57
Kontrowersje wokół pochodu 9 maja

Związek Rosjan Litwy, który 9 maja, w 65. rocznicę zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami, zamierzał zorganizować pochód centralną ulicą Wilna — aleją Giedymina, po interwencji litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w samorządzie postanowił zmienić trasę marszu.

— 9 maja zamierzaliśmy iść aleją Giedymina, ku placowi Katedralnemu. Jednak jak się okazało, właśnie w tych samych dniach, odbywa się święto Dnia Europy i jego organizatorzy wyprzedzili nas, podając do samorządu prośbę o zorganizowanie go na alei Giedymina — powiedział „Kurierowi” Siergiej Dmitrijew, przewodniczący Związku Rosjan Litwy. Dmitrijew twierdzi, że interwencja litewskiego MSZ w samorządzie nie wpłynęła na zmianę trasy „Marszu Pokoju”.

Tymczasem jednak na stronie internetowej litewskiego MSZ-u ukazał się komunikat, w którym ministerstwo zwraca się do samorządu z prośbą o wyznaczenie innej trasy dla uczestników „Marszu Pokoju”. W komunikacie mówi się, że na Litwie zgodnie z ustawą świątecznych dni, dzień pamięci ofiar II Wojny Światowej na Litwie jest obchodzony 8, a nie 9 maja. Ministerstwo również zaznacza, że 9 maja na Litwie ogłoszono Dniem Europy. Uroczystości z okazji Dnia Europy na Litwie są obchodzone od 7 do 9 maja i jedną z najbardziej znanych i lubianych przez turystów oraz mieszkańców stolicy świątecznych imprez tych obchodów jest kiermasz na alei Giedymina.

Poza tym litewski MSZ zaznacza, że „ze względu na to, że dzień 9 maja, w niektórych krajach zwany Dniem Zwycięstwa na Litwie jest odbierany bardziej niż dwuznacznie, pochód przez centrum Wilna organizowany przez Związek Rosjan Litwy, może zostać negatywnie odebrany w naszym społeczeństwie. Na skutek czego, może to sprowokować różnorodne akcje protestu i poważnie zaszkodzić organizowanym już od 6 lat kiermaszom z okazji dnia Europy.

57 odpowiedzi to Kontrowersje wokół pochodu 9 maja

  1. tomasz mówi:

    Podziwiam zatroskanie MSZ odbiorem pochodu Rosjan. Ciekawe że pochód nacjonalistów (Litwa dla Litwinów!) takie zatroskania o odbiór, w MSZ nie wzbudził.

  2. bobrowniczy mówi:

    No właśnie.A przecież to Armia Czerwona wyzwoliła Litwę od Hitlerowskiego okupanta który zmuszał jej mieszkańców do kolaborowania.Należy pamietac również ,że to Armia czerwona wyzwalając Litwe Wschodnią z rąk Pańskiej Polski oddała ją we władanie niezłomnemu ludowi Litewskiemu.I tak o to powstała TARIBU LIETUVA która miała trawać po wsze czasy.A tak poważnie to ilu Czerwono Armistów poległo w wyzwalaniu Socjalistycznej Republiki Litewskiej?

  3. przewodniczący mówi:

  4. Jan mówi:

    Do bobrowniczy:Polecam http://www.polityka.pl.Wejdż w archiwum art.”Ani kroku wstecz”.Polityka-nr.18 z dn.7.05.2005r.

  5. wow mówi:

    do bobrowniczy
    no i co?
    Byla TARIBU LIETUVA a transformowala sie w TALIBU LIETUVA…
    Tylko czapki zmienili

  6. pruss mówi:

    post nr1 dokladnie to co chcialem napisac

  7. ViP mówi:

    No i Litwa ma problem. Duży problem z tym pochodem. Polska wraca do gry z Rosją na normalnych zasadach, a Litwa? Litwa łapka, nocnik i …. przebudzenie!

  8. andrzej mówi:

    Co tam kombatanci , teraz na topie są pochody ” kochających inaczej ” , bo to jest symbolem postępu .

  9. krzysztof mówi:

    No i mamy kolejny przykład “tolerancji” a la Lithuania. Rosjanie mają chodzić tak jak im nakażą Litwini. Nie wolno im defilować główną ulicą Wilna, nie wolno podawać daty 9 maja za rocznicę zakończenia II wojny światowej. Świat apartheidu zgasł w RPA, ale odżył na Litwie.
    Gratulacje dla (p)osła Songaiły i wszystkich Vidoków razem wziętych !

  10. andrzej mówi:

    Wygląda na to , że ktoś opowiada się po stronie nazistów .

  11. Stolica WK Litewskiego mówi:

    jezely kogos interesuje historia to musi wiedziec ze Litwa bronila sie od ruskich okupantow do 1963 roku. Teskniecie po flagach CCCP?

  12. krzysztof mówi:

    Do 11 : Rozumiem z tego, że waszym zdaniem znacznie lepsza była okupacja hitlerowska. Rzeczywiście plusów trochę było. Oczyściliście kraj z Żydów, Polaczków też trzymaliście krótko za mordę.
    Wszystko przewrócił niestety okupant sowiecki. Ten sam, który wcześniej darował wam Wilno.
    Czarna rozpacz po prostu !

  13. Kmicic mówi:

    Biedna ta Litwa z promowaną na siłę swoją wersją historii.Mają naprawdę problem.

