16
Polska oświata: czy przestanie być napastowana?

Oświata polska na Litwie spędza sen z powiek litewskim politykom. Widocznie dopatrują się w nim zagrożenia, skoro na wszelkie sposoby starają się je zwalczać. Zamiast myśleć o rozwoju polskiego szkolnictwa na Litwie społeczności szkolne codziennie stają do walki, by swą placówkę ratować, nie dać jej zlikwidować. Szczególnie napastowane są szkoły w zdominowanych przez autochtonicznych Polaków rejonach wileńskim i solecznickim.

W największe zdumienie wprawia fakt, że krytyce jest poddawana każda (!) uchwała rad samorządów wspomnianych rejonów w zakresie oświaty. Jeśli, dla przykładu, samorząd z przyczyn finansowych czy braku obiektywnych przesłanek, czyli niewystarczającej liczby dzieci, nie może powołać litewskiej grupy w danym przedszkolu, na szczeblu państwowym jest atakowany przez kogo się tylko da. Zwłaszcza aktywizują się środowiska skrajnie antypolskie, prowadzone przez osoby pokroju Songaili czy Garšvy. Jeśli natomiast samorząd, idąc naprzeciwko oczekiwaniom społeczności litewskich, w polskich rejonach taką litewską grupę powołuje… to znowu jest atakowany!

Za przykład może posłużyć sprawa powołania litewskiej grupy w przedszkolu kowalczuckim. Nacjonalistycznie nastawieni krzykacze oskarżali Samorząd Rejonu Wileńskiego o niebywałe rzeczy, m.in. dyskryminację Litwinów w Kowalczukach. Mimo że rada samorządu podstołecznego przyjęła uchwałę o powołaniu kolejnej litewskiej grupy w danym przedszkolu, dosłownie kilka dni po posiedzeniu pełnomocnik rządu na powiat wileński (struktura od niedawna nieistniejąca) Jurgis Jurkevičius nadesłał pismo, w którym zarzucił niespełnienie zapotrzebowań społeczności litewskiej… Jeśli powołanie litewskiej grupy jest nazywane godzeniem w litewskie interesy, to komuś tu brakuje wyobraźni albo wszyscy nawzajem przestaliśmy się rozumieć. Fakt zbijania kapitału politycznego poprzez działania antypolskie przez osoby typu Garšva, Songaila, Kupčinskas można zrozumieć, ale powinny być jakieś granice.

Kolejnym przykładem jest sztucznie wzniecony skandal wokół Szkoły Początkowej w Werusowie (nieopodal Niemenczyna) z polskim i litewskim językami nauczania. Niewybredne ataki medialne, podsycane przez robiącego w ten sposób tzw. karierę posła na Sejm RL Gintarasa Songailę i nie tylko – to wszystko było udziałem Samorządu Rejonu Wileńskiego po podjęciu uchwały o reorganizacji placówki. Uchwała taka była wymuszona przede wszystkim względami natury finansowej (na funkcjonowanie szkoły nie wystarczało środków z koszyczka uczniowskiego). Samorząd był zapędzony w kąt, bo zabrano mu możliwość utrzymywania nielicznych szkół kosztem tych większych (korzystając z możliwości kierowania środków ze szkoły silniejszej do tej potrzebującej wsparcia). Niezmiernie ważne jest, że uchwała absolutnie nie dotyczyła dzieci, czyli w trakcie reorganizacji nie odczułyby one żadnych zmian, zostałyby w tych samych pomieszczeniach, uczyliby je ci sami nauczyciele itd. Przedstawiciel rządu J. Jurkevičius pozwał Samorząd do sądu pierwszej instancji, który odmówił zawieszenia wykonania uchwały. Jak nie drzwiami, to oknami. Do sądu poszła społeczność szkolna. Sąd zareagował błyskawicznie, orzeczenie wydał w ciągu kilkunastu godzin, które to zresztą orzeczenie dostarczono nawet na salę posiedzeń Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego. Sąd na mocy orzeczenia wykonanie uchwały zawiesił. Wielce prawdopodobne, że do wyborów samorządowych, które się odbędą w lutym 2011 r., orzeczenie nie zapadnie.

W kontekście przywołanych faktów kwestią ważną jest wizerunek Polaków na Litwie, którzy Litwinom z głębi kraju są albo prawdziwą terra incognita, albo przedmiotem negatywnych odczuć. Nic dziwnego, skoro ich „nauczycielami“ w dziedzinie mniejszości narodowych są lansowane przez media takie osoby, jak już przywoływani w tekście Garšva, Songaila. A mieszkańcy ich niepoczytalne stwierdzenia biorą, niestety, za czystą monetę. Wielce prawdopodobne, że zarówno niniejszy tekst, jak i podobne, nie trafiają pod strzechy mieszkańców z głębi Litwy. A szkoda. Najwyższy czas na wejście do UE mentalnie.

16 odpowiedzi to Polska oświata: czy przestanie być napastowana?

  1. elpopo mówi:

    Widać co by Polak nie zrobił to będzie źle… Jest tylko jedna rzecz, którą Polak może zrobić dobrze wychodząc na przeciw oczekiwaniom społeczności litewskiej: zamordować własną rodzinę i popełnić samobójstwo, bo nic innego mi nie przychodzi do głowy. Czasem zaczynam rozumieć jak muszą się czuć Kurdowie w Turcji lub Asyryjczycy w Iraku.

  2. jojo mówi:

    Nic prostszego nie dać się Litwinom – żenić się z Polkami, mieć dzieci, oddawać je do polskich szkół i wystarczy. Tylko tyle i aż tyle.

