39
Kontroler Praw Dziecka celuje w rejon wileński

image-16145

Przedszkole w Ławaryszkach Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewski Urząd Ochrony Praw Dziecka bije na alarm, że w czterech przedszkolach rejonu wileńskiego brakuje grup litewskich, z kolei we wszystkich przedszkolach tego rejonu są grupy polskie. Polacy stanowią ponad 60 proc. mieszkańców rejonu. W gminach, w których w przedszkolach brakuje litewskich grup, Polacy stanowią około 90 proc. mieszkańców.

— Postanowiliśmy zbadać, jak to jest z prawami dzieci do nauki w języku państwowym — czyli litewskim, po tym gdy otrzymaliśmy prośbę od rodziców dzieci w Kowalczukach. I jak się okazało, mimo iż prosili oto, aby ich dzieci uczyły się w języku litewskim — samorząd rejonu wileńskiego wcale się z tym nie kwapił — powiedziała nam Edita Žiobienė, kontroler Urzędu Ochrony Praw Dziecka. Po dalszym zbadaniu sprawy, jak mówi Žiobienė, okazało się, że litewskojęzycznych grup brakuje w Mościszkach, Ławaryszkach oraz Bujwidzach.

— Co do Kowalczuk, byliśmy zdziwieni, że wśród rodziców, którzy chcieli, aby powstała litewskojęzyczna grupa było wielu Polaków, ale to widocznie dlatego, że troszczą się o przyszłość swoich dzieci oraz tym samym zabiegają o lepsze perspektywy dla nich w przyszłości — powiedziała „Kurierowi” Žiobienė.

— Czy nasze uwagi są obligatoryjne? Wcale nie, wnioski, które przedstawiliśmy po zakończeniu zbadania całej sprawy, jedynie zalecają, aby takie grupy powstały. Co prawda, jeżeli nasze zalecenia będą zignorowane, wówczas będziemy szukać sposobu, aby zostalibyśmy wysłuchani — kontynuowała Žiobienė. Kontrolerka podczas rozmowy z „Kurierem” zaakcentowała, że zadaniem Urzędu jest dopilnowanie tego, aby prawa dzieci, bez względu na narodowość były respektowane i szanowane. Zdaniem Žiobienė, nie jest to, co prawda, jeszcze dyskryminacja, ale jest już poważnym naruszeniem praw dzieci.

Władze rejonu wileńskiego z kolei zarzucają Urzędowi Ochrony Praw Dziecka nieścisłości w swych badaniach. W przedszkolu w Kowalczukach już została otwarta litewska grupa.

— Urząd Ochrony Praw Dziecka podając, że w przedszkolach, w czterech miejscowościach brakuje litewskich grup, podaje nieco nieścisłe informacje. W wynikach dochodzenia nic nie ma o tym, że w Mickunach np. są cztery grupy z językiem litewskim dla przedszkolaków, a polskiej nie ma. Nie ma, mimo iż każdego roku rodzice składają podania z prośbami o taką grupę — skomentował nam wyniki śledztwa kontrolera wicemer rejonu wileńskiego Jan Gabriel Mincewicza. Samorząd, jak zapewnia wicemer, nie dostrzega żadnych problemów, aby w przedszkolach działały grupy z państwowym językiem nauczania, o ile oczywiście pojawią się chętni do oddania dzieci do takich grup. Może jednak być z tym problem, ponieważ Polacy stanowią ponad 90 proc. mieszkańców gminy bujwidzkiej.

— Słyszymy od Urzędu, że nie ma grup w Mościszkach, Ławaryszkach i Bujwidzach. Jednak Urząd nic nie mówi, że rodzice nie gromadzą żadnych podań, aby je otworzyć. Tymczasem na przykładzie Kowalczuk, jak tylko do samorządu wpłynęła stosowna liczba podań od rodziców, otworzyliśmy taką grupę. Jeżeli podobna sytuacja będzie np. w Ławaryszkach — to nie będzie żadnych problemów. Dobrze byłoby, gdyby i strona litewska podobnie jak my byłaby skora do tworzenia polskich grup w przedszkolach w innych rejonach — podsumował Mincewicz.

