162
Nie będzie polskich nazwisk

Przed Sejmem działacze litewskiego ruchu „Sąjūdis” zorganizowali pikietę przeciwko ustawy o pisowni polskich nazwisk Fot. ELTA

Rządowy projekt ustawy pisowni nazwisk dopuszczający, między innymi, pisownię polskich nazwisk w paszportach, litewski Sejm wyrzucił do kosza.

Z kolei niemal jednogłośnie przyjął natomiast w pierwszym czytaniu alternatywny projekt litewskich nacjonalistów, który dopuszcza wprawdzie pisownię w litewskich paszportach nazwisk w języku oryginalnym, lecz jako odpłatny wpis nieoficjalny.

— Jest to porażka na zachodnim froncie — powiedział po głosowaniu przewodniczący sejmowego Komitetu Spraw Zagranicznych poseł Emanuelis Zingeris. Dodał też, że Litwini powinni wspierać litewskość w inny sposób niż ograniczając prawa mniejszości narodowych.

Jeszcze przed głosowaniem konserwatywny poseł Mantas Adomėnas apelował do swoich kolegów, żeby nie odrzucali rządowego projektu.
— Jestem w czwartym pokoleniu wilnianinem i z opowieści dziadków wiem, w jaki sposób byli prześladowani z powodu swojej narodowości w okupowanym w okresie międzywojennym Wilnie. Nie czyńmy jednak tego samego wobec naszych polskich współobywateli. Podejmując decyzję, kierujmy się standardami europejskimi oraz prawa międzynarodowego. Nie bądźmy rządni zemsty — apelował poseł.

Ten apel nie został jednak usłyszany. Większość posłów poparło tych, którzy histerycznie agitowali, że liberalizacja pisowni nazwisk stanowi zagrożenie dla języka litewskiego, że grozi repolonizacją i w ogóle sprowadza Litwę do posłusznego wykonawcy polskich żądań.

Przeciwko rządowemu projektowi ustawy głosowali głównie posłowie największej w Sejmie frakcji konserwatystów premiera Andriusa Kubiliusa, co wskazuje, że obecny rząd nie ma poparcia nie tylko wśród koalicjantów, ale nawet swojej frakcji. Niemniej przeciwko tej ustawie głosowało albo wstrzymało się od głosów również większość posłów frakcji zarówno koalicji rządzącej, jak też partii opozycyjnych.

Wśród przeciwników (wstrzymał się od głosu) pisowni polskich nazwisk znalazł się minister spraw zagranicznych poseł Audronius Ažubalis. Również lider Partii Wskrzeszenia Narodowego poseł Arūnas Valinskas głosował przeciwko rządowemu projektowi, mimo że jeszcze niedawno będąc przewodniczącym Sejmu, deklarował swoje zaangażowanie w rozwiązanie problemu pisowni polskich nazwisk.

Wśród zdecydowanych przeciwników pisowni nazwisk mniejszości narodowych znalazła się zdecydowana większość posłów największej opozycyjnej Partii Socjaldemokratów z jej liderem Algirdasem Butkevičiusem na czele.

Również większość obecnych na sali posłów Partii Chrześcijańskiej oraz Partii Pracy, jak też grupy posłów niezrzeszonych głosowało przeciwko liberalizacji pisowni nazwisk.

Głosowali przeciwko i posłowie opozycyjnej Partii Porządek i Sprawiedliwość (w sejmowej frakcji tej partii są i trzej posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie), którzy w większości opowiedzieli się za odrzuceniem rządowego projektu. Z 30 posłów głosujących za uchwaleniem ustawy, największe poparcie doczekała się ona ze strony Ruchu Liberałów, którego posłowie prawie jednogłośnie (przy jednym wstrzymaniu się od głosu) poparli rządowy projekt.

— Nie spodziewałem się innego wyniku głosowania, ale chciałbym najpierw podziękować kolegom, którzy odważyli się głosować inaczej niż większość. Wybrali oni kierunek prozachodni, bo dzisiejsze głosowanie było właśnie wyborem między Zachodem a Wschodem. Niestety, większość wybrała kierunek wschodni — powiedział po głosowaniu poseł AWPL Jarosław Narkiewicz.

Tymczasem większość parlamentarna była niemal jednogłośna wobec alternatywnego projektu o pisowni nazwisk, który przygotowali posłowie o poglądach nacjonalistycznych — Gintaras Songaila i Rytas Kupčinskas z frakcji Partii Konserwatywnej premiera Andriusa Kubiliusa. Projekt ten dopuszcza pisownię nazwisk w języku oryginalnym w litewskim paszporcie, ale na dodatkowych stronach w rubryce „inne wpisy”. Taki zapis, zgodnie z projektem ustawy nie będzie miał żadnej mocy prawnej. Co więcej, osoba, która będzie chciała mieć zapisane swoje nazwisko w języku oryginalnym, będzie musiała udowodnić swoją prośbą „materiałem źródłowym” oraz uiścić dodatkową opłatę.

Zdaniem jednego z autorów projektu, posła Gintarasa Songaily, takie rozwiązanie jest kompromisowe między projektem rządowym a orzeczeniem Sądu Konstytucyjnego, który wyjaśnia, że oficjalne wpisy w litewskich dowodach muszą być zapisywane w języku urzędowym, czyli litewskim.

— Ten projekt jest kompromisowym, gdyż dopuszcza pisownię nazwisk mniejszości narodowych — oświadczył poseł Songaila. Stwierdził też, że proponowane rozwiązanie jest całkowicie zgodne z prawem międzynarodowym oraz z Traktatem Polsko-Litewskim.

— Jest ono oparte na łotewskim rozwiązaniu, które wytrzymało próbę sądów. Również Polska nie ma do niego zastrzeżeń, chociaż na Łotwie również mieszkają Polacy w zwartych skupiskach — argumentował Songaila. Poseł stwierdził też, że uchwalenie tego projektu pomoże rozwijać „realną” współpracę polityczną i gospodarczą z Polską, która „dziś toczy się w zaciszu gabinetów”.

Głosowanie nad tym projektem pokazało, że Songaila nie musiał wysilać się w argumentacji, gdyż z obecnych na sali posłów aż 75 poparło projekt w pierwszym czytaniu, zaś 10 posłów wstrzymało się od głosu.

Przeciwko projektowi Songaily-Kupčinskasa byli jedynie trzej posłowie AWPL.

— Jest mi wstyd za moją ojczyznę Litwę — po głosowaniu powiedział dziennikarzom poseł Michał Mackiewicz, prezes Związku Polaków na Litwie. Mimo tego, poseł zaznaczył, że wczorajsze głosowanie nad rządowym projektem nazwał „dużym krokiem na przód” i podziękował premierowi oraz 30 posłom, którzy poparli rządowy projekt o pisowni nazwisk. Wyraził też nadzieję, że w przyszłości problem pisowni nazwisk zostanie jednak rozwiązany zgodnie z oczekiwaniami mniejszości narodowych.

— Chciałbym podziękować premierowi. Chociaż społeczeństwo litewskie nie jest jeszcze dojrzałe do takiej ustawy, niemniej został zrobiony duży krok na przód. Jest zrozumienie, że należy podążać w kierunku, w którym podąża Europa. To rozumie już 30 osób w Sejmie. Ubolewam, że większość wciąż nie rozumie tego — powiedział dziennikarzom poseł Mackiewicz.

Z kolei alternatywny projekt prezes ZPL określił jako antyeuropejski i antydemokratyczny.

— Wygląda na to, że we wstępie tego projektu zabrakło jeszcze „Litwa dla Litwinów” albo „Juden raus” lub coś podobnego… Nie tędy droga — powiedział poseł Mackiewicz.

Jak już pisaliśmy, po decyzji Sądu Konstytucyjnego w sprawie polskich nazwisk w październiku 2009 roku, sprawa pisowni polskich nazwisk od kilkunastu lat jest papierkiem lakmusowym prawdziwych litewskich intencji w relacjach dwustronnych z Polską.

Toteż niechęć litewskich elit politycznych do rozwiązania tego problemu odzwierciedla w zasadzie ich podejście również do bardziej drażliwych spraw jak np. zwrot ziemi czy też problemy szkolnictwa polskiego.

Wczorajsza i wydaje się ostateczna decyzja Sejmu w sprawie pisowni nazwisk wróży, że w rozwiązaniu pozostałych sprawach polska mniejszość nie może już liczyć na przychylność litewskich władz.


WYNIKI GŁOSOWANIA W SEJMIE

Frakcja Za Przeciwko Wstrzymało się
Partia Pracy 1 5 4
Partia Porządek i Sprawiedliwość 9 5 3
Partia Chrześcijańska 7 2
Ruch Liberałów 9 1
Związek Liberałów i Centrum 1 1
Partia Socjaldemokratów 1 3 8
Grupa posłów niezrzeszonych 1 5
Partia Wskrzeszenia Narodowego 2 2
Związek Ojczyzny–Chrześcijańscy Demokraci 8 11 15
RAZEM 30 38 36

162 odpowiedzi to Nie będzie polskich nazwisk

  1. Talmantas mówi:

    “Z kolei niemal jednogłośnie przyjął natomiast w pierwszym czytaniu alternatywny projekt litewskich nacjonalistów, który dopuszcza wprawdzie pisownię w litewskich paszportach nazwisk w języku oryginalnym, lecz jako odpłatny wpis nieoficjalny.”

