99
Autobusy jadą też do Wilna, a nie tylko do Vilniusu

Praktyczne dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy na autobusach obsługujących miejscowości na Wileńszczyźnie jak zawsze wszystko co polskie przeszkadza Inspekcji Języka Państwowego Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak już pisaliśmy, Polacy Wileńszczyzny masowo zamawiają i wywieszają na swoich domach dwujęzyczne tablice z nazwami ulic. Dołączyli do nich lokalni przewoźnicy, którzy na autobusach zamieszczają dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy. Na ten przejaw postawy obywatelskiej polskiej mniejszości w walce o swoje prawa natychmiast zareagowała Inspekcja Języka Państwowego. Otóż wysyła ona pisma do przewoźników z nakazem usunięcia polskich tablic i grozi karami, jeśli przewoźnicy tego nie zrobią.

— Nie zamierzamy usuwać tych tablic, bo nikomu one nie przeszkadzają. Zrobione są dla ludzi, bo tego potrzebują — mówi „Kurierowi” dyrektor spółki transportowej „Irzimas”, Zygmunt Marcynkiewicz z gminy czarnoborskiej w rejonie wileńskim.

Jego spółka otrzymała prośbę tysięcy mieszkańców z obsługiwanych miejscowości, by na autobusach zamieszczono tablice informacyjne również po polsku, gdyż większość mieszkańców tych miejscowości stanowią Polacy, również starsze osoby, dla których litewskie nazewnictwo tradycyjnie polskich miejscowości nie zawsze bywa zrozumiałe, jak na przykład polski Czarny Bór i Juodšiliai po litewsku.

Również z pobudek praktycznych dwujęzyczne tablice z kierunkami tras zamieszcza na swoich autobusach samorządowy przewoźnik z rejonu solecznickiego „Šalčininkų autobusų parkas” (Solecznicka Zajezdnia Autobusowa).

— Nie ma tu żadnej polityki, ani też nie łamiemy prawa. Mieliśmy oczekiwanie naszych pasażerów, więc poszliśmy im na spotkanie. Dziś bowiem są bardzo trudne czasy, więc musimy zadbać o każdego pasażera. Dlatego umieszczamy dwujęzyczne tablice i nie widzimy tu żadnej tragedii, bo przecież nie robimy tego w Kownie, czy w innych miastach na Litwie — tłumaczy nam Edgar Obłaczyński, dyrektor solecznickiej zajezdni.

Zarówno Obłaczyński, jak też Marcynkiewicz mówią, że dwujęzyczne tablice nie zawadzają mieszkańcom Wileńszczyzny. Jednak jak zawsze wszystko co polskie przeszkadza Inspekcji Języka Państwowego, która jeszcze wcześniej rozesłała do przewoźników pisma z nakazem usunięcia tablic, a teraz przystępuje do kontroli, czy te tablice zostały usunięte.

— Nie usuniemy tych tablic. Zostaną na miejscu. Inaczej o jakiej demokracji, kulturze i Unii Europejskiej możemy wtedy mówić? — retorycznie pyta dyrektor Marcynkiewicz.

To same pytanie dyrektor odesłał w odpowiedzi na pismo Inspekcji. Dołączył do niego ilustracje ściągnięte z Internetu, na których są przedstawione autobusy przewoźników z innych krajów Unii, gdzie używane są tablice z podwójnym napisem na marszrutach obsługujących miejscowości zamieszkałe przez mniejszości narodowe.

— Niech mi najpierw odpowiedzą, dlaczego my nie mamy prawa robić tego u siebie — mówi przewoźnik z Czarnego Boru.

Litewsko-polskie napisy na podwileńskich autobusach wywołały nie tylko histerię Inspekcji, ale też zdumienie funkcjonariuszy Służby Kontroli Ruchu Drogowego, a nawet policjantów z drogówki, którzy czasami zatrzymują autobusy tylko z powodu polskiego napisu na tablicy informacyjnej. Jak mówią kierowcy tych autobusów, na szczęście takie zatrzymanie tylko na pytaniu „dlaczego po polsku?” i kończą się, bo widocznie funkcjonariusze nie znaleźli jeszcze paragrafu, na podstawie którego mogliby ukarać kierowców.

99 odpowiedzi to Autobusy jadą też do Wilna, a nie tylko do Vilniusu

  1. Senbuvis mówi:

    Inspekcja Języka Państwowego to w skrócie HAKATA, tyle że w wydaniu litewskim.

  2. Jaś mówi:

    Brawo, Panowie Zygmuncie i Edgarze. Tylko tak z chamami. Trzymamy za Was kciuki.

  3. Grunwald mówi:

    Hakata padła to i jej litewski odpowiednik niedługo padnie, nie dajcie się, wywieszać na potęgę gdzie się da, skąd my to znamy, aha z zaboru pruskiego!!!!

  4. Polak ze Śląska mówi:

    “którzy czasami zatrzymują autobusy tylko z powodu polskiego napisu na tablicy informacyjnej.”

    Litwa żyje z Tirów i transportu na których połowa narodu jeździ.
    Zacznie się nasza ITD i Policja nimi interesować tylko z powodu…….. powiedzmy… litewskiego napisu na plandece.
    No co? Skoro oni mogą?

  5. Polak ze Śląska mówi:

    “— Niech mi najpierw odpowiedzą, dlaczego my nie mamy prawa robić tego u siebie — mówi przewoźnik z Czarnego Boru.”

    Pan nie rozumie problemu 🙂
    Nie chodzi o to,ze nie mozecie.W całej UE mozna wiec i na Litwie też.Chodzi o to,żeby nie było mozna nawet jesli prawo zezwala.Mając po “swojej” stronie sądy mozna Polakom dowalać za całokształt,chocby za to,że w ogóle żyją.Pójdzie wniosek do sądu i to litewski sąd ma sprawę tak uzasadnic aby było mozna ukarać.Nawet jesli prawo na to nie pozwala.Tu sie naciagnie,tam paragraf dopasuje,nagnie sentencje do okoliczności,dajcie mi człowieka a paragraf sie znajdzie.Jak się nie znajdzie to trzeba poszukać.Jeśli się wtedy nie znajdzie to trzeba go stworzyć,A jesli sie nie da stworzyć to dopasowac najbardziej pokrewny,chocby był luźno powiązany z tematem.Nie mozna za tablicę,dowód zabrać za gasnicę.Wlepić mandat za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym z uwagi na fakt że tablica ogranicza widoczność.

  6. Grunwald mówi:

    zrewidować umowę szengeńską i wyrzucić litwę z Rady Europy, nadać wszystkim bez warunku Polakom obywatelstwo polskie,może zaczną inaczej gadać!!!

