28
Zapomniany pomnik wiekopomnej walki

image-15917

Po 9 latach od odsłonięcia, rozsypujący się pomnik dziś porasta trawą i mchem Fot. Marian Paluszkiewicz

Zaledwie przed 9 laty odsłonięty z wielką pompą memoriał upamiętniający poległych Polaków i Litwinów walczących w Powstaniu Listopadowym z zaborcą rosyjskim dziś obrasta trawą, mchem, kruszeje i rozpada się.

Pomnik przedstawiający marmurowy krzyż na pochyłej powierzchni został odsłonięty w 2001 roku ku czci 170. rocznicy bitwy o Wilno, kiedy to polsko-litewskie wojsko powstańcze pod dowództwem generała Antoniego Giełguda stoczyła u podnóży góry ponarskiej bój ze znacznie przewyższającą armią carską. W nierównej walce poległo wtedy około 2 tys. żołnierzy gen. Giełguda, czyli ponad 10 proc. jego wojska. Rosjanie stracili zaś 364 osoby z ponad 20-tysięcznej armii. Ku czci i chwale poległych władze carskie jeszcze w tym samym roku wystawiły na miejscowym cmentarzu pomnik, który w późniejszych zawieruchach powstańczych został zniszczony, ale ponownie odbudowany w 1898 roku przetrwał do dziś, aczkolwiek podniszczony wymaga rekonstrukcji.

Tymczasem polscy i litewscy bohaterowie Powstania Listopadowego, którego jednym z ważniejszych elementów była właśnie bitwa o Wilno, doczekali się pamięci potomnych dopiero po 170 latach od śmierci. Dzisiejszy stan pomnika i placu wokół świadczy jednak, że pamięć ta była krótka.

— Chyba kilka lat temu była tu ostatnio jakaś uroczystość. Potem nic. Przynajmniej nic o tym nie wiemy. Od tamtego czasu nikt też tu nie sprząta — mówią nam mieszkańcy okolicznych domów.

Że nikt tu nie sprząta i nie dba o pomnik, świadczą jednak nie tylko ich słowa. Tegoroczna trawa poległa pod własnym ciężarem na jesienną ściółkę z liści pokrywających źdźbła zeszłorocznej trawy oraz osuwająca się pod własnym ciężarem marmurowa płyta krzyża i rozpadający się pod jego naciskiem tynk postumentu również świadczą o zapomnieniu. Mówią, że pamięć potomnych, co ten pomnik wznosili ku chwale braterstwa broni i na cześć bohaterów poległych, była ulotną.

image-15918

Uroczystość otwarcia pomnika poległych w bitwie o Wilno w Powstaniu Listopadowym odbywała się z wielką pompą w obecności zaproszonych gości z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

Odsłonięcie pomnika w czerwcu 2001 roku było tylko jednym z elementów uroczystych obchodów 170. rocznicy bitwy o Wilno. Uroczystości w Ponarach poprzedziła ceremonia wciągnięcia flagi państwowej na Placu Daukantasa, pokaz musztry wojskowej oraz przemarsz aleją Giedymina orkiestry wojskowej. Do wspólnych obchodów zaproszono też przedstawicieli polskich władz i Wojska Polskiego. Wieńce przed pomnikiem z wyrytym hasłem po polsku i litewsku „Za naszą i Waszą wolność” złożyli ówcześni ministrowie obrony Polski i Litwy, Bronisław Komorowski i Linas Linkevičius.

Bronisław Komorowski powiedział wtedy, że spojrzenie na dawne wydarzenia potrzebne jest, aby być mądrzejszym, co do przyszłości, gdyż było to powstanie przeciwko wspólnemu wrogowi. Jego słowom przytaknął gospodarz ceremonii minister Linas Linkevičius. Dodał też, że Polska i Litwa mają nie tylko wspólną przeszłość, ale też przyszłość, czemu wiwatowano oddaniem na zakończenie ceremonii 21 salw armatnich.

Tymczasem dziś nie ma pewności, nie tylko co do przyszłości pomnika na górze ponarskiej, ale też nie wiadomo, kto odpowiada za stan memoriału.
— Znamy ten pomnik, ale na pewno nie jest on na ewidencji naszej gminy — zapewnia „Kurier” Ojaras Mašidlauskas, starszy specjalista gminy ponarskiej w Wilnie i kieruje nas do administracji samorządu miasta Wilna, tłumacząc, że wszystkie obiekty, które należą do miasta powinny być na ewidencji miasta.

