228
Antypolonizm – oficjalną doktryną litewskich władz?

Nacjonalistyczne nastroje z litewskich ulic stopniowo przenikają pod dach Sejmu Republiki Litwy

Nacjonalistyczne nastroje z litewskich ulic stopniowo przenikają pod dach Sejmu Republiki LitwyFot. Marian Paluszkiewicz

Wpływowi posłowie na Sejm z ramienia rządzącej partii konserwatystów wystąpili do władz państwa z siedmioma postulatami, których celem jest totalna lituanizacja Polaków na Litwie. Posłowie między innymi domagają się odebrania samorządom na Wileńszczyźnie spraw oświaty, zwołania międzynarodowego trybunału w sprawie “oceny okupacji Wileńszczyzny przez Polskę” oraz inwigilacji przez służby specjalne polskich portali internetowych na Litwie.

Ściganie przez Inspekcję Języka Urzędowego autorów informacji w języku polskim; szereg ostatnio przyjętych przez instytucje rządowe i pozarządowe dokumentów o wyraźnie antypolskim charakterze; prześladowanie z urzędu polityków polskiego pochodzenia za ich wypowiedzi; inwigilacja przez służby specjalne użytkowników i komentatorów na stronie internetowej „Kuriera Wileńskiego” — fakty te mogą świadczyć, że antypolskość, która wcześniej oficjalnie była wcześniej wyrażana przez skrajne organizacje typu „Vilnija”, dziś wydaje się stała się częścią składową polityki wewnętrznej władz Litwy.

Gdy w marcu tego roku pisaliśmy o rezolucji kowieńskiego oddziału „Vilniji” wystosowanej do władz litewskich, w której to członkowie tej organizacji domagali się, między innym, kolonizacji Wileńszczyzny przez litewskich osadników, odebrania prawa miejscowym Polakom do posiadania polskich szkół oraz inne ograniczenia ich praw, jak też zwołania międzynarodowego trybunału dla oceny „okupacji Wileńszczyzny przez Polskę w latach 1920-1939”, nie wiele kto w demokratycznym i cywilizowanym państwie, za jakie niewątpliwie uważa się Litwa, mógł poważnie traktować te postulaty skrajnych nacjonalistów. Jednak, pod dwóch miesiącach od sławetnej konferencji „Vilniji” w Kownie, z trybuny Sejmu Republiki Litewskiej wpływowi posłowie rządzącej partii konserwatystów występują z oświadczeniem o podobnej treści do władz Litwy.

Posłowie Związku Ojczyzny – Chrześcijańscy Demokracji Marija Čigrijienė, Gintaras Songaila i Rytas Kupčinskas w siedmiu punktach wyłożyli, co państwo litewskie powinno począć z mniejszością polską: 1. wypowiedzi o nieprzestrzeganiu przez Litwę międzynarodowych zobowiązań w kwestii praw mniejszości narodowych wypowiadane przez przedstawicieli polskiej mniejszości traktować jako podżeganie do waśni narodowościowych pomiędzy Polakami i Litwinami; 2. zdominowanym przez miejscowych Polaków samorządom lokalnym na Wileńszczyźnie odebrać sprawy oświaty i przekazać je w gestię Ministerstwa Oświaty; 3. zwołać międzynarodowy trybunał w sprawie oceny prawnej okupacji Wileńszczyzny przez Polskę w latach 1920-1939; 4. przy pomocy służb specjalnych inwigilować Internautów, którzy na polskich portalach krytycznie oceniają polsko-litewskie relacje i historię oraz ścigać za podżeganie waśni na tle narodowościowym; 5. przy pomocy władz kościelnych kontrolować posługę księży Polaków; 6. z okazji zbliżającego się 20.lecia podpisania Umowy Suwalskiej w szerokim zakresie zorganizować na Wileńszczyźnie i w całej Litwie obchody tej rocznicy, zaś na cmentarzu na Rossie postawić pomnik upamiętniający datę podpisania umowy; 7. zobligować Ministerstwo Spraw Zagranicznych, sejmowe komitety oraz inne zainteresowane urzędy do upowszechniania drogami dyplomatycznymi informacji o przestrzeganiu przez Litwę wszelkich praw i swobód mniejszości narodowych, które są nie tylko zgodne ze standardami Unii Europejskiej, lecz nie raz je wyprzedzają.

Do antypolskich wystąpień "Vilniji" dołączyli posłowie "Związku Ojczyzny": Partii Chrześcijańskich Demokratów (nz. od lewej: poseł "ZO" Gintaras Songaila, prezes "Vilniji" Kazimieras Garsva)

Do antypolskich wystąpień "Vilniji" dołączyli posłowie "Związku Ojczyzny": Partii Chrześcijańskich Demokratów (nz. od lewej: poseł "ZO" Gintaras Songaila, prezes "Vilniji" Kazimieras Garsva) Fot. Marian Paluszkiewicz

Tej treści oświadczenie podpisane przez grupę posłów z trybuny Sejmu wygłosiła 20 maja posłanka Marija Čigrijienė. Upubliczniono go jednak dopiero 24 maja. Tymczasem, jego pełna treść (bowiem posłanka Čigrijienė przedstawiła w Sejmie skrócony i bardziej „łagodny” wariant oświadczenia) ukazał się jeszcze 21 maja na stronie internetowej pisma litewskich narodowców „Voruta”.

Jak czytamy na początku oświadczenie posłów, jest to ich reakcja na oświadczenie posłów z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, które zostało wygłoszone z trybuny Sejmu 13 maja. Dotyczyło ono sprawy prześladowania przez Inspekcję Językową miejscowych Polaków za używanie przez nich języka polskiego w przestrzeni publicznej oraz zawierające ubolewanie, że z powodu takich restrykcji Litwa może być źle oceniana na forum unijnym. Tymczasem dalsza treść oświadczenia konserwatywnych posłów dowodzi, że wypowiedzi posłów Polaków były tylko pretekstem do wykazania przez posłów Čigrijienė, Songailę i Kupčinskasa swoich kolejnych antypolskich poglądów, z których owi posłowie zresztą słyną. Toteż nie dziwi, że w dokumencie ich autorstwa prawie całość zawierają same zarzuty „wywrotowych” działań Polski i Polaków przeciwko Litwie i Litwinom na wszystkich możliwych szczeblach — politycznym, społecznym, gospodarczym, w szkole i kościele, w mediach i na forum światowym. Sporo uwagi posłowie partii rządzącej poświęcają też rewizji historycznych relacji polsko-litewskich, stąd też propozycja zwołania trybunału międzynarodowego w sprawie okupacji Wileńszczyzny.

„Litewski Sejm i rząd powinni poważnie zaangażować się w problemy Wileńszczyzny na szczeblu socjalnym, oświatowym i innym, pamiętając przy tym, że większość problemów są z podania naszego sąsiada. I często są one eskalowane, uwłaczając godności Litwy, poniżając Konstytucję Litwy oraz opinię społeczeństwa” — konstatują posłowie w swoim oświadczeniu.

Na koniec Čigrijienė, Songaila i Kupčinskas przypominają „podstęp” Polaków podczas zawarcia Umowy Suwalskiej i jej „natychmiastową zdradę”, marsz Żeligowskiego z rozkazu Piłsudskiego.

„To pokazuje dwulicowość ówczesnej Polski i nakazuje nam pamiętać o tym i być czujnymi dzisiaj” — puentują swoje oświadczenie posłowie i przedstawiają wykładnię ze wspomnianych 7 punktów, jakie Litwa musi wykonać, żeby przetrwać w zmaganiach z podstępnym sąsiadem — Polską.