  14. Stolica WK Litewskiego mówi:

    Do: 12: Vilnius jest wieczna stolica Litwy i tak zawsze bedzie. Jak moze hitlerowska okupacja byc dobra? Panu podoba sie klamstwo i nienawisc do Litwy. Prosze myslec trzezwo. Litwinow nie bylo w armii Wermacht, litwiny tez nie zgodzili sie zkozystacz z sytuacii zeby zwrocic Vilnius od Polski kiedy Niemcy napadli na Polska a Niemcy ofiarowali Litwie tak zrobic. I jeszce, Litwa przyjela polskich zolnierzow ktory uciekali od niemcow. Litwini maja honor. To Rosja chce nas pokluczic. Bendziemy mieszkac w wolnej Litwie razem, chce tego pan czy nie. Tylko w Auschwitz zamordowano milion zydow, to co nie bylo tam polakow ktory pracowali dla niemcow? W kazdym narodzie jest swini, niech pan nie mowi ze zydow na Litwie mordowali litwini. To ruska propaganda.

  15. Prawdę mówiąc mówi:

    Jest duża różnica pomiędzy okupacją niemiecką na Litwie a np. w Polsce. Niemcy nie mordowali Litwinów tak masowo jak Polaków. W świadomości historycznej Litwinów niemiecka okupacja prawie nie istnieje, a jeśli już, to często z pozytywnym odcieniem pamięci. Wszystko byłoby w porządku, gdybyśmy mówili o wspomnieniach pojedynczych babć czy dziadków, ale taka ocena funkcjonuje na całej Litwie. A nawet szerzej – także na Łotwie i w Estonii.

    Okupację niemiecką wyparły ze świadomości zbrodnie systemu sowieckiego. W litewskim społeczeństwie wytworzyło się wyobrażenie, że sowiecki okupant jest o wiele gorszy od niemieckiego. Tego ostatniego nie ma więc sensu demonizować. Prawdę mówiąc, nie jest to specyfika tylko litewska. Także w powojennej historii Polski, szczególnie w okresie stalinizmu, nienawiść do Sowietów bywała większa niż nienawiść do Niemców. Weźmy Łotyszy i Estończyków. Tam mamy do czynienia z jeszcze większym wypaczeniem świadomości historycznej. Narody te wciąż podejmują próby wybielenia swoich weteranów z oddziałów Waffen SS i pokazują ich jako bohaterów walczących o niepodległość swoich krajów

  16. czarek mówi:

    Do postu 15
    Ni Stalinizm ni puzniejszy okres nie wymaze w swiadomosci Polakow druga wojne swiatowa.Nie zapomnij ze przecietna rodzina polska stracila wtedy przynajmniej jednego czlonka . Wprzypadku rodziny mojego taty bylo to dwoch czlonkow.Moja ciotka do zeszlego roku otrzymywala z Niemiec pieniadze przyznane jej “za niewolnicza prace dziecieca”
    Rosjan mozna bylo nie lubic ,lekcewazyc ,kawal opowiedziec ale daleko bylo do nienawisci. Calkie inaczej niz na Wegrzech lub w Czechach . Wiadomo oni mieli wydarzenia w 1956 i 68 .W Polsce Stalinizm byl zly ale nieporownalnie gorszy byl w innych krajach . Podczas wojny polskie podziemie przyjelo zasade ze Polak nie powinien polskiej krwi przelewac (prawie nie bylo mordow politycznych ), wystarczy ze inni to robia.Powojenni Stalinowcy ,ktorzy byliprzedtem czescia podziemia trzymali sie tej zasady.

  17. krzysztof mówi:

    Do 14 i 15 : Generalnie chodzi o to, że w roku 1945 zakończyła się II wojna światowa i upadła zbrodnicza III Rzesza. Naprawdę jest to powód do świętowania, niezależnie od ocen stalinizmu. Hitler był łagodniejszy dla Litwy niż dla Polski, ale to wcale nie zmienia faktu, iż był okrutnym megamordercą. On zresztą cenił tylko narody germańskie. Bałtów również uważał za untermenschów.
    A teraz szczegółowa polemika z autorem postu 14 : Przykro mi bardzo, ale w Auschwitz Polacy byli ofiarami, a nie pomocnikami niemieckich zbrodniarzy. W Ponarach natomiast Żydów mordowali głównie Litwini, chociaż pod rozkazami Niemców.
    Wilno zaś w roku 1939 Litwini otrzymali od Sowietów. Nic na to nie poradzę, ale tak właśnie było.

  18. Prawdę mówiąc mówi:

    Człowieku, zorganizowanie uroczystości początka rosyjskiej okupacji – pochóda centralną ulicą Wilna aleją Giedymina dla mnie to skandal! Przy niebotycznej skali zbrodni ZSRR przeciwko ludzkości i sowieckiego ludobójstwa na Litwie, od Rosji oczekujemy niewiele – dyplomatycznej formy uznania winy i przeprosin. Oczywiście to nigdy nie nastąpi.Przypominam że:

    W 1944 r. Litwa ponownie została zajęta przez wojska radzieckie. Wybuchła wówczas wojna partyzancka, która trwała do 1952 r. – a pojedyncze starcia nawet do roku 1963. Spośród 1,9 mln Litwinów (1945) w ruchu partyzanckim wzięło udział 100 tys., z czego 65 tys. zginęło. Ostatni dowódca partyzancki, Adolfas Ramanauskas-Vanagas zginął wraz z żoną w 1956 r. w bunkrze, otoczony przez wojska KGB. O aresztowaniu ostatniej grupy partyzanckiej doniesiono w 1961 r.

    zginieli w walce, choćby nierównej i beznadziejnej, ale w
    walce, na stojąco, atakując

    Szczególnie tragicznym aspektem sowieckich rządów na Litwie były masowe deportacje. W latach 1945 – 53 na Syberię i do Kazachstanu wywieziono 260 tys. Litwinów.

