120
„Zadyma” lechitów na Rossie

Przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców „Lechii” Gdańsk „Lwy Północy” w swój piłkarski sposób złożyli hołd twórcy II Rzeczypospolitej Fot. Marian Paluszkiewicz

Znani z patriotycznej postawy kibice „Lechii” (Gdańsk) zorganizowali „zadymę” na Rossie.

Przy płycie Mauzoleum Józefa Piłsudskiego, gdzie jest pochowana Jego Matka i Serce Marszałka rozwinęli kilkudziesięciometrowy sztandar klubowy z napisem „BÓG, HONOR, OJCZYZNA — LECHIA GDAŃSK” i odpalili race dymne. W ten sposób kibice oddali hołd twórcy II Rzeczypospolitej.

— Odpalanie rac w najważniejszych momentach jest tradycją naszego stowarzyszenia. Podobnie było, gdy tragicznie zmarł nasz Prezydent, tak też dziś w ten sposób oddaliśmy hołd pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Marcin Jadwiszczok, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy Północy”.

Początkowo uroczystość na cmentarzu na Rossie kibice gdańskiego klubu planowali przeprowadzić w środę przed początkiem towarzyskiego meczu z wileńskim „Žalgirisem”, lecz po przeniesieniu przez organizatorów imprezy sportowej jej początku z godziny 20. na godzinę 18., uroczystość na Rossie postanowili przenieść na czwartek. Przedstawiciele „Lwów Północy” przyjechali na cmentarz w południe. Przy grobie „Matki i Serca Syna” złożyli wieniec, zapalili znicze oraz rozwinęli kilkudziesięciometrowy sztandar w barwach Legii i flagi Polski z hasłem „BÓG, HONOR, OJCZYZNA — LECHIA GDAŃSK” i w milczeniu odpalili race dymne.

Uroczystość przy płycie Mauzoleum było ostatnim punktem zorganizowanego pobytu „lechitów” w Wilnie. Przedtem fani „biało-zielonych” zwiedzili najważniejsze dla każdego Polaka zabytki wileńskie, a poprzedniego dnia oczywiście był mecz „Lechia” — „Žalgiris” poświęcony 600-leciu Bitwy Pod Grunwaldem oraz 50. rocznicy pierwszego spotkania klubów. Podobnie jak wtedy, środowy mecz również zakończył się remisem. Zdaniem kibiców „Lechii”, taki wynik był z powodu słabej gry piłkarzy.

— Ani pogoda, ani towarzyski charakter meczu nie ma tu do rzeczy, bo dobry mechanik w każdych okolicznościach dobrze naprawi samochód, tak też dobry piłkarz powinien grać najlepiej niezależnie od pogody, czy też charakteru meczu — mówili rozczarowani kibice „Lechii”. Zawiodła też ich frekwencja na trybunach wileńskiego stadionu.

— Zaskoczył nas brak kibiców na stadionie, aczkolwiek organizacja meczu była na dobrym poziomie — mówi nam Marcin Jadwiszczok. Nie wierzy też, że pustki na stadionie były z powodu obaw wilnian przed powtórką zamieszek i demolek, jakie przed kilku laty wywołali kibice „Legii” (Warszawa) podczas meczu z litewską „Vėtrą” na jej stadionie w Wilnie.

— Nie sądzę, że wilnianie nie poszli na mecz w obawie przed nami. Nie popieramy chuligańskiego zachowania kibiców piłkarskich i sami staramy się walczyć z zadymiarzami — wyjaśnia i zapewnia rzecznik „Lwów Północy”.

Mimo tego, również w środę nie obeszło się bez potyczek (wprawdzie niegroźnych) między fanami z Gdańska i wileńskimi ochroniarzami, gdy kibice samowolnie przeszli z sektora przeznaczonego dla nich na trybuny dla VIP-ów. Powstrzymywani przez ochroniarzy pytaniem po litewsku: „Kur einatė?” (pol. Dokąd idziecie?), niektórzy z polskich fanów pytanie skojarzyli z polskim „przerywnikiem” na słowo „k…” i poczuli się obrażani. Sytuacja jednak nie wyszła spod kontroli i zamieszanie szybko uspokoiło się — fani pozostali na trybunach dla VIP-ów, a policja zaniechała prób wyprowadzenia ich stamtąd. Potem były tylko emocje piłkarskie wyrażane też za pomocą odpalanych rac dymnych oraz słownych przepychanek z litewskimi kibicami „Žalgirisu”, którzy jednak na tle rozfalowanej i zadymionej trybuny „Lwów Północy” wyglądali bardziej niż skromnie.

— Ta różnica wynika chyba z tego, że na Litwie piłka nożna nie jest tak popularna, jak w Polsce. Ale w zasadzie kibice polscy i litewscy niewiele się różnią. Mówię, bo, wiem, gdyż po meczu poszliśmy razem na piwo i dobrze się rozumieliśmy się. Nie było też kłopotów językowych przy porozumiewaniu się, bo wielu z nich mówi dobrze po angielsku, ale też bardzo wielu zna dobrze język polski, więc zrozumienie było absolutne — mówi Marcin Jadwiszczok. W jego ocenie, do Wilna przyjechało około 150 fanów z Polski. Podawaną wcześniej liczbę w kilkaset, Jadwiszczok uważa za przesadzoną.

— Na pewno nie jest nas tyle, chociaż są z nami również fani z zaprzyjaźnionych z nami klubów „Wisła” (Kraków) i „Śląsk” (Wrocław), z którymi zaraz wyjeżdżamy do Szawl na mecz eliminacyjny Ligii Europejskiej litewskiego FK „Šiauliai” z „Wisłą” (Kraków). Jest to nasz pierwszy wyjazd zagraniczny, dobre doświadczenie dla nas przed Ligą Europejską — mówi przedstawiciel gdańskich fanów. Dodaje też, że koszta podróży na Litwę zdziesiątkowały chętnych do wyjazdu za granicę.

