158
W Polsce będzie druga tura wyborów prezydenta

W drugiej turze się spotkają Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński Fot. „Fotorzepa”

W wyborach prezydenckich, które odbyły się w niedzielę w Polsce Bronisław Komorowski, kandydat Platformy Obywatelskiej prowadzi pięcioma punktami procentowymi przed Jarosławem Kaczyńskim, kandydatem Prawa i Sprawiedliwości — według jeszcze niekompletnych danych PKW.

W polskich wyborach prezydenckich w Wilnie Bronisław Komorowski uzyskał 195 głosów, Jarosław Kaczyński — 138, Grzegorz Napieralski — 41 głosów.

20 osób swój głos oddało na Janusza Korwin- Mikke. Pozostali kandydaci uzyskali mniej niż dziesięć głosów.

W siedzibie wydziału konsularnego ambasady polskiej w Wilnie, jedynym lokalem wyborczym na Litwie, głosowało 414 osób.

Państwowa Komisja Wyborcza wczoraj opublikowała dane wyników zebranych z 94,3 proc. obwodów wyborczych.

Bronisław Komorowski zdobył 41,22 procent głosów. Jarosław Kaczyński — 36,74 procent głosów. Na trzecim miejscu znalazł się Grzegorz Napieralski, który uzyskał 13,68 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 54,85 procent.

Jak Polacy zagłosują w II turze?

Według przeprowadzonego wczoraj po godz. 20 telefonicznego sondażu GfK Polonia dla „Rzeczpospolitej” kandydat PO otrzyma 54 proc. głosów, a szef PiS — 35 proc. Niezdecydowani — to 11 proc.

— I w życiu, i w piłce nożnej najważniejsze są dogrywki, mobilizujmy siły — zagrzewał zwolenników Komorowski.

Kaczyński twierdził:
— Kluczem do ostatecznego zwycięstwa jest przekonanie, że zwyciężyć można i trzeba.

— Obudziliśmy w Polakach wielką nadzieję, że razem można zmieniać Polskę na lepsze i że nie musi być podziału tylko na dwie partie polityczne — mówił Napieralski.

Teraz to jego elektorat może zdecydować o ostatecznych wynikach. — Jest języczkiem u wagi — mówi dr Anna Materska-Sosnowska. — Obaj kandydaci zabiegali o jego poparcie tuż po ogłoszeniu wyników.

Komorowski pogratulował Napieralskiemu wyniku i prognozował lepsze czasy dla polskiej lewicy. Z kolei Kaczyński dziękował kandydatowi SLD za zaproponowanie okrągłego stołu w sprawie służby zdrowia.


RESZTA PELETONU

Janusz Korwin-Mikke — 2,46 proc.
Waldemar Pawlak — 1,81 proc.
Andrzej Olechowski — 1,43 proc.
Marek Jurek — 1,04 proc.
Andrzej Lepper — 1,32 proc.
Bogusław Ziętek — 0,17 proc.
Kornel Morawiecki — 0,13 proc. głosów.

158 odpowiedzi to W Polsce będzie druga tura wyborów prezydenta

  1. Kmicic mówi:

    Niezależnie który z kandydatów wygra drugą turę, warto go zaprosić na Wileńszczyznę na spotkanie tylko(!) z liderami mniejszości polskiej.Z władzami LT w drugiej kolejności , w czasie kolejnej wizyty. Taki sygnał w preferencjach polskiej polityki dałby wiele do myślenia “litewskim obłudnikom”. Podstawowym „interesem” Polski na Litwie jest dbałość o swoich Rodaków, a nie umizgi ze skompromitowanymi politykami litewskimi.
    Jeżeli wolno mi coś doradzić polskim liderom.
    Świetną receptę na rozwiązanie polsko-litewskiego konfliktu dał Pan Olechowski. Zapytany przez jednego z naszych internautów- Maur: „w ciągu jakiego czasu należy doprowadzić do pełnej symetrii w sytuacji Polaków na LT i Litwinów w RP ?” odpowiedział , że natychmiast, NATYCHMIAST (zaakcentował). I wtedy problem przestanie istnieć, nie będzie podstaw do jakichkolwiek konfliktów. Polskie władze powinny wysłuchać tej bezcennej rady jednego z inicjatorów Traktatu RP-LT.
    Trzeba prosić , wymagać, błagać, żądać, a nie tylko “wysyłać sygnały” do polskich władz, które już “zamonitorowują się na śmierć”, a wynikow jakoś nie widać. Warto też się powoływać na polską opinię publiczną przychylną Naszej słusznej sprawie.

  2. Ja mówi:

    do Kmicic: niestety Olechowski dostał 1,4% głosów i może pożegnać się nie tylko z II turą, ale chyba nawet z polityką, przynajmniej tą wielką ( choć kto wie, wszystko jest możliwe ). W grze zostali Komorowski i Kaczyński i uważam, że warto ich zainteresować problemami litewskich Polaków jeszcze przez II turą. Wątpię, czy się uda, ale spróbować zawsze można.

  3. jeing mówi:

    Komorowski to ta sama kompania, co i Buzek, a będąc na Litwie przewodniczący Europarlamentu pokazał gdzie on nas (Polaków na Litwie) ma… Także od Komorowskiego nic nie musimy dobrego oczekiwać, gdyby chcieli się wykazać (PO), mogli to zrobić na poziomie rządowym bądź pan Buzekas (podobno mu zlitwinizowanie nazwiska nie przeszkadza;) ) mógłby zeskoczyć z “wysokiego stołku” i coś zrobić dla nas. Ale oni bardziej wolą Białoruś bo ona nie jest w UE i tam nie są przestrzegane prawa, a Litwa jest w UE i tu jest wszystko ok:)

  4. Anonymous mówi:

    Nie wiem po co Polsce potrzebny prezydent .Aby byc figurantem? Aby sie sprzeczac z premierem ?Aby pobierac pesje prezydecka ? Aby do Gruzji jezdzic i w nie swoje problemy sie wtracac?
    Byla szansa po pierwszych wolnych wyborach aby najlepszy system dla kraju znalesc.Francja byla negatywnym przykladem ze uklad prezydent -premier nie sprawdza sie . I ?Madry Polak przed szkoda ?

  5. czarek mówi:

    Nie wiem po co Polsce potrzebny prezydent .Aby byc figurantem? Aby sie sprzeczac z premierem ?Aby pobierac pesje prezydecka ? Aby do Gruzji jezdzic i w nie swoje problemy sie wtracac?
    Byla szansa po pierwszych wolnych wyborach aby najlepszy system dla kraju znalesc.Francja byla negatywnym przykladem ze uklad prezydent -premier nie sprawdza sie . I ?Madry Polak przed szkoda ?

  6. reqonquista mówi:

    natychmiast to powiedział Korwin!!!!

  7. Lutos mówi:

    Nie tylko Polacy na terenie RL mają problemy – zerknijcie proszę na http://www.zaolzie.org

  8. Duseika mówi:

    Polacy sami czasem są problemem (gdy np. piszą o bohaterstwie majora Lupaszki)…

  9. Kmicic mówi:

    Lutos 7:
    Na tegorocznym zjeżdzie MIDAS w Wilnie byli przedstawiciele Głosu Ludu z Zaolzia. Rozmawialiśmy, mają oczywiście problemy,w kontekście obowiązujących kryteriów w polityce mniejszościowej w UE. Ale o takich ” problemach ” Polacy na LT mogliby tylko pomarzyć. KW nie dostaje od władz litewskich ani centa (240 000 Polaków), Głos Ludu o czeskiego rządu bodajże 230 000 Euro ( 50 000 Polaków).W Czechach dwujęzyczne napisy nazw miejscowości i ulic oraz język pomocniczy są dozwolone( w praktyce) już przy obecności 10% Polaków.
    Zamalowywaczy polskich napisow poszukuje i karze czeska policja, a władze Republiki przepraszają za te akty wandalizmu itd. Oczywiście Polacy w Czechach mają o co walczyć, do Południowego Tyrolu Zaolzianom jeszcze daleko. A na Litwie, szkoda nawet mowić, to po prostu kpina w żywe oczy ze standardów europejskich, dno…

  10. Kmicic mówi:

    Duseika:
    Zdecydowanie za mało mówi się w Europie , w RP i na LT o hitlerowsko-litewskim ludobójstwie w Ponarach -litewskim Katyniu. O masowych mordach na cywilnej ludności ( w tym na dzieciach) litewskich oddziałów np. w Glinciszkach i Ejszyszkach. Na tablicach informacyjnych w tych miejscach niechlubnych w historii narodu i państwa litewskiego dochodzi do fałszowania historii. Ludobójcy sa jakimiś nieokreślonymi nazistami pomimo , że są znani historykom z imienia ,nazwiska i litewskiej tożsamości. Skoro Litwa w ciągu 20 lat niepodległości sama nie potrafiła się rozliczyć i przyznać do zbrodni, należy jej pomóc w pozbyciu się tej narodowej skazy na sumieniu.

  11. jeing mówi:

    @czarek (post5)
    Akurat Komorowski nigdzie nie będzie się wtrącał, będzie robił co mu każe Tusk, będzie podobnie jak w Rosji Putin górą, Miedźwiedź musi go słuchać jeżeli chce nadal być prezydentem 🙂

  12. Kmicic mówi:

    jeing 3:
    Masz rację, Białoruś jest wygodniejsza dla polskich polityków niż Litwa. I bardziej spektakularna i medialna. Na Litwie jeszcze nie biją i nie zamykają w areszcie. A to , że grabią ziemię, zamykają polskie szkoły, karzą grzywnami za dwujęzyczne napisy, to przecież “drobiazgi”. Tyle tylko , że do państw członkowskich należy stosować znacznie ostrzejsze kryteria niż do Białorusi czy Korei Północnej. W UE Litwa jest na samym końcu w polityce mniejszościowej. Tak jak np. Korea Północna wsród krajów ” pozacywilizacyjnych”.Żeby ruszyć polskich polityków należy jeszcze bardziej uświadomić i uaktywnić polską i polonijną opinię publiczną do obrony Rodaków znad Wilii. Polityka rządzi sie swoimi prawami, mało w niej bezinteresownych idei, liczy się wyborcza kalkulacja. I to powinniśmy maksymalnie wykorzystywać.
    Drodzy Internauci, do dzieła, organizujcie się,nagłaśniajcie toco się tutaj dzieje, wymagajcie od swoich polityków zajęcia bardzo stanowczego stanowiska w tej ogólnoeuropejskiej sprawie.

