79
70. rocznica okupacji Litwy przez Sowietów

W rejonie orańskim uczczono pamięć pierwszej ofiary sowieckiej inwazji — pogranicznika Aleksandrasa Barauskasa Fot. ELTA

Przed 70 latami, 15 czerwca 1940 r., łamiąc międzynarodowe porozumienie i wysyłając przeszło 150 tys. żołnierzy armii czerwonej, Związek Sowiecki okupował niepodległe Państwo Litewskie. Rozpoczęła się 50-letnia okupacja.

We wtorek z okazji 70-lecia jednej z najboleśniejszych w historii Litwy dat w Sejmie odbyło się uroczyste posiedzenie. Uczczono również Dzień Żałoby i Nadziei, upamiętniający początek masowych wywózek.

W ramach obchodów w rejonie orańskim uczczono pamięć pierwszej ofiary sowieckiej inwazji — pogranicznika Aleksandrasa Barauskasa. W ceremonii we wsi Ūta udział wzięła córka Barauskasa, Ona Brasiūnienė, przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė, ministrowie ochrony kraju oraz spraw wewnętrznych, kilku członków Sejmu, rezydujący na Litwie ambasadorzy poszczególnych krajów, przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, pogranicznicy.

— Kiedy myślami sięgam do swojej przeszłości, widzę tylko jedną datę. Pozostała na całe życie — 15 czerwca 1940 r. Te wydarzenia miały miejsce na samych obrzeżach Litwy, we wsi Ūta. Odmieniły całe moje życie (…) Widziałam, jak umiera ranny człowiek, który nie wytrzymał tortur — mówiła podczas ceremonii córka Barauskasa.

Przewodnicząca Sejmu podkreśliła, że napad na posterunek graniczny w Ucie i okrutna rozprawa ze zwierzchnikiem straży granicznej, który nie chciał „otworzyć wrogom wrót państwa”, jest ważnym faktem historycznym negującym dotychczas propogowany mit, że Litwa jakoby dobrowolnie weszła w skład Związku Sowieckiego.

Aleksandras Barauskas zginął w nocy 15 czerwca 1940 r. Około 20 sowieckich żołnierzy w ciągu blisko 20 minut ostrzeliwało posterunek straży granicznej. Potem wrzucono granat. Sześciu żołnierzy wdarło się do budynku i wyprowadziło Barauskasa. Świadkami egzekucji pogranicznika było 8 osób. Zmarł w drodze do lekarza.

Wojska sowieckie na terytorium Litwy wkroczyły w dniach 15-16 czerwca 1940 r. W przededniu Moskwa przysłała ultimatum, które w zasadzie oznaczało, że w każdym bądź razie dojdzie do okupacji. Tymczasem okupacja Wileńszczyzny zaczęła się rok wcześniej. Związek Radziecki bez wypowiedzenia wojny dokonał zbrojnej napaści na Polskę, która od ponad dwóch tygodni bohatersko walczyła z III Rzeszą. Agresja stała się faktycznie IV rozbiorem Polski, dokonanym przez hitlerowskie Niemcy i stalinowską Rosję na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow. Ludność zamieszkałą na tych terenach czekał okrutny los. Już w pierwszych dniach okupacji sowieci rozpoczęli represje.

Podobnie było po okupacji Litwy w 1940 r. Ofiarami represji politycznych stali się przedstawiciele wszystkich byłych partii politycznych i stowarzyszeń narodowych. Masowe wywózki mieszkańców Litwy w głąb Rosji rozpoczęły się w nocy 14 czerwca 1941 r. W ciągu pierwszego roku okupacji wywieziono, aresztowano lub zamordowano blisko 35 tys. mieszkańców Litwy. Wśród zesłańców było ponad 5 tys. dzieci w wieku do 16 lat.

W archiwach zachowało się również niemało danych o popełnianych przez sowieckich żołnierzy zbrodniach w pierwszych dniach okupacji. Dokonywali grabieży, pobić mieszkańców. Faktycznie działania wojenne jeszcze się nie rozpoczęły, ale na Litwie już trwała wojna.

Opr. E. SZ.

79 odpowiedzi to 70. rocznica okupacji Litwy przez Sowietów

  1. reqonquista mówi:

    nie zapominajmy o okupacji Wileńszczyzny przez Sowietów i Litwinów!!!!

  2. Kmicic mówi:

    Litwa rzeczywiście powinna przyznać się do wydatnej pomocy hitlerowskiemu sojusznikowi w masowej eksterminacji ludności polskiej i żydowskiej. Czasem trzeba umieć uderzyć się w pierś i nie próbować na siłę tworzyć “bohaterów” z dowódców, okrutniejszych od hitlerowskich, oddziałów litewskich. Wystarczy pojechać do Ponar, grób kilkudziesięciu Litwinów (najczęściej komunistów) 80 000 tysięcy polskich Żydów i 20 000 polskiej inteligencji, profesorów, licealistów, harcerek, małych dzieci z patriotycznych rodzin. Litewscy ochotnicy, wykonawcy tej zbrodni żyli sobie długo i szczęśliwie również w niepodległej Litwie. Drugi Katyń, a o tym w litewskich mediach cicho, nawet 20 lat od uzyskania niepodległości.

  3. zozen mówi:

    przejrzałem trochę prasy litewskiej z tamtych lat. Głównym wrogiem była wtedy Polska, a Związek S. był przedstawiany jako państwo praworządne, dotrzymujące umów, ze strony którego nic nie grozi. Prawie sojusznik.

    Jakoś widzę, że dzisiejsze władze litewskie niczego się nie nauczyły i znów popełniają ten sam błąd.

  4. obywatel mówi:

    zozen: Kmicic trafnie określił Ponary – drugim Katyniem. Ta sama antyludzka taktyka w działaniu – mordowanie niewygodnych…Dzisiejsze władze zbierają plony – mają Wileńszczyznę bez Żydów i na 60% osłabioną diasporę polską. Takim Songajłom jest dalsze pole do popisu.

  5. obywatel mówi:

    Ale wszystkim ofiarom tej przeklętej wojny spowodowanej przez dwóch bandytów Stalina i Hitlera jakich świat jeszcze niewidział – wieczny odpoczynek – daj im Panie, niech im wszystkim ziemia będzie miękka.

  6. Julian mówi:

    Jestem z Litwy, ale tu nigdy nie słychać aby ktoś ubolewał czy miał jakieś to zarzuty sumienia wobec tylu wymordowanych współobywateli Żydów i Polaków. Nawet żalu do tego tu niema. Ponary są odwiedzane przez grupy ludzi z rożnych krajów Europy. Ale jeszcze nigdy nie spotkałem tam Litwinów z Litwy. Nawet ta ulica prowadząca do Memoriału nazywa się po Litewsku “Agrastu”, po Polsku to jest “ul. Agrestowa”. Cynizm w czystej formie.