  19. krzysztof mówi:

    Do 18 : Nie popadaj w nadmierną egzaltację, bo to zawsze szkodzi.
    9 maja 1945 to nie był żaden początek okupacji Litwy. Sam piszesz o tym, że Litwę po raz drugi zajęli Sowieci w roku 1944. Gdyby zatem miejscowi Rosjanie chcieli defilować ulicami Wilna w dniu 13 lipca, czyli w rocznicę zajęcia Wilna przez Armię Czerwoną, to byłby poważny problem.
    Data 9 maja ( w Rosji) jest uważana za rocznicę zakończenia II wojny światowej. Był to największy konflikt militarny w historii ludzkości, który spowodował śmierć kilkudziesięciu milionów ludzi.
    Tak nawiasem mówiąc pisanie
    ( post 15), że okupacji niemieckiej ” nie ma co demonizować” traci skandalicznym lekceważeniem cierpień przedstawicieli innych narodów. Równie dobrze można byłoby w takim przypadku napisać, że ” nie ma co demonizować sowieckiej okupacji Litwy”. Sporo ludzi wywieziono, ale masowych mordów, takich jak w Ponarach ( z udziałem waszej policji), nie było.No, ale fakt faktem, w Ponarach Litwinów nie rozstrzeliwano.

  20. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Stolica WK Litewskiego, Kwiecień 22, 2010 at 17:44 –

    jezely kogos interesuje historia to musi wiedziec ze Litwa bronila sie od ruskich okupantow do 1963 roku. Teskniecie po flagach CCCP

    Znaczysie teraz broni sie litwa przed Polakami.Sodoma i Gomora.

  21. Czesiek mówi:

    Litewska historiografia podejmuje próby relatywizowania zbrodni dokonanych przez szaulisów, czy też żołnierzy ypatingas burys, próby umieszczenia ich w panteonie chwały państwa litewskiego na równi z partyzantami powojennymi, walczącymi z wojskami nkwd. Jest to nieporozumienie, a nawet obraza litewskiego patriotycznego nurtu państwowego. O ile tych pierwszych należy uznać za zbrodniarzy i oprawców, to litewską partyzantkę powojenną należy zaliczyć do chwalebnych kart historii Litwy.

  22. Kmicic mówi:

    Brawo Czesiek 😀 Tak było.

  23. andrzej mówi:

    AK walczyła z hitlerowcami , kiedy sowieci zaczęli ich rozbrajać , mordować , to musieli ukryć się w lesie , ale po co do lasu poszli Litwini , walka z sowietami nie miała sensu , więc przypuszczam ukryli się po prostu ci , co współpracowali z nazistami i bali się kary . Walczyli do roku 1963 , ale czego dokonali , są jakieś konkretne dane , czy po prostu Litwa nie ma bohaterów , więc trzeba kogoś wykreować ? Na byłym budynku KGB w Wilnie są wypisane imiona ofiar , jakoś nie znajduję żadnego polskiego , ale taka jest litewska prawda .

  24. Jurgis mówi:

    ad 23 andrzej
    ku pamięci katowanych AKowców na Łukiszkach polecam wszystkim piękną
    książkę “Wileński Matecznik” Bronisława Krzyżanowskiego “Bałtruka” wydaną przez Edukator

  25. Juziuk mówi:

    do 14.
    Moze pan jest mlodym czlowiekiem i nie wie komu sluzyli Ypatyngas Burys?Polacy nie zdobyli sie na podobne formacje. Warto znac wlasna historie, zeby nie pisac pozniej jak w tym wypadku.Widze jednak dobra wole.

  26. andrzej mówi:

    Młody , czy nie młody (14) , ale pisze bzdury “ruska propaganda” , wszyscy , co pamiętają czasy wojny , zgodnie twierdzili , że mundurowych Litwinów obawiano się bardziej niż Niemców . Ta osoba sugeruje jeszcze , że Polacy przyczynili się do hitlerowskich zbrodni w Oświęcimiu ! Czyba naczytał się o “polskich” obozach . Znowu taktyka litewskiej półprawdy , oczywiście na terenie Polski w służbie niemieckiej pracowali także Polacy , ale jakie pełnili funkcje , czy buli nadgorliwi ? nawet “granatowa policja” nie wysługiwała się nazistom tak , jak formacje litewskie , a oddzielne przypadki były karane chociaż by przez AK .

  27. krzysztof mówi:

    Andrzej : Cytat z artykułu Pawła Jasienicy “Pobratymcza krew” z roku 1956 : ” Lata okupacji spędziłem w Wilnie. Mieszkałem przy ulicy Święciańskiej, niedaleko przepięknego cmentarza Na Rossie(…) Chcąc dostać się tam ze śródmieścia, trzeba było przechodzić obok gmachów poklasztornych przemienionych na koszary. Kwaterowały w nich oddziały litewskich quislingowców, używane do szczególnie plugawych akcji. W porze wieczornej – zwłaszcza jesienią 1941 roku – bywało tam dla Polaków mocno niebezpiecznie. Istniała na to rada : należało poczekać, aż napatoczą się idący w tę stronę żołnierze Wehrmachtu, i ruszać tuż za nimi. Na terenie “Ostlandu” bowiem Niemcy potrafili występować w obronie ludności “aryjskiej” gnębionej przez pobratymców(…) W samą Wielką Sobotę wieczorem 1944 roku quislingowcy urządzili na ulicach Wilna istny pogrom. Zastrzelono wielu ludzi – wśród nich, niechcący, kilku cywilnych Niemców”.

