52
Na Polach Grunwaldzkich jak przed 600 lat

W sobotę w piekielnym skwarze obchodzono 600 – lecie Bitwy pod Grunwaldem Fot. EPA-ELTA

„Wszyscy siadamy. Nic nie widać”. „Proszę usiąść”. „Niech pani w białym usiądzie” — te i podobne okrzyki rozbrzmiewały cały czas w ciągu całego widowiska historycznego.

W sobotę w piekielnym skwarze obchodzono 600 – lecie Bitwy pod Grunwaldem. Oficjalnie sobotnią inscenizację obejrzało 120 tysięcy osób. Nieoficjalnie mówiło się, że ich było znacznie więcej.

Z każdej strony było słychać mowę polską, rosyjską i litewską; na Grunwald przybyli również turyści z Niemiec, Ukrainy, Białorusi, widziano też kilku Koreańczyków. Przybysze z Litwy mieli oddzielny sektor. Tu swoje obozowisko rozbił także Klub Wileńskich Włóczęgów, który zorganizował w tym roku rowerową wyprawę. Grupa w składzie 9 Włóczęgów dotarła na miejsce w 5 dni i jak powiedział „Kurierowi” Rusłan Kostiukow, obecny prezes klubu, ze względu na upały podróż odbywała się od jeziora do jeziora.

— Jest to pierwszy tak duży rajd rowerowy, który zorganizował nasz klub i jest to bardzo dobre doświadczenie. Wiemy teraz, jakie są plusy i minusy — powiedział „Kurierowi” Rusłan Kostiukow. Podobną rowerową wyprawę zorganizował na Pola Grunwaldzkie ks. Dariusz Stańczyk.

Ludzie, którzy nie zajęli miejsc bliżej pola: prosili, błagali, a nawet grozili stojącym z przodu, aby im również „zezwolono” obejrzeć przedstawienie Fot. EPA-ELTA

„Wszyscy siadamy. Nic nie widać”. „Proszę usiąść”. „Niech pani w białym usiądzie” — te i podobne okrzyki rozbrzmiewały cały czas w ciągu całego widowiska historycznego. Ludzie, którzy nie zajęli miejsc bliżej pola: prosili, błagali, a nawet grozili stojącym z przodu, aby im również „zezwolono” obejrzeć przedstawienie. Raczej jednak z marnym skutkiem. Nad tłumem nie sposób było zapanować. Dlatego po krótkim czasie „walki na trybunach” część osób zrezygnowało z oglądania, zasilając pobliskie kawiarnie i bary. Nie był to najgłupszy pomysł. Z pewnością dla wielu zaoszczędził zbędnego spotkania z lekarzem. Karetki pogotowia co jakiś czas wywoziły miłośników słonecznej kąpieli. W tym kilku rycerzy, którzy zasłabli w trakcie „bitwy”. Uwzględniając fakt, że zbroja waży kilkadziesiąt kilogramów, nie ma w tym nic dziwnego. Sami uczestnicy wyznawali, że przejście z obozu rycerskiego na pole bitwy, było wyjątkowo wyczerpujące.

Rycerze spisali się na medal. Widowisko, które trwało godzinę, przebiegło bez większych zakłóceń. 2 tysięcy rycerzy z całej Europy, w pełnym uzbrojeniu, nie patrząc na piekielny skwar (niektórzy specjaliści twierdzą, że warunki klimatyczne w 1410 roku były podobne do tych z 2010), przypomnieli zebranym, w jaki sposób przed 600 laty wspólne wojsko polsko – litewskie pokonało Krzyżaków.

Tylko organizatorom można wysunąć kilka poważnych zarzutów.

Po pierwsze, to korki, które ciągnęły się przez 30 kilometrów. Ci, którzy pierwsi pojawili się na Polu Grunwaldzkim jeszcze przed tygodniem, mieli problemy z dotarciem na czas. Wyjechać z imprezy, to też był problem. Po drugie, woda. Tu nie mówię nawet o prysznicach. Na dużych imprezach zawsze jest ten sam problem, że chętnych jest więcej niż kabinek. Podobnie jak z cenami, zawsze są wyższe od średniej krajowej. Przykładowo tu piwo o objętości 0,4 litra kosztowało 6 złotych, obiad był w granicach od 10 do 40 złotych. Problemy były również z wodą pitną. Ten, kto nie zadbał o większą ilość wody dla siebie, później miał problemy z jej kupieniem. Okoliczni mieszkańcy sprzedawali później spragnionym turystom szklankę „kranówy” za jednego złotego. Po trzecie, problemy z oglądaniem samego widowiska. Organizatorzy na przyszłość muszą zadbać o większą ilość ekranów, które transmitowałyby widowisko na żywo. Ci, którzy byli na wcześniejszych inscenizacjach, twierdzą, że problemów było znacznie mniej. Jednak, jak przyznają, było to raczej spowodowane mniejszą liczbą odwiedzających niż lepszą organizacją. — Byłem tutaj pięć lat temu. Wtedy siedziałem przy samym polu. Dało się więcej obejrzeć. Dlatego dzisiaj nie było tak żal, że wszystkiego nie zobaczyłem — podzielił się z „Kurierem” Romuald Sieniuć, nauczyciel historii oraz członek Klubu Wileńskich Włóczęgów.

