39
Prezydent Dalia Grybauskaitė — rok po inauguracji

image-15569

Prezydent Dalia Grybauskaitė pozytywnie oceniła pierwszy rok swojej prezydentury Fot. Marian Paluszkiewicz

Minął dokładnie rok od inauguracji Dali Grybauskaitė na głowę państwa. Politycy i politolodzy w większości zgadzają się, że był to rok dobrej prezydentury, zaznaczają jednak, że jest to ocena nieco na wyrost, gdyż w kolejnych latach od prezydent będzie się oczekiwało nie tylko deklaracji słownych, ale też konkretnych propozycji, a co najważniejsze — działań.

Tymczasem przewodniczący Sejmu Restytucyjnego, europoseł Vytautas Landsbergis uważa, że Grybauskaitė nie tylko zapoczątkowała przemiany w kraju, lecz również stała się strażniczką oblicza moralnego Litwy.

„Prezydent chroni godność Litwy” — powiedział Landsbergis.

Pozytywnie prezydenturę Grybauskaitė oceniają nie tylko przedstawiciele koalicji rządzącej, ale też partie opozycyjne. Zaznaczają jednak, że oceny te dotyczą czasu przeszłego.

— Wobec problemów i zagrożeń, przed którymi stał wtedy rząd, jego krytyka i jakieś przeciwdziałania ze strony prezydent wnosiłoby dodatkowy zamęt i destabilizację sytuacji. Toteż udzielone wsparcie dla rządu należy zaliczyć do plusów niż minusów roku prezydentury Dali Grybauskaitė. Dziś jednak sytuacja jest inna, dlatego prezydent już nie może wspierać tak rząd, czy tylko wypowiadać swoje niezadowolenie z poszczególnych jego działań. Minął rok i skoro nie ma pozytywnych rezultatów, prezydent powinna będzie podejmować konkretne działania, żeby zmieniać sytuację — powiedział w rozmowie z „Kurierem” lider opozycyjnych socjaldemokratów poseł Algirdas Butkevičius. Jego zdaniem, pierwszy rok prezydentury Dali Grybauskaitė należy oceniać pozytywnie, bo, w jego opinii, prezydent aktywnie zainaugurowała zmiany, jakie zapowiadała podczas swojej kampanii wyborczej.

— Wyraźne działania prezydent dowodzą, że spełnia ona swoje obietnice, szczególnie w zakresie przemian w systemie praworządności. Widzimy też zmiany w polityce zagranicznej, gdyż nastąpiło ocieplenie ze wschodnimi partnerami, głównie Rosją. Teraz oczekiwałbym spełnienia drugiej części obietnicy w zakresie polityki zagranicznej, czyli zaktywizowania poczynań w kierunku umacniania pozycji Litwy w Unii Europejskiej — powiedział lider socjaldemokratów.

Tymczasem poseł Egidijus Vareikis z rządzącej partii konserwatystów premiera Andriusa Kubiliusa był bardziej krytyczny w ocenie urzędowania prezydent niż jego koledzy z partii, czy nawet opozycji.

— Trudno jednoznacznie ocenić pierwszy rok prezydentury Dali Grybauskaitė, bo z jednej strony słyszymy, że najważniejszą wartością jest człowiek, lecz zaraz traktuje się go jako mającego wymierną wartość. Taka sytuacja przypomina mi początek lat 40. ubiegłego stulecia, kiedy odwieczne wartości zastąpione zostały wartościami wymiernymi, koniunkturą. Podobnie jak wtedy wymierzaliśmy korzyści, jakie możemy mieć z agresywnych poczynań włoskich, niemieckich czy sowieckich systemów, tak też dzisiaj, tylko w nieco innym wymiarze obliczamy, co będziemy mieli z konkretnych działań konkretnych krajów, czy to Rosji, czy Białorusi. Zupełnie zapomnieliśmy o wartościach. Nie mamy wyraźnych priorytetów. Tak też niewyraźna jest i ta prezydentura. Grybauskaitė, na przykład, skrytykowała prowadzoną przez jej poprzednika politykę zagraniczną i zapowiedziała zmiany. Mija czas, lecz na czym te zmiany mają polegać, wciąż nie wiadomo. Dziś zamiast wyraźnie nakreślonych kierunków i pozycji mamy pewną nijakość. Bo zamiast zapowiedzianego ulepszania relacji z Rosją, mamy ich pogorszenie. Pogorszyły się również nasze relacje z Polską. Nie wiadomo, w jakim wymiarze prowadzimy politykę wobec Łotwy i Estonii, nie wspomnę już o Ukrainie i innych wschodnich sąsiadach — powiedział w rozmowie z „Kurierem” poseł Vareikis.