120 odpowiedzi to „Zadyma” lechitów na Rossie

  1. Olek mówi:

    Nie lECHITÓW!!!!!
    LECHISTÓW, lechici to kibice lecha poznań , panie redektorze!!!!

  2. Warmiak mówi:

    No i ta “zadyma” ; nawet w cudzysłowie ma charakter zdecydowanie pejoratywny.
    A kibicom Lechii należą się wielkie brawa, za może zbyt oryginalne, ale prawdziwie patriotyczne uczczenie tego Świętego Miejsca.
    Chapeau bas panie i panowie !!!

  3. tomasz mówi:

    do Olek i Warmiak: Na Litwie “nie łapią” wszystkich naszych określeń. Mimo to tekst dobry.

  4. hp mówi:

    Co za dzika holota okupowala Rosse. Nachlali sie litewskiego piwa i pomylili cmentarz ze stadionem.

  5. Zbigniew mówi:

    jestem kibicem Arki,ale ukłony dla was za Rossę

  6. Polacy to Lechici mówi:

    Lechici to znaczy Polacy i to miał napewno redaktor na mysli a nie wchodzenie w slang szalikowcow. Poza tym o Lechi jako Polsce i Lechitach jako Polakach mówił (było o tym w Kurierze) na konferencji prasowej sam trener Lechii. A swoją drogą ciekawie czy na Rossie panowie kibice z Gdańska też skandowali to co na stadionie – “j…ć” Murzyna?
    Byłem na stadionie słyszałem i widziałem ten wstyd za całą Polskę. Szkoda że jakiś policjant miejscowy Polak nie przetłumaczył swoim szefom tych słów toby wtedy była zadyma jak spałowali by za takie chamstwo! Przecież tam było tyle dzieci!!!
    A zresztą w Lechi grają Murzyni, więc jak można “j…ć’ swego?! Niektórzy Koroniarze słyną z pogardliwego stosunku do Litwy i miejscowych Polaków, lechiści-zaj…ści zrobili to najlepiej! Brawo!

  7. RB mówi:

    Pogardliwego? Przecież Gdańsk to w dużej mierze miasto “wileńskie”? 😮

  8. ted mówi:

    spontaniczne bez poprawnosci politycznej,zaznaczenie patriotycznych pogladow,bez podpinania pod szyldy,-tylko przyklasnac.Czyli nie jest jeszcze,tak zle!

  9. Chwała i hańba mówi:

    do RB

    Jestem z Wilna i mam rodzinę w Gdańsku, podobnie jak wielu moich znajomych dlatego mogę oczywiście podtwierdzić, że Gdańsk jest w dużym stopniu wileński. Pozdrowienia wwszystkim przyjaznym kibicom, którzy do nas przyjechali na mecz i upiększyli święto! Te race-flary i imponujące transparenty-szaliki!
    Pogarda wszystkim innym lechistom, którzy wulgaryzmów używają rycząc na całe gardło w miejscu publicznym i w obecności dzieci… Za ten rasizm to bym karał zakazem wstępu. I racja — jak można wyzywać “swego” Murzyna?!

  10. miro mówi:

    DO HP
    TO BYŁO DOBRE
    ZNACZY TEKST

  11. Bury mówi:

    [„Wisła” (Kraków), „Śląsk” (Wrocław), „Legia” (Warszawa)]

    Macie jakiś dziwaczny sposób pisania nazw klubów. Nie lepiej napisać po prostu normalnie, czyli: Lechia Gdańsk, Wisła Kraków, Pelikan Łowicz. Bez cydzysłowiu przy nazwie i nawiasu przy mieście.

  12. miro mówi:

    Zgadzam się z 9
    Kultura stadionowa nadaje się tylko na stadiony niestety tylko polskie
    Poziom tych panów z pod budki z piwem jest żenujący

  13. RB mówi:

    Jeszcze na angielskie. Stamtąd to chyba przyszło (niestety). 😉

  14. elpopo mówi:

    Bury, z Łowicza jesteś, że ci sie Pelikan nawinął?

  15. mod-Litwa mówi:

    Panowie,prawdziwa zadyma to byla pszed 69-lat(10 lipca), w Jedwabnym, kiedy to w stololach žywcem spalono 1600 žydow, malo tego, na placu targowym nožowano ,rzucono kamieniami, czy podpalano brody ješcze ze 300 žydow. A co w Wąsoczu? Tam po nocach wymordowano cala ludnošč žydowską. I to zrobily nie niemcy czy ich miejscowi wasaly, to zrobily polacy, “sprawiedliwošč i sumienie” calęgo šwiata.

  16. mod-pod mówi:

    Do mod-Litwa:
    Skąd wziąłeś tę liczbę 1600?
    Słyszałem o dwóch milionach.
    A może przy okazji wiesz, o co tam poszło?
    Litwini w Ponarach też się za to samo mścili.

  17. aleks mówi:

    Komentarz usuniety.

  18. mod-Litwa mówi:

    Do 17:
    Nie Ponary , a Paneriai, co znaczy w jęz. litewskim pszy rzece Neris.Tak samo jak w pszedwojenej mapie Vilnius, Baltupiai- biala rzeka, polska nazwa baltupy- co najwyrzej moze znaczyč bialą dupę, Antakalnis-na wzgorze, po polsku Antokolny no jakięš jaja Antoniego. Radzę postudiowač pszedwojeną mapę Vilnius w wydaniu polskim i znaleszč rejon w Vilnius o pochodzeniu polskim.