2 tysięcy rycerzy z całej Europy przypomnieli zebranym, w jaki sposób przed 600 laty wspólne wojsko polsko – litewskie pokonało Krzyżaków Fot. EPA-ELTA

Zadowolony z wyjazdu jest również Aleksander Kisielewski kolejny turysta z Litwy. Aleksandrowi najbardziej przypadły do gustu turnieje rycerskie, które urządzano wieczorami w obozowisku. — To bardzo fajnie, że ludzie mają takie hobby. Bo to naprawdę wymaga od człowieka dużego wysiłku zarówno fizycznego, jak też finansowego i czasowego — powiedział „Kurierowi” Aleksander Kisielewski. Poza turniejami i samą inscenizacją organizatorzy zadbali o mnóstwo rozrywek. Chętni mogli spróbować strzelania z łuków lub poczęstować się kuchniami z różnych krajów i okresów. Odbywały się koncerty muzyki dawnej oraz zwykłe dyskoteki.

W sobotę wieczorem odbył się koncert legendy polskiego rocka zespołu Armia. Armia jest jednym z najbardziej bezkompromisowych i oryginalnych zespołów na polskiej scenie rockowej, który łączy ciężkie granie z chrześcijańskim przekazem. Zespół specjalnie na tę okazję skomponował piosenkę „Jeszcze raz, jeszcze dziś”. Tomasz Budzyński, lider zespołu, stwierdził, że napisanie piosenki patriotycznej jest wyzwaniem dla twórcy.

— Mamy już jedną pieśń, którą napisał Nowowiejski z Konopnicką, więc poprzeczka została wysoko postawiona — stwierdził w jednym z wywiadów Tomasz Budzyński.

52 odpowiedzi to Na Polach Grunwaldzkich jak przed 600 lat

  1. tomasz mówi:

    Takie relacje lubię.
    Jeden tylko taki malutki zgrzyt albo nieporozumienie. Jak ktoś, kto przed tygodniem był na miejscu, mógł mieć problem z dotarciem na czas???

  2. Łukasz mówi:

    Ja byłem ok 4h przed inscenizacją i nie miałem problemu 🙂 gorzej z wyjazdem 🙂 5h/5km ale udało się 🙂 Litwinów dużo miło było patrzeć jak się razem cieszymy :). Szkoda, że Litwini i Białorusini uważają Jagiełłę za zdrajcę

  3. tomasz mówi:

    do Łukasz: Białorusini? Pierwsze słyszę.

  4. Kmicic mówi:

    Ryszard Czarnecki blog

    Milczenie owcy – czyli ani mru-mru prezydenta-elekta

    Dwa dni spędziła w Polsce prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Wspólnie z prezydentem-elektem nawiedziła Kraków oraz Grunwald. Dwa dni to dużo czasu, żeby poruszyć co najmniej kilka ważnych tematów, ale dla Komorowskiego, widać, za mało. Nic nie wiadomo, aby jedna z trzech głów państwa polskiego (obok Schetyny i Borusewicza – swoją drogą to kabaret…), czyli pan Bronisław zająknął się choćby słowem o Polakach na Litwie. A kiedy miał o tym powiedzieć, jak nie na spotkaniu z litewską prezydent? Musiał to zrobić, bo Polaków tam coraz bardziej się dyskryminuje – musiał, ale nie zrobił. Ten kolejny “grzech zaniechania” w polityce międzynarodowej kolejnego polityka PO następuje w czasie, gdy w Sejmasie, czyli sejmie Republiki Litewskiej jest już trzecie czytanie ustawy, która ewidentnie uderzy w szkolnictwo polskie w tym kraju. Wprowadzenie zwiększonej ilości obowiązkowych przedmiotów w języku litewskim w praktyce spowoduje zmniejszenie zasięgu oddziaływania polskich klas i szkół, zwłaszcza średnich. Jest to kolejny, w majestacie prawa, atak na polskie szkolnictwo, będące dotąd ostoją polskości na Litwie.

    Ciekawe, że dwudniowe spotkanie Komorowski-Grybauskaite przypada w momencie, gdy Litwa ugięła się, ale nie pod presją polskich władz, lecz instytucji międzynarodowych, konkretnie Parlamentu Europejskiego. Tenże parlament w zeszłym tygodniu bardzo ostro napiętnował naganę, jaką Komisja Etyki Sejmasa udzieliła liderowi polskiej mniejszości, a jednocześnie litewskiemu europosłowi, Waldemarowi Tomaszewskiemu. Pretekstem dla tej skandalicznej decyzji litewskich parlamentarzystów były publiczne wypowiedzi Tomaszewskiego w obronie praw Polaków na Litwie. Z inspiracji polskich eurodeputowanych (nie ukrywam, że miałem w tym swój udział) PE zajął się tą sprawą i dał Litwinom po łapach. Rzecz była na tyle oczywista, że przeciwko tej rezolucji europarlamentu podjętej w Strasburgu, nie protestowali nawet litewscy europosłowie, łącznie z niechętnym Polakom byłym prezydentem Litwy, Landsbergisem.

