143
Bronisław Komorowski IV prezydent III RP

image-15316

Bronisław Komorowski IV prezydent III RP Fot. EPA-ELTA

Bronisław Maria Komorowski, marszałek Sejmu kandydujący z ramienia Platformy Obywatelskiej został zwycięzcą wyborów prezydenckich w Polsce.

W drugiej turze wyborów, 4 lipca, pokonał on rywala Jarosława Kaczyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Na Bronisława Komorowskiego głosowało 8 933 887 Polaków uprawnionych do głosowania, co w wyniku dało mu 53,01 proc. ważnych głosów. Jego kontrkandydat zdobył 46,99 proc. i 7,9 mln ważnych głosów. Według Państwowej Komisji Wyborczej, frekwencja wyniosła 55,31 proc.

Wczoraj, na Zamku Królewskim w Warszawie prezydent elekt odebrał z rąk prezesa PKW Stefana Jaworskiego uchwałę Komisji potwierdzającą jego wybór na prezydenta. Obwieszczenie PKW o wynikach wyborów zostanie teraz opublikowane w Dzienniku Ustaw. Komisja sporządzi też sprawozdanie z wyborów dla Sądu Najwyższego, który na jego podstawie w ciągu 30 dni ma stwierdzić ważność głosowania oraz rozpatrzy ewentualne apelacje wyborcze sztabów i komisji, które mogą one składać do 8 lipca. Prezydent elekt będzie mógł złożyć przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym w terminie 7 dni od daty stwierdzenia przez Sąd ważności wyborów, po czym nowy prezydent rozpocznie swoją 5-letnią kadencję.

Bronisław Komorowski zwyciężył w wyborach nie tylko w kraju, ale też za granicą. Tylko w USA i Kanadzie Polonia głosowała w większości na kontrkandydata Komorowskiego. Tymczasem w Wilnie, w rekordowej frekwencji, Polacy większością głosów poparli Bronisława Komorowskiego. Na kandydata PO, którego rodzina jest związana z Litwą, głosowało 420 Polaków z 705 osób zarejestrowanych w komisji wyborczej. W Wilnie głosowali przede wszystkim turyści oraz obywatele Polski, którzy mieszkają na Litwie lub pracują tu.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė, jeszcze w poniedziałek, w rozmowie telefonicznej pogratulowała po polsku Bronisławowi Komorowskiemu zwycięstwa w wyborach prezydenckich. W odpowiedzi usłyszała po litewsku podziękowanie za gratulacje. Prezydent elekt powiedział też, że jako osobie mającej korzenie litewskie, to szczególnie zależy mu na partnerskich relacjach między Polską a Litwą.

Prezydent Dalia Grybauskaitė i prezydent elekt Bronisław Komorowski uzgodnili, że porozmawiają o tych relacjach przy najbliższej okazji, już w połowie lipca podczas obchodów 600.lecia Bitwy pod Grunwaldem.

14 lipca Grybauskaitė i Komorowski spotkają się w Krakowie, gdzie są zaplanowane obchody jubileuszowe przed pomnikiem Bitwy pod Grunwaldem oraz później na wspólnej kolacji. W następnych dniach spotkają się ponownie na uroczystościach obchodów organizowanych na polach pod Grunwaldem.

image-15317

Po raz pierwszy z oficjalną wizytą na Litwie Bronisław Komorowski przebywał w 2000 roku w roli ministra obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem litewscy obserwatorzy otwarcie wyrażają niepokój, że po wyborze Bronisława Komorowskiego relacje polsko-litewskie mogą ulec zmianie. Jeszcze przed drugą turą podkreślali oni, że zwycięstwo Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej byłoby dla Litwy korzystniejsze, ponieważ gwarantowałoby kontynuacje przychylnej wobec Litwy polityki poprzedników Komorowskiego. Po jego zwycięstwie, zdaniem publicysty tygodnika „Veidas” Audriusa Bačeiulisa, polska polityka zagraniczna będzie skierowana na ocieplanie relacji z Moskwą, co może odbywać się kosztem Litwy.

Świadomi tego, litewscy publicyści przypominają o litewskich korzeniach nowego prezydenta Polski. Na portalu DELFI, na którym często pojawiają się materiały antypolskich autorów, tym razem pojawiła się obszerna nota biograficzna o Bronisławie Komorowskim opracowana na podstawie jego wywiadu sprzed lat udzielonego „Kurierowi Wileńskiemu”. Autorem opracowania okazał się publicysta Anatoliujus Lapinskas, który dotąd często występował w roli krytyka Polski i Polaków. Tym razem Lapinskas przypomina swoim rodakom o litewskich korzeniach rodu Komorowskich oraz o szczegółach biografii Bronisława Komorowskiego, z których jeden dotyczy imion polskiego prezydenta elekta. Imiona Bronisław Maria nadano mu na cześć stryja, który w roku 1944 został rozstrzelany w Ponarach przez litewskich kolaborantów. Krótką, aczkolwiek bohaterską biografię 18-latka, który złożył swe życie na ołtarzu wolności Ojczyzny, odnotowała na podstawie wspomnień rodziny Komorowskich Helena Pasierbska w swojej książce „Wileńskie Ponary”. Bronisław Maria Karol Komorowski był młodszym bratem Zygmunta Leona Komorowskiego, ojca prezydenta elekta.

Obydwaj urodzili się w majątku Komorowskich w Kowaliszkach. W okresie wojennym obydwaj włączyli się w walkę z okupantami. Od jesieni 1940 roku Biś Komorowski był zaprzysiężony w Związku Wolnych Polaków. W roku następnym był aktywny w kolportażu prasy podziemnej, a jednocześnie przechodził też szkolenia wojskowe. Był romantykiem i marzył o wielkiej Polsce federacyjnej, jednoczącej narody od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego. W konspiracji przybrał pseudonim „Korsarza” i uczestniczył w grupie do specjalnych poruczeń. Został zatrzymany z bronią w ręku przez litewską Saugumę. Więziony na Łukiszkach był torturowany. Mimo to nie wydał swoich towarzyszy broni. Zginął rozstrzelany w Ponarach. Jego bohaterska postawa wywołała szacunek nawet ze strony oprawców. W styczniu 1944 roku niemiecki oficer, zawiadamiający matkę o już wykonanym wyroku śmierci powiedział matce Komorowskiego: „(…) Był to ideowy chłopiec i może pani być z niego dumna”.

image-15318

Podczas każdej wizyty — oficjalnej czy też prywatnej Bronisław Komorowski odwiedza miejsce zagłady w Ponarach, gdzie wśród tysięcy pomordowanych przez niemieckich faszystów i ich litewskich kolaborantów pochowany jest jego stryj Fot. Marian Paluszkiewicz

Również ojciec prezydenta elekta Bronisława Komorowskiego, Zygmunt Komorowski przeszedł gehennę wojenną. Walczył w oddziałach Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Ostatnio w oddziałach legendarnego Łupaszki. W 1944 roku trafił do niewoli sowieckiej. Był trzymany w celi skazanych na łagry lub rozstrzał. Jednak matce udało się przekupić sowieckich żołnierzy, żeby Zygmunta przeprowadzono do celi, w której trzymano rezerwistów do wcielania w oddziały wojska ludowego. Z tymi oddziałami Zygmunt Komorowski dotarł do Wrocławia, a potem pod Drezno. Po wojnie osiedlił się na Śląsku w miejscowości Oborniki.

Chociaż sam Bronisław Komorowski urodził się już Polsce socjalistycznej i „za komuny” nigdy nie był na Litwie, w jego rodzinie wciąż była żywa pamięć o „małej Ojczyźnie”, a Wilno, znane Komorowskiemu jedynie z opowieści i starych zdjęć, stało się bliskim jego sercu miastem.

„Wilno jest moim miastem. Wilno to miasto nie mojego dzieciństwa, dzieciństwa moich rodziców, wielu moich bliskich, ale to miasto moich wyobrażeń, miasto moich emocji, miasto, z którym się czuję niesłychanie silnie związany”— mówił w wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” z początku 2008 roku wówczas marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.

image-15319

Bronisław Komorowski otrzymał imię po swoim stryju Bronisławie (Bisiu) Marii Komorowskim, który w wieku 18 lat zginął w styczniu 1944 roku w Ponarach Fot. Marian Paluszkiewicz

Z Wilnem, Litwą i Kresami kojarzy się Komorowskiemu również Polska.

Zapytany niedawno przez miesięcznik „Galla”, co staje mu przed oczami, gdy myśli o Polsce, Komorowski odpowiedział: „Mój ojciec. Tata był poetą. Wzruszał się łatwo, a my razem z nim. Kiedyś, gdy miałem kilkanaście lat, zabrał mnie na granicę z ZSRR, kazał klęknąć, zmówić pacierz. Z łzami w oczach wskazał na drugą stronę granicy za drutami kolczastymi i powiedział:

— Tam jest ojczyzna naszych przodków. Masz ją kochać(…)”. Jak mówi Bronisław Komorowski, ta miłość do „małej Ojczyzny” i nostalgia została już na zawsze. Nieprzypadkowo też rodzina Komorowskich nabyła domek na Sejneńszczyźnie, żeby „być bliżej Wilna i Kowaliszek”. Tu, w domku nad Czarną Hańczą, Bronisław Komorowski spędził ostatni dzień przed wyborami. Tu też, w miejscowym lokalu wyborczym, jako jeden z ponad 30,8 mln Polaków uprawnionych do głosowania, oddał swój głos w wyborach prezydenckich.

Jak poinformowała PKW, w wyborach głosowało nieco ponad 17 mln osób. Głosów ważnych oddano 16,86 mln. Nieważnych głosów było 197 396.