  13. Duseika mówi:

    Zgoda, Kmicic, ale w Ponarach wsriod ofiar byli tez i Litwini.

  14. krzysztof mówi:

    Dusika : A jacy konkretnie Litwini ? Ilu ich tam zamordowano ?
    A co do Łupaszki : Po wojnie walczył jeszcze na terenie Polski z komunistami. Podobnie jak wasz generał Żeimaitis.

  15. Kmicic mówi:

    Duseika 13 :
    A wiesz ilu Litwinów (komunistów)zginęło w Ponarach ? Kilkudziesięciu!- Przy 100 000 obywateli Rzeczypospolitej. Kilkadziesiąt razy więcej było litewskich oprawców niż litewskich ofiar w Ponarach.W Oświęcimiu też ginęli Niemcy komuniści. To wieloletnie milczenie wokół wspólpracy litewskiej armii z hitlerowcami należy już przerwać, czas na prawde. Ma to szczególne znaczenie teraz , kiedy wśród władz i historyków litewskich panuje tendencja fałszowania historii i oskarżania AK i Piłsudskiego o litewski genocyd. Pora, by obok ludobójstwa w Katyniu całyświat dowiedział się i potępił imiennie zbrodniarzy z Ponar, Glinciszek ,Ejszyszek itd.
    Może wtedy inaczej zacznie się podchodzić do popierania przez władze i sądy litewskie nacjonalistych demonstracji faszyzujących skinów.

  16. Kmicic mówi:

    Ja 2 :
    zajrzyj do rady, tam jest już projekt pisma do obu kandydatów.

  17. Bronislaw mówi:

    niewiem czy wybory mogą zmienic system polityczny,czy wybrany ma prawo,ja osobiscie na Litwie bylem raz za W.Tomaszewskiego,za sowietow musialem isc bo przychodzily i pytali dlaczego nie idę i moglem swoje argumenty wypowiedziec choc potem i bylem možliwe na czarnym spisku ale tak postępowalem gdzies z 1967r,w tej chwili ja myslę že nie ciekawi systemu politycznego dlaczego czlowiek nie idzie,bo wystarczy ile przyjdzie,nap na Litwie choc i 20procent,wszystko jedno wybory się odbyly,žadnego przewrotu systemu partyjnego nie odbędzie się w lepszą stronę,jest nie zmieny,jak i za sowietow,prawda že teraz 21 wiek i dzialanie systemu terazniejsze,nawoczesne,chytrejsze,więcej na spolecznosc psychologiczne dzialanie,oszukancze argumenty czasami logicznie nie možliwe do wypelnienia,niewiem jak w Polsce ale na Litwie tak widzę.

  18. krzysztof mówi:

    Warto przypomnieć cierpiącym na amnezję także o masakrze w Święcianach i okolicach, która miała miejsce w maju 1942. Otóż 19 maja 1942 sowiecki oddział partyzancki, dowodzony przez Fiodora Markowa, zastrzelił w zasadzce na szosie Święciany- Łyntupy niemieckiego Kreislandwirschafsfuehrera Becka oraz dwóch innych oficerów niemieckich. Hitlerowscy okupanci zarządzili wykonanie zemsty.
    Wykonawcami byli litewscy policjanci dowodzeni przez majora Jonasa Maciulaviciusa, komendanta litewskiej policji kryminalnej w Święcianach. Krwawej zemsty dokonano oczywiście na Polakach,
    a nie na komunistach.
    Najpierw zabito w mieszkaniach i na ulicach Starych Święcian około 200 ludzi, m.in. kierownika szkoły powszechnej Józefa Wójciaka, lekarza Miklaszewicza, nauczyciela seminarium nauczycielskiego i byłego burmistrza Święcian Sierocińskiego. W Nowych Święcianach zabito księdza Bolesława Bazewicza i księdza Jana Naumowicza.
    Jednocześnie policjanci litewscy aresztowali około 1000 Polaków z zawczasu przygotowanych list.
    Następnie we wsiach Wygoda i Kapturuny zastrzelono wszystkich mężczyzn. W masakrze tej oprócz policji litewskiej brała również udział litewska straż leśna.
    W późniejszym dochodzeniu sądowym ustalono, że funkcjonariusze wszystkich służb policyjnych i paramilitarnych ze Starych i Nowych Święcian oraz z Łyntup rozstrzelali 40 zidentyfikowanych z imienia i nazwiska Polaków z Nowych Święcian, 26 ze Starych Święcian, 9 osób mieszkających w pobliżu szosy Święciany – Łyntupy, 400 osób spędzonych do Łyntup, 40 osób w Sobolkach, 50 w Szudowcach, 20 w Kaznadziszkach oraz 40 w Hoduciszkach.
    Łącznie z rozstrzelanymi w oddalonych rejonach zginęło wówczas 1200 Polaków. Poza tym litewska załoga wileńskiego więzienia na Łukiszkach w odwet za zamach na życie Becka zamordowała 150 polskich więźniów.
    A oto nazwiska podżegaczy litewskich, którzy sporządzili zawczasu tajną listę ofiar : Karolis Cycenas – burmistrz Nowych Święcian ; Kukutis – starosta święciański; Januszkiewicz – szef litewskiej policji porządkowej; Puronas – szef miejscowej saugumy; dokto Rymas i ksiądz Budra – miejscowi aktywiści litewscy.

  19. Czesiek mówi:

    To już litewscy dostojnicy państwowi nie zarykują się ze śmiechu opowiadając sobie “dowcip”, że kandydat na Prezydenta RP B.Komorowski ma odzyskać w przyspieszonej procedurze majątek na Litwie należący przed wojną do jego rodziny.

  20. bobrowniczy mówi:

    @jeing, a jak TY chłopie sobie wyobrażasz zainteresowanie i opiekę nad mniejszoscia Polska przez prezydenta RP.On o swoich obywateli niedba a jedynie o swoje zaplecze partyjne dzieki któremu został wypromowany.Powinien wygrać Jarosław Wielki bo jest jeszcze jeden TU-154.

  21. Duseika mówi:

    Nie tylko komunistow,to bylirozni ludzie,są tam nawet zolnierze Plechavičiusa. Niestety, w II WS. litwinos wykorzystywali Niemcy, a Polakow- Rosjanie…(wspolne akcje np. Ostra Brama). Wiem, ze Lupaszko walczyl w Polsce przeciwko PRL, ale większosc litwinow wie tylko o Dubingach.

  22. bobrowniczy mówi:

    Duseika idzi ty do Ponar i zapal tam świeczke.Zanuda.

  23. Bodek mówi:

    Ja jednak a propos wyborów. Dużymi krokami zbliża się druga tura, dla mnie jednak wybory skończyły się w niedzielę, a 4 lipca mam wolne. Nie idę. Nie mam zamiaru kolejny raz wybierać mniejszego zła. Z resztą dla mnie to nie dużo mniejsze zło. Załózmy że zło p. Kaczyńskiego wynosi 1, to p. Komorowskiego wyniesie mi 0,8. Chciałbym wybrać prezydenta wybitnego, tzn. połączenie talentu, pracowitości i powiedzmy wizjonerstwa. Nie mam jednak w kim wybierać, p. Komorowski talentu nie ma żadnego, wizji też, a pracowitości może 50%. Całe rzesze Polaków mają podobne walory, jednak to za mało by być prezydentem. To podobnie jak w sporcie. Prawie każdy zdrowy człowiek może być dobry w jakiejś tam dziedzinie sportu jeśli włoży w to odpowiednią ilość pracy przez wiele lat treningu. By być wybitnym potrzebny jest jednak talent. Bo inaczej to zwykłe wyrobnictwo, w przypadku p. Komorowskiego – partyjne wyrobnictwo. P. Komorowski nie jest i nie będzie typem lidera. To nie PO jemu coś zawdzięcza, tylko odwrotnie. Został wyznaczony, ale nie był naturalnym kandydatem dlatego nie będzie nigdy niezależny. Człowiek bez charyzmy. Telewizyjny kandydat. Coś podobnie jak z średniej jakości mało potrzebnym produktem np. Calgon do pralek. Jeśli wsadzisz dużo w reklamę i go wystarczająco wiele razy w telewizji pokażesz to będzie się sprzedawał na jakimś tam poziomie, pomimo że nie ma zbyt wielu walorów. Załóżmy że poprę kogoś takiego. I potem będzie on powtarzał że został wybrany przez naród i że popiera go ileś tam milionów ludzi, a przecież większość wybierze go z braku laku i mniejszego zła. Taka moja subiektywna opinia.

  24. Zaciekawiony mówi:

    Duseika: No,no…i jak wyglądały te wspólne akcje np. Ostra Brama? Poproszę jaśniej to przedstawić.

  25. bobrowniczy mówi:

    Drogi @Bodku twoja wola-albo sie chce albo nie.Cała reszta twojej subiektywnej wypowiedzi to zwykłe dyrdymały.Polska to nie USA.To chyba wiesz.

