56
Sąd: Publikacja referatu polskiego profesora była nieetyczna

„Litewska Komisja Etyki Dziennikarzy i Wydawców (LKED) miała prawo oskarżyć „Kurier Wileński” o rozniecanie waśni narodowych, ponieważ w listopadzie 2006 roku wydrukował referat profesora Krzysztofa Buchowskiego „Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym” — orzekł wczoraj Wileński Administracyjny Sąd Okręgowy. „Kurier Wileński” zamierza zaskarżyć orzeczenie okręgowego sądu w Najwyższym Sądzie Administracyjnym Litwy. Maraton sądowy trwa już od 2007 roku.

Jak już można było wywnioskować z zachowania się sędziów podczas ubiegłotygodniowej rozprawy, Wileński Administracyjny Sąd Okręgowy murem stanął po stronie LKED. Sąd całkowicie odrzucił zarówno formalno-prawne zarzuty dotyczące złamania przez Komisję własnego regulaminu, jak i dotyczące meritum sprawy — czy dziennik miał prawo publikować pracę polskiego naukowca. Kolegium sędziowskie przyznało rację adwokatowi naszego dziennika dr Jonasowi Leikauskasowi, że podczas podejmowania decyzji w sprawie „Kuriera Wileńskiego” Komisja dopuściła się pewnych naruszeń własnego regulaminu. Jednak jak pisze się w orzeczeniu sądu — „to procesualne naruszenie nie czyni decyzji Komisji nieprawną”.

Z kolei w kwestii prawa dziennika do podobną publikacji sąd między innymi uznał, że — „takie przedstawienie publikacji może nasuwać wniosek, że artykuł przedstawia pogląd autora na Litwinów jako naród”. W orzeczeniu sądu ani pół słowa nie mówi się o tym, dlaczego Komisja Etyki Dziennikarskiej rozpatrywała tylko drugą część zamieszczonego na naszych łamach referatu profesora Buchowskiego, w której mówi się o negatywnych stereotypach, z kolei zupełnie zignorowano pierwszą część publikacji, gdzie mówiło się o pozytywnych stereotypach.

W swych pozwach do sądu prosiliśmy o uznanie za nieważną decyzję LKED z 2007-03-19, iż rzekomo publikacja na łamach naszego dziennika referatu naukowego „Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym” naukowca Instytutu Historii w Białymstoku dr hab Krzysztofa Buchowskiego roznieca waśnie narodowe. Redakcja uważa, że Komisja Etyki nie miała podstaw do traktowania naukowego referatu opublikowanego na naszych łamach jako wzniecającego waśnie narodowe.

Gdyby w działaniach redakcji „Kuriera Wileńskiego” rzeczywiście można byłoby dopatrzyć się oznak wzniecania waśni narodowych, to takie działania musiałyby być zaskarżone do prokuratury. Zgodnie z litewskim Kodeksem Karnym wzniecanie waśni na tle narodowym jest przestępstwem przeciw państwu. Jednak dotychczas po upływie już prawie czterech lat od zamieszczenia na naszych łamach referatu profesora Krzysztofa Buchowskiego nikt nie zaskarżył naszą redakcję do prokuratury. Świadczy to o tym, że opublikowanie referatu nie miało nic wspólnego z rozniecaniem waśni narodowych.

„Kurier Wileński” jest zdecydowany zaskarżyć orzeczenie Wileńskiego Administracyjnego Sądu Okręgowego w Najwyższym Administracyjnym Sądzie Litwy. Gdyby jednak i tam nie udało się obronić dobre imię gazety, zamierzamy wytoczyć proces przed Europejskim Sądem Praw Człowieka.


Referat dr hab Krzysztofa Buchowskiego, o który się toczy spór, można przeczytać w dwóch częściach w archiwalnych numerach “Kuriera”:

56 odpowiedzi to Sąd: Publikacja referatu polskiego profesora była nieetyczna

  1. Kmicic mówi:

    Na Litwie rozbudzanie wasni narodowosciowych jest rozumiane wylacznie jednostronnie?
    Czyli final sprawy przed Europejskim Trybunalem.
    Warto pomyslec rowniez o finansowym i moralnym zadoscuczynieniu i oficjalnych przeprosinach (etycznych)komisarzy.
    Z orzeczenia sadu wynika, ze materialy z miedzynarodowych konferencji historykow musza wczesniej byc zatwierdzone przez wspomniana Komisje.
    A kolejne Komisje tez sobie tego zazycza? Jednej juz nie spodobal sie obiektywizm wypowiedzi Eeuroposla Waldemara Tomaszewskiego. Wiadomo jaki byl final.
    Czyzby w panstwie czlonkowskim obowiazywala cenzura panstwowa?
    A referaty naukowe z miedzynarodowych konferencji moze i niech sobie ktos wyglasza, ale opublikowanie w prasie bez zatwierdzenia przez cenzora- to juz sprawa sadowa.
    Ps.Litewski Sad pieknie przyczynil sie do rozreklamowania wspomnianego referatu. Sam sobie chetnie zajrze do tego zrodla.