Krytycznie też ocenił prowadzoną przez prezydent politykę wewnętrzną, szczególnie wobec rządu, którą sama prezydent czasami określa słowami „twarzą do ludzi”.

— Lecz za tymi słowami nie idą odpowiednie działania. Człowiek jest traktowany buhalteryjnie, bo dla rządu najważniejsze jest łatanie dziury budżetowej, a prezydent, zamiast imać się konkretnych działań (choćby nawet zmiany rządu, jeśli nie odpowiada on jej oczekiwaniom) wyraża tylko ogólnikowe zastrzeżenia, bez konkretów — ocenia poseł.

Tymczasem sama prezydent Dalia Grybauskaitė nie ma większych zastrzeżeń wobec roku swojej prezydentury. Nie najgorzej ocenia też rząd. W poniedziałek na zwołanej specjalnie konferencji prasowej zrobiła przegląd roku swojej prezydentury, który, jej zdaniem, przebiegał pod hasłem „zmiany stają się realiami”. Do najważniejszych swoich osiągnięć Grybauskaitė zaliczyła zainicjowane przemiany w systemie praworządności, które mają polegać głównie na zmianie kadry kierowniczej „niezwiązanej z poprzednim sprzed 20 lat systemem”, zweryfikowanie koncepcji działalności służb specjalnych oraz zainicjowanie kilku ważnych projektów ustaw w walce z korupcją i przestępczością, co, zdaniem prezydent, jest największym wyzwaniem dla kraju.

Prezydent dobrze też oceniła politykę zagraniczną, którą, w jej opinii, charakteryzuje zbilansowane relacje z UE, USA i Rosją. Tymczasem zapytana, dlaczego wciąż nie może dojść do wizyty rosyjskiego premiera na Litwie, Grybauskaitė odpowiedziała, że przy obecnych możliwościach komunikacyjnych, bezpośrednie „wizyty są archaiczne”.

39 odpowiedzi to Prezydent Dalia Grybauskaitė — rok po inauguracji

  1. ViP mówi:

    Rozwiązać Sejmas. Wtedy uwierzę w siłę i moc sprawczą pani Prezydent!

  2. Kmicic mówi:

    Za jej rządów doszło i dochodzi nadal do znacznego zaostrzenia dyskryminacji mniejszości polskiej. Na ten temat zresztą nie zwykła się wypowiadać. Raczej omijała ,wymijała , nigdy nie ujęła się za.Zwodniczy , pozytywny wizerunek na zewnątrz, nie mający nic wspólnego z treścią jej działań. A liczyliśmy chociaż na trochę…

  3. obywatel mówi:

    Brak konkretów i wyrazistości. Ładnie uśmiechać się to jeszcze nie wszystko.
    Podobno, że Vareikis ma wiele racji.

  4. tomasz mówi:

    do Kmicic: Jeśli LICZYLIŚCIE to byliście naiwni. Ja tam żadnych cudów się nie spodziewałem…

  5. DTP mówi:

    @ Kmicic,

    Zgadzam się z tomaszem, liczyć na to, że jakikolwiek polityk litewski uczyni ze „sprawy polskiej” w kontekście pozytywnym 😉 swój sztandar jest co najmniej naiwnością.

  6. ViP mówi:

    Do Kmicica i Tomasza:
    Polecem tekst pt. Przerwany lot. który ukaże się w jutrzejszym wydaniu papierowym Kuriera. Tam jest napisane o uroczystociach 77 rocznicy katastrofy „Litaunici” – śmierci dwóch litewskich , bohaterskich lotników. Polska inaczej podchodzi do miejsc świetych, także tych dla Litwinów. Ucz się Litwo kochać ludzi, bo w obliczu Boga i śmierci wszyscy my jednakowi

  7. tomasz mówi:

    do ViP: Przeczytam.

  8. hp mówi:

    Rok temu glosowalem na Grybauskaite i nie zaluje tej decyzji. Jest madrym politykiem i godnym prezydentem.

  9. tomasz mówi:

    do hp: A tak konkretnie to cóż takiego osiągnęła?