  26. zozen mówi:

    tak a propos wyborów. Widziałem dziś w TV ciekawą mapkę z podziałem na województwa, gdzie wygrał Kaczyński (wschodnia część), a gdzie Komorowski (zachodnia). Czyli bardziej cywilizacyjnie rozwinięta część kraju, korzystająca z Internetu i banków jest za Komorowskim, a ta ze słabiej rozwiniętym Internetem i zakopująca oszczędności pod psią budą jest za Kaczyńskim.

  27. krzysztof mówi:

    Duseika : Wileńska akcja “Ostra Brama’ była częścia planu “Burza”, opracowanego przez Komendę Główną AK w Warszawie. Najważniejszym elementem planu “Burza” było Powstanie Warszawskie.
    Mam nadzieję, iż nie posuniesz się do stwierdzenia, że Powstanie Warszawskie było wspólna akcją militarną z Rosjanami.
    Ogólnie rzecz ujmując, walka z tym samym wrogiem nie musi jeszcze oznaczać współdziałania.
    Co do Łupaszki : Dobrze by było, gdyby Litwini znali cały jego życiorys. Wtedy mniej dziwiliby się temu, że wielu Polaków uważa go za bohatera. Zresztą na temat Powstania Warszawskiego też mogliby wiedzieć więcej.

  28. krzysztof mówi:

    Zozen : Sprawdź dane dotyczące stopnia wykształcenia, zwłaszcza ilości maturzystów na 1000 mieszkańców w poszczególnych województwach. Zdziwisz się zapewne niezmiernie, ale zwłaszcza w województwach południowowschodnich liczby te są największe w kraju. Tutaj nie tylko internet i banki mają znaczenie. Bardziej chodzi o tradycje. W Galicji była najdłuższa tradycja samorządności, bankowości spółdzielczej, swobód demokratycznych, rozwoju wyższych uczelni itp. To chłop galicyjski Wincenty Witos był pierwszym chłopskim premierem w Polsce.
    Zachodnia część kraju składa się natomiast w większości z tzw. Ziem Odzyskanych. Tam nadal brakuje zakorzenienia kulturowego, wspólnych tradycji. To są, moim zdaniem, główne wyznaczniki takich, a nie innych preferencji wyborczych.
    Zwróć uwagę na to, że postkomuniści tradycyjnie najwięcej głosów zdobywali w białoruskich ( prawosławnych) gminach województwa podlaskiego. Także Litwini z powiatu sejneńskiego nie są zwolennikami PiS. Z drugiej strony patrząc, najmniej głosów ( też już tradycyjnie) uzyskują Kaczyńscy w powiecie cieszyńskim, gdzie większość ludności stanowią protestanci ( w tym roku rekord na niekorzyść Kaczyńskiego padł w Wiśle. Podobnie było 5 lat temu). A jeszcze z innej strony patrząc Kaczyńscy wygrywają tradycyjnie w gminach kaszubskich, chociaż Kaszubi nie zamieszkują na terenach wschodnich, ale są od wieków zakorzenieni na Pomorzu.
    Reasumując, czynniki kulturowe (nawet typu wyznaniowego) mają największe znaczenie. Województwo warmińsko-mazurskie jest najbiedniejsze w całym kraju, ale mieszka tam ludność napływowa (nawet sporo Ukraińców) i wygrywa Komorowski.

  29. Bodek mówi:

    drogi Bobrowniczy: Trudno się odnieść do kogoś, kto całą wypowiedź kwituje jednym słowem dyrdymały. Widać brak argumentów.

  30. abc mówi:

    zozen
    Zwróć uwagę, że wśród przestępców (więzienia) wygrywa zdecydowanie – Komorowski

  31. zozen mówi:

    racja, czynniki kulturowe mają większe znaczenie. Ale zdziwił mnie tak wyraźny podział Polski na dwie części. Czytałem kiedyś, że analizując infrastrukturę drogową i kolejową widać dokładnie granice rozbiorów. Granice te są również widoczne w innych dziedzinach.

    a dla abc powiem, że wśród pacjentów szpitali psychiatrycznych zdecydowanie wygrywa Kaczyński.

  32. Bodek mówi:

    zozen: A ja Ci podam inną ciekawostkę. Sądząc z jednego z Twoich zwrotów jesteś z Podlaskiego albo okolic, prawda?

  33. Kmicic mówi:

    Duseika;
    zanim powiesz cokolwiek o Dubingach dokładnie zapoznaj się z Glinciszkami. To co wydarzyło się w Dubingach nigdy by nie zaistniało gdyby nie masakra ludności cywilnej w Glinciszkach przeprowadzona zwyjatkowym okrucieństwem przez oddziały litewskie. Oba wydarzenia zasługują na potępienie, ale pamiętajmy to co było pierwsze a nie odpowiedż na litewskie okrucieństwoco prawdopodopobnie ochroniło ludnośc polską przed litewskim wariantem wołyńskim.O kilkudziesieciu roztrzelanych Litwinach w Ponarach lepiej bys zmilczał, to nie Polacy mordowali litewskich profesorów i nie Polacy szczuli psami rozebrane do naga polskie harcerki , które umierały z okrzykiem “jeszcze Polska nie zginęła”. Z wyjątkowym upodobaniem ludobójstwa dokonywali litewscy ochotnicy ( w wielkiej liczbie) pochodzący z regularnej armii litewskiej. W Katyniu tez ginęli Rosjanie i Białorusini , co nie zmienia faktu , kto był prawdziwym mordercą.Świat musi dowiedziec się o zbrodni ponarskiej- hitlerowsko-litewskim Katyniu w podobny sposób jak dowiedział się o Oświecimiu i Katyniu. A kaci , również litewscy muszą zostać oficjalnie, imiennie potępieni. Tak będzie sprawiedliwie.
    Litwa musi przyznać się do wydatnego udziału zbrodni ponarskiej i nie może fałszować tych oczywistych faktów, jak to przez wiele lat robiły władze sowieckie w Katyniu. Niemcy przyznali się do swoich zbrodni, czas na Litwę.

  34. krzysztof mówi:

    Zozen : Publikowane w internecie wyniki ze szpitali psychiatrycznych ( tylko niektórych zresztą) pochodzą z wyborów parlamentarnych 2007, natomiast te dotyczące zakładów karnych dotyczą głosowania z 20 czerwca 2010. Nawiasem mówiąc wyniki w psychiatrykach zależały w dużej mierze od regionu, w jakim szpital się znajduje. Przykładowo, w szpitalu w Międzyrzeczu (lubuskie) wygrała PO, a w szpitalu w Świeciu ( kujawsko-pomorskie) LiD, czyli SLD.

  35. Lutos mówi:

    Panowie macie racje mówiąc o tym że podział terytorialny preferencji wyborczych odzwierciedla podział społeczno-kulturalny Polski. Kaczor wygrywa na terenach przedwojną należących do IIRP a więc tam gdzie nie było rzadnych migracji i przesiedleń (za wyjątkiem wielkopolski i górnego śląska – swoją drogą to bardzo ciekawe bo to tereny przed wojną będące bastionem endecji) a pan Kompromitowski na ziemiach odzyskanych gdzie nie ma zakorzenionej struktury rodzinno-społecznej (np najwięcej dzieci nieślubnych rodzi się w woj. lubuskim i zachodniopomorskim). Sceptycznie byłbym też nastawiony do lansowanej przez niektórych teorii o tym że wschodnia Polska jest biedna i zacofana – spójrzmy np na środkowe pomorze (koszalinskie, słupskie, okolice drawska pomorskiego, krajna) – na wsiach same bloki, pgry podczas kiedy na lubelszczyźnie czy podkarpaciu może “ciasna ale własna” własność prywatna, rodzinna na wsi. nie zapominajmy też że mazowieckie, podlaskie czy podkarpacie to na wsi i w małych miasteczkach czuć cały czas konserwatywny, katolicki i patriotyczny duch drobnej, a licznej tu zagrodowej szlachty (a raczej ludzi o takim rodowodzie jak by należało poprawnie powiedzieć).

  36. Lutos mówi:

    Do chorązego orszańskiego Kmicica: oj wiem doskonale jak na Litwie jest, nie tylko ze względu na to że jestem na tym forum z mniejszym lub większym natężeniem od jego powstanie ale również empirycznie że tak powiem sytuacje na Wileńszczyźnie monituje..Podałem link i ogólnie napomknąłem o zaolziu nie bez kozery – litwini nie są jakimś wyjątkiem np czesi też prowadzą politykę asymilacyjną ale w sposób bardziej europejski, cywilizacyjny i subtelny bo są narodem na wyższym (w aspekcie standardów nazwijm to mętnie-europejskich) poziomie cywilizacyjnym niż Litwini i nie mają żadnych chorych kompleksów czy urojonych lęków. Ale niezmienia to faktu że dbają o swoje interesy narodowe i prowadzą politykę bohemicentryczną, co akurat mnie nie dziwi. Swoją drogą czemu KW nie wymieni się banerem z serwisem społeczno-historycznym zaolzie.org???-pytanie do członków Rady i zybedeusza.
    Druga sprawa – martwi mnie potężna wiara (takie mam wrażenie) wielu forumowiczów w UE, rade europy, różne towarzystwa mędrców itp że są to mężowie opatrznościowi którzy zbawią dyskryminowaną polską mniejszość na litwie czy białorusi bądź ukrainie…Wiara w to że ue i używając kolejny raz pustego frazesu – Europa jest panaceum na wszelkie bolączki litewskich Polaków i ich wielkim przyjacielem oraz opiekunem a zarazem nauczycielem narodów wschodnioeuropejskich…opiekunowie i nauczyciele narodów? Hmm już to przerabialiśmy..ta wiara jest zgubna! W rzeczywistości jest tak jak w reklamie pewnego banku z m.kondratem: “to mamy za darmo co sami zrobimy”. Polityka polega na tym że trzeba piepszyć i się piepszy pełno pięknych słów, deklaracji, są też uśmiechy i uściski dłoni w blasku fleszy ale palcem się rusza tylko wtedy kiedy ma sie w tym jakiś własny partykularny interes. Monachium, zdrada aliantów w 39, w teheranie, jałcie czy poczdamie czegoś powinna nas moi mili nauczyć do cholery! Musimy swoje zwycięstwo upatrywać we własnych siłach i lkoalnych sojuszach – przede wszystkim mam tu na myśli inne mniejszości od Żydów począwszy na Rosjanach kończąc.

