86
Rocznica Aktu Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim

image-14989

Ks. Józef Aszkiełowicz przekazał dla mer Marii Rekść obraz przedstawiający królującego Chrystusa Fot. archiwum ASRW

Minął rok od pamiętnego wydarzenia, gdy po uprzednim uzgodnieniu z Kurią Arcybiskupią, na posiedzeniu Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego w dniu 12 czerwca 2009 roku jednogłośnie została podjęta decyzja o dokonaniu Aktu Intronizacji Chrystusa Króla.

Następnego dnia, 13 czerwca 2009 r., w obecności wikariusza generalnego bpa Juozasa Tunaitisa i Luigi Bonazzi, nuncjusza apostolskiego na kraje bałtyckie, Maria Rekść, mer rejonu wileńskiego, w kościele pw. Wniebowzięcia Naświętszej Maryi Panny w Mejszagole publicznie odczytała Akt Intronizacji. Wydarzenie to zostało wpisane w obchody milenijne pierwszej pisemnej wzmianki o Litwie.

W sobotę, 19 czerwca br., w mejszagolskiej świątyni odbyła się Msza św. w celu uczczenia rocznicy tego historycznego wydarzenia. Rocznicowe uroczystości odbyły się dokładnie w dniu, gdy przed 90 laty przed Bitwą Warszawską, Polska, jako Naród i państwo, została oddana Chrystusowi, zawierzona Sercu Jezusowemu. Uczyniło to duchowieństwo wraz z Marszałkiem Józefem Piłsudskim i władzami państwowymi.

image-14990

Fot. archiwum ASRW

Pełny wymiar intronizacji zapewnia udział władz kościelnych i świeckich. Jako ludzie nie możemy nadać godności królewskiej komuś, kto ją już posiada niezależnie od naszej woli. Natomiast od każdego człowieka i od każdego narodu zależy, czy uzna on dobrowolnie królewską godność Chrystusa, czy podporządkuje się Jego władzy. Dokonując Intronizacji Jezusa, nie nadajemy mu godności królewskiej, lecz w wymiarze indywidualnym i zbiorowym (parafia, wioska, miasto, diecezja, naród, państwo) wprowadzamy Go uroczyście jako naszego Pana i Króla na królewski tron i chcemy być Jego poddanymi.

Sobotnia uroczystość zgromadziła wielu mieszkańców Wileńszczyzny. Na modlitwę przybyli uczniowie wraz z pedagogami i dyrekcją Szkoły Średniej im. Ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole oraz młodzież szkolna z innych miejscowości. Wspólnie z wiernymi modlili się inicjatorzy Aktu Intronizacji: radni z mer Marią Rekść na czele, poseł Parlamentu Europejskiego, przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski, posłowie na Sejm RL Michał Mackiewicz oraz Leonard Talmont, a także Zdzisław Palewicz, mer rejonu solecznickiego (solczanie poszli za przykładem sąsiadów i po 7 miesiącach przyjęli Akt Intronizacji Chrystusa Króla w swoim rejonie).

image-14991

Fot. archiwum ASRW

Do udziału w rocznicowych uroczystościach władze Samorządu Rejonu Wileńskiego zaprosiły również przedstawicieli zaprzyjaźnionych powiatów i gmin z Polski. W Mejszagole modliły się wspólnie delegacje z Powiatów Bialskiego, Żywieckiego, z miasta Siedlce, z gmin Suwałki i Szczecinka. Goście z Macierzy gratulowali władzom rejonu wileńskiego odważnej i zdecydowanej postawy publicznego opowiedzenia się za Chrystusem.

Koncelebrze sobotniej Mszy św. przewodził proboszcz mejszagolskiej parafii ks. Józef Aszkiełowicz. Wspólnie nabożeństwo odprawiali proboszczowie parafii turgielskiej oraz ławaryskiej. Z homilią do wiernych zwrócił się ks. Tadeusz Jasiński, wikariusz wileńskiej parafii pw. św. Rafała. Kapłan odwołał się do słów papieża Piusa XI, który podkreślał, że nie będzie pokoju między narodami dopóki „jednostki, jak i państwa stronić będą i zaprzeczać panowaniu Zbawcy”.

Kaznodzieja podczas sobotniej Mszy św. wyjaśnił wiernym teologiczno-biblijne oraz historyczne uzasadnienie Aktu Intronizacji, czyli uznania zwierzchnictwa Chrystusa Króla zarówno w sferze duchowej, jak i sprawach społeczno-politycznych. Przypomniał uznane przez Kościół objawienia, podczas których Chrystus, bądź też Maryja zwracali się ze szczególną prośbą o poświęcenie kraju, czy też świata Sercu Jezusa lub Niepokalanemu Sercu Maryi.

image-14992

Koncelebrze sobotniej Mszy św. przewodził proboszcz mejszagolskiej parafii ks. Józef Aszkiełowicz Fot. archiwum ASRW

Powtarzając za św. Ludwikiem, ks. Tadeusz zwrócił uwagę wiernych na pobożność maryjną, tak głęboko zakorzenioną zarówno wśród Polaków, jak i Litwinów. „Przez Maryję idzie się do Chrystusa drogą najprostszą i najkrótszą” – stwierdził kapłan, przypominając o ślubach Jana II Kazimierza i obraniu przezeń Maryję na Królową Polski. Kapłan wyraził radość z faktu, że w ślady rejonu wileńskiego poszedł solecznicki. „Cieszę się, że Wileńszczyzna zachowała się, jak ci „błogosławieni ubodzy w duchu” (Mt 5,3), bo swoją nadzieję pokładają w Bogu – mówił kapłan. – Miejmy nadzieję, że dobry przykład znajdzie więcej naśladowców. W czasie, gdy obchodzimy 600. rocznicę Wiktorii Grunwaldzkiej, Bóg daje naszym krajom okazję do jeszcze większego zwycięstwa”.

Podczas uroczystej Mszy św. śpiewał chór zespołu „Wileńszczyzna” pod kierownictwem Gabriela Jana Mincewicza. Młodzież z miejscowej szkoły, której patronuje ks. prałat Józef Obrembski, przeczytała Słowo Boże i modlitwę wiernych.

Po Mszy św. kapłani odprawili nabożeństwo z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Wspólnie z wiernymi modlili się słowami Litanii do Chrystusa Króla. Po uroczystym błogosławieństwie Maria Rekść ponownie odczytała Akt Intronizacji Chrystusa Króla. „Powodowani troską o los nasz i naszych rodzin oraz ośmieleni wszechogarniającą Miłością, która wypływa z Najświętszego Serca Twego, po uprzednio podjętej na sesji Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego decyzji, dokonujemy Twej intronizacji jako naszego Króla. Pragniemy być całkowicie poddani Tobie w naszym życiu osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym” – odczytała mer, odnawiając ubiegłoroczny Akt Intronizacji Chrystusa Króla.

