67
Rada Europy w obronie polskiej oświaty na Litwie

Polska na forum Rady Europy wystąpiła w obronie oświaty polskiej mniejszości na Litwie. Strona litewska uznała to za wrogi wobec niej krok i odgraża się „opowiedzieć Europie całą prawdę o wyjątkowo dobrej sytuacji Polaków na Litwie”. Litewscy politycy nie wykluczają też, że polska inicjatywa na forum RE może popsuć relacje polsko-litewskie.

— Jeśli i dalej na forum europejskim będą rozpowszechniane pogłoski o rzekomej dyskryminacji Polaków na Litwie, szczególnie w dziedzinie oświaty, to Litwa będzie musiała otwarcie pokazać całej Europie, że w naszym kraju prawa mniejszości narodowych, a szczególnie polskiej mniejszości, są przestrzegane na najwyższym poziomie. Państwo litewskie otacza szczególną opieką szkolnictwo polskie. W jakim jeszcze kraju poza Polską naukę w języku polskim można pobierać na poziomie szkół początkowej, podstawowej i średniej? — oświadczył członek parlamentarnego komitetu ds. Oświaty, Nauki i Kultury, poseł Julius Dautartas, z rządzącej partii konserwatystów Związek Ojczyzny – Chrześcijańscy Demokraci.

Była to jego reakcja na przygotowany przez przewodniczącego polskiej delegacji na Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy posła Dariusza Lipińskiego projekt rezolucji w sprawie równego dostępu do oświaty w szkołach mniejszości narodowych na Litwie. Poseł Lipiński zwraca w projekcie uwagę na to, że polityka władz litewskich jest sprzeczna z art. 8, 9 i 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz postanowieniami Polsko-Litewskiego Traktatu o Przyjaźni i Dobrosąsiedzkiej Współpracy.

— Wystąpiłem na forum europejskim w obronie polskich placówek oświatowych na Litwie, ponieważ litewski parlament finalizuje prace nad nową ustawą oświatową zagrażającą istnieniu szkół mniejszości narodowych. W placówkach tych część przedmiotów ma być wykładana po litewsku. Ogranicza to możliwości oświaty w języku polskim — tłumaczy w rozmowie z „Kurierem” europoseł Dariusz Lipiński i stanowczo odpiera zarzuty litewskiego kolegi.

— Mogę w pewnym sensie zgodzić się z szanownym panem posłem Dautartasem, że sytuacja polskiej oświaty na Litwie nie jest najgorsza. Problem jednak polega na tym, że strona litewska dąży do pogorszenia tej sytuacji, więc przeciwko temu jest skierowany projekt rezolucji. Na pewno nie jest on też przeciwko państwu litewskiemu. Chcę wyraźnie zaznaczyć, że nasz wniosek do Rady Europy jest skierowany przeciwko konkretnej inicjatywie ustawodawczej, jakiej podjął się litewski parlament i wyłącznie w tej kategorii należy go traktować — powiedział nam poseł Dariusz Lipiński.

Projekt rezolucji zawiera zaniepokojenie planami zmian litewskiego ustawodawstwa oraz apel o wycofanie się z wprowadzenia proponowanych zmian legislacyjnych. Jego sygnatariusze mają jednak nadzieję, że litewski parlament zrezygnuje z ograniczeń wobec oświaty mniejszości narodowych i Rada Europy nie będzie musiała przyjmować rezolucji.

— Bardzo na to liczę, bo nie ma powodu, żeby strona litewska uparcie dążyła do tych zmian w oświacie. Jest to bowiem zły pomysł, który niczego nie rozwiązuje i negatywnie wpływa na relacje polsko-litewskie, które na ogół są na dobrym poziomie — mówi poseł Lipiński. Zaznacza też, że Rada Europy jest bardzo uczulona w kwestii przestrzegania praw mniejszości narodowych i nie tylko na Litwie. Dlatego, zdaniem inicjatora projektu rezolucji, pod wnioskiem do Rady Europy w sprawie sytuacji na Litwie podpisało się wielu posłów z różnych opcji politycznych i z różnych krajów, oprócz Polski, głównie z Niemiec, Hiszpanii, W. Brytanii, Włoch i Szwecji.

— Tu nie chodzi o Litwę, bo gdyby rezolucja dotyczyła łamania praw mniejszości w jakimkolwiek innym kraju, to również wielu posłów poparłoby taką rezolucję, gdyż Rada Europy jest, między innymi, właśnie od tego, żeby bronić praw mniejszości — wyjaśnia poseł Lipiński.

Autor rezolucji odrzuca też argument posła Dautartasa, który twierdzi, że Polacy w żadnym innym kraju nie mają tak dobrych warunków, jak na Litwie. Zdaniem Lipińskiego, to polska mniejszość przede wszystkim powinna oceniać swoją sytuację, a nie ktoś inny.

— A te oceny, które słyszymy, niestety, są nie najlepsze — mówi poseł.

Inicjatywę posła Lipińskiego popierają na Litwie przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej. Ich zdaniem, nie ma innej drogi, jak tylko wspólnym wysiłkiem Polaków na Litwie i z Macierzy walczyć o przestrzeganie przez władze litewskie praw mniejszości narodowych.

— To bardzo ważna inicjatywa polskiego posła. Musimy uświadamiać polityków europejskich, że w jednym z państw członkowskich systematycznie są łamane prawa mniejszości narodowych, ogranicza się możliwość do pobierania nauki w języku ojczystym. Tylko wspólnym wysiłkiem możemy obronić polskie szkolnictwo na Litwie, które ma priorytetowe znaczenie w zachowaniu świadomości narodowej litewskich Polaków. Tu na Litwie również walczymy o nasze szkoły, jednak naszego wysiłku może nie wystarczyć — wyjaśnia poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz, członek parlamentarnego komitetu ds. Oświaty, Nauki i Kultury.