  10. Kmicic mówi:

    VIP:
    Znam historie litewskich lotników, chętnie przeczytam o uroczystościach w RP.
    hp:
    czyli robiła dobre wrażenie, jak inni , Adamskus itd.
    Wbrew wcześniejszym zapowiedziom całkowicie wycofała się z rozprawienia sie z mafią prokuratorsko-politycznych pedofilii.Przestraszyła się ?
    Zasłynęła wypowiedzią,po wizycie Buzka,że na Litwie prawa mniejszości narodowych nie są łamane(pomimo,że wszystkie wróble w Europie o notorycznym łamaniu tychże praw ćwierkaja).Bardzo przejmowała się też dyskryminacją szkolnictwa litewskojęzycznego na Wileńszczyżnie(!). O polskim nawet się nie zająknęła. Czyli Pani Prezydent reprezentuje litewski standard.Wizerunek pozytywny, a jej Minister MSZ Ażubalis/Zabłocki wielokrotnie zasłynął ze swoich skrajnie antypolskich wypowiedzi.Takie są fakty.Zgadzam się z tomaszem

  11. Polak ze Śląska mówi:

    Zgadzam sie z Kmicicem.Odkąd ona jest Prezydentem nie dane mi było słyszeć z jej ust zdecydowanego potępienia tego co się obecnie dzieje na Litwie.A przynajmniej nie słyszałem,aby mruknęła cokolwiek o Garsvie lub Songajle.
    Chyba,że KW nie zamieszcza takich wypowiedzi,ale nie sądzę żeby tak było bo takie poparcie byłoby przydatne.
    Baba jest bierna i bujna.Boi się zadrzez z nacjonalistami,i jak dla -mnie sie skompromitowała.Gdybym był Prezydentem Polski w ogóle bym z nia nawet nie gadał,bo nie ma sensu gadać z kimś,kto nie ma żadnej realnej siły.Okazuje sie,że realną władze na Litwie sprawują Garsva i Songajla i to z nimi powinien polski Prezydent rozmawiać,bo z Grybauskaite nie ma sensu.

  12. Polak ze Śląska mówi:

    Tak jakby trudno było potępić to co sie na Litwie dzieje.Mogłaby to zrobić,nawet po nazwiskach,a jesli nie to w taki sposób,zeby wszyscy wiedzieli o kogo chodzi.Jakoś nie słyszałem o czyms takim.Jesli ktos słyszał lub czytał,to niech linka wklei-chętnie zobaczę.Sądzę jednak,że nie zobaczę.

  13. bobrowniczy mówi:

    Zasługą Pani prezydent jest zbliżenie Litwy z Rosją.Jak by nie patrzeć to ONA jest promotorem zmian własności w „Możejkach”.Zobaczycie jak nie długo bedzie się obejmoać w pozycji MISIA z Miedwiediewem albo Putinem.fggukl,/lp[kjkjvfgrcghjkgoiu9p

  14. hp mówi:

    Znudzilo sie juz ad do dziurek w nosie te ciagle proamerykanskie lizusowstwo Adamkusa i kazde odejscie od tego, juz mozna zaliczyc za pewny sukces.

  15. Anonim mówi:

    Faktycznie, źle oceniam tę prezydenturę, bo pani prezydent ma w głębokim poważaniu nas, Polaków tu mieszkających…

  16. bobrowniczy mówi:

    Drogi @hp przecież Litwa wolność ostatnich 20 lat zawdzięcza właśnie amerykanom i polakom.To jak ma być niewdzięczna?Teraz przez kolejne 20 lat będzie się lizać z ruskimi- tak dla równowagi.Choć nie należy zapominać o latach TARYBU LIETUVA.To dopiero była miłość-niedżwiedzia z zającem.

  17. HolgerTolger mówi:

    To nie jest na temat, ale napiszę, najwyżej moderator skasuje-w czwratek Wisła Kraków jedzie na mecz na Litwe, heh mam nadzieję,że bedzie spokojnie bo kolejne burdy takie jak na meczu Vetra-Legia tylko pogorszą obraz Polaków w oczach Litwinów.

  18. hp mówi:

    do bobrowniczy: Wdziecznosc i dupolistwo yo sa rozne rzeczy i ich dzieli pewna granica, jednak wielu nie chce te granice widziec.