    Taka ustawa “nacjonalistow” juz dziala w Lotwie i jest przedstawiana przez UE jako wzorowa.

  2. Kmicic mówi:

    czyli zakaz odzyskania prawdziwego , jedynego pelnoprawnego nazwiska i imion. Zadziwiajaca jest prawie 100% jednomyslnosc litewskich poslow glosujacych przeciw prawu do wlasnego nazwiska. Czyli w sejmie nic nie przejdzie . pozostaly wylacznie instytucje miedzynarodowe. Zreszta moze i dobrze, gdyby uznano nazwiska przedstawiano by ten fakt jako olbrzymi sukces demokracji. A nazwiska to przeciez wazny, ale tak naprawde marginalny problem.

  3. piotr mówi:

    Myślę, że Polacy powinni zainicjować akcję nieposłuszeństwa obywatelskiego. Powinni ignorować szowinistyczne ustawy, między innymi zaprowadzając polskie nazwy ulic. Nawet warto upowszechnić tabliczki z polskimi nazwami. Przykładowo zawieszając tabliczkę uwaga zły pies i tym podobnie. To może śmieszny przykład, ale chodzi generalnie o przeciwstawienie się szowinizmowi litewskiemu.

  4. obserwator mówi:

    Polska powinna się wycofać z wszelkich wspólnych inicjatyw, stanąć z boku i chwile poczekać. Litwa ma już założoną pętle na jaja przez Gazprom,E.ON,Rosnieft i UE (nakaz wyłączenia Ignaliny), i tylko patrzeć jak zacznie cienko śpiewać.
    Wtedy można przystąpić do ustalenia warunków współpracy.

  5. Czesiek mówi:

    To wielka przegrana LR w drodze do tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, to równia pochyła po której Litwa będzie się staczać a Polsce pozostanie rola biernego obserwatora tej antycznej tragedii.
    Dzisiejszy pobyt i rozmowy Prezydenta Kaczyńskiego wyjaśniły,że jesteśmy po różnych stronach barykady i o żadnej współpracy nie może być mowy, nawet Kaczyński to zrozumiał.
    Niestety, przegrana Litwy, nie jest wygrana Polski. W tej rozgrywce zwycięstwo jest po stronie Rosji.

  6. Ciekawy mówi:

    Tego tam “Mantas Adomėnas” powinni w gablocie wypchanego umieścić jako niezwykle rzadki egzemplarz “Litewskiego-Wilnianina” z korzeniami, a nie litewskiego kolonisty-osadnika

  7. franek mówi:

    do Kmicic

    Niestety, masz absolutna rację. Przytaczam fragment dłuższej wypowiedzi Polaka z Wileńszczyzny otrzymany dzisiaj:

    Nazwiska, to nie jest najgorsze. Nastepuje reorganizacja oswiaty, polskie szkoly pojda pod “topor”. Dzieciaki masowo pojda do litewskich szkol! Najwazniejsze, ze wszystko, co sie dzieje na Litwie nikogo nie obchodzi ani w Europie, ani w Polsce

    No i co mam odpisać po dzisiejszej wizytce naszego prezydenta ?

  8. ted mówi:

    wyglada na to,ze Litwini beda jesc trawe ale do lozek pojda spac,z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku.Europa!-brzmi jak kiepski dowcip..

  9. Jonas mówi:

    Brawo. Jiesczie Litwa nie zginela póki my żyjemi.

  10. Cenzor Carski Walter mówi:

    Co ja mogę powiedzieć. Dali tym nam ostateczną odpowiedź, jak Żydzi Bogu ze Świętym Szczepanem.

  11. pšv mówi:

    Fajne foto! To już nie buraki czerwone od pracy na słońcu- to BLADZI z wysiłku ratowania lietuwisskości.

  12. piotr mówi:

    Jonas,
    a kiedy badałeś sie ostatnio? Cieszyć się z upokarzania obywateli, tylko dlatego, że są innej narodowości niż “Uebermensche” mozec tylko zdegenerowany osobnik.

  13. bobi mówi:

    Czyżby ten mały narodzik tak bał się dominacji polskiej kultury, że broni się nawet w tak absurdalny sposób? W jakimś sensie to nam Polakom powinno schlebiać, jednak we mnie budzi niesmak.

  14. Kazimierz mówi:

    Wczorajsza decyzja sejmasa w sprawie pisowni nazwisk wydaje się być kolejną prowokacją skierowaną już nie tylko w stronę Polaków na Litwie ale i bezpośrednio w Polskę.
    Powiem szczerze,że jednogłośnie przyjęty w pierwszym czytaniu projekt ustawy bardzo mnie zdziwił, bo świadczy o zupełnym braku instynktu politycznego we władzach Litwy i jest świadectwem obłąkańczego nacjonalistycznego uniesienia władz jak i społeczeństwa. Przebudzenie z tej nacjonalistycznej histerii nadejdzie wkrótce i będzie bardzo bolesne, niestety, głownie dla zwykłego zjadacza chleba.
    Czy Polska może cokolwiek zrobić w tej sytuacji?
    Myślę,że tak. Polska powinna wysłać jasny sygnał do Polaków na Litwie,że ich popiera dążenia w walce o zachowanie polskości i znacząco zwiększyć celowaną pomoc finansową na szkolnictwo, organizacje, kulturę jak i również otworzyć linie kredytowe i dotacje dla małego i średniego biznesu działającego na Wileńszczyźnie.
    Polska nie może dopuścić do tego,aby ofiarami i zakładnikami konfliktu polsko-litewskiego byli Polacy na Litwie.

  15. krzysztof mówi:

    Ohyda, ohyda i jeszcze raz ohyda !
    Zabraniać ludziom pisania swoich nazwisk we własnym języku ! To jest mentalność właścicieli niewolników. Państwo litewskie uważa, że każdy obywatel jest jego własnością. Ma prawo narzucać mu nazwiska, imiona, język itd.
    To są przecież troglodyci mentalni. W dłuższej perspektywie i tak przegrają swoją batalię, bo albo będą zmuszeni do zastosowania cywilizowanych standardów (bynajmniej nie łotewskich) albo połknie ich Rosja.
    Tertium non datur.

  16. RB mówi:

    a mostów energetycznych, gazowych, połączeń drogowych i kolejowych się zachciewa… 😉

  17. pse pse mówi:

    Komentarz usunięty.

  18. krzysztof mówi:

    Do 16 : Bo taki mają kaprys.

  19. pruss mówi:

    post 9 i 16 jak zwykle sluzbowo wiec panom dziekujemy.My i tak nasze nazwisko bedziemy po polsku je pisac jak chcemy tylko kwestia czasu i uwazajcie abyscie przez glupich ludzi nie stracili suwerennosci. Oni urzadzaja litwinom igrzyska a z milosci do kraju litewskiego nabijaja sobie kase – rozradli 1mld Euro a glupki ich wybieraja

  20. apocalipsa mówi:

    to ruch teraz po naszej stronie….a więc co, wniosek do UE o usunięcie litwy z Rady Europy, to na dobry początek!!!!

  21. Cenzor Carski Walter mówi:

    Gdyby w Białorusi nie było takiej władzy raczej wołałbym Wilno widzieć tam niż na Litwie. Coś w rodzaju BNR. A dalej wystarczałoby szengenu.

  22. Piotrek Trybunalski mówi:

    rzucili Polakom ochłap i jeszcze kiażą za niego płacić, wstyd…

  23. apocalipsa mówi:

    przypominam, że Polacy w okupowanym przez hitlerowców GG mieli nazwiska wpisane w “kennkracie” w ORYGINALE, a nie zgermanizowane, to juz pierwszy krok do faszyzacji litwy.

  24. wiktor mówi:

    no, smutno, glupota ludzka po raz kolejny zwyciezyla… co dalej? Dalej coraz mniej obchodzimy Polske i litwini widza w nas dobrych pod warunkiem, ze sie zlitewszczymy. Moze jakas repatriacja by sie przydala?