  7. mod-Litwa mówi:

    A czym sie zajmowaly swiete polacy przed 2WS?:
    1934 r. prawie jednocześnie z nasileniem zatwierdzenia faktycznie faszystskiej dyktatury (1935) w II RP i podalszymi prześladowaniami a represjami przeciwników reżimu, Polska podpisała z Niemcami pakt o nienapadzie, który destabilizował geopolityczną sytuację w Europie.
    – zamiast tego, żeby poprawiać swoje stosunki z Czechosłowacją i Litwą dla przeszkodzenia niebezpieczeństwa ze strony nacyzmu, Polska stała uczęstnikiem muncheńskiej zmowy i brutalnie zagarnięła Cieszyń 1938 r. (apogeum niemiecko-polskiej przyjaźni!), a także sprowakowała przygraniczny konflikt z Litwą, 50 tys. polskich żołnierzy byli gotowi przejść polsko-litewską granicę, lecz demonstracyjna pozycja ZSRR stała na zawadzie interwencji i zniknienia z mapy świata jeszcze jednego państwa; jednak wiosną 1939 r. stosunki niemiecko-polskie znacznie się pogorszyły;

  8. elpopo mówi:

    Polska w 38 odebrała, a nie zagarnęła Cieszyn po tym jak zagarnęli go w 20 Czesi, gdy Polska była prawie zajęta przez bolszewików. Ja i tak się dziwie, ze tyle lat na to czekano.

  9. zozen mówi:

    pan mod-Litwa przedstawia typowy sposób myślenia Litwinów w dwudziestoleciu międzywojennym. Nienawiść do Polski tak ich zaślepiała, że nie widzieli zagrożenia z drugiej strony. I skończyło się to tragedią narodu litewskiego – wywózkami i represjami. Działacze litewscy pisali, że w polskim Wilnie byli niewolnikami no to Sowieci im wprowadzili komunistyczny raj.

  10. Ja mówi:

    do mod-Litwa: po pierwsze popracuj nad swoim polskim, bo ciężko się czyta to co piszesz.
    Po drugie dyktatura sanacji nie była faszystowska. Faszyzm jest ustrojem totalitarnym, w którym państwo kontroluje wszystkie dziedziny życia obywateli i wymaga od nich bezwarunkowego poparcia dla swoich działań. Dyktatura sanacji była natomiast autorytarna, tak samo jak dyktatura Smetony na Litwie i wystarczyło jej to, że obywatele się nie buntowali.
    Po trzecie pakt o “nienapadzie” ( po polsku powinno być “o nieagresji”, ale mniejsza z tym ) nie destabilizował sytuacji. Początkowo Polska była zaniepokojona planami Hitlera i proponowała Francji “wojnę prewencyjną” przeciwko III Rzeszy, ale Francja odmówiła, obawiając się negatywnej reakcji reszty świata ( zwłaszcza Brytyjczyków ). W tej sytuacji Polska podpisała z Niemcami pakt o nieagresji, bo co innego miała zrobić? Wypowiedzieć im wojnę w pojedynkę? To by według Ciebie ustabilizowało sytuację, czy może wręcz przeciwnie? II RP znajdowała się w fatalnym położeniu, między dwoma silniejszymi, totalitarnie rządzonymi i agresywnymi sąsiadami i jeśli chciała przetrwać musiała utrzymywać z nimi pokój tak długo, jak to tylko było możliwe bez rezygnacji z niepodległości. Pakt z 1934 roku był elementem tej polityki i dawał nadzieję właśnie na stabilną sytuację przez kolejne 10 lat ( na tyle był zawarty ). Niestety Hitler miał go gdzieś i zerwał go już po pięciu, gdy zorientował się, że nie zmusi Polski do zmiany granic i zawarcia sojuszu.
    Po czwarte poprawa stosunków z Litwą nie zmniejszyłaby niebezpieczeństwa ze strony “nacyzmu” ( po polsku powinno być “nazizmu”; naprawdę, jeśli ktoś decyduje się pisać po polsku i na polskim forum, to powinien się trochę bardziej postarać ), bo Hitler był wtedy wystarczająco silny, by nie bać się sojuszu Polski i Litwy ( a nawet Polski i Czechosłowacji ). Efekty mogła dać tylko zdecydowana postawa Francji i Wielkiej Brytanii, ale one ugłaskiwały Hitlera, mając w pamięci swoje straty z pierwszej wojny światowej i bojąc się, że wybuch kolejnej mógłby zagrozić stabilności ich imperiów kolonialnych, a nawet ich istnieniu. Jak ujął to Churchill alianci “mieli do wyboru hańbę i wojnę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieć i tak”. Zresztą aby doszło do poprawy stosunków, powinny być nią zainteresowane obie strony, na pewno nie powinna się ona odbywać na zasadzie, że Polska spełnia wszystkie żądania Litwy, a Litwa może łaskawie to doceni.
    Po piąte Polska nie była stroną układu monachijskiego. Był on dziełem Niemiec, Włoch, Francji i Wielkiej Brytanii. Polska zajęła Zaolzie na podstawie odrębnego układu z Czechosłowacją. To prawda, że został on zawarty w najtrudniejszym dla Czechosłowacji momencie, gdy została opuszczona przez sojuszników i zmuszona do kapitulacji przez żądaniami III Rzeszy. Nie przynosi nam to chwały i przypomina okradanie ofiar katastrofy. Z drugiej strony Czechosłowacja wycięła nam podobny numer w 1920 roku, gdy korzystając z ciężkiej sytuacji Polski w wojnie z bolszewikami, wywarła wpływ na Ententę, by ta podzieliła Śląsk Cieszyński bez planowanego wcześniej plebiscytu, w sposób korzystny dla strony czechosłowackiej. Poza tym warto pamiętać, że gdybyśmy w 1938 roku nie zajęli Zaolzia, to jego północną część Hitler zająłby razem z czeskimi Sudetami. To byłoby dla nas bardzo niekorzystne, więc nic dziwnego, że broniliśmy własnego interesu. Choć z drugiej strony robiliśmy to w złym stylu i prawdą jest, że należało raczej próbować porozumieć się z Czechosłowacją i naciskać na Zachód, by ją ratował.
    I po szóste, władze sanacyjne zrezygnowały z pójścia “na Kowno” nie z powodu “demonstracyjnej pozycji ZSRR” ( co to w ogóle za bzdury? ), lecz dlatego, że wcale nie planowały tam iść. Ultimatum wobec Litwy miało na celu jedynie wywarcie na nią nacisku, by zgodziła się spełnić polskie żądania. A czego żądała Polska? Nawiązania stosunków dyplomatycznych i otwarcia granic, czyli krótko mówiąc właśnie wzajemnego zbliżenia i normalizacji. Nie chciała podporządkować sobie Litwy, ani nawet zmusić jej, by zezwoliła na oryginalną pisownię polskich nazwisk ( żart ). Władze litewskie zgodziły się na polskie warunki i po 20 latach wrogości oba kraje nawiązały między sobą relacje, może niezbyt przyjazne, ale przynajmniej normalne.
    Tyle jeśli chodzi o sprostowanie bzdur, jakie napisałeś.

