149
Litwa | W Wilnie być może będzie ulica Lecha Kaczyńskiego

Jedna z wileńskich ulic będzie może nosić imię tragicznie zmarłego prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego – z taką inicjatywą wystąpiły we wtorek władze stolicy Litwy. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w środę na posiedzeniu Rady Samorządu Wilna.

Imię Kaczyńskiego ma nosić nieduża ulica w centrum miasta, obecnie nosząca imię Konstantinasa Sirvydasa, leksykografa i początkdowacy piśmiennictwa litewskiego.

Przewodnicząca Sejmu Litwy Irena Degutienė wyraziła we wtorek swe poparcie dla inicjatywy uczczenia w taki sposób pamięci prezydenta RP.

„Ze wszystkich państw Litwa była najczęściej odwiedzanym krajem przez Lecha Kaczyńskiego. On utrzymywał bardzo dobre stosunki osobiste ze wszystkimi naszymi przywódcami. Litwa i nasza stolica Wilno stały się ostatnim państwem i miastem, które prezydent odwiedził” – czytamy w oświadczeniu przewodniczącej Sejmu.

Według słów wicemera Wilna Vidmantasa Martikonisa, na tabliczkach będzie widniała zlituanizowafa forma nazwiska ś.p. Prezydenta Polski. O tym, czy ulica zostanie nazwana imieniem „Kačinskio”, czy „Kačynskio”, zadecydują językoznawcy.

PAP i BNS

149 odpowiedzi to Litwa | W Wilnie być może będzie ulica Lecha Kaczyńskiego

  1. tomasz mówi:

    To się nazywa zachować się jak słoń w składzie porcelany. To już może lepiej żeby dali sobie spokój z żałobą.

  2. DTP mówi:

    Zachowanie Martikonisa wcale mnie nie dziwi. Przecież ma na facebooku profil w którym występuję przeciwko możliwości zapisywania nazwisk w polskim brzmieniu. Są po prostu na Litwie ludzie chorzy z nienawiści do polskości, tak jak w Polsce, na tym „forum” zresztą też, są ludzie chorzy z nienawiści do litewskości.

    Natomiast to, że nazwa ulicy będzie zapisana w transkrypcji litewskiej jest naturalne. W Gruzji też raczej nie będzie to napis po polsku. W W-wie jest Rondo Wszyngtona a na Plac Wilsona warszawiacy nie mówią „Łilsona”, przynajmniej ci którzy nie są w W-wie pierwszym pokoleniem ;).

    Ciekawostką w tym wszystkim jest to, że L. Kaczyński miałby zastąpić dotychczasowego patrona K. Sirvydasa.

  3. brat marcin mówi:

    Ja nie wierzę, że Kaczyńskim zastąpią Sirvydasa. Przecież to postać pokroju Mazvydasa, coś jak litewskiego Gutenberga!

    Co do transkrybcji litewskiej – uważam to za świństwo. W Polsce Plac WIlsona pisze się Wilsona, a Roosevelta – Roosevelta, bez transkrybowania. Przykład z Gruzją nietrafiony, gdyż tam jest inny alfabet, nie łaciński.

  4. Wallenrod mówi:

    No właśnie, napis będzie w oryginale czy nie!!!! Byłby to prawdziwe preludium dla dwujęzycznego Wilna!!!!

  5. DTP mówi:

    @ brat marcin
    Wybacz ale twoja wiara w to czy L. Kaczyński zastąpi K. Sirvydasa czy nie zastąpi jest dla mnie mniej istotna ni doniesienia agencyjne. Zakadam, że PAP i BNS mają lepsze źródła niż wiara.
    Co do transkrypcji w Pradze ulica Wilsona nazywa się Wilsonova a Kopernika – Kopernikova i tragedii nie ma, taki język. Tak samo litewski ma swoją specyfikę i jak na razie jest jedynym obowiązującym na Litwie.
    Pisząc o nazwie ulicy w Gruzji miałem na myśli wymowę, nie zapis w alfabecie niełacińskim a wymowa raczej będzie zgodna z zasadami jęz. gruzińskiego a nie polskiego.

  6. maur mówi:

    Ten pomysł to policzek dla byłego przezydenta RP i hańba dla Polaków. Wilno jest polsko-języczne, w większości, po dziś dzień. I takie było przez zdecydowaną większość swojej historii.
    Co uszłoby w Kownie w Wilnie już niekoniecznie. Aż tak Litwinom rozum odjęło…?!

  7. piotr mówi:

    Mam nadzieję, że będzie godna zmarłego prezydenta. Gdy patrzę na ulice naszych wieszczów w wilnie 9Słowackiego i Mickiewicza), to sobie myślę, że nawet oni doświadczają małości.

  8. piotr mówi:

    A ja się nie zgadzam, żeby pseudojęzykoznawcy litewscy, uczniowie garszwy, decydowali o brzmieniu nazwiska mojego prezydenta. Lepiej w takim wypadku, żeby nie robili łaski.

  9. piotr mówi:

    Nie życzę sobie, aby deformowane było nazwisko mojego prezydenta przez pseudojęzykoznawców. Jak nie umiecie uszanować nazwiska, to lepiej abyście wogóle nie podejmowali takiej uchwały. Polska sobie poradzi bez ulicy Kacinskio (ąz mi nie moze to przejść przez gardło) w Wilnie.

  10. Senbuvis mówi:

    Po pierwsze – uważam, że nadanie ulicy w Wilnie im. L. Kaczyńskiego to lekka przesada.
    Po drugie – w Polsce nie będzie ulicy „Lech Kaczyński” tylko „Lecha Kaczyńskiego”. To pytam się szanownych przedmówców – czy w Wilnie ma być nazwisko odmienione po polsku czy po litewsku? Coś mi podpowiada, że jednak po litewsku. Może ktoś kto zna język litewski napisze, jak Litwin przeczyta nazwę ulicy „Kaczynskiego”? Nie połamie sobie języka?. A jak kiedyś będzie możliwość dwujęzycznych nazw to i odmiana polska wtedy będzie.

  11. Kmicic: mówi:

    Kolejny policzek dla nie mogącego się już bronić Prezydenta. Przeciez On własnie walczył o POLSKIE nazwiska. Kpina , bezczelność, obraza. Nie wiadomo jak nazwać to chamstwo.
    Jedynie ulica LECHA KACZYŃSKIGOjest do przyjęcia!
    Litwini, nie obrazajcie tragicznie zmarłych Polaków!!!!!!!!!!!!