    To, co oburza Parlament Europejski, nie jest jednak tematem dla Bronisława Komorowskiego. Problemy polskich dzieci, polskiej młodzieży i polskich szkół na Litwie – to też nie jest temat “sexy” dla prezydenta-elekta. Szkoda. Szkoda tym bardziej, że Prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej w polskiej tradycji od 90 lat jest też prezydentem Polaków poza granicami kraju. Ale czy już bezpartyjny ekspolityk PO (?) o tym w ogóle wie? Czy to w ogóle czuje?

  5. tomasz mówi:

    Ryszard Kalisz blog

    W Polsce istnieje przestrzeń dla wartości centrolewicowych…
    piątek, 04 kwietnia 2008 20:08

    Już w 2005 roku byłem zwolennikiem koncepcji, która później została nazwana koncepcją Lewicy i Demokratów. Było to niezwykle ważne, aby wszystkie nurty o wrażliwości lewicowej, nurty polityczne, które stoją na gruncie idei wolności obywatelskich, często nazywanej liberalizmem światopoglądowym, aby się połączyły i ze sobą wspólnie działały.
    Przed wyborami samorządowymi w roku 2006 udało się taką koalicję stworzyć. Ta koalicja miała duży sukces, wprowadziła w znacznej ilości przedstawicieli do Rady Warszawy i w wielu innych miastach. Z list LiD zostali wybrani prezydenci miast.
    I później po tym bardzo pozytywnym doświadczeniu, również przed wyborami parlamentarnymi doszło do odnowienia tej koalicji. Nazwa LiD zaczęła się ugruntowywać w świadomości. I powstał klub parlamentarny, który ja uważam za jeden z najlepszych merytorycznie klubów w historii ostatnich kilku kadencji. Są tam profesorowie, wyśmienici prawnicy, specjaliści z dziedziny gospodarki. Mogę powiedzieć, że współpraca z profesorem Filarem, profesorem Widackim była dla mnie swoistego rodzaju ucztą intelektualno-prawniczą.
    Natomiast jak to zawsze bywa poza klubem sejmowym podnosiły się opinie, które były podchwytywane przez media, opinie kwestujące formułę Lewicy i Demokratów, a w szczególności kontestujące możliwości racjonalnej współpracy. Pan profesor Geremek kwestionował, czy też zapowiedział, że jeżeli nie w ramach Lewicy i Demokratów, to może startować w ramach partii liberalnej czyli Platformy. Dla niego bardzo ważne jest to do jakiej grupy parlamentarnej wejdzie w Parlamencie Europejskim. To samo w SLD podnosiły się głosy, słynne już głosy ze Śródmieścia w Warszawie i również z kilku miejsc w Polsce kontestujące LiD.

    Byłem zaskoczony, w sobotę podczas ostatniego posiedzenia Rady Krajowej, kiedy Joanna Senyszyn odczytała tego rodzaju oświadczenie, które de facto zrywało wspólne działanie w LiD, a Wojciech Olejniczak starał się je przeforsować. Nic wcześniej o tym nie wiedziałem, nie wynikało to również z przebiegu dyskusji, dlatego też nie mogłem poprzeć tego stanowiska, tym bardziej że mam zupełnie inny pogląd. Raz, że tego rodzaju niezwykle ważne dla funkcjonowania SLD decyzje powinny być podejmowane w sposób bardziej przemyślany, a nie tak znienacka. I powinna się wcześniej odbyć, a nie odbyła, dyskusja na forum klubu, Klubu Poselskiego LiD, bo to jest, czy raczej była już, jedyna formalna struktura grupująca przedstawicieli partii tworzących LiD. Tak się nie stało.
    Wstrzymałem się od głosu protestując przeciwko stylowi, który tam został zaprezentowany.