Słowa szczególnej wdzięczności skierowała też do ks. bpa Juozasa Tunaitisa, dziękując za pasterskie błogosławieństwo i podtrzymanie Aktu Intronizacji. Maria Rekść za współpracę podziękowała też kapłanom, którzy odpowiedzieli na wezwanie władz rejonowych i zaangażowali się w przeprowadzenie nabożeństw ku czci Chrystusa Króla w swoich parafiach. Dziękując za poparcie tej inicjatywy solczanom, wyraziła nadzieję, że za przykładem Wileńszczyzny pójdą inne samorządy zarówno na Litwie, jak i w Polsce. „Niech Chrystus króluje w sercach naszych przez łaskę, w naszych rodzinach – przez cnoty rodzinne, w szkołach – przez prawdziwe katolickie wychowanie, zaś w społeczeństwie – przez sprawiedliwość i zgodę” – powiedziała na zakończenie mer.

image-14993

Sobotnia uroczystość zgromadziła wielu mieszkańców Wileńszczyzny Fot. archiwum ASRW

Z okazji rocznicy ogłoszenia Aktu Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim w mejszagolskiej świątyni umieszczono nad ołtarzem obraz przedstawiający królującego Jezusa. Podobny wizerunek Chrystusa ks. Józef Aszkiełowicz przekazał dla pani mer.

Nie mogło w tym dniu zabraknąć słów ks. prałata Józefa Obrembskiego. Powitał wszystkich zgromadzonych w imię Trójcy Przenajświętszej. Dziękując za piękną inicjatywę Aktu Intronizacji, apelował, by w sercach wiernych zawsze trwała modlitwa do Maryi i Jezusa. Zwrócił szczególną uwagę, by rodzice troszczyli się o katolickie wychowanie dzieci i młodzieży.

Inicjatywa Samorządu Rejonu Wileńskiego wywołała burzliwe dyskusje na Litwie. Wypadałoby więc sprostować błędne przekonania i stwierdzenia, że Akt Intronizacji Chrystusa Króla łamie zasady rozdziału państwa i Kościoła. Zasada rozdziału państwa i Kościoła nie powinna wywierać w człowieku wierzącym rozdwojenia. Tym bardziej, że zasada podziału państwa i Kościoła dotyczy wyłącznie podziału w obszarze działalności władz kościelnych i świeckich, nie zaś zasad moralnych. Np. ksiądz nie może być członkiem żadnej partii politycznej, czy też biskup nie może zostać ministrem w rządzie kraju. Podobnie też władza świecka nie może ingerować w nominacje biskupów i proboszczów poszczególnych diecezji. Przez Akt Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim, czy też solecznickim, żaden ksiądz ani biskup nie został radnym samorządów, ani też władze samorządów nie zyskały wpływu na nominacje proboszczów.

Nauka Kościoła Katolickiego podkreśla, że wiary nie wolno traktować prywatnie. Jeśli się jest człowiekiem wierzącym, chrześcijaninem, to Dekalog obowiązuje zarówno prezydenta, jak i zwykłych obywateli. Rozdzielenie państwa i Kościoła nie można traktować jako zasadę oddzielenia Boga od człowieka (państwa). Akt Intronizacji podkreśla łączność człowieka ze Stwórcą.

Dokonanie intronizacji Chrystusa w rejonie wileńskim z inicjatywy władz świeckich, ale przy poparciu władz kościelnych, było jak najbardziej na miejscu i nie może być traktowane jako próba łamania podziału państwa i Kościoła; tym bardziej, że Litwa w roku 2000 zawarła ze Stolicą Apostolską trzy układy o randze konkordatu: o współpracy w obszarze edukacji i kultury, o prawnych aspektach wzajemnych relacji, o duszpasterstwie wojskowym.

86 odpowiedzi to Rocznica Aktu Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim

  1. kanzas mówi:

    No cóż, w Polsce też były takie tłumy ale ze 20 lat do tyłu….

  2. Mikołaj mówi:

    Średniowiecze i dewocja w czystej postaci! Brakuje tylko inkwizycji i stosów.
    A co w tym wielonarodowym i wieloreligijnym kraju z innymi wyznaniami i innymi bogami?
    Albert Einstein – jeden z największych geniuszy wszystkich czasów – powiedział kiedyś: ” Jaka to smutna epoka, w której łatwiej rozprasza się atomy niż rozprasza przesądy”.

  3. Duseika mówi:

    Dziwny akt.

  4. Ja mówi:

    do Mikołaj: i po co takie pieprzenie o inkwizycji? Chcesz kogoś przekonać w ten sposób do swoich poglądów? Nie uda Ci się. Ludzie mają tak, że jak próbujesz z nimi dyskutować i przemówić im do rozumu, to mogą ( późno, z trudem i z oporami, ale jednak ) przyznać Ci w niektórych miejscach rację. Ale jeśli rzucisz w nich „średniowieczem”, „ciemnogrodem”, „zacofaniem” i Bogowie raczą wiedzieć czym jeszcze tylko dlatego, że wyznają religię/światopogląd, które Tobie wydają się dziwne, to okopią się na swoich pozycjach i staną się jeszcze bardziej „średniowieczni” i „dewocyjni”, niż przedtem. Każda akcja rodzi reakcję, a akcja w postaci wojującego ateizmu jest w stanie zrodzić wyłącznie reakcję fundamentalizmu religijnego.

    A jeśli chodzi o tę intronizację, to faktycznie, koronowanie Jezusa na króla rejonu wileńskiego jest trochę dziwne. Mieszanie władzy świeckiej ( w dodatku lokalnej, samorządowej ) z czyjąś świętością nie dodaje powagi ani tej władzy, ani tej świętości.

  5. Czytelnik mówi:

    Dziwny tylko dla ateistow,szkoda ze wyzej wypowiedziane osoby sa tak moralnie biedni.Napewno jest wiele osob tak myslacych w dzisiejszym czasie,gdy nic swietego niema dla wielu,ale radzilbym nie osmieszac sie i nie zabierac glosu.

  6. Czytelnik mówi:

    Do Ja:rozpoczal pieknie a skonczyl na tej samej nucie co inni.Mieszanie wladzy z czyjas swietoscia,jak to rozumiec z czyjas.Zas wladza dzisiaj nie jest komunistyczna,prosze poczytac jakie moralne zasady wyznaje rzadzaca w rejonie AWPL.

  7. Ja mówi:

    do Czytelnik: „z czyjąś” znaczy tyle, co „z czyjąś”. W moich komentarzach nie ma żadnego ukrytego przekazu, który trzeba specjalnie interpretować, zastanawiając się co autor ma na myśli. Ma na myśli to, co pisze. Ale jeśli chcesz, bym to rozwinął, to w porządku: napisałem „z czyjąś świętością”, bo są ludzie, dla których jest to świętość. Ja ich szanuję, ale do nich nie należę, dlatego nie piszę o „mojej” świętości, tylko o „czyjejś”. Teraz kwestia władzy. Nie chodzi o to, czy jest ona komunistyczna, czy nie, ani czy jest pobożna, czy bezbożna. Chodzi o to, że jest świecka i reprezentuje obywateli bez względu na ich wyznanie lub jego brak, więc nie powinna podejmować decyzji w sprawach religijnych. Nawet nie dlatego, że godzi to w czyjś ateizm ( bo nie godzi, dopóki nikt nie zmusza ateisty do udziału w praktykach religijnych, ani nie próbuje go siłą nawracać ), ale dlatego, że „sojusz tronu i ołtarza” nigdy nie wychodził na dobre, ani tronowi, ani ołtarzowi. Zawsze prowadziło to do walki o wpływy między państwem a kościołem, do tego, że jedna z tych instytucji próbowała zdominować drugą. A dlaczego intronizacja, moim zdaniem, nie dodaje powagi, ani władzy, ani świętości? Dlatego, że „król rejonu wileńskiego” brzmi mniej więcej tak jak „cesarz gminy Wąchock”, czyli według mnie niezbyt poważnie. Ale oczywiście możesz mieć inne zdanie na ten temat, nawracać Cię nie będę.