  12. wilniuk mówi:

    Wydaje mi się, że całe to larum w sprawie nazwy ulicy jest przedwczesne i niepotrzebne. Oczywiście, że ulica powinna się odmieniać po litewsku, z litewską końcówką dopełniacza. Inna sprawa, że rdzenia wyrazu nie można zmieniać. A więc: Lecho Kačynskio.
    Sebuvis ma rację. Jeśli będą dwujęzyczne napisy, wtedy będzie również po polsku.
    To przecież zupełnie inna sytuacja niż ta z naszymi nazwiskami w dowodach.

  13. Małopolanin mówi:

    Biorąc pod uwagę „przychylne” opinie wyrażane na delfi, to żadnej ulicy nie będzie…

  14. Laudański mówi:

    Inicjatywę nadania imieniem Lecha Kaczyńskiego jednej z wileńskich ulic uważam za przyjazny gest ze strony Rady Samorządu Wilna.
    Pamiętajmy,że Prezydent RP był Wielkim Przyjacielem Litwy, który potrafił z ogromną cierpliwością, wyczuciem i zrozumieniem wsłuchiwać się w racje strony litewskiej.

  15. a propos mówi:

    rozumiem bol, ale nazywanie ladnego gestu „policzkiem” – to przesada. wedlug mnie to baaardzo maly krok, ale mimo wszystko w dobrym kierunku. w tej chwili inna pisownia niz w litewskiej transkrypcji nie wchodzi w gre, mimo to jestem za ul. Kaczynskiego w Wilnie.
    ps. ul. Sirvydasa jest dluzsza, z tego co rozumiem zostanie ona podzielona na dwie czesci, wiec raczej litewski Gutenberg nier przepadnie

  16. krzysztof mówi:

    Drodzy Panowie ! Obyście nie wylali dziecka z kąpielą. Uważam, że należy docenić gest Litwinów, oczywiście jeśli zostanie zrealizowany. Ulica imienia polskiego prezydenta w Wilnie, to jednak jest coś. Nie wypada kłócić się w takich sytuacjach o literki. Kaczyński nie stara się przecież o zapis nazwiska w litewskim paszporcie. Dzisiaj stał się już postacią historyczną, a w takim przypadku obowiązują inne reguły. Słusznie podnosi DTP, że w Warszawie jest Rondo Waszyngtona, a nie Rondo Washingtona.
    Nie można o wszystko się wykłucać. Nie można wszystkiego kwestionować.
    Przy okazji dopowiem, że dziwi mnie również reakcja Senbuvisa, który pisze, że nazwanie ulicy w Wilnie imieniem Kaczyńskiego to lekka przesada. Uważam, że każdy Polak powinien cieszyć się z tego, że prezydent RP zyskał aż takie uznanie na Litwie.
    To wszystko.

  17. Senbuivs mówi:

    krzysztof – masz prawo się dziwić, tak jak ja mam prawo wypowiadać swoje wątpliwości. Tragiczna śmierć to wg mnie jeszcze nie powód do takiego wyróżnienia.

  18. krzysztof mówi:

    Senbuvis : Masz także wiele innych praw. Ja tego nie kwestionuję. Nie jestem przy tym inicjatorem tego pomysłu i nie będę jego wykonawcą.
    W dalszym ciągu jednak podtrzymuję pogląd, że skoro władze litewskie zgłaszają taką propozycję, Polacy nie powinni jej kwestionować. Kto jak kto, drogi Senbuvisie.

  19. wilniuk mówi:

    Całkowicie podzielam zdanie Krzysztofa.

  20. Senbuivs mówi:

    Władze litewskie???? Navickas !!!!!!!!!!!!! Poczytaj o nim trochę i popatrz co chce zrobić z naszym szkolnictwem w Wilnie! Dla mnie ta propozycja to prowokacja, mająca na celu skłócenie Polaków z Litwinami, odwrócenie naszej uwagi, albo przynajmniej złagodzenie naszej reakcji (popatrzcie – ulicę chce nazwac imieniem Polaka, nie taki on zły, a może nawet z tymi szkołami to ma rację?) od zamachu na oświatę polską w Wilnie. Co do zasług p. Prezydenta – to zapewniam, że nie uległem amokowi. Niech historia oceni Jego zasługi – po takiej weryfikacji (za kilkanaście, kilkadziesiąt lat) być może nawet i Wawel będzie zbyt skromny miejscem.

  21. moje sumienie mówi:

    też mi podpowiada ze tragiczna śmierć nie jest argumentem.nazwa ulicy i owszem ale dlaczego zaraz wawel?

  22. krzysztof mówi:

    SEnbuvis : Moim zdaniem nie ulegając „amokowi” dajesz się jednak ponosić emocjom. W nieodpowiedniej chwili.
    Spróbuj przeanalizować sprawę na chłodno. Otóż mamy tutaj dwie różne płaszczyzny. Na innej płaszczyźnie powinniśmy rozpatrywać postać Kaczyńskiego w aspekcie stosunków polsko – litewskich, a na innej postać Kaczyńskiego w odniesieniu do spraw wewnętrznych Polski.
    Tak więc, moim zdaniem, Wawel dla Kaczyńskiego jest rzeczywiście przesadą. Właściwe byłyby Powązki. To jednak jest sprawa wewnętrzna Polski i Polaków. Ulica w Wilnie natomiast, to już jest sprawa przede wszystkim Litwinów. Navickas jest merem Wilna, bez względu na jego wady i błędy polityczne. Pomysł ten poparła również Pani Degutiene. Jest przecież marszałkiem litewskiego Sejmu.
    Doprawdy przemawia przez Ciebie jakaś dziwaczna małostkowość. To, że Navickas wnioskuje o nazwanie ulicy imieniem Kaczyńskiego nie rodzi żadnych zobowiązań ze strony Polaków do zaniechania walki o polskie szkolnictwo. Te dwie sprawy nie mają ze sobą wiele wspólnego. Jeżeli jednak Polacy bedą zwalczali nawet taki gest Navickasa i Degutienie, Litwini będą mieli prawo nazwać Polaków rozrabiakami i warchołami w stylu staroszlacheckim.

  23. ulica mówi:

    Pierwszy kto publicznie zaapelowal o nazwanie jednej z ulic w Wilnie imieniem polskiego prezydenta, byl Zingeris, ktory jest wlasnie b. przechylny wobec Polski i Polakow, wiec trudno jakos tutaj doszukac sie drugiego dna w decyzji rady miasta

  24. Senbuivs mówi:

    Ja nie zwalczam gestu Navickasa – ja po prostu uważam, że ten gest jest przesadą …

  25. tomasz mówi:

    Tak nieco żartobliwie choć nie do końca.
    Sądzę że „sznurki” w tej sprawie (jeśli chodzi o Polaków, tych jedynie słusznych rzecz jasna) ma w ręku Songailo czy inny „prawdziwy Litwin”. Jak powiedzą że są za ulicą to my przeciw bo „Kacinskio”. Jak będę przeciw to my za bo …Polak. 🙂

    A tak poważniej to błędem jest protestowanie środowisk polskich w tej sprawie. Wstrzymać się od głosu – tak chyba byłoby najlepiej.
    Wawel jest zupełnie inną sprawą i nie ma sensu tego mieszać.