  11. krzysztof mówi:

    Do 7 : Od kiedy to pakt o nieagresji destabilizuje sytuację polityczną na kontynencie ? Do tej pory myślałem, że czynnikiem destabilizacyjnym są pakty wojskowe, zwłaszcza te, które są skierowane przeciwko innym państwom. Polsko-niemiecki pakt o nieagresji z roku 1934 nie był skierowany przeciwko żadnemu państwu. Nie zawierał żadnego tajnego protokołu dotyczącego podziału jakichkolwiek łupów.
    Wcześniej, bo w roku 1932 Polska zawarła taki sam pakt o nieagresji z ZSRR. Tam też nie zawierano żadnych tajnych umów dotyczących czegokolwiek.
    Gadanie zaś o tym, że w roku 1935 wprowadzono w Polsce “faszystowską” dyktaturę nie jest czym innym, jak tylko reliktem propagandy bolszewickiej z tamtych lat.
    Co do rzekomego uczestnictwa Polski w układzie monachijskim w ogóle nie będę się wypowiadał, bo to już jest szczyt perwersyjnej fantazji polonofobicznej. Bardzo łatwo można się zapoznać z faktami dotyczącymi Monachium. Wiadomo, kto uczestniczył w tej konferencji i co tam postanowiono. Po co więc kłamać w tak wulgarny sposób ?
    A jeżeli chcesz wierzyć w to, że Polska w roku 1938 miała zamiar zlikwifdować państwo litewskie oraz w to, że tylko ZSRR uratował wówczas Litwę, to trudno, twoja wola. W każdym razie w roku 1940 ten sam ZSRR z całą pewnością zlikwidował nie tylko niepodległe państwo litewskie, ale także łotewskie oraz estońskie.
    Reasumując, coś mi się wydaje, że trzeba było zrobić doktorat w Moskwie, tak jak Kazimierz Garsva, żeby pleść tutaj takie duby smalone.

  12. józef III mówi:

    Aleksander Borowski

  13. pšv mówi:

    Całkowicie Litwinowi w kitę na..bało: “pozycja ZSRR stała na zawadzie interwencji i zniknienia z mapy świata jeszcze jednego państwa”- to jak jednak z tymi Sowietami dla Lietuvosów: okupanci czy zbawiciele? Najpierw wszystko zakłamią, popierdolą (tak jak z Huty Ūtę czy z Oran Varenę robić) a potem sami się w wersjach plączą i więzieniem za niekumanie w dzisiejszych wersjach histeryczno-historycznych grożą!
    Wstyd być Litwinem!

  14. Jan mówi:

    Litwini zapominają że Wilno dostali w prezencie,a takie prezenty nic dobrego nie wróżą.Trzeba też przypomnieć im że nasze granice przed 1939r.były akceptowane przez pozostałe europejskie państwa jak i USA.Również trzeba im przypomnieć że na mocy Traktatu w Rydze między Polakami i Sowietami ustalono nasze wschodnie granice,a w nich brak jakichkolwiek zapisów o “darowiznach”dla państw trzecich!Pragnę jeszcze przypomnieć politykom litewskim/i nie tylko/wypowiedż min.Ławrowa po wojnie Gruzińsko-Rosyjskiej w 2008r.który stwierdził że Rosja weryfikuje swoje poglądy co do niektórych państw,a przedewszystkim swoich byłych republik.Za takie uważamy też Republiki Bałtyckie które wcześniej czy póżniej będą naszą strefą wpływów.Tyle min.Ławrow.Zapewne nie są to jego słowa,bo on jest tubą i ustami P.P.Miedwiedewa i Putina.A skoro mają takie plany,to zapewne jest coś na rzeczy.Chciałbym jescze przypomnieć “strategicznemu sojusznikowi” że dyrektywa obronna państw NATO nie obowiązuje nowych członków.Są mgliste obietnice ze strony zachodu i jak zwykle radosne zachwyty naszych baranów/polityków/.

  15. piotr mówi:

    mod-Litwa,
    niedouczony szowinista litewski. Nie pisze się muenchenskiej tylko monachijskiej. Nie pisze się nacyzmu, tylko nazizmu.
    Polacy pisze się garszwowski nieuku dużą literą.
    Polska nie napadła na ‘Czechosłowację, tylko odebrała to, co wiarołomna Czechosłowacja zabrała polsce w wyniku zdradzieckiego napadu w 1920 rokui. Trochę podobnie zachowała się tchórzliwa Litwa w 1939 roku wobec Polski.
    masz nie tyle kłopot z jezykiem polskim, co z logicznym mysleniem i wypowiadaniem sie. Proponuję korepetycje.

  16. połaniec mówi:

    Na ogół mało znane są fakty, iż Litwa w 1920 r. otrzymała Wileńszczyznę w “darze” od rządu Rosji Sowieckiej, Litwini udostępniali swoje terytorium w celu dokonywania manewrów taktycznych przez hordy Tuhaczewskiego.
    1 września 1939 roku na Polskę napadły Niemcy hitlerowskie, a 17 września cios w plecy zadało nam pierwsze w świecie państwo robotników i chłopów w dodatku miłujące pokój- sowiecka Rosja. Sowieci rozpoczęli okupację Wileńszczyzny już 18 -20 września. 10 października 1939 roku został zawarty układ między Litwą i Rosją Sowiecką będący w istocie kolejnym rozbiorem ziem polskich, na mocy którego 27 października przekazano podzieloną Wileńszczyznę Litwie. Było to 6 880 km2 powierzchni, zamieszkiwanej przez 549 tys. osób w tym 322 tys. Polaków. Litwini rozpoczęli budowanie swojej państwowości od wprowadzenia szkół z litewskim językiem nauczania i swoich urzędników. Rok 1940 to kolejny rok dramatu Wileńszczyzny. 15 czerwca na Litwę wkraczają wojska sowieckie, komuniści litewscy przejmują władzę i proszą Stalina o włączenie w skład Związku Sowieckiego.

  17. andrzej mówi:

    Litwini mają tyle wspólnego z Wilnem i Wileńszczyzną , co obecni Włosi z bezmiarami dawnego Cesarstwa Rzymskiego , tylko , że chyba ,że żadnemu Włochowi nie przychodzi do głowy twierdzić , że Europę zamieszkują zgreczeni , zhiszpanieni , zfranużeni Włosi , czy jacyś tam Latynowie , Etruskowie . Tereny , gdzie stanowili ledwie kilka procent , chcieli wydrzeć prawowitym mieszkańcom . Jak ich uczą historii ? Masowy najazd i kolonizacja Wilna przybyszów z Litwy etnicznej , pozbawienie praw autochtonów tylko dla tego , że w nazwie dawnego Księstwa w większości słowiańskiego , była nazwa : Litewskie . Moim zdaniem , żyli byś my w pełnej zgodzie z Litwinami , gdy byśmy posiadali pełnię praw , jednym z najważniejszych , to język polski , jako drugi urzędowy na terenie Wilna i Wileńszczyzny . Wtedy był by i wilk syty i koza cała . Na taką propozycję Litwini najczęśćiej mówią , że dalszym krokiem była by chęć połączenia się z Polską , ale to pelny absurd , bo teraz , kiedy jesteśmy gnębieni , nikt nie wysuwa podobnych roszczeń , to po co mieli byśmy wtedy , kiedy żyli byśmy w pełnej komitywie z Litwinami . Przecież język , kultura i państwowość nie zawsze jest to samo . Austria nie dąży połączenia z Niemcami .

  18. Senbuivs mówi:

    Wniosek: fakty historyczne to są wyłącznie te fakty, które wykorzystują w przedstawianiu historii Polacy a interpretacja tych faktów musi być zgodna z polską interpretacją. Przedstawianie innych faktów, a juz nie daj Boże, odmienna ich interpretacja to skandal, kłamstwo i głupota.
    Trzeba wszak o jednym pamiętać – okupacja niemiecka czy sowiecka w ocenie Litwinów oznacza zupełnie coś innego niż dla Polaków.