  8. Kmicic mówi:

    Wileńszczyzna wyraziście opowiedziała się po stronie wartości . I to przynosi jej chlubę.W RP tak potrafią jeszcze tylko górale.

  9. Lady Chapel mówi:

    Balwochwalstwo w najczystszym wydaniu.

  10. Lady Chapel mówi:

    Balwochwalstwo.

  11. gość mówi:

    Zastanawiałem się kiedyś, dlaczego ludzie wierzą. I znalazłem odpowiedź na http://www.eioba.pl/a100977/dlaczego_wierzymy

  12. Astoria mówi:

    Czy to nie podważa republikańskiego ustroju Litwy?

  13. Kmicic mówi:

    astoria 12:
    Na ten temat powinna wypowiedzieć się litewska „Państwowa Komisja Etyki” Koniecznie 😀

  14. ViP mówi:

    Brawo ks. Józef. To doprawdy wielki mistyk i prawdziwy kapłan!!!

  15. Cenzor Carski Walter mówi:

    Niestety, jest to zwykłe czczenie wargami, już jutro Go wywieszą. Gdyby uważali Go za króla to słuchaliby i wypełniali Jego przykazań.
    Ale nastąpi czas, gdy każdy odda Mu pokłon i powie „Jezus jest Panem” w pełnym zrozumieniu tego zwrotu.

  16. dobrze mówi:

    dobrze, ze cos nas mocno jednoczy. Zreszta, to kosciol sprawil, ze Europa stala sie liderem swiata. Na skale miejscowa to tez moze miec przelozenie.

  17. jez mówi:

    A czy spytano krola,czy chce krolowac w rejonie Wilenskim?

  18. paranoia mówi:

    najlepszy przyklad na to, jak brak opozycji wplywa na rozwodnienie mozgow rzadzacych 🙁

  19. ? ? ? mówi:

    No wlasnie,czy spytano krola?a tak naprawdę to jest smiesznie,znając dobrze tych ludzi z samorządu rej. Wilenskiego i ich (poboznosc),bieze tylko smiech,mydlenie oczu i wszystko,oni tylko udają,a sami hamolcow žadnych moralnych nie mają,ludzie to jest przeciez moralna obluda,lazą tam,gdzie nie powinni……….

  20. wilniuk mówi:

    Dziwny jest ten świat…

  21. tomasz mówi:

    Wiele osób (w tym ja) ma pewien sposób realizowania swoich celów w zetknięciu się z administracją lokalną. Polega on na tym że jeśli jest jakiś kłopot z załatwieniem czegoś w miarę szybko i bezboleśnie to trzeba „uderzać” do „szefa”. Najlepiej najgłówniejszego. Wychodzi na to że w rejonie wileńskim jak będę miał jakiś problem to …powinienem iść do kościoła i się pomodlić….

  22. Kmicic mówi:

    tomaszx 22:
    wystarczy jak przy negocjacjach powołasz się na Dekalog. To na Wileńszczyżnie wyjątkowo mocny argument, i dobrze.

  23. tomasz mówi:

    do Kmicic: Podpowiedz mi na które przykazanie mam się powołać przy załatwianiu pozwolenia na instalację szamba.

  24. Kmicic mówi:

    Tomasz 23:
    Sam swietnie znajdziesz odpowiedż .
    Odpowiadając w żartach: np. „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”. Ale na Wileńszczyżnie z religii raczej się nie żartuje, i dobrze.

  25. tomasz mówi:

    do Kmicic:
    Nie nie znam.
    Okazuje się że nawet dekalogu nie znam bo pierwsze słyszę że coś takiego w nim się znajduje.

    A moim zdaniem właśnie się żartuje. Takimi decyzjami. Jak mam sprawę z szambem to nie myślę o dekalogu. Tylko o przepisach, kosztach itp oraz do jakiego urzędnika się z tym udać. Jak komuś zależy na mieszaniu tych dwóch spraw to właśnie ośmiesza i urzędników i wiarę.

  26. tomasz mówi:

    A propos żartów. Znacie to:

    Na lekcji religii siostra pyta dzieci:
    – Co to jest? Ma rude futerko wystające ząbki i lubi orzeszki?
    Odpowiada Jasio:
    – Na mój gust to jest wiewiórka. Ale jak siostrę znam to nie wykluczam że to może być Jezus.

  27. tomasz mówi:

    „Oburzonych” informuję że ten dowcip opowiedział mi zaprzyjaźniony ksiądz. Człowiek niezwykle inteligentny, oczytany, otwarty i głębokiej wiary. Często przy jego eurydycji, podejściu do wiary i argumentacji; zwyczajnie „wymiękam”. Może dlatego nie jest on nawet proboszczem? Choć sam przyznaje że nie stara się o to…

  28. Kmicic mówi:

    Tomasz;
    I tak z rzeczy chwalebnej można zawsze uczynić „szambo”.
    Ja osobiście wolę hołdowanie wartościom niz życie bez wartości.Ten pierwszy wariant jest, dla mnie, o wiele ciekawszy i bardziej nasycony życiem. Ale nie będziemy prowadzili teologicznej dyskusji.
    Mnie w tej chwili bardziej interesuje budowa w Wilnie i okolicach polskiego odpowiednika litewskich „powiatówek”. A budowa kościoła w Solecznikach też jest koniecznością.

  29. tomasz mówi:

    do Kmicic:
    Zgadza się. A z „szamba” rzecz chwalebną.
    Ja osobiście również wolę hołdować wartościom. I także dla mnie jest to wariant o wiele ciekawszy i nasycony życiem. Mam jednak rodzinę na utrzymaniu i konkretne problemy. Nie powiem swojej córce i żonie proszącym o pieniądze na zakupy aby się pomodliły. Tak jak i ja nie uważam aby dobrym pomysłem z ich strony była taka propozycja kiedy proszę o szklankę herbaty.

    Mnie w tej chwili także bardziej to interesuje. I TEGO oczekuję od urzędników. Jak będę chciał umacniać swoją wiarę to bez obaw, wiem gdzie i do kogo się z tym udać. I nie będzie to magistrat. Zapewniam.

