71
Zielna i 500 lat parafii turgielskiej

W niedzielę obchodzono jubileusz 500-lecia parafii turgielskiej Fot. Romuald Jurgielewicz

W niedzielę w Turgielach w rejonie solecznickim uroczyście obchodzono nie tylko Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny — Matki Boskiej Zielnej, ale także jubileusz 500-lecia parafii turgielskiej.

Święto rozpoczęło się w turgielskim kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie podczas uroczystej Mszy świętej poświęcono bukiety z kwiatów, ziół i owoców. Podczas Mszy świętej, którą celebrował proboszcz parafii ksiądz Tadeusz Matulaniec, wierni dziękowali za tegoroczne plony.

Po uroczystościach kościelnych uczestnicy święta — parafianie, zespoły artystyczne oraz goście honorowi: przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski, poseł na Sejm RL Leonard Talmont, poseł na Sejm RP Janina Okrągły, mer samorządu rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz oraz goście z Polski, przybyli specjalnie na tę okazję do Turgiel, udali się na stadion Szkoły Średniej im. P. K. Brzostowskiego w Turgielach.

„Zielna” w Turgielach jest świętem całego rolniczego stanu, połączonym z festynem, wystawą płodów rolnych, występami zespołów artystycznych. Jak co roku, parafianki, członkinie zespołu „Turgielanka” złożyły na ręce gospodarza imprezy — starosty gminy turgielskiej Wojciecha Jurgielewicza — bochen chleba z tegorocznego urodzaju.

Po tym, jak plony zostały poświęcone, smakołykami ze stoisk częstowali się uczestnicy święta Fot. Romuald Jurgielewicz

— Święto Matki Boskiej Zielnej w naszym starostwie jest piękną tradycją, a poświęcenie tegorocznego chleba jest pięknym obrzędem. Dziękuję wam bardzo za dar Boży, który dzisiaj trzymam w ręku. Praca rolnika jest bardzo ciężka, ale zarazem bardzo szlachetna — mówił podczas uroczystego otwarcia święta Wojciech Jurgielewicz, starosta Turgiel. Życzył też zebranym gościom, aby powszedniego chleba nikomu nie zabrakło na stole w dobie panoszącego się na świecie kryzysu ekonomicznego jak również klimatycznego, aby wszelkie kataklizmy przyrody, które tego roku nawiedziły naszych sąsiadów — Polskę i Rosję — nas ominęły.

Uczestników święta pozdrowili również goście, życząc zebranym udanej zabawy, a także, żeby tradycja w starostwie była pielęgnowana i kontynuowana w latach następnych.

Za symbolicznego lita każdy mógł skosztować serwowanych przez gospodynie smakołyków Fot. Romuald Jurgielewicz

Głównym akcentem święta są pięknie udekorowane i suto zastawione wozy przedstawicieli wielu wsi starostwa turgielskiego. Wśród słomianych bab i chłopów, zwierzątek z warzyw i owoców pełno było wiejskich smakowitości: blinów gryczanych, miodu, serów, placków, nalewek, polędwic i kiełbas wiejskich. Zanim jednak wszystkich tych pyszności kulinarnych można było spróbować, wystawione dary zostały poświęcone przez księdza proboszcza.

Goście z Polski nie kryli swojego zachwytu z udziału w turgielskim święcie.

— To święto, te okolice mają swój niepowtarzalny klimat. Czuć to po ludziach, ich zwyczajach i obyczajach. Dzielą nas setki kilometrów, jednak będąc na Mszy świętej czułem się jak u siebie. Tu należy przyjeżdżać, żeby zrozumieć, co znaczy Polska, tradycja oraz wiara. Tu przyjeżdżamy tego się od was uczyć — powiedział Wiesław Plewa, wójt Gminy Tułowice, który też dziękował za możliwość bycia na święcie.