  37. Lutos mówi:

    Do szanownej forumowiczki Duseiki: powiedz mi proszę czemu Litwini tak nie lubią majora Łupaszki? Działał na wschodniej (obecnie białoruskiej) Wileńszczyźnie – tereny nad jeziorem Narocz, okolice Miadzioła, Postaw i Święcian, a podczas ataku na Dubinki w ogóle go nie było (ataku dokonały dwie kompanie z jego V brygady – majora podczas walki w ogóle tam nie było – taką informację uzyskałem od jego wojennej narzeczonej ksieżnej Lidii Lwow “Lali” której mam honor być znajomym w osbistej z nią rozmowie w cztery oczy o tej akcji bojowej)

  38. andrzej mówi:

    Panie Duseika , piszesz większość Litwinów wie tylko o Dubinkach , ale bieda w tym , że Litwini nic nie wiedzą o Glinciszkach , półprawdy , którymi karmicie swój naród są źródłem szowinizmu . Wasza prawda widoczna jest na budynku obok ulicy Subocz w Wilnie , tam napisane jest , że mordercami byli naziści i ich miejscowi pomagierzy (?). Ten , kto wymyślił taki tekst , wiedział , że nie da się zrzucić winy na Polaków , ale jest nadzieja , że kiedy przypomni się , że w owym czasie stanowili większość mieszkańców , to wnioski mogą nasunąć się same przez się .
    Twoja pozycja jest dziwna , przecież nikt nie twierdzi , że Polacy byli i są narodem idealnym , że nasi bohaterzy byli nieskazitelni . Na tle zbrodni popełnionych w czasie wojny przez formacje litewskie , major Łupaszko jest mniej winny , niż to próbujecie przedstawić , przecież to na prawdę można zakwalifikować jako działanie w afekcie , bo to najpierw Litwini wymordowali rodziny podwładnych majora . No i Polacy , ci , co wiedzą o Glinciszkach , w odróżnieniu od Litwinów , wiedzą i o Dubinkach . Te dwie miejscowości mogły by być obecnie symbolem wzajemnego wybaczenia , próbą budowania nowej przyszłości bez podobnych tragedii , ale ze strony litewskiej nadal jest nienawiść , zakłamanie po przez półprawdy . Przecież , to , czego obecnie domagają się Polacy nie jest skierowane przeciwko Litwie , wy ze swojej strony macie takich ludzi , jak Garšva , Songaila i pochody neonazistów .

  39. Krzychu mówi:

    Do Krzysztof, post 28:
    Nie do końca mogę się zgodzić z Twoją analizą. Bo np. Poznań i Wielkopolska (tzn. ta część, która do 1918 r. znajdowała się w zaborze pruskim) to nie są tzw. Ziemie Odzyskane! Co więcej, to są ziemie, na których kształtowała się polska państwowość. I tu także rozwinął się kult pracy organicznej, tradycja bankowości, spółek zarobkowych itp., czyli te rzeczy, które przypisujesz jedynie dawnej Galicji. I jest tu silne zakorzenienie kulturowe i wspólne tradycje, czasem nawet przejawiające się niechęcią dla mieszkańców innych dzielnic (co akurat jest, jak sądzę, zjawiskiem niepożądanym). A jednak różnice w rozłożeniu się głosów w wyborach są zasadnicze.

  40. bobrowniczy mówi:

    Drogi @Bodku mało mnie interesuje Twój wybór pomiędzy złem wiekszym a mniejszym.Twoja wypowiedż była iście agitatorska i propagandowa.Dlatego Ci napisałem- wybory są po to by człowiek użył rozumu i wolnej woli.W Twoim przypadku działa tylko rozum a to jest trochę mało jak na mozliwości człowieka “obywatelskiego”.

  41. cierp duszo... mówi:

    Mniejszosci narodowe w Polsce wszystkie za p.B.Komorowskim.

  42. Bodek mówi:

    Drogi Bobrowniczy: Tytuł tego artykułu brzmi “W Polsce będzie druga tura wyborów Prezydenta”. Dziwię się, że tu zajrzałeś, bo takich komentarzy jak mój – na pewno na temat – można się było spodziewać. Reagujesz jak bym co najmniej napisał do Ciebie list. A wypowiedź oczywiście że agitatorska: Ludzie, jak wam nie pasują obaj kandydaci, nie idźcie na miłość boską na wybory! Co do wolnej woli to bardzo ciekawa logika. Ktoś kto z wyboru nie idzie na wybory wg Ciebie nie używa wolnej woli. Logika inaczej.

  43. marek mówi:

    Doprawdy śmieszą mnie daleko idące sądy, typu na Komorowskiego głosuje rozwinięty zachód, a na Kaczyńskiego zacofany wschód.
    Ktoś, kto wierzy w tego typu mity, najprawdopodobniej nie ma pojęcia, jak naprawdę Polska wygląda. A wystarczy pojechać na taką niby zacofaną Lubelszczyznę, żeby się przekonać, że wieś podlubelska wygląda o wiele lepiej, niż wieś na ponoć rozwiniętym zachodzie, typu Województwo Zachodniopomorskie, czy Lubuskie.
    Jeśli już, to bliższa prawdy jest teza, że terytorialny rozkład preferencji następuje przede wszystkim, nie wg kryterium gospodarczego, ale stosunku do tradycyjnie pojmowanego polskiego patriotyzmu i polskiej religijności.
    Stąd faktycznie największe poparcie formacja typu PiS, kojarząca się z takim właśnie patriotyzmem i silną religijnością, otrzymuje tam, gdzie przywiązanie do tych wartości jest największe, bo ludność jest silnie zakorzeniona.
    Formacja typu PO a contrario otrzymuje poparcie, albo na terenach b. zaboru pruskiego, czy w dużych miastach, gdzie patriotyzm ma charakter pragmatyczny i procesy laicyzacyjne są bardziej posunięte, albo też na terenach zasiedlonych przez ludność słabo zakorzenioną, dodatkowo zdemoralizowaną przez b. PGR i inne wynalazki komunistyczne. Do tego dochodzi nadreprezentacja poparcia dla PO na terenach zamieszkałych przez mniejszości narodowe,czy religijne (Opolszczyzna, Hajnówka, Śląsk Cieszyński).
    A w ogóle prowadząc tego typu rozważania to warto zwrócić uwagę, że po obu stronach tej umownej linii podziału, każdy z najważniejszych kandydatów i tak uzyskał znaczące poparcie. Powyższe przeczy tezie o jakimś naprawdę dużym terytorialnym zróżnicowaniu poglądów. Mimo wszystko Polska jest jedna.

  44. Kmicic mówi:

    dla Wilna lepszy Kaczyński
    Zwycięstwo Bronisława Komorowskiego będzie zwycięstwem Polski współczesnej, ale dla Litwy nie byłoby to korzystne – piszą litewskie dzienniki.

    “Dla Litwy, oczywiście, korzystniejsze jest zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego” – twierdzi na łamach dziennika “Respublika” historyk z uniwersytetu w Szawlach Arunas Gumuliauskas.

    “Donald Tusk i Bronisław Komorowski oglądają się na Zachód. Uzgadniają swoje działania z Francją i Niemcami. Ich interesy są tam, a nie tu. Jeżeli zwyciężą liberałowie, będziemy jeszcze bardziej zablokowani. Jesteśmy prowincją, a będziemy jeszcze głębszą prowincją” – uważa litewski historyk.

    “Lietuvos Rytas” komentarzu przyznaje rację tym, którzy twierdzą, że niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem, stosunki polsko-litewskie w zasadzie nie ulegną zmianie. Odnotowuje jednak, że dla Litwy korzystniejsze jest zwycięstwo Kaczyńskiego. “Jeżeli zwycięży Bronisław Komorowski, urząd prezydenta Polski zacznie realizować politykę Donalda Tuska, a w tej (…) dla Litwy przewidziana jest mniej znacząca rola niż w polityce braci Kaczyńskich” – czytamy w gazecie.

    PAP

  45. bobrowniczy mówi:

    Drogi @Bodku ktoś to z wyboru nie idzie na wybory-tego wyboru nie dokonuje a więc ani wolna wola nie działa ani rozum.Jeśli nie chcesz dokonać żadnego wyboru to znaczy że nie potrafisz znaleść niczego u kandydatów co by cię satysfakcjonowało lub ciekawiło-ot np.jeden jest wysoki a drugi mały, jeden jest wredny a inny jowialny.

  46. bobrowniczy mówi:

    Drogi @marku podział Polski na A i B jest faktem i ma swe podłoże w procesach socjologicznych jakie zaszły po II wojnie światowej.Na terenach Polski A ludność się wymieszała natomiast w B pozostała na tym samym poziomie akulturacji,adaptacji,integracji.Pamietam jak bedąc w wojsku chłopcy z terenów Polski B opowiadali że podróż do wojska to ich pierwsze tak duze wyzwanie.Teraz to co innego-internet,telewizja-świat bez granic ale mentalność tak szybko się nie zmienia.