  19. tomasz mówi:

    do mod-Litwa: Skoro Jedwabne było “zadymą” to jak nazwać Ponary? Hekatombą?
    Możesz mi wyjaśnić jaki jest cel twego “wjazdu” pod tym tematem z Jedwabnem? Temat tego artykułu też jest niewygodny?

    do aleks: Nie warto tak się wypowiadać. Mod-Litwa odpowie tak samo. Bo o to mu chodzi. Prowokacja

  20. Reutt mówi:

    o Jezu..wiesz mod,zal ta (biala) dupe sciska jak sie czyta te twoje brednie,powalasz na kolana dedukcja domorosly Sherlocku- a co do pochodzenia(ale i tych ,,dup,, tez)-widzisz,zle jest kiedy ktos sra niz ta -w/w(nawet najwyRZej)-ma-a swoje rady schowaj-wiesz gdzie?hehe-wiesz

  21. Bury mówi:

    @ elpopo 14
    Bynajmniej. Łowicz jest zresztą jednym z niewielu miast RP, w którym nawet nigdy nie byłem. Jeśli Pelikan ci przeszkadza, zmień np. na Piast Nowa Ruda, Nida Pińczów albo Wielim Szczecinek.

    PS.
    Pelikan jest nazwą dość fajną i chyba oryginalą. Są różne np. Orły, Sokoły (Sokół Pniewy swego czasu), ale Pelikan jest chyba tylko jeden.

  22. elpopo mówi:

    Łowicz ma w herbie dwa pelikany, wiec dlatego druzyna nazywa sie Pelikan. Mało agresywne zwierze, ale nawiazujące do miasta.

  23. czytelnik mówi:

    Boze, z tego co przeczytalam w artykule w “Kurierze”, o czym napisaly litewskie portale, wynika jedno: z Polski przyjechali nie kibice, ale dzicz, uwazajaca ze kibicuje. Portal Delfi zamiescil zdjecia nozy i innych przedmiotow wprost bandyckich, jakie odebrano “kibicom” polskim, a pomagaly im w tym precederze sluzby polskie. Mam pytanko: dlaczego tzw. sluzby polskie pozwolily zeby typy o bandyckim zachowaniu wogole mogly opuscic granice Rzeczypospolitej i wjechac na Litwe? Inna sprawa, otoz na cmentarzu nad grobem Matki i Serca Syna kibice rozwineli 10-metrowy transparent, strzelali z rac. Dziwne zwyczaje, nie spotykane rzaczej w Europie. Przepraszam, a czy ci kibice odmowili Anioł Panski z dusze zmarlych? O tym sie nie pisze, ani rzecznik prasowy klubu o tym nie mowi. Zreszta, widzialem jak jednego razu polscy bajkerzy modlili się przed cudownym Obrazem Matkio Boskiej Ostrobramskiej …siedząc na siodełkach potężnych motocykli, choc tam ruch kolowy jast zakazany. Po skonczonej modlitwie, rozlegl sie ryk dziesiątkow potęznych motorow i kolumna pomknęla przez Ostrą Bramę o strone dworca. Przed Kaplicą i Cudownym obrazem pozostał smrod od motocykli i wstyd, ze Polacy nie szanuja swoich pamiątek. Trudno sobie wyobrazić, zeby o odleglości 23-30 metrów od Madonny Cestochowskiej wyrzadzano takie cyrki. A w Wilne mozna. A potwm chcecie, zeby naszych rodakow szanowano… Nieastety, czesto przyjezdzajacy Polacy robia wstyd Polakom mieszkajacym na Litwie.

  24. Anonim mówi:

    z jakiej postawy patriotycznej to sa popierwsze pseudokibice chca sie pokazac i tylko czekaja na pretekst zeby zrobic jakas zadyme i nie wazne czy to polska czy angila itp. wszyscy pseudokibice sa tacy sami oni sa za swoim klubem i zeby rozpieprzyc rywali i to ich interesuhe a nie jakies patryiotyczne sprawy
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Chuligan

  25. hp mówi:

    Za taki akt wandalizmu na nekropolii wilenskiej musza nastapic przeprosiny klubu pilkarskiego. Chociaz znajac te kluby….

  26. tomasz mówi:

    do czytelnik i hp: Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII a ludzie we Włoszech klaskali. Ciemno wszędzie , głucho wszędzie co to będzie, co to będzie….

    🙂 🙂 🙂

  27. RB mówi:

    Nie lubię kiboli, co się podają za kibiców. Ale z tym nagłaśnianiem sprawy to chyba przesada. Jakby oni tam jechali wymordować Litwinów. 😉
    Sezon ogórkowy w pełni i nie ma innych tematów. 😉

  28. wilniuk mówi:

    Znowu tu Vidogiem zaśmierdziało.A może Senasem? Smród ten sam.

  29. Czesiek mówi:

    nie określiłbym hołdu złożonego przez kibiców piłkarskich Józefowi Piłsudskiemu “zadymą” a raczej artystycznym happeningiem.

  30. wilniuk mówi:

    Z tą zadymą w tytule problem jest taki, że autor artykułu, a także adiustator (bo chyba ktoś adiustuje teksty?)nie bardzo wiedzą, że ta kolokwialna zadyma jest pojęciem pejoratywnym.

  31. tomasz mówi:

    do Czesiek i wilniuk: Zgadzam się.

  32. czytelnik mówi:

    Do 26, Tomasz: “Wy pewno wyliscie z wscieklosci…” Niech Pan przeczyta raz jeszcze do konca,co Pan napisal, albo niech Pan weznie lusterko i przegladnie sie w nim. Niejedno Pan zobaczy, jezeli Pan jeszcze potrafi widziec, analizowac i myslec. Bez szacunku.