143 odpowiedzi to Bronisław Komorowski IV prezydent III RP

  1. elpopo mówi:

    Może chociaż o Ponarach dowie się choć UE i każdy Litwin, choć wcale Litewskie TV nie musi pokazywać imć prezydenta składającego kwiaty na grobie stryja, a do takiego wydarzenia prawdopodobnie niebawem dojdzie. Dobrze ze ma sentyment ziemi przodków, choć publicznie nigdy tego od niego nie słyszałem.

  2. nn mówi:

    dobrze ,że on wygrał

  3. RB mówi:

    Rymowankom Komorowskiego daleko jednak, moim zdaniem, do poezji.
    Szczerzę mnie denerwują. 😉
    Czy szczerze deklaruje poparcie dla polskości za wschodnią granicą RP, czy jedzie tylko na kresowej nucie, to nie wiem. Samo pochodzenie geograficzne niczego jeszcze nie gwarantuje. Okaże się.

  4. Adam81w mówi:

    Brawo ale Komorowski to Vty prezydent III RP. Zapominacie o Jaruzelskim, który był pierwszym prezydentem III RP bo 31 grudnia 1989 weszła w życie ustawa o zmianie nazwy państwa na Rzeczpospolita Polska. Możemy Jaruzelskiego nie lubić ale trzeba przyznać to co jest prawdą. Tak się buduje szacunek do naszego kraju.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    Do 3
    Wypada mi sie zgodzić.Ja do Jaruzela nie mam osobiście nic,ani mnie on ziebi,ani parzy,niemniej ma mój szacunek choćby za to,że walczył z bronią w ręku o Polskę(jaka by ona nie była)podczas gdy reszta tylko potrafi gadać i słowa nie dotrzymywać.Nawet Kaczyński choć za nim nie przepadał to jednak:

    „Kancelaria Prezydenta RP dementuje plotki o skrajnej antypatii wobec osoby generała. Urzędnicy prezydenccy twierdzą, że Lech Kaczyński negatywnie ocenia działalność Wojciecha Jaruzelskiego w PRL-u, ale podkreśla o jego zasługach w walce z hitlerowcami i tym, że był pierwszym demokratycznie wybranym prezydentem RP”

    Dlatego zgadzam się z Adamem.Prawda powinna być powiedziana bez względu na to jaka jest.Przykro by mi było gdyby sie okazało,że to celowa zagrywka.Straciłbym szacunek do KW.Sądzę jednak,że to zwykły błąd.

  6. d mówi:

    Bačeiulisa
    Anatoliujus

    nie mówiąc o policzeniu do pięciu…

  7. Anonim mówi:

    Komentarz usunięty.

  8. Anonim mówi:

    Komentarz usunięty.

  9. RB mówi:

    piąty (jak liczyć III RP od Okrągłego Stołu – IV 1989),
    czwarty (jak od pierwszych wolnych wyborów 1991),
    błąd dyskusyjny… 😉
    poza tym Jaruzelski nie był wybierany w wyborach powszechnych…
    Bierut też był prezydentem PRL po II wojnie, ale do grona powojennych prezydentów niechętnie się go zalicza… 😉

  10. darcy25 mówi:

    Jaruzelski uznawany jest za ostatniego (drugiego po Bierucie) prezydenta Polski Ludowej
    Komorowski jest 4 prezydentem powojennej RP wybranym w powszechnych wyborach

  11. Kmicic mówi:

    Nowy Pan Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej ma okazję pokazać , że jest Prezydentam wszystkich Polaków , również( a może i szczególnie) tych na Litwie. Liczyć się teraz będą czyny,16-go już w kolejkę wpisała się Prezydent Litwy. Czy usłyszy o KONIECZNOŚCI przyznania Polakom na Litwie tych samych praw z jakich korzystają Litwini w RP ? Czy będzie to podstawowy warunek poważnego potraktowania Litwy przez władze RP ? Środowiska kresowe , te starsze i te młodsze, czekają na okazanie stanowczośći przez nowowybranego Prezydenta w tej strategicznej i wstydliwej dla Polski sprawie..

  12. Polak ze Śląska mówi:

    „Jaruzelski uznawany jest za ostatniego (drugiego po Bierucie) prezydenta Polski Ludowej”
    Niezupełnie.
    Wikipedia to wyjaśnia:
    „Od 19 lipca 1989 do 30 grudnia 1989 Prezydent PRL, a od 31 grudnia 1989 do 20 grudnia 1990 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, wybrany przez Zgromadzenie Narodowe przewagą jednego głosu.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prezydenci_Polski

    Moim zdaniem Wiki ma rację.

  13. Elvus mówi:

    Hmmm, chciałbym usłyszeć jak imć pan hrabia Komorowski mówi po litewsku…
    A zasadniczo – liczę, że okaże się godzien krwi swoich przodków żyjących na dzisiejszej Litwie i przez wzgląd na ich pamięć upomni się o słuszne prawa narodu polskiego na jego własnej ziemi! Dusza jego śp. Stryja, umęczonego w Ponarach, będzie go z pewnością pilnie obserwować i oceniać.
    Przyznaję, że wahałem się bardzo, jak zadysponować moim głosem, gdyż w ogólnym aspekcie kontestuję obu (byłych już) kandydatów, i chyba właśnie fakt pochodzenia elekta zaważył ostatecznie na mojej decyzji.
    Znając życie i realia, trudno wiązać wielkie nadzieje, lecz jakaś ich iskierka tli się we mnie.
    Panie hrabio, panie prezydencie – proszę nas nie zawieść! Wileńszczyzna czeka na dowody Pańskiej wartości.

  14. Jan mówi:

    Do Elvusa: Przykro,ale będziesz strasznie zawiedziony.Podpierać się rodziną w wyborczych spotach a pamięć o tym kim się jest to dwie różne sprawy.Tymbardziej że „ciastko” się dostało.

  15. piotr mówi:

    Jaki to hrabia, to kiep, który przywłaszczył sobie tytuł hrabiowski. Gdy mu to udowodniono, przestał używać tego określenia, a herb zdjął ze swojej strony internetowej. Zresztą hrabia to tytuł nadawany przez obce państwa. Zważywszy na zasługi Komoruskiego, wkrótce nadejdzie tytuł, albo medal z Kremla.

  16. Jan mówi:

    Do piotra:Jaki by niebył,ale został wybrany.Mnie też nie pasuje z braku własnego zdania oraz że ciągle musi go „popychać” Donek,który ciągle wyrasta za jego plecami.Niedługo do P.Tuska będą się zwracać Panie Premiero-Prezydencie.Jednak taka była wola nieznacznej większości.Myślę że po pewnym czasie ludziom zejdzie „bielmo”z oka i w wyborach parlamentarnych wypowiedzą się o tym co myślą.

  17. wilniuk mówi:

    Do Jan:
    Czy ponad milion obywateli to taka „nieznaczna większość”?
    A co do bielma, myślę, że spadnie ono również z oczu wielu zwolennikom Kaczyńskiego. Ten pan już zaczyna, niczym Arachne, pleść misterną pajęczynę intryg. Na początek – działania o uznanie wyborów za nieważne ze względu na powódź. Dopóki pan Kaczyński był kandydatem, powódź mu nie przeszkadzała, a kiedy przegrał, to organizuje ( on, czy jego sztab, jaka różnica?) protesty.
    Takie zachowanie przystoi raczej człowiekowi choremu na żądzę władzy, a nie wielkiemu patriocie, za jakiego chce uchodzić.

  18. Jan mówi:

    Do wilniuka:Skromna różnica przy tych co „oleli” obu kandydatów i nie poszli na wybory wogóle.Jeszcze jedno.Dopisywano Lady Gaga na prezydenta też zdobyła sporo głosów.Z tego co wiem to p.Kaczyński o powodzi i nieważnych wyborach nic nie mówił.Gdyby tak było to TVN i TVN24 już na „czerwono” podałyby te informację.Co do chorych na władzę to jest ich sporo.Zależy tylko jak ją spożytkują.Poczekam co p.Tusk zrobi w krótkim czasie,a jego „tuba” to klepnie z uśmiechem.Oby wyborcze obiecanki się spełniły.

  19. zozen mówi:

    ale przecież już w Polsce była sytuacja, gdy urząd premiera i prezydenta zajmowali bliźniacy. Jakoś wtedy panowie bardzo nie protestowali.

  20. wilniuk mówi:

    Do Jan:
    Właśnie wczoraj wieczorem TVN podawało o tych protestach.Już było 22. Pokazano nawet gotowy blankiet skargi, zamieszczony w internecie. Wystarczy wpisać nazwisko.
    Co do wyborczych obiecanek, z pewnością nie wszystko się spełni, część, jak zawsze, to wyborcza kiełbasa. Nie ma przecież tych mieszkań, które obiecywał Kaczyński.
    Nie wiadomo, czy pan Komorowski będzie dobrym prezydentem, czy złym, zobaczymy. Zachowująca się jak przekupka na rynku w programie Moniki Olejnik Elżbieta Jakubiak już wie, że prezydentura będzie pełna chaosu i śmieszna. Ale chyba lepiej zaczekać.

  21. Kmicic mówi:

    Wilniuk,Jan:
    Nowy Prezydent ma w najbliższym czasie szansę ( wizyta Prezydent LT) udowodnić , że czuje się prawdziwym Polakiem, Prezydentem wszystkich Polaków, tych na Litwie szczególnie. Zobaczymy, liczyć się będą fakty, a nie gładkie mowy i obwijanie w bawełnę jaskrawo antypolskiej polityki władz litewskich. Pani Prezydent Litwy, ani razu nie wyraziła protestu w sprawie dyskryminacji Polaków na LT. Milczenie Pani Prezydent możemy jednoznacznie rozumieć jako akceptację dla obecnej antypolskiej polityki. Panie Prezydencie RP , Polacy na Litwie, Polacy na Kresach, wszyscy Polacy , oczekują od Pana autentycznego zaangażowania i bardzo stanowczego stanowiska w trakcie litewskich rozmów. To już w przyszłym tygodniu.
    Osądzimy go po czynach..