  47. krzysztof mówi:

    Krzychu : Zgadzam się z tym, że Wielkopolska ma tradycje samorządności gospodarczej oraz głęboko zakorzenioną ludność.
    Poznaniaków cechuje duży pragmatyzm, przejęty od Prusaków.
    Pragmatyzm ten powodował m.in. to, że po wojnie bardzo słabe było tam antykomunistyczne podziemie zbrojne, a w latach 1980-81 stosunkowo słaba “Solidarność”. Jedynie Czerwiec 56 upamiętnił się znacząco jako antykomunistyczny zryw ludności. Dopowiem też, że w okresie okupacji nie było tam warunków do działania AK, w związku z czym tradycje Państwa podziemnego są w Wielkopolsce mikre.
    Przed wojną natomiast w Wielkopolsce rzeczywiście dominowali endecy, ale z drugiej strony połowa miejscowych inteligentów ( a może i więcej) pochodziła z innych dzielnic, gdyż tutaj na miejscu do roku 1920 nie istniała żadna polska wyższa uczelnia, a gimnazja też nie były polskojęzyczne.
    To wszystko razem wzięte spowodowało większy dystans do idei niepodległościowych niż w innych dzielnicach Polski, a tym samym silniejszy kosmopolityzm.

  48. Krzychu mówi:

    @krzysztof:
    W większości się z Tobą zgodzę, ale NIGDY z tym, że w Wielkopolsce był “większy dystans do idei niepodległościowych niż w innych dzielnicach Polski”. Bo jak tłumaczyć ZWYCIĘSKIE Powstanie Wielkopolskie? Stosunek był podobny, jak i w innych dzielnicach polskich, tylko metody wybrano inne: najpierw legalne działania w ramach państwa prawa (a Cesarstwo Niemieckie wbrew pozorom takim było), a powstanie dopiero wtedy, kiedy była bardzo duża szansa na wygraną, przy jak najmniejszym rozlewie krwi polskiej.
    Sorry za offtop 🙂
    Pozdrowienia dla drogich Wilniuków z miasta, gdzie się o Wilnie choć trochę pamięta, tzn. z Pyrogrodu albo krainy podziemnej pomarańczy czyli z Poznania 🙂

  49. krzysztof mówi:

    Krzychu : Wszystkie dywagacje na takie tematy z natury rzeczy muszą zawierać pewne uproszczenia. Życie społeczne w swoich różnorodnych przejawach jest tak bogate, że z łatwością można wyszukać fakty przeczące generalnie zarysowanym tezom.
    Mnie chodziło o wydarzenia nieco późniejsze niż Powstanie Wielkopolskie, gdyż one mają relatywnie większy wpływ na mentalność dzisiejszych pokoleń.
    Co do tego zwycięskiego powstania : Na ocenie ruchów niepodległościowych w poszczególnych dzielnicach Polski nadal w dużym stopniu wywiera piętno historiografia z czasów PRL.
    Otóż zwycięskie było wówczas także powstanie Orląt Lwowskich, powodzeniem zakończyła się wileńska eskapada Żeligowskiego, wojna polsko-ukraińska z przełomu 1918-1919, a przede wszystkim wojna polsko-bolszewicka. Tamte zwycięskie boje Polaków w okresie PRL były konsekwentnie wypierane ze świadomości narodowej. Koniec końców powstała iluzja, że tylko Poznaniacy potrafili wygrać batalię narodowowyzwoleńczą. Pragnę jednak przypomnieć, że Powstaniem Wielkopolskim dowodzili ( nie licząc pierwszego, krótkotrwałego dowódcy, kapitana Taczaka) oficerowie skierowani przez rząd warszawski z innych dzielnic Polski.
    Co do tego legalizmu zaś, to warto dopowiedzieć, że Galicja miała jednak bardzo szeroką autonomię. Funkcjonował Sejm Galicyjski i Wydział Krajowy, działały polskie uniwersytety (nie mówiąc już o polskich szkołach niższego szczebla), język polski był językiem urzędowym. W Krakowie można było urządzać wspaniałe uroczystości na 500-lecie Grunwaldu, łącznie z wystawieniem pięknego pomnika poświęconemu tej wiktorii. Wiele innych podobnych spraw można by wymienić.
    Proszę też wziąć pod uwagę czyn legionowy ( tutaj znowu daje znać o sobie negatywna rola sposobu nauczania historii w PRL). Tylko w Austrii były warunki polityczne na utworzenie ochotniczych POLSKICH oddziałów zbrojnych. Ochotnicy pochodzili z Galicji i z Kongresówki. W roku 1918 wywoływanie powstań zbrojnych w tych dzielnicach nie było potrzebne. Zaborcy ustąpili bowiem dobrowolnie.
    Reasumując, niczego Poznaniakom nie odmawiam, ale też nie podzielam poglądu, jakoby tylko oni potrafili racjonalnie i skutecznie walczyć o niepodległość.

  50. Bodek mówi:

    Ja w kwestii formalnej. Co wy ciągle z tą Galicją? Nie lepiej zabór austriacki?

  51. marek mówi:

    Bodek
    Bo to nie był zwykły zabór.

  52. Ja mówi:

    do Krzysztof: wojna polsko-bolszewicka i wojna polsko-ukraińska, to były regularne działania wojenne prowadzone przez niepodległe państwa, a nie powstańcze walki narodowowyzwoleńcze. “Bunt Żeligowskiego” też nie pasuje za bardzo do kategorii “powstanie”. Przecież nikt nie kwestionuje tego, że odnieśliśmy wielkie zwycięstwo w wojnie z bolszewikami, ale nie zmienia to przecież faktu, że powstanie wielkopolskie było jedynym w historii Polski powstaniem, które odniosło definitywny i bezdyskusyjny sukces.

  53. Krzychu mówi:

    @Krzysztof:
    OK, masz rację, ale ja nigdzie nie pisałem, że Powstanie Wielkopolskie to było JEDYNE zwycięskie powstanie, tylko że było zwycięskie i że dowodzi to, iż idea niepodległościowa w Poznańskiem była żywa. Taka drobna różnica 🙂 A do zwycięskich powstań przez Ciebie wymienionych trzeba by jeszcze dołączyć powstanie też w Poznaniu w 1806 r. Podobnież nie pisałem, że tylko Poznaniacy “potrafili racjonalnie i skutecznie walczyć o niepodległość”.
    I przy okazji – podkreślasz negatywną rolę nauczania historii w PRL. To wszystko prawda, ale nie ma chyba wśród nas już tych, którzy uczyli się historii w II RP…
    Pozdrawiam Ciebie i gościnnych Wilniuków, na których stronie można prowadzić tę dyskusję 🙂

  54. gość21 mówi:

    Kaczyński wygrywa tam, gdzie kościół watykański z toruńskim radiem bezdzietnego ojca mają największe wpływy. Głosuje na niego przede wszystkim elektorat wiejski i ludzie z wykształceniem podstawowym, dla których wyrocznią jest ksiądz dobrodziej.
    Na Komorowskiego głosuje przede wszystkim inteligencja i zachodnia część Polski, w której wpływy kościoła reprezentującego interesy obcego państwa są mniejsze, bo ludzie mają swój rozum i szersze kontakty z Zachodem.
    Trzeba jeszcze dodać, że stosunkowo wysokie poparcie w I turze zawdzięcza Kaczyński telewizji i radiu państwowemu ( są w rękach PIS) oraz totalnej agitacji w kościołach.
    Tak naprawdę to w tych wyborach głosujemy albo za Polską wyznaniową Kaczyńskiego, albo za Polską nowoczesną i proeuropejską Komorowskiego.
    Ja głosowałem na Komorowskiego, bo jest on za in-vitro, Kartą Praw Podstawowych UE (torpedowaną przez kościół) oraz parytetem kobiet w wyborach.

  55. krzysztof mówi:

    Ja : Mnie chodziło o skuteczne wysiłki militarne w celu odzyskania niepodległości. Mniej ważne jest to, czy są to akurat powstania, czy też regularne wojny. Podkreślę raz jeszcze, że nie wszędzie była konieczność uciekania się do wywoływania powstań. W każdym razie w latach 1918-1921 były trzy zwycięskie powstania : Wielkopolskie, Orląt Lwowskich oraz III Śląskie. W zasadzie można jeszcze dorzucić Powstanie Sejneńskie.

  56. krzysztof mówi:

    Krzychu : Klęską natomiast zakończyło się wielkopolskie powstanie Mierosławskiego z roku 1846.

  57. krzysztof mówi:

    Gość 21 : Tak a propos “bezdzietnego ojca” : Komorowski ma pięcioro dzieci i rekordzistą w gronie prezydentów RP i tak nie zostanie. Pobił go Wałęsa, nie wiem czy najlepszy prezydent. Ogólnie zaś w gronie władców Polski palma pierszeństwa zdecydowanie należy do Augusta II Wettina. Źródła mówią, że spłodził 365 dzieci. Królem był zdecydowanie najgorszym w historii Polski.

  58. Lady Chapel mówi:

    Polsce niepotrzebny jest prezydent. W Polsce Krolowa jest Niepokalana Najswietsza Maryje zawsze dziewica(?) a krolem – Jezus Chrystus. Ich ziemskim posrednikiem natomiast jest Ojciec Rydzyk i jego Radio Maryja.

  59. krzysztof mówi:

    No i tak jak w poscie 58 wygląda głupawa propaganda antyklerykalna. Ktoś tu chyba ma obsesję ?

  60. agnostyk mówi:

    Szanowna Lady Chapel ma rację. Nie rozumiem tylko, jak można urodzić dziecko i pozostać dziewicą? Może ktoś mi to wyjaśni.

  61. krzysztof mówi:

    Do 60 : Tego też nie rozumiem. Jest to raczej niemożliwe. Powyższe nie oznacza jednak wcale, że Lady Chapel ma rację w kwestii ustroju konstytucyjnego RP. Powiem więcej : Z całą pewnością racji nie ma. Uprawia jedynie demagogię.

  62. Jak? mówi:

    agnostyk: Jak to się stało że szukając takiej wiedzy przywiało cię na ten portal i ten artykuł? A tu nie bezpłatne informatorium teologiczne. Szukaj dalej. Dla wiedzy warto się trochę wysilić.