  33. RB mówi:

    O ile wiem, że tradycja pogrzebowa we Włoszech jest taka, że bywa, że zmarłego żegna się w miarę radośnie (choć nie sądzę, by było tak w każdej sytuacji, zwłaszcza dramatycznej śmierci), o tyle nie wiem, co ma znaczyć to “wycie z wściekłości”. Faktycznie, brzmi co najmniej obraźliwie. 😉

  34. tomasz mówi:

    do czytelnik: Wziąłem lusterko. Trzeba się ogolić.To tyle. Bez szacunku wzajemnie.

    do RB: Tłumaczę i objaśniam. 🙂 Dziwię się że tobie, ale dziwić się jest rzeczą ludzką.
    Są różne zwyczaje w różnych środowiskach. W środowisku kibiców stadionowych palenie rac może wyrażać okazanie szacunku i pamięci. Wśród Włochów klaskanie po śmierci kogoś wielkiego, to samo. Z wściekłości na takie inne zachowania (jak zresztą na wszystko co jest inne) może wyć ktoś dla kogo jedynie właściwym zachowaniem jest zawodzenie: Doooobryyyy Jeeeezuuu a naaaasz Paaaaanie, Daaaaj muuuu wieeeeczne spoooooczyyyywanieee.

    Czy teraz jaśniej?

  35. RB mówi:

    No nie, śpiewanie pieśni kościelnych to nie wycie. Takie porównanie to obraza dla tych ludzi. Chyba że jesteś zawodowym śpiewakiem operowym, to może w takim wypadku wolno ci wydawać takie opinie (bo masz kompetencje 😉

  36. tomasz mówi:

    do RB: Ty, weź no sobie nie dodawaj. Dobrze?! Gdzie napisałem o “wyciu”? Zawodzenie! Jeśli odbierasz to pejoratywnie to twoja sprawa. Ale pieśni dla zmarłych (w naszej tradycji) mają być właśnie w tonacji “zawodzącej” czyli wyrażającej żal po stracie kogoś bliskiego.
    Śpiewakiem operowym nie jestem. Ale ty manipulantem cudzych wypowiedzi na pewno. Co zresztą każdy może zobaczyć.

  37. RB mówi:

    Ty już chyba masz sklerozę, bo nie pamiętasz, co piszesz (powyżej). No trudno. 😉

  38. aleks mówi:

    Komentarz usuniety.

  39. tomasz mówi:

    do RB: No przedszkole, przedszkole. Dobra jaszcze raz dla …no średnio zaawansowanych. 🙂
    1. “Wycie z wściekłości” na zachowania inne od przyjętych norm w środowisku piszącego.To napisałem.
    2. “Zawodzenie pieśni żałobnych” właściwe dla naszych tradycji honorowania zmarłych.To też napisałem.

    Poniał?

  40. tomasz mówi:

    do aleks: Prosiłem ale nie dotarło. To nic osobistego ale racja wyższa. Zgłaszam do admina.

  41. RB mówi:

    no to dawaj teraz wersję dla całkiem głupich 😉 :

    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII…”

    Co to niby miało znaczyć? 😉

  42. RB mówi:

    Chociaż już wiem. Po prostu nie umiesz stosować właściwych spójników. 😉

  43. tomasz mówi:

    do RB: Ręce mi opadły. Gdybym to musiał tłumaczyć “hp” to bym się nie zdziwił, ale że tobie….
    Następnym razem jak coś napiszę na przykład o “sztuce orientalistycznej” a ty to zrozumiesz jako instruktaż “orientowania” się kto co co chce zrobić lub jak nas zaatakować to się nie zdziwię. Obiecuję.

    Do rzeczy. Twój cytat oczywiście jest manipulanctwem bo wyrywa tylko część zdania. Całość brzmiała tak:
    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII a ludzie we Włoszech klaskali.”
    Teraz wersja jak sam napisałeś, dla głupich.
    Oznacza to że ktoś może wyć z wściekłości bo widzi zachowanie które w jego środowisku oznaczaja coś zupełnie innego. Na przykład radość. Czyli oklaski. A ze śmierci kogoś takiego jak JPII radość może wywołać “wycie z wściekłości”. U mnie zresztą też. Byłaby gdym nie wiedział że takie zachowanie oznacza właśnie wielki szacunek w tamtej kulturze. Tylko że dochodzą uwarunkowania środowiskowe. Ktoś kto zna tylko odpowiednie zachowania dla danych sytuacji w SWOIM środowisku może “wyć z wściekłości” na oklaski po śmierci JPII lub na palenie rac na Rossie. Bo po prostu nie zna innych form zachowania w takiej czy innej sytuacji. A mówiąc wulgarnie w du… był gó… widział. Dlatego opiera się tylko na tym co zna. Zatem dla niego oklaski po śmierci albo palenia rac na cmentarzu może doprowadzić do “wycia z wściekłości”. Zresztą co tam race. Ja na przykład we Wszystkich Świętych wypijam co najmniej dwa kieliszki wódki na cmentarzu. Jako potomek mojego dziada cieszący się szacunkiem w lokalnym środowisku Cyganów za sprawy z czasów wojny. Oni na grobie swego Króla ucztują, piją wódkę a mój tost jest wyrazem uszanowania dla zmarłego ich Króla oraz dla pamięci mojego dziadka. Sprawą dla nich ważną a i dla mnie też. Dla kogoś kto nie zna tego zwyczaju, picie wódki na grobie zmarłego jest skandalem niebywałym. Dla mnie nie, w określonym kontekście kulturowym. Bo nad grobem swego ojca wódki bym nigdy nie pił.

    Czy teraz zrozumiałeś “co to niby miało znaczyć” ???

  44. RB mówi:

    Mętnie piszesz i tyle. Gdybyś napisał nie:

    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII a ludzie we Włoszech klaskali…”

    a:

    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII, (gdy, i kiedy, itp.) ludzie we Włoszech klaskali…”

    to może by było jaśniejsze. A tak, to się nie dziw, że jest to inaczej zrozumiane (bo pierwsza myśl jest inna – tak u mnie, jak i u “czytelnika”).

    Poćwicz gramatykę i interpunkcję, a może lepiej trochę będzie. 😉

  45. tomasz mówi:

    do RB: Czym to się różni od “a”???

    Dwa zdania:
    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII, “i kiedy” (zgodnie z twoim poleceniem, choć moim zdaniem przed “i” nie powinno być przecinka) ludzie we Włoszech klaskali”

    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII a ludzie we Włoszech klaskali.”

