24
Plac zamiast ulicy Kaczyńskiego?

Ulicy Lecha Kaczyńskiego w Wilnie nie będzie. Przynajmniej na razie. Decyzja w tej sprawie miała być rozpatrywana na środowym posiedzeniu Rady miasta Wilna.

Po raz kolejny postanowiono jednak sprawę odroczyć na czas późniejszy, bo pojawił się pomysł, żeby imieniem tragicznie zmarłego polskiego prezydenta nazwać nie ulicę, lecz plac. Taki formalny wybieg pozwoli samorządowi wileńskiemu wyjść z niezręcznej sytuacji związanej z pisownia nazw topograficznych. Litewskie prawo nie zezwala bowiem na używanie w nazwach oryginalnej pisowni nazwisk, tymczasem przeciwko zlituanizowanej formie nazwiska polskiego prezydenta występuje Ambasada RP w Wilnie oraz społeczność polska i reprezentująca ją w samorządzie wileńskim Akcja Wyborcza Polaków na Litwie. Radny z ramienia tej partii, Jarosław Kamiński, powiedział w rozmowie z „Kurierem”, że proponowane rozwiązanie z placem byłoby kompromisowym.

— W przypadku placu można będzie ustawić tablicę z litewskim i polskim, ewentualnie angielskim wariantem zapisu jego nazwy — wyjaśnia nam Jarosław Kamiński.

Jak udało się nam ustalić, początkowo planowano imieniem Lecha Kaczyńskiego nazwać plac przylegający do ulicy K. Sirvydasa, którą to wstępnie chciano przemianować na ulicę Lecha Kaczyńskiego. Okazało się jednak, że według planu detalicznego plac ten niemal w całości „leży” pod centrum handlowym „Gedimino 9”, tymczasem zgodnie z prawem każdy plac ma być wyodrębniony i mieć plan detaliczny. Tymczasem wolna przestrzeń przy ulicy K. Sirvydasa, która nadawałaby się do sporządzenia odrębnego planu detalicznego, jest właśnie na kilkudziesięciometrowej uliczce K. Sirvydasa.

Teraz administracja samorządu poszukuje odpowiedni plac do nadania imienia Lecha Kaczyńskiego. Może to jednak okazać się kłopotliwym zadaniem, gdyż odpowiednich miejsc w Wilnie, wydaje się, brakuje. Stołeczne władze już od dłuższego czasu nie mogą znaleźć w Wilnie odpowiedniego miejsca na plac im. Jana Pawła II. Obecny plac papieski to zwykły parking przed kościołem św.św. Piotra i Pawła na Antokolu. Toteż wileńskie władze postanowiły, że wybitnego Polaka należy upamiętnić w bardziej godziwy sposób, lecz od tamtego czasu urzędnicy nie potrafili znaleźć odpowiedniego miejsca. Wstępnie była propozycja przeniesienia placu papieskiego do skweru przed Ostrą Bramę. Skwer ten jednak też jest parkingiem, na dodatek z publiczną toaletą, dlatego propozycja ta na razie nie zdobyła aprobaty.

Nie wiadomo toteż, gdzie znajdzie się miejsce na plac im. Lecha Kaczyńskiego. Jak udało się nam ustalić, pod uwagę jest branych kilka miejsc w centrum miasta. Jedno z nich znajduje się w okolicach Domu Kultury Polskiej przy ul. Naugarduko.

24 odpowiedzi to Plac zamiast ulicy Kaczyńskiego?