  19. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Polak ze Śląska ( 11) : Kilka dni temu rozmawiałem z pewnym znaczącym działaczem samorządowym z mojego województwa, który z racji pełnienia swojej funkcji rozmawiał swego czasu z prezydentem Adamkusem.
    Wedle relacji owego samorządowca Adamkus stwierdził w rozmowie o charakterze bardziej prywatnym, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że „ciemny lud na Litwie” (tak to relacjonował mój rozmówca) nienawidzi Polaków, ale on, chociaż jest prezydentem ( wtedy nim był) nic nie może w tej sprawie zrobić. Chciałby rzekomo, ale nic nie zrobi, bo cóż może zdziałać samotny prezydent wobec milionów zajadłych polonofobów ?
    Miałem wrażenie, ze ten mój znajomy w miarę wiernie przedstawił relację Adamkusa.

  20. Kmicic mówi:

    krzysztof(Bydgoszcz): jakie miliony polonofobów na Litwie,za mały kraj, trochę polityków, prokuratorów i dziennikarzy. Cała reszta jest przez nich sterowana i ( w pewnym sensie zastraszana). głupie litewskie tłumaczenia, tak żeby nic nie zrobić , nic nie powiedzieć. I tak to się na Lt układa , władza tłumaczy się obywatelami, obywatele tłumaczą się władzą. A przecież wiadomo ,że przyzwalające milczenie jest również działaniem( o skrajnie antypolskim ministrze MSZ podległym Pani Prezydent nie wspomnę.

  21. Tutejszy. mówi:

    Do Krzysztof. TEN DZIAŁACZ MA ZUPEŁNĄ RACJĘ! Już dawno zrozumieliśmy, że żaden prezydent, marszałek sejmu lub premier (a nawet wszyscy trzej naraz) nie zmienią nagle pogańskiej nacjonalistycznej mentalności klerków (nie narodu). na trzeba zmiany pokoleń. Tylko widocznie polscy notable tego nie chcą zrozumieć, bo i po co? Mają sytne korytka, a że tu rodacy będą wynarodowieni,to im będzie mniej kłopotów. Jak mówił Stalin: jest człowiek – jest problem, nie ma człowieka – nie ma problemu.

  22. Czesiek mówi:

    Jak oceniam rok prezydentury Dalia Grybauskaitė?
    Odpowiem poprawnie politycznie-stracony rok.
    Już zapowiedź w kampanii wyborczej zmiany głównego nurtu polityki LR w kierunku Szwecji wydał mi się mało realny i był zapowiedzią „chciejstwa” i populizmu a nie realnej oceny międzynarodowej, pomyślałem wtedy albo Dalia Grybauskaitė żyje w świecie fantazji i ułudy, albo ma doradców idiotów. Zimny prysznic jaki otrzymała w Sztokholmie w trakcie pierwszej wizyty nie spowodował zmiany kursu a raczej zgubienie silnika i pełny dryf. Chciejstwo Pani Prezydent aby Szwecja zaangażowała się bardziej w zacieśnienie stosunków szwedzko-litovskich świadczy o jej braku zrozumienia mechanizmów rządzących w wielkiej polityce. Szwecja uzyskała w Litvie wszystko, to co chciała w sferze gospodarczej, natomiast bardzo daleka jest od brania odpowiedzialności politycznej za działalność obecnej ekipy politycznej, dała również jasno do zrozumienia, że nie ma zamiaru utrzymywać i dotować LR.
    Jedynym tematem w którym Szwecja byłaby zainteresowana na Litvie, to wprowadzenie języka szwedzkiego jako wykładowego w szkołach dla pielęgniarek i tu Litva może liczyć na zainteresowanie a nawet jestem o tym przekonany,że Szwecja gotowa jest przysłać na własny koszt w trybie natychmiastowym dowolną liczbę wykładowców, nauczycieli i specjalistów od nauki szwedzkiego.
    O polityce wewnętrznej Pani Prezydent LR nawet nie chce mi się mówić, to już zupełny dryf bez wioseł przy zbliżającej się burzy.
    Pełne poddanie się polityce grup nacisków i interesów.

  23. Antosia mówi:

    „Grybauskaitė odpowiedziała, że przy obecnych możliwościach komunikacyjnych, bezpośrednie wizyty są archaiczne”.

    Ciekawe!, po co więc dzisiaj szoruje do Polski? Inscenizację bitwy mogłaby obejrzeć w TV, a Bronisławowi Komorowskiemu wypłakać się mankiet przez telefon na temat trudnej sytuacji mniejszości litewskiej na Wileńszczyźnie i Sejnieńszczyźnie oraz działań nacjonalistów polskich na Wileńszczyźnie.