    Jeśli te dwa zdania dla ciebie mają inne znaczenie to…dobranoc. 🙂

  46. RB mówi:

    Mają dla zrozumienia. Zapytaj filologa. A że przed “i” się przecinka nie stawia, to wiem. Tylko nie mogłem tego inaczej technicznie zapisać. 😉

  47. tomasz mówi:

    do RB: Nie mają i ja i ty to wiemy. 😉
    Było to tak. Mojego postu hp i czytelnik po prostu nie zrozumieli. Ty natomiast tylko “przeleciałeś” po nim wzrokiem i już napisałeś swój post. “Przeleciałeś” bo wystarczył ci nick autora – “tomasz” czyli – aby wyrobić sobie zdanie. Potem były wyjaśnienia i zorientowałeś się że “jest lipa”. Dlatego dla ciebie teraz, te dwa zdania mają inny sens. Gdybyś po prostu napisał coś w stylu: “Ups, sorki nie doczytałem dokładnie” to by nie było sprawy. A tak to tylko mnie rozbawiasz. 🙂

  48. RB mówi:

    Nie będę przepraszać, bo nie mam za co. Piszesz mętnie i tyle. Stąd nieporozumienia. Nie pierwsze zresztą. Z gramatyką i interpunkcją też trochę na bakier (Nie twierdzę, że mi się nie zdarzają pomyłki). A co od spiskowej teorii dziejów w stosunku do twojej osoby, to chyba jednak jakiś przejaw megalomanii. 😉

  49. tomasz mówi:

    do RB: Dobra to se nie przepraszaj. To akurat świadczy o tobie nie o mnie. Napisz po prostu gdzie w tym zdaniu są błędy gramatyczne lub interpunkcyjne i tyle. To co teraz uskuteczniasz jest po prostu żałosne, bo sam stwierdzasz, że tobie pomyłki też się zdarzają. Mnie również. Normalna sprawa. Tylko, że akurat w tym spornym zdaniu pomyłki nie widzę. A na pewno nie takiej która by uniemożliwiała zrozumienie właściwego sensu.

    Tak, tak. To jest “spiskowa teoria dziejów” a “świstak siedzi i zawija ją w te sreberka”. Oczywiście megalomanem też jestem takim jak nikt a nawet więcej. 🙂

    ps: Powyzywamy się trochę? Bo coś tak jakoś czuję, że masz ochotę. Jeśli się mylę to z góry PRZEPRASZAM.
    🙂

  50. RB mówi:

    Nie będę nikogo wyzywał, bo mam trochę kultury i dystansu do własnej osoby. Czego i Tobie życzę. Koniec dialogu z mojej strony. 😉

  51. tomasz mówi:

    do RB: Hola, hola. Gdzie te błędy gramatyczne i interpunkcyjne w spornym zdaniu? Uniemożliwiające właściwe zrozumienie sensu zdania. Nie wiej tak z tym twoim “dystansem do własnej osoby”. 🙂

  52. RB mówi:

    Brak dwóch przecinków i powodujący różną interpretację spójnik “a” – jeśli koniecznie chcesz wiedzieć. 😉

  53. tomasz mówi:

    do RB: To dawaj to zdanie w formie właściwej.

  54. RB mówi:

    Wy pewnie wyliście z wściekłości, jak zmarł JPII, gdy ludzie we Włoszech klaskali…
    😉

    Wy pewnie wyliście z wściekłości, jak zmarł JPII i kiedy ludzie we Włoszech klaskali…

  55. tomasz mówi:

    do RB: Rozumiem, że błędów gramatycznych (wbrew temu co twierdziłeś) jednak nie było. 🙂

  56. RB mówi:

    Był – leksykalny. 😉

  57. tomasz mówi:

    do RB: Czemu na końcu nie ma kropki? Przecież to jest koniec zdania. Jak się czepiamy to się czepiamy.
    A teraz powiedz jak zrozumiałeś to zdanie:
    “Wy pewnie wyliście z wściekłości jak zmarł JPII a ludzie we Włoszech klaskali.”

    Bo rozumiem że inaczej niż moje intencje i jestem bardzo ciekaw, jak.

  58. RB mówi:

    Kociokwik. W ogóle tego zrozumieć nie można. Naucz się stawiać przecinki. 😉

  59. tomasz mówi:

    Do RB: Gramatyczny = leksykalny! Czy tak? Bo jeśli tak to dla mnie kolejna niespodzianka. 🙂

  60. RB mówi:

    Gramatyczny to nie leksykalny. Ale gramatyczne też ci się zdarzają. Nie mam ochoty przeciągać tej pyskówki. Idę do innych rozrywek.
    Jesteś bóstwem, nieomylną wyrocznią i ideałem i oddaję ci pokłon. Dobranoc. 😉

  61. tomasz mówi:

    do RB 58: Czyli NIC nie zrozumiałeś. Wiesz jednak że to co napisałem jest “co najmniej obraźliwe”.
    Ja mam inaczej. Nie rozumiem rachunku różniczkowego (bo też i specjalnie się w niego nie wgłębiałem) wszelako jednak nie sadzę aby był on “co najmniej obraźliwy” dla ciebie. 🙂

    do RB 60: Pewnie że tak. A tobie nie? W tym zdaniu gramatycznego jednak nie było. Skoro jednak chcesz już tak se pogrywać, to się pytam: Kiedy razem złożymy na placu Szembeka kwiaty pod pomnikiem pomordowanych na Wołyniu który stoi już tam, a jakże, od września 2009. Tak w każdym razie jasno stwierdziłeś swego czasu. Tylko ja ślepy, megaloman, bóstwo, nieomylna wyrocznia oraz ideał; go nie widzę. 🙂

  62. RB mówi:

    zarzuć linkiem 😉

  63. RB mówi:

    jako dowód, bo ja nie pamiętam, żebym to napisał w ten sposób (z tego, co wiem, to pisałem, że były plany, że ma tam stanąć do tego czasu). Inaczej to zwykłe kłamstwo.

