52
Ostrożnie – piramidy gospodarcze

image-13641

Poszukiwanie dodatkowych dochodów często kończy się udziałem w piramidzie gospodarczej Fot. Marian Paluszkiewicz

Wysoką pozycję w społeczeństwie, luksusowy tryb życia lub chociażby dorobienie dodatkowych kilkaset litów do wynagrodzenia z pracy — wszystko to możemy mieć poświęcając zaledwie kilka godzin w tygodniu — zapewniają przedstawiciele firm tzw. sieciowego marketingu, nakłaniając do uczestnictwa w tym biznesie.

Tymczasem często taki biznes opiera się na zasadach piramidy gospodarczej. Wielu uczestników tych piramid, za obiecany dobrobyt płaci już dziś — zrujnowaną karierą zawodową, rodziną i przyjaciółmi.

— Na spotkanie z managerami jednej z takich firm trafiłam przypadkowo. Przyjaciółka zaprosiła mnie na nie mówiąc, że na litewski rynek wchodzi renomowana firma, która szuka przedstawicieli. Chociaż jestem krytycznie nastawiona wobec takiego biznesu, ale teraz, gdy ciągle zmniejszają wypłatę, dodatkowe pieniądze by się przydały, więc postanowiłam udać się na to spotkanie — o swoim pierwszym doświadczeniu z sieciowym marketingiem opowiedziała nam Alina, która pracuje na co dzień jako nauczycielka w jednej ze stołecznych polskich szkół.

Firmę, która ma wejść na litewski rynek, podczas spotkania reprezentowała para małżeńska z Polski. — Wyglądali na dobrze ustawionych, takich ludzi sukcesu. Podczas rozmowy powiedzieli, że dzięki współpracy z firmą, którą reprezentują, w ciągu kilku lat możemy wzbogacić się sami oraz zapewnić przyszłość swoim dzieciom i nawet wnukom — opowiada o swoim doświadczeniu Alina. Mimo że jak sama mówi, słowa gości z Polski wydawały się szczere i przekonujące, zastanowił ją fakt — dlaczego musi wykupić pewien pakiet produktów oferowanych przez firmę. Kosztem własnego czasu czytać książki o ludziach sukcesu, słuchać nagrań przełożonych z firmy zachęcających do pracy oraz oglądać te same nagrania… Na następne spotkanie nie poszła, bo jak mówi „nie chce się bogacić kosztem zmiany własnej osobowości”. Tymczasem, gdy zasięgnęliśmy opinii psychoterapeutki, okazało się, że wielu z tych, którzy się skusili na ofertę firm z branży sieciowego marketingu, już potrzebuje fachowej pomocy psychologa.

— Wiele z tych firm intensywnie pracuje nad tym, aby maksymalnie zmotywować swoich pracowników do osiągnięcia jak największych sprzedaży. Techniki, stosowane przez managerów z takich spółek, ocierają się o techniki prania mózgu, czy też metody stosowane w sektach, tyle że w sieciowym marketingu na pierwszym miejscu stawia się zysk. Zysk bez względu na koszta — powiedziała „Kurierowi” Zita Alseikienė, lekarz psychoterapeutka z medycznego ośrodka „Neuromeda”. Zdaniem psychoterapeutki, przedstawiciele takich firm to zręczni i bezwzględni manipulatorzy, którzy dysponując olbrzymią wiedzą z zakresu psychologii i marketingu uzależniają od siebie klientów czy też współpracowników z niższego szczebla. — Mam pacjentów, którzy chcieli się wzbogacić, zostając dystrybutorami towarów w sieciowym biznesie. Uczy się ich bycia „w 100% lojalnymi swojemu biznesowi” i indoktrynuje w hiperkonsumpcję produktów niejednokrotnie znacznie droższych, niż gdyby kupowali normalnie. Ludziom zmienia się osobowość — dodała Alseikienė. Po czym, jak mówi lekarka, poddani takiej lub podobnej do niej indoktrynacji ludzie są skłonni inwestować duże sumy pieniędzy w rozwój „swego” biznesu. Alseikienė radzi, aby wszyscy, którzy są zapraszani na różnego rodzaju spotkania, promocje, organizowane przez firmy sieciowe marketingu, zachowali rozwagę oraz krytyczne nastawienie wobec reklamowanych produktów.

Z kolei Państwowa Inspekcja Produktów Niespożywczych przestrzega, aby wszyscy, którzy się zdecydują na kupno dowolnej rzeczy u dystrybutorów produktów dostępnych w sieciach marketingowych, byli szczególni uważni. Jak się dowiedzieliśmy w Inspekcji, wszyscy ci konsumenci, którzy nabyli produkt u dystrybutorów i nie są z niego zadowoleni, mają prawo go zwrócić w ciągu siedmiu dni. W wypadku, gdy firma nie zgadza się z tym, konsument ma prawo zwrócić się do Inspekcji z informacją o naruszeniu swych praw.


Triki używane do złapania konsumentów w sieć

1. Możesz zarobić pieniądze sprzedając produkty rodzinie, przyjaciołom i sąsiadom!
Każdy sprzedawca, dystrybutor, inwestor, klient słyszy, że będzie „niezależnym właścicielem biznesu”, który może kupować produkty w cenach hurtowych i potem zarabiać na odsprzedawaniu ich w detalu rodzinie, przyjaciołom i sąsiadom. Okazuje się to być nieprawdą. Dlaczego? Produkty są za drogie. W sklepach są dostępne podobne lub tańsze.