67 odpowiedzi to Rada Europy w obronie polskiej oświaty na Litwie

  1. Dżowanni mówi:

    “W jakim jeszcze kraju poza Polską naukę w języku polskim można pobierać na poziomie szkół początkowej, podstawowej i średniej?”

    W Czechach.

  2. obywatel mówi:

    rozni tam garsvowie chycieliby odwrocic kota ogonem. Polskojezyczna mniejszosc (jak gdzie wiekszosc)to autochtoni, i jakim chca, takim jezykiem sie posluguja. To naplywowi litewskojezyczni, chociaz tez tylko obywatele Litwy, na sile wciskaja antylitewska ideologie niejakiego ivana bassanaviciusa, slugi carow i apologety kaizerow, tym, co przeciw Litwie dzialac nie chca

  3. Kmicic mówi:

    Litewscy politycy i media zachowują się jak złodziej, któremu zabroniono przeprowadzić zaplanowany rabunek. Litwa od dawna psuje stosunki z Polską na kazdym kroku dyskryminując Polaków.. Teraz , kiedy politycy litewscy będą musieli uznać, że dotychczasowa polityka mniejszościowa była bezprawna,skandaliczna i dalej nie będzie już możliwa, zaczyna się płacz rozwydrzonych, przyzwyczajonych do bezkarności litewskich radykałów. Trzeba powiedzieć wprost: obecny stan oświaty polskiej na Litwie jest taki jaki zdołała ochronić polska mniejszość.Pomimo wieloletnich atakmów wszystkich kolejnych władz litewskich.I stan ten od wielu lat,jest pomniejszany przy bardzo aktywnym wsparciu całego litewskiego aparatu państwowego. Władze litewskie w najlepszym przypadku tonowały swe zbyt gwałtowne antypolskie pociagnięcia. A powinny to szkolnictwio chronić przed zalewem litewskości.Przecież szkolnictwo rdzennych mniejszości narodowych powinno być strategicznie umacniane, rozwijane i winno korzystać z wyjątkowych przywilejów. Chodzi przecież tylko o skromne przestrzeganie średnich standardów europejskich.Chodzi przecież o te same prawa, które mają Litwini, Kaszubi, Niemcy w Polsce i Polacy na Zaolziu. Ktoś , kto domaganie się symetrii w traktowaniu mniejszości traktuje jako działalność wrogą, antylitewską, nie zasługuje na miano Europejczyka.Warto zadawać, przy każdej okazji( a szczególnie w PE),pytania politykom litewskim czy są za symetrią czy też za asymetrią w prawach mniejszości.I nie dopuszczać do pokrętnych , wymijających wypowiedzi. Skończyły się nad Wilią “standardy” litewskie, nadszedł czas na standardy cywilizacji europejsiej.

  4. Senbuvis mówi:

    Parsiukom zależy tylko na jednym – na zniszczeniu doszczętnym wszelkich ladów polskości na Litwie i dlatego żadna dyskusja z nimi nie ma sensu. Oni poświęcą wszystko, nawet niepodległość Litwy dla tego jednego celu. Nie ma dla nich nic ważniejszego i żadne straszenie, żadne naciskanie, żadne wzywanie do opamiętania nic nie przyniesie. Na nich może wpłynąć tylko to, co już raz Polska wykorzystała w 1938 roku- argument siły. Innego bata na parsiuków nie ma!

  5. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    Jak jedna przyslowiowa swinia wpuszczona do kosciola od razu celuja na oltarz, tak i pewne osoby nie potrafia docenic WYJATKOWO DOBRYCH warunkow dla polskiego szkolnictwa na Litwie i nadal sie zala i popuszczaja sie oszczerstwami. G**no ich obchodzi, ze te zasady nowej ustawy OD ZAWSZE obowiazywali w Polsce, gdzie historia, politologia i geografia sa wykladane wylacznie po polsku. Alez to Polska, i Polakom mozna, a na Litwie – to wrecz proby “zniszczyc szkolnictwo”. No ze swiniami, to tylko botagiem rozmawiac, o inaczej nie rozumieja!!

  6. wilniuk mówi:

    Ależ zaśmierdziało tu Senasem i Vidogiem, co zresztą na jedno wychodzi.

  7. Kmicic mówi:

    Fakty;
    Wystarczy porównać sytucję mniejszości w obydwu krajach.
    1*
    PL-Jest język pomocniczy(wystarcza 20% ludności)
    LT-nie ma języka pomocniczego(nie wystarcza nawet 60-90% ludności)
    2*
    Pl- szkoły i przedszkola mają status placówek mniejszości narodowych
    LT- polskie szkoły i przedszkola nie mają tego statusu.
    3*
    PL- koszyk ucznia w litewskiej szkole 150-180%(bywa , że i 240%)
    LT- koszyk ucznia w polskiej szkole 115%
    4*
    Pl-Dodatkowe preferencje i nadrzędność litewskich placówek
    LT- dodatkowe przywileje i nadrzędność szkolnictwa większości.
    nagonka na polskie szkolnictwo.
    5*
    PL – obowiązkowy egzamin z litewskiego na maturze.
    LT- zlikwidowany obowiązek z egz.z jęz.polskiego na maturze ( obniżenie statusu języka ojczystego)
    6*
    PL-tablice dwujęzyczne z nazwam i ulic i miejscowości zakładane na koszt państwa
    LT- Grzywny, komornicy, śądy na tych którzy wywiesili dwujęzyczne tablice na domach prywatnych(!)itd, itd. takich podstawowych(!) porówniań naliczyłem 15. gdzie po stronie polskiej jest +15, a po litewskiej -15. Tego nawet nie trzeba komentować i wszelkie wypowiedzi litewskich polityków o wrogości i antylitewskości należy traktować joko próbę dalszego wmawiania innym wirtualnej litewskiej rzeczywistości. Wystarczy porównać i natychmiast okazuje się , że litewski król jest nie tylko nagi, ale i bezczelnie kłamie. Naiwność Polaków i Europejczyków już się skończyła.Szkolnictwo mniejszości narodowych powinnom być takie jakim życżą go sobie rodzice dzieci, a nie próbują odgórnie narzucić władze oświatowe i administracyjne.Należy domagąc się swoich praw, żądać. Władze litewskie nie czynią żadnej łaski, muszą wywiązać się z zobowiązań, a ich lekceważenie może je zbyt drogo kosztować.

