17
Kresy jadą do Mrągowa

„Rudomianka” podczas występów na Festiwalu „Pieśn znad Wilii” Fot. archiwum

Równo za tydzień, 7 sierpnia, w sobotę wieczorem w romantycznej scenerii nad jeziorem Czos odbędzie się galowy koncert XVI Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie pod patronatem Senatu RP. Polacy z dawnych Kresów przedstawią swój dorobek kulturalny i będą się cieszyć gościnnością Macierzy, która kolejny raz przywołała ich do siebie.

Gdy mówimy Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie, mimo woli przychodzą na myśl Kresy, budzące wśród wielu Polaków mocne bicie serca i głębokie wzruszenie. Rzecz to znana, że zarówno w Polsce Ludowej, jak też sowieckiej Ukrainie, Białorusi, czy też Litwie nikt o Polskich Kresach Wschodnich nie wspominał publicznie, chociaż w 1939 r. i później zamieszkali tam obywatele Rzeczpospolitej zostali poddani niebywałym prześladowaniom, mękom i wywózkom, a tysiące i tysiące swoją przynależność do narodowości polskiej przypłacili życiem.

Cała prawda o Kresach wraz ze zmianami ustrojowymi ożyła. Nie tylko w Polsce, ale też na dawnych jej terenach, gdzie dotychczas zamieszkują Polacy. Zachowali oni tradycję, wiarę, język polski. Można więc zrozumieć ich radość i satysfakcję, gdy 16 lat temu w roku 1994 narodził się w Mrągowie pomysł imprezy, podczas której mogły spotkać się i zaprezentować swoją twórczość polskie zespoły artystyczne z dawnych Kresów Polskich.

Warto przypomnieć, że w roku ubiegłym odbyła się w Mrągowie 15. jubileuszowa impreza i z tej okazji została wydana specjalna edycja „15 lat Festiwalu Kultury Kresowej”, opisująca początki tej imprezy i przypominająca o tym, że pomysłodawcą festiwalu był świętej pamięci Ryszard Soroko, wilnianin z pochodzenia i ówczesny prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. Jeśli jego nazwiemy ojcem kresowego festiwalu, to bez wątpienia najtroskliwszą matką jest burmistrz Mrągowa Otolia Siemieniec. To dzięki jej staraniem miasto nad jeziorem Czos stało się swoistym siedliskiem kresowiaków. A wspaniałe, niezapomniane koncerty zespołów kresowych są znane dziś na całym świecie dzięki Drugiemu Programowi Telewizji Polskiej z dyrektor Niną Terientjew. Wzbudziły gorące zainteresowanie wśród Polaków – kresowian na świecie, rzec można roznieciły z małej iskierki prawdziwy płomień emocji — patrzcie, żyją i trwają kresowiacy, tańczą, śpiewają, bawią widzów i sami bawią się.

— A co nowego w tym roku w organizacji, repertuarze, programie artystycznym „kresówki”? Dało się słyszeć, że zaszły jakieś zmiany? — z takim pytaniem zwracamy się do osoby najbardziej zorientowanej na ten temat na Litwie, to znaczy do Apolonii Skakowskiej, prezes – dyrektor Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. Stanisława Moniuszki, która od początku jest współorganizatorką imprezy mrągowskiej. Na jej barkach spoczywa dobór i organizowanie wyjazdu zespołów artystycznych z Wileńszczyzny do Mrągowa.

— Zmiany, jeśli nawet są, to rzecz naturalna, ponieważ taka impreza musi być żywa, różnorodna i za każdym razem inna, na odpowiednim poziomie artystycznym. Chyba nikt nie zaprzeczy, że kultura kresowa, chociaż ma własne oblicze, stanowi nieodłączną część kultury i dziedzictwa narodowego Polski. Owszem, tegoroczny program tym się różni od poprzednich, że znajdzie się w nim mniej występów tradycyjnych zespołów śpiewaczych, a więcej lekkich form scenicznych — humorystycznych skeczów, zabawnych wodewilów, dowcipów, no i oczywiście tańców, niekoniecznie w stylu ludowym, chociaż i tych nie zabraknie — mówi Apolonia Skakowska.

— Jakie wobec tego zespoły z Wileńszczyzny pojadą na tegoroczny festiwal w Mrągowie?