  25. Paweł mówi:

    Czy na Litwie można mieć podwójne obywatelstwo ? Jeżeli można to Polski paszport załatwiłby sprawę pisowni polskich imion i nazwisk 🙂 skoro piłkarze mogą szybciutko otrzymać polskie obywatelstwo nie mając z Polską nic wspólnego to tym bardziej Polacy :)niedługo będą wybory w Polsce osobiście bardziej martiłbym się o polskie szkoły

  26. paweł z polski mówi:

    A ja myślę że dobrze się stało.Polacy w polsce zobaczyli jacy są litwini.Widzę to po moich kolegach, dla których litwa kojarzyła się z szalonymi kierowcami tirów i Mickiewiczem, bratnim narodem.Teraz inaczej patrzą na litwinów.Widac to również na forach jak zmienia się stosunek polaków do litwinów.Nazwiska są ważne ale najważniejsza jest oświata i zwrot ziemi.Kaczyński to ostatni prezydent który wierzy jeszcze w współprace strategiczną.Kiedy dojdzie do władzy Tusk sentymenty się skończą.Nie będzie żadnego połączenia energetycznego ani gazowego.Polska poprostu dokładała by do tego interesu.Pozdrawiam wszystkich rodaków z Litwy.

  27. Jacek z Poznania mówi:

    Upór w zabranianiu oryginalnej pisowni nazwisk świadczy o małosci ducha i kompleksach Litwinów.Polacy,choć daleko im do ideału,nawet w czasach komunizmu oklaskiwali swego rodaka-rekordzistę świata trójskoczka Józefa SCHMIDTA i nikogo to nie raziło.Zdrowy rozsądek musi zwyciężyć.Trzymajcie się rodacy,którzy nie emigrując znaleźliście sie za granicą.

  28. Obywatel Litwy mówi:

    A ja mam Kartę Polaka, dla mnie to samy drogi dokument w którym jest prawidłowo zapisane moje imię i nazwisko.

  29. Obywatel Litwy mówi:

    W takim wypadku, pora zacząć ubiegać się o podwójne obywatelstwa.

  30. Polak ze Śląska mówi:

    Najwyższy czas zacząć odkręcać to co mają Litwini u nas.Dobierzemy sie do Puńska.Będzie wrzask,ale i tak się nam przeciez obrywa ,więc żadna to różnica.Przynajmniej wtedy będziemy wiedzieli za co i będzie jasna sytuacja.Sejm polski powinien w pierwszej kolejności wykasować wszystkie ustawy które spowodowały to,że Litwini w Polsce maja sie pod względem prawa lepiej niż Polacy na Litwie.Będzie to sprzeczne z prawem UE i traktatem z 94,ale skoro Litwini mają w d…e,to czemu my nie? Przykrecić im w Polsce śrube na maksimum.Co prawda,to zalatuje odpowiedzialnościa zbiorową,ale Litwini nie będa mieli nic przeciwko.Faszystowskie metody mają opanowane i powszechnie akceptowane.

  31. Polak ze Śląska mówi:

    Nalezy w stosunku do Litwy zamrozić postanowienia traktatu z Schengen bezterminowo bądź na kilka miesięcy.Tez będzie dym,ale uważam,ze Polska została potraktowana tak,że nie ma nic do stracenia,a sankcji nikt na nas nie nałozy.Oczywiscie Litwa odegra sie tak samo,ale nam to nie przeszkadza.To Litwini jeżdżą po auta do Niemiec,a nie Polacy.Gdyby nie to,że trzeba w sumie jechać przez nią na Łotwę i Estonię to by nam to kalafiorem zwisało,do końca świata mogliby granice zamknąć.Nas to nie dotknie,my tam i tak nie mamy czego szukać,juz sie Litwa postarała o to.

  32. Polak ze Śląska mówi:

    To będzie śmiesznie wygladało,gdy Litwini będa na granicy stać,a Rosjanie z Kaliningradu będą jechać :-))
    Niestety politycy w Polsce nie mają jaj.Nie stać ich na działania w obronie Polaków bez względu na to,jak bardzo będą sprzeczne z prawem np. unijnym podczas gdy nasi przeciwnicy to potrafią i im to w żaden sposób nie przeszkadza.

  33. logika mówi:

    Szkoda, że Sikorski odpadł, on to dla Litwy ma jaja.

  34. józef III mówi:

    Ja bym radził by spisać te nazwiska (na “nie”), wysłać do wszystkich posłów w RP i samorządowców w przygranicznych województwach – z obywatelskim zaleceniem, by na każdym możliwym formum stosowali wobec w/w Litwinów jawny ostracyzm. Tylko, kto to zrobi ? ZPL i AWPL nie wypada ! Może uruchomić jakąś porządna grupę Profesorską w Polsce prosząc o List otwarty ad jw. ?

  35. alex mówi:

    Jeżeli jako obywatel polski dostaję litewskie obywatelstwo to jak oni mi zapisza nazwisko chyba tak samo jak w polskim paszporcie?

  36. Jaro z Roztocza mówi:

    Ustawa litewskiego Sejmu jest na pewno na rękę przeciwnikom przyjaznych relacji polsko-litewskich !
    Jak sobie przypominam ostatnio pisano – też na łamach “KW” – o działaniach na Litwie rosyjskiej agentury …

  37. Cenzor Carski Walter mówi:

    Przed Sejmem działacze litewskiego ruchu „Sąjūdis” zorganizowali pikietę przeciwko ustawy o pisowni polskich nazwisk

    Bardzo dziwni ludzie. Czy tak często pikietują w imieniu obrony interestów narodu?

  38. Przed Sejmem działacze litewskiego ruchu „Sąjūdis” zorganizowali pikietę przeciwko ustawy o pisowni polskich nazwisk

    😉 Same dwudziestki widzę – dwadzieścia brakuje do setki xDDD.
    A tak na poważnie to szkoda, wielka szkoda – wstyd mi za Rząd Polski i brak jego reakcji…

  39. Piotr Fuglewicz mówi:

    Litwinie maja z Polakami ten sam problem, co Polacy z Rosjanami. Sądzą, że ci się nimi przejmują, a Polacy o nich w ogóle nie myślą. Głupota mija, szkoda polskiego honoru, ale jeszcze kilka lat i młodzi Litwini się ucywilizują i dołączą do Europy. A polski rząd mało może w tej sprawie zrobić — co ma wojnę parlamentowi litewskiemu wypowiedzieć? Najśmieszniejsza była historia z filmem o Grunwaldzie: Litwini chcieli wykazać, że Polacy trochę Litwinom pomogli, ale że to narodowe litewskie zwycięstwo. Kasa się skończyła, poszli do Łukaszenki, że Białorusini tez się niby przyłożyli, ale teraz się okazuje, że dalej kasy brakuje i być może Niemcy się do produkcji dołączą. Trzeba to po prostu przeczekać, rozum powinien kiedyś na Litwę dotrzeć. Bo na razie, jak widać mentalnie, w czasach Witolda się znajdują. Jeśli nawet rozumiem powody, to rezultat żałośnie-żenujący. Z kultura widać sobie radzą tak samo, jak z gospodarką. Dorosną, spokojnie, i to szybciej, niż myślą. Jeździłem do Wilna za komuny i potem. Komunę polskie ślady w Wilnie przetrwały, wolna Litwa zniszczyła wszystkie bardziej widoczne, my tez tak robiliśmy sześćdziesiąt lat temu na ziemiach “odzyskanych” a teraz na Śląsku chwalimy się noblistami niemieckiego pochodzenia. Po prostu są pół wieku do tyłu, ale teraz czas szybciej leci.

  40. Astoria mówi:

    To koniec wojny o polskie nazwiska. Po przegranej w Sądzie Konstytucyjnym ta kolejna wielka przegrana z parlamentem zamyka całą sprawę, prawdopodobnie na zawsze. Apele Polski czy Europy, decyzje sądów międzynarodowych – niczego nie zmienią. Litwa musiałaby zmienić konstytucję – w tym zapis o litewskim jako języku państwowym – co jest tak prawdopodobne, jak ubieganie się Songaily o Kartę Polaka.

