6
Rynek nieruchomości powoli otrząsa się z kryzysu

Mimo iż władze kraju mówią, że kryzys się nie kończy i zapowiadają podwyżki podatków — rynek nieruchomości się ożywia Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewski rynek nieruchomości powoli przezwycięża kryzys gospodarczy. Analitycy agencji nieruchomości spodziewają się coraz lepszej koniunktury, a mieszkańcy kraju ponownie zaczynają ostrożnie przymierzać się do kupna mieszkań czy domów.

— Kiedy zaczęliśmy w Wilnie szukać sobie mieszkanie? W grudniu tego roku doszliśmy z żoną do wniosku, że cena mieszkań prawie na pewno się nie obniży, ale raczej wzrośnie, więc rozpoczęliśmy poszukiwania. Ponieważ nie mamy za wiele pieniędzy, szukaliśmy mieszkania w starszym bloku. Znaleźliśmy kilka wariantów: np. mieszkania w Grzegorzewie czy też w Žirmūnai. Ostatecznie jednak kupiliśmy na Naugarduko, nieopodal Domu Kultury Polskiej — powiedział nam Vitalijus Nikišovas. Mieszkanie, które kupiła jego rodzina, mimo iż znajduje się w wybudowanym w 60–70 latach bloku, jeszcze kilka lat temu było dla nich nieosiągalne. Cena tego trzypokojowego mieszkania na Naugarduko sięgała wówczas co najmniej 200 tysięcy litów.

— Wiem, że wielu ludzi mówi, że banki nie chcą udzielać kredytu. W naszym wypadku żadnego problemu ze strony bankowców nie było. Otrzymaliśmy pieniądze na kupno mieszkania w ciągu kilku dni. Co prawda, otrzymaliśmy, być może, dlatego, że natychmiast wpłaciliśmy połowę ceny mieszkania — zastanawiał się Nikišovas. Jak mówi mężczyzna, niska cena mieszkania, niestety, ma również pewien mankament — remont mieszkania uprzednio zamieszkanego przez emerytów w starym bloku będzie sporo kosztował.

Ale i tak, chociaż trzeba będzie mocno dołożyć do remontu nabyliśmy mieszkanie o wiele taniej niż ci, którzy kupowali przed dwoma laty — mówił Nikišovas.

O tym, że rynek nieruchomości na Litwie powoli zaczyna się ożywiać, powiedział nam również Saulius Vagonis, kierownik działu ds. szacowania i badań marketingowych agencji nieruchomości „OberHaus”.

— Obecnie na rynku nie zawiera się wielu transakcji, ale to nie z powodu kryzysu gospodarczego, ale dlatego, że mamy teraz okres letni. Prawdziwa stagnacja na rynku była zimą tego roku — powiedział „Kurierowi” Vagonis. Zdaniem rozmówcy, obecnie cena mieszkań pozostaje stabilna i prawie nie wykazuje żadnych tendencji zniżkowych, jak to było w ubiegłym roku. Indeks cen obliczany przez analityków agencji „OberHaus” na podstawie średniej ceny nieruchomości w pięciu największych miastach Litwy, jak mówi Vagonis, zmniejszył tego się miesiąca o 0,2 proc. Tymczasem jeszcze przed rokiem ten indeks tracił co najmniej 4–5 proc. w ciągu miesiąca, odzwierciedlając w ten sposób spadek cen na mieszkania.

— Mocne tąpnięcie cen na rynku nieruchomości, które nam przyniósł kryzys gospodarczy, mamy już raczej za sobą. Co prawda, wielu spośród naszych klientów, którzy obecnie są zainteresowani kupnem domu bądź mieszkania coraz częściej pytają nas o to, czy będą musieli płacić podatek od nieruchomości. A jeżeli będą musieli — to ile będzie wynosił — powiedział nam Vagonis. Zdaniem analityka, podobne niepokoje klientów są skutkiem ostatnio nagłośnionych planów rządu premiera Kubiliusa, który zakłada opodatkowanie mieszkań i budynków mieszkalnych.



ROSNĄ CENY MIESZKAŃ

Średnia cena sprzedanego mieszkania w Wilnie w drugim kwartale tego roku w porównaniu z pierwszym, według prowizorycznych danych, wzrosła około 3 proc., a w pozostałej części kraju — mniej więcej o 1 proc. Przeciętna cena metra kwadratowego mieszkania obecnie w całym kraju prawie się zrównała z poziomem odnotowanym jesienią 2009 r. Z danych statystycznych agencji nieruchomości Aruodas.lt wynika, że prawie 50 proc. mieszkań sprzedawanych w Wilnie są to mieszkania, które zbudowano po 2000 roku. Z kolei w Kownie i Kłajpedzie takie mieszkania stanowią około 15 proc. od ogółu wszystkich sprzedawanych w tych miastach mieszkań. Cena jednego metra kwadratowego mieszkania w nowym budownictwie w Wilnie waha się od 3500 do 4800 tys. litów. Z kolei cena za jeden metr kwadratowy w pozostałej części kraju wynosi od 1500 do 2500 tys. litów.

6 odpowiedzi to Rynek nieruchomości powoli otrząsa się z kryzysu

  1. Cenzor Carski Walter mówi:

    Przy takich zarobkach, ludzie nie muszą nawet umieć do takich sum LICZYĆ! Ceny były jawnie nadmuchiwane po to, by ludzie brali kredyty, chociaż realne ceny (za które uważam te z lat 90-tych) mieszkań w np. “szaraku” to około 30-40 tys Lt.

  2. RB mówi:

    I tak tanio w porównaniu z Polską…

  3. Dominik mówi:

    Mówienie o przezwyciężaniu kryzysu w sektorze budownictwa mieszkaniowego, to takie chciejstwo ludzi zajmujących się tym rynkiem.
    Pytanie jest podstawowe, kto ma kupować te mieszkania?, nawet na kredyt jeśli pracy nie ma, młodzi ludzie opuszczają Litwę, a emeryci mają swoje mniejsze czy większe mieszkania. Ja bym spodziewał się przy starzejącym się gwałtownie społeczeństwie stagnacji, a za kilka lat gwałtownego spadku cen mieszkań z powodu braku popytu.

  4. TADEUSZ mówi:

    Podane ceny mieszkań: 3500 – 4800 tys. litów są 1.000 razy zawyżone.
    Prawidłowe ceny to: 3.500 – 4.800 litów za 1 metr kwadratowy.

  5. Pomorze mówi:

    Litwini biegiem po kredyty i walczcie z kryzysem przez pompowanie nowego balona. I za 10 lat ten sam scenariusz.

  6. eldeko mówi:

    A w Polsce dalej mamy rekordowo niskie wyceny z których warto skorzystać, prawda? Nie sądzę, aby trwało to wiecznie, ale… wszystkiego można się spodziewać. Po aktualnych cenach hal Jartomu, szczególnie pod Wawą, można się spodziewać przede wszystkim przejęć, a czy do nich dojdzie… czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.