    Szczerze mówiąc to, że cztery dni później, czyli we wtorek, przedstawiciele Partii Demokratycznej w Klubie LiD zapowiedzieli odejście, dla mnie było zrozumiałe. Dyskusja, podczas tego spotkania była najlepszą pod względem: intelektualnym, emocjonalnym i merytorycznym, od początku kadencji. Naprawdę wspaniałe wypowiedzi, doskonała retoryka. I szkoda, że kilka osób odchodzi z tego klubu.
    Ja uważam, że lewica nie może opierać się na jakiś konserwatywnych metodach funkcjonowania. – lewica to właśnie jest otwartość na wolność, ale wolność rozumianą nie tak wąsko, jak rozumie ją Platforma, czyli tylko do wolności gospodarczej, ale to jest wolność człowieka. Wolność człowieka do bycia takim, jakim chce. Wolność człowieka do szczęścia. Nie można dzisiaj lewicy sprowadzić tylko do sfery socjalnej, ponieważ lewica nie może być populistyczna, lewica musi być kreatywna i musi zmuszać władze publiczne do stworzenia warunków dla ludzi wykluczonych, biednych. Tworząc cały system państwa, które możemy nazwać państwem solidarnym.
    W Europie nazywa się takie państwo „państwem socjalnym”. Zresztą ostatni kongres Partii Europejskich Socjalistów przebiegał pod hasłem: „Social Europe”.

    Dzisiaj sam nie wiem do końca jak się to dalej wszystko posunie. Ja się tym martwię, zawsze opowiadałem się za bardzo szeroką współpracą na centrolewicy.
    Uważam, że utworzyła się przestrzeń dla wartości centrolewicowych i potrzebne są jeszcze dalsze działania integrujące, a nie dezintegrujące.

  6. tomasz mówi:

    do Kmicic: Z tobą się nie da inaczej.

  7. Kmicic mówi:

    Jak wklejasz, to na temat.Wyłącznie na temat 😀

  8. tomasz mówi:

    do Kmicic: Wklejam to co MNIE zainteresowało i nie ty mi będziesz dyktował. Wklejanie powinno być usuwane bez względu na temat. Koniec i kropka.

  9. tomasz mówi:

    do Kmicic: Ciesz się że nie wkleiłem Palikota (na temat lub nie) bo taki był mój pierwszy zamiar.No ale jak cię znam to wszystko przed nami.

    ps: A twoje “na temat” też jest mocno naciągane. Bo tobie zawsze i wszystko się kojarzy. 🙂

  10. Ja mówi:

    do Kmicic: dlaczego nie możesz po prostu wkleić linka i dodać do niego krótki, autorski opis linkowanego tekstu? Każdy zainteresowany kliknąłby w odnośnik i już. Ci, których nie interesują wklejane przez Ciebie teksty i tak je omijają szerokim łukiem. Ludzie muszą się przez nie “przebijać”, przez co Twój tasiemcowy spam wprowadza bałagan do dyskusji.

    do Tomasz: “Wklejam to co MNIE zainteresowało (…) Ciesz się że nie wkleiłem Palikota (…) bo taki był mój pierwszy zamiar”

    Naprawdę to Cię interesuje? Powiedz proszę, że nie.

  11. Kmicic mówi:

    Tomasz 9:
    Słuchałem przemówień w czasie uroczystości Grunwaldzkich: Komorowski, Buzek. Rozumiem prawa rządzące polityką, ale zastanawiam się czy to są jeszcze Polacy. Jeden sposób , aby zareagowali: Polacy muszą masowo demonstrować , strajkować itd., aby w ogóle zostać zauważeni. Bez spektakularnych , medialnych działań nie obronimy polskości na Litwie.

  12. tomasz mówi:

    do Ja: Pewnie że nie. Chodzi o zasadę. 😉

    do Kmicic: Po tekście w rodzaju “zastanawiam się czy to są jeszcze Polacy” ja mogę odpowiedzieć tylko tak: Zastanawiam się czy nie jesteś Talibem, przypadkowo zamieszkałym w Europie.

  13. Krzyżak: mówi:

    Kmicic:Trzeba było głosować na Korwina, on jeden nie bał się wystosować ultimatum do tego żałosnego kraiku!!!!

  14. tomasz mówi:

    do Kmicic: O. Masz już sprzymierzeńca. Wielokrotnie banowanego pod różnymi nickami, chorego z nienawiści “prawdzika”. Teraz twoje rządanie ode mnie swego czasu, przeprosin za mój tekst “To zapytaj: Kiedy ruszamy na Wilno”. Brzmi naprawdę śmiesznie. 🙂
    Myśl trochę…

  15. Kmicic mówi:

    do Krzyżak 13:
    Korwin miał pod Grunwaldem swoje “debaty średniowieczne”.Na pytanie czy sądzi, że Polakom na LT powinny przysługiwać te same prawa, jakie przysługują Litwinom w RP, odpowiedział: nie, żadnych dodatkowych praw na Litwie,Polacy powinni mieć te same prawa co Litwini na LT. Nie kontynuowałem dyskusji, bo właściwie dlaczego nie,polskiej oświacie przydały by się kolonizacyjne-polskojęzyczne szkoły w Kownie czy Kłajpedzie 😀 I to hojnie finansowane przez budżet Litwy.
    Pan Buzek na moje zapytanie o obronę praw Polaków na Litwie odpowiedział : “wiem o co chodzi”. Tacy to są ci polscy politycy.