  22. bobrowniczy mówi:

    Drogi Kmicicu jakże miło jest pozostawać w błogiej nie swiadomości.Naiwni czasu nie liczą.
    A co do samych Polaków na Litwie-wolna wola niech walczą o swoje prawa bo prezydent RP akurat w tym względzie „guzik” może.Tak jak ŚP.Kaczyński-pojechał,paguliał i prijechał nazad do Warsiawy.

  23. Kmicic mówi:

    Prezydent dużo może, np.wywalczyć filię polskiego uniwersytetu i godna siedzibę dla polskiej ambasady itd…

  24. Jan mówi:

    Do wilniuka:Pamiętam też obiecaną Japonię,potem po 100tys.zł.Następny obiecał mi drugą Irlandię i że młodzi z tamtąd bedą na piechotę wracać do Polski do pracy…..no chyba że przy budowie Stadionu Narodowego do łopaty.Są dwie opcje:Albo Komorowski postawi się Tuskowi i żeczywiście będzie miał swoje zdanie i jego prezydentura będzie też polegać na „walce” o poszanowanie praw naszych mniejszości poza granicami kraju i to tak żeby przyniosła skutek.Albo będzie bezwolnym „przynieś wynieś pozamiataj” u p.Tuska.Moim pragnieniem było to aby p.Prezydent RP miał swoje zdanie,które nie zawsze musi się podobać p.Tuskowi.Proszę posłuchać wypowiedzi p.Premiera gdy rozmawia z polską elitą polityczną i z np.p.Kanclerz Merkel nie wspominając już p.Premiera Putina.I jednym i drugim wypada powiedzieć to co jest dobre i to co jest do d……P.Tusk stosuje inne standarty obycia politycznego dla swoich i dla obcych.Mnie dupowłaztwo się nie podoba.Mąż stanu to nie tylko polityk danej parti,ale polityk wybrany przez naród.I tyle w tej materi drogi wilniuku.Poczekajmy trzy miesiące.Zobaczymy na co go stać.Kmicic ma rację — już w Krakowie powinny być pierwsze sygnały dla p.Prezydent Litwy — Grzybowska opamiętajcie się,albo będzie totalna „olewka”z naszej strony.Bo nawet UE nie zmusi RP do budowania wspólnych łączy energetycznych i gazowych z Litwą.Są na to tysiące sposobów.

  25. Ja mówi:

    do Jan: Japonia i Irlandia wpadły w ostre i długotrwałe kryzysy, po tym, jak Wałęsa i Tusk wygrali wybory, deklarując, że zrobią w Polsce drugą wersję tych krajów. Polscy politycy powinni więc uważać co mówią, bo mogą niechcący zaszkodzić innym krajom 🙂 Jeśli chodzi o kwestię „którym prezydentem będzie Komorowski”, to jest ona trochę bardziej skomplikowana, niż się wydaje. To zależy bowiem od tego, czy policzymy także p. o. prezydenta, a tych w najbliższym czasie będzie wielu. Jutro Komorowski zrezygnuje z funkcji marszałka Sejmu i głową państwa zostanie marszałek Senatu, czyli Bogdan Borusewicz. Ale, gdy Sejm wybierze na nowego marszałka Schetynę, to wtedy on zostanie tymczasowym prezydentem. Tak więc dziś za prezydenta robi Komorowski, jutro Borusewicz, pojutrze Schetyna. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie preziem za trzy dni, proponuję zrobić w tej sprawie jakieś losowanie, albo konkurs esemesowy. Swoją drogą, jeśli prezydent jest tak mało ważny, że może się zmieniać dwa razy dziennie, to po co było w ogóle robić wybory? Nie lepiej było ustalić, że przez miesiąc żyrandolem będzie rządził Bronek, przez miesiąc Jarek, potem znów Bronek i tak na zmianę przez pięć lat? Byłoby znacznie taniej, poza tym pozwoliłoby to uniknąć niepotrzebnych konfliktów i podziałów w społeczeństwie ( a przecież zgoda buduje ).

  26. Kmicic mówi:

    PAP, onet.pl
    Iwanow: Polska ma wszystkie materiały dotyczące katastrofy

    Siergiej Iwanow

    – Rosja przekazała Polsce wszystkie materiały dotyczące okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent Lech Kaczyński – poinformował rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow.
    – Nie mamy już niczego więcej do przekazania. Wszystko, co można było przekazać, zostało przekazane – powiedział dziennikarzom.
    ps. To cóż , albo całkowite przejęcie śledztwa, albo dymisja rządu i Prezydenta RP. Przed wojną w takich sytuacjach politycy strzelali sobie w łeb.

  27. Kmicic mówi:

    Tusk z Komorowskim i Sikorski, jak dzieci, dali się wykiwać przez Rosjan.
    Lubiłem PO, do czasu śledztwa smoleńskiego.
    Chłopcy powinni dalej grać w piłkę , a nie bawić się w politykę.
    Polska zasługuje na poważniejszych reprezentantów.

  28. Jan mówi:

    Do Ja: Chyba najbardziej realistycznie przedstawiłeś nasz „polski kabaret”.Martwi mnie to że aktorów jest jak zwykle garstka.Widzów zaś tłumy,ale to oni/czyli my/zapłacimy za ich występy.Najgorsze z tego wszystkiego jest to że aktorzy są stworzeni do ról drugoplanowych i klakierów.Gwiazdy tam nie ma żadnej.Cóż czekamy co serial pokaże.

  29. Kmicic mówi:

    Pilne:
    Warto nowego Prezydenta zaprosić na Wileńszczyznę na spotkanie tylko(!) z liderami mniejszości polskiej.Z władzami LT w drugiej kolejności , w czasie kolejnej wizyty. Taki sygnał w preferencjach polskiej polityki dałby wiele do myślenia „litewskim obłudnikom”. Podstawowym „interesem” Polski na Litwie jest dbałość o swoich Rodaków, a nie umizgi ze skompromitowanymi politykami litewskimi.
    Jeżeli wolno mi coś doradzić polskim liderom.
    Świetną receptę na rozwiązanie polsko-litewskiego konfliktu dał Pan Olechowski. Zapytany przez jednego z naszych internautów- Maur: „w ciągu jakiego czasu należy doprowadzić do pełnej symetrii w sytuacji Polaków na LT i Litwinów w RP ?” odpowiedział , że natychmiast, NATYCHMIAST (zaakcentował). I wtedy problem przestanie istnieć, nie będzie podstaw do jakichkolwiek konfliktów. Polskie władze powinny wysłuchać tej bezcennej rady jednego z inicjatorów Traktatu RP-LT.
    Trzeba prosić , wymagać, błagać, żądać, a nie tylko „wysyłać sygnały” do polskich władz, które już „zamonitorowują się na śmierć”, a wynikow jakoś nie widać. Warto też się powoływać na polską opinię publiczną przychylną Naszej słusznej sprawie.
    Do polskich organizacji i ich liderów:
    Nie należy zasypywać gruszek w popiele. Prezydent LT już w przyszłym tygodniu pędzi do Przydenta RP. Trzeba działać natychmiast.

  30. Ursus mówi:

    do Kmicic

    w łeb to lepiej sam sobie strzel…

  31. Czytajcie Konstytucję RP mówi:

    do Adam81w, Polak ze Śląska i innych

    Z Konstytucji RP

    „Rozdział V – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

    Art. 127.
    Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.”
    „Prezydent” Jaruzelski był wybierany? Tak. Sami dopiszcie przez kogo…

  32. maur mówi:

    ad 31: Wówczas nie było tej Konstytucji a poprzednia inaczej regulowała podział władzy w Polsce.

    ad meritum.
    Komorowski nie był moim faworytem. Ale został moim prezydentem. Będzie miał tyle szacunku u mnie ile potrafi go zdobyć. Proszę zwrócić uwagę, że żaden z kandydatów nie zdobył większości. Wiekszość, czyli prawie 45% nie uznała za stosowne udzielić swojego poparcia żadnemu z kandydatów. Komorowski powinien uwzględniać fakt poparcia tylko przez ca 29% uprawnionych (Kaczyński ca 26%). Powinien -nie znaczy, że musi. Świadomość tego faktu jest jednak pewnym dyskomfortem w pełnieniu tej funkcji.Oczywiście „wazelina i kadzidło” są w stanie poradzić szybko na każdy dyskomfort. Da to jednak efekt krótkotrwały i sprowadzi funkcję prezydenta do nadzorcy żyrandola.
    Mam jednak nadzieję na wybór terapii bardziej uciążliwej i długotrwałej. Wybór własnej drogi -dłuższej, pełnej zkrętów, niespodzianek i innych utrudnień -drogi, na której czekają Rodacy z Wileńszczyzny z pytaniem: „czy jesteś zdolny pomóc braciom?”.

    Zobaczymy co wybierze…

  33. julius mówi:

    do Elvus
    Chciałbym sprostować pewien szczegół. Otóż Bronisław Komorowski nie jest hrabią. Jeśli ktoś chce poczytać więcej to proszę wejść na:

    http://minakowski.pl/jak-komorowscy-wyludzili-tytul-hrabiowski-i-herb-korczak/#ixzz0rHIxJHdU

  34. Czesiek mówi:

    Ten parsiuk kubilius śmie nazywać Prezydenta RP „Kamarauskasem”

  35. Kmicic mówi:

    polskiekresy.info
    Czas na politykę warunkową
    Komorowski będzie próbował przekonać naszych unijnych partnerów, w tym Niemców, z którymi ma bardzo dobre relacje, żeby Unia się nie zamykała, żeby tworzyła sensowną propozycję, ale warunkową. Nie tak jak to było poprzednio, kiedy Polska przyjmowała postulaty różnych państw Europy Wschodniej jako swoje, bez żadnego dla siebie ekwiwalentu z ich strony bądź bez reform wewnętrznych.