  30. tomasz mówi:

    do Kmicic: Moja odpowiedź czeka na akceptację. 🙂

  31. Quasimodo mówi:

    iNTRONIZACJA DE-JURE CHRYSTUSA, DE-FACTO… MARYJI

  32. pieknie mówi:

    Pieknie, ze w obliczu kosciola jestesmy zjednoczeni. Kazdy wie, ze kosciol nie zastepuje samorzadu, zas jednoczy dusze do dobrych czynow samorzadowcow tez. Jak na razie z dobrymi czynami mamy bardzo slabo, sily tracimy na walke z faszyzmem

  33. tomasz mówi:

    do pieknie: To może skoro samorządowcom polskim tak dobrze idą ustalenia z kurią warto by to poszerzyć o sprawy bardziej konkretne i chyba też potrzebne? Typu Ostra Brama, zacieranie śladów polskości na cmentarzach, przysłanianie polskiego napisu na ważnym dla wiernych (nie tylko na Litwie) obrazie? A może bardziej ogólnie? Typu jakie jest zdanie kościoła w temacie odmawiania przez jednych wiernych praw do swojej tożsamości narodowej przez innych wiernych? Takie sprawy w kontaktach urzędników polskiego samorządu oraz kurii mogę zrozumieć. Tego nie. Szczególnie że to powinno być proste. W końcu rozmawiać na ten temat można z tymi samymi osobami jak w przypadku tej intronizacji. Ciekawe czy pójdzie równie gładko? 😉

  34. Kmicic mówi:

    tomasz:
    rozumiem ,że szykujesz się do przeprowadzenia wywiadu z Baćkisem 😀

  35. pieknie mówi:

    do tomasz: w Kurii Wilenskiej nie ma duszpasterza, jest specjalista ds. kosciola katolickiego o pogladach skrajnie nacjonalistycznych. A ci nacjonalisci wyznaja i formuja faszyzm, z ktorym nam przyszlo walczyc.

  36. tomasz mówi:

    do Kmicic: Nie. Wywiad z nim nie jest mi do niczego potrzebny ponieważ znam odpowiedzi jakich mi udzieli. 🙂

    do pieknie: Niezupełnie się z tobą zgadzam ale zgodnie z tym co piszesz – nie ma sensu tak (jako duszpasterzy) ich traktować. Albo, albo….

    Powiem brutalnie. Włażenie „ważnym” (bez względu na to czy w garniturze czy w sutannie) w tyłek bez oczekiwania (e tam „oczekiwania” – ŻĄDANIA!) czegokolwiek w zamian jeszcze nikomu i nigdzie się nie opłaciło.

  37. kanzas mówi:

    A u nas w Krakowie już zawierzyli 3/4 miasta. Zawierzanie i poddawanie się władzy króla jakiegokolwiek to są postawy serwilistyczne . Tak hoduje się naród niewolników. Niestety tego nie widzicie , ale w tych warunkach jest to zrozumiałe. Cóż 20 lat temu w Polsce też tak było- ale pomału Budzimy się.

  38. kanzas mówi:

    Oczywiście szanujemy Wasz wybór. Po prostu jeszcze tego nie widzicie. Tu już widać…

  39. pieknie mówi:

    W sytuacjach wyjatkowych sa podejmowane wyjatkowe decyzje. A jak radzicie walczyc z panstwowym faszyzmem na Litwie? Wszak nie wszyscy Litwini to faszysci, chodziaz wladze sprawuja i narzucaja ideologie wlasnie faszysci, spadkobiercy ivana bassan(aviciusa) i krola von Urach. Szkoda, ze dla wiekszosci Litwinow ta wladza odpowiada, bo w ramach faszystowskiego prawa pozwala bezkarnie okradac i osaczac obywateli, ktorzy spadkobiercami ivana bassan(avicius) nie sa, sa historycznymi autochtonami

  40. Wilnianka mówi:

    Jóż widzę wasze cęnności obecnego Krakowa,wszystko na sprzedarz,nawet wiadomości bez nerwów nie można oglądać i nawet po TV Polonja,zapominamy o Janie Pawle,i pojawiły śię tak zwane nowe wizje pieniądz nasz Bóg,.Przepraszam Krakowiaków,którym duchowość ludzka jest największą cennośćą -kocham Was.

  41. Czesiek mówi:

    Piękna i pożyteczna Inicjatywa Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego, jednakże nie mogę nie zgodzić się z myślą Tomasza zawartą w poście nr 33, że polskim samorządowcom brakuje takiej determinacji i inicjatyw w walce o zachowanie polskiego charakteru życia religijnego na Litwie.

  42. tomasz mówi:

    do Czesiek: To czy brakuje samorządowcom takiej derminacji czy nie jest kwestią oddzielną. Przyjmijmy że taką detrminację mają. Równie dobrze ja mogę mieć determinację w walce o prawa wędkarzy. Tyle tylko że nie mam na nie ŻADNEGO wpływu.

    Zapisanych w programie AWPL (w końcu partii politycznej) deklaracji o współpracy z kościołem (w tym momemcie rozumianym jako instyutucja) zwyczajnie nie rozumiem. Dla mnie jest to kuriozum i brak rozsądku bo rozmija się z rzeczywistością.
    Tutaj dwa wyróżniki. Czym innym jest deklaracja tej partii o przywiązniu do katolicyzmu, wartości itd. Są to kwestie wiary. Mnie to akurat w programie partyjnym nie bierze bo nie umacniania mnie w wierze od partii politycznej oczekuję. Jestem jednak w stanie to przyjąć jako deklarację członków tej partii w tej materii na zasadzie ich wolnej woli. I sygnał do wyborców jak myśicie tak jak my to głosujcie na nas. Moim zdaniem i tak nie ma to żadnego znaczenia bo nie dlatego głosuje się na AWPL. GDbym miał takiego prawo na Litwie to tez bym na AWPL głosował do czasu uzyskania pełni praw dla polskiej mniejszości. Po ich uzyskaniu już nie.

    Natomiast czymś zupełnie innym jest zapis o współdziałaniu z instytucją kościoła. Bo tutaj już sprawy wiary się kończą. To tak jakby za wiarę uważać to że sprzedanie biskupowi samochodu jest moim dobrym uczynkiem.

    A teraz popatrzmy na fakty związane z kościołem. Owszem jest wielu księży Polaków którzy swego pochodzenia się nie wypierają. Czy ktoś pamięta jakieś ich publiczne wystąpienie w którym potępiają to się dzieje na cmentarzach w Wilnie (bernardyński) w Ostrej Bramie czy z obrazem „Jezu Ufam Tobie”? Bo ja nie. Zresztą jest to dla mnie logiczne. Są oni bowiem pracownikami instytucji w której nie ma miejsca na votum separatum czy krytykę decyzji „szefa” czyli biskupa czy kardynała. Ślubowali mu wierność i to w jego gestii leży ich los. Moim zdaniem jest tylko jeden ksiądz który mógłby sobie na to pozwolić ale tylko dlatego że już jak to się brzydko mówi – stoi nad grobem. Oczywiście życzę mu 200 lat życia, zupełnie szczerze. Mam na myśli prałata Obremskiego. Tylko że od niego także takich wystąpień nie słychać. Nie mówiąc już o czym też pisałem, o sprawie pewnej moralności chrześcijańskiej a ta moim skormny zdaniem, nie dopuszcza takich zachowań katolików Litwinów wobec katolików Polaków, jakie mają miejsce. Tutaj ze też strony pracowników Kościoła jest …milczenie. Oczywiście nie wątpię że ci polscy księża PRYWATNIE zdanie mają krytyczne. Zatem na zasadzie wzajemności partia także prywatnie powinna być bardzo przywiązana do spraw wiary. Natomiast w sprawach kontaktów służbowych pomiędzy tymi dwiema instytucjami zachowywać takie samo milczenie jakie i ją spotyka.