  41. Sebastian mówi:

    Po pierwsze chcialbym poprosic o wyjasnienie w jaki sposob dokladnie polskie nazwiska sa znieksztalcane na Litwie. Czy sa one mniejwiecej pisane tak jak w Polsce z roznica niektorych znakow czy zupelnie zmienia sie ich forme dopasowujac do litewskiej gramatyki przetwarzjac jej tak dalece, ze przecietny Polak mieszkajacy w Polsce widzac takie nazwisko w zyciu nie domyslilby sie, ze ma przed soba nazwisko rodaka?
    Chcialbym odniesc sie do problemu pisowni polskich nazwisk na Litwie w swietle tego jak ta kwestia jest traktowa w USA. W Stanach Zjednoczonych nazwiska imigrantow sa dopasowywne do amerykanskiego alfabetu a wiec polskie znaki nie sa brane pod uwage, w wyniku czego wszystkie ogonki i kreseczki z polskich nazwisk znikaja na zawsze. Z drugiej jednak strony nikogo nie obchodzi fonetyczna strona nazwisk oryginalnie pisanych alfabetem lacinskim . Nie ma wiec przypadkow aby Szkutnik pisano jako Shkootnik albo Kowalczyk jako Kovalchyk. Zasady zgodnosci fonetycznej przestrzega sie tylko przy transliteracji z innych alfabetow np. rosyjskiego. W wypadku Litwy wydaje sie, ze nazwiska mniejszosci musza spelniac oba kryteria tz. musza byc “litewskie” alfabetycznie i fonetycznie. Osobiscie jako osoba mieszkajaca w USA nie mam nic przeciwko pisowni mojego nazwiska bez polskich ogonkow i mysle, ze byloby to do przyjecia na Litwie. Jednakze, nie zgadzam sie z przetwarzaniem Szaranowicza na Saranovica. A juz dodawanie litewskich koncowek takich jak (-nas) jest bulwersujace. Jedyny problem moze wynikac z tego, ze np. litera “w” nie istnieje w alfabecie litewskim i chyba w ostatecznosci mozna by ja zastapic litera “v”, jesli jednak mniejszosc Litewska w Polsce ma prawo do swoich liter (nie wiem czy tak jest) to wtedy powinno sie Polakom na Litwie pozwolic uzywac polskiej pisowni. A przy okazji, znam w Chicago wielu Litwinow i sa oni bardzo milymi ludzmi. Mam okazje co roku uczeszczac na projekcje Litewskich filmow, lubie ich chleb i sledzie, a moja zona jest Polka z Wilna. Zupelnie nie zgadzam sie z wypowiedziami podzegajacymi do nienawisci miedzy oboma narodami. Brak scislej wspolpracy miedzy Polska i Litwa jest bardzo na reke Rosji.

  42. Czesiek mówi:

    Astorio!, to nie jest koniec wojny , to jest dopiero początek i nie mam najmniejszej wątpliwości, kto w tym starciu zwycięży.

  43. Rufus mówi:

    Do Astoria, nr 40: Spokojnie… Staniecie przed wyborem, Rosja albo Polska i wtedy zaczniecie zmieniać nazwiska, nie Polaków na Litwie …a swoje własne na polsko brzmiące…

  44. Adam81w mówi:

    Proponuję nazwiska “czołowych” “polskich” polityków (przez czołowych rozumiem zajmujących czołowe stanowiska w kraju ale w sumie
    akcja może dotyczyć każdego polskiego polityka) pisać po litewsku czyli
    Radoslavas Sikorskas itd. Taka kara za brak działania w tej kwestii.

  45. Adam81w mówi:

    Astoria to nie jest żaden koniec. My nigdy nie zrezygnujemy! Polskość na Litwie będzie trwała wieczne czasy!

  46. Anonim mówi:

    Zawsze wiedziałem, że tak będzie.Litwini będą robili wszystko, aby na Litwie było jak najmniej polskości. jeżeli mogą czegoś niepozwolic polakom, to napewno to zrobią. przecierz u nich fobia na polaków.

  47. piotr mówi:

    Astoria,
    nie ma dla ciebie sauguma innych zleceń, czy też już nie ma innych, bardziej inteligentnych agentów?

  48. brat marcin mówi:

    Sebastian: kwestia ta była już niejednokrotnie wałkowana i tu na forum, i wszędzie indziej.

    Nazwiska są zlitewszczane w sumie na zasadzie widzimisię urzędnika, chociaż podobno istnieją jakieś wytyczne językowe.

    Weźmy przykład – Anna i Krzysztof Kozłowscy.

    W litewskim paszporcie mogą zostać zapisani następująco:
    Ana Kozlovski
    Ana Kozlovskij
    Ana Kozlovskaja
    Gana Kozlovski
    Ona Kozlovska etc.
    Kšištof Kozlovskij
    Kšištof Kozlovski
    Kšištof Kozlovskis

    Oczywiście, jak się urzędnikowi coś zwidzi, Kozłowski może się stać Kazlauskasem czy Kazlovskim. Jest masa przypadków, kiedy bracia mają różne nazwiska, bo różni urzędnicy im paszporty wyrabiali – w związku z tym załatwianie spraw mienia, związanych z pokrewieństwem, też jest mocno utrudnione.

    jawor: wstyd takie brednie czytać. Może najpierw poczytaj litewską Gramatykę, i zobacz, co się w niej pisze o obcych nazwach własnych. Otóż można je pisać w formie oryginalnej, z użyciem wszystkich potrzebnych znaków diakrytycznych i nie wymaga to dodawania żadnych liter do alfabetu litewskiego. Potwierdza to także litewska państwowa Komisja Języka Państwowego. Powtarzasz tylko “argument”, wymyślony dla picu przez kilku idiotów, zawsze krzyczących w litewskich mediach o szykowanych przez Polaków holokauście Litwinów.

  49. VILKAS mówi:

    To Sebastian z USA post 41.
    Bardzo racjinalne podejście do tematu.
    Dla mnie osobiście najważniejsze ,iż kwestia nazwisk zostala w końcu roztrzygnięta ,choć w niekorzystną dla nas stronę.W swietle uregulowań prawnych i alfabetu litewskiego zapis mego nazwiska
    powinien być

    Vilczynski

    wszelkie “Vilčinski” “Vilčinskas” itp sa nie do zaakceptowania

  50. krzysztof mówi:

    W związku z wypowiedzią Astorii chciałbym jasno i dobitnie wyrazić przekonanie, że prędzej czy później Litwa będzie zmuszona zmienić swoją konstytucję. To nie jest żaden koniec batalii o nazwiska, gdyż bój będzie kontynuowany przed organami europejskimi. Zapowiadają to polscy parlamentarzyści z różnych obozów politycznych. Nawet Kaczyński głupio wyszedł na tym, że Litwini zadrwili sobie z niego, odrzucając rządowy projekt ustawy w czasie jego pobytu w Wilnie.
    Konstytucja litewska ulegnie zatem zmianie, gdyż zapisy konstytucyjne oparte o nacjonalistyczne doktryny nie ostaną się w XXI wieku, zwłaszcza w tak mikrym państewku jak Litwa.
    Swoją drogą Litwini postanowili kontynuować stare tradycje smetonowskie, kiedy to Żydzi na mocy ustaw pozbawieni byli prawa posiadania ziemi, wstępu do szkoły oficerskiej oraz pracy w organach administracji publicznej.
    Wobec kontynuowania przez Litwinów smetonowskich tradycji warto przypomnieć zdarzenia ze słynnej sesji Ligi Narodów z dnia 10 grudnia 1927, kiedy to w obliczu porażających wiadomości o prześladowaniu Polaków na Litwie marszałek Piłsudski zapytał z mównicy Voldemarasa : ” La paix ou la guerre ?”. Pokój czy wojna ?
    Chcąc nie chcąc, Voldemaras odpowiedział, że pokój.

  51. pšv mówi:

    to Sebastian
    1. W nie występuje, a więc Kowalski-Kovalski
    2. Ł nie występuje, a więc Łokietek-Lokietek. Dodać też trzeba Lach-Liach.
    3. Maj-Mai
    4. RZ, CZ, SZ nie występuje, Krzysztof-Kšištof
    5. Gościewski-Goscievski lub Gošcievski lub Goščevski
    6. Szsczęsny-Ščensny
    7. podwjne litery nie występują, Anna-Ana
    8. końcówki -as, -is, -tė, -ienė urzędy proponują dodawać, ale da się od tego odmówić (o ile się ktoś zastanawia).
    9. pozostałości po rusycyzmach pozostają (o ile ktoś świadomie i uparcie się nie pozbył), a więc końcówki -ij, -aja, Jatrzęmbski- Jastržembskij, czy nawet Jaščemski. Przy wymianie paszportw na litewskie mona byo pisać jakieś podanie, coś tam płacić i mieniać formę zapisu, ale punkty 1, 2, 4, 5, 6, 7 nie.
    10. W nazwiskach postaci historycznych to wszystko występuje szerzej: Chodkiewicz-Katkevičius, Kossak-Kosakas lub nawet Kasakaitis, Radziwiłł-Radvila, Piłsudski-Pilsudskis… “Obcokrajowcom” jeszcze lepiej- Churchill- Čerčilis, Roosewelt-Ruzveltas, Dumas-Diuma, Bush-Bušas…

  52. wilniuk mówi:

    Tu nie tylko chodzi o pisanie nazwiska polskimi czy litewskimi literami. Tu chodzi o INNE nazwiska. Bielawski – to nie Beliavski, Wójcicki – to nie Voicicki, Przewoźnik – To nie Pševoznik. Przygodzki – to nie Pšigodzki.
    System graficzny języka litewskiego jest, delikanie mówiąc, niedoskonały. Nie ma litery, która by była graficznym zapisem dźwięku “l”. Dlatego literę “l”, która wymawia się jako “ł”, należy zmiękczać samogłoską”i”. Nie ma też dźwięku “y”. Litera “Y” odpowiada dźwiękowi “i”, dlatego np. wyraz “byk” dźwięczy jako “bik”. Nie ma też samogłosek nosowych. Nie ma twardego “e”, jest tylko “e” miękkie, które wymawia się w przybliżeniu jako “ie”, jeśli jest z kropką, i jako “ia”, jeśli jest bez kropki. Nie ma też wielu innych rzeczy.
    Przepraszam za ten mini wykład o litewskiej pisowni, ale to dla tych Rodaków z Polski, którzy może nie do końca zdają sobie sprawę, o co chodzi z tymi nazwiskami.