  26. marek mówi:

    Dwie sprawy.
    1. Senbuvis oczywiście masz prawo uważać, że z jakichś tam względów nazwanie ulicy imieniem Lecha Kaczyńskiego jest przesadą, ale może zostawmy tę decyzję władzom Wilna i nie próbujmy wciągać ich do naszych polskich konfliktów.
    2. Wypadałoby rozróżnić nadanie nazwy ULICY, zgodnie z brzmieniem języka urzędowego, od odmawiania OSOBOM używania ich nazwisk w pisowni oryginalnej. Tylko ta druga sprawa stanowi naruszenie praw mniejszości.

  27. a propos mówi:

    „A tak poważniej to błędem jest protestowanie środowisk polskich w tej sprawie. Wstrzymać się od głosu – tak chyba byłoby najlepiej.”

    wstrzymanie sie od glosu byloby takim samym bledem jak protesty. oznaczaloby ze srodowiska polskie sa przeciwko wiekszej polskiej obecnosci w Wilnie. zgadzam sie z krzysztofem – nie rozumiem problemu z ta ulica. skoro chca nazwac – dlaczego mamy tego nie popierac? jesliby chcieli nazwac jeszcze kilka ulic imionami polskich prezydentow, naukowcow czy poetow – rowniez bylbym za.

  28. maur mówi:

    1. Swoje napisałem.
    2. Podzielam zdanie Senbuvisa.
    3. W polityce nie ma sentymentów czy emocji. Jest tylko interes.Bez wątpienia jest to decyzja polityczna.
    4. W Polse jest np. w Poznaiu -ul. F.D. Roosevelta -ot taka sobie kompilacja językowa.
    5.Politycy (władze) Litwy mają prawo nadawać dowolne nazwy wszystkiemu co im przyjdzie do głowy. Tak samo każdy, kto ma w tym interes, ma prawo do wyrażenia swojego protestu. Obowiązkiem władz jest roważyć protesty. I uwględnić je lub nie.

  29. Kmicic: mówi:

    Przecież to kolejna(po skandalicznym głosowaniu w sejmasie) obelga dla nieżyjacego już Prezydenta.
    Ulica proszę bardzo , ale tablica dwujęzyczna(tą samą wielkością trzcionki). Przecież w Wilnie mieszka blisko 20% Polaków, po polsku mówi każdy kamień, a większość mieszkańców rozumie lub posługuje się polskim. Na Zaolziu w Republice Czeskiej wystarczy 10% Polaków , aby zaistniały dwujęzyczne tablice. Słusznie w jednym z postów pisze Tomasz ” Litwini zachowują się jak słoń w składzie porcelany” Jeżeli Litwini chcą rzeczywiście uczcić pamięć po Prezydencie LECHU KACZYŃSKIM to musi(!) na tablicy znaleść się jego jedyne i prawdziwe nazwisko.
    ON O TO WALCZYŁ !!!!
    I jego , i 95-ciu polskim patriotom należy się szacunek. Nie drwijcie Litwini z tragicznie zmarłych i w ogóle wszystkich Polaków!!!

  30. DTP mówi:

    Jedni ma ją za złe, że ulica nazwana imieniem L. Kaczyńskiego będzie zapisana zgodnie z obowiązującym językiem państwowym inni, że w ogóle będzie nazwana. A może tak docenić ten gest władz Wilna i nie doszukiwać się w nim złych intencji?

    Inna sprawa, że ten gest może mieć na celu ocieplenie w Polsce wizerunku Litwy który ostatnio został mocno nadszarpnięty.

    Mam wrażenie, iż władze litewskie zdają sobie sprawę z tego, że Litwa w pewnym sensie będzie „ofiarą” poprawy stosunków polsko rosyjskich a wszystko na to wskazuje, że taka poprawa nastąpi.
    Pisząc „ofiarą” mam na myśli to, że Litwa nie będzie już przyczółkiem we wspólnym antyrosyjskim froncie bo przestanie istnieć ten front. Zamiast niego, mam nadzieję, będzie realpolitik, również w odniesieniu do praw mniejszości polskiej na Litwie. A to źle wróży dotychczasowej litewskiej polityce obietnic i ludziom z kręgu p. Songajlo.

  31. Elvus mówi:

    Idiotyzm. Obłuda powinna być karalna – zarówno na Litwie jak i w Polsce, bo to, co się dzieje, szczególnie tutaj, w Macierzy, sięga absurdu. Media pieją i rozpływają się z zachwytu, a wszyscy wiemy, jaki obraz śp. Prezydenta kreowały za jego życia. W pierwszych dniach po tragedii było mi autentycznie żal, ale żywi skutecznie mi obrzydzili. Mam już dość. Dobrze, że sam śp. Lech Kaczyński nie widzi tego, co się dzieje.
    A w przypadku władzy litewskich to ta obłuda ma jeszcze głębszy wymiar. Niech sobie dadzą spokój z tą ulicą. Zarówno Litwini jak i Polacy. Niech odczekają z pięć lat. Taka gra pod publiczkę, gra na świeżych emocjach, jest nie na miejscu. Biedny Prezydent…

  32. połaniec mówi:

    Coś ty naszym Litwinom Lechu zrobił,

    odrzucony pierwej w Sejmasie ….

    Że złota korona Twoje skronie zdobi,

    a oni myślą: co jeszcze zepsuć da się!

  33. Kmicic: mówi:

    Wilno – pytanie o pisownię nazwiska prezydenta wtorek, 13 kwietnia 2010 19:05 tl

    Samorząd Miasta Wilna ma na najbliższym posiedzeniu nadać jednej z wileńskich ulic nazwę Lecho Kačynskio gatvë.
    Radny AWPL Jarosław Kamiński potwierdził, że samorząd postanowił zwrócić się do Państwowej Komisji J. Litewskiego w sprawie ustalenia pisowni nazwiska tragicznie zmarłego prezydenta.