  2. Kmicic mówi:

    korekta 1; “…przeprosinach OD (etycznych)..”

  3. Kmicic mówi:

    Na Litwie jedynym uznanym (w praktyce) jest narod litewski i wasnie narodowosciowe mozna tylko wzniecac przeciw niemu..

  4. Adam81w mówi:

    Śmieszni są. Kolejny raz.

  5. piotr mówi:

    idiotów w sądownictwie litewsdkim pod dostatkiem!

  6. Pawel mówi:

    Gdzie mozna przeczytac ten referat? dajcie jakiegos linka

  7. zozen mówi:

    jakie nasze sądy są każdy wie, kto choć raz tam był, szczególne w sprawach zwrotu ziemi.
    Nie obchodzą ich dowody, bo wyrok już dawno jest przyjęty i zgodny z zamówieniem.

  8. piere mówi:

    idiotów sieją wszędzie, także i w sądzie!!!

  9. Astoria mówi:

    Fajnie, że “Kurier” podał, gdzie ten artykuł można przeczytać. Szukałem go kiedyś w necie i nie mogłem znaleźć. No to się zabieram za lekturę, która – jak sądzę – nie zmieni osądu sądu: sąd wyższej instancji nie nie wykazał się wyższym IQ i umiłowaniem wolności słowa od sądu niższej instancji, niestety.

  10. Zagłoba mówi:

    Litewska Komisja Etyki…
    O etyce to oni z pewnością nie mają zbytniego pojęcia. Ale za to potrafią nieźle namieszać. Równie oryginalne i śmieszne bywają litewskie sądy i ich werdykty. Choć niestety nie wszystkim jest do śmiechu.

  11. Bury mówi:

    Co w tym referacie przeszkadza Litwinom?

  12. Jurand mówi:

    W Polsce sądy też wydają równie kretyńskie wyroki… w prawdzie innych sprawach, ale też nie jest tutaj wesoło.

  13. Astoria mówi:

    Przeczytałem “referat” dr hab Krzysztofa Buchowskiego. Nie znalazłem w nim niczego, co rozsądny człowiek mógłby uznać za “rozniecanie waśni narodowościowych”. To jest absurdalny zarzut Komisji Etyki i absurdalne decyzje sądów dwóch instancji.

    Nie zmienia to jednak godnego pożałowania faktu, że “Kurier” dopuścił się fałszu wobec własnych czytelników, wielokrotnie charakteryzując “referat” Buchowskiego jako dzieło naukowe i jako przedruk. Nie jest to przedruk, bo jest to “adaptacja” referatu, pióra Jana Sienkiewicza. Oceniając tę adaptację (bo samego referatu nadal nie znam) nie ma ona nic wspólnego z pracą naukową. Jest to typowy artykuł gazetowy dla masowego czytelnika. W sumie wyliczanka stereotypów oparta na jednym piśmie satyrycznym i bodajże dwóch książkach autorów raczej upośledzonych umysłowo. Jeśli adaptacja nie odbiega znacznie od referatu Buchowskiego, to referat Buchowskiego pozbawiony jest wszelkich atrybutów pracy naukowej historyka – takich jak teza, jej dowód, analiza, kontekst dziejowy, etc. – i nadaje się do kosza.

    Trochę to smutne, że “Kurier” słusznie broni, ale akurat kulawego konia.

  14. piotr mówi:

    Astoria,
    rozumiem, że jako przedstawiciel drugiej strony, nie jesteś w stanie zrozumieć stanowiska “KW”. Tu nawet nie chodzi o to, czy tekst ma atrybuty naukowe, czy nie. Tu chodzi o elementarne prawo do przedstawiania swoich sądów, bez zagrożenia, że choroblkiwe imaginacje sklerotycznych, czy szowinistycznych “etyków” mogą stać się przyczynkiem do cenzurowania swobody wypowiedzi z pobudek narodowościowych.
    Ten przypadek to nie tyle kompromitacja tak zwanej komisji etycznej, mającej tyle wspólnego z etyką, co kon z koniakiem.
    Na miejscvu Litwinów, a wiec i twoim, byłbym bardziej krytyczny wobec sądu, którego orzeczenie wpisuje się w niezdrową sytuację wykorzystywania litewskiego sądownictwa do dyskryminacji i ucisku mniejszosci polskiej na Litwie i stawia Litwę na równi z Białorusią i innymi reżimami totalitarntmi.

