7
Akcja sprzątania środowiska „Darom 2010” w rejonie wileńskim

Prezydent Dalia Grybauskaitė podczas sprzątania Fot. archiwum ASRW

Mieszkańcy Litwy, uzbrojeni w grabie i worki na śmieci, udali się w ubiegłą sobotę, 17 kwietnia, na ulice miast i miasteczek, do parków, na brzegi rzek… Już po raz trzeci odbyła się w kraju akcja sprzątania środowiska „Darom 2010” („Działamy 2010”).

Według organizatorów, aktywność uczestników sprzątania przerosła wszelkie oczekiwania. W ogólnokrajowej akcji społecznej udział wzięło ponad 100 tys. osób. Zebrano też rekordową ilość śmieci – ponad 15 ton.

Z podkasanymi rękawami porządkowali otoczenie nie tylko zwykli mieszkańcy, ale również kierownicy państwa. Premier Andrius Kubilius sprzątał stołeczną dzielnicę Antokol, przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė – Zwierzyniec, natomiast prezydent Dalia Grybauskaitė pomogła uporządkować terytorium Parku Regionalnego Wilii obok wsi Kopliczniki (gmina zujuńska, rej. wileński).

Fot. archiwum ASRW

Uczestnicy odbywającej w rejonie wileńskim akcji sprzątania środowiska „Darom 2010” sprzątali w dwóch miejscach: w Parku Regionalnym Wilii w gminie zujuńskiej, gdzie sprzątała również prezydent Republiki Litewskiej Dalia Grybauskaitė, oraz na terytorium Dworku Marszałka Józefa Piłsudskiego w Pikieliszkach w gminie rzeszańskiej.

„Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, co się dzieje w naszym domu. Litwa – to nasz wspólny dom. Jeżeli jak należy go uporządkujemy – sprzątniemy odpady bytowe, duchowe, moralne i polityczne, życie stanie się jaśniejsze i bardziej raźne. Sprzątając Litwę stajemy się bardziej odpowiedzialni i obywatelscy” – zaznaczyła prezydent.

Zdaniem głowy państwa, akcja czystości przyczynia się nie tylko do sprzątnięcia kraju, ale jest też impulsem do rozwiązania problemu wywożenia śmieci, który jest aktualny dla wielu rejonów. „Dopóki kilka instytucji kłóci się między sobą o to, kto jest odpowiedzialny za wywóz odpadów, ludzie nie mają ofert i, nawet chcąc, nie mogą w sposób cywilizowany pozbyć się śmieci, więc wyrzucają je gdzie się tyko da, nawet na terenach chronionych. Chociaż jest to wykroczenie, ludzie nie znajdują innego wyjścia” – twierdziła Grybauskaitė.

Fot. archiwum ASRW

Według oświadczenia prezydenckiej służby prasowej, do sprzątania wybrano park regionalny Wilii nieprzypadkowo – by zwrócić uwagę społeczeństwa i lokalnej władzy na dogląd terytoriów chronionych.

„Gdzie są śmiecie?” – zapytała pani prezydent tuż po przybyciu do parku i wspólnie z pracownikami Urzędu Prezydenta, parku, władzy lokalnej, żołnierzami oraz mieszkańcami okolicznych wsi żwawo zabrała się do sprzątania zaśmieconego urwiska. Po kilku godzinach pracy na wywiezienie czekało kilkaset worków odpadów, kilka starych mebli, a nawet lodówka.

Szczególnie aktywnie sprzątali najmłodsi. Jeden z młodocianych uczestników, Robert Markowski, nawet się pochwalił, że uzbierał aż 12 worków śmieci.

„W ubiegłym roku rozpoczęłam swoją kampanię wyborczą właśnie od udziału w akcji „Darom 2009”. To było w Wilnie” – powiedziała prezydent – „Teraz postanowiliśmy zobaczyć wiejskie tereny: jak sami mieszkańcy rejonu radzą z problemem śmieci, czy są wspomagani przez lokalne władze”.