  1. Kmicic mówi:

    tylko dwujęzyczna wersja nazwiska i imienia śp. Prezydenta RP jest do zaakceptowania. Jakiekolwiek zlitewszczenie byłoby kolejnym , juz trzecim, policzkiem nad świezym jeszcze grobem.jezeli Gruzja potrafiła(bez mniejszości polskiej) to i Liutwe musi byc na to stać(co piaty mieszkaniec wilna jest Polakiem, wielu Polaków z okolic pracuje w litewskiej stolicy, o licznych wycieczkach z RP już nie wspominam. Litwini nie obrażajcie Polaków, chyba, że o to wam chodzi…

  2. zozen mówi:

    ani skweru ani placu ani ulicy z oryginalnym polskim nazwiskiem w Wilnie nie będzie. Pojawienie się takiej tabliczki spowoduje, że ludzie czytający napis masowo będą zapominać język litewski i rozmawiać najczystszą polszczyzną. Takie same objawy będą u gości zza granicy.
    Aby uniknąć genocydu narodu tabliczki lepiej nie wieszać.

  3. tomasz mówi:

    Ja tam też uważam że albo nic z tego nie będzie – bardziej prawdopodobne – albo będzie po litewsku. To już drugie podejście do tej sprawy.

  4. Kmicic mówi:

    tomasz:
    lepiej nic niż tylko po litewsku.Za którymś podejściem będzie wersja po polsku, a tylko taka nas satysfakcjonuje. Chcemy by LT stała się prawdziwie europejskim państwem, a Wilno europejską stolicą.

  5. tomasz mówi:

    do Kmicic: Niekoniecznie. Nie wiem co WAS satysfakcjonuje i czego chcecie.
    W każdym razie ta sprawa nie jest taka prosta i bo świat nie jest taki czarno biały jak pewno WY to widzicie.

  6. Cenzor Carski Walter mówi:

    Wiem Łabaśnię jak pięć palców. Będzie coś w rodzaju tego:
    1. Zamiana jakiejś zakątnej uliczki w Grzegorzewo z np Jablonskio na Kacinskio g.
    2. Zamiana na Zwierzyńcu A.Mickeviciaus g. na Jablonskio g. Tada!

  7. DTP mówi:

    @Kmicic

    W N. Hucie Plac Centralny nosi imię Ronalda Regana. Przyznasz chyba, że idiotycznie by wyglądało połączenie polskiej nazwy “Plac” i prawidłowy angielski zapis nazwiska R.R. bo chyba powinien wyglądać w ten sposób – “Palc im. Ronald Regan’s” 😉
    I nie można tu użyć argumentu, że dawniej był zwyczaj, już nieistniejący, polonizowania obcych nazwisk bo plac nosi tą nazwę od kilku lat.

    Trzeba dążyć do dwujęzycznych tablic a nie do tworzenia dziwolągów językowych.

  8. Kmicic mówi:

    DTP:
    Tylko dwujęzyczne tablice.
    tomasz;
    przez takie zacieranie kolorów przez 20lat mamy to co mamy . Litwinom udalo się przeprowadzić to, o co im chodziło, stworzyli bezprawne prawo i oszukawali przez 20 lat całą Europę.Nazwisko, tomaszu, mamy jedno i jedną jego pisownię. Przynajmniej w Europie.Pr4awo do własności też jest jedno, przynajmniej w cywilizowanej Europie.

  9. DTP mówi:

    @Kmicic – 8

    OK, dwujęzyczne tablice, problem w tym, że obecnie nie jest to niestety możliwe. Czy dlatego Polacy mają się sprzeciwiać upamiętnieniu L. Kaczyńskiego przez władze Wilna? Oczywiście warunkiem koniecznym jest zachowanie polskich diakrytyków i rdzenia i zastosowanie litewskiej końcówki. 😉

  10. Kmicic mówi:

    DTP9:
    Nie rozumiemy się. Jeżeli to nie jest teraz możliwe, przez zacofanie Litwinów , to nie znaczy, żeby godzić się na bezprawie , obelgi i upokorzenie.Trzeba pomóc Litwie ucywilizować się.