  7. Polak ze Śląska mówi:

    Albo mandat za to,że tablica jest za duża,a jak zrobi sie mniejszą to za to,że jest za mała i tym samym nieczytelna.

  8. Wallenrod mówi:

    czekam z propozycją co zrobić z tym śmiesznym kraikiem!!!!

  9. Żeligowski reaincar mówi:

    Brawa za odwagę, co raczej w normalnych pańtwach jest normalno0ścią. Lietuva out!!!!

  10. PAW69 mówi:

    Ponownie zaproponuję rozwiązanie, które już ongis się sprawdziło – Lucjan Żeligowski!!!

  11. Wallenrod mówi:

    Też tak myślę, kto jest za…nie wpisze słowo “ZA”

  12. obywatel mówi:

    Co tej komisji przeszkadza, przecież napisano dla Litwinów i dla niej o góry dużumi literami po litewsku.

  13. OLENISZKI mówi:

    Opowieść z przyszłości

    Polscy genetycy uzyskali możliwość odtworzenia człowieka z jego DNA.
    Jako pierwszego postanowiono przywołać do życia Józefa Piłsudskiego.
    Po wizycie na Wileńszczyźnie zapytano Naczelnika jakie ma życzenie.
    – Proszę natychmiast zdobyć DNA Lucjana Żeligowskiego!!!

  14. psh psh mówi:

    Dla czego bielorusinam polskie nadpisy?

  15. krzysztof mówi:

    Do 14 : Bo mają taki kaprys.

  16. coraz trudniej mówi:

    wielu pamieta gehenne sowiecka. Ale bylo tak, ze z biegiem czasu, w zolwim tempie, ale jakos stawalo sie coraz lepiej. I chociaz bylo nadmiar klamstwa, to mozno bylo sie poskarzyc i czasami pomagalo. Na Litwie jest zupelnie odwrotnie. Polskojezyczni obywatele Litwy systematycznie nie sa dopuszczani do wladz centralnych, okradani z dobr materialnych w ramach “prawa” przyjmowanego przez songailow i lansbergisow. Okradli nas z godnosci i z nazwisk rodowych. Zycie staje sie tragiczne. Czy wiekszosc litewskojezyczna jest szczesliwa z naszego bolu?

  17. Kmicic mówi:

    Jakiekolwiek “interwencje” wladz litewskich nagrywac po prostu na komorki i gromadzic swiadkow. A pozniej naglosnimy.

  18. iskierka mówi:

    Do psh psh. Duszo niewolnicza, kto ciebie o zdanie pyta się? Idż do domu grzmocie listopadowy, napij się samogonki, połóż się na przypiecku i śnij o baćce Stalinie.Tam twoje miejsce a nie wśród ludzi.

  19. Pawelek mówi:

    W parku wodnym w Druskininkach tez sa nadpisy w roznych jezykach i polskim tez,ale to jakos litwinom nie przeszkadza, bo jest z tego interez.juz pomijajac ile w Wilnie roznych nazw w jezyku angielskim.

  20. cierp duszo... mówi:

    Kto walczy z Polskoscią,walczy z Kosciolem Rz.Katolickim.W naszym miasteczku wszyscy chorzysci,ministranci i procesijanci wywodzą się z polskiej szkoly.Natomiast z Litewskij szkoly nic tego nie ma.My dla nich jestesmy jako przyklad do nasladowania.P.Bog po to nas,Polakow tu zostawil bysmy daliej byli misionarzami i prowadzili narod Litewski ku Zbawieniu. A to bardzo nie podoba się diablom,dla tego taka niezrozumiala nienawisc do wszystkiego co Polskie.Gdyby Marszalek J.Pilsudski nie rozbil bolszewikow ,to Litwa nie miala by dzisiej takiej inteligencii i takiej swiadomosci, a z Wilna by zrobino drogi Minsk.A gdy by Hytler wygral,dzis nie bylo by Litewskich szkol.Gdy by nie Solidarnosc,nie bylo by Sajudisu.Gdy by nie Powstanie Warszawskie,dzis caly swiat byl by komunistyczny(sowieci piersi wyprodukowali by atomową bombę).Wolf Messing ,pochodzący z Gory Kalwaryjskiej uratowal swiat od 3 Wojny swiatowej.
    Więc przez Opacznosc BožąPolska jest dana dla Litwy jako Aniol Srož.Nie pilujcie sęku… .

  21. Bronisław mówi:

    pamiętajcie jesteście u siebie w domu tam wasza ojcowizna i nikt nie powinien wam niczego narzucać

  22. Polak z Zagłębia mówi:

    Od dłuższego czasu śledzę trudne losy naszych Rodaków mieszkających na Litwie i ogarnia mnie coraz większe zdziwienie i przerażenie. Konkluzja może być tylko jedna, Litwa to jednak dziki kraj.

  23. Kmicic mówi:

    Pawelek:
    w Wilnie usunieto wlasciwie 99.9% polskich napisow, wiekszosc o duzej wartosci historycznej. Nawet strona internetowa sejmu litewskiego nie ma wersji polskojezycznej, jest po chinsku, ale po polsku juz nie.
    Polakom z Korony polecam noclegi ,restauracje i kluby prowadzone tylko przez Polakow, z menu i kartami hotelowymi rowniez po Polsku. W koncu turysci z Polski najliczniej zasilaja pieniedzmi baze turystyczna na Litwie.

  24. arn mówi:

    a czy polski PKS ma napisy po litewsku?

  25. Swego czasu na Bazarze w Suwałkach się zdziwiłem gdy wszedłem i nagle z megafonów popłynęły ogłoszenia po Litewsku a ceny i nazwy ziemniaka, marchewki i innych super towarów były po Polsku i Litewsku. Zadzwonił do mnie kumpel i podczas rozmowy pyta – qrde gdzie Ty jesteś w Wilnie (słyszał ogłoszenia po litewsku), nie mówię w Suwałkach tylko mamy tutaj mały najazd sąsiadów zza miedzy ;). Ot tak się zadumałem, głupi ten Litewski Sajudisista – niby taki mądry naród – (umie liczyć kurs Lita do złotówki to pewne) ale na siłę chce potyczki? No cóż jak niegdyś Józef Piłsudski pognał Litwinów jak upierdliwą muchę tak widzę należy postąpić podobnie dzisiaj 😉 może nie militarnie ale takiego lekkiego prztyczka w nos ekonomicznego ;).

  26. Kmicic mówi:

    arn: A Toks ma napisy po Polsku?
    😀

    W Punsku nikt nie zabroni napisow litewskich na komunikacji publicznej. Tam jezyk litewski ma status jezyka pomocniczego.

  27. pruss mówi:

    do 22 a czy chociaz jednego Litwina w nim znajdziesz

  28. Grzesiek mówi:

    Józef Piłsudski był Litwinem; jednym z największych w dziejach Litwy.