  19. elpopo mówi:

    Można twierdzić, że przed wojną Wileńszczyznę okupowali Polacy, można też twierdzić, że Wileńszczyznę od 45 do teraz okupują Litwini. Ani jeden ani drugi fakt nie jest prawdą bo granice były potwierdzone traktatami i takie są fakty. Zaprzecz faktom, że RL uzurpuje sobie miano jedynego państwa prawomocnego do spuścizny po WKL.

  20. Senbuivs mówi:

    A niech sobie RL uzurpuje miano – mają do tego prawo i nic elpopo do tego:)

  21. AK mówi:

    Do Senbuvis

    Łotysze i Estończycy nie widzą żadnej więzi historycznej między WKL a RL, i to podkreślam najbliżsi sojusznicy.

  22. mod-Litwa mówi:

    Wracajac do tematu okupacji Zaolzia po umowie z Niemcami(tzw.noz w plecy), Niemcy rzadzu Smetony nie raz proponowaly zajecie Wilna we wrzesniu 39r, a nawet presja byla i to nie raz, ale Litwini na to nie poszly(tzw.noz w plecy).Tym znacznie i roznimy sie co do koloboracji z Niemcami.
    Pszyjecie bieglych okolo 15tys Wojska Polskiego, utworzenie obozow i utszymanie na Litwie rowniez tu nikt nie wspomina.

  23. elpopo mówi:

    Na Zaolziu w 38 roku mieszkali Polacy, którzy mówili po polsku i czuli się Polakami. “Okupacyjne” wojska polskie przywitali kwiatami. Na Wileńszczyźnie w 39 roku większość (pewnie 99%) mieszkańców uważała się za Polaków i mówiła po polsku. Jak myślisz czy wojska litewskie były by przywitane kwiatami czy ołowiem? Kto miał większe prawo patrząc na stosunki etniczne do tych terenów?

  24. krzysztof mówi:

    Do 21 : Litwini rzeczywiście nie wzięli Wilna od Niemców. Niemniej, bardzo chętnie wzięli Wilno z rąk ich ówczesnych sojusznków ( pakt Ribbentropp – Mołotow), tj. Sowietów.
    A co do kolaboracji z Niemcami : Przypomnij sobie samozwańczy rząd Ambrazeviciusa. Zdążył nawet wydać antysemickie ustawy. Dzisiaj Litwini do tego stopnia wstydzą się tego rządu, że sejm litewski musiał anulować własną uchwałę w tej sprawie.
    Co do Zaolzia : Podaj datę oraz tekst tej rzekomej “umowy” w sprawie Zaolzia pomiędzy RP a III Rzeszą. Kto ją z ramienia Polski podpisał i gdzie znajduje się jej oryginał ?

  25. mod-Litwa mówi:

    Do 22
    O jakich prawach mowisz okupujac czesc rejonu Suwalskiego, jaka tam w 20-tym roku byla mowa i czym sie czuly mieszkancy tych terenow?
    W Wilnie mieszkaly w wieksosci zydzi mowiacy po polsku i tyle.Jak i w pozostalych miastach Litwy etnicznej.

  26. mod-Litwa mówi:

    Do 23: umowa tajna, czy moze nawet ustna. A moze lezy gdzies w tajnych archiwac Polskich, chociac watpie, bo wszytkie niekorzystne jusz dawno sa spalone. Chociac najnowsze dzieje jak marzec 1968 to precedens ktorego macie sie wstydyc jeszce przez dlugie lata.

  27. tomasz mówi:

    do mod-Litwa: To już nie “spolonizowania Litwini” ani nawet nie “napływowi Białorusini”? 🙂

    Kiedy będą “napływowi-spolonizowani Haitańczycy”?
    🙂 🙂 🙂

    ps. Moim zdaniem mieszkańcy terenów suwalszczyzny “czuły się wtedy” czosnkiem. 🙂

  28. tomasz mówi:

    do mod-Litwa: “Tajna ustna umowa”. Mościcki razem z Hitlerem ugadali se to na ucho w kiblu po obiedzie. 🙂
    A wszystko to na złość Litwinom.

    Znam jedno takie “tajne archiwum” w Polsce. Przyjedź to ci pokażę. To niedaleko Warszawy. W Tworkach konkretnie. 🙂
    Tam nic się nie pali. No może tylko papierosy ale to też trzeba się kryć przed salową.

    Ilu Żydów pomordowano w 1968r w Polsce. A ilu Litwini w Ponarach?
    Zresztą stosunek Polski do 1968r jest jednoznaczny. A Litwy do Ponar????

  29. krzysztof mówi:

    Do 25 : “Może” jest szerokie i głębokie, jak mawiają Polacy. Takie gdybanie jest równie dobre jak gdybanie, że w marcu 1939 Hitler zawarł ze Smetoną tajny układ o oddaniu mu Kłajpedy w zamian za Wilno. To jest tak samo prawdopodobne jak ów “tajny”, a może “ustny” układ Polski z Hitlerem. Coś może być na rzeczy, skoro w tajnym protokole do paktu Ribbentropp – Mołotow, zawartym jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, obie strony wspaniałomyślnie uznały prawa Litwy do Wileńszczyzny. W takiej sytuacji Smetona nie musiał podejmować żadnych działań militarnych przeciwko Polsce. Swoje i tak odebrał.
    I jeszcze jedno : Skoro w archiwach niemieckich leżał sobie spokojnie egzemplarz tajnego protokołu do paktu Ribbentropp – Mołotow i po wojnie z łatwością mogli go znaleźć Amerykanie, to dlaczego owa mityczna, “tajna” umowa Polski z Hitlerem miałaby być spalona ? W roku 1938 ze słabości Czechosłowacji skorzystali także Węgrzy i inkorporowali część Słowacji. Czy oni w roku 1938 również zawierali z Hitlerem “tajną”, a może “ustną”, a może “dawno spaloną ” umowę ?
    Na koniec takie sobie pytanko : Jakie to antysemickie ustawy uchwalił sejm PRL w roku 1968 ? Bo jakie były antysemickie ustawy litewskie jeszcze przed wojną ( za Smetony !), lepiej nie przypominać. Nigdy w Polsce nie było aktów prawnych, na mocy których Żydów pozbawiano posiadania ziemi, zakazywano im wstępu do szkół oficerskich oraz zakazywano pracy w administracji państwowej ( na Litwie miało to miejsce od czasu przewrotu w grudniu 1926).

  30. elpopo mówi:

    “umowa tajna, czy moze nawet ustna. A moze lezy gdzies w tajnych archiwac Polskich, chociac watpie, bo wszytkie niekorzystne jusz dawno sa spalone.”

    Ta… a przodkowie Rosjan wynaleźli telegraf bez drutu bo rosyjscy archeologowie nie znaleźli drutu…

  31. Ja mówi:

    do mod-Litwa: post numer 10 jest do Ciebie. Odniesiesz się chociaż słowem, czy mam rozumieć, że tylko zmarnowałem czas na pisanie tego długaśnego tekstu?

  32. Anonim mówi:

    O historię można się spierać.
    Ale nic nie usprawiedliwia obecnych poczynań władz LT przeciwko mniejszości polskiej.