    Należy postawić pytanie, czy okres żałoby jest najwłaściwszym do rozstrzygania problemu pisowni nazwisk polskich?
    Kwestia pisowni nazwisk polskich na Litwie jest od lat jednym z najbardziej drażliwych problemów w stosunkach polsko-litewskich. Wprowadzenie pisowni nazwisk polskich na Litwie i litewskich w Polsce z użyciem wszystkich znaków diakrytycznych przewiduje traktat polsko-litewski z 1994 roku.
    polskiekresy.info

  34. Kmicic: mówi:

    Krzysztof:
    W W-wie nie mieszka 20% autochtonicznych Amerykanów i nie oni ją wybudowali(przez kilkaset lat).Wybacz, ale nie wyczuwasz wileńskiego klimatu..
    Prezydent LECH KACZYŃSKI i utraceni polscy patrioci zasługują na polska pisownie prezydenckiego nazwiska (obok litewskiego). Uli ce na Wileńszczyznie powinny również przyjąc tą nazwę. WNIOSKUJĘ też za ulicami imienia Marszałka Płażyńskiego i ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej Ryszarda Kaczorowskiego.

  35. JJ mówi:

    Moim skromnym zdaniem, należałoby zaczekać. Przecież Go nawet jeszcze nie pochowano… Później, jeżeli ten słomiany ogień w samorządzie nie wygaśnie, można się spokojnie zastanowić, co i jak.

  36. tomasz mówi:

    Na temat zakłócenia żałoby wypowiadam się na blogu dość obszernie. Wystraczy kliknąć w nick.

  37. zybedeusz mówi:

    Ja uważam, że jedyny dopuszczalny litewski wariant napisu to „Lecho Kaczyńskio gatvė”. Nie sądzę, by dodanie końcówek przypadku było niestosowne, natomiast co do pisowni:

    Jest to zapis w pełni zgodny z litewską gramatyką, z której jasno wynika, że obce nazwy własne, pisane alfabetem łacińskim, mogą być pisane przy użyciu właściwych tej nazwie liter i znaków diakrytycznych, nawet jeśli nie ma ich w alfabecie litewskim. W nawiasie obok można (ale nie ma obowiązku) podać transkrybcję litewską.

  38. Kmicic: mówi:

    Zybedeusz;
    Uważam, że jedynym dopuszczalnym wariantem napisu jest dwujęzyczność napisu (jak w Puńsku).
    Tego życzyliby sobie wszyscy tragicznie zmarli..
    Zgodzimy się, że dwujęzyczna forma nazwy ulicy nabiera w tej sytuacji wyjatkowego , symbolicznego znaczenia..

  39. Wilno mówi:

    Jedyna MOŻLIWA I LOGICZNA wersja zapisu imienia i nazwiska Prezydenta, to Lech Kaczyński, Lecha Kaczyńskiego, żadnej litewskiej litery! To kpina! Podeptanie Jego pamięci!

  40. Wilno mówi:

    Nie ma prawa w Wilnie zawisnąć tabliczka z chociaż jedną litewską literą diakrytyczną w zapisie imienia i nazwiska Prezydenta. Jeśli będzie inaczej, w świetle prawa europejkiego będzie to oznaczało…brak upamiętnienia Prezydenta w Wilnie, tylko kogoś o dziwnym imieniu i nazwisku. Opamiętajcie się

  41. zybedeusz mówi:

    Wilno: nie chodzi o przekształcanie nazwiska, tylko o końcówkę gramatyczną, wynikającą z użytego w nazwie przypadku. W Polsce mamy ulicę Roosevelta, chociaż logicznie zgodnie z zasadami jego języka, powinno by być „ulica Roseevelt’s”.

    Dlatego właśnie końcówka gramatyczna (tylko i wyłącznie końcówka) jest do zaakceptowania, gdyż w przeciwnym wypadku nazwa ulicy wyglądałaby nienaturalnie, a i językoznawcy (ci prawdziwi, a nie drukowani w Moskwie „doktorzy” pokroju garszwy i innych chwastów) mieliby zastrzeżenia.

  42. Kmicic: mówi:

    Marku 26 pkt.2:
    ale wyrażenia swojego stanowiska nikt nie zabrania. A swoją drogą zajrzyj do traktatu Pl-LT.
    Tam Wilno nie jest wykluczone.
    powtarzam, mamy do czynienia z zupełnie wyjątkową symboliką dwujęzycznej nazwy ulicy.

  43. Kmicic: mówi:

    Zybedeusz:
    koncówki zostaw Litwinom w Pl.
    Wilno jest miastem wielonarodowym i wielojezykowym .
    Chodzi o zwykłą normalna przyzwoitość i minimum szacunku dla ś.p Prezydenta.
    Tylko tablica dwujęzyczna nie będzie drwiną.
    Jeżeli tego nie rozumiesz, to jest mi naprawde przykro.
    W Czechach miałby swoje nazwisko. I na Litwie nie wolno nam pozwolić na inne. Nie obrażajmy jego dzieła i pamięci o Nim.

  44. Wilno mówi:

    Lech Kaczyński gatvė
    Ulica Lecha Kaczyńskiego
    Tylko tak.

  45. zybedeusz mówi:

    I wszystko się zgadza. „Lecho Kaczyńskio gatvė” byłaby nazwą z formą NIEzlituanizowaną, a tylko z dodaną końcówką, wynikającą z użycia przypadku dopełniacza, tak samo, jak się to robi w Polsce. Taki wariant byłbym skłonny zaakceptować.

    Swoją drogą — ciekawie, jacyż to językoznawcy będą w tej sprawie konsultować samorząd? Czy czasem nie wszystkim nam znane radosne towarzystwo z panem G.?

  46. Wilno mówi:

    Zybedeuszu, chodzi o to, że IMIĘ I NAZWISKO – TO ŚWIĘTOŚĆ, i to trzeba uświadomić Litwinom, jeśli nie chcą być wyłączeni z UE, Spójrz na to poprzez pryzmat NIETYKALNOŚCI imienia i nazwiska – czyli tego, co należy TYLKO I WYŁĄCZNIE do człowieka.

  47. piotr mówi:

    Radny AWPL Jarosław Kamiński potwierdził, że samorząd postanowił zwrócić się do Państwowej Komisji J. Litewskiego w sprawie ustalenia pisowni nazwiska tragicznie zmarłego prezydenta.
    To śmieszne. W takiej rostej sprawie tyle problemów. Do tego są zdolni tylko bardzo mali ludie (nie myślę o wnioskodawcy).

  48. zybedeusz mówi:

    Owszem, z tym nawet nie mam zamiaru dyskutować. Chodzi mi jednak o coś innego — o końcówki gramatyczne wszelkich innych języków. W języku polskim też mówimy i piszemy Roosevelta, Obamy, Angeli Merkel etc. I o ile samego nazwiska nikt nie rusza, to są one poddawane odmianie, jak każdy inny wyraz — po prostu celem ułatwienia porozumiewania się. W przeciwnym wypadku sypalibyśmy po prostu mianownikami, co mogłoby być trudne do zrozumienia.