  24. Polak ze Śląska mówi:

    Do Krzysztof post 19

    Załóżmy-czysto hipotetycznie,ze Grybauskaite jest w tej samej sytuacji,chce,ale nie może.
    To ją w moich oczach dyskwalifikuje.
    Bo ja na przykład,mam swój honor i zasady.
    Na przykład takie,że nie skamlę,nie płaszczę się i nie włażę nikomu do d…
    Gdyby była prezydentem „z jajami” zrobiłaby to co ja bym zrobił będąc prezydentem Litwy.
    Mianowicie wygarnąłbym wprost co o tym myslę,publicznie i w telewizji.Opieprzyłbym Garsvę i Songajlę a do tego po nazwiskach i to w telewizji,żeby cała Litwa widziała.Oczywiscie nacjonalisci dysponują na Litwie taka władzą,że mogliby pewnie za to nawet zastosować zasadę impeachmentu i mnie z posady prezydenta wywalić,ale odszedłbym z posady dumny,bo wprawdzie Prezydentem bym juz nie był,ale za to zrobiłem to w co wierzę,powiedziałem prawdę i nie stchórzyłem a takze w zamian za dostep do władzy „i koryta” się nie sprzedałem i nie przeniewierzyłem się wartościom i zasadom które wyznaję.
    Bo ja mam taka cechę,ze nie jestem chorągiewką,nie obracam sie tam skąd wiatr wieje.Jak trzeba pieprznąć pięścia w stół,to pieprznę,a potem mogliby mnie prezydentury pozbawic.
    Popatrzmy na Grybauskaite.Czy w ogóle trzeba cos dodawać??
    Moim zdaniem nie.Tylko spuścić zasłonę miłosierdzia na tę scenę.
    Nie słyszałem o żadnej wypowiedzi litewskiej prezydent na temat traktowania Polaków.

    Powiem tak:”Pani Prezydent-nie wiem czy pani to czyta,ale dam pani dobrą radę.Niech pani ratuje resztkę godności i honor.Bo Prezydentem jest się kilka lat,ale opinia na temat człowieka będzie ciagnąć się przez resztę życia.Niech pani pokaże,że „ma jaja”.Niech pani walnie tą pięścią w stół.Niech pani pokaże,że nie jest tchórzem.Niech pani się wreszcie postawi.Nieważne,że to może nic nie dać,nieważne co oni pani za to zrobią.Ważne,że będzie miała pani wreszcie powód do dumy.Żeby mogła pani po latach bez wstydu spojrzeć w lustro.Żeby mogła pani bez wstydu wyjśc na ulicę i popatrzeć swoim obywatelom w oczy.

  25. bobrowniczy mówi:

    Drogi krzysztofie z Bydgoszczy.Coś z tym ciemnym ludem musiało ci się pomerdolić.Bo owy ciemnu lud polityką się nie zajmuje i zwyczajnie mu wsi sprawa Polaków na Litwie.To właśnie inteligencja i politycy są zainteresowani w antagonizmach bo dzieki nim żyją i mogą potwierdzić potrzebę swojego istnienia.Na Litwie zawsze była mieszanina ludzi z róznych stron i zawsze byli wykorzystywani w róznych politycznych celach.

  26. bobrowniczy mówi:

    Kochanieńki @Tutejszy-ot i widzisz kiedy Ty już wiesz że żaden polityk ani sielsaviet nic nie może zrobić.To może sami ludzie by coś dla siebie zrobili?Moze wystarczy tego knekczenia i kaczania sie po trawie.Zakasać rękawy i do roboty, samadryłu odstawić na lepsze czasy.

  27. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Bobrowniczy : Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem wiedziałbyś, że ja jedynie cytowałem mojego rozmówcę. Być może ten mój rozmówca źle zapamiętał słowa Adamkusa, ale to nie mój problem.
    A czy „lud” rzeczywiście nie zajmuje się polityką ? Sprawa wielce dyskusyjna, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Na wsiach w rozmaitych głosowaniach uczestniczy mniej więcej tylo samo ludzi co w dużych miastach, zamieszkalych przez inteligentów. To nie jest tak, że „lud” zajmuje się tylko pracą fizyczną, a polityką tylko inteligenci. Nigdy tak nie było, przynajmniej od czasu powszechnej alfabetyzacji narodów, a zatem – skromnie licząc – od kilkudziesięciu lat. Nie darmo PSL stale podkreśla, że jest partią o ponad 100-letnim rodowodzie, a oryginalny chłop ze wsi Wincenty Witos był premierem Polski już w roku 1920.