39 odpowiedzi to Kontroler Praw Dziecka celuje w rejon wileński

  1. Jan mówi:

    Przecież już maluchy wiedzą że pod Grunwaldem Bogurodzicę nie śpiewano po litewsku,bo byłby obciach i Krzyżacy śmiechem zabiliby wojska polsko-litewskie.

  2. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    Ja to czytam w tym artykule jedno: dopiero po ingerencji Urzedu Ochrony Dziecka sam. rej. wilenskiego „zauwazyl”, ze jest zasypywany listami rodzicow z Kalveliai, ktorzy rzadaja szkoly po litewsku. Widocznie, zanim zajrzal Urzad samorzad nie zamierzal stosowac sie do wymog rodzicow. Nieladnie, oj nieladnie…

  3. pšv mówi:

    Ta litewska cipa rzeczniczka sugeruje, że nie żądający grup litewskich nie troszczą się o przyszłość swoich dzieci? Że lepsze perspektywy zarezerwowane tylko dla uczących się w kał-bie? Tożto faszyzm czysty!

  4. elpopo mówi:

    To ja nie rozumiem dlaczego w Mickunach nie ma polskiego przedszkola… Przecież Mickuny leżą w Rejonie Wileńskim.

  5. zozen mówi:

    jak zrozumiałem, rzeczniczka twierdzi, że jak jest choć jedne podanie o grupę litewską i takiej grupy nie tworzy się, to jest to naruszenie praw dziecka. A jak jest i 10 podań o grupę polską, a takiej grupy nie tworzy się to żadnego naruszenia praw dziecka nie ma. Jest jak najbardziej słuszne oszczędzanie pieniędzy państwowych.

  6. quinto mówi:

    Rodzice Radziwillow, Tyszkiewiczow, Reytanow, Mickiewiczow i innych także nie domagali się od władz, by ich dzieci uczono po litewsku, niemiecku lub rusku.

  7. tomasz mówi:

    W przedszkolach rejonu wileńskiego więcej dzieci uczęszcza do klas z jezykiem litewskim niż dzieci do klas z językiem polskim. Niech Pani Žiobienė szuka sobie gdzie indziej naruszeń praw dziecka. W „sprawie Kedysa” na przykład może by się czegoś doszukała.

  8. SKA mówi:

    Jezeli byc dokladnym, w Kowalczukach w przedszkolu od dawna istnieja i polska i litewska grupa. Juz nawet nie pamietam od wielu lat. Niech nie gadaja bzdury rozni urzednicy, a autor artykulu niech nie podaje niesprawdzonych faktow. Co sie tyczy wyzej wymienionego incydentu [ czy jak to nazwac], to po prostu rodzice chcieli otworzyc jeszcze po jednej grupie – polskiej i litewskiej, by oddzielic mlodszych dzieci od starszych. Zadoscuczyniono prosbom – otworzono jeszcze po jednej grupie. Wynik: do polskiej grupy zapisano 18 dzieci, do litewskiej 3. Co dalej? Krzykliwi pokrzywdzeni litwini – gdzie wy? Auuu!

  9. Zagłoba mówi:

    Wygląda na to, że kontroler Urzędu Ochrony Praw Dziecka, podobnie jak komisja etyki sejmasa, front walki w obronie języka litewskiego i rozmaite inne „organy państwowe” starają się głównie uprzykrzać życie Polakom mieszkającym w LT.

  10. Zagłoba mówi:

    Czepiając się czego tylko się da…

  11. SKA mówi:

    Po pierwsze: by oddzielic mlodsze dzieci… Popelnilem blad. Przepraszam. Po drugie: w przedszkolu odbywa sie wychowanie, a nie nauka w jakims jezyku, jak to pisze autor. Jezeli jednak wychowawczyni jest na swoim miejscu, to dzieci czegos sie naucza.