  49. Wilno mówi:

    Zybedeuszu, i Ty, i ja już poniekąd jesteśmy przyzwyczajeni do wtrącania się do NALEŻNYCH NAM PRAW. Ale to nie tak ma być. Mamy się z tego litewskiego bagna otrząsnąć i patrzeć na to europejskim wzrokiem. Czego nam obu i innym życzę:)

  50. Wilno mówi:

    Samorząd wstępnie zaaprobował litewską formę Prezydenta

  51. tomasz mówi:

    Czy już ma kupować jakiś karabin? Kiedy hasło: NA WILNO!
    🙂

  52. tomasz mówi:

    WAŻNA sprawa to wstrzymanie reorganizacji szkół w Wilnie.

  53. krzysztof mówi:

    Kmicic : Zawsze walczyłeś na tym forum o słuszne sprawy. I tak jest zresztą nadal. Walcząc o to nie zawsze jednak stosujesz właściwą strategię. Wiadomo przecież, że dzisiaj żadna dwujęzyczna tabliczka z nazwą ulicy w Wilnie nie zawiśnie. Możliwa jest tylko tabliczka w wersji litewskiej.
    Pomyśl nieco chłodniej : Jeżeli w przyszłości uda się wywalczyć dwujęzyczne tablice w Wilnie, to przecież nazwa tej ulicy również będzie dwujęzyczna. Dla Polaków zaś będzie miała podwójne znaczenie, bo będzie to ulica nazwana imieniem prezydenta RP, a nadto w jednej z wersji językowych będzie nosiła nazwę „ulica Lecha Kaczyńskiego”.
    Jeżeli zaś nie uda się wywalczyć dwujęzycznych napisów w Wilnie, to chociaż zostanie nam pamiątka po polskim prezydencie.
    Naprawdę macie Panowie zbyt gorące głowy. Pobrzękiwanie szabelką bardzo często nie ma sensu, bo na takiej postawie – wszystko albo nic – zazwyczaj wychodzi się na „nic”.

  54. Kmicic: mówi:

    tomasz:
    Nie kpij.Wystarczy , że Litwini drwią ze ś.p. Prezydenta.

    do Rady i po polsku myślących internautów;
    Zgłaszam propozycje protestu Rady do Rady miasta opublikowania jej w KW i innych mediach oraz zgłoszenie konieczności(ze względu na wyjątkowa symbolikę tej decyzji)zatwierdzenia dwujęzycznej wersji nazwy tej ulicy.Możemy się powołać nie tylko na wyjątkowość tej sytuacji, ale również na akty międzynarodowe (traktat Pl-LT, Konwencja Ramowa..).Wilno również podlega tym prawom.
    Czy Litwę nie stać na prawdziwe okazanie szacunku zmarłemu Prezydentowi? Stać ich tylko na drwinę? Godzicie się na takie upokorzenie ?
    Posłuchajcie ostatnich wypowiedzi ś.p Prezydenta w czasie wizyty w Wilnie.

  55. tomasz mówi:

    do Kmicic: Ja nie z prezydenta drwię. Poczytaj sobie co pisze „krzysztof” i choć przez chwilę pomyśl.

    Już tylko jeden mały krok od podania listy tych co „nie myślą po polsku”. Czyli tak jak Kmicic 🙂

    Potem to już chyba tylko stos….

  56. Elvus mówi:

    Ad 45. Wilno:
    Gdyby ta ulica (która, mam nadzieję przez wzgląd na pamięć śp. Prezydenta, nie pojawi się!) miała nazywać się „Lech Kaczyński gatvė”, to idąc tym tokiem jedna z istotnych ulic w centrum Poznania musiałaby się nazywać „ulica Franklin D. Roosevelt”… Albo gdyby Warszawa zapragnęła uczcić za życia wielkiego przyjaciela Polski – i ulicę nazwano by „ulica Kazimieras Garšva”. Polskie litery polskimi literami, ale nie można, do ku**y nędzy, zmieniać zasad gramatycznych obcego języka…

    Ad 44 Kmicic:
    W Czechach to ta ulica nazywałaby się „Lecha Kaczyńského”…

    Ad omnes:
    Jeszcze raz wyrażę swoje zdanie, że poronionym pomysłem jest nadawanie ulicom imion zmarłego Prezydenta… Wystarczą już dziesiątki pomników Jana Pawła II zbudowane za jego życia… To jest mocno obrzydliwe. Wstrzymać się i ocenić na zimno, na spokojnie!

  57. Kmicic: mówi:

    Drogi Elvus;
    Jestes nie doinformowany.
    Na Zaolziu, tam gdzie Polacy stanowią minimum 10% ogólu ludności, obok czeskiej wersji, byłaby ulica: Prezydenta Lecha Kaczyńskiego!
    Podobnie jak dwujezyczna wersja nazwy obowiązyłaby w Puńsku.

  58. tomasz mówi:

    Także głosami radnych AWPL przyjęto jednogłośnie nazwanie ulicy im. L. Kaczyńskiego.

  59. DTP mówi:

    @ tomasz
    Chyba niezupełnie. Na Delfi jest napisane, że odłożono sprawę i wrócą do niej w ciągu miesiąca. Spowodowanej jest to głównie troską żeby nie urazić Polaków formą zapisu. Wzięto m.in. uwagi ambasadora Skolimowskiego który postuluje zapis oryginalny. No, straszni ci Litwini w swej chęci obrażania Polaków.

  60. DTP mówi:

    Zapomniałem w poprzednim poście 😉
    W sądzie internetowej na pytanie czy ulica im. L. Kaczyńskiego powinna być zapisana w języku oryginalnym 60,3% internautów odpowiedziało nie, jednak 36,7% odpowiedziało TAK. Stan na godz. 18:29

  61. tomasz mówi:

    do DTP: Z tobą mój dialog będzie możliwy a sądzę że i ciekawy, jak przeczytam jedno słowo podpisane twoim nickiem.

  62. DTP mówi:

    @ tomasz
    jest podpisany moim nickiem. 😉

  63. simon mówi:

    nazwa ulicy musi byc pisana nalacinskim jenzyku.

  64. piotr mówi:

    simon,
    a na całym świecie język litewski uważa się, że to język indoeuropejski, zapisywany pismem łacińskim. Rozumiem, że na Litwie wśród oświeconej ludności na ten temat panuje odmienne od calego świata zdanie.