  28. pruss mówi:

    czy rok, czy dwa, czy Grzybowska czy inna hybryda bedzie Prezdentem na Litwie nic sie nie zmieni.Zmieniac musimy sami, zmuszac ich do tego czy im sie to podoba czy nie.Unia zmusila Austrie to i wyciagajaca po Unija kase zmusi i Litwe a jesli Unia sie rozleci to i pribaltyka sie tez rozleci i nie bedzie problemu.Tak czy tak czas dziala na nasza korzysc a my bedziemy pamietali kto i jak nas traktowal.

  29. prussowi mówi:

    Tylko nie trzeba nas straszyc, ok? Jak juz „Pribaltyka sie rozleci”, to nastepnie Rosja upomnie sie o „rdzennie rosyjskie” ziemie – Nadwislanski kraj. Bo Ruscy dobrze pamietaja, kto i jak ich traktowal.

  30. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 29 : Rosjanie NIGDY nie traktowali Królestwa Polskiego jako ziem rdzennie rosyjskich. Nawet w czasach ( po upadku Powstania Styczniowego), gdy nazywali je Priwislinskim Krajem.
    Napisy w miejscach publicznych były wtedy dwujezyczne ( polskie i rosyjskie), panował odmmienny system prawny ( w Królestwie Polskim obowiązywał Kodeks Napoleona). Dodatkowo warto pamiętać, że Rosjanie rozbierali Polskę zawsze wespół z Niemcami (i Austriakami), nigdy zaś samodzielnie. Nawet gdy w roku 1945 zajęli całą Polskę, nie odważyli się wcielić jej bezpośrednio do ZSRR.
    Są zatem pewne istotne różnice pomiędzy Polską a Litwą.

  31. pruss mówi:

    do 29 nikt was nie straszy my sie Wami zaopiekujemy:) nie przezywaj.Co do ruskich to u nas nikt sie ich od 1920 r nie boi i nigdy nie bal i gdybys lepiej znal historie kolezko to gdyby PL miala taki sprzedajny charalter jak stalinowska rosja to pewnie dzis nie wiedzialbys co to rosja a tym bardziej gdzie lezy Litwa

  32. Tutejszy. mówi:

    DO BOBROWNICZY (26): Ale dałeś pudło. Żebyś ty tak rękawy zakasywał…..

  33. Zbigniew mówi:

    a tak pieknie po polsku przemawiała w Krakowie!

  34. Czesiek mówi:

    Jak oceniam rok prezydentury Dalia Grybauskaitė cd

    Można w różny sposób oceniać politykę wschodnią Urzędu Prezydenckiego LR, jednakże Dalii Grybauskaitė nie można odmówić idealizmu a nawet nutki romantyzmu, Jest to Osoba, która w poczuciu odpowiedzialności za kraj poleciała na spotkanie do sauny w Helsinkach z W.W. Putinem mając w bagażu „obruczalnoje kalco” (podarowane przez największych patriotów Litvy), cnotę i moralność Narodu Litovskiego, jako wiano i wkład LR do przyszłego związku, czym wprowadziła w lekkie zakłopotanie Premiera Rosji, który po ciężkim treningu judo pragnął jedynie chwili wytchnienia i w trakcie biesiedy mówił słowami szwedzkiego partnera „Dalia kak ty czudiesno gawarisz na russkom jazykie, no ty po szyrie rot otkrywaji i gawari bystrieje”
    Prawdziwym i fundamentalnym sukcesem okazał się wpis numeru telefonu Pani Preyzdent do prywatnego notesiku Premiera Federacji z zapewnieniem,że jak Naród Litowski wybierze Dalię Grybauskaitė na następna kadencję a W.W. Putin będzie gdzieś w pobliżu, to oprócz gratulacji pozwoli się odwiedzić jeszcze raz w saunie.

  35. ViP mówi:

    W Krakowie pani prezydent powiedziała; -dwa wielkie narody (…)
    Do diabła, kiedy one były wielkie to były. Litwa jest teraz wielka swoją nacjonalistycznością, ale i te miecze boleści przyjmujemy jako zwiastun zwycięstwa prawdy!