228 odpowiedzi to Antypolonizm – oficjalną doktryną litewskich władz?

  1. konwulsje mówi:

    to sa konwulsje faszystow, a chcieliby oni widziec w konwulsjach nasza piekna Litwe. Wszystko sie odbywa wedlug planu ivana bassanaviciusa?

  2. RB mówi:

    I dobrze. Strzelają sobie samobója. Im więcej publicznego nacjonalistycznego oszołomstwa, tym lepiej. Tylko nagłaśniać trzeba.

  3. RB mówi:

    A ta Čigrijienė to jakaś była kołchoźnica czy co? Skąd ona się urwała? 😮

  4. Pytanie mówi:

    Mam pytanie,co by robiła Polska i UE gdyby Rząd Litwy przyjąłby te siedem punktów i zacząłby ich realizować?

  5. Anonymous mówi:

    😀 😀 😀

  6. krzysztof mówi:

    Bardzo ciekawy jest punkt 4 tej wiekopomnej rezolucji. Proszą saugumę, aby wzięła się za inwigilację polskich internautów, krytycznie nastawionych do szowinistycznej polityki władz RL.
    Nie wiem czy Songaila jest tylko psychiatrą, czy sam również cierpi na chorobę psychiczną, ale tak naiwnie-idiotyczny postulat adresowany do służb specjalnych, permanentnie przecież inwigilujących forum “KW” i nie tylko tej jednej gazety, nie przystoi żadnemu parlamentarzyście.
    Przy okazji pragnę oświadczyć panu Songaile oraz dwójce jego kompanów, że nie boję się inwigilicji saugumy i mam tę instytucję w …. głębokim poważaniu.

  7. piotr mówi:

    czy na litqwie nei ma dobrych psychiatrów; trzeba zamknąć tych debilów do końca życia i odciąć ich od świata zewnętrznego. To punt wyjścia do naormalizacji stosunków polsko-litewskich.
    A swoja drogą autorom tej chorobliwej petycji dedykuję puentę skeczu o hydraulika.
    “Majster: – Kochany, wiesz co oni (songajly i inne garwszwoidy) mogą mnie zrobić? Jasiu, powiedz panu.
    Jasio: – Oni mogą panu majstrowi skoczyć!
    Majster: – Tak jest, mogą mnie skoczyć.
    Klient: – A gdzie oni mogą panu… skoczyć?
    Majster: – No, Jasiu, powiedz panu
    Oni mogą panu majstrowi skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować”
    Wężykiem!

  8. Adam81w mówi:

    Już całkiem zwariowali? Żądam by polskie władze pomogły rodakom.

  9. Adam81w mówi:

    Co by nie robili to się nas z Litwy nie pozbędą. Niech żyje Polska!

  10. Jurgis mówi:

    HAKATA- w akcji ,podgrzewanie nastrojów antypolskich,ostry kurs
    neofaszystowski na asymilacje Polaków i degradację społeczna – i to w Wilnie w Europie i w 2010r !

  11. Introligator mówi:

    Zauważcie Państwo, że przed każdą planowaną podwyżką cen władze litewskie rozpoczynają jakąś kolejną antypolską aferę – teraz wzrosnąć mają ceny gazu, więc szybko trzeba przypomnieć społeczeństwu, kto jest wrogiem publicznym nr 1 i przez kogo to wszystko (podwyżki). Jasne i prymitywne.

  12. swoj mówi:

    Poslowie AWPL juz na to zareagowali i we wtorek 26 maja Narkiewicz przeczytal z trybuny Sejmasu oswiadczenie a dzis zostalo podane na stronie internetowej Sejmasu…

    Seimo narių Michalo Mackevičiaus, Jaroslavo Narkevičiaus, Leonardo Talmonto pareiškimas

    2010 m. gegužės 28 d. pranešimas VIR

    Lietuvos Respublikos Seimo interneto svetainėje 2010 m. gegužės 13 d. pasirodė Seimo narių Gintaro Songailos ir Manto Adomėno pareiškimas „Dėl skandalingų faktų Vilniaus rajono savivaldybėje“.
    2010 m. gegužės 17 d. Vilniaus rajono savivaldybės sudaryta komisija nuvyko į Kalvelių vaikų darželį, patikrinti pranešime minėtus faktus. Komisijos darbo metu paaiškėjo, kad Kalvelių gyvenvietės 32 tėvų prašymas įsteigti darželio grupę, kurioje ikimokyklinis ugdymas vyktų valstybine kalba, yra. Dokumento nieks nesunaikino, kaip skelbė Seimo nariai. Prašymą dėl poreikio lankyti ikimokyklinę grupę pasirašė dalis tėvų, kurių vaikai šiuo metu be jokių suvaržymų lanko lietuvišką grupę Kalvelių vaikų darželyje,o dalis pasirašiusiųjų tai gyventojai, kurie neturi darželinio amžiaus vaikų.
    Taigi minėtų Seimo narių pranešime pateikta melaginga, nepatikrinta tautinę nesantaiką kurstanti ir kenkianti Vilniaus rajono savivaldybės dalykinei reputacijai informacija. Panašaus pobūdžio šmeižikiški užpuoliai prieš Lietuvos lenkų bendruomenę ir Vilniaus rajono savivaldybę kartojasi nuolat.
    Seimo narė Vida Marija Čigriejienė ir kiti 2010 m. gegužės 20 d. išplatintame pareiškime pasiekė antilenkiškumo viršūnę. Pareiškimo tekstas yra žeminančio pobūdžio, į kurį galima būtų aplamai nereaguoti jei jis nebūtų perskaitytas iš aukštos Lietuvos Respublikos Seimo tribūnos.
    Galima tik apgailestauti, kad istorinių įvykių pateikimas, ir jų šmeižikiška interpretacija žeidžia ne vien Lietuvos lenkų bendruomenę, tačiau, manome, mūsų kaimyninę Lenkijos Respubliką. Dar neseniai garsiai vadinama strategine Lietuvos partnere. Nejau gero kaimyninio bendradarbiavimo galima tikėtis, kai Lenkijos Respublikos dabartinės valdžios atstovų nuomonė viešai prilyginama Adolfui Hitleriui?
    Ką gi, grupelės žmonių šovinizmas užgožia galimybę visuomenei adekvačiai vertinti ne tik istorinius įvykius, bet ir nūdienos globalinę politiką. Minėti asmenys – manome – negeba suvokti civilizuotų tautų pasaulio pagrindinių teisių ir pareigų. Juo skaudžiau, kad to nesupranta taipogi aukščiausio rango, valdantiesiems priklausanti politikų dalis. Kaip tokių žmonių vedina mūsų šalis sugebės apsaugoti savuosius interesus bei užtikrinti gerąją ateitį nuolat kintančiame pasaulyje, jei politikai galvoja ne apie valstybės interesus, o apie tai, kaip įskaudinti artimąjį ir engti jo teises. Tuo pačiu sąmoningai ar nesąmoningai vedant antivalstybinę politika. Girdint tokį pareiškimą, ir nežinant autentiškos situacijos, manau, jog pultume pirmi protestuoti. Iš kur pvz. Žemaitijos gyventojai ar kitų regionų Lietuvos Respublikos piliečiai gali žinoti, kad tampa Seimo narių šmeižto, trumparegiškumo, o gal sąmokslo ir provokacijos aukomis?
    Pareiškimo autoriai dramatiškai šaukia – „leiskite paklausti, kokią mokyklą lankys Valčiūnų gyvenvietės vaikų darželio auklėtiniai (darželyje iš 100 vaikų – 85 lanko lietuviškas grupes), jeigu ten nėra atidarytos mokyklos valstybine kalba“. Iš kur asmuo pvz. Akmenės, ar Telšių rajonuose gali žinoti, kad nuo minėto darželio iki artimiausios mokyklos-gimnazijos, puikiai renovuotos, kur mokymas vyksta tik valstybine kalba, tėra apie aštuoni šimtai metrų. Tokio melo ir tautinę nesantaiką kurstančios kiršinimo interpretacijos pavyzdžių yra ir daugiau.
    Gerbiamieji Kolegos, labai apgailestaujame, jog paskutiniu metu nežinia kuo vedinos antilenkiškos jėgos mūsų valstybėje suaktyvėjo. Vietoj to, kad spręsti valstybės masto problemas, tos jėgos ugdo antilenkiškąjį šurmulį. Lietuvos lenkų bendruomenės meilė ir pagarba tėvynei Lietuvai yra tyra, tačiau neakla, kad toleruoti šias pseudo patriotų provokacijas, ir ramiai priimti šalies diskreditaciją tarptautinėje arenoje.
    Savo 2010 m. gegužės 11 d. pareiškimo neatsižadame. Šių nuostatų toliau nuosekliai laikysimės, ginant Lietuvos tautines mažumas, tame tarpe Lietuvos lenkų pilietines teises. O tuo pačiu Lietuvos valstybės garbę.