  3. Czesiek mówi:

    “Polska oświata: czy przestanie być napastowana?”
    Wbrew pozorom, odpowiedź jest prosta.
    Owszem, przestanie być napastowana w momencie powstania Autonomii albo federacji dwóch niepodległych krajów LR i Polskiego Narodowo-Terytorialnego Kraju.
    W ramach dzisiejszej Litwy, problem polskiego szkolnictwa jest nie do rozwiązania, im szybciej, to zrozumieją Polacy na Litwie i w Polsce, tym lepiej.

  4. Kmicic mówi:

    Świetnie, że na stronie samorządowej obok czysto urzędowych treści i sprostowań, zaczęto również zamieszczać odpowiedzi na bezczelnie antypolskie dezinformacje wyrazane przez etatowych krzykaczy sejmowych i pózniej powielane w litewskich mediach. Litewska opinia publiczna karmiona takimi kłamstwami, gdzie z białego robi się czarne,póżniej wybiera antypolaków i sprzyja dyskryminacji mniejszości polskiej.Więcej takich tekstów i natychmiast publikować we wszystkich możliwych portalach.Samorząd Rejonu Wileńskiego znalazł właściwy sposób, aby w atrakcyjny sposób informować opinię publiczną na LT i w RP.Każde antypolskie i antyeuropejskie kłamstwo powinno powinno byc natychmiast skomentowane i upublicznione.A jest o czym pisać, codziennie…

  5. piast mówi:

    Czy Litwini wreszcie zrozumieją że dokuczając mniejszości polskiej w RL moga stracić jedynego realnego sojusznika jakim jest Polska. Do niektórych to nie dociera, ale kiedy przyjdzie otrzeźwienie może być za późno. Kiedy ginie naród to najpierw Sejm, a pózniej rząd najpierw tracą głowe i zdrowy rozsądek. Tak było z RON!!!!!Polacy nie mogą ulec nacjonalistom i ksenofobom i polakożercom których może jest niewielu ale którzy mają posłuch.

  6. Duseika mówi:

    Obie strony bardzo bolesnie reagują w sprawach edukacji

  7. Duseika mówi:

    Dziwne to wygląda, gdy nacjonalisci polscy oskaržają nacjonalistow litewskich o nacjonalizm…

  8. džien dobrzhy, ruskojazychnie! mówi:

    džien dobrzhy, ruskojazychnie bielorusini!

  9. Czesiek mówi:

    Duseika
    O obopólnej bolesnej reakcji w sprawach edukacji można byłoby mówić w momencie jeśli tworzone byłyby polskie szkoły w Szawlach i litewskie dzieci nie miałby innej alternatywy.

  10. Kmicic mówi:

    Czesiek, Duseika:
    A swoją drogą, dlaczego rząd Litwy nie zakłada polskiego przedszkola i szkoły początkowej w Szawlach? Przecież tam też żyją Polacy(patrz statystyki). Rząd Republiki Litewskiej nie umożliwia im nauki w języku ojczystym, jest to wbrew międzynarodowym zobowiązaniom Litwy.To oświata mniejszości narodowych ma być hojnie substydiowana i promowana .Do roboty posłowie w Sejmasie. Wakacje dopiero po postawieniu kamienia wegielnego pod nową szkołę polską w Szawlach.To nie żart, takie są europejskie standardy.

  11. Kochany Kmicicu mówi:

    Powiedz, dziecko, co sie stalo z Litwinami, ktorzy stanowili 50% mieszkancow Sejn przed wojna, a pogadamy o “zlobku w Szawlach” i “hojnych subsidiach”..

  12. Kmicic mówi:

    do 11:
    no właśnie co sie stalo z Litwinami w Sejnach? Dlaczego ich tam nie ma ? Przecież nie zginęli w Ponarach? Jeżeli są, to przecież mogą wrócić, mają zagwarantowane wszystkie prawa.: i jezyk, i preferencje oświatowe, i dwujęzyczne tablice, i hojnie dotowaną przez RP litewską prasę.I nawet dwujęzyczny pomnik biskupa Baranowskiego/Baranauskasa.Więc, gdzie są ? Czekamy na ich powrót..

    A swoją drogą, dlaczego rząd Litwy nie zakłada polskiego przedszkola i szkoły początkowej w Szawlach? Przecież tam też żyją Polacy(patrz statystyki). Rząd Republiki Litewskiej nie umożliwia im nauki w języku ojczystym, jest to wbrew międzynarodowym zobowiązaniom Litwy.To oświata mniejszości narodowych ma być hojnie substydiowana i promowana .Do roboty posłowie w Sejmasie. Wakacje dopiero po postawieniu kamienia wegielnego pod nową szkołę polską w Szawlach.To nie żart, takie są europejskie standardy.

  13. Julian mówi:

    W sprawie prześladowaniu Polaków na Wileńszczyźnie, Litewskie elity potrzebują pręgierza zewnętrznego. Krytyka, aby została zauważona, nie może pochodzić stąd, z Litwy, czyli z Polski. Nie dorośliśmy tu do tego. Wciąć potrzebujemy aby krytycznie wypowiedziała się Moskwa, czy tupnęli nogą w Berlinie.

  14. Kmicic mówi:

    Myślę, że w dzisiejszych realiach(koniec strategicznego partnerstwa),obecni władcy RP, mogą łatwo i bezpiecznie(!) okryć się sławą wykazując stanowczość w sprawie Polaków na Litwie.To ich niewiele będzie kosztowało, a sympatia wszystkich Polaków zapewniona.

  15. saulius mówi:

    Komentarz usunięty.

  16. Kmicic mówi:

    Wszystkie media litewskie o tym trąbią, w każdych info. Widać , że na zamówienie polityczne.
    Samorząd Rejonu Wileńskiego odrzuca oskarżenia i zwraca się do sądu

    http://www.vilniaus-r.lt

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.