  33. jerzy mówi:

    Czytajac niektore kommentarze mozna odniesc wrazenie ze niektorzy wypowiadajacy sie nie posiadaja podsawowej wiedzy z zakresu histori RP,RL,WKL,Rosji,ZSRR,Europy.Aby nie obrazic nie wymienie “do”Jest powielana wiedza z”magla lub bazaru,gdzie wiadomosci zawsze byly z pierwszej reki.Co doprowdzilo do heroicznej obrony ojczyzny 15.6.40 r.przez 20 min.przeciwko 20 agresorom?Gdzie byla obrona 21.3.39r.Klajpedy?Warto poczytac o:I “propozycji”niemieckiejwobec Polski z14.10.38 r.,15.12.38 -radzieckiej propozycji wspolpracy antyhitlerowskiej z RP w zamian za zgode Polski na wkroczenie Armii Czerwonej do panstw baltyckich i RP.,5 .1.39r.-II “propozycja”hitlerowska wobec RP,27.1.39r-. III propozycja niemiecka,27.3,39r.IV “propozycja” .Wszystkie zostaly odrzucone przez rzad RP.23.8.39 uklad niemiecko radziecki potwierdzony28.9.39 ukladem o przyjaznii granicach.i tajnym protokolem gdzie zapisano pkt.1″W wypadku przemian terytorialnych i politycznych na obszarach nalezacych bo panstw baltyckich?Finlandia,Estonia,Lotwa,Litwa/ polnocna granica Litwy bedzie stanowila granica stref wplywow Niemiec ZSrR.Obie strony uznaja interesy Litwy do obszaru Wilna”Szybko bo juz 10 pazdziernika 1939 r.po dlugich pertraktacjach ZSRR podpisal z Litwa traktat o przekazaniu Wilna i czesci ziemi wilenskiej W ultimtum z 30 maja 40 ZSRR w pkt.3″aby natychmiast zapewniono swobodne wkroczenie na teren Litwy oddzialom Armi Czerwonej….i zapewnic urzeczywistnienie litewsko-radzzieckiego traktatu z 1939 r.Komentarz zbyteczny.Stare porzekadlo kto czym wojuje ten od tego ginie.Dzisiaj nalezy nie rozpaczac ,lecz wyciagnac wnioski z przeszlosci.i dla dobra wszystkich ukazac prawdzziwe oblicze histori.,bez upiekszania iw sposob uczciwy ocenic kazdego bez wzgledu na nar[odowosc .Bohaterow nagradzac .zbrodniarzy po wsze czasy potepic i ukarac.Nie wskrzeszac upiorow przeszlosci[.Pozdrawiam rodakow z kresow jak i przyjaciol Litwinow.

  34. Kmicic mówi:

    W ten sposób uciekamy od podstawowych spraw . Od drugiego Katynia – litewsko/hitlerowskich Ponar. I nie rozliczenioa się z tej zbrodni mającego znaczny w niej udział państwa i narodu liteskiego. Powtarzam,ochotnicy, litewscy zbrodniarze Ponarscy doczekali spokojnie swoich dni w niepodległej już Republice Litewskiej , a dowódcy oddziałów z których wywodzili się oprawcy(szczucie psami rozebranych do naga polskich harcerek, przed ich śmiercią)nie stanęli nawet przed sądem i uważani są przez niektóre środowiska jako narodowi bohaterowie.W Katyniu zamordowano kilka tys. poslich oficerów, W Ponarach 20 000 najwartościowszych Polaków i 80 000 obywateli Rzeczypospolitej żydowskiego pochodzenia.Trudno o porównanie, ale Ponarskie ludobójstwo z pewnością nie było mniejsze(stosując wiele ktyteriów) w porównaniu z Katyńskim. Litwę i Litwinów czeka rozliczenie się z tej bezprzykładnej zbrodni.

  35. andrzej mówi:

    Ktoś tu podszywa się pod Senbuvis ( 18 , 20 ) ?

  36. elpopo mówi:

    włąśnie zauważyłem, że ten bydlak mod-litwa napisał, że Wileńszczyznę w wiekszości zamieszkiwali spolonizowani Żydzi. Jeśli tak to mam pytanie: Jeśli zakopaliście ich w Ponarach to kto teraz mówi na Litwie po polsku bo niechybnie ktoś jeszcze mówi?

  37. quinto mówi:

    Teraz już wiem, dlaczego Karaimowie z Trok nie lubią Litwinow. Są to bowiem mówiący po neo litewsku Zydzi. Skoro my Polacy nie mamy nic przeciwko Zydom, to powinnismy większą poblazliwosc okazywać Litwnom, jako w istocie schizmatyckim Zydom. Jest tylko jeden problem. Zydzi są zazwyczaj inteligentni i na ogół wykształceni. Cała koncepcja bierze zatem w łeb.

  38. elpopo mówi:

    A jest w ogóle jakakolwiek mniejszość etniczna czy narodowa na Litwie, która lubi swoich łaskawych gospodarzy?

  39. Julian mówi:

    Do 34 Kmicic

    W sprawie Ponar. Wydaje, ze niektórzy na Litwie mają jeszcze dużo do ukrywania i, chyba, na swoim sumieniu… Niestety, aktualne państwo Litewskie jest za słabe moralnie, przez to zdominowane przez radykalnych anty-polaków, i chyba będzie nie nadała na szlachetny czyn aby rozliczyć się z bestialskiej zbrodni przeciwko współobywateli Żydów i Polaków. Ale, jestem pewny tego, ze kiedy tylko człowiek dowie się o zbrodniach Litewskich policjantów w podwileńskich Ponarach, nie pozostanie już taki naiwny wobec pseudo-patriotycznej propagandy. Zbrodniarzom oczywiste chodzi o to, aby cale pokolenia Litwinów nie dowiedzieli by się o tym i nie zadali sobie pytań zbyt kłopotliwych.

  40. Kmicic mówi:

    Dla osób świadomych ludobójstwa w Ponarach jakiego dopuścili się litewscy ochotnicy-oprawcy zupełnie innego znaczenia nabierają , aprobowane przez władze i sądownictwo, coroczne pochody skiheadów z hasłami “Litwa dla Litwinów” . Sąd litewski określa takie hasła jako (nie)nawołujące do waśni narodowościowych, a Premier Republiki publicznie określa tę młodzież jako zdrowych patriotów. Protesty ambasadorów krajów zachodnich, po tych “patiotycznych” pikietach, są ignorowane.

  41. krzysztof mówi:

    Jeszcze a propos kolaboracji z Hitlerem : Po uformowaniu LVR Plechaviciusa zastępca Gebietskommissara na miasto Wilno, niejaki Lakner publicznie oświadczył : ” Partzanci polscy wprowadzają anarchię w Gebietskommissariacie wileńskim, dezorganizującą nasz aparat organizacyjny, krzyżują nasze plany gospodarcze i osłabiają aprowizację naszej armii i ludności. Aby przeciwdziałać temu, powołaliśmy do życia drużyny ochotnicze Plechaviciusa, które zwalczać będą nie tylko zwykły bandytyzm i oddziały dywersyjne sowieckie, lecz w tym samym stopniu partyzantkę polską”.
    Obecnie w nagrodę za “dzielną” walkę z polskimi partyzantami w imię realizacji interesów okupantów niemieckich, niektórzy Litwini wysunęli projekt nazwania imieniem generała Plechaviciusa ulicy w Nowej Wilejce, dzielnicy Wilna zamieszkałej w dużej mierze przez Polaków właśnie.
    Szczyt cynizmu i obłudy !

  42. Julian mówi:

    kto najlepiej udokumentował czy opisał te bestialskie wyczyny z szczucinianinem psów?

  43. stary nowy mówi:

    Ciezko sie czyta posty moda. Ale z drugiej strony nie ziajalbym na litwinow, bo oni sa slabi i co wazne, nieswiadomi. Czy w kolko trzeba pierdolic o historii? W ten sposob nikt nikomu nic nie uzasadni. Nie gadac z nimi, robic swoje.