— Właśnie, musieliśmy się nastawić na zespoły o nieco lżejszym repertuarze. Więc jedzie „Marzenie” z Nowych Święcian pod kierownictwem Leny Grycewicz oraz grupa taneczna zespołu „Znad Mereczanki” z Jaszun, kierowana przez Marię Alencynowicz. Bardzo dobrze prezentują się dwa zespoły z Centrum Kultury w Nowej Wilejce, które zostały wytypowane na „kresówkę”, a mianowicie, „Melodia” Janiny Stupienko oraz kapela „Akord” prowadzona przez Oksanę Treszczenko. Również jedzie „Kapela Świętojańska” z Sużan pod kierownictwem Emilii Żdanowicz i Jana Szpakowa. Ponadto z odnowionym repertuarem jadą „Rudomianka” — kier. Wioleta Cereška i „Grzegorzanie” — kier. Aleksander Melech. Występy niektórych zespołów odbędą się na placach miejskich, na ulicach, podczas bezpośrednich spotkań z mieszkańcami i gośćmi Mrągowa. Swoje wyroby zaprezentują mistrzowie ludowi: Ola Kunicka — palmy, Michał Jankowski — rzeźby w drewnie, Ania Gryszkiewicz — serca piernikowe. Znany wileński plastyk Tadeusz Romanowski zaprezentuje swoje nowe obrazy, a wszystko tradycyjnie uwieczni fotografik Jerzy Karpowicz.
— Czy nie zabraknie tradycyjnych dla Festiwalu Kresowego akcentów i pieśni patriotycznych, chwytających za serca, budzących wzruszenie?

— Widocznie organizatorzy wzięli pod uwagę to, że z biegiem lat widzowie się zmieniają i są coraz bardziej nastawieni na rozrywkowe widowiska. Zresztą repertuar można zmieniać i urozmaicać co roku, najważniejsze jest to, że Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie żyje, rozwija się, służy umocnieniu kontaktów kresowian z rodakami w Polsce, a naszym zespołom pomaga osiągać wyższy poziom artystyczny.

Jeśli chodzi o nutę patriotyczną, to można będzie ją usłyszeć 14 sierpnia w Kętrzynie. Tam z okazji uroczystości, poświęconych 90. rocznicy Wojska Polskiego wystąpią „Troczanie” i „Sużanianka”.

17 odpowiedzi to Kresy jadą do Mrągowa

  1. ... mówi:

    No ile w tym juz roku pani Apolonia zarobila na tym pieniedzy?jaki zaspol okazal sie najhojniejszy i dal najwiecej podarunkow dla tej dosyc niemilej pani?
    wszystko jest kupione, jak i miejsca w Mragowie…a cene ustawia pani Apolonia Skakowska…
    Przykro, ze takie rzeczy dzieja sie u nas na Wilenszczyznie

  2. Jola mówi:

    całkowita nieprawda , nigdy nie płacilismy Pani Apolonii, a bylismy w Mrągowie wiele razy i pani Apolonia jest zawsze całkiem miła , czego życze osobie wypowiadającej się jak również prowadzić chociażby podobną blisko działalnosc taką jaką prowadzi ta Pani i to w takim wieku

  3. Jola mówi:

    żeby dostać sie i zabłysnąć na scenie mrągowskiej trzeba pracować

  4. ... mówi:

    niech ta pani juz nareszcie ustapi miejsce dla mlodszych

  5. wilniuk mówi:

    Nigdy nie byłem wielbicielem Pani Apolonii ani jej działalności. Uważam jednak, że nie można nikogo oskarżać tak niegodziwie, bez dowodów, zza węgła, czyli anonimowo. Niech ten tchórz, który nawet na nicka nie zdobył się, poda konkretne przykłady. Kto? Kiedy? Ile? Kto może poświadczyć? Jeśli tak, to prosta droga do prokuratury. Tam idź, oszczerco!

  6. Juziuk mówi:

    Do post 1:
    Swinia z ciebie wyjatkowa bo nic sam nie potrafisz poza oskarzaniem innych. Taka gnida jak ty potrafi tylko ludziom obrzydac zycie.

  7. brat marcin mówi:

    Dziwi nieco to, że przy absolutnie każdej okazji, kiedy w internetowym wydaniu “Kuriera” pojawia się wzmianka o Pani Skakowkiej, większość komentarzy to albo niewybredne oskarżenia pod jej adresem, albo teksty w stylu “Odejdź i ustąp miejsca młodym”.

    O ile motywy, popychające autorów tych pierwszych do właśnie takich wypowiedzi potrafię zrozumieć (zawiść i jej pochodne, może jakieś ukryte kompleksy, leczone anonimowymi obelgami pod adresem Pani Apolonii), to o tyle tych drugich nie rozumiem zupełnie.

    Niby dlaczego Pani Apolonia musiałaby komuś ustąpić miejsca i przestać działać? Nie jest przecież szefem partii, nie dopuszczającym młodzieży na listę wyborczą, ani też stetryczałą urzędniczką państwową, która niby to powinna już iść na emeryturę, bo jest schorowana i nieskuteczna, niepotrafiąca obsługiwać nowoczesnej techniki etc. — ale Pani Apolonia jest przecież działaczką społeczną. A tu przecież nikt nie mówi: “Jest miejsce dla dwóch osób i nie więcej”. I absolutnie nikt nie zabrania młodym rozpocząć własnej działalności w tym zakresie, czy też znaleźć własnej niszy na niwie krzewienia polskiej kultury na Litwie — a tu jest naprawdę ogromne pole do popisu.