Fot. archiwum ASRW

Według funkcjonariuszy ochrony środowiska, najbardziej narażone na zaśmiecanie są parki regionalne, miejsca rekreacyjne, brzegi akwenów oraz okolice dużych miast: Wilna, Kowna, Kłajpedy, Poniewieża, Szawl. A śmiecą nie tylko miejscowi mieszkańcy, ale również wczasowicze, odpoczywający oraz przyjezdni. Nic więc dziwnego, że rejon wileński, okalający stolicę kraju oraz posiadający wiele pięknych zakątków, boryka się z problemem zaśmiecania.

Kwestię porządkowania odpadów w rejonie wileńskim Grybauskaitė omówiła z uczestniczącymi w sprzątaniu mieszkańcami Kopliczników, przedstawicielami Samorządu Rejonu Wileńskiego, starostwa zujuńskeigo, państwowej służby terytoriów chronionych oraz Parku Regionalnego Wilii.

A częstując dzieci cukierkami i pączkami niektórych pytała po polsku, że po tej akcji chyba nie będą już więcej śmieciły.

Z usług firm komunalnych, zajmujących się wywożeniem odpadów, obecnie korzysta 56 proc. mieszkańców rejonu wileńskiego. Prezydent nalegała, aby wszystkie instytucje odpowiedzialne za dogląd terytorium, wspólnymi siłami próbowały szukać rozwiązania, jak wszystkich mieszkańców rejonu zaopatrzyć w kontenery na śmieci, podpisać z nimi umowę o wywożeniu odpadów oraz zapewnić, by te usługi były dla nich dostępne.

Fot. archiwum ASRW

Antoni Żuk, tymczasowo pełniący obowiązki kierownika Wydziału Gospodarki Terenowej Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego, zapewnił, że kwestia wywożenia odpadów jest rozwiązywana. Podczas posiedzenia Rady przyjęto uchwałę w sprawie wprowadzenia obowiązkowej opłaty za wywóz śmieci i mieszkańcy będą musieli podpisać umowę z firmami komunalnymi zajmującymi się wywożeniem odpadów. „Mieszkańcy nie powiozą już śmieci do lasu, ponieważ, płacąc pieniądze spółkom komunalnym, będą potrzebowali, aby wywożono śmieci w czas” – powiedział Żuk, dodając, że spory problem stanowią wspólnoty działkowiczów, których w rejonie wileńskim jest 250.

Wiadomość o tym, że wkrótce pojawią się kontenery na śmieci, bardzo ucieszyła dyrektorkę Parku Regionalnego Wilii Audronė Žičkutė. Podkreśliła, że Park Regionalny Wilii mieści się na terytorium trzech samorządów: wileńskiego, trockiego i elektreńskiego. „Pod względem zaśmiecania najgorsza sytuacja panuje na terytorium rejonu podstołecznego. Cieszy natomiast fakt, że w ciągu ostatnich lat sytuacja ulega stopniowej poprawie”– zaznaczyła dyrektorka parku.

W tym samym czasie, w ramach akcji „Darom 2010”, pracownicy oraz mieszkańcy Samorządu Rejonu Wileńskiego sprzątali teren na terytorium dworku w Pikieliszkach.

Uczestnicy akcji w Pikieliszkach, przed rozpoczęciem sprzątania, minutą ciszy uczcili pamięć ofiar tragedii pod Smoleńskiem.

Sprzątający zostali podzieleni przez organizatorów na kilka grup. Uzbrojeni w rękawice i worki na odpady uczestnicy ochoczo zabrali się do pracy: wrzucali do worków zebrane niedopałki, butelki, gałęzie drzew, plastikowe opakowania, papiery i inne nieczystości szpecące piękno przyrody.

Niestety, w tym roku odpady zebrane podczas trwania akcji nie były segregowane.