  44. Kmicic mówi:

    Julian 42:
    sp. Pani Zofia Pasierbska

  45. Kmicic mówi:

    stary nowy:
    Zgodzil bym sie na milczenie o historii, gdyby nie oszczercze oskarzanie AK o ludobojstwo na Litwinach . Cala odgornie zaplanowana akcje falszowania historii ma na celu pokazac Polakow jako masowych mordercow i takiej wersji historii uczona jest mlodziez w szkolach litewskich (dotyczy to rowmiez dzieci polskie , ktore zostaly wyslane przez rodzicow Polakow do litewskich szko).

  46. Julian mówi:

    Dziękuję.
    Czy to nie sp. Pani Helena Pasierbska?

  47. Rufus mówi:

    Ad. 44

    “Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość.”

    George Orwell

  48. piotr mówi:

    44 – a imie jego 44, czy po prostu chamiuk?

  49. wilniuk mówi:

    Historia tej ziemi jest trudna i niejednoznaczna. Dlatego być może inaczej ją widzą i rozumieją Polacy, inaczej – Litwini. To, co pisze Krzysztof i inni dyskutanci jest oczywiście prawdą. Ale… jakoś został ominięty główny temat: wywózki na Syberię.
    To była ogromna tragedia niewinnych ludzi – Polaków z Wileńszczyzny, Litwinów z całej Litwy. Ludzi wywożono tylko za to, że nadludzką pracą dorobili się kilku czy kilkunastu hektarów ziemi. Opowiadali mi moi rodzice, jak to dzieci tych “kułaków” tylko na Wielkanoc jadły jajka czy masło, bo wszystko szło na targ, żeby uciułać środki na te przeklęte hektary.
    Moja rodzina też została wywieziona na Syberię. Nie wszyscy wrócili.
    Tam na Syberii Litwini i Polacy często żyli jak bracia i pomagali sobie wzajemnie. Jakie to smutne, że dziś jest inaczej.

  50. Kmicic: mówi:

    45,47:
    Warto poczytać relacje śp. Pani Heleny Pasierbskiej. Sama przeszła “śledztwo’ na Łukiszkach w Wilnie i opisała sadystyczne zabawy litewskich “śledczych”. Wszystkim polecam poczytanie o drugim Katyniu w Ponarach.

  51. wilniuk mówi:

    Do Kmicic:
    Znam te książkę. Kiedyś miałem przyjemność poznać panią Pasierbską.
    Nie zmienia to postaci rzeczy, że cierpienia niewinnych ludzi, Polaków czy Litwinów, jednakowo zasługują na współczucie. W Saugumie pracowali oprawcy, w polskiej Bezpiece – chyba nie lepsi. A zwykli, niewinni ludzie – to co innego.

  52. Tomasz mówi:

    Zrównywanie ze sobą okupacji sowieckiej (1939-1941) z litewską okupacją Wileńszczyzny jest zwyczajnie niemądre, wystarczy zauważyć, jaki był kierunek migracji na Kresach Wschodnich. Chyba nie było osób, które opuszczałyby Wilno, by zamieszkać w sowieckiej Białorusi, a wielu mieszkańców tejże wiele by dało, by mieszkać w autorytarnym państwie Smetony.

    Inną sprawą są szykany wobec polskiej mniejszości narodowej w latach 1939-1940, ale tych represji nie można nawet w najmniejszym stopniu porównywać z tym, co się działo pod okupacją sowiecką, tak samo jak nie można porównywać zajęcia Zaolzia w 1938 r. do agresji sowieckiej z 17 września 1939 r.

    Takie głosy jeśli padają, spowodowane są emocjami, a nie chłodną analizą faktów.

  53. Kmicic: mówi:

    Wilniuk:
    Oczywiście, że cierpienie niewinnych ludzi jest takie samo, niezależnie od narodowości. Ale wprowadzanie do historii świadomych fałszerstw to zupełnie coś innego. Wśród ofiar na Łukiszkach nie sa wymieniani Polacy, a stanowili większość zamęczonych tam na śmierć. Ludobójcy z Ponar nie są wymienieni z nazwiska.Nie są opublikowane ich pełne życiorysy.Mamy do czynienia z drugim kłamstwem katyńskim. Należy publikować nie tylko nazwiska ofiar, ale również ich katów, tych litewskich również.Z kłamstwami dotyczącymi wspólnej litewsko polskiej historii należy raz na zawsze skończyć. Należy opublikować pełne życiorysy, również te w wolnej juz Litwie, i zdjęcia oprawców z Ponar. Litewscy “strzelcy ponarscy” to nie było kilkudziesięciu sadystów. O całej armii litewskiej, jej okrucieństwie i antypolskim nastawieniu krytycznie wypowiadali się nawet dowódcy niemieccy.
    Ten drugi Katyń też wymaga pełnego wyjaśnienia, również ze strony litewskiej.Jakże aktualne byłyby słowa przemówień Tuska i śp. Lecha Kaczyńskiego z lasu katyńskiego, ale skierowane do Litwy i Litwinów i powtórzone w Ponarach.

  54. tomasz mówi:

    do Tomasz: Uprzejmie proszę o zmianę nicku. Posługuję się swoim – tomasz – na tym forum, od kilku lat. Może dochodzić do pomyłek. Dziękuję.

  55. Julian mówi:

    Przeciętny Litwin czy Litwinka nie ma najmniejszego pojęcia o bestialstwo w Ponarach. W tym “pomaga” media litewska, odpowiednio “naucza” szkoła litewska. Ale tego rozliczenia potrzebuje właśnie Litwini. Bo Polacy, jak i Żydzi, zna już jak żyć dalej pamiętając tamte wyczyny. Polacy na Litwie ma za zadanie i szczególny obowiązek zwiększać świadomość Litwinów o bestialstwach “swych” nacjonalistów.

  56. Wit mówi:

    Namawiam gorąc internautów KW do poparcia tego apelu – głosowanie np. poprzez stronę – http://www.bibula.com/?p=23112
    Jeżeli chodzi o wnioski, to nasuwają sie one same przez się. \pozostawiam jednak sumieniu każdego z osobna, czy w związku z haniebnym zachowaniem Gazety Wyborczej, traktować ją odtąd jako zastępczy paier toaletowy, czy też nie.

    W sprawie śmierci doktora Dariusza Ratajczaka
    Aktualizacja: 2010-06-18 9:44 pm

    Apel w sprawie śmierci doktora Dariusza Ratajczaka.