  63. Bury mówi:

    @ krzysztof & zozen

    Racja krzysztof (28). W podobny sposób staram się to tłumaczyć niektórych od wielu lat. Po wyborach 2007 zadałem sobie nawet trud przeanalizowania wyników w rozbiciu na powiaty i gminy. Niestety płytkość przeważnie bierze górę.


    Tak zoznen. W Lublinie, Białymstoku, Rzeszowie* nie ma banków 🙂

    *Swoja drogą Rzeszów to nie Polska wschodnia, lecz południowa (Galicja). Ale to już zdaje się przekracza możliwości intelektulane polskich dziennikarzy, komentatorów politycznych itp.

  64. Bury mówi:

    marek 43

    “A wystarczy pojechać na taką niby zacofaną Lubelszczyznę, żeby się przekonać, że wieś podlubelska wygląda o wiele lepiej, niż wieś na ponoć rozwiniętym zachodzie, typu województwo zachodniopomorskie czy lubuskie.”


    Racja marek. Głupcy, których boli samodzielne myślenie, albo którzy nigdy w życiu nigdzie nie byli, dają się łapać na takie me(r)dialne brednie.

    Z drugiej strony komuś bardzo zależy na dzieleniu Polaków, a cóż w końcu prostsze jak czynić ten podział wedle takich prostackich (i sztucznie kreowanych) kryteriów?

  65. Lech mówi:

    Do gosc 21!Na kogo ty glosowales ,to nas nie obchodzi wcale.Swoje glupie rozwazania mozesz wciskac tym, co swego zdania nie maja.Wilenszczyzna byla i bedzie katolicka!To dla takich jak ty zrobil sie problem invitro najwazniejszy.Kochana POLSKO,masz szanse wyzwolic sie od obludy,ale czy wykorzystasz te mozliwosc?

  66. gość21 mówi:

    Polska tak naprawdę wyzwoli się od oceanu obłudy dopiero wtedy, kiedy przestanie być kolonią watykańską (Proszę wprowadzić w internecie hasło “Papieże przeciwko Polsce”). Mam nadzieję, że w dniu 4 lipca 2010 zostanie poczyniony poważny krok w tym kierunku.

  67. Polak ze Śląska mówi:

    Przed chwilą był fajny wywiad na TVN.Jakis znany gościu wojskowy tak pojechał po rządzie Tuska ,że szok.Walił jak w bęben o tym,co Tusk zawalił w związku z Afganistanem.Tak walił,że redaktor z TVN-u zamknął mu facjatę nie dając dojść do słowa,zmieniając i zbaczając z tematu,a gdy tamten nie ustępował szybciutko kończąc program.To takie budujące widzieć TVN-jedyną apolityczną telewizję w akcji.Widać mieli już dość.A facet się nie krępował,wysmiał nawet te Embraery(które w końcu kupiono oficjalnie dzięki temu,że Kaczyński zginął,ci co wzięli za to w łapę muszą go błogosławić,bo tyle lat robiono wszystko żeby je kupić na lewo,ale nikt nie chciał za kogo0ś iść siedzieć).Facet walnął wprost,że te samoloty to wstyd i Polska stała się pośmiewiskiem.Bo w drodze do Afganistanu DWA RAZY musiały lądować.DWA RAZY do Afganistanu,do Iraku pewnie byłyby ze 4.A do USA z osiem.Jezu,jak mi wstyd było jako Polakowi gdy to usłyszałem.Tragizm.To tak jakby prezydent Polski do USA leciał śmigłowcem.Ale nie zdążył wygarnąć wszystkiego,bo mu zatkali gębę.I czego TVN sie boi,przecież Komorowski i tak wygra choćby nic nie zrobił.Dostanie cały elektorat Napieralskiego,który po prostu nie ma wyboru.Na Kaczyńskiego nie zagłosują,mają już dość afer,rozwalania wywiadu,haków(bo Kaczyński uczciwie walczyć nie umie,nie nauczono go tego w domu,mając do wyboru czysty argument np. że rząd Tuska autostrad nie wybudował,woli argument w stylu dziadka z Wehrmachtu).Komorowski wygra nic nie robiąc tylko siedząc na tyłku.Jeden zły i drugi zły.A innej opcji brak.Mozna nie iść wcale,ale to nie wyjście.Nie wiem czemu sie to nazywa wyborami,skoro de facto nie ma wyboru i nigdy go nie było.Nawet gdyby w Polsce był człowiek który gdyby został wybrany byłby najswpanialszym prezydentem w historii Polski,to nim nie zostanie bo go nikt nie zna i nie ma kasy.Polska polityka to kółko różańcowe i wzajemnej adoracji.Od 20 lat ci sami ludzie.Czasem dojdą jacys młodsi ale generalnie najwięcej ma do powiedzenia generacja z 1989roku.Jak sie wtedy nie wybiłes jestes nikim.

  68. Żemutines Silesijas mówi:

    Poloku ze Śląska ale fanzolisz.Idż se lepiej przewietrzyć galoty.

  69. Kmicic mówi:

    Niezależnie od preferencji wyborczych:
    Przedwyborczy apel z Cieszyna niedziela, 13 czerwca 2010 13:12 tl

    Poniżej przedstawiamy apel skierowany do portali polsko-polonijnych oraz polskich użytkowników internetu z prośbą o rozpowszechnienie tego tekstu.

    RODACY!

    Setki tysięcy Polaków, żyjących poza Krajem na skutek przenoszenia granic, są do dnia dzisiejszego pozbawione prawa do ochrony tożsamości narodowej i bezlitośnie poddane presji wynarodowienia. Ich narodowy los jest w Waszych rękach.

    Od przełomowych dni w r. 1989 wszelkie apele o zapewnienie im bytu narodowego na podstawie obowiązujących konwencji międzynarodowych, kierowane w naszym kraju do postkomunistów, względnie do liberałów, napotykają na mur obojętności. Wystarczy tytułem przykładu przypomnieć słynne NIE, NIE, NIE premiera Donalda Tuska z Platformy Obywatelskiej w r. 2007 w odpowiedzi na prośbę o wstawiennictwo u władz czeskich dla odzyskania zagrabionego po wojnie, w r. 1945, mienia Polaków zaolziańskich. Równocześnie pamiętamy, że dr. Jarosław Kaczyński jako premier nie zawahał się poprzeć swoim pismem do premiera Czech starania Zaolzian o wstrzymanie nieuzasadnionej likwidacji polskiej szkoły w Trzyńcu Na Tarasie (RC).

    Polacy w krajach ościennych są bezbronni. Zwycięstwo opcji narodowej w obecnych wyborach prezydenckich, w ich drugiej turze, t. j. wybór Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP, stwarza nowe możliwości w ochronie naszych Rodaków poza granicami Kraju.

    Tak, powtarzamy – ich los jest w Waszych rękach. Nie pozbawiajcie ich szans. Apelujemy do serc wszystkich Polaków z ogromnej rzeszy 45 % wyborców, którzy nie uczestniczyli w pierwszej turze wyborów prezydenckich a którym nieobojętna jest sprawa narodowa: dajcie im nadzieję na narodowe przetrwanie. Nawiązujemy w ten sposób do poprzedniego apelu Polonijnego Komitetu Poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego z 8 maja 2010, opublikowanego na naszej stronie http://www.zaolzie.org z serdeczną prośbą o wyrażenie SOLIDARNOŚCI z naszymi braćmi, którzy wbrew własnej woli znaleźli się poza Krajem Ojczystym.

    Z tysiącdwustuletniego Cieszyna, dnia 23 czerwca 2010,

    za Redakcję Polskiego Biuletynu Informacyjnego-Zaolzie –
    Alicja Sęk,
    Piotr Szczuka,
    Jan Leśny
    Głos Ludu

    Polskie kresy.info

  70. krzysztof mówi:

    Gość 21 : A czy wyjdzie kiedyś książka pt. “Komuniści przeciw Polsce” , albo “Władcy Rosji przeciw Polsce”, względnie “Władcy Niemiec przeciw Polsce” ?
    P.S. Jeśli uważasz, że Komorowski będzie występował przeciwko Watykanowi, to jesteś wyjątkowo naiwnym człowiekiem.

  71. Mikołaj mówi:

    Jest wiele książek opisujących zbrodnie popełnianie na narodzie polskim przez komunistów i faszystów . Ale jest bardzo mało książek opisujących działalność kleru rzymskiego przeciwko Polsce . Mieszkam na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych i skandalem jest fakt, że do roku 1970 Watykan nie uznawał zachodniej granicy Polski, a miejscowości z tych terenów w dokumentach papieskich figurowały jako niemieckie.
    Na szczęście ani komuniści, ani faszyści już tu nie rządzą. A funkcjonariusze Watykanu od ponad 1000 lat są tu obecni i rządzą w sposób jawny albo mniej lub bardziej tajny (Opus Dei, Legion Chrystusa, ruch Focolari).
    Komorowski zgadzając się na 3 warunki Napieralskiego sprzeciwia się otwarcie stanowisku kościoła, o czym dzisiaj o 13 mówił swoim archaicznym językiem w Radiu Maryja jakiś biskup.

  72. wilniuk mówi:

    Zagadka literacka. Który z naszych Wielkich tak pisał: “O Polsko (…) twa zguba w Rzymie. Tam są legiony zdradliwe robactwa”?

  73. Polak ze Śląska mówi:

    Do 68
    Brawo,szybko ci zajęło sklecenie tego zdania.Google zapewne pomogło.Ja tylko powiem ,ze jesteś płytki jak kałuża w lecie.I skoro juz na tej cudownej ziemi litewskiej siedzisz to zrób nam ten niewątpliwy zaszczyt i tu nie wracaj.Nie zgadzasz się -ok,ale nie szanujesz zdania innych.Tam ci będzie dobrze.Tam to norma i obowiązek.