  11. DTP mówi:

    @Kmicic – 10

    Faktycznie nie rozumiemy się. 😉 Niechęć Litwinów do respektowania umów międzypaństwowych nie jest objawem zacofania lecz niechęci do przestrzegania tych umów i nacjonalizmu. Nie rozumiem o co chodzi ci z bezprawiem bo o ile się orientuje to problem polega właśnie w niekorzystnym z naszego punktu widzenia prawie litewskim. “Obelgi i upokorzenie” to chyba też zbyt daleko idące określenia tak jak i postulat cywilizowania Litwy. To, że ktoś nie chce spełnić naszych oczekiwań nie czyni go niecywilizowanym, najwyżej trudnym we współżyciu.
    Proponuję ci również zgłębić istotę nacjonalizmu litewskiego który od początku ma charakter leksykalny. I przyznam, że o ile z argumentami litewskimi nie zgadzam się to jestem w stanie zrozumieć przesłanki ludzi którzy tych argumentów używają.

  12. tomasz mówi:

    do Kmicic: Co innego nazwisko pisane w dokumentach – tutaj nie ma kwestii – co innego nazwa ulicy.
    Sprawy polsko-litewskie przenoszą się na forum europejskie. I bardzo dobrze. Tylko że tam nie da się wytłumaczyć dlaczego nie chce się ulicy “Kaczynsko” w Wilnie. I blokowanie tej decyzji może się odbić czkawką, zupełnie niepotrzebnie. Dlatego radni z AWPL w tej sprawie wstrzymują się z głosem. I mają rację. Trzeba się wstrzymać dać większości podjąć decyzją taką jaką podejmie i…. nagłaśniać stanowisko Kaczyńskiego w sprawie pisowni nazwisk. Domagać się też oczywiście tablicy dwujęzycznej. W każdym razie głosowanie przeciw będzie skuchą. Główne gazety zaleją tytuły “Polacy w Wilnie nie chcą ulicy Kaczyńskiego”. I to Polacy będą w sytucji kiedy trzeba się tłumaczyć i wyjaśniać. A powinno być odwrotnie. Typowa poducha czyli podstawy polityki. 😉

  13. tomasz mówi:

    ups. powinno być “podpucha”. Sorki.

  14. Kmicic mówi:

    tomaszu;
    Dobrze o tym wiemy, że Polacy na Litwie bardzo chcą w Wilnie ul.Kaczyńskiego, właśnie Kaczyńskiego, a nie hybrydy językowej. Takie żałosne hybrydy w nazwach ulic już powstawały w Rej. Wileńskim, wszyscy, łącznie z Litwinami drwili z tych mutantów językowych.
    Cały czas mówię o dwujęzycznych tablicach, a to cywilizowana Europa już świetnie rozumie.
    To jedyna , kompromisowa wersja dla obydwu narodów.Europa to bardzo łatwo zrozumie..
    I na forum międzynarodowym tego właśnie należy żądać. Lepiej poczekać na takie rozwiązanie w Wilnie niż godzić się na zlitewszczanie(powtarzam, Litwini naszą zgodę przy każdej okazji perfidnie wykorzystają)jakiegokolwiek polskiego nazwiska.Tablice dwujęzyczne, na to zgoda,to normalny standard europejski.I przy tym pozostańmy. Zresztą słowo się rzekło i było ono aktualne kilka miesięcy temu i zachowa swoją wagę aż do zapanowania na Litwie normalności. Przecież wiesz, że wersja proponowana przez Litwinów, to dla większości Polaków po prostu obelga, taki policzek ,i to na odlew..

  15. Kmicic mówi:

    DTP:
    To powalcz o zagrabioną Polakom ziemię,w litewskich sądach.I wtedy porozmawiamy.
    Używasz poprawnych politycznie określeń,tłumaczysz Litwinów. Metody stosowane przez litewskie władze(wybieralne) i organy państwowe, żywcem przypominają metody sowieckie(tylko nie wywożą i nie strzelają).
    Piszesz,że to taki sobie ‘niegrożny” nacjonalizm w UE , który pozwala na GRABIEŻ,stosowanie europejskiego prawa całkowicie na opak,wbrew temu prawu. To rzeczywiście może nie zacofanie, to plemienny prymitywizm. A “światli” Litwini godzą się na ten “niegrożny huliganizm prawny” i milcząco aprobują taką korzystną przecież dla nich politykę. Tyle tylko, że ta litewska odmiana “plemiennego (anty)patriotyzmu” może skończyć się tragedią dla tego młodego państwa.