— Sądzę, że organizatorzy podobnych świąt z Polski powinni przyjechać do Turgiel, żeby nauczyć się, jak należy organizować tego rodzaju imprezy. To święto jest jaskrawym przykładem tego, jak Polacy na Wileńszczyźnie pielęgnują własne tradycje narodowe, religijne oraz kulturowe — powiedziała Halina Nabrdalik, dziennikarka radiowa Radia Opole oraz przedstawicielka Opolskiego Oddziału „Wspólnota Polska”.

Świąteczna degustacja przygotowanych pyszności odbywała się pod melodie ludowe w wykonaniu zespołu folklorystycznego „Turgielanka” oraz zespołu tanecznego Szkoły Średniej im. P. K. Brzostowskiego „Promień”. Tego dnia na turgielskiej scenie w plenerze gościnnie wystąpiły: zespół pieśni i tańca „Solczanie”, zespół folklorystyczny „Rosnica” z Grodna (Białoruś), młodzieżowy zespół estradowy „Fantazja” z Ejszyszek.

O dobry nastrój podczas święta zadbał także zespół folklorystyczny „Rosnica” z Grodna Fot. Romuald Jurgielewicz

W uroczystości, która przypada na czas zakończenia żniw, udział wzięły setki mieszkańców Turgiel oraz okolicznych wsi. Przybyli na uroczystość, by urozmaicić swoje życie, oderwać się od dnia powszedniego i tego zamiaru nie zaniechali nawet z powodu straszliwego upału. Ludzie świetnie się bawili w gronie rodzinnym. Na święto Matki Boskiej Zielnej mieszkańcy starostwa bardzo czekają, ponieważ ten dzień przynosi im zawsze radość, pewne poruszenie w starostwie. Dla wielu jest to możliwość spotkania znajomych, zabawy przy dobrej muzyce, tańców.

Uroczystość organizowana w starostwie Turgiele już od roku 1997 w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest realizowana za sprawą Centrum Kultury w Solecznikach oraz Domu Kultury w Turgielach. Do organizacji tegorocznego święta aktywnie przyczyniły się również starostwo Turgiele oraz Szkoła Średnia im. P. K. Brzostowskiego.


Kościół w Mereczu (ob. Turgielach)

Początki świątyni katolickiej w Małym Mereczu (obecnie Turgielach) datują się zapewne schyłkiem XV wieku. Fundatorami kościoła byli Wacław i Aleksander Mongirdowicze, Wiktor Gabriałowicz i Mikołaj Michniewicz. Prawdopodobnie pierwszy kościół zbudowany był z drewna, chociaż niektórzy autorzy (np. ks. Jan Kurczewski) twierdzą, że świątynia w Małym Mereczu była murowana. Owa świątynia miała egzystować do roku 1722, kiedy została strawiona przez ogień. Pierwszym proboszczem, którego nazwisko figuruje w dokumentach historycznych, był Adam Jastrzębski. Kościół turgielski może poszczycić się tym, że przez wiele lat, w końcu XVIII wieku, pracował tu wielce znany człowiek w ówczesnej Rzeczypospolitej — kanonik, Paweł Ksawery hr. Brzostowski. Wprowadzając innowacje w swym majątku, hr. Brzostowski równocześnie postanowił wybudować nowy murowany kościół. Przeznaczył sumę 20 000 złotych polskich na wymurowanie kościoła w parafii turgielskiej. W końcu XIX wieku kościół turgielski nie mógł pomieścić już tak dużej liczby wiernych, gdyż w okolicy znacznie się zwiększyła liczebność ludności. Postanowiono siłami i na koszt parafian świątynię powiększyć. Ostatnia przebudowa kościoła była wykonana według projektu architekta Aleksieja Połozowa w latach 1900-1909. Nad całą pracą czuwał ówczesny proboszcz turgielski ks. Szepecki.