  74. zozen mówi:

    jakoś nie wierzę, że Jarek K. pomoże Polakom na Litwie. Jakiś życzliwy szepnie mu, że to sami komuniści, bo chcieli w ZSRR zostać i nawet autonomię w tym celu powołali.
    Tak więc każdy przyjeżdzający do prezydenta JK Z Wilna będzie gruntownie prześwietlany, czy aby nie szpieg z KGB albo inny komunista.
    A poza tym mamy doświadczenia z prezydentury LK (czyli w sumie samego JK) – nowych możliwości w obronie Rodaków za granicą nie było.

  75. zozen mówi:

    No i chciałbym dodać, że TVPis asekuruje się i w ogóle nie zaprasza gości, co by mogli coś złego powiedzieć o LK czy JK.

  76. gość mówi:

    A o tej zgubie z ciekawej zagadki literackiej wilniuka można poczytać na stronie
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,824

  77. wilniuk mówi:

    Rozwiązanie zagadki literackiej. Cytat pochodzi z V pieśni poematu “Beniowski” Juliusza Słowackiego.

  78. Bury mówi:

    Dzięki Rzymowi (katolicyzmowi) przetrwaliśmy obie nawałnice: protestanckich Prus i prawosławnej Rosji.

  79. Amigo mówi:

    “Nie jestem już żaden smarkacz,
    Łeb mam pokryty siwizną.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!
    Niejeden ciężar na barkach
    Dźwigałem, znosiłem trudy.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo dość mam kłamstw i obłudy.
    Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
    Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo w żadną zmianę nie wierzę.
    Skąd wiem, że wybór niedobry?
    Nie wierzę w zmiany oblicza,
    Bo nie chcę powrotu Ziobry
    I teczek Macierewicza.
    Bo nie chcę mieć Prezydenta,
    Co straszy gejem i Żydem,
    Co w każdym widzi agenta,
    I może zaszczuć jak Blidę.
    Na Jarka nie oddam głosu
    Za czasy, gdy był premierem,
    Za ten upadek etosu,
    I koalicję z Lepperem.
    Za to, co wciska ludowi,
    Na co pozwala i sprzyja,
    Za to, co pisze Sakowicz
    I głosi Radio Maryja.
    Za sieć podsłuchów i haków,
    Wydanie walki elitom,
    Za to, że skłócił Rodaków,
    Za IV Rzeczpospolitą.
    Dziś w duszy mej zakamarkach
    Odkrywam decyzji sedno:
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo nie jest mi wszystko jedno.
    Wybaczcie drwinę i sarkazm,
    Odporność z wiekiem się zmniejsza.
    Nie zagłosuję na Jarka,
    Bo Polska jest najważniejsza!”

  80. wilniuk mówi:

    Do Amigo:

    Dobre! Bardzo dobre!

  81. Amigo mówi:

    Krąży op polskich forach, też mi się spodobało 🙂

  82. Amigo mówi:

    O, może jeszcze jeden 🙂

    “Słońce rozjaśnia chmury,
    budzi się dzień radosny,
    Nawet w ponurą jesień,
    teraz poczuję smak wiosny.

    Z domu wychodząc widzę
    uśmiech na każdej twarzy,
    Stało się coś ważnego,
    coś, o czym każdy marzył.

    Idąc ulicą widzę,
    że wszyscy są tacy sami,
    nie ma już więcej ludzi
    z trochę dłuższymi nosami,

    Nie ma już czarnych twarzy,
    żółci zniknęli, basta!
    Biało-czerwona Warszawa i
    biało-czerwone Trójmiasto!

    Tuż przy deptaku siedzą
    dzieci niemieckich żebraków,
    rzuca im drobne Wrocław,
    rzuca okruchy Kraków.

    Kraj się rozrasta, krzepnie ,
    szerzą się nasze granice:
    dużo dalej za Szczecin,
    dalej za Katowice.

    Skręcam w ulicę boczną,
    a tam, niech będzie jej chwała,
    Nasza wspaniała młodzież
    linczuje w rowie pedała.

    Na ustach kolejna wiadomość,
    jak łyk powietrza świeży:
    … był to rosyjski samolot
    i nikt (na szczęście) nie przeżył.

    Radio krzyczy radośnie,
    i znowu dech w piersi zapiera,
    polscy piłkarze mistrzami
    i to dwanaście do zera…!

    Nagle okrutny budzik
    wyrwał mnie z tego wszystkiego,
    Wstaję, idę głosować,
    wiadomo, na Kaczyńskiego!”

  83. Żemutines Silesijas mówi:

    Poloku ze Śląska jo nie pisza do ciebia z Lithauen.Jo pisza do Ciebia z Polski ze Śląska tego Dolnego co leży za Opolem.I dziwia sie ze takiś nie kumaty.

  84. wilniuk mówi:

    Do 83:
    A czemu to Śląsk tak się szpetnie u Ciebie nazywa? Powiadasz, że piszesz z Polski? To jakaś demonstracja?

  85. Bury mówi:

    W razie potrzeby, (PZ)PO gotowa jest utopić wilniuków w szklance wody.

  86. Czesiek mówi:

    Bury (85)
    Czy jest taka potrzeba?, wątpię. Spójrz i posłuchaj opinii zwykłego zjadacza chleba w Polsce na temat polityki Litwy, to równia pochyła, osobiście na miejscu władz LR martwiłbym się, czy PO nie zamknie granicy w odpowiedzi na dyskryminację Polaków na Litwie.

  87. krzysztof mówi:

    Mikołaj (71): Zbrodnie faszystów i komunistów wobec narodu polskiego są niepodważalne. Zginęły przez nich śmiercią męczeńską miliony ludzi. Porównywanie jakiś drobnych grzechów Kościoła ( wobec Polaków) ze zbrodniami komunistów i faszystów woła pomstę do nieba, jest przejawem zacietrzewienia i wręcz fanatyzmu.
    Watykan rzeczywiście do roku 1972 nie uznawał nowych polskich granic ( na wschodzie jeszcze dłużej, bo aż do rozpadu ZSRR , o czym się praktycznie wcale nie mówi), gdyż w świetle prawa międzynarodowego przynależność polskich Ziem Odzyskanych nie była wówczas przesądzona. W świetle umowy poczdamskiej Polska jedynie administrowała tymi ziemiami, a ostateczne rozstrzygnięcie pozostawiono traktatowi pokojowemu z Niemcami. Traktatu takiego nie zawarto nigdy, ale ostatecznie w roku 1972 Bundestag ratyfikował polsko-niemiecki ( RFN) uklad graniczny i od tej chwili granicę na Odrze i Nysie uznał i Watykan i USA i Wielka Brytania ( te państwa też nie zajmowały jednoznacznego stanowiska w omawianej sprawie aż do roku 1972). Weź jednak pod uwagę, że już w roku 1945 mianowano polskich administratorów apostolskich ( w randze biskupów) na Ziemiach Odzyskanych. Zdecydowana większość biskupów niemieckich z diecezji położonych na wschód od Odry i Nysy nadal żyła w RFN, ale na mocy postanowień Watykanu żadnej realnej władzy nad wiernymi z tych ziemiach już nie mieli.
    Ostatnia rzecz : Nie wiem, ile masz lat ale podejrzewam, że jesteś jeszcze młodym, niedoświadczonym człowiekiem. Wnioskuję to na podstawie wyrażanego przez Ciebie przekonania, że Komorowski będzie otwarcie sprzeciwiał się stanowisku Kościoła. Jeżeli w to szczerze wierzysz, to się szybko zawiedziesz. Nawet jeżeli w incydentalnej sprawie in vitro będzie miał inne zdanie niż Kościół.

  88. krzysztof mówi:

    Amigo 79 : Cytowany przez Ciebie wierszyk jest sprawnie napisany, widać że przez fachmana od literatury. Oddaje jednak lęki i niepokoje typowej “warszawki”, czyli pseudoelity postpeerelowskiej. Autor straszy Ziobrą, który był bardzo dobrym ministrem sprawiedliwości. Dziwię się ludziom, którzy rozpętali wielką wrzawę medialną w obronie notorycznego łapówkarza, doktora Mirosława Garlickiego. Przyjmując nawet, że Ziobro przesadził w wypowiedzi na jego temat, nie ulega wątpliwości, że Garlicki brał łapówki na lewo i prawo, na dodatek znęcał się psychicznie nad żoną, stosował mobbing wobec podwładnych. Gdyby był zwolennikiem PiS, ” Gazeta Wyborcza” i inne media zjadłyby go razem z butami na pierwsze śniadanie.
    Wokół samobójstwa Blidy czyni się wrzawę nieustającą. Powołano sejmową komisję śledczą w tej sprawie, drugą w sprawie “nacisków” i jakie są tego wyniki ? Tylko propagandowe, czego przykładem jest cytowany wierszyk.
    A pytanie jest proste : Czego tak bardzo bała się Blida, osoba podobno niesłychanie odważna ( taką opinię wygłosił niedawno w TVN Tomasz Nałęcz), że strzeliła sobie w głowę ? Odpowiedzi na to pytanie nie ma, więc “GW” ostatnio manipuluje słownie przy wersji morderstwa dokonanego przez funkcjonariuszkę ABW. O teczkach Macierewicza nie chce mi się nawet pisać. Były one niewygodne dla ludzi w ten czy inny sposób współdziałających z komunistyczną bezpieką. To jest już zresztą temat z przeszłości. Odgrzewany kotlet.