    Ja naprawdę nie lubię się kłócić, ale tobie wyraźnie siada równowaga emocjonalna. 😉

  64. tomasz mówi:

    do RB: Zarzucam: Liiiiinkkk. 🙂

    Teraz będziemy się spierać że nie pisałeś że stoi (chyba w sierpniu 2009 to napisałeś) ale, że stanie w wrześniu 2009? 🙂 🙂 🙂

    Tym razem ja nie zrozumiałem myśli twej głębokiej. No ale tak czy siak wrzesień 2009 już dawno minął. Zatem teraz to ten pomnik już stoi. Czy tak? 🙂

  65. RB mówi:

    Nie ma linku, nie ma dowodu. Jest kłamstwo, pomówienie i histeria z twojej strony. Do widzenia. 😉

    PS. Ja tego pomnika nie buduję, tylko interesuję się tematem.

  66. tomasz mówi:

    do RB 63: Ten post raczej nie jest do odszukania bo był w dziale który nie jest archiwizowany. Zatem to ty piszesz “zwykłe kłamstwa”. A ja sprawdzę czy aby na pewno tam. W każdym razie dopóki któryś z nas nie dostarczy dowodów to ja ciebie uważam za kłamcę a ty mnie.

    Co mi tam “siada” to moja sprawa. Choć jakoś tak czuję że chyba nic ale latka lecą. Choć to, że tobie “siada” logika widać wyraźnie. Nic nie zrozumiałeś ale wiesz, że to było to “co najmniej obraźliwe”. 🙂

  67. tomasz mówi:

    do RB: Sprawdziłem jednak szybko. Tego odszukać się nie da. Poszukam jeszcze ale bez wielkiej nadziei. Pamiętam jednak dokładnie. Pisałeś to w sierpniu 2009 i na pewno był to piątek. Ja ci odpisałem, że chyba się mylisz bo co najmniej raz na tydzień przejeżdżam przez ten plac i chyba powinno być coś widać. Jakieś prace czy coś. Dodałem też że jutro tam będę z żoną na zakupach bo ona lubi tamtejszy bazarek ( a ja nie :), to jeszcze się przyjrzę. Po powrocie z placu Szembeka w sobotę, napisałem, że to co pisałeś jest nieprawdą. Nic się tam nie dzieje i na pewno pomnika we wrześniu 2009, nie będzie. Ty oczywiście się obraziłeś i od tej właśnie chwili, zacząłeś mnie nazywać ironicznie (w swoim mniemaniu) “nieomylnym”, “wszystko wiedzącym” tudzież “wyrocznią”. Tak to było. Nie potrafię jednak tego udowodnić podając link. Znaczy że twoje wypowiedzi muszę sobie kopiować. W sensie prawnym masz zatem rację, że “kłamię”. W sensie prawnym zatem, cię przepraszam. Informuję cię jednak, że o ile miałem jeszcze do dzisiaj dla ciebie wcale nie mały, potencjał szacunku; to teraz uleciał on bezpowrotnie. Nawet “dobranoc” nie jestem w stanie ci powiedzieć. Smutne to. 🙁
    Bo poglądy poglądami, różnice różnicami ale takie coś wśród ludzi od których oczekiwałoby się jakiegoś poziomu (Panie doktorze) to jednak przegięcie. 🙁

  68. czytelnik mówi:

    Do Tomasz:Prosimy, zebyscie przyjezdzali do nas na mecze, ale bez nozy; prosimy abyscie nie demolowali naszych stadionow, jak to bylo w Wilnie; prosimy abyście nie robili “zadymy” na Rossie (u siebie to mozecie tobic… Ale potem nie pytajcie: jak to sie stalo, ze u was, na Litwie, tyle pamiatek narodowych, wiecej niz u nas? Odpowiem: bo my o te pamiatki dbamy. Kazde Wasze nieodpowiednie zachowanie sie uderza w autorytet i pozycje Polakow mieszkajacych na Litwie. Wiec pytam: Na czyj mlym lejecie wode, panowie? Prosze tez nie nazywac maszych modlitw “wyciem”. I nic tu nie pomoze tlumaczenie Pana, ze chcial Pan powiedziec to, a nie inne. Powiedzial Pan to, co powiedzial i jeszcze w połaczeniu osoba Papieża – Polaka, ktory dotad jest moralnym autorytetem dla calego swiata, ktory powiedział: “Nie lekajcie się” i pomogl zwalic nieludzki system komunizmu.

  69. obywatel mówi:

    Do mod-Litwa: Mylisz, że my wam zapomnimy Ponary, Święciany, Glenciszki… Bardzo mylisz się – za wszystko jeszcze przyjdzie się zapłacić z górą.

  70. piotr mówi:

    mod-Litwa,
    ruszyło się sumienie potomka morderców ponarskich. A wydawało się, że prawdę mozna zadeptać, zakłamać, a tu cały czas smutni panowie z sangumy muszą pracować nad litewską wersja zdarzeń.

  71. Polak ze Śląska mówi:

    Przestalibyscie się licytowac kto jest lepszy i precyzyjniejszy i dokladniejszy w wyrazaniu własnego zdania bo inaczej wszyscy tutaj włącznie z moją skromną osobą zaczną :”wyć z wściekłości ” :-))

  72. Thorius mówi:

    do czytelnik: W 100% racja.