  15. Czesiek mówi:

    Astorio! mówiąc szczerze, to z przyjemnością wysłuchałbym Twojej wypowiedzi, dlaczego “koń jest kulawy” i odpowiedzi profesora K.Buchowskiego na Twoje zarzuty.
    P.S.
    Obiecuję,że jeśli Twoje argumenty będą sensowne i godne rzeczowej polemiki, to postaram się o wypowiedź i odpowiedź profesora K.Buchowskiego.

  16. Jurand mówi:

    Przeczytałem. Artykuł jak artykuł. W sposób ‘gazetowy’ pokazuje jak postrzegani byli Litwini w XX leciu przez Polaków – a właściwie, nie przez Polaków, a przez gazety, czasopisma. Nie ma w nim nic nieetycznego.
    Sam nie mam wiedzy na ten temat, więc jeśli ktoś ma inne zdanie – dysponuje innymi źródłami, materiałami – może powinien napisać polemikę? Albo artykuł jak postrzegali/przedstawiali Polaków Litwini? Chętnie bym go przeczytał.

  17. krzysztof mówi:

    Przeczytałem referat profesora Buchowskiego. Reakcja Litwinów potwierdza jedynie tezę, że jest to naród niebywale zakompleksiony. Przecież Buchowski zajmuje stanowisko bardzo krytyczne wobec nacjonalistycznych mitów polskich. Wydaje mi się nawet, że nazbyt krytyczne. Ludzie zakompleksieni tego jednak nie widzą, gdyż kompleksy odbierają zdolność racjonalnego postrzegania rzeczywistości.
    Natomiast to co wypisuje tutaj “naukowiec” Astoria nie jest warte dłuższego komentarza. Wypunktował go celnie Czesiek w poscie 16.

  18. Grzesiek mówi:

    Ciekawy wyroczek. Fajny precedensik.
    Można teraz spokojnie litewską produkcję literacką, historyczną i publicystyczną penetrować w poszukiwaniu tekstów, w których litewscy Litwini z Litwy piszą o Polakach i Polsce “rozniecając waśnie narodowe”.

  19. Bronislaw mówi:

    widzenie prostego czleka na te sprawy to znaczy moje,terytorio Litwy w UE a žycie i ustawy i inne sprawy systemu odrębne czyli swoje,tak bylo za czacow ZSRR i LSRR miala swoje,politykom litewskim koli w oczy že wtęczas miala swoje a teraz nie možy,musi trzymac się międzynarodowych to ich wkuža,caly system polityczny Litwy,szkolnictwo,wychowanie,informacjia jest nie demokratyczna,sądy podlegają systemowi,to wyniki z tego chaosnego systemu,zmienic nikt nie potrafi bo wygodne,jak slyszalem po litewsku palanku im wszyskim,to poco robic wygodne spoleczenstwu.to co ta komisyja bronila przed sądem Litewskim,werdykt wygodny komu.

  20. Kmicic mówi:

    Ja, na miejscu KW ponownie opublikował bym wspomniany artykuł, pytając “etyczną” komisje( i czytelników) o konkretne zarzuty , które to zdania są takie nieetyczne?
    Zapytał bym także, dlaczego swoich zarzutów komisarze nie skierowali bezpośrednio do autora referatu i czy poddają pod wątpliwość orginalność zródeł , z których autor skorzystał. Widocznie bibliografia , z której korzystał autor jest na Litwie zakazana.
    A może warto wystąpić do powyższej komisji o rozniecanie waśni narodowościowych przez tą właśnie komisję ( nagonka na jedyny dziennik największej na LT mniejszości narodowej), oczywiście z finałem w Strasburgu.
    Sama obrona to za mało, bezprawne i absurdalne zarzuty trzeba napiętnować, a winnych karać.

  21. Czesiek mówi:

    Kmicic
    Myślę, że dobrym pomysłem byłoby zaproszenie do publicznej dyskusji na łamach Kuriera Wileńskiego profesora Krzysztofa Buchowskiego i profesora Alfredasa Bumblauskasa

  22. Kmicic mówi:

    Czesiek:
    dobry pomysł i koniecznie jako obserwatorów “etycznych komisarzy” plus litewskie media (jedni i drudzy i tak nie przybędą).

  23. maur mówi:

    …??? ;( !!! mhm… zamiast komentarza..

    …leży na, słońcu, na plaży i ma IQ =2 ?
    (odp: MEDUZA)
    …leżĄ w 6 na, słońcu, na plaży i majĄ IQ=7 ?
    (odp: do MEDUZY dołączyło 5 sędziów z LT) …..