71 odpowiedzi to Zielna i 500 lat parafii turgielskiej

  1. józef III mówi:

    Przepiękny kościół, wspaniała gmina, cudowni ludzie ! Szczęść Boże Rodacy !
    PS. o tym jak polską jest ta miejscowość świadczy drobny fakt jaki zaobserwowałem w lipcu : na ryneczku, przchodzące sąsiadki intensywnie kłóciły się czystą “powileńską” polszczyzną … a ogłoszenia parafialne w sprawach pochówku ‘donosiły’ o potrzebie “zgłaszania nieboszczyków”. Naprzeciw kościoła : “Sklep Pogrzebowy” i … wiele innych lokalnych ciekawostek. Odwiedzajmy Turgiele i pobliskie Taboryszki !

  2. juzik mówi:

    i co odnosi się języka polskiego nazwa miasta Turgieli?!

  3. gruzik mówi:

    A co odni sie do jezyka litewskiego nazwa miasta Vilnius?

  4. józef III mówi:

    a “co ma piernik do wiatraka” ?

  5. Jurgis mówi:

    Z tego co czytam i odczuwam to bije tam w Turgielach nasze wileńskie serdeczne serce -Szczęść Wam Boże!

  6. pšv mówi:

    to JózefIII
    No jak to co? Jeszcze litewskiego rozumowania nie chwytasz? Wszak Turgiele się kojarzą z litewskim “turgus” (rynek) to wynika stąd pewnie, jak kupa z przykucnięcia, że wieś ta litewska, i tylko litewska, i nikogo oprócz Litwinów tam nie ma i być nie morze! Tak samo w nazwach innych miejscowości każdy nawet małolitwinięty słyszeć musi toponimikę i onomastykę litewską: varža-oporność, landa-właz lub jama, bernas-chłop, parobek, kairė-lewa strona… No i wtedy dla Litwina pralitewskość Warszawy, Londynu, Bernu czy Kairu nie musi chyba budzić wątpliwości.
    A z innej strony n.p. wieś Zacišiai w rejonie Kiejdan też jest litewską!

  7. pšv mówi:

    Sorry. Być nie moŻe! Litwinieję!!!

  8. juzik mówi:

    to pšv
    Proszę o przetłumaczenie dla wzsystkich, którzy nie rozumieją po litewsku. dziękujemy.

    1 pastraipa:

    “1828-1878 metais Maišiagalos, Paberžės, Nemenčinės, Lavoriškių, Rudaminos, Juodšilių, Medininkų, Šalčininkų, Eišiškių, Nemėžio, Baltosios Vokės, Rukainių, Lentvario, Dieveniškių, Jašiūnų, Kalvelių, Turgelių, Gardino, Lydos, Breslaujos, Ašmenos, Seinų, Suvalkų, Augustavo ir kitos apylinkės kalbėjo tik lietuviškai, vaikai ir moterys nemokėjo lenkiškai.”

    2 pastraipa:

    “1923 m. Krokuvoje išleistos lenkų kalbos gramatikos žemėlapyje lenkų kalbos plotas arčiausiai Lietuvos pažymėtas tik dabartinėje Gardino srityje prie Nemuno (gerokai į pietus nuo Gardino) (Žr. Wilno I ziemia Wilenska, t.1, 1930, p. 229).”

    3 pastraipa:

    “Tai liudija ir caro laikų gyventojų surašymo duomenys (Sankt Peterburgo 1840 – 1890 m gyventojų surašymų archyvai), kur visame šiame plote namų kalba nurodyta “lietuvių”, originalo kalba “litovskij” (dar nurodoma šiek tiek vartotos žydų kalbos). Jokių kitų vartotų kalbų nenurodoma.”

    4 pastraipa:

    “Lietuviškai kalbėta iki Minsko, Balstogės, Karaliaučiaus …”

  9. juzik mówi:

    to jest z Poskiej historyj

  10. zybedeusz mówi:

    A może byś tak podał, skąd te cytaty?

  11. józef III mówi:

    I znów dyskusja poszła : “w bok”. A na marginesie : cóż z tego np. ma dzisiaj wynikać, że nazwa Berlin wywodzi sie od słowiańskiego “Perlin” (siedlisko ptaków) ?