  65. krzysztof mówi:

    Elvus : Muszę stanowczo zaprotestować. Dlaczego, a wręcz jakim prawem, piszesz, że nadawanie ulicom imion zmarłego prezydenta jest „obrzydliwe”. Co w tym obrzydliwego ? Utrwalenie pamięci o postaci w wymiarze publicznym ? Co do tego mają pomniki Jana Pawła II ? Czy Ty w ogóle przemyślałeś tę swoją niestosowną wypowiedź ? Bo dla mnie obrzydliwa jest właśnie ta Twoja wypowiedź.

  66. tomasz mówi:

    do DTP: No to prościej bo widzę że ni kumasz. Jak się komuś zrobi świństwo to się przeprasza.

  67. Kmicic: mówi:

    Proponuje nazwac kilka ulic w Rejonie wilenskim i solecznickim im. marszałka Płażynskiego i ostatniego
    prezydenta Rzeczpospolitek Kaczorowskiego.
    Które z miejscowości zgłoszą się?

  68. tomasz mówi:

    Jezu…..

  69. Elvus mówi:

    Ad 67 krzysztof:
    Obrzydliwa jest gra pod publiczkę i obłuda, jaka się przejawia przy tego rodzaju pomysłach. Wiadomo, jak traktowano i jak odnoszono się do śp. Prezydenta w Polsce (nie mówię, że dotyczy to wszystkich Polaków, ale jeśli chodzi o sferę publiczno-medialną – znacznej jej większości!), co do Litwy – wiadomo, jak władza traktuje Polaków w ogóle. Pomniki papieża mają tyle do rzeczy, że w moim przekonaniu obrzydliwością jest stawianie komuś pomników za życia. Natomiast nazywanie ulic czyimś imieniem zaraz po zgonie patrona jest zazwyczaj przejawem emocyj lub gry na instynktach społeczeństwa. Moim zdaniem należy odczekać pewien czas i ocenić z dystansu dokonania tego, czyim imieniem chce się chrzcić ulice. Bo jednak rodzaj śmierci to chyba za małe dokonanie. Natomiast co do osiągnięć za życia można się spierać. Czytelnicy „Kuriera Wileńskiego” od niepamiętnych czasów powtarzają, że władze RP niewiele lub wręcz nic nie robią dla Polaków na Litwie, tylko podczas wizyt ściskają sobie ręce z litewskimi politykami i sztucznie się do siebie uśmiechają powtarzając nieprawdziwe frazesy o „wielkiej przyjaźni naszych narodów i doskonałych stosunkach bilateralnych”. Poświęcając przy tym Polaków na Wileńszczyźnie. Więc jak się zastanowić, to nie dziwne, że Litwa chce nazwać ulicę w Wilnie imieniem śp. L. Kaczyńskiego. Niekwestionowanie status quo i przemilczanie lub w najlepszym razie niezbyt zdecydowane poruszanie pewnych spraw w imię „wspaniałych stosunków bilateralnych” – to z punktu widzenia Litwy zasługa. Może nawet Kazik Garszwa przyklaśnie temu pomysłowi.

  70. DTP mówi:

    @ tomasz 68
    Komu ja zrobiłem świństwo!? Przepraszam ale jeżeli za świństwo uważasz zamieszczenie sznurka do Wirtualnej Polonii to chyba się mylisz bo zaznaczyłem tam, że nie zgadzam się z tą opinią ale uznałem, że w czasie wyborów do Rady, mimo, że w Radzie już byłeś głosujący maja prawo zapoznać się z opiniami na temat prezesa tejże, nawet gdyby te głosy były skrajnie dziwne. Jednak były zamieszczone na stronie polonijnej. Skoro się pełni funkcje publiczne należy być przygotowanym na różne niedogodności. Nie uważam żebym ci zrobił jakiekolwiek świństwo
    i dlatego nie sądzę żebym miał powód do przeprosin.

  71. DTP mówi:

    Jeżu brodaty. Mam nadzieję, że się mylę. Chyba nie sądzisz, że to ja jestem tym „leonardem” czy jak mu tam było z „Wirtulanej Polonii”?

  72. Wilno mówi:

    Elvusie, odsyłam do postu nr 51. Tam mowa o litewskim błocie, w którym większość z nas utkwiła. Powstańmy i zacznijmy myśleć po EUROPEJSKU, a w świetle prawa UE, powtarzam się, imię i nazwisko jest ŚWIĘTOŚCIĄ NIETYKALNĄ. Rozumie się? Jeśli Elvus i większość Polaków na Litwie „oddała” swą godność na pożarcie gramatyki litewskiej, to PROSZĘ USZANOWAĆ, że nie wszyscy są obojętni wobec tego, jak inni postępują z jego imieniem i nazwiskiem. Więcej godności, honoru, świadomości swych praw, Elvusie i inni podobnie myślący.

  73. krzysztof mówi:

    Elvus : Gra pod publiczkę i obłuda rzeczywiście nikomu nie przynoszą chwały. Inną sprawą jest natomiast trwały efekt gry pod publiczkę.
    Ja też bardzo dobrze pamiętam niestosowne ( delikatnie mówiąc)ataki na Lecha Kaczyńskiego za jego życia, ale skoro dzisiaj przyszedł w końcu czas na przypominanie jego zasług, to dobrze. Niezależnie od rzeczywistych intencji obłudników.
    Podobnie jest na Litwie w aspekcie stosunków z wileńskimi Polakami. Trudno przecież byłoby pokochać z dnia na dzień litewskich polityków. Pamięć zbiorowa wcale nie jest taka krótka. Skoro jednak owi politycy uznali, być może działając obłudnie, że teraz należy uhonorować Lecha Kaczyńskiego nazwą ulicy w Wilnie, to chyba Polakom to nie zaszkodzi.
    Myślę, że nie jesteś tak naiwny, by sądzić, że po nazwaniu ulicy imieniem Lecha Kaczyńskiego, wszyscy Polacy zaprzestaną domagać się realizacji należnych im praw.

  74. tomasz mówi:

    do DTP: No to nie pogadamy. Szkoda.

  75. bobrowniczy mówi:

    DTP.
    Jeżeli tomasz twierdzi że to TY jestes autorem „Jeżu brodaty” to znaczy że tak musi być.Cierpliwie czekaj a do Ciebie zadzwoni.

  76. Eugeniusz mówi:

    Kicinskio? A co to takiego?

  77. Eugeniusz mówi:

    Przepraszam.Był bląd w adresie e-mailu,mógł utrudnić pracę Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – czy jak tam.