  29. Kmicic już w 1987 w puńsku w gospodzie kelnerka głupa rżnęła że po Polsku nie umie i mieliśmy idiotyczna sytuację przy zamawianiu kartaczy i setki 😉

  30. Polak ze Śląska mówi:

    Pruss ma rację. 🙂
    W PKS-ie w Katowicach,Wrocławiu czy Szczecinie nie znajdziesz Litwina.

    “używane są tablice z podwójnym napisem na marszrutach obsługujących miejscowości zamieszkałe przez mniejszości narodowe.”

    Jak to sie ma do Puńska to nie bardzo wiem,chyba,że mowa o lokalnym oddziale ,bo PKS-y się chyba porozdzielały.
    W Wilnie nie była mowa o transporcie publicznym a o lokalnych małych przewoźnikach jeżdżących busikami.
    Oczywiście ponieważ Polska jest w przeciwieństwie do Litwy krajem cywilizowanym taka rzecz jest mozliwa.A jesli sie tak nie robi to tylko dlatego,że klienci (czyt. miejscowi niespolonizowani Litwini tego nie chcą).Klient rządzi.Jak zażąda to sie ugną,przeszkód prawnych nie ma,chyba ,że dyrektor takiego polskiego przedsiebiorstwa czyta to forum i dojdzie do wniosku,że nie będzie Litwie do tyłka wchodził po tym jak na nas plują.Ale to jego prywatna sprawa.
    Polska NIE MOŻE nakazać prywatnemu przewoźnikowi umieszczania tablic w dwóch językach.Ale też i nie zabrania.
    Mało tego,od nas jeździ duzo ludzi do Niemiec i Holandii i widziałem duże rejsowe autobusy z napisami – oznacznikami przebiegu trasy TYLKO po niemiecku np. Munchen,Dortmund,Koln (nie mam umlautów).
    Nikt w Polsce w nich szyb nie wybija,niewiarygodne.

  31. Polak ze Śląska mówi:

    “Kmicic już w 1987 w puńsku w gospodzie kelnerka głupa rżnęła że po Polsku nie umie i mieliśmy idiotyczna sytuację przy zamawianiu kartaczy i setki”

    Za duzo dostali i w głowach sie poprzewracało.Nie wierzę,że Polacy na Litwie udają,że nie znają litewskiego.Nawet by to nie przeszło,bo na litwie nawet jak urzędnik skończył filologię polską to będzie głupa udawał,bo taka jest polityka litwy.To nie Polak ma urzędnika zmusic,żeby uzywał polskiego,to urzędnik ma Polaka zmusić,żeby uzywał wszędzie tylko i wyłącznie litewskiego.
    Trzeba będzie w Puńsku porządek zrobić.Oczywiscie nie ma mowy o znęcaniu się-nalezy tylko zjechać do takiego samego poziomu jak na Litwie,jak będą wrzeszcec to powiedzieć,żeby jadąc do Wilna wpadli do litewskiego Sejmu podziekować wybrańcom narodu za opiekę i troskę.

  32. Puńsk to w ogóle świetna sprawa – niezapomniana afera jeszcze przed Strefą Schengen ;). Rząd RP wpadł na genialny pomysł, ze wybuduje Strażnicę WOP w Puńsku no kurde 😉 Afera na całego kilkudziesięciu Litwinów wzniosło larum że nie chcą strażnicy bo co, wiecie? Konałem ze śmiechu jak czytałem te komentarze 😉 Ano że im WOP-ki córki litewskie zbałamucą xDDD. Suma summarum pomysł padł bardziej pewnie z przyczyn ekonomicznych niż przez litewskich krzykaczy :).

  33. Polak ze Śląska mówi:

    Aaaa-o tym słyszałem,faktycznie coś takiego było.Muszę przyznać,że nawet gdyby to była prawda(a nie jest) to i tak lepiej to rozgrywamy.Podrywamy piękne dziewczęta,slub,dzieci i kolejna litwinka wynarodowiona w jakze romantyczny sposób.Może by tak na Litwie zrobić?? Zlituanizujcie Polaków za pomoca pieknych dziewczyn i facetów. 🙂 🙂
    A z tą strażnicą to chyba też chodziło o rodziny,ze sie zjadą do Puńska i procent obywateli litewskich zmaleje w stosunku do polskich.
    Jak wiemy takie działania są zabronione tylko jeśli prowadzą je Polacy wobec Litwinów,jeśli na Wileńszczyzne sprowadza sie przesiedleńców z innych zakątków Litwy i daje im ziemię,zeby zmniejszyc ilość Polaków wszystko jest w absolutnym porządku i niech Polacy się odwalą od tego co Litwa robi na swoim terytorium.
    Polski to nie dotyczy-my nie mozemy powiedziec Litwinom żeby sie odwalili od tego co robimy u siebie,bo Litwa jest strategicznym partnerem.

  34. zozen mówi:

    Co ma jakaś inspekcja do napisów w autobusie prywatnego przewoźnika?
    Widziałem mnóstwo sprowadzonych z krajów skandynawskich gratów, w których zostały tabliczki i napisy oryginalne i jakoś żadnej komisji to nie interesowało.

  35. apocalipsa mówi:

    sami widzicie, że to chorzy ludzie, no a jak chory nie rozumie, cóż jak sami widzicie, nie rozumieją, to trzeba im pomóc, ludzie jaki mamy wiek, powiedzcie, czy ci debile to na prawdę, czy ja śnię,…..

  36. “sami widzicie, że to chorzy ludzie, no a jak chory nie rozumie,…”

    Może elektrowstrząsy pomogą xDDD

  37. wow mówi:

    W rogu tabliczki malymi literami powinno byc napisane przez EU

  38. Lwowiak mówi:

    Żmudzini mają w zwyczaju ośmieszane się. Ta ich depolonizacja jest po prostu żałosna, tak samo jak ich wersja historii. Wileńszczyzna dostanie autonomię prędzej czy później. Ci dyskryminatorzy to w prostej linii potomkowie Saugumy, Szaulisów i Litauische Sonderbande. Są jednak niezbyt inteligentni i nigdy nie byli. Swoim kretyńskim działaniem tylko przyspieszają i zaostrzają procesy których chcą uniknąć. Nie jest w stanie tego zrozumieć tego także Fuhrer Landzbergis. Do zobaczenia więc w Rzeczypospolitej.

  39. Polak ze Śląska mówi:

    “Co ma jakaś inspekcja do napisów w autobusie prywatnego przewoźnika?