  12. józef III mówi:

    P. “pśw” (6.) : a Kaniukai – Koniuchy ; czy to po litewsku też od hodowców koni ?
    PS. znałem genezę nazwy Turgiele

  13. wow mówi:

    do jozef III
    a slowo litwa oznaczalo stodko bezladnie lecacych ptakow

  14. wow mówi:

    sorry
    stadko

  15. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    A Los Angeles, San Francisko, Sacramentu, Colorado, Nevada i wiele innych leżą w USA.

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Sorry : San Francisco !

  17. pšv mówi:

    to Juzik
    Tumaczę, ale i streszczam:
    Polacy nie istnieją, wszyscy ludzie to Litwini, każdy język świata to zniekształcony litewski, litery C i Z (R i Z, S i Z) obok siebie stanowią zagrożenie Państwu Litewskiemu, litewski nacjonalizm jest zdrowy, Polacy krzywdzą Niemców, na Litwie mamy currency board, Żyd jest wstrętny, Ruski to zły władca, Niemiec to dobry władca, a Polak to zdrajca bo Wilno zabrał i Możejki sprzedaje…
    Absolutnie wszystkie litewskie teksty tłumaczą się tak samo. Przynajmniej na tym foru 🙂

  18. pšv mówi:

    to Zybedeusz
    Te pierdołki lat 5-6 temu ktoś skomponował w mantrę, i mantra ta koczuje po Delfi i wszystkich forach litewskojęzycznych. Z pilnością automatu mantra pojawia się w komentarzach do tekstów zawierających słowa “lenkas”, “pietryčių Lietuva”, “Lenkija” i t.p., niezależnie od treści i tematyki tekstu. W randze takiej samej mantry występuje kilka wierszy Maironisa i Vytautasa Sirijos Gira. W wypadku Delfi automatyka działa zamieszczając tekst mantr średnio co 25-50 komentarzy.
    Kilka razy trafiałem na próbę dyskusji z mantrowklejaczami. Próby pisania o nieścisłości gytatów i fałszowaniu źródel automatycznie prowadzą do wyzywania adwersarza od nieLitwinów, zdrajców, komunistów i šudlenkasėów.

  19. juzik mówi:

    zle tlumaczenie. bardzo zle.

  20. zybedeusz mówi:

    juzik, a skąd są te cytaty? Możesz podać konkretne źródło? Może całą książkę, bo chętnie bym się zapoznał.

  21. juzik mówi:

    “Mapa litewskiego zasięgu językowego w różnych okresach”

  22. zybedeusz mówi:

    A autor, wydawnictwo? Jak się to po litewsku nazywa i gdzie to można nabyć lub wypożyczyć?

  23. juzik mówi:

    „Mapa litewskiego zasięgu językowego w różnych okresach” 1923, Krakau, (Žr. Wilno I ziemia Wilenska, t.1, 1930, p. 229)

  24. zybedeusz mówi:

    No dobrze, tylko że podane przez Ciebie cytaty są w języku litewskim. Rozumiem zatem, że książka ta została wydana po litewsku? W jakiej litewskiej bibliotece publicznej i pod jakim tytułem mógłbym znaleźć to opracowanie? Chodzi mi właśnie o wydanie litewskie.

  25. juzik mówi:

    tak ty polak, czy litwin?! niewydana ta ksiąska na języku litewskim.

  26. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Józik : W polskim wydawnictwie z roku 1923 piszą “Krakau” ? Nie pomyliło się coś przypadkiem ?

  27. juzik mówi:

    Wy dzis piszete WILNO…

  28. zybedeusz mówi:

    Mieszkam na Litwie. Tylko nie rozumiem — skoro ta książka nie została wydana w języku litewskim, skąd czerpiesz tak bogate z niej cytaty po litewsku?