  28. Prawdę mówiąc mówi:

    Człowieku, zorganizowanie uroczystości początka rosyjskiej okupacji – pochóda centralną ulicą Wilna aleją Giedymina dla mnie to skandal! Przy niebotycznej skali zbrodni ZSRR przeciwko ludzkości i sowieckiego ludobójstwa na Litwie, od Rosji oczekujemy niewiele – dyplomatycznej formy uznania winy i przeprosin. Oczywiście to nigdy nie nastąpi. Przypominam że:

    W 1944 r. Litwa ponownie została zajęta przez wojska radzieckie. Wybuchła wówczas wojna partyzancka, która trwała do 1952 r. – a pojedyncze starcia nawet do roku 1963. Spośród 1,9 mln Litwinów (1945) w ruchu partyzanckim wzięło udział 100 tys., z czego 65 tys. zginęło. Ostatni dowódca partyzancki, Adolfas Ramanauskas-Vanagas zginął wraz z żoną w 1956 r. w bunkrze, otoczony przez wojska KGB. O aresztowaniu ostatniej grupy partyzanckiej doniesiono w 1961 r.

    zginieli w walce, choćby nierównej i beznadziejnej, ale w
    walce, na stojąco, atakując

    Szczególnie tragicznym aspektem sowieckich rządów na Litwie były masowe deportacje. W latach 1945 – 53 na Syberię i do Kazachstanu wywieziono 260 tys. Litwinów.

  29. maskal; mówi:

    ale tu i cenzura, ponad 20 postow usuniente:) i to nazywa sie DYSKUSJA?

  30. krzysztof mówi:

    Panie Adminie : Ile razy ma się ukazywać ten sam post autorstwa “Prawdę mówiąc” ?

  31. pruss mówi:

    post 14 Wilno nigdy nie bylo wasza stolica.Pragne przypomniec,ze Wilno to stolica Wilenszczyzny a Litwy to Kowno o czym wiekszosc w ferworze tej polemiki zapomniala.Jesli kiedys tam jakies litewskie podziemie istnialo to nie na polskiej Wilenszczyznie moi drodzy.W Ponarach Litwini wymordowali przynajmniej 30 tys Polakow i pieprzenie,ze ktos im kazal mozna sobie miedzy bajki wlozyc

  32. Biedaki mówi:

    To eskalowanie i podzeganie nienawisci miedzy dwoma narodami jest ochydne.

    W 1922 roku występując w Wilnie Józef Piłsudski m.in. powiedział: “Wilno wstępuje obecnie w nowe życie, życie, które formuje się inaczej niż to, jakie dawała historyczna jego przeszłość”; “Wilno, wyniesione do rzędu stolic – otwarcie to powiedzieć możemy, nie ręką polską, lecz podczas wielkich wysiłków narodu LITEWSKIEGO”.

    Michał Römer natomiast w swoim liście otwartym napisał: “Wilno – Litwy dzieło i stolica – jest i pozostanie takim, co wielka wola pokoleń i narodu stworzyła: wszelkie kombinacje przeciwne runą, wszelkie usiłowania spekulacyjne sfabrykowania innej natury Wilna drogą aktu wcielenia, uchwały “sejmu” itd. skruszą się jak niedołężna kamienica współczesna, budowana dla celów dochodowych w Warszawie lub w tymże Wilnie”.

    Piłsudski i Römer nie kwestionowali przynależności Wilna do LITWY.

    koniec gadania

  33. Kmicic mówi:

    Biedaki: niech nie zapomną, że Wilno było, jest i będzie miastem wielonarodowym, wielokulturowym i wielojęzycznym. I władze litewskie(od 20-tu lat) powinny, na każdym kroku, szanować to bezdyskusyjne bogactwo. Niestety, ale to co na razie wyczyniają, to zwykły pseudonacjonalistyczny prymitywizm i działanie na szkodę państwa.

  34. andrzej mówi:

    Prawdę mówiąc (28) , ty chyba jesteś dzieckiem ? Jaka wojna partyzancka na Litwie ? Jaki mieli program , dla czego znaleźli się w lesie ? Czego dokonali ? Nawet w czasie wojny partyzanci i podziemie nie tylko , że nie zabijali kogo się da , ale nawet nie robiono niepotrzebnych dywersji , by nie zaszkodzić cywilnym mieszkańcom i samej idei przez bezmyślną zabawę w bohaterów . AK , mimo , że walczyła z hitlerowcami była rozbrajana przez bolszewików jeszcze w czasie trwania wojny , to zrozumiałe , że okazała się w lesie ,litewska partyzantka chyba tylko za współpracę z nazistami ? To śmiechu warte , że siedząc w lesie można było zmienić system , bo gdy by to było na celu , to tworzyli by podziemie i na co dzień udawli by lojalność dla nowej władzy . To są tylko moje przypuszczenia , bo nic konkretnego nie słyszałem o dokonaniach litewskich partyzantów , bohaterska strzelanina w bunkrach , to tylko dobry temat dla literatury pięknej , nie dla historii . Zresztą co ty wiesz o historii , chyba nic , jeżeli data 8-9 maja kojarzy się ci jedynie z okupacją . Można wyrazić swój stosunek do minionego sytemu inaczej niż obrażanie pamięci zwykłego żołnierza . W całości poparł bym postawę , że koniec wojny obchodzi się u nas bez szczególnego entuzjazmu , bo sowieci przynieśli nową okupację , ale zakazanie pochodu kombatantów jest przesadą . Ci ludzie wtedy cieszyli się , że to koniec wojny , że koniec trudu żołnierskiego , byli pewni , że te chwile będą czczone przez wieki , nie w głowie była im okupacja , była tylko radość , dla wielu przez łzy , że nareszcie koniec straszliwego koszmaru . To , co stało się później nie było ich winą , zresztą na pewno wielu z nich też ucierpiało od komunistycznego reżimu .