    Polskiej kultury, szczególnie współczesnej i masowej, tragicznie brakuje. W ubiegłym roku młodzi (ale tacy trochę bardziej w okolicach czterdziestki, niż dwudziestki), zorganizowali fantastyczny Zjazd Wilniuków. Natomiast młodych (tych w okolicy dwudziestki właśnie) jakoś nie widać — a z pewnością jakiś Festiwal Polkiego Rocka, Muzyki ALternatywnej czy Hip-Hopu by też się dało zorganizować, i na pewno spotkałoby się to z życzliwym odbiorem Polaków, spragnionych kontaktu z polską kulturą.

  8. i mówi:

    co, i sinicki z geba tam bedzie?

  9. piast mówi:

    Ludzie dajcie spokój ..gdzie 2 Polaków tam trzy poglądy i te nieładne podejrzenia, oskarżenie tak nie można.

  10. piast mówi:

    I jeszcze jedno jak Litvini niechcą sie integrować z Polakami z Vileńszczyzny to Polaci Ci powinni sie integrować z Polakami w RP. Nie ma granicy. UE to wlasciwie jedno Państwo i nie ma przeszkód aby Polacy w RP i RL stanowili jedość kulturalną – pod warunkiem że rząd RL wywiąże się z obowiązków jakie nałozyła na nich UE w traktacie i obowiązków wynikających z traktatu Polsko- Litevskiego

  11. wiem mówi:

    zgadzam sie nasz zespol byl w takiej samej sytuacji…lapowki pani czekala…i nie broncie mili rodacy, bo jak widac prawda w oczy dla was kluje, bo 1 napisal czysta prawde

  12. Zbigniew mówi:

    Tak wspaniała atmosfera na Festiwalach
    Proszę nie niszcie tego

  13. bobrowniczy mówi:

    @wiem.
    Kochanieńki a może żal Tobie ze te wziatki nie trafiły do twojego kaszlaka?Starajsie może kiedy i tobie będą nosić.

  14. smiech mówi:

    😀

  15. Ale mówi:

    wszystko to jest dzieciniada moje wy kochanienkie ludzie,a o Skakowskiej – to prawda ,ta žydowka to oferzystka,tak ona na tym zarabia dobre pieniądze,a te zespoly nasze co mają bardzo niestety niski poziom,biorą groszy od tej p. Skakowskiej,jednym slowemwszystko to jest pospolstwo i to tylko z naszej biedy i.t.d.

  16. pik mówi:

    Oto pełny program XVI FKK

    16. Festiwal Kultury Kresowej
    6 – 8 sierpnia 2010
    Festiwal współfinansowany ze środków Kancelarii Senatu w ramach zlecenia zadań w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2010 r.

    p r o g r a m

    PIĄTEK 6 sierpnia

    plac Unii Europejskiej
    16.00 – 21.00 „Mała gala kresowa” – występy zespołów, prezentacje rękodzieła, malarstwa, kiermasze, kuchnia kresowa

    17.30 Oficjalne otwarcie Festiwalu

    19.00 Koncert „Chopin w Muzyce Europejskiej” w wykonaniu Grupy Operowej AVANGART

    Centrum Kultury i Turystyki
    16.00 Współczesna literatura kresowa – prezentacje gości z Litwy, Ukrainy i Białorusi /sala Orbita/

    18.00 Otwarcie wystaw: historycznej „Dokumenty kresowe, pamiątki i przedmioty codziennego
    użytku” Ryszarda Bitowta, fotografii Jerzego Karpowicza, plakatu FKK Piotra Dondajewskiego

    SOBOTA 7 sierpnia

    plac Jana Pawła II
    11.00 Kresowe spotkanie z muzyką i poezją

    plac Unii Europejskiej
    12.00 – 16.30 Koncerty zespołów kresowych, prezentacje rękodzieła, malarstwa, kiermasze, kuchnia kresowa

    Ratusz
    14.00 Konferencja prasowa

    Amfiteatr
    17.00 KONCERT GALOWY

    NIEDZIELA 8 sierpnia

    Kościół św. Wojciecha
    10.30 Msza Święta

    plac Unii Europejskiej
    12.00 – 15.30 Koncerty zespołów kresowych, prezentacje rękodzieła, malarstwa, kiermasze, kuchnia kresowa

    15.30 KOROWÓD ulicami miasta (od ul. Sobczyńskiego do pl. Jana Pawła II promenadą do Amfiteatru nad jez. Czos.)

    Amfiteatr
    17.00 – 19.00 Koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego
    Oficjalne zakończenie 16. Festiwalu Kultury Kresowej
    Pożegnanie uczestników Festiwalu

    A wystąpią m.in:
    1. Zespół Pieśni i Tańca „Znad Mereczanki”
    2. Zespół instrumentalny „Akord” z udziałem zespołu „Melodia”
    3. Polski Zespół Folklorystyczny „Rudomianka”
    4. Zespół Żeński “Marzenie”
    5. Kapela Świętojańska
    6. Zespół Grzegorzanie
    7. Kapela Wileńska

  17. Marzena mówi:

    Na festiwalu byliśmy już kilka razy i nigdy nikomu nie dawaliśmy żadnych łapówek. Ci, co piszą takie głupoty, pewnie wnioskują na podstawie swoich zachowań…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.