2. Możesz zarobić „premie” (bonusy) z produktów kupowanych przez tych wszystkich członków rodziny, przyjaciół i sąsiadów, których zwerbujesz. Każdemu sprzedawcy obiecuje się „bonus” od zakupów dokonanych przez zwerbowanych członków. Dodatkowo obiecuje się więcej bonusów, gdy zwerbowane osoby zwerbują kolejne. Każdy może zarobić pieniądze na „biznesach” z wielu „poziomów” nowych zwerbowanych inwestorów. Początkowa inwestycja wzrasta z każdym miesiącem uczestnictwa w programie. Rosną straty.

3. Im jesteś w organizacji na wyższym poziomie, tym więcej zarabiasz. Wielu byłych dystrybutorów opowiada o posiadaniu strychu zawalonego sprzętem, kosmetykami lub paczkami witamin. W ten sposób osiągają wyższy poziom premii. Niestety, ich koszty przewyższyły otrzymane premie. Więcej strat.

4. Żeby odnieść sukces, potrzebujesz szkolenia i motywacji i musisz słuchać ludzi, którzy już odnieśli sukces w programie. Szkolenia, seminaria, książki i kasety są bardzo drogie i wpisują się do rosnących strat. Książki i seminaria nie pomagają zwerbowanym w odniesieniu sukcesu. Dają tylko zarobić tym, którzy je sprzedają.

5. Ostateczne oszustwo: Jeśli nie odniesiesz sukcesu, to tylko twoja wina.
Każdy nowy członek od początku słyszał, że ten program jest najlepszą możliwością biznesową na świecie i jeżeli mu się nie udało — to jest jego własną wina.


52 odpowiedzi to Ostrożnie – piramidy gospodarcze

  1. jaca mówi:

    Nie ma bogacenia sie na skroty, a tym bardziej w takich firmach, np amway. To rodzaj sekt finansowych, gdzie sukces odnosza nieliczni kosztem wiekszosci. Z tego nie mozna zyc, to poniza trych, ktorzy to robia. trzeba byc na niezlym haju, zeby to robic. Bylem na jednym z takich spotkan.

  2. tomasz mówi:

    W Polsce już dawno takich kanciarzy praktycznie się olewa. Swoja żniwa mieli w latach dziewięćdziesiątych.Teraz łapią czasem emerytów. Nawet chwyt na wycieczkę do Częstochowy za 30 PLN już kiepsko działa.

  3. tomasz mówi:

    Napiszę jeszcze coś. Lubimy z żoną czasem zaprosić do domu kogoś takiego z takiej „firmy”. Jak nie ma co robić w zimny jesienny czy zimowy wieczór. Ostatnio był pajac od odkurzaczy. Znaczy przepraszam-od rewelacyjnych urządzeń czyszczących wykorzystujących technologię kosmiczną. Amerykańską rzecz jasna.Coś tak za prawie 5 tysi. Schemat jest zawsze ten sam. Żona jest zachwycona możliwościami. Ja jestem merytorycznie czepialski. Zabawa przednia. Pajac chce najpierw deklaracji że kupimy na piśmie.Ja się śmieję żona się dziwi. Pajac robi różne dość proste i czytelne numery pokazujące jaka to rewelacja. Na przykład inne wkładki zakłada jak demonstruje a inne są do sprzedaży. Celem „zoptymalizowania potrzeb klienta” rzecz jasna. Jest też sprzedaż ratalna. Warunki są „korzystne”. To ja już wolę pożyczyć kaskę od „chłopaków z miasta”. Niższy procent. Choć oprocentowanie nie jest takie wprost. Aby można było kupić na raty trzeba nabyć „doskonale formującą strumień powietrza nakładkę na ssawkę” za jedyne 400 PLN. To kawałek plastiku do kupienia w najbliższym supermarkecie za 10 PLN.Choć trochę się różni. Ma wewnątrz nacięcia jakie można zrobić żletką. I to one właśnie formują ten „strumień powietrza”.
    Kończy się zawsze podobnie. Ja leżę na kanapie i się rechoczę, żona odprowadza do drzwi urażonego niezwykle „specjalistycznego doradcę klienta strategicznego”. 🙂 🙂 🙂

  4. zozen mówi:

    Czy nadal jest w Polsce zakaz pokazu publicznego filmu o amwayu?
    Pamiętam kiedyś to była głośna sprawa. W filmie spotkania handlowców wyglądały jak zgromadzenie sekciarzy.

  5. Lady Chapel mówi:

    Jakis czas temu, poprzez jeden z polskich portali spolecznosciowych, nawiazala ze mna kontakt osoba, ktora chciala odwiedzic Wilno. Jako, ze mieszkam w tym miescie, osoba ta poprosila mnie o spotkanie, mowiac, ze do Wilna przyjezdza w celach zawodowych i chetnie spotkalaby sie ze mna by przedstawic mi pewna propozycje wspolpracy, z mojej strony padla propozycja oprowadzenia tej osoby po starowce wilenskiej. Spotkalismy sie w niedzielne przedpoludnie niedaleko Ostrej Bramy i jako ze bylo dosyc chlodno, postanowilismy usiasc w jednej z kafejek na starym miescie gdzie zaczeto mi opowiadac o prowadzeniu wlasnego biznesu za posrednictwem internetu, o tym ze dzieki tej pracy wszystko o czym marze moze byc w moim zasiegu – podroze, zabezpieczenie bytu rodzinie, dzieciom – a wszystko to mozliwe dzieki poswieceniu kilku godzin dziennie pracy w domu przed komputerem – klimat jak podczas spotkania ze swiadkami jehowy. Po wypiciu kawy wybralismy sie na spacer po starowce, podczas ktorego osoba ta wykazala znikome zainteresowanie miastem a probowala nieustannie namawiac mnie i przekonywac do swietlanej przyszlosci jaka stoi przede mna jesli zdecyduje sie na podjecie wspolpracym, ktora jednak nie zostala mi do konca objasniona na czym miala by tak na prawde polegac, podczas nastepnego spotkania mialo mi to zostc szerzej wyjasnione. Do nastepnego spotkanie nie doszlo, z mojej strony jasno zostalo dane do zrozumienia, ze nie interesuje mnie sekciarstwo biznesowe typu amway, ze chetnie sie spotkam na kawie, chetnie pospaceruje po starowce i pokaze ciekawe miejsca ale nic poza tym. Ciekawi mnie czy artykul KW mowi o tej samej osobie.