  8. pruss mówi:

    ciekaw jestem kto na tych pogorszonych dwustronnych stosunkach lepiej wyjdzie.Do czego Litwa Polsce jest potrzebna niech mi ktos powie?Co sie stanie jesli wszystkie litewskie firmy zyjace w PL zostana zmuszone do powrotu do domku?

  9. maur mówi:

    Sprawy oświaty to pole walki, którego utrzymanie niewiele kosztuje, jednak absorbujące zainteresowanych w znacznym stopniu. Walkę na tym polu można prowadzić latami. Szczególnie drogą dyplomatyczną – wyjatkowo czasochłonną i bez widocznych efektów. Litwa, PAŃSTWO LITWA -jest zainteresowana jak najdłuższym utrzymaniem staus quo. Jest też zainteresowana możliwie największym nagłośnieniem wirtualnych postępów czy wręcz kłamliwymi oficjalnymi raportami.
    A to raport z wizytacji u ziomków na Suwalszczyźnie wykazujący szereg nieprawidłowości… a to znów raport Rzecznika Praw Dziecka na terenach zamieszkałych przez Polaków gdzie nie ma klas z j. litewskim. I pewnie wiele innych, czysto socjotechnicznych, przedsięwzięć władz litewskich.
    LITWA chce odciągnąć uwagę od kolejnych i nie mniej ważnych spraw. Spraw, które też znajdą finał w Radzie Europy. Sprawa, która Litwę będzie o wiele więcej kosztowała to zwrot ziemi prawowitym polskim właścicielom. Do tej pory Litwa udaje nieświadomego pasera. Ale tu czeka ją przebudzenie z bezmiarem wstydu.
    Innego rodzaju sprawą jest sprawa PONAR. LITWA był świadomym i ochotniczym uczestnikiem ludobójstwa z czasów II WŚ. Gloryfikując zbrodniarzy według formuły prawa …” przez działanie … lub zaniechanie działania”… odkłada sobie w czasie moment “przyjęcia na twarz” brutalnej prawdy.
    Nie rozumiem jak można świadomie wybierać rolę pariasa Europy?
    Popełnić błąd może każdy. Ale wiedząc o tym -trwać w nim z uporem -to cecha przynależna głupcom. No i tym poniżej głupców…

  10. Kmicic mówi:

    nareszcie zwycięża sprawiedliwość i zwykła ludzka przyzwoitość. Okazuje się, że dyskryminacja Polaków na Litwie to sprawa nie tylko ponadpartyjna(Pan Dariusz Lipiński jest z PO), ale i ponadfrakcyjna(trzech przewodniczacych frakcji), ogólnoeuropejska(wiele krajów).
    Zaczynają być odczuwalne zalety przynależności do UE.

  11. Adam81w mówi:

    To, że jeszcze polska oświata na Litwie jest to jest zasługa wyłącznie Polaków a nie pomocy państwa litewskiego, które co chwila wręcz działa na szkodę tego szkolnictwa.

  12. Jurgis mówi:

    Niewielkie państwo jakim jest Litwa
    ma swoje obawy,kompleksy i fobie.
    Skuteczność wynaradawiania Polaków na Litwie Kowieńskiej w latach trzydziestych zachęca do stosowania wypróbowanych metod.Niechęć do uznania wspólnej historii jest dominująca.
    Przełamanie tych ideologii i wejście na drogę nowoczesnego demokratycznego państwa wymagać musi ogromnej presji ze strony Unii Europejskiej i pełnej mobilizacji litewskich Polaków, oraz przemian w świadomości Litwinów.Dobrze byłoby żeby był to nareszcie początek realizacji zaległych zobowiązań i umów.

  13. marek mówi:

    do słoni
    “gdzie historia, politologia i geografia sa wykladane wylacznie po polsku”.

    Słabo się Szanowny słoń przygotował, albo co bardziej prawdopodobne jest to słoń, co łże jak pies.

  14. józef III mówi:

    Dobra akcja. Należy kolejno podnosić wszystkie naruszenia traktatu, prawa unijnego i międzynarodowego. Kolejno, bo gdyby przedstawić wszystko na raz – e – posłowie z Zachodu mogliby nie uwierzyć.

  15. elpopo mówi:

    Do ignoranta Słonia.

    Czy dla ciebie “móc ale nie chcieć” jest równoważne z “chcieć ale nie móc”? Bo jakoś widzę, że tak. Geografia i historia po polsku w litewskiej szkole jest albo świadomym wyborem, albo brakiem możliwości zatrudnienie odpowiednich nauczycieli. Człowieku chyba rozumiesz że o ile matematyka czy lituanistę można ściągnąć z Litwy o tyle nauczyciela historii Polski czy geografii Polski już nie. Musi to być miejscowy Litwin, który skończył polskie studia z tych kierunków. W gronie ok 5tys Litwinów jakoś może się taki nie znalazł cenzorska różdżka admina (nie przyszło ci to do głowy?), a Polak nawet z Sejn czy Puńska nie ma obowiązku znać biegle litewskiego, a nauczyciela trzeba zatrudnić i to nauczyciela z kwalifikacjami. Na Wileńszczyźnie w gronie 300tys Polaków łatwiej znaleźć historyka i geografa mówiącego po polsku a mającego studia litewskie. To jest oczywiście moja interpretacja, ale KW nie pokwapił się do Puńska aby wyjaśnić nie dającą ci spokoju, kolego Litwinie, sprawę geografii i historii. Sam bym o tym przeczytał z chęcią.