  16. tomasz mówi:

    do Kmicic: Bo prawdziwą politykę robi się nie wiecowymi pokrzykiwaniami ale konkretnymi czynami. A tutaj są (mizerne przyznaję) ale pierwsze symptomy. Umowa wojskowa nie podpisana zobaczymy czy będzie czy nie i zobaczymy co będzie dalej. Z tego co wiem Orlen też ma ciche sygnały żeby się już nie patyczkować.
    Wywalanie tekstów o pisowni nazwisk przy okazji 600lecia bitwy grunwaldzkiej wywołałoby reakcje ale dokładnie takie jakich bym nie chciał: Ci Polacy to oszołomy jakieś, może to jednak Litwini mają rację?

  17. tomasz mówi:

    do Kmicic: A czego się spodziewałeś że Buzek ci odpowie:
    “Panie Kmicic, w Europie jest ogłoszony zaciąg na kolejną bitwę, tylko teraz z Litwinami” ??? 🙂

  18. Duseika mówi:

    Wedlu spisu ludnosci z 1989 r. Na Litwie bylo 7 proc polakow, wedlug spisu z 2001 r. -6,7 procent. AWPL 20 lat rządzi w samorządach na Wilenszczyznie. Te fakty swiadczą ze zadnej powaznej lituanizacji nie ma. Sami siebie straszycie tym, czego faktycznie nie ma

  19. Kmicic mówi:

    Tomasz: wystarczyło by, korzystając z wyjatkowej okazji, zaznaczyć , że trudno traktowanie mniejszości narodowych na Litwie nazwać godną kontynuacją wspólnej wiktorii. Była okazja, żeby to politycznie , a jednocześnie zdecydowanie wyrazić. A tak to sytuacja jest taka, jakby nic się nie działo. Nie takich polityków polskich cenię sobie..

  20. Kmicic mówi:

    Duselka18:
    Czyli utrata kilkudziesięciu tys. Polaków w ciagu 12lat to dla Ciebie mało ? Jeszcze jesteśmy , ale to napewno nie jest zasługa władz liteskich, którym marzy się wariant Litwy Kowieńskiej gdzie represyjnie wynarodowiono 300 000 Polaków.Wynarodowieni Polacy na Litwie powinni wrócić do swej tożsamości narodowej (oczywiście całkowicie dobrowolnie), a władze litewskie powinny sprzyjać rozwojowi tożsamości narodowej polskiej mniejszości. Takie są standardy europejskie, europejskie realia i ratyfikowane przez Litwę zobowiązania międzynarodowe.

  21. tomasz mówi:

    do Kmicic: Owszem. Można też przy okazji wesela gadać o pogrzebie lub odwrotnie.

    Choć przyznaję że jakaś tam aluzja by nie zaszkodziła. Żadna tam zdecydowane wyrażanie. Na to jest pora podczas wizyt roboczych i to należy robić. Tylko że dopiero teraz zaczynasz coś tam z sensem. Bez zastanawiania się kto Polak a kto nie.

  22. Krzyżak: mówi:

    Była okazja, żeby propagandowo nie zaprosić litwinów na Grunwald, byłoby głośno o tej patologicznie chorej sytuacji w całej Europie!!!

  23. quinto mówi:

    Do Tomasza i Kmicica: wedle starego niemieckiego (krzyżackiego) przysłowia kto za młodu nie był lewicowem, jest zły. Kto na starość nie jest konserwatystom jest głupi. Kmicic jest stary. Ergo?

  24. quinto mówi:

    Ktoś się pode mnie podszyl. Myśl jednak ogólnie podzielam. Z jednym się nie zgadzam. Kmicic jest komparatywnie młody. Znam go osobiście. Bardzo fajny facet. Tomasz tez jest na pewno młody, bo dobry. Rozum jest jak sowa Minerwy. Przylatuje o zmroku.

  25. WRP mówi:

    Przepraszam, że zbaczam z tematu..
    Wyjeżdżam na wakacje w okolice Sventoji. Proszę o informację w jakiej litewskiej sieci GSM jest najtańszy internet, ew. ile kosztuje i czy trzeba go uruchamiać jakimiś specjalnymi kodami. Dziękuję

  26. tomasz mówi:

    do quinto/podszywacz: To przysłowie brzmi tak: “Kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość zostanie kanalią” O. v Bismarck.

  27. Duseika mówi:

    Lituanizacja 0,3 proc. Polakow w ciągu 12 lat to naturalny proces, wynik litewsko-polskich rodzin, wlasnie rodziny są glowny miejscem lituanizacji i to od 100 lat. Wczesniej proces byl odwrotny- polonizacja. Idea 3 Budrisow jest zawsze aktualna

  28. bobrowniczy mówi:

    Tak sobie czytam i myślę ,ze co nie którzy by chcieli tak jak kiedyś- na koń i szable w dłoń.
    Tylko ,że baby już nie takie same i pola ugorem stoją.