Kierując się jego słuszną uwagą, pytamy Vitasa Karčiauskasa, kierownika wydziału kultury i dziedzictwa Departamentu Rozwoju Miasta, że być może pod opieka jego instytucji znajduje się rozsypujący się pomnik.

— Na pewno nie — stanowczo odpowiada nam i podpowiada, że być może w Departamencie Gospodarki Komunalnej będą wiedzieli, do kogo należy pomnik albo przynajmniej, kto nim powinien zaopiekować się.

Jednak ani Stasė Kvederienė, zastępca kierownika wydziału energetyki i budowli, ani Arūnas Visockas, kierownik wydziału doglądu miejskiego Departamentu Gospodarki Komunalnej również nie potrafili nam pomóc w poszukiwaniach właściciela pomnika.

— Proszę zapytać w Departamencie Zarządzania Majątkiem Miejskim, bo to oni mają rejestry — sugeruje Stasė Kvederienė.

— W naszych rejestrach tego na pewno nie ma — odpowiada nam Rima Kavaliauskienė, kierowniczka podwydziału w Departamencie Zarządzania Majątkiem Miejskim i kieruje nas do kolejnego urzędu. Więc zwracamy się, pytamy, lecz jak na razie, przynajmniej do zamknięcia tego wydania gazety odpowiedzi nie znaleźliśmy.

image-15919

Chociaż los nie oszczędził również pomnika poległym żołnierzom rosyjskim, stoi on tu jednak już prawie dwa wieki Fot. Marian Paluszkiewicz

Idziemy więc innym tropem, na który naprowadziła nas tabliczka na pomniku z napisem „Grawimetryczny punkt Republiki Litewskiej”. Zwracamy się więc do Instytutu Geodezji Wileńskiego Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina z nadzieją, że być może tam będą wiedzieli, kto za pomnikiem ponarskim stoi, a raczej ukrywa się.

— Niestety, nie mamy nic wspólnego z tym pomnikiem i nie wiemy, do kogo on należy. Korzystamy wyłącznie z miejsca, w którym on stoi, gdyż znajduje się tam właśnie punkt grawimetryczny. Jest to jeden z 600 takich punków, w których dokonujemy pomiarów siły pola magnetycznego ziemi. Wygląda to tak, że ustawiamy tam grawimetr, urządzenie do pomiarów. Jest to bardzo czułe urządzenie, toteż wybieramy takie miejsca, w których nie ma większych zakłóceń mogących wpływać na pomiary urządzenia. Miejsce koło pomnika właśnie takim jest — wyjaśnia z pasją Viskontas Povilas, zastępca dyrektora Instytutu Geodezji. I choć nie dowiedzieliśmy się znowu, kto odpowiada za pomnik, jednak, zanim tego dowiemy się, przynajmniej jesteśmy pewni, że miejsce, w którym polegli bohaterowie powstania polsko-litewskiego jest godne ich pokoju. Ale na pewno niezapomnienia.

28 odpowiedzi to Zapomniany pomnik wiekopomnej walki

  1. Kmicic mówi:

    coś widocznie Litwinom nie w smak wspólni bohaterowie przyznający się w większości do narodowości polskiej. Jeszcze jednym pomnikiem , będzie musiał się zająć polski Senat.

  2. Wyżbik mówi:

    Masz raję Kmicic, ale nie szalej. Ten pomnik to znak, że komuś zleży by nie pamiętać o Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

  3. ViP mówi:

    Wpis nr.1 i 2 potwerdza i moje przypuszczenia ( na prywatny użytek to mam i pewność).
    Arogancja i bezduszność „urzędników” przerosła ich samych. Totalny bałagan w administracji – to wersja do publikacji.
    Z historycznego punktu moge stwierdzic, że Litwinom ich własna historia nie jest potrzebna. Oni kolaborowali z każdym z kim się dało. Jeszcze dziś tęskno do ZSRR. Nie trzeba było myśleć, wysilać się. Dyrektywy przychodziły z Moskwy. Oj dużo jeszcze wody upłynie w Wilii ( Neris) zanim rdzenni Litwini zauważą co ….stracili. Idzie na zatracenie ich własna tożsamość.

  4. org.pl mówi:

    Prezydent elekt RP został poinformowany o stanie technicznym niby symbolu obu narodów. Mnie jest wstyd, za strone litewską.
    Jestem też dumny że miejsce tragicznej smierci litewskich pilotów w Pszczelniku ( zachodniopomorskie)otoczone jest i szacunkiem i czcią i wszelkimi honorami. Milczenie, w każdej wstydliwej sprawie, tylko tę sprawę POGARSZA!