  16. Zbigniew mówi:

    do Jurgis.
    bardzo dobrze opisales ten problem.
    jeszcze troche czasu potrzeba.trzymajcie sie kochani rodacy

  17. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    @elpopo – Kochana zabciu, po co tyle zolci i zlosci? Powiadasz, ze Litwini w Polsce ucza sie geografii i historii WYLACZNIE PO POLSKU “ze swiadomego wyboru”? No to fajnie, ciesze sie juz z tego radosnego faktu, ze i osoby uwazajace sie za Polakow na Litwie beda tez “ze swiadomego wyboru” uczyc sie historii i geografii WYLACZNIE PO LITEWSKU. To dlaczego tyle animozji, przez ZASADA PARYTETU, slodciutki ty moj! :DDD

  18. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    p.s. Zawsze sie zastanawialem, czemu Polsce tak zalezalo na wykladaniu dokladnie geografii i historii po polsku. W koncu zrozumialem, ze chodzi przeciez o indoktrynacje i zaklamanie historii dla mniejszosci narodowych. Zeby Litwini, Ukraincy i Bialorusi znali wylacznie “oficjalna” wersje polskiej historii, o tych “iskonno polskich ziemlach”, nawet tam, gdzie Polakow nigdy nie bylo. Jest smieszne do idiotyzmu, ze ktos probuje usprawiedliwic potrzeby panstwowej propagandy “brakiem” nauczycieli…

  19. MIKE mówi:

    No i wszystko jasne. W Polsce sa Litwini, a na Litwie “osoby uwazajace sie za Polakow”

  20. Zagłoba mówi:

    Groźba pogorszenia stosunków polsko-litewskich wywołuje dreszcz niepokoju… i całkiem niezły ubaw. Bo trudno sobie wyobrazić jeszcze bardziej antypolskie postawy i działania niektórych decydentów LT.

  21. Grzesiek mówi:

    Pytanie do znawcy polskich słoni:
    Czy Litwa ma zamiar wystąpić z UE?

  22. Znad Solczy mówi:

    Polska,niestety,nie dziobie Litwinów, przypominając im, że nie są w Polsce na etnicznej ziemi litewskiej, a w najlepszym wypadku, na ziemi Jaćwingów, których nie ma i którzy nie upoważniali Litwinów być swoimi spadkobiercami. Polska w ciągu dziesięcioleci zachowywała się biernie i nie brała pod uwagę uwag Polaków litewskich o ich pogorszającej się sytuacji.Socjaldemokraci litewscy są bardziej przebiegli i umieją niszczyć polskość bardziej skrycie, bardziej po woli, a konserwatyści działają prawie z otwartą przyłbicą, dlatego podczas rządzenia tych ostatnich jest szansa pokazać prawdziwe wnętrze polityki litewskiej i wyegzekwować należne prawa mniejszości

  23. Adam81w mówi:

    Grzesiek ja bym raczej spytał czy Litwa jest w UE? 🙂

  24. elpopo mówi:

    Kochany słoniku jak widzę ZSRR nauczył was co to jest świadomy wybór. Wszystko jak widać macie tam na opak. A KW naprawdę mógłby się postarać i bujnąć dupę jakiegoś redaktorka do tego cholernego Puńska aby zamknąć gębę wszelkiej maści zwierzętom niskiego rzędu.

  25. elpopo mówi:

    I jeszcze jedno kochany słoniu. Zakłamywanie historii to wasza specjalność. Jak się ma historię napisaną na kolanie to trzeba ją prostować i uzupełniać. Wy tam pewnie uczycie co by Litwa i Litwini byli na tych ziemiach od zawsze, nawet przed wędrówką ludów podczas której nie było plemienia w w Europie centralnej i wschodniej które by się nie przemieściło. No ale to przecież kłamstwa polskiej propagandy… Kłamstwem pewnie jest doszukiwanie się czegoś takiego jak liga językowa bałtosłowiańska czyli pokrewieństwo języków bałtyckich i słowiańskich, a więc litewskiego i polskiego brrr okropieństwo… tylko Polak mógł to wymyślić 😛

  26. Ale mówi:

    WIDOCZNIE BOG odebral rozum Tomaszewskiemu,a pocierpią i nie winni,widocznie tak trzeba,swinia za glęboko zaczela ryc swoim nosem…

  27. elpopo mówi:

    A co ma Tomaszewski do Rady Europy? Jak widać rozum to tobie Bóg odebrał.

  28. RB mówi:

    do słonia:
    Jak już, to warto być dokładnym. 😉
    Zajrzyj na stronę liceum w Puńsku:

    http://zsopunsk.internetdsl.pl/new/pl/o_szkole.html

    “Wszystkie przedmioty, oprócz historii, georgrafii i języków, są wykładane po litewsku. … Dodatkowo wykładana jest historia i geografia Litwy.” (po litewsku oczywiście).