  29. andrzej mówi:

    WRP : nie mam pojęcia gdzie najtaniej , u mnie Omnitel 3Lt doba , 15 Lt miesięcznie . Nie potrzebuję żadnych kodów , po prostu wchodzę na stronę internetową . Ale mając telefon przynależny do polskiej sieci , to wszystko będzie inaczej , w tej chwili nie mam informacji .

  30. Do WRP mówi:

    Drobna rada, nie jedź na litewskie wybrzeże, bo drogo i syf.Znacznie lepiej na łotewskich czy estońskich plażach.

  31. andrzej mówi:

    W Nidzie jest pięknie . To na Mierzeji Kurońskiej .

  32. WRP mówi:

    Łotwa i Estonia to już trochę za daleko – samochód bez klimy i trójka dzieci, a tam gdzie będę mieszkał nie jest wcale tak drogo. W Polce musiałbym zapłacić pewnie ze 200 zł za 5 osób – tu mam apartament (dwa pokoje)za 120 litów. A z tym internetem to chodziło mi o jakąś ofertę na kartę, czyli pre-paid. U nas można albo dokupować sobie różne pakiety 50MB, 100MB internetu za jakieś 5-15 zł. lub korzystać płacąc jakieś 0,02 – 0,03 zł za 100 kb w zależności od sieci. Myślałem, że podobną, niezobowiązującą ofertę znajdę na Litwie. Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Pozdrawiam, a jak moje “wtręty” nie na temat przeszkadzają to przepraszam i proszę moderatora o usunięcie.

  33. pruss mówi:

    Panowie szanujcie sie nie kloccie jeden( majacy przodka wsrod Lisowszczykow) ma inne podejscie do niesfornego dziecka niz ten co 20 lat chce mu tlumaczyc dziecku,ze sasiadow sie szanuje.Skoro historia nas uczyc powinna to prosze przyjrzec sie Rydzowi Smiglemu,ktory dal pare dni Litwie na nawiazanie stosunkow dyplomatycznych.Postkutkowalo.

  34. tomasz mówi:

    do pruss: Właśnie w dziale Rada próbuję raz wreszcie to skończyć. Na zasadzie kompromisu. Ja nie robię tego bo tobie to się nie podoba a ty nie robisz tamtego bo to z koleji nie podoba się mi. Jeśli o mnie chodzi to sam złożyłem pewne propozycje autocenzury swoich wypowiedzi.Teraz oczekuję wzajemności. Bez echa jak na razie 🙁

  35. pruss mówi:

    mysle,ze musicie sobie to sami wyjascic ale lepiej jak sie wymienicie mailami bo na tym forum jako czlonkowie Rady powinniscie ze wszech miar tego unikac a dlaczego to chyba nie musze komentowac.Prosze was

  36. tomasz mówi:

    do pruss: Zgadzam się.
    Taka była moja pierwsza propozycja. Czyli e-mailowo. Prezes chciał jednak na forum, nikt nie protestował…więc.

  37. Armia po litewsku mówi:

    Armia w swojej piosence i po litewsku wstawiła “Dar karta, dar karta!”

  38. Zalgiris mówi:

    piwo TYSKIE… OD 600 LAT NA GRUNWALDZIE…:) rocznica PIWA pod batuta PREZYDENTOW RP – RL. HANBA!!! W UE GLOSNO, ZE GEJE BITWE WYGRALI..:) DAC IM PIWA…

  39. piast mówi:

    Jeżeli nacjonaliści na Litvie dalej będa ruinowac stosunki Polsko -Litevskie przykre będzie to dla Litvy- ale straci ostatniego realnego przyjaciela …. i…. sami się domyslcie co będzie z tym malym zakompleksionym Kraikiem. A szkoda go bo Brat Litvin przecież….

  40. Jarema mówi:

    Co do Jagieły,obiektywnie patrząc z historycznego punktu widzenia to też zdrajca.Po zwycięstwie grunwaldzkim,dlaczego nie poszedł od razu na Malbork?Odpowiedz prosta nie chciał wzmocnić Polskę -osłabić Litwę.A krzyżacy tym czasem mocno usadowili się w Malborku.Litwini to dziwny naród,sami niewiedzą za kim pójść czy za Rosją czy za Polską.I tak muszą balansować.Cześć ich rządzących najchętniej dusze by oddało Rosji,żeby żyć na wysokim poziomie. Sowieci ich całkowicie sponiewierali.I nie dziwie się,że faszyści i nacjonaliści są i będą,ale to w takim małym narodzie margines.Nagonkę na Polaków robi się wtedy,gdy gospodarka pada i nie robią tego nacjonaliści.Nacjonaliści to margines procentowy na Litwie,ale zastanówmy się czy jakby nie było faszystów litewskich,łotewskich to te małe państw by istniały dzisiaj.To nie jest pochwała faszyzmu tylko obiektywna opinia.Nie dziwmy się ,że w społeczeństwie litewskim są ciągoty powiedzmy faszystowskie.Tak musi być i nikt tego nie zmieni.W Polsce,szanuje się mniejszość litewską,a naszą mniejszość polską szanują na Litwie nie sądzę.Nie mamy w Polsce gospodarza.