  73. RB mówi:

    Ja się tam wcale nie licytuję. Tylko nie lubię odwracania kota ogonem. I

  74. RB mówi:

    I po tym, jak kiedyś przeczytałem tzw. dobre rady, jaką to tu należy się wrażliwością wykazywać, żeby kogoś nie urazić (bo się za słabo zna realia miejscowe), to się szczerze dziwię, że osoby uważające się za ekspertów w dziedzinie dopuszczają się tak daleko idącej dwuznaczności (i dodatkowo wpadają w histerię, jak im się to wytknie). 😉

  75. fakty mówi:

    Do 18: Grzegorzewo, Zwierzyniec, Zarzecze, Łosiówka, Ludwinowo, Nowa Wilejka, Lipówka, Nowe miasto, Nowy Świat, Góra Boufałowa, Pohulanka, Pióromont, Bielmond, Sad Bernardyński, Karolinki, Kolonia Wileńska, Leszczyniaki…

  76. krzysiek mówi:

    dziennikarstwo na najwyższym światowym poziomie….buahahahahhaha. szkoda tylko, że ludzie czytają takie bzdury i na takiej podstawie wyrabiają sobie opinie o tym i o tamtym klubie. i jakoś nie kupuje tej ściemy o lechitach jako polakach… Lechiści to Lechia, lechici to Lech. Tyle.

  77. Polak ze Śląska mówi:

    Dziennikarstwo nie istnieje. Dziennikarstwo to było “za komuny”. Teraz to jest szpanowanie . “Za komuny” o ile pamietam(no chyba ze się mylę ) żeby zostać dziennikarzem trzeba było najpierw skończyć studia. A dopiero potem robić dziennikarstwo. Teraz na dziennikarstwo pójdzie ci koleś po maturze , którego szczytowym osiągnięciem jest “przyszłem” .
    Jak słucham tych obecnych dziennikarzy to mi się rzygac chce. Czy w radiu czy w gazecie ten sam beznadziejny poziom płytki jak kałuża w lecie. Raz na 10 zdań musi być aluzja do uprawiania seksu bo bez tego nie ma życia . Tragizm. Obecni dziennikarze nie umieją myśleć , wysławiać się,choć oczywiście nie wszyscy.

  78. Polak ze Śląska mówi:

    Dzisiaj mamy różnego rodzaju płatne “ośrodki akademickie” gdzie za odpowiednią opłatą zostaniesz kim chcesz. Ostatnio padlem ze śmiechu , bo obiło mi się o uszy ze istnieje profil przygotowujacy do pracy w spec służbach (jako agent wywiadu lub kontrwywiadu). Aż mi łzy w oczach stanęły ze śmiechu ,bo akurat na tym się znam. Prywatna buda uczaca agentów . Nie żeby to był taki głupi pomysl bo wywiad tak własnie typuje kandydatów , ale żadna szkoła państwowa czy prywatna nie jest w stanie przekazać takiej wiedzy. I nie każdy się nadaje. Trzeba mieć swoisty talent vzy tez predyspozycje jak kto woli.
    Upraszczając- moim zdaniem dziś uczelnie głownie zajmują się dostarczaniem dyplomów a nie ksztalceniem.
    Za “komuny ” magister czy docent był kimś . A teraz dopiero doktor bo magistrów jak psów.

  79. Polak ze Śląska mówi:

    Jeszcze renomowane państwowe starają się jakiś tam poziom trzymać , ale te prywatne- zgroza.
    A te kierunki coraz glupsze i bardziej absurdalne. Brakuje tylko kierunku uczacego jaki wybrać kierunek zakończony chociaż licencjatem.

  80. Grzesiek mówi:

    Bylem w tym czasie w Wilnie oraz na meczu.Jako kibic Pogoni Szczecin bylem zadowolony , gdy zapalajac swieczke na Rossie Marszałkowi Piłsudskiemu zobaczylem szalik bialo-zielonych a to dlatego , ze jako Polacy pamietali o wartosciach narodowych.I tu szacunek dla nich.

  81. aleks mówi:

    Komentarz usunięty.

  82. aleks mówi:

    Komentarz usunięty.

    Od admina: proszę o zapoznanie się z Regulaminem, zanim się napisze komentarz.

  83. Kmicic mówi:

    Polscy goście z Korony proszeni są o szczególnie godne zachowanie się na Wileńszczyżnie. Dla Waszych Rodaków z Litwy jesteście nie tylko kibicami , ale przede wszystkim reprezentantami polskiego narodu i jego poziomu kultury. Chcemy być z Was dumni.To dotyczy szczególnie kibiców piłkarskich. Pozostawcie swoje bojowe akcesoria w domu, przywieżcie polską radość , spontaniczność,poczucie humoru, polot, fantazję, honor i godność .Liczymy na Litwie, na polska publiczność taką jaką miał Małysz czy polscy siatkarze.Takich kibiców zazdrości nam cały sportowy świat.
    Co nie znaczy, że pokojowa demonstracja na Rossie była czymś złym. Podobnie, moje uznanie zdobyli sobie polscy motockliści pielgrzymujący do Ostrej Bramy i Katynia.

  84. Gigs mówi:

    Śmiechu warte, jaka zadyma, zadyma to by mogła być dopiero, gdyby wjechali do domu Garszwy sprać mu zasłużenie dupę, z transparentami antylitewskimi, nie widzieliście prawdziwych burd!!!!

  85. tomasz mówi:

    do Kmicic: Ty to masz tupet wypowiadając się w imieniu Polaków na Litwie będąc koroniarzem. 🙂

    do RB: Albo podasz link gdzie podaję się eksperta albo uznam że jesteś kłamcą.

    Do reszty odniosę się w wolniejszej chwili albo i nie. 🙂
    Bo czy można do czegoś przekonać “czytelnika” który już nawet wyczytał, że modlitwy nazywam “wyciem”? Bardzo wątpię. 🙂

  86. Kmicic mówi:

    Tomasz 86:
    Czuję się już bardziej Wilniukiem niż Koroniarzem.To kwestia wiedzy , doświadczeń, upodobania i serca.
    A z treścią postu 84 się nie zgadzasz ? 😀

  87. Swojak mówi:

    Dla idioty, który pod artykułem o złożeniu wieńców na cmentarzu na Rossie rozpisuje się o Jedwabnem:

    Jak ruszasz temat, to dobrzy by było, byś o nim cośkolwiek wiedział. Dlaczego Polacy nie pomagali Żydom na terenach zajętych przez Sowietów w 1939 roku, a które po 22 czerwca 1941 przestały być sowieckie? Bo tam te ‘polskie” Żydy okazały się swołoczą najgorszą. Witali czerwonoarmiejców jak swoich, później współpracowali z komunistycznym okupantem. Jakie to przynosiło skutki? Wielu Polaków zostało dzięki nim wysłanych na Sybir i do Kazachstanu, wielu straciło życie, wszyscy wywiezieni – niemal cały dobytek. Żydzi wskazywali najbardziej polskich Polaków i się cieszyli widząc ich późniejszy brak.