    Polityka zagraniczna to domena rządu. Ale udział w niej prezydenta jest również bardzo istotny. Dlatego, że z punktu widzenia ustrojowego prezydent to partner dla tych głów państw, które odgrywają w nich dominującą rolę. Tak jest w przypadku państw Europy Wschodniej.
    Współdziałanie prezydenta Bronisława Komorowskiego z rządem umożliwi z jednej strony wsparcie dla procesów europeizacji w krajach, które wyzwoliły się spod dominacji sowieckiej, takich jak Ukraina czy Gruzja, z drugiej zaś – wzmocni poszukiwanie porozumienia z Rosją. Z tym, że klucz do relacji polsko-rosyjskich leży w Moskwie. Bronisław Komorowski jest człowiekiem otwartym na kompromis. Problem jednak leży po stronie rosyjskiej, a nie polskiej. Z Moskwy płynie szereg pozytywnych sygnałów. Trzeba będzie je sprawdzić. W tej kwestii możemy się spodziewać aktywności prezydenta.

    Jeśli chodzi o politykę wobec Ukrainy, będzie ona polegać na tworzeniu możliwości dokonania przez ten kraj europejskiego wyboru. Wydaje się, że miodowy miesiąc między Rosją a Ukrainą dobiega końca. Ukraina będzie potrzebować pomocy Unii Europejskiej. Komorowski jako polityk bardzo dobrze postrzegany w Brukseli i jako polski prezydent będzie się starać tworzyć sensowną propozycję współpracy dla tego państwa.

    Musimy przy tym pamiętać, że jesteśmy w bardzo trudnym okresie – okresie kryzysu finansowego, kiedy wszyscy koncentrują się na wewnętrznej sytuacji Unii Europejskiej. Ale Komorowski będzie próbował przekonać naszych unijnych partnerów, w tym Niemców, z którymi ma bardzo dobre relacje, żeby Unia się nie zamykała, żeby tworzyła sensowną propozycję, ale warunkową. Nie tak jak to było poprzednio, kiedy Polska przyjmowała postulaty różnych państw Europy Wschodniej jako swoje, bez żadnego dla siebie ekwiwalentu z ich strony bądź bez reform wewnętrznych, jakie powinny były one przeprowadzić, czego dobitnym przykładem jest Ukraina. Polska oczekuje także od Litwy wypełnienia wszystkich zobowiązań międzynarodowych w sprawie zamieszkującej ją polskiej ludności. To jest dotychczasowa polityka Ministerstwa Spraw Zagranicznych. I taką politykę wesprze Bronisław Komorowski.

    W polityce wschodniej należy skończyć z dyskusją na temat koncepcji Jerzego Giedroycia. Dyskusja taka fałszuje rzeczywistość, ponieważ pod pojęciem dziedzictwa redaktora „Kultury” różni ludzie rozumieją różne rzeczy. Postulaty Giedroycia zostały zrealizowane w roku 1991, kiedy Polska jako pierwsze państwo uznała niepodległą Ukrainę – uznała, co jest bardzo istotne, bezwarunkowo. Dotyczy to też uznania innych niepodległych państw postsowieckich: Litwy i Białorusi.

    Teraz chodzi o wzmocnienie na Ukrainie i na Białorusi europejskiego kursu. Ale musi to być polityka realistyczna, a więc taka, która nie będzie sobie dobierać partnerów wedle kryteriów ideologicznych, lecz będzie podejmować współpracę z politykami, którzy mogą realnie coś dla tej europeizacji zrobić. A przez europeizację rozumiem przede wszystkim wprowadzenie rządów prawa i przestrzeganie praw człowieka oraz realizację reform gospodarczych.

    Not. FM

    Paweł Zalewski – polityk, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej

  36. Kmicic mówi:

    36:
    „Polska oczekuje także od Litwy wypełnienia wszystkich zobowiązań międzynarodowych w sprawie zamieszkującej ją polskiej ludności. To jest dotychczasowa polityka MSZ. I taką politykę wesprze B.Komorowski” .
    Dotychczasowa polityka „oczekującego wypominania” przyniosła fatalne skutki. Litwini zrobili co sobie zaplanowali, rozrzedzili zwarcie zamieszkujących Polaków, obniżyli status języka polskiego do „domowego”,, wprowadzili litewskie , hojnie dotowane szkolnictwo. itd. Tu nie ma na co oczekiwać! Trzeba bardzo ,bardzo zdecydowanie działać. Trzeba całkowicie przejąć inicjatywę i najpóżniej w ciągu roku doprowadzić do pełnej symetrii z prawami Litwinów w RP. Liczy się skuteczność , a nie zajmowanie oczekującego stanowiska.
    Litwini z własnej woli nigdy nie podejmą zadowalających polską społeczność decyzji. Będą najwyżej odwlekali i wykonywali ruchy pozorne, na pokaz. I nie chodzi o nazwiska, to najmniej istotny punkt w całym ośmiopunktowym pakiecie. Chodzi o zaskarżenie do międzynarodowych trybunałów ustawy o „reprywatyzacji” ziemi(czytaj masowego ograbienia Polaków). Uznania polskiego jako języka regionalnego, priorytetowego rozwoju polskiej oświaty. To muszą być radykalne zmiany, mamy za duże, dwudziestoletnie (!) zaleglości. Polacy na Litwie oczekują od władz RP wielkiej i skutecznej stanowczości w obronie ich słusznych praw. Miejmy nadzieję , że nowy Prezydent okaże się Prezydentem wszystkich Polaków, również tych na Litwie…

  37. ba mówi:

    barzdo w to wonpie syty glodnemu nie wspulczuje

  38. ted mówi:

    osobiscie,napewno nie rozczaruje sie Prezydentem Komorowskim.Wykluczone!

  39. Kmicic mówi:

    poznamy go po czynach.już w przyszłym tygodniu dochodzi do spotkania Prezydent LT z Prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej..

  40. tomasz mówi:

    Czas wrócić do starej najskuteczniejszej metody. 🙁

    Seks na mundialu

    Od blisko miesiąca wielu uczestników mistrzostw świata ma zakaz jakiejkolwiek aktywności seksualnej. Czy słusznie? Autor jedynych naukowych badań na świecie na temat zależności pomiędzy sportem i seksem wyśmiewa ten pomysł w rozmowie z Onet.pl i mówi, ile dokładnie energii zużywa człowiek podczas stosunku seksualnego. A trenerzy i tak montują w pokojach piłkarzy kamery, pilnując, aby w nocy jedynie spali.

    Kwestia seksu – czy go uprawiać, a jeśli tak to w jakich ilościach i czy przed, czy po meczu – powraca niczym bumerang podczas każdych piłkarskich mistrzostw świata. Ostatecznie i tak o wszystkim decydują trenerzy. Argentyńscy piłkarze dostali od Diego Maradony zielone światło na seks. Z kolei Fabio Capello dał swoim angielskich podopiecznym szlaban na spotkania z żonami i dziewczynami. Obie drużyny odpadły już z turnieju po upokarzająco wysokich porażkach. A zatem która ze strategii jest skuteczna?

    Trener reprezentacji Anglii Fabio Capello już na rok przed mistrzostwami zapowiedział, że podczas turnieju będzie monitorował sytuację w pokojach za pomocą kamer, a żony i partnerki piłkarzy będą mogły odwiedzać ich podczas turnieju zaledwie raz w tygodniu i to po meczach. Capello wierzy, że brak seksu pozytywnie wpływa na wydolność piłkarzy, choć jego decyzja podyktowana była także kłopotami podczas poprzednich mistrzostw w Niemczech w 2006 roku, kiedy partnerki piłkarzy robiły wokół siebie więcej szumu niż reprezentacja na boisku.

    Żony i dziewczyny angielskich piłkarzy to bardzo specyficzna grupa kobiet. Zwane w swoim kraju WAGs, czyli Wives And Girlfriends (żony i dziewczyny), regularnie pojawiają się w skąpym odzieniu (lub bez niego) na pierwszych stronach tabloidów i słyną z wzajemnych waśni oraz spektakularnych skandali.

    Podczas mistrzostw świata w Niemczech WAGs zamieszkały niedaleko swoich mężczyzn, w ekskluzywnym kurorcie Baden Baden. Prasa rozpisywała się wtedy o zakupach żony Davida Beckhama, Victorii Beckham, za kwotę 60 000 funtów, tańcach na stole Cheryl Cole (żony Ashleya Cole’a) czy ocierającym się o sąd młodym wieku Melanie Slade (dziewczyny Theo Walcotta), która jako 17-latka była najmłodszą z WAGs. W rozmowach z dziennikarzami piłkarze przyznawali, że ekscesy WAGs rozpraszają ich, a obrońca Rio Ferdinand nazwał tę sytuację po prostu „cyrkiem”.

    Z turnieju Niemczech angielscy piłkarze odpadli w ćwierćfinale. Seksualna wstrzemięźliwość podczas obecnych mistrzostw w RPA niewiele im pomogła – z mundialem pożegnali się już w 1/8 finału po druzgocącej klęsce 1:4 z Niemcami.