    Seimo nariai:

    Leonard Talmont,

    Michal Mackevič,

    Jaroslav Narkevič

  13. Introligator mówi:

    Akcje tego typu, jak opisana w artykule są też związane, jak naczynia połączone, z problemem zmniejszania wypłat pewnym grupom społecznym (np. służbom mundurowym), czy zmniejszania rent i emerytur – zdaje się, że tuż przed ostatnimi cięciami rent i emerytur (ze względu na kryzys) też była jakaś afera antypolska – chyba właśnie z dwujęzycznymi tablicami z nazwami ulic, albo sprawa reorganizacji polskich szkół na Wileńszczyźnie. Im gorzej będzie się działo w gospodarce Litwy, im społeczeństwo litewskie będzie bardziej niezadowolone, tym więcej będzie takich akcji, bo to w zasadzie nic nie kosztuje, a można się pokazać, że się dba o dobro kraju i o jego „zagrożone” bezpieczeństwo.

  14. wilniuk mówi:

    Do autora:
    Co to za 20-lecie Umowy Suwalskiej?

  15. mail mówi:

    Panowie Wilniucy, a może wreszcie czas zrobić tam drugą Irlandię… Północną.

  16. marek mówi:

    I tu się muszę z tym kwiatem litewskiego parlamentu zgodzić. Tak trzeba koniecznie zachować komsomolską czujność. Licho nie śpi nawet, jak to słusznie zauważył wilniuk, 20 lat po umowie suwalskiej. Widać na Litwie czas płynie inaczej.
    Zatem jedyne wyjście to od Zułowa do Koleśników postawić płot i broń Boże nie wpuszczać za niego prawdziwych Litwinów, bo się od razu spolonizują. Na sam widok tabliczki z polskim napisem.

    A tak bardziej poważnie, gdyby został ustanowiony Order Żeligowskiego, to jako jedni z pierwszych winni go otrzymać autorzy tych pomysłów. Za umacnianie polskiej świadomości na Wileńszczyźnie.

  17. Emily (Wrocław) mówi:

    Te 7 punktów brzmi jak za komuny!… Nie mogą się z nią rozstać ci posłowie ze Związku Ojczyzn?…
    Ale bezczelni anty_polscy kłamcy! wygląda jakby próbowali teraz wykorzystać słabość państwowości Polski…

    Polacy na Litwie, jestem z Wami!…

  18. Zdzisław mówi:

    do 4 postu : Čigrijienė, jest z Kowna, z partii Kubiliusa,profesor nauk medycznych,ginekolog, wlada jezykami rosyjskim, angielskim i polskim

  19. mail mówi:

    Czasem warto brać przykład z Rosji… rozdać paszporty polskie Wilniukom a następnie wkroczyć pod pretekstem ochrony własnych obywateli. A co…

  20. marek mówi:

    mail
    Takimi postami raczej Polakom na Wileńszczyźnie nie pomożesz.

  21. obywatel mówi:

    Dopuki w polityce litewskiej będą zasiadać tacy Songajłowie popierane przez Garszwów – absórdów w polityce litewskiej będzie jeszcze więcej.

  22. Warmiak mówi:

    Podobny program opracował kiedyś niejaki Otto Eduard Leopold von Bismarck; skończył się on totalną klapą mimo,że Bismarck miał za sobą 65 milionów obywateli II Rezszy.
    Teraz działania wynaradawiające wobec Polaków podejmuje śmieszny kraik, o którego isnieniu wie niewielu europejczyków /o krajach pozaeuropejskich już nie wspomnę/. Coś mi się wydaje, że litwini bardzo się proszą o to by oberwać po pysku; i w końcu się doczekają… 🙁
    Chyba już zapomnieli lekcję udzieloną przez Żeligowskiego, przed którym uciekali z podwiniętymi ogonami.

  23. krzysztof mówi:

    Zdzisiu (18) : Medice, cura te ipsum. To dedykacja jak znalazł dla pani profesor medycyny.
    Być może zresztą bardzo specyficzny zakres zainteresowań naukowych przesłania jej świat. Anatol France mawiał, że istnieją dwie główne dźwignie rozwoju ludzkości : Niebo i dupa.

  24. wielki brat mówi:

    Do obywatel,
    Nie tylko Songajłowie, nikt z litewskich polityków nie potępił oświadczenia, a nie odżegnał się. Ciche poparcie. I to jest straszne. Podobnie myśli większść.

  25. Czesiek mówi:

    „To pokazuje dwulicowość ówczesnej Polski i nakazuje nam pamiętać o tym i być czujnymi dzisiaj”

    Jestem przekonany,że to Polacy na Wileńszczyźnie powinni być czujni mając w pamięci to co litovscy mieszkańcy Kowna zrobili ze swoimi żydowskimi sąsiadami w nocy z 25 na 26 czerwca 1941 roku.(zatłukli pałkami ponad 4000 obywateli litewskich,sąsiadów, mojżeszowego wyznania, którzy tam mieszkali od wieków)

  26. mail mówi:

    Jeśli przeszkadzają tacy Songajłowie to może brać przykład z Izraela. Wszyscy zgineli by w przypadkowych wypadkach, albo na atak serca… a co… Też można…

  27. Ja mówi:

    do Swój: możesz przetłumaczyć to oświadczenie na polski?

    do Wilniuk: jeśli się nie mylę, to w tekście jest błąd. Nie chodzi o umowę zawartą 20 lat temu, tylko o umowę z 1920 roku. Dotyczyła ona zawieszenia broni i wytyczenia linii demarkacyjnej ( tymczasowej granicy ) między Polską i Litwą. Wilno pozostawało zgodnie z nią po stronie litewskiej, ale generał Żeligowski się “zbuntował” i w rezultacie po dwóch latach znalazło się ono w granicach II RP. Obchody 90 rocznicy tej umowy mają najwyraźniej przypomnieć wszystkim, że Polacy ją złamali, a skoro tak, to znaczy, że są wiarołomni, podstępni i tylko czekają, by znów zaszkodzić Litwie 🙂 Nie wiem natomiast czemu ma służyć powołanie specjalnego międzynarodowego trybunału, którego zadaniem miałoby być rozpamiętywanie konfliktu granicznego sprzed 90 lat. Nie wiem też kto miałby zasiadać w tym trybunale i jaki miałby zapaść wyrok, ale jeśli coś takiego powstanie, to mam nadzieję, że proces będzie transmitowany w całej Europie. To może być ciekawsze nawet od procesu o zdradę wytoczonego Jagielle, w którym został on, jeśli się nie mylę, uznany za winnego i skazany na śmierć. Wprawdzie w momencie wydania wyroku Jagiełło nie żył już od kilkuset lat, ale sąd widocznie nie przejął się takim “szczegółem”. W każdym razie pomysły tych posłów są bardzo ciekawe.