    No to w myśl zasady oko za oko, ząb za ząb…

  88. aleks mówi:

    Fragment usunięty

    a my dalej swoje:
    PONARY PAMIĘTAMY !!!

    Od admina: po raz kolejny proszę o zapoznanie się z Regulaminem. Wyzwiska i ataki personalne nie są tu mile widziane.

  89. tomasz mówi:

    do Kmicic: No cóż. Można urodzić się w Burkina Faso i czuć się Szwedem. Nie przeczę. Choć nie wiem jaką trzeba posiadać do tego wiedzę. Ja mam troszkę inaczej. Kilka razy już mnie brano za wilniuka na tym forum i zawsze to prostowałem bo zwyczajnie nie wstydzę się tego gdzie się urodziłem, wychowałem, mieszkam i pracuję. Sądzę też że tak jest uczciwiej po prostu. No ale to kwestia indywidualnych wyborów. Do których każdy ma prawo.

    A z treścią twego postu zgadzam się jak najbardziej i podpisuję wszystkim łapami. 🙂
    Bo także nie widzę nic złego w tej demonstracji na Rossie. Zrobili to godnie i na swój sposób. Na dodatek jeszcze było to widoczne. I bardzo dobrze i bardzo dobrze.

    do swojak : Czy specjalista od “oko za oko ząb za ząb” może mi wyjaśnić kto to są “najbardziej polscy Polacy”?

  90. Krzyżak: mówi:

    Komentarz usunięty.

  91. RB mówi:

    Ja bym jednak sugerował pozostanie przy swojej prawdziwej tożsamości i nie wypowiadaniu się w imieniu innych (to jest wprowadzanie w błąd, a nie żadna tam kwestia wyboru, do którego ma się prawo). 😉

    PS. I sugerowałbym też to skończenie z tą jakąś Koroną. Nie ma czegoś takiego. Jest Rzeczpospolita Polska i Republika Litwy. Zresztą w takim wypadku, ktoś, kto mieszka w Białymstoku to kto (liczy się przed 1569 r., czy po?)?

  92. hp mówi:

    Podoba mi sie ten 91 post.

  93. Gdańszczanin mówi:

    Przeczytałem wszystkie wpisy. Widzę że macie większe problemy niż my w Polsce. To chyba jednak jest nasza cecha narodowa.
    Byłem w Wilnie na meczu. Nie wypadło to najlepiej ze strony naszych kibiców. Mamy problem ale rozwiążemy go sami albo polegniemy (chodzi o rasistowskie zachowanie). Ale jeżeli ktoś krytykuje zachowanie kibiców Lechii na Rosie to czegoś nie rozumiem. Jak mają zachować się kibice? Odmówić różaniec na kolanach? W Polsce palenie rac i rozwijanie flag to normalny przejaw oddania hołdu. I to że byliśmy w miejscu związanym z Polską nie uprawnia nas do oddania czci w sposób przyjęty w naszym kraju? Nie mam nic do Litwinów. Nawet ich lubię. Ale spotykam się z ich niechęcią w czasie wszystkich wizyt w Wilnie. Rozumiem że bardzo skomplikowana historia może mieć na to wpływ. Ale na Rosie zawsze będziemy POLAKAMI i niczego nie będziemy się wstydzić.
    Biało zielone pozdrowienia z Gdańska.

  94. ela mówi:

    Do Gdanszczanin: U nas raczej nie ma zwyczaju na cmentarzach palenia rac i rzadko rozwijamy flagi. Rossa ma okolo 12 ha, wiec nasze spoleczenstwo musi uprzatnac cmentarz. Pracy bardzo duzo,pracuja nauczyciele, harcerze. Sadze ze byc moze tylko co dziesiaty, a moze co dwudziesty nagrobek jest pielegnowany przez rodzine, jako ze rodzin tez juz nie ma. Goraco zachecamy i zapraszamy Rodakow masowo przyjezdzajacych z Polski nie tylko fotografowac się na tle grobu serca wielkiego Polaka, ale rowniez czas od czasy przyjsc na Rosse z grabiami.Przeciez to sa rowniez Wasze pamiatki narodowe, czy ja sie myle?

  95. Wreszcie! mówi:

    Wreszcie Ela nad całą tą dyskusją postawiła kropkę.
    Dziękuję!

  96. Wreszcie! mówi:

    Wreszcie Ela postawiła kropkę nad całą tą dyskusją.
    Dziękuję

  97. No! mówi:

    Zuch Ela! Koniec dyskusji!

  98. tomasz mówi:

    Nie koniec. Nagrobki na Rossie odnawiane są przez poznaniaków.

  99. ela mówi:

    Czy ja cos nie tak napisalam? Moze to i nieladnie zapraszac Rodakow z Macierzy, zeby zamiast strzelac z rac pomagali przy sprzataniu duzego Cmantarza Rossa. Ale bylaby to konkretnqa pomoc. Wiem, ze dyrekcja cmentarza chetnie wypozycza grabie i inne narzedzia wzystkim, kto chce pomoc.Przepraszam, jezeli nie mam racji, albo kogos urazilam. Naprawde nie chcialam tego uczynic, tylko chcialam zaproponowac konkretna forme pomocy tej nekropolii narodowej.Przepraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.