  29. Senbuivs mówi:

    I jeszcze jedno: jeśli istnieje ponad sto szkół, gdzie polskie dzieci uczy się w ich języku ojczystym wszystkich przedmiotów to bardzo dobrze, natomiast jeśli próbuje się wprowadzić nauczanie nawet tylko jednego przedmiotu w innym języku to jest to ograniczanie praw mniejszości narodowej.
    Jeżeli przeznacza się fundusze na utrzymanie polskiej oświaty to bardzo dobrze, ale jeżeli fundusze na utrzymanie szkół litewskich są znacznie wyższe od funduszy na utrzymanie szkół polskich to jest to dyskryminacja ze względu na pochodzenie.
    I jeszcze odnośnie nauczania przedmiotów. Gdyby uczniowie w polskich szkołach uczyli się z polskich podręczników to może jeszcze byłbym w stanie zrozumieć dążenie do zmiany źródła wiedzy ze strony władz oświatowych, Ale tak nie jest. Uczniowie polscy uczą się z litewskich podręczników, tylko napisanych po polsku – z całą ich zakłamaną historią i geografią.
    No i dlaczego koszyk ucznia jest zaledwie o parę procent wyższy od koszyka ucznia litewskiego. Te podręczniki jaki i zeszyty ćwiczen są drastycznie drogie. Ponadto konieczność większej ilości lekcji języka litewskiego to dodatkowy koszt dla każdej szkoły. Uniemozliwienie przesuwania środków z koszyka ucznia z jednej szkoły do drugiej to kolejny zamach na polską oświatę. Unia Europejska pewnie nie ma pojęcia, jakiego sobie członka rodem z głebokiego średniowiecza przyjeła.

  30. elpopo mówi:

    Jednak szczęka mi opadła. Historie i geografie nauczają jednak Litwini. Dlaczego po polsku? Tu już nie mam teorii. Chyba jednak zarządzenie odgórne.

  31. Grzesiek mówi:

    Nie bez przyczyny zapytałem, czy Litwa ma zamiar wystąpić z UE, bo program jaki szykuje się na litewskich Polaków można zrealizować wyłącznie w określonych warunkach, takich jakie były w RL w latach 1920-1938 czyli w warunkach pełnej izolacji od sąsiada. Ciekawe, kiedy rozpoczną budowę chińskiego muru?

  32. Ale mówi:

    elpopo:schoc po rozum do Pana Boga,ale widzę,ze juz za pozno,z ciebie taki polityk,jak mleko z byka……..

  33. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do litewskiego słonia : Skoro się tak wzorujecie na rozwiązaniach w Puńsku, to może wprowadzicie wreszcie na Wileńszczyźnie dwujęzyczne tabliczki informacyjne oraz język polski jako pomocniczy język urzędowy ?

  34. Dżowanni mówi:

    elpopo: Zauważyłem, że w Polsce w szkołach mniejszości narodowych istnieje taki trend, że język i historia są wykładane w języku grupy, do której się odnoszą. Naprzykład w szkołach z dodatkową nauką języka mniejszości narodowej (jeden z kilku modeli oświaty mniejszości narodowej w Polsce, obok szkół dwujęzycznych i szkół z nauką prowadzoną całkowicie w języku mniejszości) w języku mniejszości obok języka wykładane są również historia i geografia państwa, z którym mniejszość jest w jakiś sposb związana (np. Ukraina, Białoruś, Litwa…). Tak samo historia i geografia Polski dotyczą przedewszystkim Polski, są więc wykładane po polsku. Po litewsku natomiast wykładana jest historia Litwy, czyli przedmiot na który można uczęszczać w szkołach dla mniejszości litewskiej. Oczywiście nie usprawiedliwiam tu ów model, lepiej byłoby gdyby wszystkie przedmioty obok języków obcych byłyby wykładane w języku mniejszości. Tylko zwracam uwagę na trend, który w Polsce w chwili obecnej istnieje.

  35. elpopo mówi:

    Słoń zapomniał o traktacie polsko-litewskim, który zakazywał pogarszania sytuacji szkolnictwa. Za PRL geografia i historia były w Puńsku po polsku, ale uważam, że nic by się nie stało jakby były po litewsku. Za ZSRR w polskiej szkole na Litwie te przedmioty były po polsku i według umowy mają być po polsku. Respektujemy umowy czy nie?

  36. marek mówi:

    elpopo
    Sprawa jest banalnie prosta. Nasz litewski słoń, to taki mały kłamca, który pisze nieprawdę w nadziei, że nie wiemy, jak jest w rzeczywistości.
    A fakty są następujące. W rozporządzeniu MEN z dnia 14 listopada 2007 r.
    w sprawie warunków i sposobu wykonywania przez przedszkola, szkoły i placówki publiczne zadań umożliwiających podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej i językowej uczniów należących do mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym (Dz.U Nr 214 poz.1579) w § 4 zostało zapisane, m.in.  W szkołach nauczanie języka mniejszości lub języka regionalnego może być organizowane:
    1) w szkołach lub oddziałach z nauczaniem w języku mniejszości lub języku regionalnym, w których zajęcia edukacyjne są prowadzone w tym języku, z wyjątkiem zajęć obejmujących:
    a) w szkole podstawowej: w I etapie edukacyjnym – kształcenie zintegrowane w zakresie treści nauczania języka polskiego; w II etapie edukacyjnym – język polski oraz część historii i społeczeństwa dotyczącą historii Polski,
    b) w pozostałych typach szkół – język polski, część historii dotyczącą historii Polski i część geografii dotyczącą geografii Polski.
    Jest to jedna z 4 dopuszczalnych form, nie wszystkie mniejszości na nią się decydują. Ale właśnie tu jest dowód na to, że słoń pisze nieprawdę. Napisał bowiem: “zasady nowej ustawy OD ZAWSZE obowiazywali w Polsce, gdzie historia, politologia i geografia sa wykladane wylacznie po polsku”. Tymczasem po polsku obligatoryjne jest nauczanie języka polskiego i CZĘŚCI historii i społeczeństwa, dotyczącej Polski i CZĘŚĆI geografii dotyczącej Polski.
    Zatem historia powszechna (np. historia Litwy) i geografia świata mogą być nauczane po litewsku.