  28. krzysztof mówi:

    Mail : Nie prowokuj. To nie są poważne wypowiedzi. I nie wywołuj wilka z lasu, bo takie “ataki serca” mogą się również przydarzyć politykom polskim z Wileńszczyzny.

  29. Czesiek mówi:

    Należy się poważnie zastanawiać, czy w następnej odezwie Marija Čigrijienė, Gintaras Songaila i Rytas Kupčinskas nie zaapelują do Litwinów o ostateczne rozwiązanie sprawy Polaków na Wileńszczyźnie.
    Uważam,że rząd RP powinien ostro zaprotestować i dać do zrozumienia, że ochrona praw Polaków na Litwie jest priorytetem w polityce RP wobec Litwy i nie dopuścimy do pogromów Polaków na Wileńszczyźnie.

  30. krzysztof mówi:

    Do Ja : Taki “międzynarodowy trybunał” składałby się niechybnie z Litwinów, przedstawicieli ukraińskich banderowców, być może z jakichś nacjonalistów białoruskich i to chyba wszystko. Niedawno mówił o tym Garsva w kontekscie zorganizowania jakiejś konferencji międzynarodowej z udziałem parlamentarzystów z tych państw ( dokladał do nich jeszcze Łotwę – chociaż nie bardzo wiadomo dlaczego), gdzie potępiono by Polskę za zbrodniczą “kolonizację” dawnych kresów wschodnich, czy coś koło tego. Ot, takie sobie głupawe pomysły niezrównoważonych psychicznie lingwistów oraz psychiatrów litewskich.

  31. Czesiek mówi:

    Krzysztof
    Postulaty Marij Čigrijienė, Gintarasa Songaila i Rytasa Kupčinskasa można by potraktować jako miejscowy “folklor” niezrównoważonych psychicznie frustratów pod warunkiem,że nie byliby to wpływowi sajmasowi posłowie.

  32. Ja mówi:

    Jeszcze jedno: akcja rodzi reakcję. Jeden radykalizm nie może stworzyć niczego, poza drugim, przeciwstawnym radykalizmem. Jeżeli władze Litwy będą chciały na siłę lituanizować Polaków, to w rezultacie nie dorobią się niczego, poza wzrostem nacjonalizmu i antylitewskich nastrojów wśród polskiej mniejszości. Zresztą wystarczy poczytać sobie niektóre komentarze na tym forum, by zobaczyć, że spora część litewskich Polaków nie ufa swojemu państwu. Litwini chcą, by Polacy się z nimi integrowali? OK, żaden problem, to dobrze, gdy mniejszości narodowe uważają kraj, w którym mieszkają za swoją ojczyznę i dogadują się z innymi obywatelami. Ale nie da się dojść do integracji drogą nacisków i propozycji takich jak te siedem punktów, w ten sposób można osiągnąć tylko skutek odwrotny od zamierzonego. Przymus jest zły. Władze USA chciały kiedyś zwalczyć alkoholizm wprowadzając prohibicję. Skończyło się na tym, że alkoholizm wzrósł, a handel alkoholem przejęła mafia. Wniosek? Akcja rodzi reakcję. Im większy będzie nacjonalizm ( obojętnie, czy “zdrowy”, czy nie ) wśród Litwinów, tym większy będzie on wśród litewskich Polaków. Im większe będą naciski na Polaków, by zrezygnowali ze swojej odrębności, tym większa ta odrębność będzie.

  33. Czesiek mówi:

    Odpowiednie służby RP powinny przyjrzeć się niektórym postaciom litewskiej sceny politycznej i ocenić potencjalne zagrożenie dla Polaków na Litwie

  34. krzysztof mówi:

    Czesiek : Wiem o tym. Cóż z tym jednak począć ? My możemy jedynie sprawę nagłaśniać i przy okazji wskazywać na szaleństwa tych ludzi.
    Skierować Songaiły do Nowej Wilejki na leczenie nie jesteśmy w stanie.

  35. Zagłoba mówi:

    “..przestrzeganiu przez Litwę wszelkich praw i swobód mniejszości narodowych, które są nie tylko zgodne ze standardami Unii Europejskiej, lecz nie raz je wyprzedzają.”
    Oj wyprzedzają Litwini wszelkie standardy, Europa by się zdziwiła. Przykładów mamy aż nadto, a końca tej hucpy nie widać.
    Byłoby śmiesznie, gdyby nie to, że takie hasła padają z trybuny sejmasa, to już spora przesada. A brak reakcji ze strony stosownych organów RP zdumiewa.

  36. Kris mówi:

    Jak byłem ostatnio w Wilnie to mieszkałem w hotelu polskim, jadłem w restauracji polskiej a sery dla rodziny też kupiłem od polaka. Nie dam zarobić nawet lita tym podłym faszystom. Latem przyjadę większą grupą i będziemy wspomagać tylko swoich.

  37. reqonquista mówi:

    Komentarz usunięty.

  38. Starford/am mówi:

    Do ku … r wy nędzy, zamknąć granice z RL i niech wpieprzają swoje korzonki, badyle, chwasty porośnięte na kołchozowych polach.
    Toć się w głowach przewraca szowinistom. Bóg jak kogoś chce ukarac to mu rozum odbiera. To kara za kradzież obrazu Jezu Ufam Tobie, za zeszpecenie Ostrej Bramy, za cudzołóstwo, pedofilie, prostytucje i inne “zachodnie” zachcianki.

  39. morfina mówi:

    Komentarz usunięty.

  40. Lubeck mówi:

    Komentarz usunięty.

  41. Czesiek mówi:

    Uważam, że należy się bardzo poważnie zastanowić, czy w głowach niektórych litovskich polityków, którzy popierają neonazistowskie marsze,organizacje, nie zagnieździł się pomysł “die Endlösung der Polenfrage”

  42. Czesiek mówi:

    Trzeba sobie zadać fundamentalne pytanie: czy Polacy, obywatele litewscy, mieszkańcy Wileńszczyzny mogą się czuć bezpiecznie na Litwie, po takich oświadczeniach polityków litewskich?

  43. krzysztof mówi:

    A ja widzę tutaj przemyślaną grę, mającą na celu udowodnienie z góry założonej tezy. Przeczytajcie uważnie posty 37 -40, każdy podpisany innym nickiem. Wszystkie te posty pisane są w prowokatorskim stylu, o treściach radykalnie anylitewskich. Porównajcie to z treścią punktu 4 omawianej rezolucji Songaiły i jego akolitów. Dla mnie jest to czysta prowokacja.
    Co do postu 36 autorstwa Krisa, zakładam, że nie ma tutaj jakiegoś podwójnego dna. Niemniej, żaden mieszkaniec Polski nie napisze słowa “Polak” ( podobnie zresztą jak żadnego innego rzeczownika określającego narodowość) z małej litery. Jest to po prostu szkolne abecadło.