  29. juzik mówi:

    dla ciebie lamam język i tlumaczem.

  30. zybedeusz mówi:

    Dla mnie tłumaczysz na litewski z polskiego? Znam oba języki, więc naprawdę nie musiałeś. Natomiast po co miałbyć tłumaczyć z polskiego na litewski dla internautów z Polski, by później kogoś innego prosić o powtórne przetłumaczenie na polski?

  31. juzik mówi:

    teraz niema pod rękoj oryginalu 🙁

  32. zybedeusz mówi:

    Więc jakieś tłumaczenie jednak jest, skoro jest oryginał?

  33. juzik mówi:

    nie jedna panstwo tak

  34. juzik mówi:

    nie obezrajo polakow jak Litwa

  35. zybedeusz mówi:

    Skontaktowałem się ze znajomym, bibliofilem, który w swoich zbiorach posiada oryginał wspomnianego dzieła, wydany w 1930 roku. Po przestudiowaniu rzekomo cytowanego przez Ciebie rozdziału, mówi, że takie fragmenty, jakie podajesz, w owej monografii nie występują.

  36. ViP mówi:

    Mam ogromny sentyment do tego Kościoła. W 1921 moi Rodzice brali w nim ślub ( d. parafia mojej Mamy). Moja śp. ciotka po dziś dzień ma tam swoją chorągiew ufundowaną przez swoich Rodziców a moich dziatków.

  37. juzik mówi:

    2 pastraipa:

    „1923 m. Krokuvoje išleistos lenkų kalbos gramatikos žemėlapyje lenkų kalbos plotas arčiausiai Lietuvos pažymėtas tik dabartinėje Gardino srityje prie Nemuno (gerokai į pietus nuo Gardino) (Žr. Wilno I ziemia Wilenska, t.1, 1930, p. 229)

    mowil ze rozumiash po litewsku. to s tej ksiązki, czy nie?!

  38. zybedeusz mówi:

    Nie, w tej książce ani tego, ani innych podanych przez Ciebie akapitów nie ma.

  39. zozen mówi:

    widzę, że litewscy tłumocze bardzo ciekawie tłumoczą książki. Zajrzałem do wspomnianej książki na stronę 229.
    Niestety takich fragmentów jak cytowane powyżej tam nie ma.

  40. pšv mówi:

    Tłumacz i tłumacz litewski mają się do siebie jak okulary do korkociąga.

  41. cierp duszo... mówi:

    Poprosic u proboszczow stare księgi koscielne(ježeli nie zabrane do archiwow),tam zobaczycie w jakim języku zapisane i jak prawdziwie bžmią nasze nazwiska.

  42. RB mówi:

    Jakby to ktoś chciał przejrzeć, to można sobie ściągnąć:

    http://pbc.biaman.pl/dlibra/docmetadata?id=1626&from=&dirids=1&ver_id=1774&lp=1&QI=!672BCC14ADBF53CAE72833F9A01C7563-1

    to dla Juzika, co by się nie męczył 😉

    Ciekawa jest strona 227 (według numeracji książki, nie PDF) – co to był język litewski. 😉

  43. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Juzik ( 27) : My piszemy WIlNO, ale nigdy nie piszemy KRAKAU. W książce wydanej w Polsce nikt nie umieszcza nazwy miejscowości “Krakau”.
    Bądź choć trochę logiczny przyjacielu albo spływaj na Delfi.

  44. józef III mówi:

    ad 40. (p. “pśw”): podobnie z “tłumoczami” białoruskimi. W ub. roku proboszczowi ‘czerwonego koscioła’ w Mińsku pracujący nad edycją II tomu wspomnień Edwarda Woyniłłowicza badacz z Polski użyczył część opracowania. Proboszcz nie pytając o prawa autorskie natychmiast “przetłomaczył” i wydał niedokończone dzieło po białorusku. Okazało się(w “tłomaczeniu”) , że Woyniiłowicz nie dość,iż “okazał” się przedstawicielem “szlachty białoruskiej” to jeszcze : świadomym Białorusinem !
    PS. Ks. z “czerwonego kościoła” uważany w Polsce za Polaka jest członkiem “Tow. Języka Białoruskiego im. Franciska Skaryny”, które uhonorowało Go Medalem im ks. Hadleuskaha (Godlewskiego) – b. pracownika mińskiej, prohitlerowskiej Uprawy zz czasów W. Kube. Inna rzecz, że potem Niemcy Go rozstrzelali w bliżej nieznanych okolicznościach.