  12. Kmicic: mówi:

    Obowiązkiem władz i urzędów litewskich jest przede wszystkim ochrona tożsamości narodowej autochtonicznych mniejszości narodowych.Dlaczego jeszcze nie ma przeszkola polskojezycznego w Kownie, Kiejdanach i wszędzie tam gdzie są Polacy? O to przede wszystkim powinno dbać litewskie „europejskie” państwo. Teraz próbuje się tworzyć litewskie grupy tam gdzie Litwinów praktycznie nie ma, lub nie ma takich potrzeb. A póżniej okaże się , że polskie grupy należy likwidować , żeby powiększyć (nienaruszalne) litewskie komplety.Praktyka państwa na Litwie powinna być całkowicie odwrotna, chroni się mniejszości narodowe przed wynarodowieniem (tzw. asymilacją). Litwa kontynuuje swoją bezprawną politykę prowadzącą do zaniku tożsamości narodowej polskiej mniejszości.

  13. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    Ciekaw jestem, czy w Europie istnieje chociaz jedno panstwo, gdzie w pewnych miejscowosciach mniejszosci narodowe tak zateroryzowali „wiekszosc”, ze nawet nie istnieje zadna mozliwosc pobierania nauki i wychowania dziecka w jezyku panstwowym. I jeszcze tacy oszolomi jak Kmicic maja cos do powiedzenia w tej sprawie. HANBA!!!

  14. Niech mi odpowiedzą mówi:

    No tak, strona litewska to może tylko pozamykać polskie szkoły w trockim, szyrwinckim, święciańskim rejonach. O żadnej mowie nie może być, żeby tam otworzyć coś polskiego. Dlaczego strona litewska, a faktycznie Państwo Litewskie nie otwiera grup polskich przedszkolnych w Wilnie, przecież potrzeby do tego są, dlaczego ciągle atakuje szkolnictwo polskie i dąży do likwidacji wielu polskich szkół średnich – przekształcając je w podstawowe??? A w Zaścianku, w Kalwarii, na Antokolu i w Ludwinowie prowadzą próby zamknięcia polskich szkoł – które tam istniały od wielu dziesięcioleci???

  15. tomasz mówi:

    do Niech mi odpowiedzą: Ze strachu.

  16. Info mówi:

    DO elpopo: Litwini w Mickunach, gdzie około (70% to Polacy) nie pozwolili w litewskim przedszkolu na grupy polskie, dlatego nareszcie dla samorządu po wielu latach z wielkim trudem udało uzyskać pozwolenie na budowę osobnego polskiego przedszkola.

  17. pruss mówi:

    niech lepiej litewska wladza troszczy sie o przyszlosc wlasnych dzieci (jak Tomasz slusznie napisl w sprawie Kedysa)nie polskich, one sobie poradza mowiac dwoma jezykami i na pewno wybiora to co dla nich lepsze bedzie nie musza byc skazani na…agroturystyke

  18. piotr mówi:

    13,
    no proszę odezwał się szowinista, przedstawiciel szowinistycznego państewka całą swoją energię oddającego na walkę i zniszczenie polskiej mniejszości narodowej i jej instytucji. Litwa to egzotyczny kraj, nie mający swojego podpowiednika w UE. W żadnym innym kraju UE. także tam, gdzie są liczne mniejszości narodowe, np. Słowacja, nie ma miejsca na podobne, haniebne praktyki. A cobyś powiedział szowinisto, gdyby Polska w rewanżu w poodbny podły sposób zaczęła traktować mniejszość litewską na Sejneńszczyźnie?

  19. tomasz mówi:

    do 0,00000: Małą masz wiedzę o innych krajach i mniejszościach narodowych. Nie pochwalam tylko stwierdzam fakty.

  20. piotr mówi:

    19
    Rozśmieszasz mnie. A kim ty niby jesteś, by zabierać głos z wysokości. Kolejny ałutorytet typu „profesora” Bartoszewskiego. Nie będę cię egzaminowal przez litość, ale na podstawie twojej aktywności, śmiem twierdzić, że nie masz zielonego pojęcia o sytuacji mniejszości polskiejc w UE, lub innych mniejszości narodowych. No chyba, że, jak prezydent elekt czerpiesz wiedzę z wikipedii.
    Nawiasem mówiąc, ja do Ciebie nie pisałem. Kolejny raz zabierasz głos nieproszony.