    Skrajnie odmienną taktykę przyjął najsłynniejszy szkoleniowiec tych mistrzostw, Diego Maradona, który pozwolił swoim piłkarzom na niemal całkowite rozpasanie seksualne.

    Autor: Marcin Wyrwał Źródła: Onet.pl

    do Kmicic: Są tego jeszcze cztery strony. Kontynuować? Czy może wystarczy jak podam link?

  41. Kmicic mówi:

    wklejasz nie na temat, prześmiewco 😀 , na długo wybierasz się na LT?

  42. Ja mówi:

    do Kmicic: ale takie wklejanie ( obojętnie, czy na temat, czy nie ) jest denerwujące. Po co to robisz? Wystarczy, że wkleisz krótki opis artykułu plus link, a zainteresowani w ten link klikną, natomiast reszta nie będzie się musiała „przebijać” przez długaśny spam.

  43. piotr mówi:

    kMICIC,
    NIE BĄDŹ NAIWNY,cała ta PO nie kiwnie palcem w sprawie Polaków na Wschodzie. Jeśli juz coś robią, to na pokaz, jak to ma zwyczaj robić ten nieudacznik i cham w jednej osobie, Sikorski. Zalewski to wyjatkowy krętacz. Pseudohrabia Komoruski zasłynął wc 2003 roku jako współtwórca wyjątkowo kłamliwej rezolucji polskiego Sejmu w sprawie rzezi wołyńskiej. Tchórzostwo jest zresztą ponadpartyjne. Kowal i Kamiński, europosłowie to od lat zwolennicy pojednania polsko-banderowskiego. Ma też, niestety, kolor purpury. Polska hierarchia kościlenac od lat blokuje proces beatyfikacyjny polskich księży pomordowanych przez zwyrodnialców banderowskich na Wołyniu.

  44. Kmicic mówi:

    Myślę, że w dzisiejszych realiach(koniec strategicznego partnerstwa),obecni władcy RP, mogą łatwo i bezpiecznie(!) okryć się sławą wykazując stanowczość w sprawie Polaków na Litwie.Io ich niewiele będzie kosztowało, a sympatia wszystkich Polaków zapewniona.

  45. tomasz mówi:

    do Kmicic 42: „Ja” już ci odpowiedział. Zgadzam się z nim.

    Z Litwy to już zdążyłem wrócić.

    do piotr: Zatem WSZYSCY przeciwko wam. 🙂
    Współczuję.

  46. Kmicic mówi:

    tomasz:
    chociaż raz pokłóć się z Ja ;-D

  47. tomasz mówi:

    do Kmicic: I teraz właśnie najlepiej wylazła z ciebie zaściankowość i nuworyszostwo na tym forum.
    Dla ciebie „wartość i obiektywność” wiąże się z tym że się z każdym pokłóciło.
    Zatem informuję cię że zanim ty tutaj byłeś i teraz też, ani razu z „Ja” żeśmy się nie pokłócili. Być może dlatego że obaj respektujemy nasze prawa do własnego zdania. Słowem żeśmy się tak bardzo „prawdziwie i jedynie słusznie po polsku” nie zwyzywali.
    Natomiast różnice zdań między nami były i są. Choć wobec ciebie akurat chyba tych różnic nie ma.

    Moje zdanie jest takie:
    Kmicic jest bardzo aktyny i zaangażowany. To dobrze. Szczególnie dobrze jeśli wziąć pod uwagę tło, czyli pustynię aktywności obywatelskiej na Litwie.
    Złe natomiast jest to, iż jest to aktywność bezrefleksyjna. Taki galop na oślep. Prowadzący do ośmieszenia nie tylko samego „galopującego” ale i samej ideii. Już tam nie wspomnę o braku pewnych podstawowych wiadomości o życiu Polaków na Wileńszczyźnie (informuję cię że wbrew temu co twierdzisz, Polacy odzyskaną ziemię ojców sprzedają. Także Litwinom) oraz o hipokryzji w rodzaju – naród to Polacy ale Rosjanie to już nie. Nawet nie pytam cię o inne mniejszości typu Żydzi czy homoseksualiści, bo mam litość.

  48. Kmicic mówi:

    tomasz;
    Masz swosty obyczaj obrażania ludzi. Może tego nie wyczuwasz, pewne określenia widocznie są dla Ciebie standardowym zachowaniem. Pomimo to odpowiem.
    No cóż , dziękuję za uznanie i za krytykę. Robię co mogę 😀
    A strategia obrony Polaków na Lt powstaje i to również (odrobinę) dzięki mojej, bardzo skromnej działalności. Twórz tomaszu , a nie wybrzydzaj. I nie czekaj do następnego miesiąca, bo w międzyczasie powstaje już nowa rzeczywistość, na którą nie miałeś żadnego wpływu. I tyle. wybacz, że nie odpowiem na Twoją kontynuację zaczepek słownych, odpowiem tylko na konkretne propozycje, tylko to mnie interesuje. Idę oglądać mecz, a w międzyczasie może coś napiszę.

  49. tomasz mówi:

    do Kmicic: Skoro uważasz to za „swoisty obyczaj obrażania ludzi” to witaj w klubie. 🙂

    Jeśli uważasz że tworzysz w jakimś stopniu „strategię”
    to nie pozostaje mi nic innego jak z szacunkiem skłonić głowę i …śmiać się kułak. 🙂
    Twoje polecenia mam tam gdzie mam polecani wszystkich. Znaczy w ….w głębokim poważaniu. 🙂
    Jeśli myślisz że masz wpływ na powstającą rzeczywistość to ja jestem „neptek”. A ty „mistrzu”. 🙂

    Nie odpowiadasz wcale nie na „zaczepki słowne” tylko na konkrety. Zresztą bardzo sensownie. Po co wdawać się w dyskusję skoro się wie, że się polegnie. To akurat dobrze o tobie świadczy. Choć sama forma „wiania” niezbyt. 😉

  50. piotr mówi:

    46.
    A kim ty niby jeste? Potomkiem banderowca, który chce zadeptać prawdę?

  51. Kmicic mówi:

    Myślę, że w dzisiejszych realiach(koniec strategicznego partnerstwa),obecni władcy RP, mogą łatwo i bezpiecznie(!) okryć się sławą wykazując stanowczość w sprawie Polaków na Litwie.To ich niewiele będzie kosztowało, a sympatia wszystkich Polaków zapewniona.
    Myślę , że to świetny moment na skierowanie uwagi naszych u władzy w RP na dyskryminację Polaków na Litwie.TO dla nich w tej chwili może być bardzo wygodny temat. Piszmy listy, zadawajmy pytania.Może Rada się włączy?

  52. tomasz mówi:

    do piotr: Wuj cię to obchodzi.

    do Kmicic: Radę (i nie tylko) już pisaniem listów zanudziłeś. Trzeba to robić ale dużo rzadziej. Ja wkażdym razie będę próbował niedopuścić do tego aby e-maile od Rady traktowano jako spam.
    Choć z treścią postu się zgadzam.

  53. Anatol mówi:

    Kmicic: Widzę, że muszę ci wyjaśnić skąd wzięła nerwowa reakcja Tomasza w stosunku do ciebie. Tomasz jest osobą o nieco przerośniętym ego. Bardzo istotnym elementem jego działalności tutaj jest promocja własnej osoby. Jest przekonany o tym , że inni mają podobnie i wszelki przejaw dużej aktywności innych internautów traktuje jako atak na własne poletko ze strony konkurencji czy jak kto woli zabieranie mu zabawek. Wtedy reaguje nerwowo starając się taką osobę choć trochę ośmieszyć, zdyskredytować żeby odzyskać pole do własnych popisów. Chce być pierwszym brylującym, a nie jakimś tam tomaszem. Nie odpowiadaj, żeby nie tworzyć konfliktu, bo nie o to tu chodzi. Po prostu nie ma co się stresować i dalej robić swoje.

  54. tomasz mówi:

    do Anatol: W takie upały trzeba nosić czapkę. Bo potem są takie efekty. 🙂

  55. Anatol mówi:

    Byłbym zapomniał. Ostrzegam, że w sprawach które poruszam czyli priorytetowych dla tomasza, potrafi on bardzo czujny być, czego świadectwo masz w poście 55 – reakcja natychmiastowa.

  56. Kmicic mówi:

    Anatol:
    ciekawa charakterystyka jednego z Rady.
    moje odpowiedzi na różne zaczepki bardziej kieruję do wszystkich zainteresowanych Internautów niż do samych adwersarzy.Traktuje zaczepki jako pretekst do własnej wypowiedzi.
    tomasz:
    uważam , że trzeba być aktywnym. Oczywiście ,że od czasu do czasu napisanie lub zrobienie czegoś to też coś. Np. raz na miesiąc, kwartał czy raz na rok ;-D
    Wtedy nasze czyny będą się spotykały z piorunująca reakcją:-D
    A poważnie, jest tyle do zrobienia, że nawet gdybyśnmy się dwoili, troili to i tak będzie to bardzo mało. Wydaje mi się , że w ostatnim aktywnym okresie(teraz mamy przerwę)dosyć sprawnie realizowaliśmy projekty. Zaczęliśmy się docierać i przy znacznie mniejszym wysiłku robiliśmy więcej.Nie mówię przecież ,że same listy, petycje i nic poza tym. Tyle ,żę to możemy robić tu i teraz, bez kosztów i dosyć sprawnie.Czekam na inicjatywy innych rodzajów działalności Rady,

  57. wilniuk mówi:

    Jak się czyta taką budującą wymianę zdań między Kmicicem i tomaszem, to, słowo honoru, człowiek chce w diabły posłać nie tylko to forum, ale i własny ukochany komputer.
    Na miłość Boską, o co chodzi? Przecież nie ulega wątpliwości, że sprawy Wileńszczyzny naprawdę leżą na sercu obu panom,z całego serca starają się nam pomagać, czyli cel nadrzędny mają wspólny. Czemu się wzajemnie zwalczają? Te kpiny, złośliwości…
    Bardzo mi z tego powodu przykro. Zawsze szanowałem i szanuję obu panów, choć nie zawsze ze wszystkim się zgadzałem. Ale gdzie jest powiedziane, że wszyscy ze wszystkim muszą się zgadzać?