    Nie wiem, może na zebraniu aktywu Vilniji, naszemu słoniowi podsunięto jakiś inny przepis i biedak uwierzył, na słowo, ale przecież takie fakty, w dobie internetu łatwo sprawdzić. Zwłaszcza, jak się trochę zna język polski.
    Ale czego wymagać od słoni? Dodajmy LITEWSKICH słoni.

  37. Senbuivs mówi:

    Uzupełnienie : w szkołach polskich na Litwie nie ma nauki historii Polski ani geografii Polski jako osobnych przedmiotów czy nawet w ramach przedmiotu historia lub geografia, a polskie podręczniki nie są dopuszczone w żadnej formie do wykorzystania w procesie nauczania.

  38. Senbuivs mówi:

    do 39 – ciekawe, czy urzędnicy mają wykaz urzędowy nazwisk po polsku i ich litewskich odpowiedników np.
    Mickiewicz – Mickevicius
    czy też każdy urzędnik po swojemu wpisuje np.
    Mickiewicz – Mickievicius.

    Może ma ktoś taki wykaz – dobrze byłoby go opublikować. Przecież to chyba ostatni kraj w Europie, gdzie nazwisko zależy od woli urzędnika. Taki kraj pełni rolę rezerwatu lub skansenu – czyż nie wstyd normalnym Litwinom, życ w kraju rządzonym przez parsiuków?

  39. Senbuivs mówi:

    dlaczego post 39 został wycięty? niewidzialna reka cenzury?:)

  40. miro mówi:

    Pozdrowienia dla pseudo Europejczyków w walonkach z sowchozu zwanego litueva
    ps słoniu
    zażądaj zwrotu pieniędzy od nauczyciela j, polskiego , albo weż dodatkowe lekcje , bo ni jak nie da się czytać twoich wypocin

  41. Senbuivs mówi:

    miro – 7 błędów w takiej krótkiej wypowiedzi popełniłeś 😛

  42. do senbuvisa mówi:

    Historia Polski w polskich szkolach jest. Nie wiem czy we wszystkich, ale w miescie np. w mickiewiczowce byla i jest 🙂
    Wiec nie oklamuj czytelnikow

  43. Car mówi:

    Przeczytałem te bajeczki i jakoś nie wierzę w przestrzeganie naszych praw na najwyższym poziomie. Nie będę nawiązywać do pisowni naszych nazwisk, bo stanie się to już nudne, ale nawiążę do naszych byłych prezydentów. W czasie pobytu na Litwie był Lechas Kačinskis – nie jestem w stanie sobie wyobrazić wycia obrażonych Litwinów gdyby w Polsce pojawił się Waldemar Adamski!

  44. RB mówi:

    Adamkowicz 😉

  45. Ula mówi:

    Mam wrażenie,że władze Litwy usilnie dążą do tego, aby na stałe przylgnęła do tego kraju etykietka faszyzmu i nacjonalizmu.
    Jeśli ktokolwiek myśli,że przejdzie ten numer, to jest głupek albo agent, wiadomo jaki. Dalsza taka polityka doprowadzi do osłabienia Litwy na wiele, wile lat.

  46. Kmicic mówi:

    do zasolonych sloni i innych”wątpiących”;
    nauka historii i geografii po polsku w litewskich szkołach w RP została w pełni zaaprobowana przez tamtejsze litewskie organizacje(!) Są to oficjalne dokumenty.
    Natomiast próby zmuszenia polskich dzieci do nauki tych samych przedmiotów, po litewsku, w polskich szkołach na Litwie spotykają się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony polskich organizacjii zainteresowanych rodziców.
    Litewskie argumenty na tym forum są klasycznymi argumentami stosowanymi przez litewskich polityków i dziennikarzy. To bezczelne , w sowieckim stylu , odkręcania kota ogonem i liczenie na brak podstawowej wiedzy u polskich i europejskich polityków. Ci litewscy świadomi kłamcy liczą też na naiwność polskiego i europejskiego odbiorcy.Te argumenty już nie zadziałają, już te litewskie metody stały się powszechnie znane.
    Dla litewskich polityków przyszedł czas na zmierzenie się z prawdą. Czas na rozliczenie się z narosłych problemów ( z winy strony litewskiej).
    Teraz liczą się tylko fakty(!)
    A fakty są takie: Litwini w Puńsku, z własnej woli, wybrali sobie te dwa przedmioty z wykładowym polskim(rozsądnie- jak uczyć geografii Polski po litewsku 😀 ), a Polacy świadomie chcą wszystkie przedmioty (poza litewskim) w języku ojczystym.
    I to wola mniejszości musi być uznana, a nie większości.Takie są europejskie standardy. )O litewskich (anty)standardach raz na zawsze należy zapomnieć. To UE, a nie Litwa Kowieńska.A Tym , którzy w to jeszcze nie chcą uwierzyć, przyjdzie bardzo gorzko się rozczarować i niesławnie zakończyć”populistyczną karierkę” polityczną.