    Kolejną sprawą jest kwestia biskupów. Zna ktoś jakiegoś biskupa na Litwie który nie ukrywa tego że z pochodzenia jest Polakiem? Bo ja nie. Nawet ten prałat Obremski takiego zaszczytu póki, co nie doczekał. A przecież biorąc pod uwagę skład ludnościowowy Litwy, oraz wielkie przywiązanie do wiary katolickiej Polaków na Litwie; przynajmiej jeden taki powinien być. A nie ma. Dlaczego? Moim zdaniem powód jest dość prosty. Biskup nie podlega ani kardynałowi na Litwie ani prymasowi Litwy. Podlega bezpośrednio papieżowi.

    Biorąc to wszystko pod uwagę stanowiska AWPL i polskich samorządowców najzwyczajniej w świecie nie rozumiem i bardzo się mu dziwię.

  43. tomasz mówi:

    do Czesiek: Na odpowiedź sobie poczekasz. Mój komentarz czeka na akceptację. To już drugi. 🙁

  44. Zagłoba mówi:

    Wbrew temu, co niektórzy próbują wmawiać, postępowanie zgodne z nauką i zasadami Kościoła służy, najogólniej rzecz ujmując, dobrej sprawie. Dlatego nie rozumiem słów o jakimś zagrożeniu, zamachu na wolność sumienia itp. Nie ma też żadnego zagrożenia dla podstaw funkcjonowania i charakteru państwa, a Akt Intronizacji jest uzgodniony z Kurią. Wreszcie rzecz miała miejsce już rok temu, a teraz jedynie obchodzono rocznicę.
    Oby nie zawiedli ludzie wcielający w życie te szczytne idee, oby z tej mąki był chleb.

  45. tomasz mówi:

    do Zagłoba: Szkoda że kościół zgodnie z tą nauką nie zawsze postępuje. Mój obszerniejszy post na ten temat czeka na akceptację. Będzie miał numer 41 jeśli „przejdzie”.
    Dobrze że zwracasz uwagę na to że ten akt miał swoje miejsce już rok temu. Przez ten rok jakoś żadnych zmian w stosunku kościoła do spraw jakie opisuję w poście zatrzymanym, nie zauważyłem. Wręcz przeciwnie wyszły nowe sprawy które trudno nazwać przychylnymi wobec wiernych kościoła katolickiego na Litwie – Polaków.

  46. Ja mówi:

    do Tomasz: zgadzam się. Czym innym jest zapisanie w statucie partii „wartości chrześcijańskich”, czy „przywiązania do religii katolickiej”, a czym innym zapisanie w nim „współpracy z kościołem”. Zwłaszcza biorąc pod uwagę „propolskość” tego kościoła.

  47. Kmicic mówi:

    Polacy zawsze walczyli o swoje prawa z imieniem Boga na ustach.
    A na Litwie mamy do czynienia z polityczną, antypolską wojną. Odnosząc się do religii łatwiej jest przetrwać, nie ulec koniunkturalizmowi i zachować podstawową uczciwość.

  48. tomasz mówi:

    do Kmicic: I proszę bardzo nie widzę problemu. Nie widze też żadnej „walki” w tym akcie. Widzę za to coś zupełnie innego co zresztą już opisałem.
    A jak już się trzymać retoryki wojennej to na polu walki z antypolskimi poczynaniami kościoła Polacy …liżą buty.

    ps: Nie wiem czy osobom niewierzącym jest TRUDNIEJ nie ulec koniukturalizmowi czy zachowac podstwową uczciowość. Ty najwyraźniej wiesz. Byłeś ateistą?

  49. Kmicic mówi:

    Tomasz:
    Nie mówię o litewskim „narodowym” kościele.
    Rzeczywiście „lizanie butów” Baćkisowi zdarza się, pomimo jego ewidentnej obłudy. Należałoby częściej kontaktować się bezpośrednio z Watykanem. Podobnie, jak z władzami litewskimi skutecznie można tylko rozmawiać poprzez instytucje międzynarodowe (PE, RE)i nagłaśnianie w miedzynarodowych mediach.

  50. tomasz mówi:

    do Kmicic: Kościół katolicki jest tylko jeden. Na Litwie też. A w tym litewskim najwięcej do powiedzenia ma Backis i tyle.
    Nie wiem czy bezpośrednie skierowanie się do Watykanu coś da. Zresztą zależy w jakiej sprawie. Obawiam się że jeśli nie w ekstremalnej to zostanie się odesłanym do….Backisa.
    Kościół to bardzo schierachizowana instytucja i nijak się ma do PE czy UE. Bądźmy poważni.

    Moim zdaniem dopóki Kościół Katolicki na Litwie jasno i wyraźnie nie odczuje postawy Polaków wobec ich biernego a często niestety i czynnego ( w sensie negatywnym) udziału w sprawach dla Polaków ważnych; to NICZEGO się od niego spodziewać nie należy. Tymczasem takie akty są ruchem w kierunku wręcz przeciwnym i mogą być odbierane jak znak poddaństwa bez względu na to co się czyni. No to wypada życzyć powodzenia.
    – Ja będę wam likwidował polskie msze a wy mnie będzie prosić o zgodę na kolejną intronizację w swoich rejonach na co ja się….zgodzę. Dzięki czemu ja fajnie wypadam w Watykanie a wy możecie…. się modlić dalej. Tak jakbyście bez tego aktu nie mogli. No ale jak chcecie to macie. 🙂

    Przypomnij sobie jakże inaczej kościół zachowywał się w czasach „komuny”. Ujmował się za uciśnionymi w tym także i ateistami. A co jest teraz? Już nie za wszystkimi uciśnionymi potrafi się ująć. Jak myślisz dlaczego? Moim zdaniem dlatego że wtedy to i Kościół należał do uciskanych. Teraz nie. Oczywiście przy zachowaniu proporcji pomiędzy tamtym systemem politycznym a obecnym.

  51. tomasz mówi:

    do Kmicic:
    Dodam jeszcze, że wiem iż to co piszę dla wielu osób może być nieprzyjemne i gorzkie. Ja także radochy z tego nie mam. Nie mam jednak zamiaru udawać że deszcz pada kiedy widzę zupełnie inne zjawisko. I szczerze mówiąc dziwię się trochę tobie. W końcu dałeś się poznać jako osoba unikająca poniżajacych kompromisów i dość stanowcza (czasem aż za bardzo 🙂
    Jednak w tej sprawie nagle jakbyś oślepł, ogłuchł i złapał amnezję.