  21. tomasz mówi:

    do 0,00000 przynajmniej w „numerowaniu” jestem konsekwentny. 🙂

    Mam takie samo prawo zabierać „głos z wysokości” jak ty. Po prostu wyrażam własne zdanie. Zatem nie mniej litości i mnie przegzaminuj. Będzie śmiesznie. 🙂

    Nawiasem mówiąc nie ma zamiaru czekać na rozkaz 0,00000 upoważniający mnie do zabrania głosu. 🙂 🙂 🙂

  22. Kmicic mówi:

    do 13, Piotra , tomasza:
    Sytuacja polskojęzycznego szkolnictwa i placówek przedszkolnych stale się pogarsza(wbrew konwencjom i traktatom międzynarodowym)i gdyby nie desperacja i konsekwentna obrona tychże placówek przez polską mniejszość( +pomoc z RP), to dawno nie byłoby polskiego szkolnictwa na Litwie. To co jeszcze się ostało, zawdzięczamy tylko i wyłącznie sobie, a nie władzom litewskim, którym od wielu lat śni się wariant z Litwy Kowieńskiej, gdzie to zlikwidowano odgórnie polskie szkolnictwo i wynarodowiono 300 000 Polaków.
    Wystarczyło by , aby polskie przedszkola i szkoły na Litwie miały te same warunki co podobne placówki litewskie w RP. Chodzi szczególnie o status placówek mniejszości narodowych,podobny koszyczek ucznia ( w RP 150-180%)i uznanie języka ojczystego jako pomocniczego w urzędach.Warto (pilnie!)zaproponować, w identyczny sposób, tworzenie grup i całych polskich przedszkoli wszędzie tam gdzie zbierze się kilkoro chętnych dzieci do nauki w języku ojczystym. To mniejszości narodowe powinny korzystać z wyjątkowych przywilejów, a nie większość.
    Należy zrobić spis wszystkich miejscowości na Litwie, gdzie żyją Polacy, którzy chętnie wysłali by swoje pociechy do przedszkoli i szkół z ojczystym językiem nauczania. Państwo Litewskie nie czyni żadnej łaski, jest ZOOBOWIĄZANE takie nauczanie zapewnić.I tego należy ŻĄDAĆ! A jak nie będzie chciało się wywiązywać z zobowiązań,to nagłośnimy dyskryminację polskich dzieci i pozwiemy przed europejskie trybunały. Czekamy,jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego, na taki spis. Powinien być on systematycznie, minimum raz w miesiącu uaktualniany.Drogie organizacje polskie, czekamy..
    Ps.
    Dlaczego nie żąda się budowy nowych placówek przeszkolnych w Wilnie , skoro jest dużo chętnych polskich dzieci, dla których polskich placówek nie wystarcza?

  23. Kmicic mówi:

    Kotrolerów litewskich należy zaangażować( pod kontrolą) do zajęcia się brakiem dostępu polskich dzieci do polskich przedszkoli i szkół na całejLT .
    A jak nie będą chcieli, to do sądu, z finałem w Strasburgu.

  24. oburzony mówi:

    do Kmicic: W Wilnie jest bardzo dużo litewskich przedszkoli w których jeszcze do dnia dzisiejszego nie ma polskich grup. To skandal w centrum Wileńszczyzny w Wilnie taka dyskryminacja dla mniejszości polskiej. Przecież Polacy w Wilnie stanowią 20% i w każdym litewskim przedszkolu powini minimum otworzyć po 1-2 grupy. To jest poważne naruszenie praw dziecka i praw mniejszości narodowej.

  25. Kmicic mówi:

    25:
    tylko w dwu polskich przedszkolach w Wilnie brakuje ok. 120 miejsc dla polskich dzieci. Władze litewskie natychmiast powinny przystąpić do rozbudowy tychże placówek, lub stworzyć nowe czysto polskie przedszkola. To są prawdziwe , a nie wydumane antypolskie potrzeby.

  26. uważniej mówi:

    Do Piotr: tomasz 19 pisał do pewnego słonia pod numerem 13, a nie do ciebie 18.

  27. oburzony mówi:

    Brak w ogóle miejsc dla polskich dzieci w przedszkolach w wielu miejscach Wilna i dlatego rodzice Polacy przez to są zmuszani dowozić swych dzieci przez pół miasta do polskich, albo oddawać do litewskich.