    PS.
    Najwyższa pora zażądać od władz litewskich propocjonalnych wydatków na oświatę, w zależności od proporcji narodowościowych. W Wilnie 18% ludności to Polacy. Czyli 18% wydatków na szkolnictwo, 18% na polskie przedszkola, 18% na polskie instytucje kulturalne, prasę itd. Środki te powinny być rozdysponowane przez organizacje polskie na rzecz polskiego szkolnictwa ,placówek przedszkolnych, instytucje kulturalne, prasę itd. Popodobną sytucję mamy w Rej. Solecznickim, Wileńskim, Trockim, Szyrwinckim itd.Ile % ludności tyle na tą narodowość.
    To co się dzisiaj dzieje, to nie tylko dyskryminacja mniejszości narodowych , ale rozbój w biały dzień.Podatki Polaków, zamiast być skierowane na pomoc prawną i opłaty urzędowe w celu pilnego odzyskania ziemi ojców, karmią armię urzędasów , którzy robią wszystko aby tej ziemi nie oddać właścicielom , hojnie obdarowując kolonizatorów z głębi Litwy.Te regularne daniny płacone przez Polaków są wykorzystywane wbrew ich woli , na szkodę płatników , przeciwko ich dzieciom , przeciwko przyszłości i dobrobytowi ich rodzin. Za polskie podatki finansuje się bardzo kosztowne ministerialne szkoły mające na celu wynarodowienie mniejszości polskiej.Z kieszeni polskiego podatnika opłaca się antypolskie media,komisje, organizacje i instytucje(dyskryminując polskie media, polskie organizacje i instytucje). Dziwię się Polakom , że przez 20lat jeszcze nie upomnieli się o swoje podatki,że bez protestu dają się strzyc jak owce na rzeż.

  47. quinto mówi:

    Lietuvski zakłamany Sloniasie. Zanim zaczniesz wypisywać brednie, że w litewskich szkołach w Polsce naucza się jakichś przedmiotów po polsku, wejdź sobie na stronę internetową dowolnej szkoły, np. Liceum w Puńsku: http://www.punsk.com.pl/licejus/licejus_lt.htm
    Nawet w.f. prowadzone jest po litewsku.

  48. Polskie slonie najbardziej slone mówi:

    Tyle piany a jednak zaprzeczyc temu, ze Litwini w Polsce SA ZMUSZENI (mimo tego, co tu wrzeszczy znany klamczuszek-propagandysta) uczyc sie geografii i historii po polsku nikt nie moze, bo taka jest prawda. Wiec przestancie drzec gardlo: osoby uwazajace sie za Polakow tez beda uczyc sie po litewski tych przedmiotow “z wlasnego wyboru”. I nikt w Europie nie zrozumie, co jest zlego w tym, ze w panstwowej szkole pare przedmiotow (sic!) uczy sie w jezyku panstwowym. A jak tubylcy Bantustanu beda dalej drac gardlo to wszystko skonczy sie na szkolkach niedzielnych, ktore juz wam zapowiedziala pani prezydent. Bo jak swinia nie docenia miekkej poscieli, to jej nie posciele jedwabne kupuje sie, a wygania sie na podworko, he he he

  49. Gux mówi:

    W świetle decyzji Trybunału w Strasburgu o legalności aktu niepodległości Kosowa, pytam kiedy Wileńszczyzna ogłosi niepodległość od Litwy?!

  50. Litewskie gużce najbardziej guzowate mówi:

    Bardzo modrze powiedziala pani prezydent o szkolach niedzielnych po przeczytaniu kolejnej ksiazki M.Twina.Tam tez wsystko chodzilo do kosciola i niechcialo uczyc po litovsku.Za to spotkala Hacka Fina strasna sromota bo musial zezryc zdechlego kota.Mam zesyt i tam wszystkie zlote mysla pani prezydent i nasych madrych politykow zapisuju zeby bylo wsio po wuju.

  51. pšv mówi:

    Szczery z tego drań-blysa Litwin, taki typowy-typowy.

  52. elpopo mówi:

    Litwini miejcie jaja. Zacznijcie wreszcie te zapowiadane wygnania; deportacje i czystki etniczne. Dajcie nam wreszcie pretekst…

  53. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Oj słoniu, słoniu : Umysł masz ciężki niczym słoń afrykański. Jak taka lichota jak ty może spowodować zredukowanie polskiego szkolnictwa na Litwie do wymiaru szkółek niedzielnych ? Żadna Grybauskaite ani inny Songaila nie są w stanie tego przeprowadzić. Po co więc taka prostacka fanfaronada, strachy na Lachy ?
    Nie podskakuj na tym forum, bo tylko pogarszasz sytuację swojego kraiku. Zmuszą was do respektowania wartości ogólnoeuropejskich i nie ma o czym gadać.

  54. Kmicic mówi:

    Do: dariusz.lipinski@sejm.pl

    Szanowny Panie Pośle
    Wśród Polaków na Litwie(nie tylko na Wileńszczyżnie) stał sie Pan już znaną i szanowaną postacią. Serdecznie dziękujemy za wsparcie w Radzie Europy.Resztki oświaty polskiej, o które dzisiaj walczymy,to być albo nie być dla Pana Rodaków znad Niemna i Wilii. Od 20-lat cały litewski aparat państwowy (od urzędnika po najwyższe władze) prowadzi konsekwentną politykę wynaradawiania autochtonicznej polskiej mniejszości.Tylko dzięki takim inicjatywom jak pańska możemy mieć nadzieję na normalność w Republice Litewskiej.Mało kto w Polsce, a szczególnie w Europie zdaje sobie sprawę,co się tutaj naprawdę dzieje. Jeżeli Pana wyważone,prawomocne działania spotykają się z tak ostrą reakcją , to może Pan sobie wyobrażać, na co pozwalają sobie władze litewskie(każdego szczebla)z obywatelami RL narodowości polskiej. Polska mniejszość , tak pomawiana, oskarżana, po prostu chce być w posiadaniu tych samych praw z jakich Litwini w RP już dawno korzystają. Chodzi nam o średni standard europejski.
    Szanowny panie Pośle, jestem Koroniarzem od 5-lat zamieszkałym w Wilnie. Przyjechałem tutaj , jak większość Polaków,z bardzo pozytywnym wizerunkiem Litwy i Litwinów. W najczarniejszych myślach nie wyobrażałem sobie jak tutaj od wielu lat traktowani są Polacy. Mamy do czynienia z uwspółcześnioną wersją polityki Bismarcka i Stalina w europejskich rękawiczkach.Tutejsze sądownictwo dla Polaków nie istnieje,litewskie media również. Cała nadzieja w desperacji polskiej mniejszości i w instytucjach międzynarodowych, z którymi litewscy politycy się liczą. Przykro mi te słowa pisać , ale naprawdę nie widzę innego wyjścia,aby wprowadzić na LR europejskie standardy jak przymus, skuteczna presja instytucji międzynarodowych na polityków litewskich. Żadne litewskie władze, z własnej woli , nie zrobią nic konretnego dla wzmocnienia tożsamości Polaków . Takie są smutne litewskie realia.Jest to temat rzeka, Załączam kilka moich, aktualnych komentarzy z Kuriera Wileńskiego,z którym od dłuższego czasu ściśle współpracuję.
    (posty 3,7,47)
    serdecznie pozdrawiam i dziękuję , że Panu się chce.
    Warto. Tu naprawdę jest o co walczyć . A przy okazji pomagamy Republice Litewskiej odnaleść swoje miejsce w Europejskiej Rodzinie.