  89. Mikołaj mówi:

    Drogi Krzysztofie, poczyniłeś świetną uwagę o “drobnych grzechach Kościoła” i dlatego pozwolę sobie nieco rozwinąć ten temat.
    Katolicyzm jest najbardziej niemoralną religią w całej historii ludzkości. Nie ma drugiej takiej religii, która zniszczyłaby tyle istnień ludzkich, co religia katolicka.
    1) Inkwizycja, palenie kobiet – domniemanych czarownic – likwidacja całych narodów, prześladowania niewierzących, heretyków, żydów, tak zwanych sekt;
    2) związki Kościoła z dyktatorami (Mussolini, Franco, Hitler, Pinochet), z mafią (Calvi, Sidona etc.);
    3)Działalność organizacji ODESSA i korytarz watykański po II wojnie światowej;
    4) Tajne operacje Świętego Przymierza (wywiad watykański) w latach 1982-2005 w Polsce;
    5) wykorzystywanie niewinnych dzieci i młodych ludzi do celów seksualnych (pedofilia) przez papieży, biskupów i księży;
    6) Oszustwo celibatu, który trwa, chociaż mnóstwo księży żyje z partnerkami lub partnerami.

    Według mnie największym grzechem, wręcz zbrodnią kościoła rzymskiego wobec narodu polskiego jest obecnie nachalne atakowanie dzieci nad Wisłą katolicką propagandą z jej kultem cudów i irracjonalizmu oraz zakazem krytycznego myślenia. Sieje to ogromne spustoszenie w umysłach dzieci i wpłynie negatywnie na rozwój tego kraju.
    A jeżeli chodzi o Komorowskiego, to myślę, że reprezentuje on tak zwane liberalne chrześcijaństwo i choć jest katolikiem, to nie zawsze będzie uwzględniał opinie Watykanu.
    Świadczy o tym choćby podpisanie właśnie przez niego, tak zwalczanej przez kościół, ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
    Mam nadzieję, że niedługo nadejdą czasy, kiedy nie będę wybierał mniejszego zła, tylko wybiorę prezydenta wypełniającego w całości wolę narodu nad Wisłą, a nie obcego państwa na południu Europy.

  90. Zenek mówi:

    polecam wszystkim wyborcom….komorowskiego

    “noc mysliwego”

    http://www.rp.pl/artykul/492843.html

  91. Cenzor Carski Walter mówi:
  92. Lady Chapel mówi:

    “Partie „Bandy Czworga” mało się od siebie różnią; są to raczej różnice akcentów, niż zasadnicze. Jednak jakieś różnice istnieją…

    …tak by się pozornie wydawało.

    Gdy bowiem przyszło do rozpatrywania problemu funkcjonowania medycyny – i wszyscy myśleli, że tu się jakaś różnica między Kandydatami objawi – WCzc.Jarosław Kaczyński ogłosił, że jest zdecydowanie przeciwko prywatyzacji czegokolwiek – to ten niedobry, aspołeczny Marszałek jest za. Tymczasem pan Marszałek, ku ogólnemu zdumieniu, oświadczył, że jest to potwarz: On i pod tym względem nie rożni się od swojego przeciwnika.

    A już na pewno obydwaj niczym nie różnią się od tow.Grzegorza Napieralskiego.

    I zapewne od WCzc.Waldemara Pawlaka.

    Trudno się dziwić, że na takie dictum połowa wyborców wzrusza ramionami – i oznajmia, że nie ma zamiaru wcześniej wracać z weekendu – ani na wakacjach szukać jakiegoś punktu do głosowania.

    Bo niby: co za różnica?”
    – Janusz Korwin Mikke

  93. krzysztof mówi:

    Mikołaju : Świetnie znasz tę tematykę. Pragnę jednak przypomnieć, ze reklamowałeś tutaj książkę szefa polskiej masonerii Andrzeja Nowickiego pt. “Papieże przeciw Polsce”. Zresztą omawiamy wybory prezydenckie w Polsce, a nie w Hiszpanii, we Włoszech, w Niemczech lub w Chile. Trzymajmy się zatem tematu.
    Niemniej, w sprawie współdziałania z wymienionymi z nazwiska dyktatorami znowu uciekasz w półprawdy. Papież Pius XI miał takie ‘związki” z Hitlerem, że w roku 1937 ogłosił encyklikę “Mit brennender Sorge”. Poczytaj sobie trochę na ten temat, jak również na temat prześladowań duchownych katolickich ( łącznie z mordami) przez hitlerowców. Wtedy dopiero będziesz miał pełniejszy pogląd na temat stosunku Watykanu do Hitlera.
    W Hiszpanii zaś większość hierarchów kościelnych rzeczywiście popierała Franco, ale zważywszy na masowe prześladowania księży, zakonników i zakonnic (łącznie z mordami ) przez republikanów w latach 1931 – 1933 oraz w roku 1936, trudno się temu dziwić. Gdy 11 maja 1931 z inicjatywy anarchistów podpalono wiele świątyń, budynków klasztornych i klasztorów w Madrycie, ówczesny minister wojny, a późniejszy prezydent Republiki Manuel Azana powiedział : “Wszystkie klasztory madryckie nie są warte życia jednego republikanina”. Ten sam Azana, gdy w roku 1932 obejmował tekę premiera ogłosił : “Hiszpania przestała być krajem katolickim”. W tym samym roku rząd wydalił z Hiszpanii jezuitów i skonfiskował ich dobra. W roku 1936, w kontekscie prześladowań katolików, lewicowa gazeta ” La Socialista” w numerze z 9 lutego 1936 pisała : ” Jesteśmy zdecydowani zrobić w Hiszpanii to, co było zrobione w Rosji. Plan hiszpańskiego socjalizmu i rosyjskiego komunizmu jest taki sam”. W lipcu 1936 roku lewicowe bojówki spaliły 170 kościołów i zamordowały około 330 osob, w większości księży i działaczy katolickich. I jeszcze fragment z książki Ksawerego Pruszyńskiego pt. “W czerwonej Hiszpanii”, opublikowanej w roku 1937 : “Podeszliśmy najpierw do kościoła. W głównej nawie, wysokiej i wielkiej, paliło się pod filarami kilka dużych ognisk (…) Od środka kościoła dolatywał gwar rozmów, przerywanych jakimś krzykiem, trzask dopalających się polan, suchy stukot wyrzucanych na posadzkę kości. Ciemna nawa dyszała tymczasem ściszonymi szeptami ust mowiących wprost w inne usta i głębokim , prawie rytmicznym sapaniem zmęczonych ciężkich oddechów. Z tulących się kilkunastu par nie ruszyła się na nasz widok żadna”.
    Na temat stosunku hiszpańskich republikanów do katolicyzmu można by pisać jeszcze długo. Czy dziwisz się, że w takiej sytuacji Watykan postawił na Franco ?
    Ale pomimo tego, Watykan przez 13 lat, od roku 1939 do 1952, negocjował z reżymem Franco sprawę podpisania konkordatu, gdyż były poważne różnice zdań na niektóre szczegółowe sprawy.
    Cytowana przeze mnie książka Pruszyńskiego, jak i wiele innych, była w PRL objęta zakazem wydawniczym. Coż więc dziwnego w tym, że wywiad watykański przeprowadzał w Polsce jakieś tajne operacje ( zresztą nie bardzo wiem, na czym miały one polegać).
    Reasumując, jesteś Mikołaju owładnięty obsesyjną nienawiścią wobec Kościoła. Nienawiść zaś zawsze odbiera zdolność do obiektywnej oceny wydarzeń i zjawisk, prowadzi do nieszczęść. Wylecz się Mikolaju z tej nienawiści, jeśli potrafisz !

  94. krzysztof mówi:

    Jeszcze informacja z “ostatniej chwili”. Dzisiaj odbył się w Gnieźnie ingres nowego Prymasa Polski Józefa Kowalczyka. Wcześniej pełnil on funcję nuncjusza apostolskiego, czyli oficjalnego agenta państwa watykańskiego w Polsce.
    I kogo zobaczyliśmy na uroczystościach w katedrze gnieźnieńskiej ? Zobaczyliśmy hrabiego Komorowskiego, Lecha Wałęsę, a nawet ( o zgozo !) Aleksandra Kwaśniewskiego.
    Tak wygląda, drogi Mikołaju, walka czołowych polityków PO i SLD z “państwem watykańskim”.

  95. wilniuk mówi:

    Informacja z ostatniej chwili Wilna: zmarł Algirdas Brazauskas.

  96. Bury mówi:

    @ wilniuk
    To jakiś twój kuzyn, że tak bardzo się przejąłeś?

  97. wilniuk mówi:

    Do Bury:I po Ci ta złośliwość, ta nadinterpretacja jednego lakonicznego informacyjnego zdania?
    To było spokojne, stwierdzenie faktu, a Ty nie wiadomo skąd wysnułeś wniosek, że ja się “tak bardzo przejąłem”.
    A swoją drogą ś.p. Brazauskas zasługuje na szacunek. A także na współczucie. Nie miał łatwego życia.

  98. Mirosław mówi:

    Czytam co jakiś czas Kurier Wileński a jestem z Gdańsk. Mam nadzieję że Polacy na Litwie napiszą pisma do
    Strasburga, Brukseli i Warszawy. Musicie “Walczyć” wspierać się i organizować w mniejszych grupach, które potem łatwiej złączyć w większą jeśli przyjdzie czas. Oczywiście nie mówię tu o wojnie:). Jak najwięcej robić zamieszania w Warszawie. Zaprosić telewizję nie tylko polską. Zrobić manifestację. Organizacja jest najważniejsza. Bo pospolite ruszenie wyjdzie raz, a dobrze poukładane grupy będą trwały.
    Pozdrowienia!!!

  99. Kmicic mówi:

    Mirosław;
    serdecznie pozdrawiam.Prosimy o częstsze wizyty na forum KW i zorganizowanie grupy w pięknym Trójmieście.

  100. reqonquista mówi:

    a w debacie obu kandydatów ani słowem o litwie!!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.