  58. tomasz mówi:

    do Anatol: Bój się. 🙂

    do Kmicic: Owszem do zrobienia jest dużo. Niestety od aktywności i zaangażowania do śmieszności jest tylko jeden krok. To co robię ostatnio, robię dlatego że zbyt niebezpiecznie zbliżasz się do śmieszności. Gdyby chodziło tylko o ciebie to nie ma problemu. Ty jednak ciągle jesteś członkiem Rady a ośmieszaniu Rady będę się przeciwstawiał. Powiedziałem ze moje inicjatywy będą we wrześniu.

    do wilniuk: Ja nie zwalczam Kmicica. Ja mu pomagam. Czasem coś dociera. 😉

  59. wilniuk mówi:

    Do tomasz
    Ja nie zwalczam Kmicica. Ja mu pomagam”.
    Hm…Nie chciałbym, żeby mnie ktoś w ten sposób pomagał. Trochę przyhamuj.W zasadzie masz rację, jeśli chodzi o ten jeden krok. Ale stanowczo za ostro.

  60. piotr mówi:

    Moim zdaniem, to Tomasz najbardziej kompromituje Radę swoim plugawym, penym nienawiści w stronę krytyków językiem.
    Od pomocników broń nas Panie Boże, a z wrogami poradzimy sobie sami.

  61. Amn mówi:

    Nic nie zrobi Komorowski dla Polaków, już nie mówiąc o Polakach z Wileńszczyzny. Nie łudźmy się, to że ma korzenie spod Wilna nic nie znaczy. A to że się ładnie szczerzy do telewizji tym bardziej.

  62. ViP mówi:

    Delfi opublikowała cały wywiad jeszcze Marszałka Komorowskiego, jakiego udzielił Kurierowi 22.grudnia 2007. Na podstawie „Opowieści wigilijnych” przedstawiono cały, bardzo bogaty życiorys rodu Komorowskich. Tytuł tego tekstu ( na delfi) „Lietuviśkas Lenkijos prezidentas” ( hahahaha) . „autorem” jest jakiś A.Lapinskas. Dzięki Bogu, że na końcu tekstu powołano się na Kurier Wileński.

  63. tomasz mówi:

    Komentarz usunięty.

  64. piotr mówi:

    VIP,
    przecież powszechnie wiadomo, że Pan Bóg był Litwinem. A mowiąc poważniej, co z tego, że ten pseudohrabia ma korzenie litewskie (w znaczeniu historycznym). Co zrobił jako marszalek Sejmu RP dla mniejszości polskiej na Litwie?

  65. admin mówi:

    Do Tomasza i Piotra:

    ostrzegam, iż kontynuowanie tej wymiany zdań na temat swoich przymiotów osobistych, psychiki i reszty — mile widziane nie będzie. Liczę na zrozumienie.

  66. Kmicic mówi:

    tomasz:
    dziękuję serdecznie za pomoc ;-), o którą nie prosiłem. Zacznij pomagać sobie, mnie już tej pomocy wystarczy. Przeczytaj sobie posty 60, 61. I skończ z Twoim czepianiem się. To co robisz to bzdura. Skieruj swoje słowa w swoim kierunku. I jak pisze Wilniuk, zajmij się czymś konstruktywnym.
    Do Internautów:
    Kto będzie na polach grunwaldzkich? Organizowana jest akcja zbierania podpisów pod projektem śp Marszałka Płażyńskiego ustawy o repatriacji zesłańców i ich rodzin w głąb ZSRR.Poza tym może warto się spotkać ? 😀

  67. piotr mówi:

    Kmici,
    ok. wiecej, obiecuję nie będę Ci pomagał, tym bardziej, że sobie tego nie życzysz. Zresztą wyraziłem tylko swoja opinię, życzliwą Tobie, ale bez intencji zastępowania Cię.
    Dziękuję za rady. Nie skorzystam z nich. Inaczej niż ty pojmuję słowo konstruktywnie. Staram się w każdym bądź razie nie być naiwny, co Tobie czasami sie zdarza.
    Pozdrawiam serdecznie.:)

  68. piotr mówi:

    admin,
    cieszę się, że w końcu zareagowałeś.
    Mimo wszystko staram się stosować do regulaminu.
    Niejako zmusiłeś mnie do takiego, a nie innego odpowiadania, mimo wszystko powściągliwego, swoja bezczynnością. Gdybyś uczynił to o wiele wcześniej i zareagowalbyś na mój post do administratora, nie musiałbyś się uciekać teraz do upomnień.
    Mam nadzieję, że od teraz wszystko będzie ok.:)

  69. piotr mówi:

    Kmicic,
    przepraszam, ale chyba juz upał mi doskwiera.
    Wprawdzie pisałeś do Tomasza, ale wskazałeś na mój post, stąd moja pomyłka. Mea culpa!

  70. tomasz mówi:

    do Kmicic 67: A ty swoje polecenia dla mnie włóż sobie w buty. 😉

    do piotr: 🙂 🙂 🙂

  71. tomasz mówi:

    do Kmicic: Dobra. Wystarczy tego.

    Wiem że to nie było miłe. Uważam że jesteś osobą bardzo przydatną i w Radzie i na forum. Powiem ci teraz jakiego Kmicica nie chcę:
    – Piszącego za przeproszeniem dyrdymały pokazując hipokryzję. Tak było i z tymi Rosjanami i ze spolszczaniem nazwisk Tatarów.
    – Monotematycznie do znudzenia piszącego pod każdym artykułem to samo. Czyli prześladowania Polaków itp. Przecież na tym forum wszyscy to wiedzą. Po kigo grzyba pod artykułem na temat jakiś wydarzeń na świecie lub innym absolutnie nie związanym z Wileńszczyzną; walić to samo?
    – Z uporem maniaka wklejającego każdy tekst który go zainteresował z innych mediów.

    Takiego Kmicica nie chcę. Uważam że stać cię na znacznie więcej i liczę że już niebawem to pokażesz. Wybacz też ten mój niezbyt przyjemny „zabieg”. Był to wyraz desperacji. Bo wszystkie sugestie lub pisane wprost uwagi, zwyczajnie ignorowałeś.
    Dogadaliśmy się?

  72. pickaxe mówi:

    poprzedni prezydent był na Litwie chyba 16 razy i z pisownia nazwisk polskich nic nie wskórał. Zobaczymy efekty działania obecnego.

  73. Anonim mówi:

    Komentarz usunięty.

  74. Żałośnie do maura mówi:

    da maura

    Poczytaj preambulę do III RP, a tam zrozumiesz, że prezydentem RP moźna być, ale nie III RP.
    Jaruzelski prezyedent RP tak,
    ale III RP – nie!
    To jest fakt.
    Jeszcze raz mówię wszystkim wam –
    poczytajcie sobie w necie
    o tym co nie wiecie.

  75. X mówi:

    Komentarz usunięty.

  76. tomasz mówi:

    do X: Sądzę że jeszcze wiele spraw będzie dla ciebie niepojęte. Może farmaceutyki coś pomogą?

  77. pickaxe mówi:

    Wielce szanowny „X” alkoholik dokoła widzi a to pająki, a to białe myszki, a Ty żydów i masonów. I co na to lekarze???

  78. Ja mówi:

    do X: więc mówisz, że jesteś wykształconym, otwartym i tolerancyjnym wyborcą Bronisława Komorowskiego?

  79. Ja mówi:

    PS. Nie mogłem powstrzymać się od ironii.

    do Admina: komentarz nr 76 narusza punkt 2.5 regulaminu, propagując nienawiść na tle narodowym. Powinien zostać usunięty.

  80. Ja mówi:

    PPS: zgłaszanie komentarzy chyba szwankuje, bo po kliknięciu na „Report comment” nic się nie dzieje.

  81. X mówi:

    Drogi pikaxe, Ja i Tomku! Pomawianie innego Intrenauty o alkoholizm albo lekomanię to komunistyczna metoda dyskredytowania niewygodnych. Jeśli Beirut nie byl Żydem i nie był komunistyczna szuja, odpowiedzialna za śmierć Polaków takich jak mjr. Łupaszko, to macie możliwość tu na forum to udowodnić. Skreślić mój post jest łatwo, to tylko sprawa skasowania tekstu. Histori i faktów nie da się wykreślić z pamięci ludu metoda admina.

    A Komorowski to Polak z obrazka. Polak z Litwy, szlachcic spowinowacony z dworem belgijskim. Jego rodzina władała regionem żywieckim ponad 200 lat. Nie żyje nam 200 lat.

    X

  82. piotr mówi:

    X
    skąd masz te informacje o Komoruskim? Przed wyoborami udowodnione zostalo fałszerstwo herbowe Komoruskiego, i ten niepysznie zdjął tytuł hrabiowski (przypominam tytu nadawany przez obcego monarchę za zasługi, a nie miecznika, stolnika itp.) ze swej strony internetowej.