  44. AK mówi:

    Dla mnie odpowiedź oczywista: chcą na dużą skalę upokorzyć Polaków. Właśnie wypowiedzi Songajły i do niego podobnych polityków wzniecają waśnie na tle narodowym. Jeśli jestem tego samego zdania jak Radosław Sikorski, to co? mnie za kratki? Śmieszne.

  45. Znad Solczy mówi:

    Strona polska jak dotychczas nie wyraziła żadnego zaniepokojenia eskalacją antypolskości na Litwie. Wybory? Ale jak tak dalej pójdzie, to nie widzę dla Polski żadnej przyszłości, a ni dla mniejszości polskiej.

  46. No mówi:

    No i dobrze, kto jeszcze nie wierzył w ich faszystowkie nastawienie, ten uwierzy.
    Dla Kuriera proponuję na wszelki wypadek wykupic domeny z końcówkami .eu .com .org. I w razie czego korzystać z hostingu na polskich serwerach.

  47. Czesiek mówi:

    Litewski naród musi się otrząsnąć i zdać sobie sprawę,że politycy pokroju
    Marij Čigrijienė, Gintarasa Songaila, Rytasa Kupčinskasa itp są największymi szkodnikami litewskiej racji stanu, którzy swoją polityką prowadzą do samoizolacji LR, antagonizowania społeczeństwa i stworzenia wrogiego sobie, prawie 40 milionowego państwa, który jest sąsiadem.
    Jeśli niektóre koła polityczne na Litwie wierzą w to, że czas katastrofy w Polsce jest odpowiednim momentem na wprowadzenie antypolskich przepisów, to mogą się grubo pomylić, bo polscy politycy na “gwałt” potrzebują odwrócenia uwagi społeczeństwa polskiego od odpowiedzialności za rozmiar powodziowej katastrofy.
    I może się okazać,że z radością podniosą rękawicę rzuconą pod nogi, przez litovskich polityków.

  48. Ktoś mówi:

    Brawa dla Posłów z ramienia AWPL, trzymajmy się razem!!!!

  49. Ktoś mówi:

    Do Swoj: Bardzo dobrze!!!

  50. pšv mówi:

    Z głupiego nawyku sprawdziłem teksty we wspomnianej gadzinówce i w protokołach sejmowych. Moje skojarzenia:
    1. Po co Tarasewicz interpretuje – czy nie lepiej było podać dokładne tłumaczenie siedmiu tez z litewskiego?
    2. Jak stary babsztyl cztery dziesięciolecia uprawia przodującą radziecką ginekologię, to potem nawet dwie kadencje sejmowe nie ratują przed vulgares w myśleniu i cały otaczający świat wygląda jak jedna wielka genitalia feminina externa.
    3. Skumałem nareszcie, dlaczego Litwa przoduje w ilości samobójsw – no bo WSTYD BYĆ LITWINEM!

  51. Zbyszek mówi:

    Komentarz usunięty.

  52. Zbyszek mówi:

    Litwini naród przegrany!
    Nie będzie was za 10 lat .
    Polska będzie zawsze w Wilnie!!!

  53. _džien dobrzhy, bielorusini! mówi:

    Komentarz usunięty.

  54. Jurgita mówi:

    Te stare Kapuściane Głowy snują surrealistyczne plany asymilacji, integracji, eksterminacji..Polaków, zapominając, że każdego dnia Litwę opuszcza około 70 młodych obywateli w poszukiwaniu chleba i za kilka lat może zabraknąć kasy na ich sute emerytury i jeśli myślą,że EU napełni ich wyciągnięte łapska kaską, to się chyba jednak mylą.

  55. wiktor mówi:

    Ten Songaila jest narkologiem,, wiec radze mu powrocic do bezposrednich swych obowiazkow.

  56. Czesiek mówi:

    To prawda, co napisała Jurgita. Wystarczy przejechać się po litewskiej prowincji, żeby przekonać się,że Litwa umiera. Puste domy na wsiach, starzy ludzie w małych miejscowościach, wegetujący za skromne emerytury, brak pracy, brak perspektyw, brak infrastruktury.

  57. Czesiek mówi:

    wiktor
    Songaila to aparatczyk-nacjonalista. Wątpię, że kiedykolwiek pochylił się nad alkoholikiem, czy narkomanem, żeby mu pomóc.

  58. hana mówi:

    Prawda historyczna a prawda polityczna w badaniach naukowych. Przykład ludobójstwa na kresach południowej Polski w latach 1939-1946.

    (Historical Truth and Political Truth in the Scientific Research. The Case of Genocide on the Southern Polish Borderland in 1939-1946)

    Day I

    Wrocław 20-22 June

    Place: Plac uniwersytecki 1, Wrocław University Main Building, Oratorium Marianum Hall

    Sunday, 20 June

    17.00-17.25 Stanisław Srokowski, writer, The culture and anihilation of Polish Borderlands

    17.30. The Movie projection: „Zapomnij o kresach” (Forget about the Borderlands)

    18.00. Speech of the Authors of the movie

    18.20 -19.00. Discussion.

    Day II

    Monday 21 June

    9.30-9.45 Opening address: The Dean of WNS professor Jerzy Juchownoski.

    I. The place of the Genocide concept in the war history of the Borderlands in years 1939-1946.

    9.45.-10.05 prof. dr Ryszard Szawłowski, A definition of genocide with reference to war events that took place on the South East Borderland of II RP.

    10.05. – 10.25 dr Andrzej Zięba (Jagiellonian University), The history during a political change: Metropolitan Szeptycki and the ethnic killings.

    10. 25. – 10.40. Prof. dr. Rudling (University of Alberta), Schooling in Murder: Hauptmann Roman Shukhevych of Schutzmannschaft Battalion 201

    10.40-11.10. The discussion panel

    II. Lie of the concealment and the historical memory manipulation

    11.10-11.30 dr hab. Bogusław Paź (IF UWr), The concealment as the radical form of the lie.

    11.30-11.50 prof. dr hab. Czesław Partacz, The genocide committed by OUN UPA against Polish population: the reasons concealed by Ukrainian historiography

    11.50-12.25 dr Lucyna Kulińska (AGH Kraków), The problem of the review of the past and the judgment of crime committed by members of OUN-UPA and SS-Galizien during the „cold war”

    12.30- 13.00 The discussion panel

    13.00 – 14.20 Lunch

    III. Martyría, means testimony and memory …

    14.30- 15.00 general Mirosław Hermaszewski, One tragic night in March, 1943

    15.00- 15.20 Józefa Orłowska, The testimony of the person saved from the slaughter in Huta Pieniacka

    15.20- 15.40 colonel Jan Niewiński, The report of the commander of the defense action against OUN UPA attack on Rybcza

    15.40 – 16.20 The discussion panel

    Day III

    Tuesday, 22 June

    IV. A memory and the historical truth. The issue of so called states’ political history.

    9.30- 9.50 prof. dr hab. Julian Winnicki (ISM UWr), The historical memory and a political practice, based on an example of Belorussian conception of the political history.