  6. pruss mówi:

    zawsze gdzie pojawia sie bieda szybko jak grzyby po deszczu pojawiaja sie”cudotworcy” ale najlepiej pozbyc sie ich jak najszybciej(dla wslasnego bezpieczenstwa)

  7. Bury mówi:

    Nie czytałem textu, ale zdaje się wiem, o co chodzi. W Polsce takie kanty były dość szeroko rozpowszechnione w latach 90.

  8. tomasz mówi:

    do zozen: Chyba nadal. Choć zdaje mi się że gdieś go widziałem.

  9. tomasz mówi:

    do admin: Nie no teraz to już GRUBA przesada. Mój komentarz czeka na akceptację od wczoraj od godz. 20.58!!!

  10. tomasz mówi:

    Lady Chapel: Chyba wiem o co chodzi. Kiedyś dostałem e-mailem propozycję wejścia do takiej piramidy finasowej. Bardzo obszerny tekst o tym jak to moje życie się odmieni i strutu tutu kłębek drutu.Swoją drogą dlaczego ktoś zakłada że ja chcę swoje życie odmienić?
    Miałem tylko wpłacić 100 PLN na podane konto a potem sam szukać jeleni którzy zrobią to samo. 🙂

  11. Jolly mówi:

    Oprócz amway`a, przestrzegam też przed ludzikami z Lyoness. Ten sam schemat działania, tylko deko zmodyfikowany i nie tak chamsko prezentowany jak w Amway.
    Pozdrawiam

  12. ViP mówi:

    Uważajcie też na sektę OPUS DEI !

  13. Kmicic mówi:

    Czyli jako Rada nie korzystamy z tych metod na rozbudowę systemu współdziałających ze sobą internautów 😀

  14. Astoria mówi:

    Nie jestem wielkim miłośnikiem marketingu sieciowego, ale z pewnością nie jest on piramidą finansową. W piramidzie nie ma żadnego realnego produktu. Jest poświadczenie zysku oparte na wkładzie kolejnego inwestora. Gdy braknie kolejnych inwestorów, piramida wali się. Firmy dystrybujące sieciowo oferują realne produkty, zwykle wyższej jakości od dostępnych w sklepie. Przez co ich cena bywa wyższa. I przez to, że ceny nie ustala firma, ale bezpośrednio sprzedający.

    Dziwną postawę relacjonuje nam Tomasz. Wiedząc z góry, że produktu nie kupi, z sadystycznie kojarzącym się upodobaniem kpi z żony i zabiera czas sprzedawcy, ciężko zarabiającemu na chleb, jakby nie było. Zapewne odkurzacz był wysokiej jakości, a sprzedawać go w sklepie nie opłacało się, bo cenowo nie konkurowałby z odkurzaczową tandetą. Co złego w tym, że firma chce zademonstrować nabywcy walory produktu bezpośrednio, naocznie? Nie lepsze to od częstego kupowania kota w worku w sklepie?

    Ponieważ cenę ustala bezpośredni sprzedawca, można się z nim przynajmniej potargować. Trudno się targować w sklepie o cenę coca-coli lub perfum. A przebitki marżowe na te ostatnie są nieporównalnie wyższe od przebitek produktów w sprzedaży bezpośredniej. Przykładowo u mnie puszka coca-coli kosztuje $1 – $1,50 u ulicznego sprzedawcy, który płaci za nią w hurcie 7 centów (przebitka często więc dwudziestokrotna). Cena produkcji flakonika markowych perfum, które w sklepie kosztują – powiedzmy – $100, to zaledwie kilka dolarów, w tym flakonik jest droższy od płynu. Wątpię by sprzedawca odkurzacza liczył na takie przebitki.

    Amway działa w USA od 50 lat i jest jedną z najlepiej zarabiających firm prywatnych. To świadczy o jakości jego produktów i skuteczności tej metody marketingu. Nie przegrał też z kretesem żadnego procesu, który zakazałby mu działalności w USA, UK czy Polsce. Ale metoda rekrutacji przyszłych sprzedawców może budzić wątpliwości. Często osoby, nienadające się zupełnie do tego rodzaju pracy, wynoszą z motywacyjnych „seminariów” Amwayu przeświadczenie, że łatwo i szybko dorobią się. Prawda jest taka, że na najniższym szczeblu jest najtrudniej. No ale niektórym ewidentnie udaje się odnieść sukces i awansować wyżej, gdzie są łatwiejsze i większe pieniądze. Tyle że nie podczas kryzysu, który jest dobrym czasem do rekrutacji, ale fatalnym do sprzedaży.