    No jak to co?Najważniejsza instytucja Litwy dbająca o czystość rasową…eeee… językową.
    Poczekaj aż rozpędu nabiorą.
    🙂 🙂

    Rok 2056-Wilno

    Wobec Jana Kowalskiego Polaka z Litwy,z miejscowości S……. zostały wszczęte działania operacyjne wskutek meldunku TW Lietuvis mające na celu ustalenie czy prawdą jest,że w trakcie seksu z żoną, w odgłosach rozkoszy wydawanych przez niego nie było nawet śladu litewskiego akcentu.
    Po potwierdzeniu tegoz faktu w/w został skazany na dwa lata pracy społecznej przy zamiataniu wileńskich ulic.Prokurator wniósł apelację ponieważ wyrok wg niego był niezadowalający.Wnioskował bowiem o 10 lat bezwzględnego pozbawienia wolności bez prawa do warunkowego zwolnienia po odbyciu 2/3 kary.

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Na razie to bajka.A w przyszłości?

  40. Polak ze Śląska mówi:

    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article583796/Rozbil_sie_samolot_prezydenta_Nikt_nie_przezyl.html

    Informuję,że dyskusje o tym jak prezydent Kaczyński postąpi z Litwą są od tej chwili bezprzedmiotowe-Prezydent Kaczyński nie zyje.

  41. mecenas1 mówi:

    KW SPICIE? PREZYDENT ZGINAL, TRAGEDIA, SZOK

  42. Waldemar mówi:

    Jaka wielka tragedia

  43. Lady Chapel mówi:

    Samolot Lecha Kaczyńskiego Tu 154 rozbił się na lotnisku w Smoleńsku. Nikt nie przeżył katastrofy prezydenckiego samolotu – powiedział gubernator obwodu smoleńskiego- podało rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych.

    10.20 Według nieoficjalnych informacji lotnisko w Smoleńsku nie jest przygotowane na lądowanie samolotów przy mgle.

    10.19 Zgodnie z Konstytucją władzę w Państwie przejmuje Marszałek Bronisław Komorowski.

    10.17 Mówi, że zna pełną listę nazwisk, ale nie chce jej upubliczniać – Najpierw podamy te informacje rodzinom – mówił Borusewicz.

    10.16 Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu mówił w TVN24 – Straszna, niespodziewana tragedia.

    10.15 W lesie katyńskim, gdzie miały odbywać się uroczystości trwa mdlitwa. Ludzie płaczą.

    10.12 Najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy prezydenckiego samolotu – poinformował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. W resorcie organizuje się sztab kryzysowy.

    10.08 Zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Wszyscy ministrowie są w drodze do Warszawy.

    10.02 Na pokładzie byli: para prezydencka, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, posłowieZobacz wstępną lista nazwisk pasażerów samolotu

    10.00 Prócz prezydenckiej pary wraz z Lechem Kaczyńskim w Katyniu mieli być m.in. ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, prezes IPN Janusz Kurtyka, biskup polowy Wojska Polskiego generał dywizji Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego biskup i generał brygady Miron Chodakowski oraz sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik oraz szef NBP Sławomir Skrzypek.

    9.50 Premier Donald Tusk leci z Gdańska do Warszawy – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Uczestnicy uroczystości katyńskich modła się za dusze ofiar.

    9.40 Ciała są wydobywane.

    9. 28 Gazecie.pl rzecznik MSZ Piotr Paszkowski mówi, że samolot przy lądowaniu zahaczył o drzewa. – Wygląda to bardzo źle – powiedział rzecznik MSZ. – Przy podchodzeniu do lądowania samolot najprawdopodobniej zahaczył o drzewo. Pożar jest już ugaszony – powiedział PAP Paszkowski.

    9.23 Pierwsza pilna informacja – samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozbił się przy lądowaniu na lotnisku w Smoleńsku.

  44. Lady Chapel mówi:

    Według programu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, na liście pasażerów prezydenckiego samolotu TU-154 powinni znajdować się między innymi:

    Lech Kaczyński

    Maria Kaczyńska

    ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski

    Jerzy Szmajdziński

    Władysław Stasiak

    Aleksander Szczygło

    Paweł Wypych

    Mariusz Handzlik

    Andrzej Kremer

    szef sztabu generalnego WP gen. Franciszek Gągor

    Andrzej Przewoźnik

    Grzeogrz Dolniak

    Przemysław Gosiewski

    Zbigniew Wassermann

    Janusz Kochanowski

    Sławomir Skrzypek

    Janusz Kurtyka

    bp Tadeusz Płoski

    Wszyscy dowódcy rodzajów sił zbrojnych

    Nieznana liczba ofiar

    Rosyjskie agencje podają sprzeczne informacje na temat liczby pasażerów prezydenckiego samoltu, który rozbił się na lotnisku w Smoleńsku. Według wstępnych informacji Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych na pokładzie było 87 osób. Przedstawiciel rosyjskiej prokuratury podaje liczbę 134 osób, zastrzegając, że dane są wciąż uaktualniane.

    Rosyjskie Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych podało, że w katastrofie zginelo 87 osob

  45. Waldemar mówi:

    Naprawde KW spi

  46. Lady Chapel mówi:

    Nikt z pasażerów prezydenckiego samolotu, który rozbił się w rosyjskim Smoleńsku nie przeżył katastrofy, do której doszło, gdy maszyna podchodziła do lądowania – poinformował gubernator obwodu smoleńskiego. Na pokładzie był prezydent Lech Kaczyński z małżonką oraz najważniejsze osoby w państwie.- Wszystko wskazuje na to, że prezydencka para nie żyje – powiedział rzecznik MSZ. Przedstawiciel rosyjskiego ministerstwa spraw nadzwyczajnych Siergiej Anufriew mówi, że zginęło ok. 132 osób.
    – Na jego pokładzie mogły zginąć najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią Kaczyńską. Najprawdopodobniej nikt nie przeżył katastrofy prezydenckiego samolotu – poinformował rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. W resorcie organizuje się sztab kryzysowy. Uczestnicy uroczystości katyńskich modlą się za dusze ofiar.
    Premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Wszyscy ministrowie są w drodze do Warszawy. Do Warszawy jedzie także marszałek sejmu Bronisław Komorowski, który według konstytucji przejmuje władzę w państwie.

    Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn katastrofy polskiego samolotu. Będzie jej przewodniczył premier Rosji Władimir Putin. Prezydent Rosji wysłał także na miejsce wypadku ministra do spraw nadzwyczajnych Siergieja Szojgu.
    Katastrofa wydarzyła się o godz. 8.56. Według władz Smoleńska na razie nie odnaleziono “czarnych skrzynek” prezydenckiego Tupolewa. Według informacji z Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, na pokładzie samolotu było 130 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z żoną. Ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych podało wcześniej, że zginęło 87 osób. – Na miejscu katastrofy pracują śledczy. Trwa ustalanie liczby zabitych i poszkodowanych – powiedział przedstawiciel prokuratury. Ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji poinformowało, że samolot rozbił się w odległości 300-400 metrów od pasa startowego lotniska. Według naocznego świadka, na którego powołuje się agencja ITAR-TASS, w wyniku silnego uderzenia oderwał się ogon samolotu.