    9.50-10.10. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, The genocide committed against Armenians and Poles in Kuty, in 1944.

    10.50-11.10 Ewa Siemaszko, The status-quo of Polish research on the genocide committed by OUN UPA

    11.10 -11.30 The discussion panel

    V. The genocide in Borderlands of II RP from the perspective of the Ukrainian historiography.

    11.30 – 11.50 prof. Anatolij Czajkowski (Donieck), Volhynia in years 1943-1944

    11.50 – 12. 20 Prof. Ihor Iljuszyn (Kiev University), UPA and AK. Ukrainian-Polish political and military conflict in Western Ukraine (Volhynia and Eastern Galicia) during WWII.

    12.20 -12.50 dr Adolf Kondracki (Kiev), The Wolhynian tragedy in eye of scholars and political scientists of the independent Ukraine

    12.50. – 13.20. The discussion panel

    13.30. The end of the conference.

  59. wilniuk mówi:

    Podzielam zdanie Krzysztofa, że posty 37-40 są napisane przez prowokatora ewentualnie kilku prowokatorów. Jednocześnie apeluję do Polaków z Litwy i Korony, by uważali na słownictwo. Nie można obrażać całego narodu, całego kraju. Poszczególni nacjonaliści, ludzie o wyraźnie faszystowskich poglądach , a nawet Rząd – to jeszcze nie cała Litwa.
    Już o tym kiedyś pisałem i jeszcze raz powtarzam, że osobiście znam Litwinów mądrych, szlachetnych, porządnych ludzi, którym naprawdę jest przykro za działalność Vilniji i różnej maści polonofobów.
    Poza tym właśnie takie posty jak 37- 40 mogą być wykorzystane przeciwko nam.

  60. bobi mówi:

    A jednak Litwini (czyt. żmudzcy włościanie) przyznaja sie do tego że muszą skolonizować Wileńszczyznę bo na razie jest POLSKA!!! No to nasi trzymać się i nie dać się burakom.

  61. bobi mówi:

    Co do reprezentacji politycznej RL w miejscowym Sejmie no to chyba jest cieniutko skoro takie INDYWIDUA błyszczą, a cała dyskusja polityczna sprowadza się do odgrzewanych kotletów i fobi z przed II WŚ. Kogo wy tam na Litwie wybieracie???

  62. reqonquista mówi:

    niech ci porządni wreszcie coś zrobią, bo będzie za późno!!!!

  63. Kmicic mówi:

    wilniuk 58,popieram:
    “posty 37-40 są napisane przez prowokatora ewentualnie kilku prowokatorów. Jednocześnie apeluję do Polaków z Litwy i Korony, by uważali na słownictwo. Nie można obrażać całego narodu, całego kraju. Poszczególni nacjonaliści, ludzie o wyraźnie faszystowskich poglądach , a nawet Rząd – to jeszcze nie cała Litwa.
    Już o tym kiedyś pisałem i jeszcze raz powtarzam, że osobiście znam Litwinów mądrych, szlachetnych, porządnych ludzi, którym naprawdę jest przykro za działalność Vilniji i różnej maści polonofobów.
    Poza tym właśnie takie posty jak 37- 40 mogą być wykorzystane przeciwko nam”
    do internautów:
    oczekiwane są posty konstruktywne, pomysły prowadzące do konkretnych działań.Np. niech każdy wydrukuje ten artykuł i wyśle do znajomych posłów i osób wiążących całe środowiska, z zapytaniem, jak długo polskie władze będą tolerowały tak drastyczne łamanie praw mniejszości narodowych.Kiedy Polska obudzi się, najwyższy czas na naprawdę dyplomatyczną stanowczość i SKUTECZNOŚĆ.
    Część ew. odpowiedzi wydrukujemy na stronie i w KW.

  64. Kmicic mówi:

    W całym cywilizowanym świecie to wystąpienia przeciwko mniejszościm narodowym traktuje się jako podżegające do waśni narodowościowych i napiętnuje się dymisjami i sądownie.
    Biedna Litwa, tak się kompromitować poprzez kilku “pseudonacjonalistów”.
    Litwini! Kogo Wy wybieracie !
    Wstyd przed całym światem…
    Do KW:
    Ten artykuł i cała sytuacja świetnie nadaje się, po przetłumaczeniu na ang.,do przesłania do wszyskich MIDASOWYCH dzienników.

  65. goro mówi:

    Wilniucy napiszcie czy dochodzi do rękoczynów na tle narodowościowym. Czy nacjonaliści litewscy prowokują bijatyki? Czy można dostać w twarz na dyskotece czy klubie za używanie języka polskiego? Jak to wygląda? Bo do tej pory widzę tylko psychiczne znęcanie się i szykany, a o drastyczniejszych postawach nic nie słychać.

  66. Kmicic mówi:

    goro;
    jeszcze do Polaków nie strzelają. Na razie tylko zagrabili i grabią nadal ziemię, zamykają polskie szkoły, karzą grzywnami za dwujęzyczne tablice, nie mamy języka ojczystego uznanego za pomocniczy. Likwidowane są wszelkie przejawy obecności kultury polskiej itd.
    Tak , że spokojnie możesz przyjeczać na LT, tu biją w inny sposób, wynaradawiając tych Polaków, którzy wiernie pozostali na ziemi pradziadów.
    Chciałbyś być odgórnie litewszczony?

  67. Rufus mówi:

    ZASADNICZE PYTANIA:

    1. Jak Polska mogła okupować tereny, na których Polacy stanowili około 60% mieszkańców??

    2. Jak Litwini wyobrażali sobie swoją stołeczność w Wilnie, w którym stanowili 2% mieszkańców??

  68. Kmicic mówi:

    1. wypowiedzi o nieprzestrzeganiu przez Litwę międzynarodowych zobowiązań w kwestii praw mniejszości narodowych wypowiadane przez przedstawicieli polskiej mniejszości traktować jako działalność propaństwową,jako brak zgody na podżeganie do waśni narodowościowych pomiędzy Polakami i Litwinami.
    A wypowiedzi polityków litewskich nawołujących do dyskryminacji rdzennej mniejszości polskiej i ograniczaniu jej praw traktować jako działalność na szkodę państwa.
    2.Wszystkim wybranym demokratycznie samorządom lokalnym ,łącznie z tymi na Wileńszczyźnie, przekazać wszystkie uprawnienia należne samorządom (Karta Samorządowa), szczególnie dotyczy to spraw oświaty mniejszości narodowych, zwrotu ziemi i powszechności języka lokalnego(obok litewskiego)
    3. zwołać międzynarodowy trybunał w sprawie oceny prawnej i rekompensaty finansowej wieloletnich szkód poniesionych przez polską mniejszośc na Wileńszczyznie poprzez rabunek ziemi prawowitym właścicielom. Ewentualnie poddać ocenie prawnej przeprowadzoną pod terrorem państwowym lituanizację 300 000 Polaków na Kowieńszczyżnie i Laudzie przez Litwę Kowieńską w latach 1920-1939;
    4. przy pomocy służb specjalnych inwigilować Internautów, którzy na litewskich portalach prowokacyjnie oceniają polsko-litewskie relacje i historię oraz ścigać za podżeganie waśni na tle narodowościowym;
    5. przy pomocy władz kościelnych kontrolować posługę księży Litwinów, która czasem ma wymiar antypolski i przez to antychrzecijański;
    6. z okazji zbliżającego się 20.lecia podpisania Umowy Suwalskiej w szerokim zakresie zorganizować na Wileńszczyźnie i w całej Litwie obchody tej rocznicy,szczególonie zwracając uwage na fakt, że na Wileńszczyżnie i w Wilnie zamieszkiwało wtedy zaledwie kilka procent Litwinów, a wejście wojsk polskich uratowało Litwę przed całkowitą sowietyzacją. Na placu katedralnym postawić pomniki dwóm wielkim zasłużonym dla państwowości litewskiej: Józefowi Piłsudskiemu o raz Janowi Pawłowi II.Tamże zamieścic wielką tablicę ze stosownymi artykułami z Traktatu PL-LT i Konwencji Ramowej ….
    7. zobligować Ministerstwo Spraw Zagranicznych, sejmowe komitety oraz inne zainteresowane urzędy do upowszechniania drogami dyplomatycznymi obiektywnej informacji o przedstawieniu prawdy o nieprzestrzeganiu przez Litwę praw mniejszości narodowych. Szczególnie należy zwrócić na rażącą asymetrię w prawach Litwinów w Puńsku ,a Polaków na Wileńszczyżnie i np. w gminie Jawniuny na Litwie.