  15. tomasz mówi:

    Do Astoria: Widzę że nic nie skumałeś. Wcale nie zawsze zakładam że nic nie kupię. Kiedy jednak na wstępie jeszcze przed prezentacją ktoś chce ode mnie pisemną deklarację że kupię to traktuję go tak jak na to zasługuje. Jako oszusta. Podobnie jest kiedy podczas prezentacji robi numery aby wprowadzić mnie w błąd. Kiedyś na studiach brałem udział w szkoleniu w jednej z tego rodzaju firm sprzedających garnki. Garnki w których można rzekomo gotować bez wody. Podczas szkolenia pokazywano nam cyrkowe sztuczki jak odwrócić uwagę obserwujacych i niepostrzeżenie dolać troszkę wody. Dałem sobie z tym spokój.
    Co do jakości. Wolę jednak kupić odkurzacz za 300PLN niż za 4800 PLN. To prawda że ten pierwszy ma gwarancję na dwa lata a po czterech pewnie się rozwali, choć niekoniecznie. Mój wodny aktualny odkurzacz służy bez usterek już 10lat. Naprawa tego za 300PLN pewnie wyniesie max 100 PLN. A jeśli nie to po czterech latach można znowu wydać te 300 PLN. Ten za 4800PLN ma gwarancję na cztery lata (jest to zapisane drobnym druczkiem) choć sprzedawca twierdzi że jest niezniszczalny. Niechętnie udziela informacji o kosztach naprawy. Bez 5 stów nawet nie ma o czym gadać. Jeśli dojdą do tego koszty eksloatacji (worki, wkładki, konieczne dokładne czyszenie po użyciu pod rygorem utraty gwarancji) to wyjdzie na to że taki odkurzacz będzie cię ciągle kosztował i to nie mało. Nie mówiac już o czasie. Słowem nie mam żadnych wyrzutów sumienia że traktuję gościa tak jak oszusta.

    ps. Mozesz mi wskazać gdzie to niby kpię ze swojej żony. Bo jestem tym przerażony.

  16. bobrowniczy mówi:

    Komentarz usunięty.

    Od admina: bobrowniczy za ciągły trolling otrzymuje ostrzegawczego bana na dobę.

  17. zozen mówi:

    Miałem kolegę, którego rodzice zajmowali się dystrybucją Amwaya. Kokosów się nie dorobili, a kolega ów posiadał sporo różnych produktów z tym znakiem. I powiem, że w takiej samej cenie można było kupić w sklepie produkty znanych firm. Jakość też mnie bardzo nie zachwyciła, oczywiście była lepsza niż tych najtańszych z supermarketu.
    Ostrzegam też przed jeszcze jednym sposobem wyciągania kasy. Po wypełnieniu rozdawanych w marketach ulotek dostaje się zaproszenie do kawiarni, jakoby na kawę i przekąski. W kawiarni demonstruje się garnki, odkurzacze itp, a następnie nalega się na zakup czegokolwiek jako rekompensaty za zaproszenie. Aha dostaje się najczęściej kawę i tyle.

  18. jaca mówi:

    Odkurzacz za 4800, nie dzieki. Chyba ze to moze blondyna, co zawsze ma ochote i fantazje. Wtedy dam nawet 4900.
    A ze to nie lekka praca to wiadomo. Trzeba byc po czesci aktorem, psychologiem i sprzedawca.

  19. Michal mówi:

    Jak widze panstwo sa „wszechwiedzacymi” o sieciowym marketingu. Co do amway to produkty sa tansze niz w sklepie i o wiele wiekszej jakosci. Dany opis jest o sieciach oriflame, avon, fmgroup ktorzy sprzedaja bezcen za duza kwote i prowadza agresywna sprzedaz. Szanowne panstwo jak widze to pantwo wie tylko to co pisza w prasie, lub od ludzi, ktorzy sa „specjalistami” sieciowego marketingu, np.: babka na wsi. Przed pisaniem komentarzy przynajmniej poczytajcie cos o sieciowym marketingu z ksiazek, a nie na forum w internecie bo na forum pisza tacy sami ludzie jak i wy.

  20. tomasz mówi:

    „Produkty Amway tańsze niż w sklepie”. Już to dyskwalifikuje kolegę internautę. Tych produktów sklepie kupić NIE MOŻNA.
    Widzę że Amway jest cacy a konkrencja be. 🙂

    Polecam „pełną wiedzę” o sieciowym marketnigu :
    „Możesz to zrobić” – Paul Hanna
    „Ja”, „Ty”, „My” – Tadeusz Niwińscki
    „Sekret milionera”
    „Myśl i bogać się”
    „Biznes marzeń.com”
    „Mewa” – Richard Bach
    „Plan pozytywnego działana’ – Napoleon Hill
    „Magia myślenia kategoriami sukcedu” – David J. Schwartz
    „Kto zabrał mój ser” – Spencer Johnson
    „Potęga podświadomości” – Joseph Murphy
    „Konwersacje ludzi pewnych siebie” – Brad Dehaven
    Oczywiście tym którzy chcą sobie zrobić mocz z mózgu. Innym nie polecam. 🙂

  21. Astoria mówi:

    “Produkty Amway tańsze niż w sklepie”. Już to dyskwalifikuje kolegę internautę. Tych produktów sklepie kupić NIE MOŻNA.

    Przecież tego nie napisał. Porównał produkty Amwayu do podobnych produktów innych firm.

    Oczywiście tym którzy chcą sobie zrobić mocz z mózgu.

    Czym istotnym się różni taki marketing od zwykłych reklam? Czym istotnym się różni motywowanie pracowników Amwayu od innych sposobów motywowania pracowników w firmach?