    Słowa te kierujemy do wszystkich organizacji, ludzi, stowarzyszeń uważających się za prawicowe, tradycjonalistyczne etc.
    Z chwilą pisania tych słów jesteśmy wciąż wstrząśnięci informacją o znalezieniu zwłok Doktora Ratajczaka. Doktora Historii, byłego wykładowcy Uniwersytetu Opolskiego, który został zaszczuty przez Gazetę Wyborczą i środowiska z nią związane. Historyk ma za zadanie przedstawiać i poszukiwać prawdy, to też robił Dariusz Ratajczak. W swej książce przedstawił poglądy nazywane „Rewizjonizmem Holocaustu” nie dodając tam swojego komentarza, ani nie popierając tych poglądów, opisał je jako jeden z prądów istniejących w nauce. Później zaczęła się lawina kłamstw, pomówień, sąd ostatecznie umorzył postępowanie, ale Doktor został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego, dostał wilczy bilet, z powodu którego nie mógł podjąć pracy w zawodzie, który kochał do końca swego życia. Kiedy starał się o inną pracę, do właścicieli firm dzwonili dziennikarze pewnej gazety, umiejętnie „przekonując” szefa, że Ratajczaka trzeba zwolnić. Tak to Doktor Historii stał się stróżem nocnym, najbliższa rodzina doktora nie wytrzymała presji- żona odeszła od niego, Doktor Ratajczak stał się cieniem człowieka. W ostatnich dniach mieszkał w samochodzie, gdzie umarł, Czy to śmierć godna niezależnego naukowca? To skandal, aby człowiek ambitny, szczery był w ten sposób potraktowany, ci którzy się przyczynili do jego upadku w życiu zawodowym i prywatnym mają jego krew na rękach i to ich będzie prześladować, jak nie teraz to w przyszłości!

    Najbardziej jednak przykre jest to, że środowiska prawicowe, nie udzieliły Doktorowi Ratajczakowi (prawie) żadnego wsparcia i my wszyscy po części ponosimy winę za to co się stało. Prawica w Polsce jest rozbita i słaba, powoli wykańczani są ludzie, którzy mogą coś znaczyć lub coś w swoich środowiskach znaczą, ot chociażby Filip Adwent, którego śmierć jest bardzo niejednoznaczna.

    Dlatego też apelujemy do KAŻDEGO, bez względu na opinię odnośnie innych stowarzyszeń, czy organizacji o podpisanie się pod APELEM skierowanym do Polskiej Prawicy o Powołanie Komitetu Wolności słowa, którego podstawowym celem było by niesienie wspólnej pomocy osobom, które znajdą się w podobnej sytuacji jak tragicznie zmarły Doktor Dariusz Ratajczak. To już najwyższy czas, nie możemy z tym zwlekać, musimy sobie pomagać. Tam gdzie pojawia się Prawda, piękno, dobro i tradycja, powinna istnieć jedność, inaczej cały czas będziemy na marginesie życia społecznego i kulturalnego. Apelujemy także o bezwzględny bojkot Gazety Wyborczej, która nie tylko przyczyniła się do tragicznej sytuacji, ale nie uszanowała nawet człowieka zmarłego, zamieszczając tytuł “Znaleziono ciało Kłamcy Oświęcimskiego”

    Dlatego też, bez względu na sympatie czy antypatie prosimy o podpisy pod tym apelem, być może to właśnie jest szansa na zjednoczenie, przynajmniej częściowe Przynajmniej takie gdzie staniemy się mniej wystawieni na ostrzał, przynajmniej spróbujmy, nie czekajmy na kolejne ofiary, kolejną może być każdy z nas.

  57. wilniuk mówi:

    Do Kmicic:
    Wszystko to prawda, co piszesz, tylko jeden z nas mówi o Pawle, drugi o Gawle.

  58. wilniuk mówi:

    Do Wit:
    W jednym z psalmów Dawidowych w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego są takie słowa (cytuję z pamięci, więc może niedokładnie):
    “Na lwa srogiego bez obawy siędziesz
    I na ogromnym smoku jeździć będziesz”
    Otóż myślę, że wielu z nas mniej by się bała tego lwa srogiego niż coś złego powiedzieć o Żydach.
    Tak więc przypuszczam, że wątpię, czy powyższy apel wzbudzi gorące zainteresowanie. Aż tacy odważni to Kresowiacy chyba nie są.

  59. Wit mówi:

    wilniuk
    zrobią, co zechcą. Dobrze, aby wiedzieli.

  60. krzysztof mówi:

    Mam w domu książkę Dariusza Ratajczaka pt. “Tematy niebezpieczne”. Dla autora jeden z tych tematów rzeczywiście okazał się bardzo niebezpieczny. W konsekwencji nawet śmiertelnie niebezpieczny. W tym szczególnie niebezpiecznym rozdziale książki (właściwie książeczki, bo opasła pozycja to nie jest) Ratajczak przedstawił sine ira et studio poglądy rewizjonistów holocaustu. Poglądy te, chociaż łatwe do obalenia, dla każdej osoby zainteresowanej historią i polityką są ciekawostką samą w sobie. Dlatego też nigdy nie rozumiałem, na jakiej podstawie Ratajczakowi przypięto łatkę “rewizjonisty holocaustu”, zaś irytowały mnie sankcje nałożone na tego młodego naukowca, w postaci relegowania z uczelni oraz uniemożliwienia wykonywania jakiejkolwiek pracy zgodnej z jego kwalifikacjami. To był zwyczajny lincz moralny !
    Teraz pozostaje do wyjaśnienia przyczyna jego śmierci. Wygląda na to, że mogła nastąpić w podobny sposób jak śmierć ks. Niedzielaka, ks. Suchowolca i ks. Zycha. Założyć oczywiście należy, że w przypadku Ratajczaka sprawcy reprezentowali inne środowska niż sprawcy tajemniczych zgonów wymienionych księży.

  61. wilniuk mówi:

    Czyli trochę racji z tym lwem srogim jednak jest?
    A może nie tylko trochę?
    Ogromnie mi żal Kornela Makuszyńskiego, który po wojnie został zaszczuty jako antysemita.
    Dziwne, kiedy Tuwim opowiadał i drukował mniej lub bardziej złośliwe kawały na tematy żydowskie, to były oceniane jako dowcipne szmoncesy. Makuszyńskiego prześladowano za to samo.
    Taki słoneczny, pogodny pisarz . Trudno przecenić znaczenie jego książek na kształtowanie osobowości nastolatków, bo uczył kochać świat i ludzi.

  62. tomasz mówi:

    do wilniuk: Wstaw sobie zamiast słowa “Żyd” słowo “Polak” i będziesz miał…. “Vorutę”. A potem się zastanów. 😉

  63. wilniuk mówi:

    Do tomasz:
    No widzisz, a jednak tego tematu nie można poruszać. Bo w podtekście Twojej wypowiedzi zarzucasz mi antysemityzm.
    Rzeczywiście, w Polsce dwa tematy są zakazane: żydowski i religijny.

  64. Melania mówi:

    do 26:
    To już chyba stało się tradycją,
    że wielu polityków litewskich musi
    być jakby z natury nastawiona antypolsko. Skłonni byli także współpracować z każdym wrogiem Polski. Takim też był Antanas Smetona. Brał dolary od bolszewików
    na wydawanie antypolskiej prasy.

  65. tomasz mówi:

    do wilniuk: Otóż nie. Zarzucam ci w podtekście, antypolonizm. 🙂
    Dlatego dałem właśnie taki przykład. Na Litwie Polacy są prawie tym samym co Żydzi w III Rzeszy.

    Nie są te tematy zakazane.
    Gdyby to ode mnie zależało to zakazana by była hipokryzja. 😉

  66. wilniuk mówi:

    Do tomasz:
    Antypolonizm??

  67. tomasz mówi:

    do wilniuk: Tak. No kurczę, pomyśl chwilę!