    Dziennikarz TVN24 Jan Mróz powołując się na naocznego świadka mówi, że samolot podchodził do lądowania w bardzo gęstej mgle. Nie udało mu się osiąść na ziemi, więc maszyna została poderwana w górę. W trakcie zawracania maszyna zahaczyła o drzewa i rozbiła się. Tu 154 stanął w płomieniach.

    Przed lotniskiem obecni są polscy dziennikarze. Nie zostali dopuszczeni do miejsca katastrofy. Na miejscu pracują służby ratownicze. Nad lotniskiem wciąż unosi się mgła.

    Prócz prezydenckiej pary wraz z Lechem Kaczyńskim w Katyniu mieli być m.in. ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, prezes IPN Janusz Kurtyka, biskup polowy Wojska Polskiego generał dywizji Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego biskup i generał brygady Miron Chodakowski oraz sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik oraz szef NBP Sławomir Skrzypek oraz wszyscy szefowie sił zbrojnych polskiej armii.

  47. Lady Chapel mówi:

    Tu-154 – pechowy samolot!

    Wprowadzony do eksploatacji w 1972 r. Tu-154, stanowił radziecką odpowiedź na amerykańskiego Boeinga 727. Po wykonaniu 926 egzemplarzy wszystkich wersji w 2001 r., zakończono jego seryjną produkcję.
    Tu-154 był kiedyś bardzo popularnym radzieckim odrzutowcem pasażerskim średniego zasięgu. Z 14 samolotów (wersji Tu-154M) korzystał w drugiej połowie lat 80. PLL LOT, a obecnie dwoma takimi maszynami latają polscy przedstawiciele – premier i prezydent. Tu-154M mieści ok. 180 pasażerów, osiąga prędkość 850 km na godz., a zasięg z pełnym obciążeniem wynosi 3,5 tys. km. Jak podał, Aviation Safety Network, wypadek Tu-154 jest 58. katastrofą maszyny tego typu.

    W sierpniu 2004 r. w Rosji, podczas dwóch katastrof samolotów (Tu-154 i Tu-134), zginęło 89 osób. Tu-154 rosyjskich linii Sibir, wystartował z moskiewskiego lotniska Domodiedowo do kurortu Soczi nad Morzem Czarnym, z 46. osobami ma pokładzie. 40 minut wcześniej, również z tego lotniska, odleciał mniejszy samolot, Tu-134 linii Volga-Aviaexpress do Wołgogradu, który wiózł 35 pasażerów i ośmioosobową załogę. Ostatni sygnał Tu-154 nadał o 22.56, a 3 min. później także stracono kontakt z drugim samolotem. Po dziewięciu godzinach, odnaleziono wrak Tu-154, który spadł w pobliżu chutoru Tiszkowo Kamienskij, w rejonie Rostowa. Prawdopodobnie wybuchł w powietrzu, a jego szczątki rozrzucone były na obszarze 40-50 km. Natomiast Tu-134, rozbił się niedaleko miejscowości Buchałki, w rejonie Tuły. Rosyjskie Federalne Służby Bezpieczeństwa, ogłosiły, iż we wrakach obydwu samolotów odnaleziono ślady materiałów wybuchowych, zatem uznano obydwie katastrofy, jako atak terrorystów.

    Również polscy politycy mieli kłopoty z rosyjskimi samolotami. Aleksander Kwaśniewski, dwie godziny czekał na wiedeńskim lotnisku na nowy samolot do Polski, gdyż TU-154 miał problemy z akumulatorami, pomimo iż prezydencka maszyna, właśnie w Rosji rok wcześniej, przechodziła kapitalny remont!

  48. Polak ze Śląska mówi:

    Jeden samolot-państwo bez głowy.
    Nauczka na przyszłość,nie ładowac do maszyny wszystkich najwazniejszych ludzi w państwie.
    Ogladam film z miejsca katastrofy nakrecony przez Polaka co został w hotelu.Był na mijescu po kilku minutach,a tam…..żadnych ciał.Sto osób w samolocie i ani jednaego ciała,żadnej reki czy nogi,nic.Facet twierdzi,że miał wrażenie,że samolot leciał pusty tylko z załogą.Skoro ten montażysta z telewizji był pierwszy,nawet przed FSB,to jak zdążyli pozbierać ciała w tak krótkim czasie.Dlaczego nie ma żadnych cześci ciał.Nie ma takiej katastrofy,żeby znikło wszystko.Z wyjątkiem wybuchu nuklearnego.Nie wiem czy facet ,albo koloryzuje,albo mówi prawdę.Jak mówi prawdę to gdzie pasażerowie????

  49. pšv mówi:

    Admini nie ufają forumowiczom? Kondolencje musimy składać na innych forach???

  50. Lady Chapel mówi:

    Pod ambasada RP mam nadzieje, ze mozna skladac wience, czy zapalic znicz, cczym symbolicznie wyrazic bedzie mozna swoj smutek.

  51. gość mówi:

    Brawo przewoźnicy!

  52. Polak ze Śląska mówi:

    A KW śpi snem sprawiedliwego.Na głównej cisza,a na pasku wizyta u Pierwszej Damy.
    WSTYD!!!!!!
    Gorzej-tragizm.Ja osobiście Kaczyńskiego nie lubiłem,czemu dawałem wyraz wielokrotnie,ale nawet ja mu śmierci nie życzyłem.

  53. Adam81w mówi:

    No i brawo. Tak trzeba! Nie dajcie sobie zabrać polskich nazw! Zachowajcie polskość!

  54. Adam81w mówi:

    Kmicic napisał:

    “Polakom z Korony polecam noclegi ,restauracje i kluby prowadzone tylko przez Polakow, z menu i kartami hotelowymi rowniez po Polsku. W koncu turysci z Polski najliczniej zasilaja pieniedzmi baze turystyczna na Litwie.”

    Obowiązkowo!

  55. Zbyszko mówi:

    Autobusy do Wilna kursujące z Warszawy: , autobusy z Wilna do Warszawy: . Drogowskazy między Augustowem a Ogrodnikami: , , a z Olity w stronę Ogrodnik: , , koło Druskienik widziałem . Szanujmy się.

  56. Zbyszko mówi:

    Ciekaw jestem, kto mnie skrócił. Miało być: ‘Warszawa-Vinius’ i ‘Vilnius-Varśuva’, oraz ‘Vilnius’, ‘Alytus’ i ‘Suvalkiai’, ‘Punskas’. Nie szanujemyn sie?