  22. Michal mówi:

    tych produktow w sklepie kupic nie mozna i nie mozna bedzie. Panstwo dosc ciekawa metalnosc. Np wezmy jako przyklad plyn do naczyn „fairy”. Panstwo mysli ze to jest dobry plyn do naczyn bo on SPRZEDAJE SIE W SKLEPIE. wow brawo. A czy panstwo zastanawialo sie nad tym ze kupujac banke fairy ( juz milcze o jakosci tego plynu, cholerna trucizna dla organizmu) panstwo placi za skladym w ktorym ta butelka lezala, za przewoz, zaplate dla sprzedawcy i co najdrozej – za reklame! Dlatego panstwo nigdy nie znajdzie produktow amway w sklepach bo to zwiekszyloby cene prodoktow w 5 raz. Wole dish drops z amway ktorego cena jest 2lt/litr anizeli fairy 7lt/litr

  23. Michal mówi:

    Czym istotnym się różni taki marketing od zwykłych reklam? Czym istotnym się różni motywowanie pracowników Amwayu od innych sposobów motywowania pracowników w firmach?

    Jak pani nie wie odpowiedzi na te zwykle pytania to pani nic nie wie o sieciowym marketingu.
    I pani pozwala jeszcze sobie muwic „Oczywiście tym którzy chcą sobie zrobić mocz z mózgu.”

  24. Andrew mówi:

    DO Astoria:

    Nie jestem wielkim miłośnikiem marketingu sieciowego, ale z pewnością nie jest on piramidą finansową. W piramidzie nie ma żadnego realnego produktu. Jest poświadczenie zysku oparte na wkładzie kolejnego inwestora. Gdy braknie kolejnych inwestorów, piramida wali się. Firmy dystrybujące sieciowo oferują realne produkty, zwykle wyższej jakości od dostępnych w sklepie. Przez co ich cena bywa wyższa. I przez to, że ceny nie ustala firma, ale bezpośrednio sprzedający.

    Widzie ze wogule nic nie kumasz w tej sprawie. Kierujesz sie motywacji mego brata taty swata psa mamy corki brata syn powiedzial ze marketing to glupstwo. Powiem to ze inni ktorzy czytaja twoj komentarz mysla ze tak jest na serio i pozniej oni twierdza to samo. Zreszto napewno ty tez gdzies czyjes takie zdanie przeczytalas i teraz tu go piszesz. Ksiazke kijosaki i trampa pierw przeczytaj a nie forum dzieci

  25. Andrew mówi:

    Trzeba jeszcze zrozumiec pewny moment. Mnostwo jest firm jak avon fm group itd ktorzy sprzedaja nie jakosciowe produkty za dosc duza cene. Ale sa i inne firmy ktore sprzedaja jakosciowe produkty, to moge stwierdzic ze amway. Czemu amway? Amway juz istnieje 50 lat na rynku, jest to ogromny gigant ktory w ubieglym roku zgenerowal 8.4 mlrd dolarow. i ta cyfraco rocznie rosnie, czemu? Nie dla tego ze sekciazy zdolnie werbuja nowych czlonkow a dlatego ze na dowolny produkt klient ma 90 dni gwarancja wzrotu. Czyli kupujesz paste do zebow, czyscisz zeby 2 mesiecy i poznie wzracasz i ci wzracaja kase. Nie prawda? Tez nie wierzylem wzrucilem i wzrucili mi kase. O czym to swiadczy ? o jakosci i to jest superowa zacheta sprubowac nowy produkt. W maxime czy norfie panstwo ma chyba dobe gwarancje na nie rozpakowany produk i to nie pamietam czy wogule ma ta gwarancje. Reklama werbuje ludzi, jak w reklamie powiedza 1000 raz jackobs jackobs jackobs to panstwo pojdzie i kupi ta kawe jackobs i bedzie twierdzic ze inne nie jakosciowe, zle itd

  26. zozen mówi:

    o widzę panowie z marketingu sieciowego się ożywili. Wykopujesz ich przez drzwi to oknem włażą.
    Panowie, wy po prostu często oszukujecie i stosujecie presję psychiczną, jak we wspomnianym przykładzie z zaproszeniem do kawiarni.

  27. Maciek mówi:

    hehe, w przykladzie z kawiarnia to sux. Ktos kogos chcial oszukac to nie znaczy ze to wlasnie jest marketing. Fajnie tu ktos sie wyrazil ze produkty sa w takiej samej cenie niz produkty firmowe. A produkty firmowe to sa bardzo duzo wyreklamowane dlatego sa drogie a jakosci nie ma hehe. Jak zescie nic nie wiecie to prosze poczytac troche. a nie robic wnioski s jakiej sytuacji gdzie ktos kogos chcial oszukac :D. Powiem szczerze, tak, mnostwo firm oszukuje, sprzedaje guwna warte towary za cholerna kase, a tych dobrych firm jest malo, mozna zliczyc na palcach. I wlasnie te ch..owe firmy wyrabiaja takie zdanie tez ch..owe o tym marketingu sieciowym. Ale takie firmy sa! dlatego jak muwicie o marketingu mowcie o tych dobrych firmach bo to one wymyslaly ten sposob zbycia towaru a te ch..owe poprostu zabrali metode i zasrali ja. Kijosaki i Donald Trump „Czemu chcemy zebyscie byli bogaci” ksiazka warta uwagi. Jak ktos ja nie przeczytal to nawet nie ma prawa cos zlego donosic o sieciowym marketingu.