  41. tomasz mówi:

    do Jarema: Zgodnie z wiedzą historyczną po bitwie jakiś czas się obozowało. 😉
    Nacjonaliści na Litwie to nie jest margines.
    To że w związku z tym iż istniały oddziały łotewskie SS dziś istnieje Łotwa, komentarza raczej nie wymaga. 🙂

    Kolejne dziwne stwierdzenie. To ze Litwini nei szanują polskiej mniejszości jest wynikiem tego że …. w Polsce nie ma gospodarza. 🙂

  42. stary nowy mówi:

    Wystep grupy Armia, na wskros katolickiej czyli podporzadkowanej interesom obcego kraju o nazwie Watykam bylo niestosowne. W bitwie grunwaldzkiej Polacy i Bialorusini (do ktorych przyznaja sie teraz Litwini) mordowali z sukcesem katolickich mnichow, ktorych popieral owczesny papiez. To troche tak jakby na obchodach rocznicy 1 wrzesnie lub odbicia KL Auschwitz grala niemiecka nazi grupa.

  43. Jarema mówi:

    Do Tomasza .Nie zgadzam się,że po bitwie musieli biwakować,trzeba było ruszyć na Malbork jak najszybciej,a byłby w naszych rękach.To ci powie każdy profesor historii,i tak uczą w szkołach zgodnie z prawdą.To jest chichot historii,ale Jagieło i dla Polaków i dla Litwinów może być uznawany za zdrajce.Nikt mu nie odbierze i ja mu nie odbieram zasługi dla naszego kraju zwycięskiej bitwy-Grunwald.Było to jednak zwycięstwo w pełni niewykorzystane,historia mu tego nie zapomni.Jagieło Litwin dałby wzmocnić Polskę a osłabić swój własny naród,nie sądzę.Co do kwestii Łotwy,Litwy to tak malutkie narody musiały kolaborować,dzięki temu przetrwały jako nacja a nie wyginęły,w pózniejszym okresie oczywiście po zwycięstwie Hitlera miały być poddane eksterminacji bądz zamienione w niewolników.W krajach nadbałtyckich mieli się osiedlić Niemcy z Rzeszy.Wojna potoczyła się inaczej i swoje ugrali.Wszyscy kolaborowali w Europie,my Polacy ,możemy być dumni,że my nie.Ja mieszkałem na Litwie.Faszyści litewscy nic nie znaczą,jeżeli nie popierają ich po cichu rząd Litwy.Rząd ma w tym jednak inne interesy,a faszyści skrajni w sejmie to margines.Jeżeli rząd ich nie będzie wspierał. Jednak bagatelizować zagrożenia niemożna.I z czego się śmiejesz-dochodzimy do kwestii gospodarza,widzę,że ci jest w życiu bardzo dobrze, jak tak się śmiejesz.Nie masz z czego.W Polsce nie było,i niema gospodarza.Wszystkie rządy nas oszukują i robią złodziejską prywatyzacje,obiecują narodowi gruszki na wierzbie.A kto ma zadbać o Polonie na Litwie jak nie rząd Polski.W Polsce nie prześladuje się Litwinów,są napisy dwujęzyczne,maja autonomie zobacz Sejny.A co w zamian nam Litwini serwują widzimy choćby tablice dwujęzyczne,Ostra Brama nie wspominam już o wybrykach faszystów.Nie mamy polityków z jajami,którzy pojadą do Wilna uderzą pięścią w stół i zadbają o interesy Polonii,tak z nimi trzeba rozmawiać.Co Polacy na Litwie maja rozmawiać z rządem litewskim.Niech rząd uprawia dalej propagandę miłości dalej,Litwini weszli nam już na głowę i narobili,i idą dalej.Czym nas jeszcze zaskoczą.Pytam co robi nasza ambasada w Wilnie,nasz rząd-nic.I tu jest potrzebny gospodarz,nie muszą nas Litwini kochać,ale muszą przestrzegać ustaw o mniejszościach narodowych.A kto obroni Polaków na Litwie dziś,jutro?Patrząc na to wszystko -nikt.

  44. tomasz mówi:

    do Jarema: A możesz się nie zgadzać że “musieli”. Po prostu taki był wtedy zwyczaj i tyle. I to ci powie każdy historyk.
    Czy chrzanienia o tym że Jagiełło był zdrajcą też uczą w szkołach? Bo ja już dawno nie byłem.

    Ciekawe że są “malutkie narody” co nie kolaborowały a przetrwały.

    Rozmowę na temat komu dobrze o a komu źle, czy to jest śmieszne czy nie, przy okazji obchodów 600 lecia bitwy pod Grunwaldem; sobie daruję.