  53. Ciekawy mówi:

    Przecież dla obywateli Unii nie ma znaczenia, czy mają obywatelstwo polskie czy litewskie, a mieszkają w RL (za wyjątkiem wyborów parlamentarnych). Dlaczego zatem przejmować się zakazem podwójnego obywatelstwa w prawie litewskim? Zamiast Karty Polaka, przywrócić wszystkim byłym obywatelom II RP i ich potomkom obywatelstwo polskie

  54. Do Ciekawego – jak najbardziej 🙂

  55. Polak ze Śląska mówi:

    Bardzo wygodne jest zwalanie wszystkiego na rosyjska agenturę,niestety prawda wyglada tak,że obecnie agentura ta kompletnie nic nie musi robić.Polonofobia jest tak ogromna,że nie trzeba tam nikogo specjalnie podjudzać,płacic agenturze za wywoływanie zamieszania itp.Rosja na Litwie ma bardzo ułatwione zadanie z uwagi na podatny grunt.Nie trzeba nikomu dawać w łape.
    Made in Poland = polskie gówno tak to leciało??
    Też rosyjski agent wymyslił?To efekt snieznej kuli-ktoś puścił a ona rosnie i rozpędza sie juz sama.I nie trzeba tu było żadnego wysiłku.Nienawiśc jest tak wielka,że gdyby ta sama rosyjska agentura spróbowała na polecenie z Kremla rzecz odkręcić,to chocby władowała miliardy dolarów w te operację to nie dałoby sie tego zrobić.Możesz skomus dac kasę by nie wrzeszczał Litwa dla Litwinów,ale on będzie tak nadal myslał.

  56. krzysztof mówi:

    W stu procentach zgadzam się z Polakiem ze Śląska ( post 55). Agenci mogą skutecznie działać tylko wtedy, jeżeli mają podatny grunt. Żadni agenci rosyjscy nie odwiodą Polaków od członkostwa w NATO, chociażby zmarnowali na to połowę budżetu Federacji Rosyjskiej. W przypadku Litwy nie muszą wydawać na skłócanie z Polakami ani jednej kopiejki. Litwini mają niezwykle głęboko ugruntowane kompleksy antypolskie i nikt ich nie musi w tej materii stymulować. Rosja natomiast tylko się z ich głupoty cieszy.

  57. Polak ze Śląska mówi:

    I ta kula toczy sie juz od dawna,od 1994 co najmniej.Wtedy Litwa podpisała traktat od samego początku nie mając go pewnie zamiaru przestrzegać,chodziło tylko o to by LKitwini mieli prawa,Polacy juz nie.I tak sie stało-Litwini moga wszystko to czego Polacy NIGDY na Litwie nie będa mogli,i nikt sie nawet specjalnie nie wysila by to ukryć.
    Litwa zdaje sobie sprawę ze swojej przewagi w tym względzie.Tyle lat gnębia Polaków i co? Była jakas kara?? Żadnej.I co Polska może Litwie zrobić? Zgnębic Litwinów w Polsce? Możemy-bardzo dobre rozwiązanie tylko,że mniejszośc litewska służy litwie tylko jako tuba propagandowa do załatwiania litewskich interesów,poza tym mają ją praktycznie gdzieś.Nie uwierzę,że nazwa Puńsk gdziekolwiek sie przewija w litewskich mediach.Najwyżej raz w roku napisza o święcie patrona szkoły litewskiej.Gdybyśmy dobrali im sie do tyłków wtedy tak-owszem w w całej Litwie będzie głośno o Puńsku,ale tylko dlatego,że byłby to argument do dokopania Polakom,bo Liwtini jako tacy to im wiszą i powiewają-z tego co widzę.

  58. Polak ze Śląska mówi:

    Jesli na Litwie jest mozliwośc uzyskania podwójnego obywatelstwa to tak bym własnie zrobił.Uzyskałbym je a potem demonstracyjnie – jesli się da- zrzekł się litewskiego paszportu.Niech idzie na przemiał.Z polskim pojadę wszędzie (z wyj. USA-bo litwini wiz nie mają,ale jest to niedogodnosc do przeskoczenia,a jak wizy nie dadzą to nie.Nie będe płakał.),nazwisko w polskim będe miał tak jak trzeba,a poza tym po Europie nawet paszportu nie trzeba.Ale by było jakby wszyscy Polacy na Litwie tak zrobili i zwalili je na hałdę przed MSZ|- tem Litwy na oczach mediów(oczywiscie polskich i zagranicznych,Litwini będa cicho siedzieli,bo to jawny wstyd).

  59. ferdydurke mówi:

    do psv
    Washington-Waszyngton
    Shakespeare-Szekspir
    Voltaire-Wolter

  60. Polak ze Śląska mówi:

    Litwini boja sie popularności języka polskiego.Boja sie ,ze jak pozwolą na to wszystko,to kraj im sie w 5 lat rozleci,bo cała Litwa tak pokocha Polski,ze zapomni litewskiego i kilkanascie lat pracy pójdzie na marne.Najśmieszniejsze jest jednak to,że nie mają na to wpływu.Bo tak naprawde o tym zdecydują osobiste preferencje i spolsczenie Litwy przynajmniej na zasadzie,że oprócz litewskiego znają polski jest w sumie łatwe.trzeba tylko sprawic by Litwini sami chcieli sie polskiego uczyć i wtedy nawet kara smierci za powiedzenie dzień dobry na ulicy po polsku tego nie zmieni.
    Jak mówiłem decydują osobiste prefrencje czyli chęć do nauki.
    Garsva nie zrozumiał,ze jesli ludzie będa mieli motywacje to z własnej woli sie nauczą.Mając w d… zakazy.
    Kolega nauczył sie angielskiego oglądając telewizje staelitarną w czasach gdy nie tłumaczono jeszcze powszechnie jej programów.
    Wyobraźmy sobie kanał telewizyjny gdzie leca cały dzień super filmy-swiatowe hity-albo takie warte obejrzenia.Ale tylko po polsku.I człowiek bedzie musiał nauczyc sie polskiego,bo beznadziejnej telewizji ogladać nie chce,a porzadnej nie zrozumie.

    Ktos tu kiedyś wyjechał z tekstem o tym,że Litwini oglądali/ogladają polska telewizje typu TVN,czy Polsat czy jakos tak.Była mowa o niezłych filmach bodajze.
    I Litwin mając do wyboru kiepską swoją i lepszą zagraniczną(niekoniecznie polską) wybierze te drugą.Tak podobno robi Rosja,podobno radio rosyjskie jest bardzo popularne.No,ale tam lata “okupacji” zrobiły swoje,język znają,a same hity lecą to i słuchają.

  61. Polak ze Śląska mówi:

    Naprawde jestem ciekaw gdyby w Wilnie otworzyć salon z Cyfrowym Polsatem. Sklep i punkt obsługi kasowej jednoczesnie.(ewentualnie przelewy przez internet).Ile by talerzy sprzedali z pakietami programowymi.
    Oczywiscie sporo,bo polaków w rejonie sporo,ale ile RDZENNYCH Litwinów by sie pokusiło.
    A słyszałem tu takie głosy,że byliby i tacy.
    Szkoda,że KW nie zrobi takiej ankiety.Ciekawe czy wyniki by zaskoczyły.Mnie ta kwestia ciekawi.Liczba osób chętnych i rozkład narodowościowy,ilu polaków by wzięło i ile Litwinów np.

    “Gdyby na terenie Litwy powstały punkty sprzedaży polskiej telewziji satelitarnej to czy dokonałbys zakupu takowej?”

    -Jestem Polakiem,ale mnie to nie interesuje

    -Jestem Litwinem i mnie to nie interesuje

    -Jestem Polakiem i byłbym zainteresowany

    -Jestem Litwinem i byłbym zainteresowany

    Ciekawe co by wyszło,ale tu zagladają raczej Litwini znający polski,niemniej wyniki tez byłyby ciekawe.
    A nuz Garsva by sie załamał 🙂

  62. Polakowi ze Slaska mówi:

    herszt antypolskosci soviecki “profesor za zaslugi” bez habiltacji muzykolog sredniej klasy lansbergis dobrze opanowal jezyk polski. A jest wyjatkowo polakozerczy.
    Znam rodzina mieszana na Litwie, dzieci dobrze znaja jezyk polski, chociaz uczeszczaly do szkoly litewskiej, i teraz jedno z dzieci staje sie coraz bardziej antypolskie

  63. marek mówi:

    Piotr Fuglewicz
    “Ale jeszcze kilka lat i młodzi Litwini się ucywilizują i dołączą do Europy. Trzeba to po prostu przeczekać, rozum powinien kiedyś na Litwę dotrzeć (…) my tez tak robiliśmy sześćdziesiąt lat temu na ziemiach “odzyskanych””.