    Tylko prawda was wyzwoli.

  52. Czesiek mówi:

    tomasz
    Tu nie chodzi o administracyjną współpracę Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego z Kościołem, ale o zwykłą pomoc ludności zamieszkującej teren administrowany przez Samorząd Wileński w walce o prawo do modlitwy we własnym języku , o poszanowanie historii wyrytej na kamiennych tablicach, również w kościołach.
    Idea Intronizacji Chrystusa Króla jest bardzo cenna i pożyteczna, ale dzisiaj cenniejszą byłaby inicjatywa poparcia ludności polskiej w walce przeciwko antypolskiej litewskiej hierarchii kościelnej.Mieszkańcy Wileńszczyzny nie mogą czuć się osamotnieni w walce z antypolską nagonką, która odbywa się również w Kościele.

  53. Kmicic mówi:

    Bardzo cenię sobie naturalną i powszechną pobożność polskiego ludu na Litwie.
    A litewski episkopat, to jak zwykle tylko ludzie i ludziki.
    Zgadzam się z Tobą co do tej treści – post 50 :
    „Moim zdaniem dopóki Kościół Katolicki na Litwie jasno i wyraźnie nie odczuje postawy Polaków wobec ich biernego a często niestety i czynnego ( w sensie negatywnym) udziału w sprawach dla Polaków ważnych; to NICZEGO się od niego spodziewać nie należy. Tymczasem takie akty są ruchem w kierunku wręcz przeciwnym i mogą być odbierane jak znak poddaństwa bez względu na to co się czyni. No to wypada życzyć powodzenia.
    – Ja będę wam likwidował polskie msze a wy mnie będzie prosić o zgodę na kolejną intronizację w swoich rejonach na co ja się….zgodzę. Dzięki czemu ja fajnie wypadam w Watykanie a wy możecie…. się modlić dalej.”
    Mnie też mierzi czołobitność niektórych naszych przedstawicieli w stosunku do jawnie antypolskich i (co jest równoznaczne)antychrześcijańskich księży. Tu się zgadzamy, powinno to być artykuowane na tyle mocno, aby i Watykan musiał zareagować. A z drugiej strony rozumiem Wilniuków znajdujacych oparcie w autorytecie i sacrum liczącego 2000lat kościoła. Takie akty jak oddanie Wileńszczyzny pod opiekę Bogu(nie litewskim narodowcom-„kapłanom”) nawiązują do podobnych powierzeń się w bardzo trudnych chwilach dla narodu. Dobrze, że mamy tutaj wielu prawdziwych kapłanów, którzy budują prawdziwy autorytet kościoła.

  54. Kmicic mówi:

    Czesiek 52 to najlepiej ujął 🙂

  55. tomasz mówi:

    do czesiek: I w ramach tej walki o prawo do modlitwy po polsku i inych spraw, leci się po prośbie do kardynała który to prawo ogranicza. Brawo.
    Zgodnie z ta „logiką” proponuję udać się po prośbie do Songaily. 🙂

  56. tomasz mówi:

    do Kmicic: A ja sobie mniej cenię. Bo moim zdanie jest płytka w wielu przypadkach. Cały dom obwieszony świętymi obrazkami pod którymi chla się wódę i leje żonę oraz dzieci.

    Zgadzasz się i gadasz coś przeciwnego . Tak jakbyś nic nie zrozumiał. JAKIE OPARCIE?
    W tym że na grobie przodka zatarto jego nazwisko? To ja dziękuję za takie oparcie.

    Ciekaw jestem co byś powiedział jakby rada miasta Warszawy zebrała się i uchwaliła oddanie miasta pod panowanie Hare Kriszna.
    Tak samorządowcy oddali Bogu na piśmie, pod opiekę to co co zgodnie z ich wiarą i tak pod jego opieką jest. 🙂

    Faktycznie wielki autorytet kościoła. Jak ksiądz ci mówi o miłości bliźniego a jak parafianinowi wręczają mandat bo sobie coś napisał na własnym autobusie po polsku; to ksiądz nagle nabiera wody w usta.
    W takim razie zupełnie inaczej rozumiemy autorytet.
    Zdania nie zmieniam niby się zgadzasz ale w tej sprawie jesteś ślepy i głuchy.

    Powiem więcej mnie akurat hipokryzja wilniuków bardzo drażni. Z jednej strony to uciśnieni i prawo dla mniejszości i tak tak dalej. Z drugiej strony to „gonić Żydów i zabić pedałów”. Taka to „naturalna pobożność”.

  57. Buba mówi:

    do Kanzas
    Bardzo dobrze widzę budzenie się Polaków z niewolnictwa, szczególnie kiedy oprowadzam turystów z Macierzy. Kobiety przy każdej świątyni, nawet przy Ostrej Bramie palą papieroska, młodzi ludzie płci męskiej w czapkach wchodzą do kościołów, zamiast zwiedzać miejsca w których był Mickiewicz czy Słowacki, godzinami łażą wokół straganów z pamiątkami albo siedzą w knajpie z kurami na ul. Niemieckiej. Młodzież nie wie co to Unia Lubelska czy kto leży pod płytą z napisem „Matka i serce syna”. Osobiście wolę jak tu ktoś określił żyć w „średniowieczu”, ale być prawdziwą Polką, znającą swój język, historię, tradycje. Teraz już rozumiem, dlaczego Komorowski ma takie poparcie, przecież lud chce się „wyzwolić”… Lud jest już tak ślepy, że nie widzi znaków Chrystusa Króla. My, Polacy z Wileńszczyzny je widzimy, dlatego mówimy: „KRÓLUJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZĘDZIE”!!!

  58. kanzas mówi:

    No cóż , trzeba wiedzieć po co jedzie się do Wilna albo posłuchać i popatrzeć co i jak. Jak jadą dzieci na wycieczkę szkolna to jest im obojętne czy będzie to Litwa czy zoo w Poznaniu czy Wrocławiu. Ja tez przyjechałem „zielony” i dopiero na miejscu otworzyłem oczy ze zdumienia.
    Niestety Bubo wiadomości z kresów są w telewizji albo o np 2 35 w nocy albo podane w formie w kościele takim albo innym poraz 1000 intronizowano albo nie Crystusa albo Maryję. Mówię Ci nic ciekawego.Aż tu nagle przyjezdżamy do Wilna i ZONK – inny świat. I nie dziw się , że obojętniejemy – ILE MOŻna tego słuchać i oglądać. Po prostu już mamy tego dość i kolejna dawka świątyń , których tu jest pełno męczy ludzi. Jedziemy za granicę obojętnie gdzie po to aby zobaczyć jak ludzie żyją co jedzą jak się bawią. Jeśli tego nie zauważycie to będziecie żyć jak indianie w rezerwacie. Przykre ale prawdziwe.

  59. kanzas mówi:

    A o zawłaszczaniu Polski przez kler i dojeniu kasy państwa, pedofili – poczytajcie w internecie.75 % Krakowa należy do kleru….. a utrzymujemy miasto my .