  55. piast mówi:

    Przłączam się do stanowiska P.Kmicica.
    Litva nie może łamać w sposób bezkarny lamać podstawowych praw Polaków na Wilenszczyznie. To bezprawie musi sie zakończyć , gdyz moze to doprowadzić do dramatu w stosunkach polsko -litevskich. Jeżeli instutucje europejskie nie wymuszą na Litvie przestrzegania praw mniejszości jaka pozostanie droga?????

  56. piotr mówi:

    49.
    Odezwał się cywilizator i edukator, z korzeniami spod podjonawskiej pipidówki. Aspiracje hrabiowskie, a język chamski. I tak potem trzeba się użerać z podobnymi gadami. Czyż nie lepiej byłoby załatwiać spraw dotyczącch na :Litwie? moze to kiedyś dotrze do tych zakutrych łbów. Trzeba przeczekać aż przeminą podobni szowiniści.

  57. wilniuk mówi:

    A ten prymityw “Litewski gużec” z 51 postu nawet nie wie,jak się pisze nazwisko Marka Twaina, nie mówiąc już o imieniu bohatera znanej na całym świecie powieści. Ale skąd takie “chamjo z akcentem na o” może o tym wiedzieć?

  58. tomasz mówi:

    Wpadłem tu na chwilkę z moich wakacji. Jak widzę wszystko w “normie”. “Brat Litwin” pierdzieli jak potłuczony. Tradycja. Będzie coś do mojej kolekcji oszołomów. 🙂

    Bardzo jednak zaintrygował mnie post Kmicica nr 55. Rodzi się nowa tradycja. Szczególnie ten fragment kiedy dla wzmocnienia wymowy swojej argumentacji przytacza …własne posty.
    Kurcze ja już gdzieś tę metodę widziałem. Czy to aby nie “górski orzeł” “wódz ludu pracującego miast i wsi”; miał taki zwyczaj? 😉

  59. piotr mówi:

    Współczuję Ci Kmicic. Zdaje mi się, że należysz też do Sołecznej Rady KW. Gdyby to była godność dożywotnia, to wspólne obcowanie z osobnikiem, który miałem nadzieję, wyniósł się, gdzie pieprze rośnie, byłoby dla Ciebie niezasłużoną karą.

  60. Senbuvis mówi:

    Kmicic – jest u nas takie przysłowie: psy szczekają, karawana idzie dalej. Jestem jak piotr – wśród tych, którzy Cię wspierają:)

  61. quinto mówi:

    Jeszcze do Słoniasa vel Vidocqa. Napisałem list elektroniczny do Liceum w Puńsku z zapytaniem o język nauczania> Oto, jaką otrzymałem odpowiedź:
    “Witam.
    W Liceum Ogólnokształcącym z Litewskim Językiem Nauczania wszystkie przedmioty oprócz języka polskiego oraz treści dotyczących historii Polski i geografii Polski są wykładane w języku litewskim.
    Z poważaniem,
    Wioleta Dziemian.
    Sekretarka”.
    Możesz sobie Słoniasie też wysłać maile do szkół litewskich w Polsce z podobnym zapytaniem. Pewnie tego nie zrobisz, bo rzeczywistość jest niezgodna z Twoimi urojeniami. Pewnie znów odstawiłeś lekarstwa, bo uważasz, że twoi psychiatrzy należą również do polskiego spisku przeciwko R.L.

  62. elpopo mówi:

    A jak jest wykładana historia RON? Właściwie można losować 🙂

  63. elpopo mówi:

    Do quinto

    Warto się jeszcze zapytać tej pani jak wygladała sytuacja w tej szkole przed podpisaniem polsko – litewskiej umowy, która dawała możliwość polepszenia warunków nauki, a zakazywała pogorszenia. Być może okaże się że RP polepszyła te warunki zgodnie z mozliwością jaką daje umowa.

  64. Kmicic mówi:

    do quinto, elpopo:
    organizacje litewskie w RP w pełni i bez zastrzeżeń zaaprobowoły historię i geografię po polsku.Polacy na Litwie nie zaakceptują żadnego przedmiotu(poza lekcjami litewskiego) w innym języku niż ojczystym. A swoją drogą, dlaczego to nie wolno(oficjalnie) korzystać z podręczników polskich jako pomocy naukowych. Przecież to jest jawne łamanie Konwencji Ramowej Rady Europy o Mniejszościach Narodowych i Traktatu PL-LT.

  65. Zygmunt mówi:

    jak długo można wytrzymać ten litewski faszyzm? Dobrze że są Litwini dla których Rzeczpospolita to Pogoń i Orzeł.

  66. Antek Rozpylacz mówi:

    do 47 nic dodac nic ujac..zlote slowa.Brawo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.