    Sorry, ale trudno się z tym zgodzić. Problem w tym, że antypolonizm tkwi w istocie litewskości. Bycie Litwinem (Lietuvisem) w istocie oznaczało odcięcie się od tego wszystkiego, co niosła kultura polska. To było zaprzeczenie wspólnej wielkiej historii, wspólnoty religijnej i kulturowej.
    Skoro litewskość właściwie neolitewskość) tworzyła się w opozycji do polskości, a wręcz jako ucieczka przed polonizacją w rozumieniu językowym, bo to był ostatni element różniący chłopa ze Żmudzi od chłopa z Podlasia, to w efekcie musiała ono nie tylko, że to wspólne dziedzictwo odrzucić, ale jeszcze na każdym etapie swojego istnienia musiała i musi strzec czystości litewskiej przed polonizacją. To, m.in. odróżnia Litwinów od Irlandczyków, którzy nie odrzucili języka angielskiego.
    cd.

  64. trochę luzu mówi:

    odsyłam do klasyki: http://www.youtube.com/watch?v=rlWGQOdcijs&feature=related

    Dzien Świra – Skąd Litwini wracają?

    🙂 “… tam z litwinami” na 0,56 sekundzie

  65. Czesiek mówi:

    Znam etnicznego Litwina w Kownie , który powiedział, że mając dobrą szkołę polską w Kownie nawet chwili nie zastanawiałby się,żeby posłać tam swoje dzieci, inna sprawa,że Polskę zna dobrze i żyje z handlu z Polską.

  66. Adam mówi:

    Polska powinna postawić na współpracę z Rosją. Litwini Polaków nie lubią i obawiają się Polski. Nikogo nie można zmuszać do życia w przyjaźni. Bardzo to przykre, ale co zrobić?

  67. Polak ze Śląska mówi:

    Do 64
    Trochę luzu to nie w tamtym kraju.Za 10 minut twój post będzie cytowany w najpowazniejszych litewskich mediach na dowód patologicznej nienawisci Polaków do Litwinów co uzasadnia patologiczną nienawisc Litwinów do Polaków.Oczywiście nawet gdyby tam było nie “ch.. z Litwinami” a “kochamy naszych braci Litwinów” efekt byłby ten sam i nienawidzono by nas w tym samym stopniu,ale zawsze to dodatkowy argument.A Litwini są zakompleksieni na maksa i każdy tekst typu:”Litwini są be” przeżywają jak żaba ciążę,na pograniczu ogólnonarodowej histerii.Za cos takiego moga nam podpalic ambasadę.Pamietaj,ze tylko Litwin ma prawo kląc na Polaków.Jak Litwin Polakowi przebije opony to dobrze,bo tak ma po prostu być,ale jak to zrobi Polak to jest to przykład obsesyjnej nienawiści Polaków do Litwinów ,której mozna przeciwstawić tylko czystą narodowościowo tkankę narodu litewskiego,powstałą poprzez masową depolonizację Polaków,którzy-notabene-wciąż upieraja się przy tych idiotyzmach,że są Polakami(podczas gdy sa tylko spolszczonymi Litwinami),wypierając sie swoich czysto litewskich korzeni.

  68. ZAGŁOBA mówi:

    Widać, że Litwiwni leczą swoje kompleksy na Polakach. Te wszystkie antypolskie działania to paranoja w czystej formie. Przydałby się im dobry psychiatra. Myślę, że będzie nim Unia i dobrze, że polscy politycy ze wszystkich partii są zgodni co do tego, aby sprawę jawnej dyskryminacji Polaków na Litwie mocno postawić w unijnych instytucjach. Litwini muszą zrozumieć, że jeśli chcą stosować metody faszystowskie to nie w Unii.

  69. Polak ze Śląska mówi:

    Niemniej pod światłym kierownictwem pana G,i przy poparciu wszystkich wazniejszych instytucji litewskich z Sejmem na czele składajacym sie z 100% wiernych synów partii,ludzi rozumiejacych skalę zagrozenia i trzymających ręce na sterze, gotowych w każdej chwili na zmiane kursu na jedynie słuszny i właściwy w przypadku jego odchylenia w niewłaściwą stronę,nic-żadne trockistowsko-bucharinowskie knowania nie będą w stanie zepchnąć pociągu z napisem Litwa z torów którymi podąża on w kierunku światełka w tunelu eee znaczy w kierunku świetlanej przyszłości,którą jest Zwiazek Socja….eeee znaczy którą jest w 100% niepodległa i wolna (od Polaków) Litwa. 🙂 🙂 🙂 🙂

  70. Polak ze Śląska mówi:

    EDIT:no może nie w 100% 🙂
    Ale to co jest i tak wystarcza 🙂

  71. Polak ze Śląska mówi:

    I na tym polega problem.
    Bo ten pociąg to w zasadzie parowóz.Maszynistą jest premier, a pan G sypie w nim węgiel do kotła.
    A nasypał go juz tyle,ze cały ten skład za bardzo się juz rozpedził.
    Liwtini natomiast siedzą w wagonach,najwyraźniej nie wiedząc dokąd ten pociag w ogóle zmierza i bojąc sie z niego wyskoczyć.
    Dokąd ten pociag zmierza wie jedynie maszynista i palacz bo też i widzą więcej.Litwin w wagonie nie widzi nic, bo też i w tunelu nic nie widać.Nie wie więc ,ze za tunelem roziąga sie przepaść i kończą sie tory.Czy maszynistę stać będzie na to by zdjąć rękę z wajchy z napisem “przepustnica” i pociagnąć za drugą z napisem “hamulec” zanim cały skład zwali się w przepaść??
    Tunel jest krótki,czasu mało,a szybkość za duża.Decyzja o hamowaniu musi więc zapaść teraz.

  72. wiktor mówi:

    No cóż, skoro nie możemy pisać swe nazwiska w języku ojczystym, a musimy pisać je po litewsku, to może zacznijmy pisać nazwiska tych wszystkich “apostołów litewskości” poprawnie po polsku. Np.:
    Piotrek Grażul
    Kazik Uoka
    Antoni Waliński
    Juliusz Wesełka

    jak propozycja? 🙂

  73. wilniuk mówi:

    Do ferdydurke:
    Jest takie rosyjskie powiedzenie: Nie mieszaj Bożego daru z jajecznicą.
    Te przykłady z Szekspirem, Waszyngtonem i Wolterem – to zupełnie z innej bajki. Te osoby (i wszelkie inne, których nazwiska są tradycyjnie spolszczone),miały w swoich papierach nazwiska oryginalne. I do dziś przeszły do historii pod własnymi nazwiskami, bez względu na to, jak w jakich krajach ich nazwiska były, czy też są pisane. Nikt im nie odebrał ich własnych, oryginalnych. Natomiast Litwini bezprawnie odbierają od nas nasze nazwiska,nazwiska naszych ojców i dziadów, zlitewszczając je w naszych dowodach osobistych
    Poza tym zgodnie z zasadami pisowni polskiej obecnie obce imiona i nazwiska nie są już spolszczane.

  74. Lech mówi:

    Prowincjonalizm Litwy!
    Pisałem kiedyś o tym jak nas przyjęto w Wilnie (bardzo źle, hotele oszukiwały). Było to dla mnie dużym zaskoczeniem.
    Niestety, na Litwie czegoś niektórzy nie pojmują. Takie działania nie przysporzą Wam przyjaciół …

    Lech z Lublina

  75. Margo mówi:

    Do Polakow z Polski
    Podwojne obywatelstwo na Litwie daje sie tylko w wyjatkowych przypadkach. Jezeli masz inne obywatelstwo i chcesz dostac litewskie, to musisz sie zrzec poprzedniego, a wiec nie mozemy wziac polskiego, a i rzad Polski nie kazdemu to obywatelstwo daje

  76. Polak ze Śląska mówi:

    Trzymając się terminologii kolejowej można jeszcze spróbować uratować sytuacje “odczepiając lokomotywę” od składu . Poświęcić maszynistę i palacza, ale może dzięki temu wagony pozbawione napędu same się w porę zatrzymają . A lokomotywa?? No cóż . Pójdzie w przepaść . Zresztą i kiepska to była lokomotywa . Litwę stać na znacznie lepszą. Tylko komu w wagonie “Litwa” starczy odwagi aby iść na przód i ją odczepić .