  35. Biedaki mówi:

    Londyn też np był, jest i będzie miastem wielonarodowym, wielokulturowym i wielojęzycznym, W niektórych miastach procent mniejszości narodowych jest bardzo wysoki, ALE jest stolicą państwa, stolicą Wielkiej Brytanii. Tak samo Wilno był, jest i będzie stolicą państwa Litewskiego.

    Pozdrawiam

  36. do Biedaki mówi:

    Między Wilnem i Londynem jest zasadnicza różnica : w Wilnie praktycznie nie ma emigrantów .

  37. Kmicic mówi:

    Biedaki:
    Bruksela i wiele innych miast też, i są tam dwujęzyczne tablice i języki pomocnicze lub urzędowe. a Wilno?- kicha ;-(
    p.s. przypominam, że Polacy są autochtonami w Wilnie i na Wileńszczyżnie, a w Nowym Jorku już nie . Taka subtelna różnica ..

  38. Kmicic mówi:

    do do biedaki:
    w Wilnie ludnością napływową są Litwini. I co by sobie nie napisali, to prawda.
    Wystarczy sprawdzić ich rodowody. A Polacy chcą po prostu normalnego traktowania,tak jak należy się rdzennym mniejszościom narodowym.

  39. Biedaki mówi:

    Taka to dialektyka duszy rosyjskiej: niszczyć polonizm, latynizm, romanizm, katolicyzm.
    Za tymi różnymi hasłami szły ludobójstwo i nienawiść. My obwiniamy Stalina tylko za Katyń. Ale przecież w latach 1936-1939 na mocy rozkazu 00485 politbiura pozbawiono życia ponad 100 tys. Polaków z terenu samego ZSRS. W Rosji w ogóle zawalił się wszelki porządek ludzki i moralność. “Naród radziecki” był to naród, który dokonywał ludobójstwa na Litwie też. Wymordowano setki tysięcy.

    Ponadto, jak wytłumaczyć zrzucanie winy za własną zbrodnię na innych?

    Nie sposób sobie wytłumaczyć zbrodniczej mentalności i kultury w jakimkolwiek kraju i czasie. Dlaczego Rosja zawsze tak zwalczała polskie dążenia do wolności, a tak dobrze żyła ze swoimi pogromcami, z Niemcami i Francją? Dlaczego Rosjanie tak łatwo przyjęli potworny marksizm, chociaż sam Marks był wielkim rusofobem? Dlaczego jeszcze dziś prezydent Dmitrij Miedwiediew uważa za jednego z największych bohaterów “rosyjskiego oręża” gen. Aleksandra Suworowa, który 4 listopada 1794 r. dokonał na warszawskiej Pradze rzezi 20 tys. Polaków?

    Zresztą wielu rosyjskich i sowieckich urzędników okupujących Polskę i Litwę nie chciało wracać do Rosji, żołnierze sowieccy w 1944 r. wychwalali Związek Sowiecki jako prawdziwy raj pod każdym względem. Rosjanie również uważają od XVII w., że Rzeczpospolita Polska była zlepkiem ziem ruskich i dlatego do dziś musi pozostawać w sferze ich wpływów, a wstąpienie do UE jest zdradą Rosji….

    Szkoda gadać

  40. pruss mówi:

    post 32 Te slowa to sobie sam wymysliles bo z historia Wilna nie ma nic wspolnego.Gdyby tak Pilsudski uwazal,to z cala pewnosci do Litwy by dolaczyla jednak poczytaj sobie co Zeligowskiemu na ten temat powiedzial a ten wykonal.Litwie z uwagi na jej slabosc militarna on tylko unie zaproponowal i tyle.W 1938 postawiono Litwie ultimatum,ktore Litwini wykonali i dzieki temu zostala niepodlegla.Jak ktos kiedys na tym forum ladnie napisal jedynie co litewskie w starym Wilnie to tylko tabliczki zakladu energetycznego.Co do przyszlosci to raczej bym sie nie wypowiadal chyba ze biedak (kolejne wcielenie specsluzb)jest wrozka.

  41. pruss mówi:

    do post 32:Piszesz o podzeganiu do nienawisci miedzy dwoma narodami to spytaj swoich pracodawcow jak mogli dopuscic do parady faszystowskiej dumnie maszerujacej ulicami Wilna, w dzien odzyskania niepodleglosci.To co to bylo, szkolka niedzielna.Jawna prowokacja nie liczaca sie opiniami nie tylko mniejszosci narodowych ale nie liczaca sie z opinia przywodcow takich panstw jak PL, Izrael czy wlasnie Rosja.I kto tu podzega.Wasi politycy w Sejmie to jawnie robia i nikt z was tego nie widzi.Przez 20 lat nie jestescie w stanie uporac sie z wlasna tozsamosci szukajac wrogow gdzie ich nie ma,nie oddajecie nam naszej ziemi,rozkradacie ja,nie chcecie abysmy korzystali z praw przyslugujacym mniejszosciom narodowych i my mamy na to obojetnie patrzec?Porzadkowac zacznijcie wlasne podworko. Boicie sie jak przajda Rosjanie w dzien zwyciestwa wlasnie nad faszyzmem bo to ich glownie zasluga, tego sie obawiacie?Moi drodzy jak oni by chcieli u was zostac to byscie nawet zadnych szans nie mieli wiec nie przypisujcie sobie tego co nie od was zalezalo.