  57. piast mówi:

    Terroryzowanie Polaków na Wilenszczyznie przynosi wyjatkowa hańbę rządowi Litwy. Niektórzy z nich myślą że można wprowadzic totalitarne rządy w stosunku do polskiej mniejszości nie spelniac zadnych kryteriów unijnych w tym zakresie i nalezec do Unii Europejskiej i jeszcze udawać że jest sie partnerem strategicznym Polski. Czas kłamstw i odwlekania decyzji odnośnie wprowadzenia europejskich norm odnośnie praw mniejszości sie skonczył. Czasy niejakiego Smetony sie nie powtórzą! A jeżeli by sie zaczeły powtarzac to Unia Europejska i Polska dysponuja odpowiednimi srodkami aby ten terror ukrócić

  58. drawa2 mówi:

    Dlaczego więc strona polska umieszcza tablice drogowe (w okolicach Augustowa) VILNIUS i tu pada liczba kilometrów. Po stronie litewskiej – również napisy po litewsku wskazujące np. Suvalkai czy też Varsuva. Polacy stają się bardziej litewscy niż Litwini. Zgroza.

  59. lach mówi:

    My Polacy nie daliśmy się zrusyfikować ani zgermanizować krajom które siłą wojskową jak i gospodarczą nas przewyzszały a mieli by się dać zlitwinizować, przez będący w UE mały i nic nie znaczący kraj, który nie ma sobą nic do zaoferowania.

  60. Prawdziwywilk mówi:

    It is a pity reading your comments, they are fascist and not different from KGB psychology either.
    Lithuania is not a part of Poland and will never be. VILNIUS is an ancient Lithuanian capital, it was OCCUPIED by Poland just for 20 years. Just like Russian occupation did not make Lithuania Russian so a brief Polish occupation did not make its capital Polish. It is very sad, it seems that slavic nations are ruled by Satan, all you guys talk is extermination and domination of the Lithuanian nation and you think you are “chosen by God” and have a very high culture? Nazi Germans had inscriptions of “Got mit uns” on their uniforms, they thought the German race was more superior and they only got to hell. You think Polish are more superior than Lithuanians? You need to read the Bible more and the WORDS OF JESUS. You have all your rights here, schools and Polish members of Lithuanian Parliament, newspapers, radio, books. That is not enough, you want Lithuania to become Poland and you want all Lithuanians to disappear. You might become a cursed nation. SHAME ON YOU

  61. pšv mówi:

    to Prawdziwywilk
    Go to Delfi

  62. Andrzej Prof. mówi:

    Walka przewożników o polskie tabliczki to dopiero początek praktycznego p[olskiego oporu przeciw łamaniu praw mniejszości.Polacy na Litwie-trzymajcie się! A sejmowi litwewskiemu-hańba!

  63. Kmicic mówi:

    Teraz wladze litewskie wiedza co nalezy czynic, aby okazac prawdziwa przyjazn Polsce i Polakom. Puste gesty nic nie oznaczaja.

  64. asa mówi:

    ZA TO WŁAŚNIE KOCHAM POLAKÓW WILEŃSZCZYZNY.

  65. Kmicic: mówi:

    Polcy kierowcy jezdżą z białoczerwonymi chorągiewkami z czarnymi wstążkami.
    A Wilnie, może nie tylko wszyscy polscy kierowcy , ale i litewscy ?
    Taki zwykły odruch solidarności..

  66. ST mówi:

    Jako stary wilenski Litwin, czasem na rynku zwracam się po polsku i tak mi (przekręconą polszczyzną) odpowiadają. Ale jak pytam po litewsku, to odpowiedz dosyc często pada po rusku. Wtedy pytam, czy naprawdę wyglądam na prawoslawnego?
    Ala w tych dniach WIELKIEJ KATASTROFY wszyscy w mojej rodzinie są Polakami.

  67. Leszek z Polski mówi:

    Tak trzymać, rodacy mieszkający na Litwie. Wyście Polski nie opuścili. To Polska została zmuszona do opuszczenia was. Wytaczajcie procesy rządowi litewskiemu o te tablice w języku polskim. Będziecie oczywiście procesy przegrywać, bo jakże inaczej? Ale nie rezygnujcie i odwołujcie się tak długo, aż nie wyczerpie się możliwość apelacji. Potem Strasburg i… szybka oraz PEWNA wygrana wasza. A potem solidne odszkodowanie w euro pojawi się na waszych kontach. Naprawdę gra warta świeczki. Polska od czasu do czasu też staje przed Sądem w Strasburgu i… najczęściej przegrywa. Pamiętam jak zabroniono ze względów zdrowotnych aborcji Alicji Tysiąc. Kiedy wyczerpały się możliwości apelacji w Polsce kobieta oddała sprawę do Trybunału Europejskiego i wygrała bez problemu. Tylko takie działania zmuszą rząd litewski do poszanowania praw mniejszości narodowych. Kasa najlepiej przemawia do wyobraźni. Powodzenia.

  68. Polak ze Śląska mówi:

    Na Strasbourg można liczyć w wielu sprawach, bo decydują nie muszac liczyć się z kosztami. Litewski sąd odszkodowania nie przyzna a jak już to małe bo to w końcu z kieszeni litewskiej. Tamci nie mają oporów bo nie dają ze swojego i nikt ich za to nie rozliczy. Czasem opłaca się przegrać w krajowym sądzie.

  69. Kmicic mówi:

    Busy już zaczynają jeżdzić z żałobnymi chorągiewkami.

  70. Leszek z Polski mówi:

    Polak ze Śląska ma rację, ale… jest jedno małe “ale”. Jeżeli litewski Sąd zasądzi odszkodowanie, choćby najmniejsze (niechby to był 1 lit) za używanie dwujęzycznych tablic, to Polacy na Litwie będą i tak wygrani. Zostanie stworzony precedens na przyszłość, czego Litwini boją się jak diabeł święconej wody. A Trybunał Europejski i tak może zająć się sprawą zbyt niskiego odszkodowania. Wszak straty muszą być w pełni wyrównane, prawda?

  71. Prawda mówi:

    UK USA Niemczech Francji tez w paszporcie nie bedziesz mogl uzywac liter ktore nie istnieja w ich alfabecie tak samo postapila Litwa i tyle nic wiecej

  72. LUDZIE ! ! ! ! mówi:

    Czy nie ma wsrod was ani jednego prawnika??

    Zbierzcie te dowody na ograniczanie praw mniejszości narodowych i do komisji europejskiej z tym.

    Moze poszukajcie odpowiednich prawnikow w Brukseli?!

    Nazwiska, szkoly, napisy itd

    Jak czytam wiadomosci z Polski, to co rusz widze, ze komisja europejska Polske napomina albo karze, bo nie zrobila tego czy owego, albo zrobila tylko zle. Przeciez jestescie do …. w UE. Naprawde macie sie gdzie poskarzyc.
    Oficjalnej skargi nikt nie zignoruje.