  60. Ja mówi:

    do Buba: masz rację. Ludzie głosują na konserwatystę i katolika Komorowskiego, bo chcą się zbuntować przeciwko tradycji i kościołowi. Że też na to nie wpadłem. Ale jeśli chcesz żyć jak w średniowieczu, to nie powinnaś znać historii. Wtedy większość ludzi nie miała o niej pojęcia, znała ją tylko z mitów i legend. Język i tradycje też były wtedy inne niż teraz. No i trudno było zostać w tamtych czasach „prawdziwą Polką”, bo świadomość narodowa to wytwór w dużej mierze XVIII i XIX wieku. Wcześniej występowała tylko wśród „warstw wyższych”, a w średniowieczu nie było jej jeszcze wcale.

  61. Ja mówi:

    do Kanzas: naprawdę sądzisz, że największym problemem Polski jest kler? Bo ja myślę, że nie. No i słyszałem o tylko jednej intronizacji Chrystusa na Wileńszczyźnie, nie o tysiącu. Proponuję więc byśmy nie przeginali, bo można łatwo zrobić z siebie „mohera”, a „moher” ateistyczny nie różni się niczym od „mohera” katolskiego, poza zajmowaną przez siebie stroną barykady.

  62. marek mówi:

    kanzas
    Tak czasem bywam w Krakowie i jakoś tych 75% własności „kleru” nie widziałem. Cokolwiek by ów mityczny „kler” miał oznaczać.
    A o tym, kto i jak odzyskuje własność, dużo by można pisać, ale to nie to forum.

  63. ViP mówi:

    Do Tomasza
    Toć to wsystko takie typowe dla nas, Polaków, wiecznie obolałych zabłąkanych, oszukiwanych z jednej strony,obłudnych, rozwięzłych, aroganckich z drugiej. Kościół w tej sytuacji jest jak „konfesjonał” – niekoniecznie z pluciem w ucho księdza!
    Pozdrawiam

  64. Zagłoba mówi:

    Pożytki (natury duchowej czy społecznej) z Aktu Intronizacji powinni mieć główni zainteresowani, czyli mieszkańcy Wileńszczyzny, w tym oczywiście Polacy. A komu ten fakt jest obojętny czy nawet niemiły, jego rzecz i bez obaw, stosy już dawno zagasły.
    A postawa niektórych wpływowych hierarchów litewskiego Kościoła wobec społeczności polskiej, ich decyzje (sprawy Ostrej Bramy, obrazu Jezusa Miłosiernego, zgoda na „antypolskie” posunięcia władz)to inna rzecz i tu zgody nie ma.
    W końcu Kościół to wspólnota wiernych, a nie prywatne poletko hierarchów. Niestety nie zawsze dostojnikom po drodze z maluczkimi.

  65. zozen mówi:

    dla wielu osób krytykowanie kleru jest jednoznaczne z atakiem na Kościół. Ale kler to są ludzie z ich wadami. Kler jest chciwy. Jak dobrze posmarować to się da zrobić intronizację Galaktyki.
    A ostatnio czytałem o tym, że chcą zabrać kościół św. Jana, należący dotąd do uniwersytetu.

  66. Kmicic mówi:

    Zozen: Tak, też słyszałem, że jest juz „plan” na kościół św.Jana. W dzwonnicy już powstaje restauracja, ale to dopiero początek.Episkopat jakoś nie protestuje. Może tak samo potraktujemy kościół Mariacki w Krtakowie ?

  67. tomasz mówi:

    do Zagłoba: Czy coś od roku diametralnie się zmieniło w rejonie wileńskim w sferze społecznej? Bo ja różnicy nie dostrzegam.
    A w sprawach duchowych rada samorządowa nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem dla mnie jest ona od krzywego chodnika czy zajezdni autobusowej (bardzo dobry pomysł!) a nie od umacniania mnie w wierze.

    Jeszcze mam tylko pytanie do zwolenników tej decyzji.
    Czy Jezus Chrystus jest królem w Wilnie albo w Warszawie? Bo wiecie…”papieru” na to nie ma.

  68. tomasz mówi:

    do Kmicic i zozen: No nie….ręce opadają.

    I jeszcze ktoś się dziwi że się denerwuję?
    Powiem brutalnie i bardzo nieparlamentarnie.
    Czas by wreszcie trochę „pogonić kota czarnym” na Litwie. Niedziela bez tacy czy coś? Wydaje mi się że to wszystkim wyjdzie na zdrowie. „Czarnym” bo się „przebiegną” a to zdrowo. A wielu wiernym spadną klapki z oczu. To też dobrze.

  69. Czesiek mówi:

    „Czas by wreszcie trochę „pogonić kota czarnym” na Litwie.”

    Mam wrażenie Tomaszu,że emocje dotyczące Kościoła, księży „troszkę” poniosły.
    Duchowni Kościoła, czy też Cerkwi, to tacy sami ludzie jak my, którzy wyrośli z tego samego społeczeństwa i nie są pozbawieni ludzkich ułomności i wad, no może jedynie oczekiwania społeczeństwa, co do ich moralności są większe, ale te oczekiwania nie dotyczą tylko księży, ale i innych grup, takich jak lekarze…
    Czyż nie chcielibyśmy uczciwych polityków? 🙂
    Z Twoich „lekko” histerycznych wypowiedzi na temat księży wyciągam wniosek i myślę sobie, że Twoje oczekiwania wobec stanu duchownego są zbyt idealistyczne i zbyt srogie w ocenie.
    Jeszcze raz powtarzam, księża, to ludzie z naszego społeczeństwa, środowiska, to nie są urodzeni święci, to ludzie ,którzy również grzeszą, no może statystycznie mniej w porównaniu do zwykłego zjadacza chleba.
    Ja na swojej drodze spotkałem wielu księży gorliwych, uczciwych oddanych sprawie Kościoła i Wiernych, a Ty, może miałeś mniej szczęścia, ale nie trać nadziei!!!

  70. tomasz mówi:

    do Czesiek: Tacy sami!!! A taca między nami! 🙂 🙂 🙂

    Owszem tacy sami ale wymagamy od nich jednak nieco więcej. Bo jak nie od nich to od kogo?

    Twoja ocena czy to jest lekko histerczyne czy mocno…jest twoją oceną 🙂
    Moje oczekiwania wobec księży są moim zdaniem normalne takie jak wobec innych ludzi. Powinni się zachowywać tak jak to głoszą i nauczają innych. Tylko tyle i aż tyle. W przeciwnym przypadku ich gadki i nauki nie mają najmniejszego sensu.

    Ja też takich księży spotkałem i właśnie oni uważali że należy tych „ułomnych” publicznie piętnować. To najlepszy sposób na unikanie złych sytuacji. Dodam jeszcze że śmieją się w kułak na teksty w rodzaju iż to może zaszkodzić Kościołowi. Kościół nie takie miał „przygody” i przetrwał. Zatem jak ktoś pokaże palcem drania w sutannie to z pewnością nic się nie stanie. Gorzej jak się drani w sutannach będzie ukrywać, maskować i o nich milczeć. Wtedy to faktycznie zaszkodzić może.

    ps: A jak tacy sami ludzie to niech tak samo płacą podatki, składają zeznania skarbowe itd. itp. Konsekwentnie albo „tacy sami” i wtedy mają tak samo jak my. Albo jednak nieco wyjątkowi ale wtedy wymagamy od nich więcej. Co wybierasz? Ja to drugie.