  77. marek mówi:

    cd.63
    W efekcie jakiekolwiek ustępstwo na rzecz Polaków jest traktowane jako wymierzone w litewskość, a tym samym, jako zdrada. Na to jeszcze nakłada się syndrom Wilna, które Litwini otrzymali prawem kaduka od dwóch totalistów; polska mniejszość jest traktowana tam jako żywe potwierdzenie tego faktu. Taki jest generalnie obraz klasy politycznej, czego dowodnym przykładem było wczorajsze głosowanie.
    Niestety nic nie zapowiada, że będzie inaczej. Społeczeństwo jest indoktrynowane od przedszkola, o polskim zagrożeniu, o polskim bałaganie i nieodpowiedzialności. Nawet otwarcie się Litwy na świat niewiele zmienia, bo Litwini są dość dobrze impregnowani na nowinki ze świata. Resztę załatwi bieda, która w najlepszym razie rodzi obojętność na krzywdy innych, a w najgorszym agresję przeciwko obcym.
    Dlatego nie ma co liczyć na zmianę postawy strony litewskiej. Czekamy 20 lat i jeśli są jakieś zmiany, to raczej na gorsze niż na lepsze. Nasze niezdecydowanie, nasze robienie dobrej miny do złej gry (vide Pan Prezydent Kaczyński, czy Pan aspirant na Prezydenta – Komorowski), tylko ośmielają litewskich szowinistów do przykręcenia śruby. A ich cel jest prosty: zdepolonizować co się da

  78. VILKAS mówi:

    To psv – post 51

    Jest zakaz stosowania liter nie istniejących w litewskim alfabecie
    więc skoro jest w nim “r” ,”s” “z” to czemu nie można zapisać Krzysztof ,albo skoro jest n to czemu nie mozna Anna 9nie ważne ile razy uzyte

  79. Lenkijas mówi:

    http://www.youtube.com/watch?v=rlWGQOdcijs&feature=related

    Tak, a ostatnie wersety dialogu :
    “Huj tam z Litwinami” obrazują chyba najlepiej co czujemy w Polsce.

    Nie sobie uchwalają albo nie uchwalają, niech sobie nawet Batorego (Węgra) nazywają Batorusem !
    A nam to w Polsce totalnie zwisa.

    Każdy pracuje na swój rachunek (wizerunkowy ma się rozumieć).

  80. pšv mówi:

    to Vilkas
    Przeżyłem to na własnym nazwisku. Na pytanie “czemu” w 1993 r. usłyszałem w USC “nėra lietuvių abėcėlėje raidžių CėZė ir mūsų įstatymai neleidžia taip rašyti” (nie ma w alfabecie litewskim liter CeZet i nasze ustawy nie pozwalają tak pisać). Na moje oświadczenie, że nie mam absolutnie nic przeciwko temu, że Litwini będą czytać moje nazwisko jako “***viciezie” zamiast “***wicz”, odpowiedź była niewyraźna, pełna odnośników do “Jedinstwa”, masakry przy wieży telewizyjnej, marszu Żeligowskiego i innych dalekich od gramatyk rzeczy. O tym, że kombinacja “CZ” stanowi zagrożenie litewskości, litewskiej państwowości i zdolnościom seksualno-rozródczym typowych Litwinów i w ogóle songajłów wtedy jeszcze nie wiedziałem.

  81. Litwin mówi:

    Mnie wyglada na to ze Litewska prawica (Songaila, Kupcinskas i co.)to agentura Rosijskiego bezpieczenstwa. Taka sama situacia byla i z Tautininku partija w 1920-1940.

  82. pšv mówi:

    A mnie się wydaje, że songajły i kupczinskasy – to są Litwini właśnie. Typowi, rasowi, choć ty ich klonuj! Standart antropologiczny, etalon genetyczny, wzorzec mentalny! Quintessentia lietuvisskości! Jasność znicza pogańskiego, dąby wśród puszczy, kmin na skorynce czarnego chleba, mucha w bursztynie, oczko w głowie, wrzód na tyłku….

  83. Adam mówi:

    Litewscy posłowie największą krzywdę robią państwu litewskiemu. Litwa i tak jest już postrzegana jako kraj nacjonalistyczny, teraz dokładają kolejną cegiełkę do tej opinii. Sojusz Polski i Litwy, jest bardziej potrzebny Litwie. Polskie samoloty F-16 latają nad państwami bałtyckimi, chroniąc te państwa w ramach NATO. Ale ważniejsze są własne kompleksy i uprzedzenia. Róbcie tak dalej, tylko później się nie zdziwcie…

  84. Polak ze Śląska mówi:

    Litwe mozna ustawic idąc po bandzie i np. na miesiąc czy trzy granicę permanentnie zamknąć dla wszystkich,tranzyt nie tranzyt z Litwy bezposrednio czy przez Kaliningrad-koniec.Wiem,ze mi łatwo mówić,bo np. sklepiki i markety zarabiają na Litwinach,ale i tak bym sie nie zawahał przed podjęciem takiej decyzji bez względu na to jak by mnie za to przeklinali.Bo kara UE nic nie da.Sankcji nie nałożą,a finansowymi sie nie przejmą,zbiorą po 10 centów od łebka i kara zapłacona.Nie odczują tego.Żeby litwa zaczęła honorowac umowy potrzebne jest uderzenie od dołu.Tak dowalić zwykłym litwinom finansowo,żeby sami ustawili swoje władze.Tak,zeby Garsva bał sie wyjść na ulicę nie ze strachu przed Polakami a przed swoimi.
    Byłoby to troche niesprawiedliwe,bo nie wszyscy Litwini sa tacy,ale nie mają odwagi sie postawić i zmienic na lepsze.Od 94 roku Polacy prawie na kolanach błagają o to co im sie prawnie należy.I nie dostali.A jak wreszcie z kolan wstali to minister sprawiedliwości Litwy (bo chyba to był on) mówi,że ustawa nie przeszła,bo Sejm uznał to za próbę przymusu i sie postawił.Normalnie ubaw po pachy.A jakby przymusu nie było to ustawa by przeszła co!?
    Ta ustawa nie przejdzie czy ten przymus będzie czy nie,bo to jest litewska racja stanu.Wykończyc Polaków za wszelką cenę.

  85. Wilk mówi:

    wiktorze chyba nie, bo nigdy nie zechce by moi bliscy mieli upodobnic sie do zakompleksionych, zadufanych w sobie … kazdy sobie dopisze. XXI wiek. szkoda ze malo ale jest wsrod ich i przwdziwych patriotow tej ziemi. to ze Polska powinna na Taaaki gest wobec Prezydenta Polski odpowiedziec jednoznacznie to fakt i zadnych tam skrupulow. mielismy tu na Wilenszczyznie i wieszatiela, i nisicieli idei wielkiego raichu, i komunistyczne przuszle szczescie zostalismy Polakami. Trza pracowac a te zlodziejaszki sami se dolki kopia i juz sa na skrajku jamy. i tylko z pomoca takich ponasow to moga zrobic powazny krok NAPRZOD.

  86. Grunwald mówi:

    może ktoś z internautów wileńskich opisze przypadek, czy starał się o odzyskanie-nadania obywatelstwa polskiego z zachowaniem kobylastego!!!!

  87. Bobas mówi:

    Szczerze mówiąc, też już zacząłem mówić, że beznadzieja, że nic się tu nie zmieni. Jednak przeczytałem interesujący artykuł i być może jeszcze bardziej interesującą dyskusję:

    politologas.lt/2010/03/24/del-%E2%80%9Elenkisku%E2%80%9C-raidziu

    (nie wiem, czy ten link zadziała…)

    Tam się udzielał (ale ładnie dostał po pysku) tutaj też nam dobrze znany osławiony “naukowiec, znawca Łotwy”. Kto zna litewski – interesującej lektury.

    Jednak jest nadzieja, że młodzież (przynajmniej niektóra) myśli już inaczej, aniżeli dinozaurowie z epoki smetonowskiej.

  88. wrocławin mówi:

    Do post. 84:
    Zgadzam się, że konieczne są nietypowe działania wobec Litwy jeśli dotychczasowa polityka: miłości, bicia się w piersi, niesienia kaganka demokracji oraz język dyplomacji zawodzi. Jest też potrzebna jakaś forma obywatelskiego sprzeciwu, w samej RP, wobec całego naszego, polskiego establiszmentu politycznego, bez wyjątku. Chodzi o pokazanie naszym zatroskanym o losy całego świata politykom, że ich obowiązkiem ponadpartyjnym jest wspieranie i obrona polskości. Wspieranie tych, którzy pozostali w przedwojennych wschodnich województwach II Rzeczpospolitej (i dalej). Bez z tej oddolnej presji, wywieranej przez nas wyborców na polityków, nie są oni w stanie podjąć stanowczych i nietuzinkowych działań.

  89. Bobas mówi:

    Sprawdziłem, link działa.