  24. Astoria mówi:

    Czesiek:

    Piszę jasno, że decyzje sądów są absurdalne i gwałcą wolność słowa. Polemizuję tylko z charakteryzowaniem artykułu jako naukowego i nazywaniem jego publikacji publikacją referatu, gdy ewidentnie opubliowano tylko jego adaptację. Nie mogę polemizować z referatem Buchowskiego, bo go nie znam. Znam tylko adaptację, która wydaję się być jakimś lichym, bezmyślnym skrótem referatu. Pierwsza część niczym się nie różni od drugiej. W obu te same przykłady, wałkowane w ten sam sposób, całość tyczy Litwy, a konkluzja Ukrainy i Białorusi. Głównym źródłem jest pismo satyryczne, reprezentujące jedną opcję polityczną w międzywojennej Polsce. Słowem jest to wąski obraz i kogel-mogel myślowy w prezentacji tematu, a nie sensowny referat.

    Mam też poważne wątpliwości, czy w powyższym artykule “Kurier” rzetelnie przedstawia uzasadnienie wyroku sądu. Z doświadczenia wiem, że “Kurier” bywa nierzetelny w sztuce dziennikarskiej i manipuluje faktami dla podtrzymania z góry narzuconej tezy. Tu gazeta cytuje sąd tylko połowicznie:

    “takie przedstawienie publikacji może nasuwać wniosek, że artykuł przedstawia pogląd autora na Litwinów jako naród.”

    “Takie przedstawienienie”? Czyli jakie? Ewidentnie to uzasanienie sądu zwierało wyjaśnienie, które “Kurier” zataił. Dlaczego? Nie wiem. Być może sąd właśnie argumentował, że “Kurier” nie zamieścił referatu Buchowskiego, ale go zaadoptował, czyli zmanipulował, dla potrzeb publikacji w gazecie.

    Możliwe, że sąd czytał referat Buchowskiego i czytał jego adaptację zamieszczoną w gazecie, uznając tę drugą tylko, a nie sam referat, za niezgodny z prawem prasowym

    Nie zmienia to oczywiście dla mnie oczywistego faktu, że to błędna, cenzorska, decyzja sądu. Szkoda tylko, powtórzę jeszcze raz, że “Kurier” broni nie tyle naukowego referatu, ale kulawego konia, czyli zmanipulowanej adaptacji referatu.

  25. Belizariush mówi:

    Przeczytałem artykuł, nie wiem co tam w nim niby jątrzy. Ale rozumiem Litwinów. Jako naród nieliczny i czujący się zagrożonym ze strony większych sąsiednich narodów Litwini są przewrażliwieni i reagują nadzwyczaj nerwowo na wszystko, co ich zdaniem grozi ich egzystencji. W Polsce takie nerwowe reakcje pseudosiłaczy określane są słowami : podskakuje, jak pchła na grzebieniu. Niech tam więc sobie podskakują, skoro to im poprawia samoocenę i podnosi poziom bezpieczeństwa. Przy okazji wychodzi na to, że niektórzy Litwini, zwłaszcza ci z Komisji oraz sędziowie mentalnie są w epoce sprzed drugiej wojny. Publikacja dotyczyła sterotypów z tego właśnie okresu.

  26. Astoria mówi:

    PS. Z przyjemnością przeczytałbym na łamach “Kuriera” referat Buchowskiego, a nie ponownie jego zaadoptowaną wersję. Wówczas moglibyśmy się dowiedzieć, jak ta adaptacja ma się do oryginału.

  27. obywatel mówi:

    Na Lietuvie wszystko słuszne co litewskie i po litewsku – Litwin, czy to jakaś tam litewska komisja zawsze ma rację i ich zawsze obronią nacjonalistyczne litewskie sądy.

  28. Astoria mówi:

    obywatel:

    >”Na Lietuvie wszystko słuszne co litewskie i po litewsku – Litwin, czy to jakaś tam litewska komisja zawsze ma rację i ich zawsze obronią nacjonalistyczne litewskie sądy”.

    I to jest – moim skromnym zdaniem – typowe na tym forum stereotypowe uogólnienie, które nie pomaga dialogowi Polaków z Litwinami, ale pogrąża go głębiej w kanale nacjonalistycznej głupoty. Jeszcze wisi na pierwszej stronie “Kuriera” ten artykuł:

    http://kurierwilenski.lt/2010/05/14/przewodniczacy-awpl-wygral-w-sadzie-z-komisja-etyki/

  29. obywatel mówi:

    Pan Astoria należy do tych co zawsze bronią słusznych. Kiedyś słuszną była:”jedinaja soveckaja partia” – wtedy też lizaczy i wielbicieli było jaj wielu.

  30. piere mówi:

    napisał prawdę, zobaczyli samych siebie w krzywym zwierciadle i się wk….ili!!! Ot cała tajemnica!!! Muzułmanie wysłali swojego terrorystę na dżihad do Danii a Litwini swoją chorą speckomisję, to tylko różnica w jakości!!!!!