  5. piotr mówi:

    Na Litwie nie ma pomnika Grunwaldu. Na Litwie nie dba się o pomnik Powstania listopadowego. Na Litwie pozwala się na dewastacje polskich cmentarzy. Na Litwie stawia się kontenery ze śmieciami obok polskich mogił. Na Litwie nie szanuje się ani żywych, ani zmarłych, o ile maja coś wspólnego z Polską.

  6. Albert mówi:

    samowola budowlana?

  7. Anonim mówi:

    Bywam przy tym pomniku kilka razy do roku i zapalam znicz.

  8. bobrowniczy mówi:

    Moi drodzy wasze myślenie nadal idzie torem- Państwo powinno o wszystko zadbać.A gdzie są ludzie którzy tam żyją, gdzie ich pamięć?A moze jest tak ,że pamieta się tylko swoich rodziców i ewentualnie dziadków a pozostałe pokolenia?Szkoda waszego płaczu-chciała by dusza do raju…..

  9. Senbuivs mówi:

    bobrowniczy – ludzie, którzy mogliby by pamiętac to albo leżą troche dalej na południe, albo mieszkaja trochę dalej na zachód albo leżą duzo dalej na wschód

  10. bobrowniczy mówi:

    Kochanieńki a TY jesteś i Tobie podobni gdzie? Na północy,południu,wschodzie czy zachodzie od tego pomnika i innych ?To taka dygresja bez urazy.W mojej rodzinie tak jak od strony mamy jak i ojca tylko jednostki zaprzątały sobie głowe historią rodziny i rodowodem.Kiedy odzyskiwali po latach ziemie to zrazu ją sprzedawali.I jak myślisz co robili z pieniędzmi?A przecież ta ziemia nie była zasługą teraz żyjących tylko przodków.I tak samo jest z pamięciom.Moja mama zawsze powtarzała przysłowie ze swoich rodzinnych stron- … jak JEST to dupie cześć a jak SKUPO to cierp dupo.

  11. Senbuivs mówi:

    No to może inaczej. Miejsc wymagajacych nieustajacej troski jest w Wilnie bez liku. Samych cmentarzy, nagrobków, tablic itp. nie zliczysz. A ludzi? Tyle co kot napłakał. Więc i o efekty trudno.

  12. Kmicic mówi:

    Nie zdejmuje to obowiązku z Państwa Litewskiego o dbałość o wszystkie pomniki i zabytki.

  13. Senbuivs mówi:

    Kmicic – sądzisz, że Państwo Litewskie wie o tym obowiązku?:)

  14. Kmicic mówi:

    Senbuvis13:
    przez media, media, aż się dowiedzą 😀

  15. bobrowniczy mówi:

    @Senbuvis brat Ty moj ludzi jest akuratnie tyle ile trzeba.Problemem jest to że świadomości nie chwyta.A ludzie teraz stali się materialnie zainteresowani.Im pamieć teraz nie potrzebna a pieniądze.Młodych nie miał kto nauczyć pamięci do przeszłości tak jak miłości do ziemi by mogli ją uprawiać i z niej żyć.

  16. Senbuvis mówi:

    bobrowniczy – wg mnie nie masz racji, ot co:)

  17. Czytelnik mówi:

    Wedlug mnie bobrowniczy ma racje,moge jeszcze dodac ze i sam nie wychowalem nalezycie swych dzieci wzgledem pamieci i patriotyzmu .

  18. zozen mówi:

    a może ktoś wyjaśnić w którym miejscu jest ten memoriał i jak tam dojechać.

  19. Senbuivs mówi:

    zozen – jadąc od centrum Wilna w kierunku Trok A4 wjeżdżasz na Savanorių prospektas. Jak dojedziesz do skrzyzowania dróg na Troki (Trakai) i na Grodno (Gardinas) to musisz skręcić w prawo na Grodno A4 i zaraz po prawej stronie, tuż przy jezdni jest pomnik. Musisz zjechac z głównej drogi w kierunku kościoła w prawo. Po lewej stronie bedziesz miał stację benzynową.

  20. zozen mówi:

    dzięki. Już wiem gdzie to jest.
    Wybiorę się kiedyś w te okolice rowerem.

  21. piast mówi:

    Panowie: Przeciez ktoś w tej okolicy gdzie zbudowano pomnik mieszka, obojętnie czy Polacy czy Litwini a nawet Tatarzy. Są tam jakies szkoły i to własnie młodzież poprzez daną Gminę gdzie znajduje sie pomnik , i nauczycieli, tak jak w RP powinna się zainteresować tym pomnikiem i dbać o jego otoczenie, skladać wieńce i kwiaty w roczbicę bitwy.Narody gina gdy tracą pamięć o swojej histori -wspólnej bohaterskiej historii także.