  45. Kmicic mówi:

    Jarema 43:
    w pełni się zgadzam z Tobą: “Nie mamy polityków z jajami,którzy pojadą do Wilna uderzą pięścią w stół i zadbają o interesy Polonii,tak z nimi trzeba rozmawiać.
    Co Polacy na Litwie maja rozmawiać z rządem litewskim?”
    Ten brak zdecydowania tylko ośmiela “litewskich” radykałów.

  46. tomasz mówi:

    do Jarema i Kmicic: Jest to jakaś koncepcja. A co będzie jak “uderzenie pięścią w stół” nic nie da?

  47. Jarema mówi:

    Proponuje uderzenie na Wilno.Tylko nie mamy wodza,który nas poprowadzi.Oczywiście żartuje.Znam paru porządnych Żmudzinów i Litwinów niech maja to Wilno.Nam jest teraz do niczego niepotrzebne,mamy inne problemy.Jak uderzenie w stół nic nie da, to się pytam po co nam takie nieudolne rządy.Niemcy,Francuzi,Włosi,Anglicy wszyscy umieją zadbać o swoje interesy,nawet kosztem Polski.Klepią naszych rządzących po plecach,wysyłamy wojska za darmo.A my jakoś o nic nie umiemy zadbać nawet w swoim kraju.I Litewski faszysta ma się z naszą Polonią,czy rząd litewski liczyć?Teraz to mamy czasy takie jak przed rozbiorami.Prywata,prywata nieliczenie się w ogóle ze swoim krajem.Każdy ciągnie w swoja stronę ile się tylko da.Ciekawy jestem,co będzie jak niedługo zabraknie co sprzedawać.Ja przed kryzysem robiłem interesy z Litwinami,i z nim trzeba handlować,wykonywać dla nich usługi.A rząd polski niech się zajmie tymi polakożercami.W co niewierze.Co do 6OO lecia bitwy pod Grunwaldem to wtedy Polska była mogę śmiało powiedzieć potęgą,a dziś czym jest?Jakby wtedy zniszczono do końca Zakon krzyżacki,kto w jak by się potoczyła nasza historia.

  48. tomasz mówi:

    do Jarema: To uderz ręką w stół w stosunku do mnie. Jak efektem bedzie to że się tylko uśmieję to znaczy że jesteś nieudolny. 🙂

    Muszę chyba jeszcze raz wyjść na ulicę aby dokładnie zaaobserwować ten stan klęski. Bo jak ostatnio byłem na zakupach to się nie mogłem dopchać do kasy. Tylu tam było “wyzyskiwaczy” takich jak ja, z pełnymi koszykami. 🙂

  49. Jarema mówi:

    Do Tomasza.Z takim jak ty niema sie wdawac w dyskusje.Przypomne Ci trylko ,ze robisz zakupy w niepolskich marketach.Bo takich niema.Sa niemieckie,francuskie ,hiszpanskie.Zastanawian sie czy jestews liberalem,czy masz korzenie komunistyczne.Dla mnie to samo.Moj dziadek walcz w NSZ,zeby taki jak ty takie brednie mogl wypisywac.Mamy przeciez wolny kraj,tak mi napiszesz.

  50. Jarema mówi:

    Z Tomaszem skończyłem rozmowę to dobry aparat lewicowo-liberalny.Czytałem jego wypowiedzi powyżej,że też nie zajarzyłem,od razu ,że to ta sama osoba.Oczywiście ma prawo wierzyć w to co wierzy,mamy demokrację przecież.Nic tylko zacytować słowa piosenki:,,Słychać pokoleń drwiący śmiech,to komuniści mają święto.,,Czy za taki kraj warto było oddawać życie?”.,,Amerykański krzyczy Żyd za nasz w holokaust winie,obce Żydowi słowo wstyd ,choć” w polskiej chował się rodzinie.”Dziękuje Kurierowi Wileńskiemu,że można się tu jeszcze swobodnie wypowiadać.Nie kadzę nikomu,nie podlizuje się,ale odwalacie kawał dobrej roboty.Jesteście ostatnim znaczącym bastionem polskości na Litwie.Jeśli mogę coś zaproponować to chętnie bym przeczytał artykuł, w waszym kurierze pt:Faszyści litewscy w sejmie i na ulicy wileńskiej.

  51. Kmicic mówi:

    Pomagaj, pomagaj, Jaremo. Tu każda, najdrobniejsza nawet pomoc jest odczuwalna. Pozdrowienia z upalnego Wilna..

  52. Jarema mówi:

    Do Jaremy 51.Dziękuje za pozdrowienia.Ja zakochałem się w Wilnie,i chciałbym tam wrócić jeszcze pomieszkać,ale to zależy od sytuacji gospodarczej na Litwie.Tu czuje się naprawdę dobrze,tak jakbym wrócił po latach do domu.Nie byłem w Wilnie już dwa lata,i tęsknie za ta utraconą ojczyzną.Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.