Zwiększająca się konsumpcja podnosi wskaźniki ekonomiczne, jednocześnie jednak szkodzi również przyrodzie. Czyżby rzeczywiście za wszystko przychodzi się płacić? Coroczna akcja „Darom” wskazuje, iż odpowiedź jest jedna: wszystko zależy od nas.

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

7 odpowiedzi to Akcja sprzątania środowiska „Darom 2010” w rejonie wileńskim

  1. józef III mówi:

    wygląda to jak subotnik, ale może choć trochę oczyści podwileńskie jary (zwłaszcza na trasie od Solecznik)

  2. Cenzor Carski Walter mówi:

    Wpadłem wczoraj w bardzo absurdalną sytuację.
    Jak rozumiem akcja trwała tylko jeden dzień, lecz śmieci u nas dotychczas nie wywieziono. Skorzystałem więc z sytuacji i poświęciłem wolny czas w ciągu tygodnia na sprzątanie pięknego lasu, w pobliżu którego mieszkam. Naprawdę wystarczyło tam pracy i jeszcze wystarczałoby.
    Otóż wyjeżdżając z lasu z pełną taczką śmieci, wyrzuciłem ich w naznaczonym zbiorowisku i natknąłem się na odpowiedzialnej za akcję w naszej dzielnicy. Ze wzrokiem Lenina na burżuazję i pod grozą wywołania policji, faktycznie kazała mi wyrzucić śmieci zpowrotem do lasu! Pierw nawet myślała, żem po prostu wyrzucam własne śmieci! Odmówiłem i po wyjaśnieniu sytuacji przeprosiła i wytłumaczyła, że nikt u nas tych śmieci wywozić nie zamierza a sama kilka dni boryka się z tą problemą.
    Jak się mówi – Nie czyń dobrego jeśli nie chcesz złego…

  3. hp mówi:

    To i jest prawdziwy SUBOTNIK, tylko niektorym przez gardlo nie przechodzi te slowo, wiec wymysleli nazwe DAROM.

  4. andrzej mówi:

    Trzeba usuwać śmieci , ale zamiast spektakularnych akcji lepiej niech będzie więcej informaci gdzie podziać zużyte baterie , akumulatory , lampy zawierające rtęć , olej samochodowy , resztki farb , lakierów itd . Na ulicy Subocz często widzę , jak mieszkańcy wylewają pomyje na jezdnię , czyżby domy odległe 2 km od centrum europejskiej stolicy nie mają kanalizacji ?

  5. Introligator mówi:

    „Gdzie są śmiecie?” zapytała Pani Prezydent, stojąc po kostki w śmieciach 😉

    Bo z fotografii wynika, że Panią Prezydent „rzucono” na naprawdę „zagrożony ekologicznie” odcinek. Można było już nie pisać, że to park regionalny Wilii, bo to mega wstyd – taka kupa śmieci w parku regionalnym.

    A tak na marginesie ekologii i działań ekologicznych, to najfajniejsze są akcje typu „segreguj śmieci” – znajomy opowiadał mi taką historię: pod budynkiem, w którym mieszka stoją kontenery do segregowania śmieci – czyli osobno plastik, osobno papier i osobno szkło. Znajomy dzielnie segregował swoje śmieci do momentu, aż kiedyś przypadkiem zobaczył jak rano przyjechała śmieciara i panowie spokojnie wrzucili do śmieciary zawartość trzech kontenerów, na nowo mieszając wszystkie śmieci ze sobą. Po dokonaniu tych obserwacji znajomy definitywnie zakończył swoje działania „proekologiczne”.

  6. andrzej mówi:

    też słyszałem , że wszystko ląduje później na jednym wysypisku , ale przynajmniej ze swojej strony staram się chociażby baterie wyrzucać do specjalnych pojemników

  7. wilniuk mówi:

    Do Cenzor Carski (post 2):
    Tak, borykać się “z tą problemą” trudno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.