    Ja jestem zwyklym czlowiekiem. Wszedlem tu zaledwie drugi raz. Prosze. Macie na Litwie stowarzyszenia, organizacje i nie wiem co tam jeszcze.

    ZROBCIE COS

    DZIALAJCIE

  73. pšv mówi:

    to Prawda
    Nie trzeba tu delfować! I w niemczech, i w USA, i nawet we Francji piszą sobie nazwiska typu ChomiCZ i imiona jak KRZySZtof bez żadnych kłopotów!

  74. neopol mówi:

    Absolutna wiekszosc uczeszczajacych do szkol polskich nie sa ani rdzennymi Polakami, ani nawet umieja poprawnie rozmawiac po polsku. Cala ich mowa to mieszanka polsko-bialorusko-rosyjska, juz nie mowiac o okropnym akcencie. To eskalowanie i podzeganie nienawisci miedzy dwoma narodami jest ochydne. Widze jedna linie – pro-polska i antylitewska . Polskie wladze juz udowodnily ze moga swinsko nagadzic i okupowac cudze miasto –VILNIUS. Jezeli Polska liczy ze da sie powtorzyc ten sam sceneriusz to bardzo sie myli.Żyjemy w wolnym kraju. Zapraszamy wszystkich, którzy nie są obojętni na problem odradzającego się POLSKIEGO neofaszyzmu.

  75. Jur mówi:

    do neopola.Jesteście zasłabi aby powtórzyć Ponary.

  76. neopol mówi:

    Jadwiga Staniszkis (born April 26, 1942) is a Polish sociologist and political scientist, essayist, a former professor at the University of Warsaw She is the granddaughter of the agricultural engineer Witold (nie Witold a Vytautas) Staniszkis.

    To gdzie te litewskie pisanie w Polsce? Dla czego nie StaniŠkis???

  77. lietuvis mówi:

    Komentarz usunięty.

  78. Kmicic: mówi:

    neopol:
    A chciała? może wpierw zapytaj zainteresowaną.

  79. andrzej mówi:

    Prawda (72) , to w USA Müller , może być tylko Muller , czy Miller ? Wiem tylko jedno , że na Litwie zakazano by nawet podwójnej literki “l” , bo nawet Anna jest nie zgodna z litweskim prawem , a tylko Ana , Hana . Paranoja , nic więcej .

  80. Gorzka prawda mówi:

    Andrzej: opowiedz nam coś o jednym znanym “Millerze” (który ma na imię Leszek), i dlaczego jego nazwisko pisze się tak, a nie akurat Müller? Co tam w Polsce z prawami pisania swych nazwisk w formie nie-zniekształconej?

  81. LUDZIE ! ! ! ! mówi:

    Bredzenie litewskich politrukow.

    Dlaczego w innych krajach nikt nie przerabia polskich Krzysztofów na Kriss’ów lub innych podobnych. Co do Staniszkis, faktycznie warto by ja zapytac o to.

  82. zybedeusz mówi:

    Gorzka prawda:
    Przestań kłamać i odwracać kota ogonem. W Polsce jest też znana pani Hübner, której nikt z pisownią nazwiska problemów nigdy nie robił.

    Natomiast jeśli pan Miller chce być Millerem, a nie Mūllerem, a pani Staniszkis się pisze Staniszkis, to znaczy, że tak chcą, i ani tobie, ani jakimkolwiek urzędasom nic do pisowni ich nazwiska.

  83. Gorzka prawda mówi:

    Zybedeusz: przestań kłamać, niby w Polsce ktoś pyta się petentów, czy wolą być Mūllerem, czy Millerem, czy Staniškytė, czy Staniszkis. W Polsce nawet do całkiem niedawna NIEPOZWOLANO chrzcić dzieci litewskimi imionami i gwałtem robiono z Juozapasów “Józefów”, a Dariusów “Dariuszów”.

  84. Kmicic: mówi:

    gorzka nieprawda:
    jak ktoś nie pyta i mu nie zależy to jego sprawa. nam zależy i na orginalnych nazwiskach ,i na 100%-ym zwrocie ziemi, i na ochronie i rozwoju polskiej oswiaty ,i na języku pomocniczym.
    Sam chętnie i wiekszośc moich znajomych korzystałaby z tych samych praw jakimi już cieszą się Litwini w PL.

  85. Włodzimierz mówi:

    Przykro mi , gdy słucham , że Litwini nie pozwalają Polakom z Litwy
    pisać nazwisk po polsku, opluwają Polaków.W DUCHU NIENAWISCI DO POLSKOŚCI I SZOWINIZMU WYCHOWANO KILKA POKOLEŃ LITWINÓW – WIĘC W NAJBLIŻSZYM CZASIE NIC SIĘ ZE STRONY LITWINÓW W STOSUNKU DO POLAKÓW NIE ZMIENI.
    ICH CELEM JEST CAŁKOWITA LITUANIZACJA POLAKÓW – NIESTETY
    BAUBLIS Z TORUNIA

  86. arn mówi:

    http://www.phototrans.eu/14,38230,0,Autosan_H9_21_00224.html
    widzicie tam na autobusie tabliczkę “Punskas”?

  87. brat marcin mówi:

    Do Arn:
    różnica jest taka, że PKS to spółka państwowa, a na Wileńszczyźnie dwujęzyczne napisy w autobusach zrobili prywatni przewoźnicy. Gdyby w Polsce prywatny przewoźnik na autobusie wywieził szyld Warszawa – Opole (Warschau – Oppeln), to by go żadna komisja językowa nie ścigała. Na Litwie ściga.

  88. aron mówi:

    A Salcininku AP to jest firma prywatna?

  89. Kmicic mówi:

    Zgodnie z Konwencją Ramową o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych, którą Litwa ratyfikowała jeszcze w roku 2000, w rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej umożliwia się umieszczanie również w języku mniejszości tradycyjnych nazwy lokalnych, nazw ulic i innych oznakowań topograficznych o charakterze publicznym.

  90. arn mówi:

    No i nadal nie ma w PKS Suwałki tabliczek “Punskas”.

  91. Kmicic mówi:

    litewski etatowiec arn 91:
    Widocznie nikt tego nie potrzebuje . I nikt nie zakazuje. A może zakazano z Vilniusu, żeby Polacy nie mogli się powoływać? Polecam sprawdzić na miejscu 😀
    Ja nie mam nic przeciwko, a Ty masz coś przeciwko dwujęzycznym tablicom na busach jeżdżących po Wileńszczyżnie?