  68. wilniuk mówi:

    Do tomasz:
    Myślałem, myślałem i nic. Dłużej myśleć nie mam czasu, bo za chwilę zaczyna się Szkło Kontaktowe, moja codzienna obowiązkowa “lektura”

  69. tomasz mówi:

    do wilniuk:
    Dobra. To tłumaczę. Żydzi to mniejszość narodowa. I w Polsce i na Litwie.Kiedyś. Bo teraz to już bardziej wspomnienie. Twierdzenie że jakaś mniejszość narodowa jest przyczyną wszelkich nieszczęść danego kraju jest pożywką dla działań bardzo nieprzyjemnych. Twierdzenie przez jedną mniejszość narodową że inna mniejszość narodowa jest przyczyną wszelkich nieszczęść kraju jest ….głupie.Z punktu widzenia tej pierwszej mniejszości. W naszym przypadku – antypolskie. 🙂
    Domaganie się praw dla jednej miejszości narodowej i negowanie tych praw dla innej jest …hipokryzją.

    Czy teraz już bardziej jasno?

  70. wilniuk mówi:

    Do tomasz:
    Nie, wcale nie jest jasne i stanowczo sprzeciwiam się doszukiwania się jakiegokolwiek anty- w mojej wypowiedzi.Bo ich tam nie nie ma.
    Problem w tym, że ja wcale nie zarzucałem mniejszości żydowskiej, jakoby jest źródłem nieszczęść. Pisałem o jednym konkretnym losie jednego konkretnego człowieka – autora Koziołka Matołka. Na temat książki Ratajczaka nie wypowiadałem się, bo jej nie znam.
    Właśnie na tym polega niebezpieczeństwo poruszania tematyki żydowskiej, że każda wypowiedź jest nadinterpretowana.
    Nie wiem, czy wiesz, że poseł na Sejmas Emanuelis Zingeris w latach 90. podczas jakiejś uroczystości państwowej w Filharmonii wszedł na scenę, padł na kolana i prosił Litwinów o przebaczenie za krzywdy, które Żydzi wyrządzili Litwinom. To było coś w rodzaju apelu polskich biskupów “przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Tak więc nie wszystko jest czarno- białe.
    Rozumiem, że naród żydowski po tej strasznej zagładzie, która go dotknęła w czasie II wojny światowej stara się stłumić w zarodku wszelkie przejawy antysemityzmu, bo mogą być niebezpieczne.
    Ale trudno o zgodę, przyjaźń, wybaczenie, jeśli prawda MUSI leżeć tylko po jednej stronie.
    A jeśli chodzi o sytuację Żydów i Polaków pochodzenia żydowskiego w Polsce, to uważam, że ustawiczne pomawianie Polaków o antysemityzm jest niesprawiedliwe i krzywdzące. Gdyby tak było, nie byłoby tak wielu przedstawicieli tej mniejszości na wysokich stanowiskach w kulturze, polityce.
    Jestem ciekaw, czy ta moja wypowiedź zostanie odebrana jak jakaś “anty”, czy nie?

  71. tomasz mówi:

    do wilniuk:
    Czyli nic nie zrozumiałeś.
    A to: “Otóż myślę, że wielu z nas mniej by się bała tego lwa srogiego niż coś złego powiedzieć o Żydach.” Jest oczywiście wypowiedź neutralna. 🙂

    Jakie krzywdy Żydzi wyrządzili Litwinom?
    Jaka prawda jest obiektywna. Ta że Żydzi wywołali II WŚ???
    Nie wiem czy Polacy są ustawicznie pomawiani o antsemityzm. Wiem jednak ze kawały o Żydach są bardzo modne. Widzę co się rysuje na murach. Słyszę jak wyzywają się nawzajem kibice piłkarscy. Wiem też że w Poslce już prawie Żydów nie ma. Chętnie się jednak dowiem jak wielu z nich jest na wysokich stanowiskach w kulturze i polityce.

  72. elpopo mówi:

    A co dla ciebie znaczy słowo Żyd? W żydowskich zwiazkach wyznaniowych jest chyba w RP zarejestrowanych ok 5tys ludzi. Duża większość z nich czuje się Polakami wyznania mojżeszowego, a nie Żydami jako narodem. Jest też duża grupa Polaków pochodzenia żydowskiego. Tzn obecnie są chrześcijanami lub ateistami, ale ich przodkowie byli wyznania mojżeszowego. Pewnie dużo więcej w polityce czy polskiej kulturze jest tych drugich.

  73. wilniuk mówi:

    Do tomasz:
    Pytasz, jakie krzywdy?Spytaj przy okazji Zingerisa. To on przepraszał, nie ja.
    Ale oczywiście nie uwierzysz.
    Tomasz, na miłość boską nie wyolbrzymiaj znaczenia “modnych kawałów”.Humor żydowski jest świetny, mądry i bardzo życiowy, więc nic dziwnego, że cieszy się popularnością. A że niektóre dowcipy o Żydach są złośliwe i chamskie, to o Rosjanach czy Polakach też nie są lepsze.
    A o tym lwie srogim to jednak miałem rację. Już się robią z igły widły.Nawet o wywołaniu wojny piszesz…Już mi przyprawiłeś gębę antysemity. Właśnie z tego powodu ludzie boją się takich tematów.
    A co do tych wysokich stanowisk to oczywiście, pomyliłem się. Nie ma ani jednego ani w polityce, ani w kulturze.

  74. tomasz mówi:

    do wilniuk: Kolejny przykład “braku podtekstów”. Tomasz oczywiście nie uwierzy. 🙂

    Ja nie takie kawały miałem na myśli. Tylko takie typu “Ilu Żydów mieści się w dezodorancie”. Śmieszne nie?

    Masz rację ktoś tu faktycznie jest przewrażliwiony. To jesteś ty. Żadnej gęby ci nie przyprawiam ani nie uważam że to są twoje twierdzenia. To są stwierdzenia Ratajczaka z tą wojną.

    Mylić się jest rzeczą ludzką.

  75. Bronislaw mówi:

    a faktycznie co oznacza okupacija,jeden kraj zajmuie iny czy inaczej w międzynarodowym sensie,jakie rządy w okupacyjnym krju,okupantow czy satelitow ich,bo polityka propagandowa stara się užywac argumentow gdzie zawsze bieže za žywo ludzi i nie objasnia sensu,co do wywuzek bylo že zdawali inych a žeby bronic swoją dup.polakow wywozili bo byli polakami trzy klasy gimnazji i byl zamądry,co do braci lesnych to by postąpilby každy režim polityczny zajewszy dany teren,chwaly niema i terazniejszej wladzy na Litwie,jedni odbierali i drudzy to robią.

  76. reqonquista mówi:

  77. Jurgis mówi:

    ad mod-Litwa post 25
    Niestety nie
    “w Wilnie mieszkaly w wiekszosci zydzi mowiacy po polsku”

    Trochę inaczej:
    65,94 Polaków
    28,24 Żydów
    3.77 Rosjan
    0,80 Białorusinów
    0,73 Litwinów
    0,28 Niemców
    0,13 Karaimów
    0,10 Tatarów
    0,o1 innych

  78. Bronislaw mówi:

    mod-Litwa a komu przeszkodzily te 15 tys bieglych,kto ich wyprosil ze swoich terenow na zakladę,zadužo naczytalsia propagandy politycznej litewskiej,myslisz že jak litewska to i obiektywna,poprostu im wstyd przyznawac fakty wojene,bo jakby powiedzialy prawdę to ty sam by zdziwil a oni tego nie chcą,informacija lžy dziala w nacionalizmie ale nie w demokracji,a my w UE.to nakrutko szydlo wylezie jak by nie bronili lžywosc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.