  31. obywatel mówi:

    Miało być nie “jaj wielu”, a “jej wielu”.

  32. Grzesiek mówi:

    Astorio, znany polski historyk Tomasz Szarota napisał dzieło zatytułowane “Niemcy i Polacy. Wzajemne postrzeganie i stereotypy”.

    Inny badacz Rudolf Jaworski wydał w Niemczech dzieło zatytułowane „Deutsch-polnische Feindbilder 1919-1932”.

    Feindbilder czyli obraz wroga, a więc zajmują się badaniem tego co było, a jak wiecie między Polakami a Niemcami nie trzeba długo szukać historycnej wrogości. Czy to oznacza, że Szarota, Jaworski i całe mnóstwo niemieckich historyków powinno stanąc przed sądem i zostać skazanymi, bo “rozniecają waśnie narodowe”?

  33. Astoria mówi:

    Grzesiek:

    Przeczytaj to, co napisałem, ze zrozumieniem.

    >”Czy to oznacza, że Szarota, Jaworski i całe mnóstwo niemieckich historyków powinno stanąc przed sądem i zostać skazanymi, bo “rozniecają waśnie narodowe”?”

    Nie, nie oznacza. Jestem wrogiem cenzurowania jakichkolwiek form wypowiedzi. Czepiam się tu, przy okazji, formy uprawiania dziennikarstwa przez “Kuriera”, polegającej na manipulowaniu faktami.

    ————-

    Ogólniej, Europa cenzurą stoi i Litwa nie jest wyjątkiem, aczkolwiek może być przykładem ekstremalnym. W Polsce też jest cenzura wypowiedzi: dziennikarskiej, pisarskiej, obywatelskiej. Są na to liczne i przykre przykłady. Wolność słowa ostała się jeszcze w USA, choć i tam od zamachu terrorystów, jest, niestety, coraz z nią gorzej.

  34. krzysztof mówi:

    Astorio : A co w tym dziwnego, że konkluzja referatu uwzględnia podobieństwa postrzegania przez Polaków Litwinów, Bialorusinów i Ukraińców ? Tak się wszak ułożyły losy tych państw, że Polska władała ziemiami litewskimi, bialoruskimi oraz ukrainskimi i podobieństw było tutaj nadzwyczaj wiele.
    Czy pisząc o Litwie nie można uciekać się do nasuwających się w sposób naturalny porównań z innymi krajami ?
    Czepiasz się kolego, jak za zawsze, gdy temat dotyczy Polski i Polaków. Wyjątkowo przykra aberracja umysłowa.

  35. Bury mówi:

    Grzesiek

    [Feindbilder czyli obraz wroga]

    Feindbild – jeśli już, “bilder” to liczba mnoga.

  36. Astoria mówi:

    krzysztof:

    Czy nie chciałbyś raczej przeczytać rzeczywistego referatu Buchowskiego, zamiast tego, co z niego nam udostępnił “Kurier”? Na takiej podstawie moglibyśmy dyskutować o referacie Buchowskiego, a tak dyskutujemy o jakichś wyrywkach, nie wiadomo, jak się mających do oryginału.

    Udostępniona nam adaptacja ma poważne braki. W całości poświęcona jest stereotypowi Litwinów, lepiej lub gorzej dowodzonemu, z wyjątkiem konkluzji, która zamiast konkludować to, o czym był artykuł, nagle wprowadza porównanie do Białorusinów i Ukraińców bez żadnego dowodu. Nie wiem, czy to wada referatu, czy adaptacji tylko, bo referatu nie znam.

    Co do manipulowania cytatami z orzeczenia sądu przez “Kuriera”, to sprawa raczej oczywista.

  37. zozen mówi:

    “pozbawiony jest wszelkich atrybutów pracy naukowej historyka – takich jak teza, jej dowód, analiza, kontekst dziejowy, etc. – i nadaje się do kosza” – czyli jak większość dzieł historyków z IPN.

  38. krzysztof mówi:

    Zozen : A które to konkretnie dzieła historyków IPN nie zawierają dowodów na stawiane tezy i nie zajmują się kontekstem dziejowym ?

  39. zozen mówi:

    przepraszam za pewne uproszczenie. Sądzę, że historycy akurat prace najczęściej piszą tak jak należy. Tylko potem w prasie często pojawiają się recenzje i opisy tych prac z właśnie takimi argumentami.
    I zaczyna się komentowanie pracy, której tak do końca i wnikliwie nikt nie czytał.

  40. reqonquista mówi:

    ZOSTAWCIE CHORYCH Z NIENAWIŚCI SĘDZIÓW W SPOKOJU, IM JUŻ NIC NIE POMOŻEME, NAWET PSYCHIATRA!!!!!