  28. oburzony mówi:

    do Kmicic: Jeżeli w rejonie wileńskim żądają w tych czterech miajscach na litewskie, zażądajmy w Wilnie w każdym wypucowanym litewskich otwarcie polskich grup, lub grupy.

  29. piotr mówi:

    http://www3.lrs.lt/pls/inter/vaikai?kalbId=2&winName=normal&sakId=5335
    To jest adres pani rzecznik ochrony praw dziecka. Może warto zasypać ja mailami z protestami, ewentualnei zapytaniami, ja to jest, że na Litwie wszystkie dzieci są równe, a litewskie równiejsze?

  30. bobrowniczy mówi:

    Panowie szlachta-bagnet na broń.

  31. przedszkolanka mówi:

    zupełnie nic nie można zrozumieć, co pani kontroler nie ma więcej problemów w swym dziale jak tylko otwieranie w rejonach grup w litewskim języku nauczania, czy takimi sprawami powinna się zajmować, przecież jest prosta droga wszystkim obywatelom Litwy, same rodzice muszą napisać podanie i zadecydować w jakim języku ich dzieci chcą odbierać nauczanie jak takich podań będzie 20, bo w grupie musi być tyle przedszkolaków i nie potrzeba w takim wypadku pomoc kontrolera

  32. obywatel mówi:

    przedszkolanka: Pani kontroler działa na zamówienie spółki Vilnija.

  33. piotr mówi:

    Pani rzecznik, delikatnie mówiąc, nie wie co mówi, albo zwyczajnie rżnie głupa. Jakie to lepsze perspektywy w przyszłości mają na Litwie Polacy, to widać gołym okiem. Przecież naczelną zasadą władz litewskich jest litwinizacja oraz wykorzenienie polskości na Litwie, a pani rzecznik bierze w tym również aktywny udział, nękając polskie grupy i przedszkola kontrolami. Ciekaw jestem, czy te same standardy stosuje pani rzecznik do przedszkoli litewskich i co panirzecznik czyni, aby rodzice Polacy mogli posyłać swoje dzieci do polskich przedszkoli. Często posyłają dzieci do litewskich przedszkoli z powodów praktycznych – w pobliżu nie ma polskiego przedszkola, a władze robią wszystko, aby nie powstały.

  34. Agnieszka mówi:

    Proszę mi wierzyć,że problem braku polskich przedszkoli dotyczy nie tylko Wileńszczyzny i Wilna, ale również i innych miejscowości.
    Wielu rodziców w Łoździejach, Olicie, Mariampolu czy Kownie wysłałoby swoje dzieci do polskiego przedszkola, żeby dać większą szanse na rozwój w przyszłościdla dla dziecka.

  35. piast mówi:

    Do Słonia post 13- nie zachowuj się tak jak śłoń w skladzie porcelany- co jeszcze Ci Litvini wymyslą aby dokuczyć polskojęzycznej ludności RL.
    Najpierw nacjonaliści odpędzili polskojęzyczną i białoruskojązyczną grupę ludności od Narodu Litevskiego tworząc naród w myśl hasła: Ten Litvin prawdziwy kto rozmawia w języku żmudzkim z czeskim alfabetem. Póżniej odebrali na siłe język polski polskojęzycznej ludności z Laudy i Kowienszczyzny…. potem szualisi i Ponary. Qwo vadis Lituanio???

  36. Kmicic mówi:

    Agnieszka:
    Witamy serdecznie na forum 🙂

  37. Kmicic mówi:

    Do internautów znających realia litewskie:
    Kto wie, gdzie powinny powstać polskie przedszkola i szkoły? Gdzie są takie potrzeby?
    Czy tam gdzie powstaja rządowe litewskie szkoły i przedszkola nie ma większych potrzeb na polskojęzyczne placówki ? Warto się zorientować w swoich środowiskach, czy jest potrzeba powstania takich grup? Warto się zorganizować i zgłosić taką potrzebę już oficjalnie.

  38. Agnieszka mówi:

    38
    Myślę,że jest taka potrzeba w Kownie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.