  71. Czesiek mówi:

    Tomasz
    Ja chętnie przyłączę się do twojej „gonitwy za czarnym” pod warunkiem, że np. okaże się pedofilem, ale wybacz twoje ogólnikowe stwierdzenie”pogońmy kota czarnym” wprowadza mnie w osłupienie.

    Tomasz!, ja osobiście mam takie same odczucia wobec policjanta, lekarza łamiącego prawo na służbie i księdza, który nie postępuje zgodnie z Dekalogiem.

  72. Czesiek mówi:

    Tomasz!, teraz Ty będziesz musiał poczekać na moja odpowiedź.

  73. tomasz mówi:

    do Czesiek: No trudno. W końcu „osłupienie” też jest właściwie dla ludzi. Sądzę że stawiasz mi zarzut generalizowania choć nie napisałeś go wprost. Jest to zarzut słuszny bo genaralizowanie najczęściej jest krzywdzące dla jednostki. Niesłuszny dlatego że wobec kościoła trudno przyjąć inne stanowisko. Jest on tak schierarchizowny i skonstruowany że porównać można go z królestem czy inną monarchią. W związku z tym wola „monarchy” jest stanowiskiem całej instytucji. A jej poszczególni „urzędnicy” mogą się zdobyć na maksymalny protest polegający na …milczeniu. Sam widzisz że w związku z tym trudno tutaj o inne stanowisko niż generalizowanie.

    A jeśli tak bardzo ci się te moje zwroty nie podobają to napiszę wersję dla ciebie. Oto ona:

    „Czas by wreszcie dać odczuć klerowi na Litwie, że nie wszystkie ich działania są akceptowane. Niedziela bez tacy czy coś? Wydaje mi się że to wszystkim wyjdzie na zdrowie. Hierachom bo przekonają się że kościół to głównie wierni, a to zdrowo. A wielu wiernym spadną klapki z oczu i poczują swoją siłę. To też dobrze.”
    Czy teraz lepiej? 🙂

  74. ... mówi:

    „czy zajezdni autobusowej (bardzo dobry pomysł!) ”

    dobry pomysl jesli autobusy z tej zajezdni dojada do kazdej miejscowowsci w rejonie (tymczasem nic na to nie wskazuje, bo liczba rejsow i tras sie nie zmienila), w przeciwnym razie jest to kolejny przyklad gdy panstwo (samorzad) zajmuje sie nie tym do czego zostalo powolane (zamiast kontrolowania dzialalnosci gospodarczej, ja uprawia). no chyba ze chodzi o to zeby kolejny krewny dostal dyrektorska posade 🙁

  75. tomasz mówi:

    Z anonimami nie gadam.

  76. kanzas mówi:

    http://www.hotmoney.pl/artykul/lewe-interesy-polskich-ksiezy-14279

    Opowieść o klerze w pigułce – dla tych którzy nie mogli zrozumieć o co chodzi….

  77. Czesiek mówi:

    tomasz (73)
    Po pierwsze, Kościół, to przede wszystkim wierzący, a nie tylko hierarchia kościelna, oczywiście system kierowania Kościołem jest jest mocno shierarhizowany i nie ma tu zbytniego pola manewru na prowadzenie własnej polityki, ale nie znaczy,że nie ma miejsca na własne pozytywne inicjatywy. System zrządzenia można ogólnie porównać do systemu dowódczego panującego w wojsku, ale zarówno w jednej instytucji jak i drugiej istnieje odpowiedzialność indywidualna.Tak więc, o ile trudno mieć uzasadnione pretensje do głównodowodzącego armią,że szeregowy poszedł na lewiznę po flaszkę i do kardynała,że ksiądz prowadził samochód po pijaku, to można mieć uzasadnione zastrzeżenia do kardynała lub generała, jeśli księża lub oficerowie są wrogo nastawieni do współwyznawców lub żołnierzy z powodu innej przynależności narodowej lub koloru skory.

  78. tomasz mówi:

    do Czesiek:
    Zgadza się. Powiedz to hierachom bo najwraźniej mają kłopot z zauważeniem tego faktu.

    Zgadza się przykład idzie z góry. Przecież cały czas o tym mówię. Jest jednak w tym co opisałeś pewien „myk”.Jeśli ksiądz prowadzi samochód po pijaku a jego szef nie wyciaga z tego konsekwencji a nawet tuszuje to jest tak samo odpowiedzialny. Tak działa system shierarhizowany.

  79. Kmicic mówi:

    Szkoda ,że na tym forum nie zabiera głosu ks.Dariusz Stańczyk( pewnie nie ma czasu).Dla mnie reprezentuje On to co, w kościele na LT jest najlepsze.

  80. józef III mówi:

    Christus vincit !

  81. Czesiek mówi:

    tomasz
    Jeśli przełożony broni przed karą podwładnego za prowadzenie samochodu po pijaku, albo tuszuje jego udział w aferze (np.hazardowej), to nie jest to „shierarhizowany system”, to jest sitwa!!!!, niezależnie czy to się odbywa w Kościele czy rządzie.
    Rolą Wierzących i Obywateli jest mówienie o tym, domagania się prawdy i ukarania winnych.

  82. Lady Chapel mówi:

    „Grupa litewskiej młodzież dokonała publicznego aktu wyrzeczenia się sakramentów kościoła rzymskokatolickiego. Jest to pierwsza na Litwie akcja masowego wyrzeczenia się wiary. Jej uczestnicy, głównie młodzież, protestuje w ten sposób przeciwko uprawianej przez kościół polityki dyskryminacyjnej wobec osób ze względu na ich poglądy, płeć i orientację seksualną. Uczestnicy akcji twierdzą, że nie wyrzekają się wiary i nie negują istnienia Boga, nie chcą jednak, żeby kościół rzymskokatolicki im przewodził. Ich zdaniem, prowadzona przez kościół polityka jest sprzeczna ze światopoglądem większości wiernych.”-taki cekawy art. mozna przeczytac na http://www.infopol.lt/pl/ Popieram takie akcje, rowniez chce by moje imie wymazne zostalo ksiag kosciola katolickiego, do ktorego za niemowlectwa mnie wcielono.

  83. cicho mówi:

    cicho cicho nie trzeba tych wybrykow kazdemu wolna droga a co do mlodych to im przejdzie jak zycie da kopniaka

  84. Kas mówi:

    Ci, którzy chcieliby zgłębić temat mogą to uczynić m.in. czytając książkę Ewy Wieczorek „Sługa Boża Rozalia Celakówna. Życie i misja”.

  85. JAWA mówi:

    25 października 1992

  86. JAWA mówi:

    Czy sprawy religijne są tematem uchwał samorządu? Albo władz państwowych? „Na Litwie nie istnieje religia urzędowa” (artykuł 43 Konstytucji Litwy z 1992).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.