  28. zozen mówi:

    radziłbym najpierw zainteresować się inną wartościwą książką pt. „Słownik języka polskiego”, a potem już zabierać się za marketing

  29. tomasz mówi:

    do zozen: 🙂

    Wczoraj dzwoniłem do Amway. Aby zacząć pracę dla tej „wspaniałej” firmy trzeba wpłacić coś około 2000 tys. To absolutne minimum. Nawet za umowę którą ma się podpisać trzeba zapłacić.
    Przeczytałem też warunki współpracy. Wciskany kit że będzie się prowadziło „samodzielną działalność” jest….”kitem” właśnie.

  30. Maciek mówi:

    Do tomasz:

    O krva cie oszukali 😀 2000 tys wplata lol lol lol lol. Pozniej tacy o roznosza negatyw o sieciowym marketingu. Powiem jak jest nie sekret. Przy rejestracji musisz nie wplacic a kupic za 150 zl startowy pakiet(katalogi cenniki poradniki umowa itd) i masz na nia 6 miesiecy gwarancje, czyli wciagu 6 miesiecy jezeli zerwiesz umowe wzruca ci kase. Ryzyka 0zl 0gr.

  31. Maciek mówi:

    wogule nie wiem co za noob ci kazal placic 2000 tys ale to jest totalne oszustwo. A praca jest kolektywna. WTF? Strzez sie takich ludzi.

  32. tomasz mówi:

    do Maciek: Czyli Amway jednak oszukuje? 🙂
    2000 PLN tak powinno być.
    Pakiet startowy to kupa broszurek reklamowych za które musisz zapłacić 150 PLN do tego umowa i cennik za 27 PLN plus zestaw produktów. Bo jak niby coś sprzedawać bez demonstrowania tego? Taki pakiet to 1200PLN. Ten pakiet trzeba będzie co jakiś czas uzupełniać bo przecież podczas prezentacji będzie się zużywał. Każdy przedstawiciel handlowy (bo proszę mnie nie rozśmieszać z „samodzielnym przedsiebiorcą” 🙂 ZOBOWIĄZANY jest do nabywania cyklicznie materiałów szkoleniowych. Oczywiście za nie płaci. Plus rejestracja firmy KRS, NIP, REGON i tym podobobne. 2000 PLN to bardzo ostrożny szacunek. Oczywiście nie ma mowy o żadnych tam zwrotach za paliwo, telefony itd bo przecież jesteś „samodzielnym przesiębiorcą”. 🙂

    ps: Ty jak nie poklniesz to nie dasz rady się wypowiedzieć? Mówisz swoim klientom : Kupujta krva bo mi punktów brak?

    ps1. A co do gwarancji i zrywania umowy to poczytaj sobie warunki współpracy w tym punkcie. Swoją drogą bardzo to dziwny dokument, jest tam sporo punktów które są „tajne”. Noszą nazwę „Zastrzeżonych”. Samo to powinno już odstraszyć każdego kto chciałby być ich przedstawicielem handlowym.

  33. tomasz mówi:

    coś na temat cen:

    101083 Zestaw patelni o nieprzywierającej powierzchni z pokrywkami 1 zestaw / 6 el 1200.00

    101094 Zestaw naczyń dla początkujących 7-częściowy 2544.00

    101095 Podstawowy zestaw naczyń 10-częściowy 1873.00

    101096 Średni zestaw naczyń 10-częściowy 2757.00

    101097 Rodzinny zestaw naczyń – mały 17-częściowy 4200.00

    EE0144 iCook™ taca-wkładka z 4 miseczkami 1szt 215.00

    214268 Obrus i bieżnik z logo iCook™ 1 komplet 242.00

    🙂 🙂 🙂

    Albo to:

    Patelnia o nieprzywierającej powierzchni z pokrywką – średnica 30 cm 1 komplet / 2 e 656.00

    Chyba sama robi jajecznicę i budzi cię na śniadanko czułym pocałunkiem. 🙂
    Powodzenia w handlu. Sadzę że na Litwie będą szczególnie bogate łowy. 🙂

  34. Maciek mówi:

    Komentarz usunięty.

  35. Maciek mówi:

    Komentarz usunięty.

  36. Miss mówi:

    Od jednego slowa AMWAY niedobrze mi sie robi. Niedlugo chyba zacznie mi sie paranoja, bo juz zaczynam myslec, ze amwejowce sa wszedzie!
    Ciesze sie ogromnie, ze na Litwie sa jeszcze normalni ludzie, ktorzy nie wpadli w ich sidla. Myslalam, ze juz jestem w tej sprawie samotna. 🙂

  37. Zapraszam na moją stronę oraz na strony networmagazyn.pl

    mlm i ds robią 2,2 miliarda pln obrotu w Polsce, współpracuje z firmami 750tyś ludzi.

    branżą rządzą takie same prawa jak każdym biznesem, więc jak wszędzie trzeba mieć głowę na karku i tyle.

    a mlm to nic innego jak forma dystrybucji która codziennie każdy z ludzi robi, tyle, że nie wszyscy wam za to płacą.
    Nie wierzycie, to przestańcie się pytać znajomych o fryzjerów knajpy, lekarzy , filmy, firmy itd… 😉
    tyle, że nie wszyscy płacą za to.

    Ostatnia sprawa, ludzie sukcesu w mlm dają się znaleźć, jak ktoś was usilnie namawia na wielki biznes to znaczy, że jest totalnym desperatem.
    Ja mogę komuś powiedzieć co ja robię ale to on musi namówić mnie na współpracę a nie ja jego 🙂 bo to ja mam czas i pieniądze których ta osoba nie ma, i to ona musi chcieć a nie ja.