  83. tomasz mówi:

    do X:
    Trudno było inaczej potraktować twój pierwszy post.Zresztą nie widzę nigdzie abyś został przeze mnie pomówiony o cokolwiek.
    Nie mam zamiaru ci udowadniać ze ktoś nie jest „wielbłądem”. Ty stawiasz tezę to ty ja powinieneś odowadniać. Proste nie? Ja tam wiem tylko tyle że urodził się w rodzinie chłopskiej i nawet chodził do szkoły katedralnej. Zresztą nie ma dla mnie specjalnego znaczenia jego narodowość. Czy w związku z tym, że (przyjmijmy na chwilę) był Żydem, zbrodnie jakie go obciążają są mniejsze czy większe? Niż jeśli by był Polakiem? Moim zdaniem dokładnie takie same. Zatem o czym ty niby ględzis?.

    ps: Przekręcenie nazwiska Bieruta traktuję jako literówkę.

    Bo np post 83 zgłosiłem do admina gdyż z pewnością literówka to nie jest. Tylko „metoda”. Cholera wie na co „metoda” ale to już nie do mnie pytanie.

  84. Ja mówi:

    do X: po pierwsze nie zarzucałem Ci alkoholizmu, ani nie wysyłałem Cię na leczenie. Uważam, że posty w stylu „idź się lecz, oszołomie” są idiotyczne. Dlatego bądź tak miły i zwracaj się do każdego z osobna, zamiast wrzucać wszystkich do jednego worka, bo każdy pisał co innego. Po drugie nie wiem, czy Bierut był Żydem ( Berman i Minc tak, ale Bierut chyba nie ) i nie zamierzam niczego w tej sprawie udowadniać ( Ty postawiłeś taką tezę, więc to do Ciebie należy szukanie dowodów, a nie do mnie ). Zresztą to nie ma znaczenia, bo doskonale wiesz, że Twój komentarz nie został usunięty ze względu na uwagi o Bierucie.

    do Piotr: też nie jestem fanem Komorowskiego, ale staram się nie okazywać tego w tak głupi sposób. Myślisz, że przekręcaniem czyjegoś nazwiska przekonasz kogokolwiek do swoich poglądów?

  85. piotr mówi:

    Ja
    Ok. nie będę już przekręcał. Robię to dla Ciebie i innych internautów, z wyjatkiem numeru 84.

  86. tomasz mówi:

    do „post nr 86” 🙂
    Bo też i ja nie oczekuję żebyś to robił dla mnie. Chodzi o coś zupełnie innego a jeśli to będzie to dobrze.

  87. Ja mówi:

    do Piotr: nie musisz niczego robić dla mnie, czy dla kogokolwiek. Chodzi po prostu o to, że przekręcanie nazwiska Komorowskiego jest chamskie. I mówię to, chociaż Komorowskiego nie popieram i uważam, że jego kampanię dobrze opisał pan Wikiński, tutaj:
    http://wikinski.blog.onet.pl/W-gore-serca,2,ID408431789,n

    Najciekawsza rzecz to parytety. Pan prezydent poparł je, chociaż miesiąc wcześniej wypowiedział się pozytywnie o JOWach:
    http://www.jow.pl/aktualnosci/bronislaw-komorowski-o-jow-w-czestochowie.html

    Zresztą poparł też JOW i parytety w tym samym dniu. Ba, nawet w tym samym przemówieniu:
    http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/to-sa-moje-trzy-wielkie-prosby,1,3312019,aktualnosc.html

    Czy ktoś ma pomysł na to jak pogodzić parytety na listach wyborczych z systemem okręgów jednomandatowych? Czy pan Komorowski chce, by kandydat w takim jednomandatowym okręgu był w połowie kobietą i w połowie mężczyzną? Bo nie ma innego sposobu na realizację tych dwóch planów jednocześnie.

  88. Ja mówi:

    Mój komentarz tradycyjnie czeka na akceptację. Nie może obejść się bez tego?

  89. X mówi:

    Komentarz usunięty.

  90. tomasz mówi:

    do X: Najpierw to: „Nigdy nie twierdziłem na tym Forum że jestem inteligentny i wykształcony.” I bardzo dobrze. 🙂

    Potem to:
    „Moje informacje o Komorowskim pochodzą ze źródeł niemieckich. Są wiarygodniejsze od innych.”
    A moje ze źródeł malezyjskich i są najnajnajwiarygodniejsze. 🙂

    Resztę bełkotu pomijam. Bo szkoda czasu.
    Skupmy się na „źródle” tego bełkotu. „Źródło” owo krąży już jakiś czas po internecie. Prawdopodobnie najpierw zostało wypuszczone przez Kobylańskiego. Nie wiem skąd miał/ma on dostęp do TAJNYCH kartotek ludności SUSW z roku 1984. Właśnie – tajnych. Pomimo tego co piszesz nie można tego uzyskać w MSWiA (MSW już dawno nie ma), bo przecież to TAJNE. 🙂
    Jak tajne to chyba tego nie można uzyskać. A może tego nie ma?
    No ale przecież w nagłówku owej listy są podane numery, daty itp. Znaczy to wiedza pewna. Choć potwierdzić jej nie można. Trzeba wierzyć autorowi i już. Nasuwają się jedynie pytania. Lista to jest dość obszerna. Są na niej nazwiska bardzo wielu osób, chyba coś około 260. Z wielu środowisk, partii itd. Żyjących i nieżyjących już.

    – Jeśli jest to dokument to się pytam czemu na tej liście niektóre imiona żydowskie są zapisane w formie zdrobniałej? Nie znam żadnego oficjalnego dokumentu, a tym bardziej tajnego, w którym by ktoś zapisał dane osoby np w formie „Czesio Nowak”.

    – Kolejna sprawa. Czasem nie podawane są imiona i nazwiska tylko same nazwiska. Tak jest np w przypadku Bieruta. Znaczy co? Bezpieka nie miała PEŁNYCH danych o Bierucie? A może od urodzenia nazywał się on Bolesław więc imienia nie zmienił tylko nazwisko? Znaczy Żyd o imieniu Bolesław. 🙂

    – Wiarygodność tego „źródła” podkreślają też takie przypadki kiedy nie mamy do czynienia ze zmianą nazwiska. Choć ta lista rzekomo dotyczy osób które to zrobiły. Jest jednak osoba która nazwiska nie zmieniła ale na niej jest. Z dopiskiem „lewy syn rabina Małachowskiego”. Bardzo ciekawe. W dokumencie jest takie określenie „lewy syn”. 🙂

    – Kolejna ciekawostka. Lista ta grupuje osoby z wielu stron kraju i nie tylko. Niektóre nie mają i nie miały żadnych związków z Warszawą. A jednak były w dokumentach STOŁECZNEGO Urzędu Spraw Wewnętrznych. Czemu nie w centrali? Stołeczny, jak sama nazwa wskazuje zajmował się Warszawą.

    – Po mojej weryfikacji tej listy wymienię tylko kilka przypadków które rozbawiły mnie do łez. Dalej już mi się nie chciało:
    1. Jan Brzechwa. Jak powszechnie wiadomo pisarz pochodzenia żydowskiego. Jest na tej TAJNEJ liście. Choć nie przypominam sobie aby to że był pochodzenia żydowskiego kiedykolwiek było TAJNE. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Lesman. Ale nie na tej liście. Ta lista wskazuje że nazywał się Jan Worobiec. Zatem wychodzi na to że Żyd Jan Worobiec zmienia potajemnie nazwisko na Lesman a następnie na Brzechwa. A wszytko po to aby …pisać bajki dla dzieci. I ta informacja jest zapisywana na TAJNEJ liście w roku 1984 czyli 18 lat po jego śmierci. Naprawdę dobre. 🙂
    2. Kolejny pisarz. Jerzy Kosiński. Także dla nikogo nie jest tajemnicą że był pochodzenia żydowskiego. Nazywał się Lewinkopf. I tak jest podane na tej liście. Tylko dlaczego jest to TAJNE kiedy każdy to wie bo i on sam z tego tajemnicy nie robił?
    3. Podobnie jest ze Stanisławem Jerzym Lecem. To że był Żydem też jest TAJNE choć każdy to wiedział.
    4. Kolejna TAJNA informacja. Hanka Sawicka nazywała się naprawdę Szapiro. To bezpieka sobie zapisała w TAJNYCH aktach w roku 1984 (Sawicka zmarła na Pawiaku w 1943r.) choć ja biedny żuczek, wiem to bez używania metod operacyjnych. 🙂
    5. Antoni Słonimski. Też TAJNA informacja że pochodził z rodziny żydowskiej. Tajna jeszcze w 8 lat po jego śmierci.
    6. Irena Szewińska także TAJNA informacja o tym że z domu była Kirszenstein. Nawet w czasach PRL w TV podczas zawodów mówiono „Kirszenstein-Szewińska”. Jak jednak widać to była informacja TAJNA. 🙂
    7. Także informacja o tym że Konstanty Gebert używający pseudonimu pisarskiego „Dawid Warszawski” jest TAJNA. I każdy wie że to jest pseudonim literacki. Tutaj najciekawsze jest to iż tego pseudonimu (D.Warszawski) używa od czasu kiedy zaczął publikować w GW. Zatem po 1989 roku. Ale na TAJNEJ liście z roku 1984 jest jako zmieniający nazwisko na „Warszawski”. Bardzo fajne 🙂
    8. W roku 1984 TAJNA jest także informacja o tym że Różański, Brystygier, Światło, Alster – wszyscy dawni aparatczycy UB, byli pochodzenia żydowskiego. To już z pewnością było TAJNE/SPECJALNEGO ZNACZENIA szczególnie dla SUSW. 🙂

    Dobra starczy tych jaj. To tyle na temat twego „źródła”. 🙂 🙂 🙂

  91. piotr mówi:

    X,
    proponuję nie dyskutować z numerem 90. Największą karą dlań jest niereagowanie. Zawsze jest też nadzieja, że da innym odpocząć od siebie, wybierając się na przykład na Madagaskar.