  78. Kmicic: mówi:

    Wilno chce godnie uhonorować Lecha Kaczyńskiego środa, 14 kwietnia

    Zgodnie z zapowiedziami Rada Samorządu Wilna rozpoczęła dziś dyskusję o uczczeniu pamięci tragicznie zmarłego Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego.

    Na wniosek AWPL odstąpiono od szybkiego procedowania wcześniej przygotowanego projektu. Zakładał on, że imię Lecha Kaczyńskiego ma nosić nieduża ulica w centrum miasta, obecnie nosząca imię Konstantinasa Sirvydasa. Według wcześniejszych zapowiedzi Wicemera Wilna Vidmantasa Martikonisa, na tabliczkach miała widnieć zlituanizowa forma nazwiska prezydenta– „Kačinskio” lub „Kačynskio”.

    ——————————————————————————–

    Mer Wilna ma powołać grupę roboczą, która ustali szczegóły godnego upamiętnienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Wilnie- poinformował Wicestarosta frakcji AWPL w stołecznym samorządzie Jarosław Kamiński.

    -Chcielibyśmy uniknąć sporu w sprawie pisowni nazwiska Prezydenta Polski, dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji samorząd wileński ma zasięgnąć opinii Ambasady RP w Wilnie – dodaje Kamiński. Nie wykluczam, że uda się przyjąć kompromisową formę nazwiska- w mianowniku i pisowni oryginalnej, lecz bez polskich znaków diaktrycznych- „Lech Kaczynski”.

    Grupa robocza ma także rozpatrywać inne propozycje uhonorowania prezydenta. Może to być szkoła lub szpital – dodaje radny.

    Jak informuje portal gazeta.pl, Szef kancelarii urzędu premiera Litwy Deividas Matulionis wyraził w środę opinię, że nazwisko Kaczyńskiego ma być zapisane w formie oryginalnej.

    – Jeżeli nazwisko prezydenta zostanie zlitewszczone, będzie to wyglądało jak nieudany żart” – powiedział ambasador Polski na Litwie Janusz Skolimowski. Jego zdaniem „nazwisko ma być pisane po polsku, w wersji oryginalnej”. – Inaczej Polska tego nie zrozumie – dodał ambasador. Litwa od ponad 15 lat obiecuje Polsce, że zgodnie z traktatem polsko-litewskim, nazwiska polskie na Litwie można będzie pisać po polsku

    polskiekresy.info

  79. Kmicic: mówi:

    Jeżeli nazwisko prezydenta zostanie zlitewszczone , bedzie to wygladało jak nieudany żart- ‚powiedział ambasador Polski na Litwie Janusz Skolimowski”. – Inaczej Polska tego nie zrozumie- dodał ambasador. Litwa od ponad 15 lat obiecuje Polsce, że zgodnie z traktatem polsko-litewskim, nazwiska polskie i litewskie można będzie pisac po polsku.

    Natomiast Szef kancelarii urzędu premiera Litwy Deividas Matulionis wyraził w srode opinię,że nazwisko Kaczyńskiego ma byc zapisane wformie orginalnej.

  80. Czesiek mówi:

    Inicjatywa władz Wilna nadania jednej z ulic imienia L. Kaczyńskiego uważam za bardzo przyjazny i miły gest, ale chyba nie przemyślany do końca.
    Należy się zastanowić, czy potrzebne są dzisiaj spory w społeczeństwie litewskim i polskim na temat sposobu zapisania nazwiska?, w momencie kiedy trumna ze zwłokami Prezydenta wystawiona jest na widok publiczny. Czy nie można sobie oszczędzić tych sporów w tak podniosłej chwili?

  81. Darek mówi:

    Inicjatywę władz Wilna można przyrównać do obdarowania bezzębnego sąsiada sztuczną szczęką po babci,która umarła. Staruszek powinien się cieszyć, a i można dobry uczynek „odfajkować”

  82. kujawiak mówi:

    polecam:
    jest tu wywiad z litewskim premierem na ten temat
    http://wyborcza.pl/1,75477,7776529,Czy_w_Wilnie_bedzie_ulica_Lecha_Kaczynskiego.html

  83. kujawiak mówi:

    Prezydent Kaczyński najwięcej razy odwiedził Litwę:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wizyty_zagraniczne_prezydenta_Lecha_Kaczy%C5%84skiego

    jedenastokrotnie: Litwa
    siedmiokrotnie: Niemcy, Ukraina
    sześciokrotnie: Gruzja
    pięciokrotnie: Belgia i UE, Czechy

  84. Kmicic: mówi:

    W orginalnym nazwisku ś.p Prezydenta nie może być nawet śladu znieksztaucenia.
    Jedyna polska(obok litewskiej) nazwa to ul. Lecha Kaczyńskiego. Ci , którzy nie wierzą,że we współczesnym Wilnie niemożliwe są dwujęzyczne nazwy ulic , niech przeczytają sobie traktat Pl-LT, niech zajrzą do Puńska i Zaolzia.
    Żeby Polacy w to nie wierzyli? – Jakieś wątpliwości, drwiny ? Drwimy sami z siebie.
    To jak mamy przekonać Litwinów do normalności?
    Jeżeli sami się jej boimy?

    Ambasador Skolimowski:
    Jeżeli nazwisko prezydenta zostanie zlitewszczone , będzie to wyglądało jak nieudany żart- ‘powiedział ambasador Polski na Litwie Janusz Skolimowski”. – Inaczej Polska tego nie zrozumie- dodał ambasador. Litwa od ponad 15 lat obiecuje Polsce, że zgodnie z traktatem polsko-litewskim, nazwiska polskie i litewskie można będzie pisać po polsku.

    Natomiast Szef kancelarii urzędu premiera Litwy Deividas Matulionis wyraził w srode opinię,że nazwisko Kaczyńskiego ma być zapisane w formie orginalnej.

    Niech Litwa szczerze uczci pamięć polskiego ś.p Prezydenta

    ps. Litewskie sondaże(szczególnie delphi) nie mogą dotyczyć praw mniejszości narodowych? Przecież to absurd!

  85. Kmicic: mówi:

    powtarzam, nazwa: ulica LECHA KACZYŃSKIEGO , bez żadnych ZNIEKSZTAŁCEŃ i zmian końcówek(obok oczywiście wersja litewska).
    Lech Kaczyński wystarczająco często był już upokarzany przekręcaniem swojego imienia i nazwiska za życia. Pokrywał obrazę kulturą i dyplomacją, ale w czasie ostatniej wizyty wystarczająco jednoznacznie wypowiedział się w tej upokarzącej cały polski naród sprawie. Litwinom nikt nie zabrania orginalnej pisowni imion i nazwisk , nie wolno im tego zabraniać Polakom.