    Wtedy by było mniej wnerwionych ludzi na mlm, bo nie ma nic gorszego niż uszczęśliwianie ludzi na siłę.

  38. Apropo’s kupowania wiedzy.
    Chcesz być dobrym ekonomistą czy graczem giełdowym = musisz kupić wiedzę.

    Chcesz być dobrym w mlm = musisz kupić wiedzę.

    Nie rozumiem autora dlaczego niby w pierwszym przypadku to ok a w drugim to jakaś manipulacja?

    Mi firmy płacą po 1500$ za dzień konsultacji
    a myślicie, że skąd ją mam, wymodliłem???
    Nie, płaciłem za szkolenia wykłady i książki! A teraz mi się to zwraca.

    Kolega jest super analitykiem i od korporacji pobiera 3,5tys EUR za JEDEN DZIEŃ!!!
    wcześniej wydał około 50tyś eur za edukację, dobrze, że nie myślał o tym w kategoriach manipulacji.

    Sprawa druga, dlaczego masz kupić pakiet produktów…. a sklep to otwierasz bez produktów?
    Gołe ściany w sklepie są czy jest towar.
    No to chcesz robić mlm to też musisz mieć towar.
    Proste i logiczne…

  39. Maciej mówi:

    Jak czytam te wypociny to nie dobrze mi się robi
    Z jedną firmą mlm współpracuje od roku wcześniej pracowałem na magazynach gdzie zarabiałem 1300 zł w tej chwili mam 5 tys i jescze firma spłaca za mnie mercedesa a dopiero mam 22 lata. Mam w swojej grupie zadowolonych konsumentów zadowolonych partenerów.
    Ludzie jaka manipulacja ? Czy manipulacją nie jest pracowanie za 1300zł na to żeby szefostwo miało?
    MLM stwarza dla wszystkich takie same możliwości nie da się przeskoczyc nie ma układów tutaj tylko praca praca. A Piramida często są wasze zakłady pracy . Pomyślcie czy zwykły pracownik może więcej zarabiac niz kierownik a kierownik od dyrketora? jasne że nie czyli jest to piramida. W MLM osoby które są niżej mogą zarabiac więcej!!!.Tylko od nich to zależy.
    Mam taką pdopowiedz Najpierw poczytajcie poznajcie a pozniej krytykujcie

  40. Amarant mówi:

    Wiadomo , że tutaj są ludzie którzy ciułają na etatach i wszystko negują co jest wartościowe i pomaga innym ludziom. Nie zarobisz w Networku jesli nie pomożesz innym … Na etacie niestety jest totalna odwrtoność.

  41. majka żyra mówi:

    …tutaj są ludzie ,którzy pracują na etacie i równocześnie próbują robić coś dodatkowo….zdają sobie sprawę że póki nie wzmocnią się w tym biznesie…nie powinni rezygnować z pracy !Proszę nie uogólniaj!Wpis Piotra W.radzę po wielokroć czytać

  42. Amarant mówi:

    Kto każe rezygnować ? Prosze się wczytać w to co napisałem . Mówię o tych wyżej co głupoty piszą i są skazani na pracę w pojedynkę czyli etat .. i nice więcej nie dopuszczają bo na SWÓJ BIZNAS TRZEBA MIEĆ KAPITAŁ LUB KREDYT..Niekoniecznie też takowy wyjdzie..90% upada..

  43. Prasa nigdy nie sprzyjała branży marketingu sieciowego, bo przecież nie ma w tym żadnego interesu. Firmy marketingowe nie reklamują się w Prasie, nie płacą za reklamę, to po co promować? Dziennikarze szukają sensacji więc piszą takie bzdury, jak w tym artykule. A ludzie…? No cóż piszą co widzą. Branża jest sama sobie winna. Polityka otwartych drzwi powoduje, że do Marketingu Sieciowego może wejść każdy, a to oznacza różne doświadczenia, również te złe, związane z oszustami. Niewątpliwie, w tej branży żeby zarobić, też się trzeba czegoś nauczyć a przedewszystkkim zdobyc zaufanie, ktore jest wynikiem uczciwosci. W Stanach Zjednoczonych ludzie to juz dawno zrozumieli, o czym swiadczy wypowiedz ich prezydenta. Tym, co mają zamknięte umysły, życze powodzenia, a reszte zachecam do edukacji w tym temacie na mojej stronie.
    http://www.marketingsieciowypro.com

  44. MAtek mówi:

    Nie porównujcie firmy Lyoness z jakims gówwwnem. Najpierw trzeba poznac zasade działanie a poźniej się wypowiadać . Pozdrawiam.

  45. danuta mówi:

    często narzekamy nic nie robimy bo tak jest łatwiej , ale system sieciowy daje naprawde dochody jakie sobie wypracujemy ,i niema znaczenia w jakim miejscu jesteś. Tylko praca i wytrwałość dają efekty . Zle o marketingu wypowiadają sie ci którzy nic nie robią .a tylko krytykują , siedzą w starych kapciach i biadolą . Można połączyć pracę na etacie z marketingiem i żyć na wższym poziomie , nie czekać aż nam dadzą. Spróbujcie a zobaczycie że warto .