  92. tomasz mówi:

    do numeru 92 🙂 Nadzieja matką głupich. 🙂

  93. Ja mówi:

    do X: skoro te kartoteki są tajne, to skąd tak dokładnie znasz ich zawartość? To trochę dziwne. Jeśli chodzi o aparatczyków stalinowskich, to nie jest żadną tajemnicą, że duża ich część ( Berman, Minc, Morel, Różański, Fejgin, Wolińska, Światło ) była pochodzenia żydowskiego. Ale Bierut akurat nie był, o czym świadczy fakt, że chodził do szkoły katolickiej, a rodzice planowali wysłać go do seminarium ( ciekawy zbieg okoliczności, bo w młodości klerykiem był Stalin ). Czemu ktoś miałby ukrywać pochodzenie Bieruta, skoro nie ukrywano pochodzenia Bermana, czy Minca? Zresztą to bez znaczenia, bo tak jak pisałem wcześniej, doskonale wiesz, że Twój post nie został usunięty ze względu na uwagi o Bierucie. Został usunięty za treści antysemickie i antyukraińskie, za pisanie o Kalksteinie bratającym się z banderowcami, za sugerowanie, że współcześni Żydzi ( prawdziwi i rzekomi ) mają coś wspólnego ze zbrodniami stalinowskimi i za „dziwienie się”, że Polacy mieszkający na Litwie lub pochodzący z Litwy głosują na „Żydów” takich jak Kaczyński, czy Korwin Mikke, zamiast na „prawdziwego Polaka” Komorowskiego.

    PS. Naprawdę uważasz, że GW w czasie kampanii wyborczej promowała Kaczyńskiego i JKM i jednocześnie próbowała zdyskredytować Komorowskiego?

    PPS. Komentarz nr 90 też zostanie zgłoszony do usunięcia, za to samo co poprzedni.

  94. Ja mówi:

    do Admina: komentarz nr 90 podpada pod punkt 2.5 regulaminu.

  95. ella mówi:

    Zdaniem ekspertów Bronisław Komorowski szczycił się herbem hrabiowskim, który należał do innego rodu Komorowskich.

    Pojawiły się wątpliwości, czy herb hrabiowski którym szczycił się Bronisław Komorowski nie należał do innego rodu Komorowskich. Eksperci ze Związku Szlachty Polskiej oraz dr Marek Minakowski zarzucili rodowi kandydata PO na prezydenta nieuprawnione posługiwanie się herbem Korczak, który należał faktycznie do innego rodu Komorowskich.

    Tłumacząc dlaczego przodkowie Bronisława Komorowskiego zaczęli posługiwać się należącym do innego rodu tytułem hrabiowskim, eksperci zwracają uwagę na możliwość wyłudzenia tytułu od zaborców w oparciu o sfałszowane dokumenty.

    Dziennikarze „Super Expressu” ustalili, że gdy pojawiły się wątpliwości dotyczące hrabiowskiego pochodzenia Bronisława Komorowskiego, ze strony internetowej kandydata PO na prezydenta zniknęła informacja o tytule hrabiowskim.

  96. ella mówi:

    Ja- piszesz brednie i wyrzucasz komentarze ktore sa zgodne z prawda historycznaa , która określasz jako treści antysemickie( raczej antyżydowskie i antyukraińskie).A komorowski nie jest prawdziwym Polakiem , tytuł próbował ukrasc …
    Mój komentarz możesz tez wyrzucic – nigdy juz tu nie zajrze – szkoda czasu na takie badziewie.

  97. Ja mówi:

    do Ella:
    „piszesz brednie”

    W którym miejscu? Potrafisz postawić zarzut, brawo. Potrafisz go też uzasadnić?

    „wyrzucasz komentarze”

    Nie wyrzucam, robi to ( niestety nie zawsze ) Admin, albo Zybedeusz. Ja tylko zgłaszam do usunięcia te komentarze, które łamią zasady tego forum.

    „komentarze ktore sa zgodne z prawda historycznaa”

    Komentarz X nie został usunięty za „prawdę historyczną” ( jedyną prawdziwą informacją, jaka była tam zawarta było stwierdzenie, że Bierut odmówił ułaskawienia wielu polskich patriotów skazanych na śmierć przez komunistyczne sądy ), tylko za zdziwienie. Otóż X dziwił się, że po tym jak „żydokomuna” zamordowała Łupaszkę, są na Litwie Polacy, którzy popierają „Żyda” Kalksteina, czy drugiego „Żyda” JKM ( nie pamiętam ksywy nadanej przez „supertajne archiwum” ). Wiem, że można nie lubić Kaczyńskiego, czy JKM, ale przypisywanie im ( a przy okazji wszystkim prawdziwym i domniemanym Żydom ) odpowiedzialności za zbrodnie stalinowskie nie nadaje się do publikacji w żadnym poważnym miejscu, w „badziewnym” też zresztą nie.

    „A komorowski nie jest prawdziwym Polakiem , tytuł próbował ukrasc …”

    Kotku, to X, którego komentarz skasowałem za „prawdę historyczną”, napisał o „prawdziwej Polskości” Komorowskiego, który z tego powodu był podobno najlepszym kandydatem na prezydenta. To X jest wielkim fanem tego polityka, ja go nie lubię.

    „Mój komentarz możesz tez wyrzucic”

    Po co? Jest nawet zabawny.

  98. X mówi:

    Wprowadzenie do dyskusji własnej koncepcji, świadczy o wysokim poziomie wiedzy internauty, starającego się te właśnie koncepcję wmusić przeciwnikowi. Rozwijając taka taktykę można osiągnąć założony cel. A tym może być chęć ukrycia ujawnionych informacji o żydokomunie posiadającej nadal wpływy na losy Polski.

    Istnienie tych kartotek nie jest żadną tajemnicą. Tajemne były one kiedyś. Informacje takie nie tylko zawarte są w tych czy też podobnych kartotekach ale powstają na podstawie relacji historyków, są zawarte w protokołach spisów ludności, aktach administracyjnych itp.
    Jednym z takich interesujących objektów potwierdzających moje tezy dotyczące unkrywania się Żydów pod polskimi nazwiskami jest wezwanie Bermana wygłoszone na na posiedzeniu egzekutywy Komitetu Żydowskiego w kwietniu 1945 roku. Cytat: Żydzi mają okazję do ujęcia w swoje ręce całości życia państwowego w Polsce i rozszerzenia nad nim swojej kontroli. Nie pchać się na stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć tzw. drugi garnitur. Przyjmować polskie nazwiska. Zatajać swoje żydowskie pochodzenie. Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa opinie i utwierdzić go w przekonaniu, że rządzą wysunięci na czoło Polacy, a Żydzi nie odgrywają w państwie żadnej roli.
    Celem urabiania opinii i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku, w rękach naszych musi się znaleźć w pierwszym rzędzie propaganda z jej najważniejszymi działami – prasą, filmem, radiem

    Dla niekórych, ważniejszch „Towarzyszy“ produkowano w okresie komunizmu nowe życiorysy „przybliżając“ tym samym ludowi osoby z aktualnego świata politycznego. A więc kursujące informacje nie są tak nierealne jak tu Tomek próbuje udowowdnić.

    Czy pisząc takie teksty jest się automatycznie antysemitą? Czytając podobne dokumenty jak wyżej zacytowane, napewno można się takim stać.
    Jeszcze sto lat temu nie było pojęcia Ukraina. Rusini nie mieli namniejszego pojęcia o nacjonalizmie I nigdy nie byli zorganizowaną grupą etniczną, posiadającą narodową świadomość. Ukraina pojawila sie na podstawie dekretu austriackiego cesarza na początku ubiegłego stulecia. A pierwszymi Ukraińcami stali sie rusińscy oficerowie w austriackiej służbie, którzy pózniej stali się kadrą OUN, odpowiedzialną za masakrę na Polakach w Małopolsce Wschodniej w latach 1943 -1947. Niektórzy czlonkowie mojej rodziny stali się jej ofiarami. A więc proszę mi nie pieprzyć mi o mojej antyukraińskości. Ja wprost promieniuję życzliwością w stosunku do nich.
    Muszę przyznać że niektórzy internauci jak np. Tomek, wzruszyli mnie do łez swoją troską o nasz kraj.

    á propos Tomku, nie piszesz Ty przypadkiem dla Gazety Wyborczej?
    Pozdrowienia
    x

  99. tomasz mówi:

    do X: Pierwsze dwa zdania. Pełna zgoda. Cieszę się że tak jasno się określasz.

    Nie wiem co niby staram się ukryć?

    Istnienie kartotek nie jest żadną tajemnicą choć sam je określasz jako tajne? Faktycznie wiedza tajemna o tym że Jerzy Kosiński z pochodzenia jest Żydem, musi być wyjątkowo tajemna. 🙂

    Kolejny „tajny” referat. Uzasadniający pierwszy „tajny”. A ten „tajny” zapewne uwiarygodnia kolejny „tajny”. Wszystko jest „tajne” bo wszystko jest spiskiem. 🙂 🙂 🙂

    Nic nie starm się tutaj udowadniać. Wiem ze realnie kursują tego rodzaju brednie.

    Jeśli ty czytając takie „dokumenty” stajesz się antysemitą to wyrazy współczucia choć saa takie przypadki.

    Kolejna brednia. Pojęcie Ukraina kursowało od bardzo dawna. Jasne że nie było żadnej narodowej świadomości na Ukrainie. 🙂 O powstaniu Chmielnickiego pewnie nie słyszałeś. A to było dawniej niż sto lat temu. Wiesz?

    Ty mnie też do łez….ale rozśmieszasz. 🙂 🙂 🙂

    A propos X nie piszesz ty przypadkiem dla Judeopolonii?
    Pozdrawiam.
    T.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.