  36. Czesiek mówi:

    Cześkowe przemyślenia na temat Blondyny.
    „Blondyna a sprawa polska”
    Pani Blondyna przekonana o swojej atrakcyjności postanowiła skończyć z hipokryzją Starego Lisa, który w parku każdego dnia samotnie popijał ciepłe whisky złorzecząc pod nosem na Wspólnotę Mieszkaniową, ale zawsze udawało mu się trafić do partnerskiego lokum przed 22, aby w progu wybełkotać o wielkiej miłości i rzucić swoje stare kości na wygodny słomiany meterac.
    Blondynka zajmując miejsce Starego Lisa postanowiła, że nie będzie żyć w grzechu i zdecydowanie postawiła na legalizację związku. Na partnera upatrzyła sobie wysokiego blondyna z III piętra, właściciela nowiutkiego samochodu marki Volvo.
    Nie myśląc wiele wykrzyczała w twarz Staremu Partnerowi w obecności sąsiadów, że jest brzydki, biedny i jeździ dorożką. Na oczach wszystkich obecnych porwała dotychczasowe umowy i rzuciła mu pod nogi. Na odchodne napluła w twarz i spoliczkowała.
    Blondynka niesiona uczuciem wolności i miłości, szybko pobiegła schodami na III piętro i załomotała w drzwi przystojnego Blondyna radośnie popiskując, że gotowa jest zająć miejsce w cudownym Volvie, obok kierowcy.Niestety, Blondyn otwierając drzwi z kamienną twarzą oznajmił,że na przednim siedzeniu wozi swoją skórzaną teczkę i nie jest w stanie zaproponować nawet miejsca w przyczepie bagażowej swojego cudownego auta.
    Blondyna, lekko speszona i zrezygnowana usiadła na półpiętrze.Marmurowa, zimna posadzka szybko wyziębiła siedzisko atrakcyjnej Blondpiękności. Pojawiające się marzenia o ciepełku blondyna postanowiła szybko zrealizować u Pana Władka z IV piętra. Lekko przymroczony lokator z IV piętra usłyszał ciche pukanie zziembniętej Piękności i wpuścił zupełnie nie poznając sąsiadki.
    Zdesperowana Blondyna szybko i emocjonalnie opowiadała o swojej wielkiej, szalonej miłości do sąsiada i jego ciepłej rury, prosiła o możliwość przykucnięcia. Pan Władek lekko zaskoczony,po chwili przetrzeźwiał i oświadczył zdecydowanie, że preferuje związki przelotne bez zobowiązań i że jeśli ma jego ulubione piwo w torbie , to może się chwilę pogrzać, a jeśli nie , to poradził trucht po ulicy.
    Blondyna wybiegła na podwórko domu i ze zdziwienie spostrzegła, że nikt z mijanych sąsiadów nie wita się z nią , nie całuje w rękę i nie traktuje jak damy.
    Tułając się po ulicach miasta, Blondyna z poranionymi i krwawiącymi nogami z rozrzewnieniem zaczęła wspominać obszerną i wygodną dorożkę Pana Bronka i ostatkiem sił dobrnęła na Plac Grunwaldzki, aby przeprosić i obiecać poprawę. Pan Bronek jednak nie chce wpuścić do powozu Blondyny na słowo. Żąda leczenia i świadectwa zdrowia, bojąc się infekcji.

  37. Czesiek mówi:

    Antosia
    „Grybauskaitė odpowiedziała, że przy obecnych możliwościach komunikacyjnych, bezpośrednie wizyty są archaiczne”.

    Hillary Clinton jako sekretarz stanu USA uważa,że najważniejsze jest spotykać się twarzą w twarz z innymi urzędnikami w różnych krajach i to różni obie panie.
    Tak więc Dalia Grybauskaitė jest prawie jak Hillary Clinton, tak jak Švyturys Baltas jest prawie jak Żywiec.
    Trzeba jednak pamiętać, że „prawie” robi różnicę.

  38. Czesiek mówi:

    Można oczywiście domniemywać,że Wellesley College jest prawie tak dobry jak Wyższa Szkoła Partyjna a studia w Yale Law School są prawie równoważne zaocznym studiom ekonomicznym zrobionym w Leningradzie.

  39. tak mówi:

    jezeli pan Landsbergis mowi, ze jest dobrze, to znaczy, ze jest dobrze dla pana Landsbergisa, i zle dla Litwy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.