  16. zozen mówi:

    plac w Nowej Hucie nosi nazwę Ronalda Reagana. Czyli nazwisko pozostało niezmienione

  17. Kmicic mówi:

    Zozen:
    mniejszośc amerykańska oczywiście zwarcie i licznie zamieszkuje od wieków M?ałopolskę 😀 Tutaj najbardziej adekwatnym porównaniem jest Puńsk i Zaolzie. O Tyrolu i Alandach nie wspomnę.

  18. hp mówi:

    Co dla Litwy zrobil Kaczynski, aby jego imieniem nazwac ulice w Wilnie. Tak konkretnie bez piany na ustach.

  19. DTP mówi:

    @Kmicic – 15

    faktycznie nie rozumiemy się. I to bardzo.
    Ty sobie zostań największym fighterem o polskość Wileńszczyzny, może nawet uda ci się zmusić Litwinów do wywieszenia tabliczek tylko w języku polskim, z pominięciem chamskiej litewszczyzny.

    I życzę powodzenia. Zaznaczam jednak, że bywanie na Wileńszczyźnie nie oznacza wcale zrozumienia, tu trzeba mieć korzenie, pradziadków.

  20. tomasz mówi:

    do Kmicic: Nie wiem czy WIECIE… rozumiecie. Ja tam nie wiem. Choć nie wykluczam że tak może być.

    Dla Eurpoy sprawy Litwy są odległe. To peryferia. Dotrze prosty komunikat: Polacy nie chcą ulicy Kaczynsko w Wilnie.

    Nie wiem jak chcesz rostrzygać na forum europejskim nazwanie konkretenej ulicy w konkretnym mieście konkretną nazwą.

    Wiem i to i tamto. Wiem też że w tej sprawie trzeba spokojniej i nie włazić na podłożoną minę. Jak przejdzie ulica Kaczynsko to taka ulica w Wilnie już będzie. Jak będą napisy dwujęzyczne (a kiedyś tak się stać musi) to i ta ulica tak zostanie zapisana.

  21. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Pojawiła się nowa informacja na forum. Otóż DTP w poscie 19 sugeruje, że ma(miał)PRADZIADKÓW na Wileńszczyźnie i dlatego rozumie sytuację na Litwie. Kmicic tych pradziadków nie ma ( nie miał) i dlatego nie powinien zabierać w tej sprawie głosu.
    Nie wiem wprawdzie skąd DTP zna tak dobrze korzenie rodzinne Kmicica, ale ja się z tej DTPowskiej diagnozy ucieszyłem, gdyż potwierdziła moją moralną legitymację do zajmowania się problematyką Wileńszczyzny. Mam (a właściwie miałem) nie tylko pradziadków, ale znacznie bliższych antenatów z Wileńszczyzny właśnie. A zatem będę nadal pisywał na tym forum !

  22. Kmicic mówi:

    Apropo moich korzeni, to moi atentaci od dawna już walczyli o europejską Litwę.Wspólnie , ramię w ramię z Litwinami ,walczyli pod Grunwaldem (dzięki tej wiktorii Litwini uniknęli losu plemion pruskich),póżniej we wszystkich powstaniach, z Piłsudskim i w AK. Ja tylko skromnie kontynuuję walkę moich atentatów o godną i sprawiedliwa Litwę.
    Ps.A Kmicic pochodzi z Laudy,jako jeden z nielicznych Laudańczyków nie dał się zlitewszczyć i wynarodowić 😀

  23. DTP mówi:

    @Kmicic – 22

    Ty poczytaj dalej Sienkiewicza i zachwyć się Kmicicem 😉

  24. Kmicic mówi:

    A swoją drogą to dlaczego Litwa nie godzi się na dwujęzyczne napisy w Wilnie?
    Czyżby obawiali sie reakcji PE i KE broniących monopolu języka litewskiego?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.