  42. Biedaki mówi:

    do 41

    “to spytaj swoich pracodawcow”

    Mieszkam w Wielkiej Brytanii a mój pracodawca – Bóg dobry.

    Sowiecka okupacja Litwy i umacnianie się struktur władzy ludowej w Polsce nie pomogło całkowicie zlikwidować trwającej przez lata nieufności między dwoma narodami, zresztą zawsze tak było. Jeżeli Polak na Litwie popełniał jakiś błąd, za który trzeba go było pociągnąć do odpowiedzialności, to od razu zaczynał głośno skarżyć się: “łapią mnie, bo jestem Polakiem”

    Monopol Akcji Wyborczej Polaków nie uporządkował np. kwestii własności ziemi. AWP zawsze zwala winę na państwo litewskie. Tymczasem to władze lokalne nie poczyniły należytych wysiłków, aby zrobić plany potrzebne do dokończenia procesu zwrotu ziemi.

    Dobranoc

  43. krzysztof mówi:

    No i wyszło szydło z worka. “Polonofil” Biedaki jęczy obłudnie nad niedolą Polaków pod rządami Stalina, a nawet Katarzyny Wielkiej ( Suworow i rzeź Pragi), po to aby już w następnym poscie dokopać Polakom z Wileńszczyzny. Boją się nacjonaliści litewscy zbliżenia pomiędzy Polską a Rosją. Nie dziwię się temu. Dobrze byłoby jednak, gdyby z wyciągnęli z tej sytuacji jakieś sensowne wnioski na przyszłość.
    Otóż wartałoby spełnić podstawowe postulaty poskiej mniejszości, od 20 lat bezustannie i bezskutecznie zgłaszane. Wtedy Litwini mogliby liczyć na święty spokój na Wileńszczyźnie, a co ważniejsze, na trwałe, dobre relacje z Polską. Prowadzenie polityki divide et impera na zasadzie skłócania Polaków i Rosjan ma bardzo kruche podstawy. Na dłuższą metę nie uda się, chociażby dlatego, że Litwa jest zbyt małym państwem, aby mogła odgrywać rolę samodzielnego rozgrywającego na geopolitycznej szachownicy. Co najwyższej może przez jakiś czas grać rolę małego intryganta. Bez szans na docelowe powodzenie.

  44. Kmicic mówi:

    Sa pozwy do Strasburga w sprawie imion i nazwisk, są w sprawie ziemi. Będzie trzeba płacić i to nie według litewskich stawek. Przykre, ale to nie wina Polaków, że muszą tam bronić swoich praw.Litwa musi wyrównac wszystkie krzywdy i stać się normalnym , przestrzegającym prawa państwem. Czym dalej bedzie hodowała antypolska patologie tym wiecej będzie traciła. przecież to już widać. I nie chodzi tylko o nazwiska, prawa mniejszości narodowych to problem kompleksowy. Musi dojść do zmian radykalnych w polityce i radykalnej zmianie nastawienia do obywateli innych , dawno tu żyjących narodowości.

  45. Biedaki mówi:

    do: 43

    Mam nadzieję, że to tylko zjawiska nienawiści indywidualnej.
    Szczególnie zastanawiająca jest częsta i gwałtowna nienawiść do Litwy. Potrzeba jednak więcej zaufania i cierpliwości w stosunkach polsko-litewskich, to powolny proces zachodzący w mentalności, nie można pozwolić by hamowała go negatywna retoryka i wzajemne obwinianie się. Historia nadal boli ale historycznie jesteśmy na siebie skazani. Łączy nas pięćset lat wspólnej historii, tradycja wieloetnicznego i tolerancyjnego państwa. ak można zrozumieć historię Polski bez znajomości dziejów Litwy? Kogo obchodzi historia Litwy?

    Litwa przestała w świadomości Polaków być oddzielnym państwem, lecz regionem wielkiego państwa polskiego. Problem jest szerszy. My ciągle na Litwę patrzymy jak na swoją własność.

    A z czego to wynika?? Ano z procesu edukacji, gdzie Rzeczpospolitą nazywa się Polską, gdzie Litwa jest w praktyce zespolona z Polską, jest jej częścią i mówi się o niej wyłącznie w kontekście spraw polskich. Tymczasem Litwa przez całe setlecia kontaktów z Polską, nawet po unii lubelskiej, uwielbiała podkreślać swoja niezależność. Tyle, że o tym już nikt nie mówi…

    Pozdrawiam

    “A kiedy, jutro… gdy przyjdzie czas złoty
    Litwin z Polakiem usiądą przy miodzie
    i nowe pieśni stworzą wajdeloty
    o szczęściu, przyjaźni, swobodzie”.
    W I T O L D K O W A L S K I

  46. pruss mówi:

    do 43: ten post jest juz bardziej sensowny nawet mi sie spodobal ale: zrozum nam nie chodzi o wasza ziemie o nic tylko o to co nam sie z dwustronnych umow nalezy i to do czego LT sie zobowiazala wstepujac do Unii a wiec przestrzegania praw mniejszosci nic wiecej.Sam chyba rozumiesz,ze nie pozwolimy aby naszym rodakom bedacych na LT mniejszoscia narodowa stala sie jakas krzywda i to chyba zrozumiale.Nie wierze aby ktos na tym formum chcial czegos wiecej.Nam nie jest potrzebna I RP,mamy wiele do zrobienia na tym co mamy, ale chcemy aby na krzywdzie naszych rodakow nikt kariery nie robil, bo to droga do konfliktu.Macie wielu madrych ludzi ich sluchajcie nie tych co wzniecaja nastroje nacjonalistyczne aby zbic wlasny kapital doslownie i w przenosni.