  69. Rafał mówi:

    Komentarz usunięty.

  70. RB mówi:

    Robota dla moderatora 😉

  71. Kmicic mówi:

    Miejmy nadzieję ,że Minister Sikorski już czytał ten artykuł,jeszcze przed poniedziałkową wizytą. A dla Barroso warto przetłumaczyć. I wszędzie króciutki komentarz: “żaden z polityków litewskich i dziennikarzy nie skrytykował owych siedmiu punktów”

  72. pawel mówi:

    do goro:

    “Wilniucy napiszcie czy dochodzi do rękoczynów na tle narodowościowym.”

    Nie

    “Czy nacjonaliści litewscy prowokują bijatyki?”

    Nie.
    “Czy można dostać w twarz na dyskotece czy klubie za używanie języka polskiego?”

    Nie.

    “Jak to wygląda? Bo do tej pory widzę tylko psychiczne znęcanie się i szykany, a o drastyczniejszych postawach nic nie słychać”.

    Jak dotychczas to sa jedynie godne ubolewania wypowiedzi idiotow (wirtualnych i sejmowych), nawet szykany sa marginesem marginesu. chodzi raczej o przyzwolenie na postawe nacjonalistyczna

  73. do Rufus mówi:

    “1. Jak Polska mogła okupować tereny, na których Polacy stanowili około 60% mieszkańców??”

    dokladnie tak samo jak Niemcy Sudety.

  74. Kmicic mówi:

    Należy stworzyć Raport PL-LT , na wzór Raportu Wspólnoty Polskiej porównujacy sytuację Litwinów w RP (w Puńsku) i Polaków na Litwie, na Wileńszczyżnie i np. podobnej do sytucji Puńska Gminy Jawniuny na LT.I jak najszybciej dązyć do symetrii wtych porównaniach.
    Tylko czy Litwini będą chcieli uczestniczyć w takim obiektywnym projekcie?
    Władze wolą kłamać i oszukiwać własny naród. Tak było ze zjazdem dzienników mniejszości narodowych w UE. Nikt z władz i przedstawicieli prasy litewskiej nawet nie pofatygował się, aby skonfrontować swoje wyobrażenia z realnymi standardami europejskimi.
    Tchórzostwo, zamierzonaq ślepota, obłuda i kompromitacja.
    Te siedem zaleceń dla rządu stanie się kolejnym litewskim hitem w PE.
    Na jakich reprezentantów godzicie się Litwini? Wstyd i kompromitacja.

  75. aron mówi:

    No to jak Korwin chce atakować Litwę to faktycznie drugi Żeligowski się szykuje. To przecież najskuteczniejszy polityk w Polsce.

  76. krzysztof mówi:

    Do 75 : Najwyraźniej jesteś niedouczony. Niemcy zajęły Sudety po wyrażeniu formalnej zgody przez rząd Czechosłowacji. W świetle norm prawa międzynarodowego Niemcy nie okupowały Sudetów. Podobnie jak Polska nie okupowala Wileńszczyzny.

  77. Darek Prus mówi:

    Niech Litwini przestaną gadać głupoty.

    Wileńszczyzna należała do Polski zgodnie z prawem międzynarodowym i przy uznaniu ówczesnego świata. Nie będę przytaczał znanych powszechnie argumentów. Napiszę coś co jest mniej znane. Otóż nawet Rząd Litewski fakt przynależności Wilna do Polski uznał, bowiem np. 25 stycznia 1939 r. miała miejsce wymiana not w sprawie ustanowienia litewskiego konsulatu w Wilnie. Żadne normalne państwo nie ustanawia konsulatu na własnym terytorium, a szczególnie gdy jest to terytorium okupowane przez inne państwo. W liście komisyjnym konsula wystawionym przez litewski MSZ stwierdzono, że siedziba konsulatu znajduje się w Wilnie na terytorium Polski. Konsulem został Antanas Trimakas.

    Zatem Wilno było w Polsce de iure do 6 lutego 1946 r., czyli do momentu wejścia w życie umowy polsko- sowieckiej z 1945 r. zawartej przez „naszych” komunistów, później do ZSRR, i ledwie od 6 września 1991 r. w Republice Litewskiej, przy czym w granicach przedwojennych RL była okupowana, a stosunku do Wileńszczyzny jest sukcesorem ZSRR.

    Natomiast Wileńszczyzna de facto od 17 września 1939 r. była okupowana przez Sowietów, później od 10 października w części z Wilnem przez RL, później znów przez Sowietów, następnie okupacja niemiecka, i znów sowiecka do 6 lutego 1946 r.
    Takie jest stanowisko Rządu Polskiego, polskich sądów (np. jeśli coś się wydarzyło w Wilnie w styczniu 1946 r. to było jeszcze w Polsce), i nauki prawa międzynarodowego polskiej i światowej.

    Niech nie robią z siebie idiotów jak podczas procesu Władysława Jagiełły w Koszedarach

  78. Wera Raksztelis mówi:

    no proszę, jak rok temu pisałam, że prześladowanie i wynaradawianie Polaków litewska DOKTRYNA PAŃSTWOWA, to był huczek, że hej !

    A teraz co? Nie warto na serio o autonomię się postawić?

    Że będzie ciężko, że będą ze wszech sił terroryzować – to jasne (już nie tylko dla mnie), ale bez Autonomii – i tak będą.

  79. azja_Polska mówi:

    Czy ja mam rozumieć, że wielkie państwo litewskie ( 3 mln ludności) wypowiedziało wojnę Polsce (38 mln ludności. Chyba nas zaskoczą jak będziemy spać.
    W Polsce jest takie przysłowie “IDIOTÓW SIĘ NIE SIEJE SAMI SIĘ RODZĄ”

  80. pšv mówi:

    to Darek Pruss
    “Niech Litwini przestaną gadać głupoty” – to by przestali być Litwinami…

  81. azja_Polska mówi:

    W najbliższym czasie należy oczekiwać, że na wniosek rządzących konserwatystów SEJMAS uchwali :
    1. Każdy obywatel będzie musiał posiadać pałkę drewnianą (taką jak dziadek z KOWNA) i być waleczny jak drugi dziadek z PONAR.
    2. Znać na pamięć “dzieło życia” austriackiego malarza i gefrejtra
    napisane w Landsbergu.
    3. Zobowiązać każdego POLAKA po groźbą sankcji do noszenia na ramieniu opaski z napisem “PL”.
    4. W każdej szkole i na każdej stacji kolejowej, benzynowej i przystanku autobusowym muszą wisieć zdjęcia największych patriotów takich jak : Marija Čigrijienė, Gintaras Songaila i Rytas Kupčinskas
    5. W każdy kościele i na każdej mszy należy głosić, że Bóg pochodzi z naszej ziemi i niebios i jest tylko z nami.
    6. Hasło na każdy dzień: “Kto nie jest z nami jest przeciwko nam”.
    7. Każdy obywatel naszego kraju będzie musiał złożyć pisemne oświadczenie w stosownym urzędzie, że kocha Posłów Związku Ojczyzny – Chrześcijańskich Demokratów, a w razie potrzeby odda im wszystko co mu najdroższe w ty swoje życie.