  86. Kmicic: mówi:

    Sopot ma już park im. Lecha i Marii Kaczyńskich, rondo im. Płażyńskiego i skwer im. Rybickiego

    Lech i Maria Kaczyńscy, fot. Jacek Turczyk
    PAP
    Radni Sopotu uczcili w piątek pamięć ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem; Parkowi Południowemu nadali imię Lecha i Marii Kaczyńskich. Jedno z rond nazwali imieniem Macieja Płażyńskiego, a skwer obok magistratu imieniem Arkadiusza Rybickiego.
    Uhonorowanie w ten sposób ofiar tragedii przyjęto jednogłośnie.

    Nadzwyczajną sesję Rady Miasta Sopotu poświęconą pamięci osób, które zginęły w katastrofie, poprzedziła i zakończyła minuta ciszy. Na sali obrad obecna była m.in. wdowa po Macieju Płażyńskim wraz dziećmi.

    Dodatkowo przyjęto także rezolucję, w której mowa jest o umieszczeniu tablicy pamiątkowej przy ul. Armii Krajowej 55, gdzie przez lata mieszkali Lech i Maria Kaczyński, a także tablicy ku czci wszystkich 96 ofiar katastrofy, prawdopodobnie przy krzyżu papieskim.

    onet.pl wiadomosci

  87. Edmuk mówi:

    A mnie się podoba wersja zybedeusza. Centrystowska, rozsądna. Skoro jest, przynajmniej w Warszawie, ul. Litewska, nie piszemy ją przecież „Lietuviska”.

  88. Kmicic: mówi:

    Gdyby Litwini w W-wie stanowili znaczną mniejszość narodową, wszystkie ulice byłyby dwujęzyczne. Nawet jeżeli zamieszkiwali by nad Wisłą od niedawna i nic w niej nie zbudowali.W Punsku jest ul.Szkolna i Mokykla gatve, a na rogatkach jest tablica z Puńsk i Punskas.
    I tak podoba się Litwinom w Polsce i mnie.

  89. Edmuk mówi:

    Kmicicu, ale nazwa ulicy – Szkolna/Mokyklos po polsku jest przymiotnikiem w mianowniku, natomiast w litewskim rzeczownikiem w dopełniaczu. I w jednym i w drugim przypadku nie zostaje naruszony sens samego terminu, nie ma transkrybcji, tylko tłumaczenie.
    Gdybyś jednak zechciał nazwać jakiś ślepy zaułek imieniem Gintaras’a Songaila’y, myślę, że próbowałbyś, by pisane było coś w rodzaju Güntera Songiełło. Żart, bo nie pasuje do porównania. Na serio, to byłaby np. ul. Cziurlionisa, a nie Čiurlionio, i w jednym i w drugim języku dopełniacze rzeczowników – imion własnych. W omawianym temacie jest akurat odwrotność sytuacji.
    (Chyba nie sknociłem niczego, szkołę ukończyłem parędziesiąt kilka lat temu.)

  90. Kmicic: mówi:

    Krzysztof:
    Nie można spraw oczywistych odkładać na jutro i na za 10 lat… Nie widzę powodu, aby Litwa teraz nie uznała dwujęzycznej tablicy również w Wilnie. Jeżeli tak będziesz chciał sobie dozować powrót do normalności, to możesz nigdy tego nie doczekać. Z patologią trzeba konczyć radykalnie, do raka nie wolno się przyzwyczajać.Do niewolnictwa również.
    Ja serio uważam i nie jestem w tym odosobniony, że w ciagu 1-go, najpóżniej 2 lat cały pakiet polskich problemów musi być rozwiązany. Taktyka małych kroczków doprowadziła do tego co mamy teraz. Gdyby 10-5 lat temu każdy poszkodowany przy zwrocie ziemi zgłosił się do Strasburga, to dzisiaj mielibyśmy ten problem prawie rozwiązany. Zostały by pozwy w sprawie należnych, wieloletnich odsetek i odszkodowań moralnych(jak w normalnej demokracji) .
    Nie mamy czasu na zabawe w kotka i myszkę i dobrze wiesz o tym.
    Mamy komplet narzedzi w PE, polską i międzynarodową opinię po swojej stronie i powtarzam. W powrocie do NORMALNOŚCI nie może być długoletnich strategii bo czynnik czasu jest tu decydujący.
    I dobrze wiesz o tym.
    Zauważ , że wyrażam na tym forum bardzo umiarkowane i tak naprawdę przyjazne państwu litewskiemu poglądy.
    Dla mnie rzeczą normalną jest dwujęzyczna nazwa ulicy im. ś.p. Prezydenta, a patologią próba stworzenia jakiejś jednojęzycznej dziwacznej hybrydy. Widziałeś już na Wileńszczyżnie stare tablice tak „dostosowywanych” nazw ulic.To nie był kompromis, to prostu było żałosne.
    Litwę niech będzie stać na prawdziwe uczczenie pamięci ś.p Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Albo niech się dalej kompromituje. Pewnie nie zrozumiesz, ale gwarantuje Ci , że nie tylko liczne wycieczki z Polski to doskonale rozumieją.
    Trzeba okazać maximum determinacji i konsekwencji i już nie pora chować głowę w piasek. Przecież nas nie rozstrzelają.
    Mam przytaczać słowa Papieża ?

  91. Melania mówi:

    Ale tez macie czym sie zajmowac: bedzie Kacinskio, czy nie. A co to, jakies zawody, jak w Polsce, ze w kazdej Pipidowce ma byc ulica z ich nazwiskiem? Przypomina sie cos niezdrowego z minionych czasow…

  92. Kmicic: mówi:

    Melania:
    Wilno pipidówkiem, no nie obrażaj Litwinów i Polaków.
    ps.
    A Melania ma nazwisko polskie, litewskie czy zlitewszczone?

  93. Kmicic: mówi:

    polecam post 93:

  94. Czesiek mówi:

    Do Edmuk
    „(Chyba nie sknociłem niczego, szkołę ukończyłem parędziesiąt kilka lat temu.)”
    Chyba jednak sknociłeś 🙂
    Nie Cziurlionisa, a Czurlanisa.

  95. Edmuk mówi:

    do Czesiek: niech Ci będzie 🙂

  96. Czesiek mówi:

    Przynajmniej tak się podpisywał, ten polskojęzyczny Litwin o ile mnie pamięć nie myli.:)

  97. Edmuk mówi:

    Ciągle nie potrafię się wybrać do mieszkania-muzeum Czurlanisa we Wilnie. Slużbowo byłem, ale było akurat remontowane, więc niewiele zobaczyłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.