  46. Wojtek mówi:

    Każdy kto policzy na kartce, zobaczy że w Lyoness tylko co najwyżej 20% inwestycji kiedykolwiek zaowocuje i tylko ok 1/3 ludzi ma szanse na to że co najmniej niektóre z ich inwestycji zaowocują. 80% wpłaconych pieniędzy zostanie w firmie. Kto nie wierzy niech sobie narysuje drzewko z „zamkniętymi pozycjami”

  47. Marcin mówi:

    Wojtku, widać, że masz blade pojęcie o wspólnocie zakupowej Lyoness. Cały ten biznes jest tak skonstruowany, że jak długo będzie on istnial (czyt, ludzie będą robili zakupy przez Lyoness) tak długo będzie wypłacał. Każda pozycja kiedyś się zamknie (czyt, wypłaci pieniądze) kwestią jest tylko to po jakim czasie. Jeżeli ktoś działa w tym systemie szybciej zarobi pieniądze. Jeżeli ktoś nic nie robi a ma chociaż 1 pozycję też zarobi, ale może to trwać i 10 lat.

  48. Barto mówi:

    I o to właśnie chodzi, że musiałby czekać 10lat. Bo całe te zakupy to tylko zasłona dymna. Tak na prawdę chodzi o wpłaty od członków łańcuszka, ładnie ukryte pod „zaliczkami”. Cała reszta „zakupowa” która niby to jest core biznesem to tylko sprytny kamuflaż.

  49. Piotr Kalbarczyk mówi:

    Witam!

    Czytam ten artykuł i zastanawiam się o jakiej branży on prawi,bo na pewno nie o Marketingu sieciowym. Nic nie zarobisz w MLM, jak nic nie zrobisz! Nic nie zarobisz jak będziesz okłamywał ludzi,że będą milionerami! ( większość nie będzie,bo to bardzo trudne,żeby być sobie szefem i samemu organizować swój dzień pracy). Polecając produkty,które sam sprawdzisz i stwierdzisz,że są dobre – Zarobisz. Jak stwierdzisz,że są beznadziejne – Nie polecaj. To nie etat, gdzie za wszelką cenę musisz „wcisnąć” ,bo jak nie to szef Cię zwolni. Profesjonalny Marketing sieciowy jest biznesem opartym na bardzo zdrowych zasadach. Czym jest sekta…hm…? Są różne opinie i zdania na ten temat. Mi jednak to słowo często ciśnie się na język codziennie od poniedziałku do piatku,gdy o 8 rano, cały Wrocław jest zakorkowany… Później od 15-17 to samo… Myślę,że może warto się zastanowić… Co to za sekta korkuje miasto przed 8 rano…? To przecież godzina,gdzie powinno się spać,bądź tulić do Ukochanej osoby w łóżku,bądź przy pysznym śniadanku 🙂

    Pozdrawiam wszystkich Leni i narzekaczy! 🙂

    Piotr Kalbarczyk

  50. Wiesław mówi:

    dot;MLM i systemów gospodarczych. Lyoness jest wspólotą zakupową i usługową i w tym zakresie działa.W oparciu o tzw rachunek binarny pomnaża nas wkład tzn zaliczkę lub udział czyli wkład należnych nam rabatów zakupowych. System nie do przeskoczenia w umysłach egoistów gospodarczych, nie do opanowania przez osoby pozbawione inteligencji własnej żyjące w piamidzie idiotycznych zasad i porównań.Wszyscy jesteśmy w piramidzie bankierów i drukarzy pieniądza którzy baczą , by z niej czasem ktoś nie uwolnił się i był osobą niezależną. Pomysłodawca systemu Lyoness , wskazał nam drogę jak można dojść do pieniędzy bez kredytów i nakładów na reklamę itp.Sprubój w tym „eurokołchozie wprowadzić coś nowego dynamicznego co daje niezależność finansową obywatelom to skończysz tak jak właściciele produktu Edbusy w Czechach.Żyjemy w czasach wielkiej swobody urzędniczej która posiada status niszczenia tych co godzą w interes prywatnych bankierów czyli piramidę drukarzy kasy ,by zniszczyć twoje prawo do pracy w swoim zawodzie itd.Popatrz jak pod względem innowacyjności UE i USA lecą w dół ograniczająć postęp na drodze zarządzania tokiem produkcji i zbytu, ograniczaniu kosztów,a wzrostem producji dla produktów konkurencyjnych w świecie pod wzgl. ceny i nowoczesności detalu.

  51. Piotr mówi:

    Cześć.

    Marketing sieciowy a piramida to coś innego.
    Ludzie, którzy jeżdżą po waszych domach to czasami oszuści, a czasami dobrzy ludzie, ale na pewno ludzie, którzy włożyli bardzo dużo pracy i samozaparcia by mieć odwagę umówić się i pojechać prezentować produkt.
    Sam widzę po sobie ile pracy i wysiłku to kosztuje, ale widzę też, jak bardzo kształtuje to charakter.
    Wiedza zawarta w tym artykule, moim zdaniem opiera się w większości na doświadczeniach z przed lat.
    Teraz na rynku dostępne są na prawdę fajne formy zarabiania, które mają pomagać ludziom w finansach, pracy nad sobą/rozwoju osobistym, poznawaniu ludzi, osiąganiu celów, marzeń.
    Jednakże nasze społeczeństwo jest wciąż bardzo zamknięte na takie rzeczy z powodu poprzednich doświadczeń.
    Jednakże świat się zmienia moi drodzy. Ja np. nie wyobrażam sobie pracy na etacie, bo mi to nie odpowiada. Chcę korzystać z życia. Bawić się, doświadczać.

    Dlatego popatrzcie wokół siebie, spróbujcie wyjść poza swój normalny krąg zainteresowań, zróbcie coś nowego, innego. Poznajcie kogoś innego, z innych kręgów, gdzie indziej niż zwykle. Może wam to otworzyć oczy i drogę do nowych możliwości.

    Wszystkiego dobrego. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.