  47. krzysztof mówi:

    Biedaki : Czy Polska i Litwa są na siebie skazane, mam poważne wątpliwości. Wszystko zależy od historycznego kontekstu i aktualnej sytuacji geopolitycznej. Czechy – przykladowo – przez 1000 lat były częścia składową I Rzeszy Niemieckiej, ale dzisiaj już nie są. Węgry przez 400 lat należały do monarchii habsburskiej, a dzisiaj z Austrią żadnej federacji nie tworzą. W roku 1918 Czesi i Słowacy dobrowolnie utworzyli wspólne państwo, ale potem się rozłączyli. Tak samo się stało w roku 1918 z Serbami, Chorwatami i Słoweńcami. Czym to się skończyło, nie muszę chyba dopowiadać.
    W związku z powyższym uważam, że podstawą partnerskich stosunków pomiędzy Polską a Litwą jest dzisiaj przede wszystkim wzajemne poszanowanie praw naszych mniejszości w obydwu państwach. Litwa przez 20 lat powtornej niepodległości mogła znacznie więcej zrobić w tej sprawie. Nie możemy czekać, aż wynarodowi wileńskich Polaków. Litwa podpisała zresztą odpowiednie umowy międzynarodowe, a pacta sunt servanda.

  48. andrzej mówi:

    post 45 : stanowczo protestuję , przeciwko tej prowokacji . Kto na tym forum okazał nienawiść dla Litwy , może tylko Vidoq i jemu podobni prowokatorzy ? Szanujemy i kochamy Litwę , jako kraj ojczysty , nasze protesty są kierowane tylko przeciwko pogwałcaniu naszych praw . Praktycznie nie widziałem tu jakiegoś komentarza , który był by skierowany przeciwko jakimś litewskim aspiracjom czy to na Litwie , w Polsce , czy całym świecie . Akurat strona litewska na tym forum wyraża nienawiść zakazując nam naszych gwarantowanych przez demokrację praw , bo my prosimy o swoje , a nie protestujemy przeciwko temu , że Litwini w Polsce już to mają , o czym nam tu nawet marzyć nie wolno . Całkiem przeciwnie , nawet popieramy dążenia Litwinów , ale to ,że domagamy się swoich praw , ktoś kwalifikuje jako nienawiść do Litwy .

  49. andrzej mówi:

    post 45 : twoja retoryka była opracowywane już na wyższym szczeblu szkolenia prowokatorów , bo określenie : “Litwa regionem wielkiego państwa polskiego ” może zrobić wrażenie , tylko że wyskoczyłeś z tym określeniem sam , nikt tu podobnej myśli nie wygłaszał , była mowa tylko o tym , że Litwa nigdy nie była sama , nie jesteśmy ani przybyszami , ani okupantami , więc nam też coś się należy . Na danym etapie jest realizowana polityka w stylu Litwa dla Litwinów , pozbawiająca rdzennych ( podkreślam RDZENNYCH ) mieszkańców ich praw , a ty tu mi wyjeżdżasz z jakimiś zaściankowymi skojarzenaimi , które już od nie pamiętnych czasów odeszły do lamusa .

  50. Wilno nasze mówi:

    “więc nam też coś się należy”

    co należy? Swą nazwę Vilnius wzięło od nazwy rzeki Vilnia. Nazwa tej dość bystrej rzeki pochodzi prawdopodobnie od słowa „fala“ — w języku litewskim „vilnis“.

    jesteśce przybyszami i na danym etapie jest realizowana polityka w stylu Wilno dla Polaków

  51. krzysztof mówi:

    Do 50 : A nazwa Mississippi jest indiańska. Manhattan również. Wszyscy anglofoni w USA to przybysze. Zgodnie z wasza doktryną, należało by usunąc ich z Ameryki albo przerobić na Irokezów lub Siuksów. Przymusowo !
    A tak w uzupełnieniu : Dlaczego siejecie taką debilną propagandę ? Na nic więcej was nie stać ?

  52. andrzej mówi:

    50 , podałeś przykład słowiańskiej tolerancji , bo w dawnej Litwie , czyli Wielkim Księstwie Litewskim , nigdy język litewski nie był państwowym , ale lubiono plemiona koczownicze , tolerowano ich gwarę i przyjmowano od nich nawet nazwy własne .
    A poważnie , to spychasz dyskusję do dziecinnego poziomu , no to masz tobie taką samą odpowiedź . Wystarczyło by na Litwie po prostu przestrzegać praw człowieka i nie było by głupich przekomarzenek .