  41. krzysztof mówi:

    Do 41 : Jeśli na Litwie leczą tacy psychiatrzy jak Songaila, to rzeczywiście nikogo nie wyleczą.

  42. hana mówi:

    Zaproszenie na sesję naukową we Wrocławiu
    28.05.2010 r.
    „Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na Kresach Południowo-Wschodnich Polski w latach 1939-1946.
    Sesja ta, zorganizowana w ogromnym poświęceniem przez dr hab. Bronisława Pazia odbędzie się w dniach 20-22 czerwca br. na Uniwersytecie Wrocławskim. Wstęp wolny. Warto przypomnieć, że to ważne wydarzenie nie mogło się odbyć rok temu z chwiejnej postawy rektora uczelni i nacisków ambasadora Ukrainy Ołeksandra Mocyka. Na szczęście ten ostatni, zdeklarowany zwolennik Bandery i UPA, został niedawno odwołany.

    Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939-1946.

    Wrocław 20-22 Czerwca
    Miejsce: Plac uniwersytecki 1, Gmach główny Uniwersytetu Wrocławskiego, Sala Oratorium Marianum

    Niedziela 20.czerwca
    17.00-17.25 Stanisław Srokowski, pisarz, Kultura i zagłada polskich Kresów
    17.30. Projekcja filmu „Zapomnij o kresach”
    18.00. Wystąpienie twórców filmu
    18.20 -19.00. Dyskusja.

    Dzień II
    Poniedziałek 21.czerwca
    9.30-9.45 Otwarcie: Dziekan WNS prof. Jerzy Juchnowski.
    I. Ludobójstwo w wojennej historii Kresów w latach 1939-1946
    9.45.-10.05 prof. dr Ryszard Szawłowski, Pojęcie ludobójstwa w odniesieniu do wojennych wydarzeń na Kresach południowo-wschodnich II RP.
    10.05. – 10.25 dr Andrzej Zięba (UJ), Historia w politycznym przepoczwarzeniu: metropolita Szeptycki a etnobójstwo.
    10. 25. – 10.40. Prof. dr. Rudling (Uniwersytet Alberta), Schooling in Murder: Hauptmann Roman Shukhevych of Schutzmannschaft Battalion 201
    10.40-11.10. DYSKUSJA

    II. Kłamstwo przemilczenia i manipulacja pamięcią historyczną
    11.10-11.30 dr hab. Bogusław Paź (IF UWr), Przemilczenie jako radykalna forma kłamstwa
    11.30-11.50 prof. dr hab. Czesław Partacz, Przemilczane w ukraińskiej historiografii przyczyny ludobójstwa OUN-UPA na ludności polskiej
    11.50-12.25 dr Lucyna Kulińska (AGH Kraków), Problem rozliczenia i osądzenia zbrodni popełnionych przez członków OUN-UPA i SS-Galizien podczas trwania „zimnej wojny”

    12.30- 13.00
    DYSKUSJA
    III. Martyría, czyli świadectwo i pamięć …
    14.30- 15.00 gen. Mirosław Hermaszewski, Tragiczna marcowa noc 1943 roku
    15.00- 15.20 Józefa Orłowska, Świadectwo ocalałej z rzezi w Hucie Pieniackiej
    15.20- 15.40 płk Jan Niewiński, Relacja dowódcy obrony Birczy przed atakiem OUN-UPA
    15.40 – 16.20 DYSKUSJA

    Dzień III
    Wtorek 22. czerwca
    IV. pamięć i prawda historyczna. Kwestia tzw. polityki historycznej państw.
    9.30- 9.50 prof. dr hab. Julian Winnicki (ISM UWr), Pamięć historyczna a praktyka polityczna na przykładzie białoruskiej koncepcji polityki historycznej
    9.50-10.10. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Ludobójstwo dokonane na Ormianach i Polakach w 1944 roku w Kutach.
    10.50-11.10 Ewa Siemaszko, Stan badań w Polsce nad ludobójstwem OUN-UPA
    11.10 -11.30 Dyskusja

    V. Ludobójstwo na kresach II RP z perspektywy Ukraińskiej historiografii.
    11.30 – 11.50 prof. Anatolij Czajkowski (Donieck), Wołyń 1943-1944
    11.50 – 12. 20 Prof. Ihor Iljuszyn (Uniwersytet Kijów), UPA i AK. Ukraińsko-polski konflikt wojskowo-polityczny w Zachodniej Ukrainie (Wołyń i Galicja Wschodnia) w latach drugiej wojny światowej
    12.20 -12.50 dr Adolf Kondracki (Kijów), Wołyńska tragedia oczyma naukowców, politologów niepodległej Ukrainy

  43. piotr mówi:

    Astoria
    dla mnie jest oczywiste, że jesteś pseudoobiektywnym Litwinem, próbującym udawać obiektywnego. Dziwne, że dotąd sam nie dotarłeś do źródłowego tekstu. Czyżbyś był tak leniwy? Czyżby to było za trudne jak na twój intelekt?
    Jeżeli nie masz w domyu słownika języka polskiego, to spójrz do internetu na dwie definicje: gazeta; czasopismo naukowe.