    Tegoż samego autora inny artykuł, jak i dyskusja, również warte zainteresowania.

    politologas.lt/2009/11/13/darsyk-apie-pavardziu-rasyba

    Szkoda, że takie teksty są nieauważane, a delfi formuje opinię publiczną…

  90. wiktor mówi:

    Panowie,no z tymi nazwiskami to trochę pokpiłem, lae generalnie sytuacja nie jest fajna. Po prostu starają się nas rozjechać. Ale, jak wiadomo, w jedności siła. Mógłbym wylewać pomyje na głowę wszystkich litwinów, ale nigdy tego nie zrobię, bo w końcu Liberalu sajudis prawie jednogłośnie nas podtrzymał! I mają już mój głos na przyszłych wyborach…

  91. Astoria mówi:

    Sprawa rozbija się o Konstytucję Litwy. Artykuł 14 ustanawia litewski językiem państwowym. Artykuł 148 uniemożliwia jego zmianę w inny sposób, jak tylko przez referendum. Już samo doprowadzenie do propolskiego referendum na Litwie jest niewyobrażalne, nie mówiąc o jego korzystnym dla polskiej mniejszości wyniku i o pokonaniu dalszych kłód na drodze do jego wprowadzenia w życie.

    Nawet gdyby Sejmas zmienił prawo, niezależnie od Konstytucji, to i tak zostałoby ono zaskarżone przez litewskich nacjonalistów do Sądu Konstytucyjnego, który Konstytucji zmienić nie może, więc sprawa wróciłaby do przeprowadzenia nierealistycznego referendum.

    Naciski z zewnątrz niczego tu nie zmienią, gdyż żadne państwo, żaden sąd zewnętrzny, nie może zmienić konstytucji innego suwerennego państwa w sposób pokojowy. Nie ma na to żadnego precedensu i jest to niewyobrażalne. Stany narzuciły konstytucję Japonii, gdy wygrały wojnę. To, niestety, jest jedyny sposób. Nie polecam 😉

    Oczywiście, walczyć nadal można, nawet warto, bo warto walczyć o tak podstawowe prawo, jak prawo człowieka do tożsamości. Ale będzie to walka, niestety, z wiatrakami. Na takiej Litwie jak ta, po wieki wieków.

    Czy ktoś z Państwa optymistów może podać inny realistyczny scenariusz, choćby w przybliżeniu, prowadzący do zmiany prawa o pisowni nazwisk? Bardzo proszę.

  92. krzysztof mówi:

    Drogi Astorio : Widzę, że znasz całkiem dobrze litewską konstytucję. Brakuje Ci jednak wyobraźni, a także wykształcenia prawniczego.
    Otóż po pierwsze zapis, że język litewski jest językiem państwowym można rozmaicie interpretować. Z tego zapisu wcale nie wynika, że nazwiska Polaków w urzędowych dokumentach nie mogą zawierać takich zbitek spółgłoskowych jak “cz” lub “sz”. Wszystkie wymienione literki funkcjonują od zawsze w “języku państwowym” na Litwie, zaś konstytucyjnego zakazu łączenia ich w pary nie ma. Wypisujesz zatem absurdalne pierdółki.
    Konstytucję można zmienić wskutek nacisków, wcale nie wywołując wojny. Takie gadanie, to kolejny absurd. Pomijając już fakt, że zmiana konstytucji wcale nie jest w tym wypadku potrzebna ( co najwyżej zmiana składu Sądu Konstytucyjnego), ale takie sytuacje zdarzały się nie raz. W okresie PRL, bez żadnych wojen ani nawet gróźb wywołania wojny, zmieniono w roku 1976 konstytucję, wpisując do niej sojusz ze Związkiem Radzieckim. Wystarczyła decyzja decydentów.

  93. do Astorii mówi:

    taka Litwa nie przetrwa, nie ma szansz cyniczny faszyzm w wieku XXI

  94. Kmicic mówi:

    Do Polakow z Korony:
    Chcielibyscie zyc z perewspektywa koniecznosci wyslania wlasnych dzieci do szkoly litewskiej, juz 1-go wrzesnia!
    To nie teoria, to realny liteski swiat.

  95. Kmicic mówi:

    do Astoria:
    W konstytucji jest napisane czarno na bialym ” Prawo miedzynarodowe jewt czescia skladowa prawa lokalnego i jest umocowane ponad prawem lokalnym” Czyli obowiazuje Konwecja Ramowa i inne akty miedzynarodowe ratyfikowane przez ten sam sejmas.To juz problem sejmasu i wladz jak dostosowac drugorzedne prawo lokalne(w tym konstytucje) do obowiazujacego prawa.
    Jak sadzisz , czy gdyby w konstytucji litewskiej bylo napisane , ze ktos kto utozsamia sie z narodowoscia polska jest automatycznie pozbawiony praw obywatelskich , a jego prawa sa rowne prawom psow litewskich to nic nie dalo by sie zrobic? Konstytucja nie moze wszystkiego , to nie Rzesza Hitlera czy lagier Stalina. Juz Europa.. chociaz niektorzy nie wierza, im Europa kojarzy sie tylko z funduszami , ktore mozna miedzy soba podzielic.

  96. Astoria mówi:

    krzysztof:

    1. Czemu nie przeczytasz litewskiej konstytucji (wisi w internecie), zanim zaczniesz snuć analogie z polską. Do zmiany czegokolwiek w Rozdziale 1 KL konieczne jest referendum.

    2. Owszem, to kwestia interpretacji, czy z zapisu o języku państwowym można wydedukować możliwość używania polskich liter w dokumentach uznawanych za oficjalne przez państwo. Kubilius uważa, że tak, Sejmas – nie, SK – nie.

    3. Gdyby nawet Kubilius wygrał, to i tak sprawa wylądowałaby w SK, który już wyraził swoją interpretację niedawno temu.

    4. Czy naprawdę uważasz zmianę składu SK w celu zinterpretowania KL w korzystny dla Polaków sposób za realistyczną? Sędziów wybiera Sejmas na 9 lat. W najkorzystniejszych i całkiem nierealnym scenariuszu, wymiana sędziów w SK zabrałaby Sejmasowi ze dwa pokolenia.

    5. Zbitki “sz” i “cz” – co załatwiają? I tak większość nazwisk pozostałaby źle zapisana.

  97. Kmicic mówi:

    Szkoda tego pieknego kraju jakim jest Litwa.Szkoda tego zacietego , ale dzielnego narodu.
    Totalna kompromitacja, wstyd i hanba..

  98. Astoria mówi:

    do Astorii:

    taka Litwa nie przetrwa, nie ma szansz cyniczny faszyzm w wieku XXI

    Taka Litwa przetrwała już całe pokolenie, weszła do NATO, do UE i ma się coraz lepiej, zdaniem Litwy. Mało tego, trend jest taki, że ze swojego nacjonalizmu nie tylko nie ma zamiaru zrezygnować, ale go coraz bardziej umacnia. O czym świadczą decyzje SK, Sejmasu, sądów, wkrótce likwidacja wielu polskich szkół, etc.

    Możliwe też, że Litwini podniosą próg wyborczy z obecnych 5% – pod maską zmniejszenia ilości partii w Sejmasie – co przekreśliłoby szanse AWPL na wejście do parlamentu kiedykolwiek.

    Niestety nacjonalizm ma się w Europie świetnie, nawet coraz lepiej. Konflikty narodowościowe odżywają gdzie okiem sięgnąć i są na porządku dziennym wzdłuż i wszerz. Problemy gospodarcze coraz bardziej przeradzają się w narodowe, vide kryzys wypłacalności Grecji, który przeradza się w konflikt Greków z Niemcami. Etc., etc., etc.

  99. oni powiedzieli NIE mówi:

    Babilius Vincas
    TPPF
    Bacevičius Vaidotas
    TSLKDF
    Baškienė Rima
    MG
    Čigriejienė Vida Marija
    TSLKDF
    Daukšys Kęstutis
    DPF
    Dinius Laimontas
    KPF
    Dumčius Arimantas
    TSLKDF
    Galvonas Vytautas
    TTF
    Gedvilas Vydas
    DPF
    Giedraitis Stanislovas
    LSDPF
    Graužinienė Loreta
    DPF
    Gražulis Petras
    TTF
    Karalius Linas
    KPF
    Klumbys Egidijus
    TTF
    Kupčinskas Rytas
    TSLKDF
    Kuzminskas Kazimieras
    TSLKDF
    Margevičienė Vincė Vaidevutė
    TSLKDF
    Meiželytė Svilienė Donalda
    KPF
    Pauža Bronius
    LSDPF
    Petrauskienė Milda
    LSDPF
    Pinskus Jonas
    DPF
    Ramelis Konstantas
    MG
    Ramonas Jonas
    KPF
    Simulik Valerijus
    MG
    Smetona Rimantas
    TTF
    Songaila Gintaras
    TSLKDF
    Stancikienė Aurelija
    TSLKDF
    Uoka Kazimieras
    TSLKDF
    Užlytė Zita
    KPF
    Valinskas Arūnas
    TPPF
    Valkiūnas Valdemaras
    MG
    Varaška Mantas
    KPF
    Veselka Julius
    TTF
    Vidžiūnas Arvydas
    TSLKDF
    Zasčiurinskas Mečislovas
    DPF
    Zuokienė Agnė
    MG
    Žeimys Pranas
    TSLKDF
    Žiemelis Vidmantas
    KPF

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.