  92. aron mówi:

    Wrzuc zdjecie autobusu PKS Suwalki z napisem “Punskas” to pogadamy.
    W jaki sposob rzad litewski moze zakazac kierowcom PKS Suwalki umieszczania tablicy “Punskas”? Czy prezesem PKS Suwalki jest obywatel polski narodowosci litewskiej? Albo ma podwojne obywatelstwo?

  93. Kmicic mówi:

    Arno:
    Nikt jeszcze nie zgłosil się z taka inicjatywą , ja popieram Twoją. To zgłoś się do zajezdni w Suwałkach gdzie mieszka może 2% Litwinów i załatw. Ale wcześniej może powieśmy razem dwujęzyczną tablicę przed Solecznikami i np. Trokami . Podobną do tych w Puńsku.I zgłosimy się do litewskich urzędów ,po polsku, abym odzyskal nazwisko .
    I wtedy porozmawiamy Ok ?

  94. arn mówi:

    A skąd wiesz, że nikt się nie zgłosił z taką inicjatywą?

  95. andrzej mówi:

    Podoba mi się post 84 , bo najlepiej pokazuje jak Litwini potrafią wywijać się od tematu : “całkiem niedawno” , czyli już teraz można pisać tak , jak życzy sobie obywatel . A post 81 , to też ucieczka od tematu , bo co ma wspólnego z tym Leszek Miller , jeżeli mowa była o użyciu “umlautów” w krajach anglojęzycznych . W Polsce nie ma takich absurdalnych zakazów , jak na Litwie .

  96. Kmicic mówi:

    do etatowych prowokatorków:
    Zbliża się wiosna. Może litewscy etatowcy wybiorą sie ze mną na edukacyjna wycieczkę do Puńska i na Wileńszczyznę, szlakiem praw mniejszości narodowych
    jedziemy, czy znowu będziemy próbowali zmienić temat?

  97. Kmicic mówi:

    przypomne cykl artykułów, z dokumentacją zdjęciową, jeszcze z 2008r.(sic)
    fragment:
    “List to redakcji: Kilkanaście kilometrów, a inny świat…

    Ostatnio na Litwie, w Polsce, a przede wszystkim na arenie międzynarodowej coraz więcej mówi się o notorycznym nieprzestrzeganiu przez Państwo Litewskie obowiązujących europejskich standardów i praw dotyczących mniejszości narodowych, w tym zamieszkałej tu od pokoleń, rdzennej mniejszości polskiej. Z ust litewskich polityków słyszymy kolejne zapewnienia, że działamy, przyspieszymy, zrobimy. I tak w kółko.

    Z ust innych polityków, historyków, ekspertów, autorytetów słyszymy, że mniejszość polska na Litwie to temat “emocjonalny i skomplikowany”. Emocjonalny? Tak, na pewno. Skomplikowany? Nie! Jest to wręcz bardzo, bardzo prosty temat. Po prostu Litwa ma ogromne, 18-letnie zaległości w przestrzeganiu obowiązującego tu prawa dotyczącego mniejszości narodowych. Mało tego, te 18 lat – to historia działań przeciwko i wbrew temu prawu. 18 lat poczynań i aktów wręcz wrogich, skierowanych wprost lub w sposób zakamuflowany przeciw tym mniejszościom.

    Litwa ratyfikowała konwencje i umowy międzynarodowe, które mają wyższość nad prawem krajowym. I prawo to jest zobowiązana przestrzegać. Identycznie jak Finlandia w stosunku do Szwedów, Włochy w niemieckojęzycznym Tyrolu, Belgia z Flamandami, Szwajcaria z Francuzami – tak samo Litwa z Polakami.

    Prawo jest jedno. Jeżeli są zaległości, to Litwa powinna błyskawicznie nadrobić stracony czas i potraktować te problemy w sposób priorytetowy i w ciągu 1-2 lat dołączyć w standardach w przedmiocie ochrony praw mniejszości narodowych do w/w krajów. Poprawiłoby to już nadszarpniętą reputację i ochroniło przed zalewem kompromitujących pozwów do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Tym bardziej, że większość z tych “skomplikowanych” problemów można załatwić od ręki – po prostu przestrzegając obowiązującego prawa.

    Nie trzeba szukać daleko. Litwa ratyfikowała umowę ze swym strategicznym partnerem – Polską. Umowa dotyczy ochrony kultury, języka, tożsamości narodowej wzajemnie zamieszkałych w tych państwach mniejszości narodowych. Powtarzamy: OCHRONY. Tymczasem, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości (po 18 latach): nagonka w związku z kilkoma tabliczkami z nazwami ulic po polsku (obok nazw litewskich) – sądy, mandaty dla urzędników samorządowych na Wileńszczyźnie. Drażni polska flaga przed konsulatem i liczne wycieczki polskich turystów. Szum medialny na temat tych “wydarzeń”.
    A tymczasem w sąsiedniej Polsce, w Sejnach, Puńsku i okolicznych miejscowościach flaga litewska obok polskiej – to standard w urzędach i szkołach. Drogowskazy, prowadzące do Centrum Informacji Turystycznej – w dwóch językach. W szkołach, oczywiście, Pogoń obok Orła. W firmach, sklepach, karczmach, restauracjach – po polsku i po litewsku jak się komu podoba i co się opłaca. Adresy domów, ulice – po litewsku i polsku, natomiast przeważa tendencja występowania nazw TYLKO PO LITEWSKU! Przy drogach wielkie kamienie z (wyłącznie) litewskimi nazwami miejscowości. Normalne, nikt się nie dziwi. Byle listonosz trafił.

    Zjeżdżają turyści zaciekawieni innym językiem, kulturą – atrakcja turystyczna. W urzędach drugi język urzędowy lub pomocniczy – proszę bardzo. A może jeszcze jakieś życzenie?

    Jadąc przez Puńsk, pozwoliłem sobie zrobić kilka zdjęć dobitnie ilustrujących to, jak wygląda sytuacja z tabliczkami u Litwinów w Polsce. A przecież takich “polskich Sejn” jest na Litwie kilkadziesiąt, a takich “Puńsków” chyba że kilka set. Kilkanaście kilometrów, a inny świat…

    Na Litwie bez zmian, a jeżeli już, to na gorsze..

  98. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 72: chcesz mi powiedzieć, że w litewskim alfabecie nie ma liter c, z, r, s skoro problemem dla Litwinów jest zapisanie cz, sz, rz? Wiesz jeśli by chodziło tylko o ą czy ę to jeszcze twoje gadanie miałoby jakiś sens a tak to stek bzdur
    do gorzka prawda: szkoda tylko, że ta twoja “prawda” to g… prawda. W Polsce możesz swoje nazwisko zapisać w prawidłowym brzmieniu bez żadnego problemu a jeżeli uważasz, że ktoś ma zapisane nieprawidłowo to jego pytaj dlaczego tak jest bo na pewno nie dlatego, że ktoś mu zabronił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.