  44. Jurgis mówi:

    A wielu ludzi pokładało nadzieję w wymianie poglądów Polsko-Litewskich.
    Oczekiwano wyjaśnienie wielu spraw
    związanych między innymi z historią Wilńszczyzny, usunięcie stereotypów a może nawet odstąpienia od zawłaszczania dorobku kulturowego Polaków w Wilnie.To jest jakiś obłęd z tym przypisywaniem wszelkich dokonań spolonizowanym Litwinom zamiast Polakom.
    Czy na tym można budować świadomość wolnego państwa? Czy wymiana poglądów ma z góry udowadniać założoną tezę? Czy referaty naukowców o innych poglądach muszą być okrzyczane jako nieetyczne? A może prawda,prawda a “my” musimy mieć rację?

  45. DTP mówi:

    Wg mnie zacząć trzeba od tego, że LKED jeżeli już musi istnieć nie powinna mieć możliwości nakładania kar na dziennikarzy czy wydawców, od tego są sądy, sama komisja powinna co najwyżej monitorować media.

    Co do meritum. Mam poważne wątpliwości czy w orzeczeniu WASO znalazły się słów “…ponieważ w listopadzie 2006 roku wydrukował referat profesora Krzysztofa Buchowskiego „Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym”… dlatego, że byłoby to niezgodne z prawdą. KW nigdy nie wydrukował referatu dr. hab. K. Buchowskiego pod takim tytułem. Tytułem tym obdarzono fragmenty pracy K. Buchowskiego pt. “Litwomani i Polonizatorzy. Mity, wzajemne postrzeganie i stereotypy w stosunkach polsko-litewskich w pierwszej połowie XX wieku” wyd. UB 2066 zaadoptowane na potrzeby KW przez J. Sienkiewicza i przez niego podpisane. Oryginalna praca dr. Buchowskiego liczy, wraz z przypisami 430 stron adaptacja KW 2 kolumny więc wykorzystywanie przez redakcję autorytetu białostockiego naukowca jest zwyczajnym nadużyciem. Równie dobrze redaktorzy mogliby na kilku stronach wydrukować parę, najbardziej im odpowiadających fragmentów trylogii i wmawiać czytelnikom, że to oryginał H. Sienkiewicza i wykorzystywać jego autorytet do swoich gierek.

    Jeżeli KW z równą rzetelnością z jaka informuje o tym procesie przygotowuje pisma procesowe to niespecjalnie dziwi mnie, że przegrywa.

  46. Kmicic mówi:

    DTP 46:
    No cóż, trudno jest cytować Trylogię w całości, podobnie jest i ze wspomnianym arykułem. KW nie jest wydawnictwem naukowym ,które może przytoczyć wszystkie 430str. Co nie zmienia faktu , że podane , obszerne fragmenty były odczytane przez autora. I nie wzbudziły negatywnej reakcji. Natomiast ich publikacja w KW natychmiast spotkała się z oskarżeniem . To tradycyjna podwójna moralność litewskich władz,inna wersja na zewnątrz (eksportowa). a zupełnie inna wewnątrz kraju (na rynek wewnętrzny, gdzie międzynarodowe normy już nie obowiązuje, królują braki, fatalna jakość i tandeta)

  47. DTP mówi:

    @Kmicic 46

    Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem słowa pisanego.
    Chodzi o to, że KW zamieścił pasujące mu fragmenty pracy dr. Buchowskiego i o tym nie poinformował, więcej twierdzi, że jest to referat wspomnianego naukowca. I to jest nieuczciwe tak samo jak nieuczciwe byłoby zamieszczenie fragmentów Trylogii i wmawianie czytelnikom, że jest to całość. I nie ma tu nic do rzeczy czy KW jest, czy nie jest wydawnictwem naukowym, rzetelny wydawca nie wprowadza swoich czytelników w błąd i informuje, że publikuje fragmenty oraz podaje źródła.
    Dla jasności, nie widzę w tej pracy, rzecz jasna w oryginale, niczego co mogłoby urażać litewskie poczucie godności. Co innego tendencyjnie dobrane przez KW fragmenty ale nawet wtedy nie widzę powodu do karania KW przez komisję. Ostatecznie demokracja ma swoje prawa a gazeta może zamieszczać wszystko co nie łamie prawa a fragmenty pracy naukowej prawa nie łamią nawet jeżeli są dobrane tendencyjnie. Jednak twierdzenie, że KW został ukarany za publikację referatu naukowego jest poważnym nadużyciem. I jeżeli LKED nie ma nic poważniejszego do roboty mogłaby się zająć nieetycznym wciskaniem ciemnoty czytelnikom przez red. KW, że czytają referat naukowy podczas gdy sprzedaję im jego fragmenty.

