3
Banki odstraszają klientów kosztami usług

Co miesiąc płacimy za prąd, wodę, gaz czy telefon. Ostatnio żeby opłacić rachunki przeciętny mieszkaniec Litwy coraz rzadziej zagląda do banków, które pobierają słoną prowizję.

Zarówno przeciętni mieszkańcy jak i osoby prawne, wcześniej preferujący usługi bankowe, zaczęli liczyć wciąż rosnące koszta proponowanych przez nie usług. Mieszkańcy Litwy wolą regulować rachunki na poczcie, w kasach supermarketów, w których świadczone usługi są tańsze. W kryzysie mieszkańcy Litwy coraz częściej odnajdują dla siebie również unie kredytowe. Choć co prawda za opłatę rachunków nie musimy tu płacić, ale żeby korzystać z usług unii, trzeba być jej członkiem.

— Wystarczy wykupić jeden udział. Kosztuje 100 Lt i wnieść jednorazową wpłatę w wysokości 50 Lt za członkostwo. Ponadto unia od kilku lat posiada usługę bankowości internetowej, która cieszy się coraz większą popularnością. Oferujemy również karty płatnicze — powiedział „Kurierowi” Stanisław Ignatowicz, prezes Zarządu Unii Kredytowej Regionu Wileńskiego. Dodał również, że jeżeli nawet unie wprowadzą prowizje za usługi, to i tak one będą niższe niż w bankach. Zdaniem Ignatowicza, unie ponadto są bliżej klienta, bo w odróżnieniu od banków mają do niego indywidualne podejście. Przy okazji ogłaszania wyników działalności drugiego kwartału br. banki utrzymują, że wciąż ponoszą straty. Tym argumentują wprowadzenie wyższych taryf. Uzasadniają również takie podwyżki spełnianiem wymogów dotyczących zapewniania bezpieczeństwa oraz jakości świadczonych usług. Ceny usług niektórych banków w ciągu kilku miesięcy br. wzrosły dwukrotnie. Tymczasem przeciętni mieszkańcy oszczędzają na dodatkowych wydatkach na usługi bankowe.

Co miesiąc płacąc rachunki w banku musimy dodatkowo zostawić około 10 Lt. W niektórych bankach za jeden rachunek zapłacimy od 1 do 4 Lt. Taniej kosztuje opłata przez internet — od 0,4 do 1,5 Lt.

— Rachunki płacę przez internet nie tylko dlatego, że jest taniej, ale również dlatego, że mogę to zrobić nie wychodząc z domu. Żeby zapłacić za wodę, prąd czy telefon nie muszę wystawać w kolejkach na poczcie czy w banku. Dlatego zyskuję nie tylko pieniądze, ale i czas — mówi 40-letnia Elżbieta.

Ale wielu wciąż woli tradycyjne metody uiszczania płatności i na razie nie może przekonać się do Internetu. Dokonuje opłat na poczcie. Na Poczcie Litewskiej prowizja za opłatę pojedynczego rachunku wynosi obecnie 1,3 Lt. Za dwa i więcej zapłacimy 1,8 Lt. Sporą popularnością cieszą się również wpłatomaty, które zainstalowano dopiero przed pięcioma miesiącami. Za korzystanie z nich nie musimy płacić. Niektórzy mieszkańcy miejscowości wiejskich po zamknięciu oddziałów poczty jako sposób płatności wybierają terminale loterii „Perlas”, umieszczone w wielu sklepach. Wielu rachunki woli opłacać bezpośrednio przy sklepowych kasach.

— Zawsze płacę w markecie. Najczęściej przy okazji zakupów. Dla mnie to najbardziej wygodne rozwiązanie. Nie muszę za każdy rachunek płacić tyle co w banku — mówi 36-letnia Anna.

3 odpowiedzi to Banki odstraszają klientów kosztami usług

  1. RB mówi:

    Strona Unii Kredytowej Regionu Wileńskiego mogłaby być częściej uaktualniana. 😉

  2. kris mówi:

    To na Litwie za przelewy przez internet banki pobierają opłaty ?

  3. Wojciech - Warszawa mówi:

    A jak koszty przelewów internetowych na Litwie ? Ja nie byłem w Banku w Polsce od kilku lat. Wszystko załatwiam przez Internet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.