  82. Bury mówi:

    Darek Prus wrote:

    “jeśli coś się wydarzyło w Wilnie w styczniu 1946 r. to było jeszcze w Polsce – takie jest stanowisko rządu polskiego, polskich sądów”

    Jeżeli jest jak mówisz, to potwierdza jedynie absurdalność prawniczego widzenia świata.

  83. Darek Prus mówi:

    do Bury
    Jest tak jak napisałem. Sąd czy organ administracji rozpatrując każdą sprawę musi znaleźć prawo właściwe do oceny czynu, który miał miejsce na określonym terytorium. Tu są potrzebne precyzyjne daty zmiany suwerena. Jeśli ktoś np. uczestniczył w styczniu 1946 r. w polskim podziemiu niepodległościowym gdzieś na Kresach II RP, to właściwy organ Państwa Polskiego ma obowiązek uznać jego prawa kombatanckie itp. inne z tym związane prawa

  84. Darek Prus mówi:

    Albo inaczej. Jeśli ktoś ukradł Panu samochód (terytorium). To on ten samochód tylko posiada (okupuje terytorium), ale właścicielem (suwerenem terytorium)jest nadal Pan. Jest Pan właścicielem do momentu gdy zostanie zawarta umowa o przeniesieniu własności samochodu (przeniesieniu suwerenności do terytorium). Taka umowa co do Kresów weszła w życie 6 lutego 1946 r.

  85. MIKE mówi:

    Do tego jeszcze ludzie na kresach byli obywatelami RP az do 1951r., kiedy to polskie wladze im to obywatelstwo odebraly.

  86. Bury mówi:

    Darek Prus & MIKE
    Kombinujecie może i dobrze, ale sorry – w zestawieniu ze stanem faktycznym musi brzmieć to absurdalnie.

  87. RB mówi:

    Stan faktyczny jest taki, że Polska utraciła władzę nad Wileńszczyzną w 1939, ale również, że nie okupowała jej w międzywojniu, jak głosi litewska bajka. Może czas ją sobie darować. 😉

  88. MIKE mówi:

    To po prostu fakty prawno – historyczne.

  89. azja_Polska mówi:

    Darek Prus, Mike, Bury wypisujecie bzdury i nie na temat. Nie wiem czy robicie to świadomie aby wprowadzić dyskusję na inna płaszczyznę niezwiązaną z faszystowskimi zakusami
    Chrześcijańskiej Demokracji albo też czynicie to nieświadomie. Chcecie dyskutować to ustosunkujcie się do siedmiu punktów litewskich faszystów, które wyłącznie odnoszą się do naszych braci rodaków mieszkających na Litwie.

  90. Darek Prus mówi:

    Nigdy nie zagłębiłem się w studia nad problemami obywatelstwa Polaków na Kresach. Wierzę jednak, że istnieją lub zostaną stworzone prawne możliwości przywrócenia, a w gorszym przypadku nadania polskiego obywatelstwa “Kresowianom którzy pozostali”. Prawo wasalnego PRL nie powinno być w tym zakresie podstawą rozstrzygnięć.

    Jednak jak napisałem na wstępie, w opinii dotyczącej obywatelstwa kieruje się bardziej sercem i poczuciem sprawiedliwości niż gruntowną wiedzą, jak to zrobiłem w przypadku uwag dotyczących terytorium

  91. Darek Prus mówi:

    Bzdury szowinistów należy nagłośnić, ale rzeczywiście nie ma co nad bzdurami dyskutować

  92. krzysztof mówi:

    Darek Pruss ma rację, gdyż kryteria prawnicze niejednokrotnie przekładają się sprawy realne. Wszyscy akowcy ( członkowie podziemia poakowskiego), którzy do dnia 6 lutego 1946 r. walczyli na kresach wschodnich i z tego powodu byli represjonowani przez władze sowieckie ( areszty, łagry, więzienia) byli uprawnieni do otrzymania zadoścuczynienia pieniężnego z polskiego Skarbu Państwa. ( Piszę używając czasu przeszłego, gdyż chodzi tutaj o ustawę epizodyczną, która przestała już obowiązywać).
    Początkowo jednak ludzie ci mieli kłopoty, gdyż nawet Sąd Najwyższy wydawał odmienne orzeczenia, nie mogąc dojść do ładu ze ścisłym określeniem daty formalnej utraty kresów wschodnich na rzecz ZSRR. Dopiero po jakimś czasie ustalono w sposób jednoznaczny, że ustawa odszkodowawcza dotyczy wszystkich akowców działających na kresach wschodnich przed dniem 6 lutego 1946.

  93. MIKE mówi:

    Gdyby wladze polskie chcialy przywrocic obywatelstwo dawnym obywatelom 2RP, to musialyby przywrocic je wszystkim, w tym Litwinom, Bialorusinom i Ukraincom. Moglby z tego wyniknac niezly balagan.

  94. Darek Prus mówi:

    Nie byłoby bałaganu, bo potrzebujemy wielu ludzi do pracy.
    Lepiej, by to był nawet Ukrainiec niż muzułmanin. Zobacz Francja, Niemcy

  95. Darek Prus mówi:

    Najlepsi jednak kandydaci na polskich obywateli są Litwini, bo oni najłatwiej się asymilują 🙂

  96. MIKE mówi:

    Mniejszosc litewska w Polsce jakos sie nie zasymilowala.

  97. Darek Prus mówi:

    To był żart, ale jest w nim ta prawda że dotyczy przyjezdnych a więc ludzi bez korzeni, którzy szybko się asymilują. Mniejszość litewska się nie zasymilowała, ale oni są na swojej ziemi, chociaż i tak liczebnie jest już ich znacznie mniej. Może teraz proces asymilacji puńskich Litwinów jeszcze bardziej wyhamuje, ponieważ obecna polityka mniejszościowa Państwa Polskiego faworyzuje mniejszości i po prostu “opłaci” się kultywować obyczaje, kulturę i język inny niż większości.
    Zresztą generalnie tak jest w Europie, z wyjątkiem skansenu w postaci RL

  98. Cenzor Carski Walter mówi:

    4. przy pomocy służb specjalnych inwigilować Internautów, którzy na polskich portalach krytycznie oceniają polsko-litewskie relacje i historię oraz ścigać za podżeganie waśni na tle narodowościowym;

    To mi zaciekawiło. Czyżby tego dotychczas nie robią?

    A potem “Vilnija” będzie się żalić, że oskarżają ją o ekstremizm!

  99. Cenzor Carski Walter mówi:

    A ten Kazimeras “džien dobrzhy, bielorusini!” Garsva to niby stał się doradcą konserwów ws. integracji mniejszości narodowych?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.