  22. Zagłoba mówi:

    To jakby trochę symboliczne:
    1. prezydent Kaczyński „pożegnany” przez sejmas RL odrzuceniem ustawy o oryginalnej pisowni nazwisk.
    2. prezydent elekt Komorowski 9 lat temu hucznie odsłaniał na górze ponarskiej pomnik powstańców listopadowych, który dziś popada w zapomnienie i ruinę.
    3. strategiczne partnerstwo PL i LT kwitnie…

  23. bobrowniczy mówi:

    Kochany Zagłobo-symbolicznie siądż w maszynu pojedż tam gdzie ten pomnik stoi-skoś trawe kosą jak potrafisz i zapal świece.Ot i bedzie wszystko, nie patrz na tych co robią takie sceny dla poklasku.A moze KW o Tobie napisze?

  24. Zbigniew mówi:

    VIP-skłaniam sie ku Twemu zdaniu

  25. laisve mówi:

    A Komorowski jakoś przed rokiem opowiadał w „Wyborczej”, że odsłaniał w Ponarach pomnik upamiętniający Mord Ponarski, a nie pomnik upamiętniający Ofiary Powstania Listopadowego….. Cytuję za „GW”:
    „Należy docenić to, że niepodległa Litwa umożliwiła uczczenie pomordowanych Polaków osobnym pomnikiem, który zresztą miałem satysfakcję odsłonić w ponarskim lesie w roku 2000r.”

    Pomijając to, że nie wie, jaki pomnik odsłaniał, nadmienię, że ma dosyć „ciekawy” stosunek do oprawców. Zwłaszcza, że jedną z ofiar był jego stryj…
    Nie obciąża Litwinów odpowiedzialnością i nie oczekuje przeprosin: w końcu to tylko Ruskich trzeba mordą w … Litwini mordujący 20 tys. Polaków (nawet nie żołnierzy -zawsze gotowych na śmierć- tylko bezbronnych cywili, w tym kobiety i dzieci)są ok ?

    Wywiad polecam: http://wyborcza.pl/1,75515,6725805,Zbrodnia_ponarska_w_swietle_dokumentow.html#ixzz0v4gTawiG

  26. Senbuivs mówi:

    „20 października 2000 r. odbyła się w Ponarach uroczystość odsłonięcia i poświęcenia miejsca pamięci narodowej. Spoczywają tam w ziemi i czekają na zmartwychwstanie tysiące żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych (np. młodzieżowego Związku Wolnych Polaków), którzy po wielomiesięcznej gehennie więziennej na Łukiszkach ponieśli męczeńską śmierć z rąk litewskich oprawców z ochotniczego oddziału Ypatingas Burys. Uroczystość została zorganizowana okazale, przybyli przedstawiciele władz państwowych polskich i litewskich, w tym wojsko. Roiło się od pocztów sztandarowych, tłumów ludzi składających wieńce w imieniu różnych organizacji i indywidualnie. Czytano przemówienia ważnych osób (m.in. ówczesnego premiera RP Jerzego Buzka), które nie mogły przybyć osobiście. Padały podniosłe słowa: „Obok kłamstwa katyńskiego istniało przez całe lata kłamstwo ponarskie (…). Jakże tragiczna śmierć i ofiara, której wielu nie chce dziś pamiętać (…). Nie możemy udawać, że zbrodni tej dokonali „nieznani sprawcy”. Są oni znani w większości z imienia i nazwiska” (z listu premiera Jerzego Buzka). Uczestniczący w uroczystości ówczesny minister obrony narodowej Bronisław Komorowski przytoczył słowa litewskiego pisarza Tomasza Venclowy: „Każdy popełniony grzech obciąża sumienie całego narodu”.

    laisve – kto nie wie?

  27. piast mówi:

    Cy kaci Ponarscy którzy wymordowali 100 tysięcy Obywateli II RP, w tym 80 tysiecy Zydów i 20 tysięcy Polaków w kolaboracji z Faszystowskimi Niemcami , czy poniesli odpowiedzialność moralna i karna, czy naucza sie o tym w Litovskich szkolach???????????. Uważam że jeżeli Litva nie rozliczyła się z tego ponurego i ochydnego mordu to ????

  28. andrzej mówi:

    Moim zdaniem,jezeli pomnik lub memoril ktos postawil,to niech sobie stoi.Nalezy kakze dbac o jego stan.Anglicy ucieli glowe Cromwelowi,ale pomnik stoi po dzis dzien.DOPATRZONY.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.