  48. Kmicic mówi:

    DTP:
    KW został ukarany za opublikowanie fragmentów naukowego referatu. Co to zmienia? Chyba, że ktoś na siłę chce się czepiać. A referat Dr. Gabriela Mincewicza”Czy Litwa zmierza w stronę “Apartheidu” “wygłoszony na międzynarodowej konferencji na LT , jako jedyny został pominięty w materiałach konferencji, jakby go w ogóle nie było …..http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=118 . Natomiast, ile jest litewskich prac opublikowanych, oszczerczych i podżegających do waśni narodowościowych i łamania międzynarodowych aktów prawnych? I nic? Może, jako sprawiedliwy Litwin, tymi “pracami naukowymi” zajął byś się DTP. Bo każdy antypolski pretekst i tak szeroko komentują litewskie media.

  49. DTP mówi:

    @Kmicic ty faktycznie masz problemy ze zrozumieniem.
    1. Swoje zdanie na temat prób karania KW wyraziłem. Sądzę, że są bezpodstawne.
    2. Twierdzę, że to nieuczciwe i nieetyczne twierdzić, iż KW został ukarany za publikacje referatu podczas gdy sprawa dotyczy tendencyjnie dobranych fragmentów tegoż referatu. Po prostu najzwyczajniej w świecie KW świadomie wprowadza czytelników w błąd. Jaki ma w tym cel? Tego można się tylko domyślać
    3. Nie wiem “ile jest litewskich prac opublikowanych, oszczerczych i podżegających do waśni narodowościowych i łamania międzynarodowych aktów prawnych?” a nie mogę zająć się tym “jako sprawiedliwy Litwin” bo Litwinem nie jestem. Rozumiem jednak, że w twoim ciasnym szowinistycznym świecie jest miejsce tylko dla Polaków nienawidzących Litwinów i wszystkiego co litewskie, inni nie zasługują na bycie Polakami. Taki czarno biały ogląd świata jest typowy dla wszelkiej maści totalistów. My dobrzy – oni źli, Kto nie z nami, ten przeciw nam i tym podobne bzdury. Ale jeżeli nienawiść do Litwinów poprawia jakość twojego życia, pozwala wyładować frustracje to też dobrze. Powodzenia w krucjacie przeciwko złowrogim Litwinom 😉
    Zaznaczam, że nie uważam żeby było coś uwłaczającego, czy wstydliwego w byciu Litwinem.

  50. Kmicic mówi:

    DTP;
    Absolutnie zgadzam się, że to nic złego być Litwinem,wręcz przeciwnie, to dzielny naród.
    Do niedawna b. przyjażnie traktowany przez Polaków z Korony. Bardzo chciałbym by Litwa stała się silnym , demokratycznym państwem.Ale, czy chcesz czy nie chcesz, w demokrację wplecione jest przestrzeganianie standardów europejskich i afirmatywne ( a nie niszczycielske) traktowanie autochtonicznych mniejszści narodowych.
    Czyli jako “nie Litwin” lub Litwin jesteś za wprowadzeniem pełnej symetrii w sytuacji Polaków na LT i Litwinów w PL? Tak czy nie? Proszę o prostą odpowiedż 😀

  51. DTP mówi:

    @Kmicic

    Na to pytanie odpowiedziałem już kilkakrotnie

  52. Czesiek mówi:

    No nie wiem, czy profesor K.Buchowski może śmiało odwiedzać Litwę.
    “Zdrowi Nacjonaliści” złapią Go , zrobią sąd w Koszedarach i spalą na stosie jak Giordano Bruno.

  53. Kmicic mówi:

    warto zaprosić profesora na LT na cykl wykładów, oczywiście razem z Borowcami
    😀

  54. reqonquista mówi:

    lepiej kiboli Legii!!!! są skuteczniejsi!!!!!!!!

  55. józef III mówi:

    Panie “Cześku” ; G. Bruno nikt nie spalił ! To czarna legenda papiestwa. Bruno dostał tzw. zok czyli zakaz opuszczania koszar, czyli siedział w swoim domu i wymieniał listy z papieżem na tematy rozmaite. Paleniem na stosach zajmowali się protestanci !

    http://niniwa2.cba.pl/INK.HTM

Leave a Reply

Your email address will not be published.