  53. człowiek polsko litewski mówi:

    Vilnius to kolebką państwa litewskiego i krawędź narodu litewskiego. To litewskie etnograficzne ziemi i Vilnius – stolica dawnej Litwy. Swą nazwę Vilnius wzięł od nazwy rzeki Vilnia. Nazwa tej dość bystrej rzeki pochodzi prawdopodobnie od słowa „fala“ — w języku litewskim „vilnis“.Litwini mówią własnym językiem. Przodkowie dzisiejszych Litwinów były prawowici właściciele Vilniusa. Jeżeli więc jeszcze w w. XVIII okolice Vilniusa były litewskie, to tembardziej musiały one być takiemi w wieku poprzednim. Ludność litewska zajmowała całe powiaty. Tak zwana Ruś Czarna, obejmująca późniejsze województwo Nowogródzkie oraz powiat Grodzieński jest krainą etnograficznie litewską. Osadnictwo litewskie sięgało w czasach przedhistorycznych daleko po za granice teraźniejszej Litwy etnograficznej, na to mamy dowody w nazwach rzek i jezior. Litwa etnograficzna była niewątpliwie najważniejszą dzielnicą państwa; tam się znajdowały oba grody stołeczne—Vilnius i Trakai. Przypuszczając nawet, że w Wielkim Księstwie Litewskim powiaty litewskie były silniej pociągane do służby wojskowej, niż ruskie, uwzględniając dalej tę okoliczność, iż włoście naddnieprzańskie miały słabo rozwiniętą własność bojarską, a więc dostarczały mniej żołnierza, niż rdzennie litewskie, wreszcie przypuszczając pewien naddatek ludności ruskiej z powodu znajdowania się w części ruskiej dwu księstw dzielnicowych – Słuckiego i Mscisławskiego, których kontyngensy nie są objęte naszym rachunkiem – będziemy musieli jednak przyznać, że ludność litewska była liczniejszą w ściślejszem wielkiem księstwie, niż ruska. Wynik ten, tak różny od dotychczasowych poglądów na skład etniczny ludności wielkiego księstwa, czyni zrozumiałą przewagę polityczną żywiołu litewskiego nad ruskim, zaznaczającą się wyraźnie w dziejach litewskich. Zgodnie ze źródłami za Litwę ściślejszą w XV – XVI wieku należy więc przyjąć: dwa ‘województwa etnicznie litewskie — wileńskie i trockie, Brasław, Mińsk, Nowogródek z tzw. Rusią Czarną (Wołkowysk, Słonim, Kamieniec) i Grodno. Granice „Lithuania Propria”, dające się określić na podstawie źródeł z XV – XVII wieku, odpowiadają niewątpliwie granicom państwa litewskiego (ustalonym za Mendoga), które stało się jądrem przyszłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Proces polonizaicji szczególnie przybrał na sile w XIX wieku, po utracie przez Litwę niepodległości (w 1795 r.). Polonizacja Litwinów na kresach litewskiego terytorium etnograficznego, a także w głębi rdzennej ziemi litewskiej, prowadzona była głównie poprzez katolickie duchowieństwo (w większości polskiego pochodzenia) a także rodzimą szlachtę, która najwcześniej (XVII – XVIII w.) uległa polskim wzorcom kulturalnym. W toku wielowiekowego procesu rutenizacji i polonizacji litewskość na swoich wschodnich kresach poniosła straty ogromne i właściwie w dużej mierze nieodwracalne. Litewskie odrodzenie narodowe (około 1880 – 1938) nie zdołało zahamować polonizacji, jednak wywołało ono zjawisko postępującego narodowego samookreślenia się ludności (nawet nastrojów nacjonalistycznych), zwłaszcza ludu, dotąd uważającego się za „tutejszych”. Pod koniec 1920 doszło do konfliktu polsko-litewskiego, następnie Polska rozpoczyna okupację Litwy i gen. Lucjan Żeligowski wkracza na Litwę i zajmuje Vilnius. Rozpoczęła się polska kolonizacja i Rozpoczęła się powtórna polonizacja. Dzisiaj, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie prowadzi kampanie propagandowe za polonizację Litwy Wschodniej i wymierzone w Litwę i jej historię.

    Bardzo zalostne, to jest proponowanie destrukcji i chaosa pod przikryciu “walki o prawa”, na danym etapie jest realizowana polityka w stylu ‘Wilno dla Polaków’

  54. andrzej mówi:

    53 , to taki litewski odpowiednik Henryka Sienkiewicza 🙂
    Ciekaw jestem , to pisało dziecko , czy osoba dorosła ?

  55. Alka mówi:

    ja popieram paradę 9 maja, w końcu to historia i jak ludzie chcą to niech sobie idą. Nie popieram parady sodomitow to dopiero zboczenie zezwolic sodomitom wypromowywać swoje zboczenia…jak do tego doszlo na Litwie…porażka

  56. Władysław Jagiełło mówi:

    żal mi go, to ostatnie podrygi Prusów, Jaćwingów i Litwinów, nazywa się to w psychiatrii – samobójcze tendencje narodu litewskiego!!!

  57. józef III mówi:

    ad vocem – 14. ; źródła są bezlitosne : w wymordowaniu Żydów udział mieli niemal wyłącznie Litwini (z upoważnienia i pod komenda niemiecką). Doświadczenie kontynuowali w dalszym ciągu na Mińszczyźnie dokąd Niemcy skierowali specjalny egzekucyjny batalion litewski. Wymordowali mińskie getto oraz cały szereg gett w terenie. Por. Grażyna Lipińska “Jeśli zapomnę i nich …” Paryz 1988.
    Zbrodnia Ponarska jest bezdyskusyjna.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.