  45. RB mówi:

    no i dałem link dla tego Juzika, a chłopak dał nogę. 😉

  46. ben mówi:

    Sądząc po stylu wypowiedzi “Juzik” to kolejne wcielenie “polakożercy”, który mantruje na forum już od dawien dawna pod różnymi pseudonimami.
    Do RB: Dzięki za ten link. Dzięki Tobie będę miał “pod ręką” to źródło! Pozdrawiam! 🙂

  47. Naivus mówi:

    Kaip čia buvo, kad tik 500 m.? Juk lenkai čia gyvena “od wieków”! Kaip jie, apsikrikštiję 966 m., net 500 metų Turgeliuose neturėjo bažnyčios? Ir kodėl sugalvojo duoti lietuvišką vardą vietovei? Kodėl Turgeliai, o ne Bazarowszczyzna?

  48. Naivus mówi:

    > 13 wow: “a slowo litwa oznaczalo stodko bezladnie lecacych ptakow”
    Na taip. Kaip ir “Polak” – “wild man”

  49. Naivus mówi:

    > gruzik: “A co odni sie do jezyka litewskiego nazwa miasta Vilnius?”
    Iš upės vardo Vilnia. Hidronimas “Vilnia” kildinamas iš žodžių “vilnyti” (banguoti, angl. to wave), “vilnis” (banga, angl. wave).

  50. zybedeusz mówi:

    A ta rzeka przypadkiem nie nazywa się po litewsku “Neris”, a nie “Vilnia”?

    Aha — proszę pisać po polsku, bo w przeciwnym razie Pańskie komentarze usunie admin za niezgodność z Regulaminem.

  51. pšv mówi:

    Juziuk miał dyżur wczoraj. Dzisiaj wachtę pełni Naivus. Kolejne pierdoły z dziedziny onomastyki nawiedzonej.
    Ei, Naivusi, šeštajame poste ir tavo diagnozę aš jau pateikiau! Kreipkis į darbdavį, reikalauk premijos!

  52. Naivus mówi:

    Komentarz usunięty.

  53. Naivus mówi:

    Komentarz usunięty.

  54. Naivus mówi:

    Komentarz usunięty.

  55. Naivus mówi:

    > 50 zybedeusz : “A ta rzeka przypadkiem nie nazywa się po litewsku „Neris” Gera pastaba. Gal dabar ir pats paaiškintum, kodėl lenkai vartoja vietovardį “Ponary”, o ne “Podwilija”?

  56. pšv mówi:

    Komentarz usunięty.

  57. Naivus mówi:

    Komentarz usunięty.

  58. pšv mówi:

    Komentarz usunięty.

  59. Nenaivus mówi:

    Komentarz usunięty.<

  60. pšv mówi:

    Typowo litewskie zachowanie- częsta zmiana nick’ów. No i włażenie nieproszonym gościem na forum, w dyskusje i rozmowy. Siedzisz w namiocie turystycznym- przyłażą wiejscy Litwini az pod ognisko z żądaniem flaszki, siedzisz w restauracji- przyniesie czort Litwina-menela z pretensją o kilka centów, siedzisz na polskojęzycznym forum- i tu jakiś Litwin wlezie!

  61. zybedeusz mówi:

    Aha, to znaczy, że Ponary to są od “Neris”, atomiast Vilnius jest od Wilii? Dobry argument. Trafny.

  62. Nenaivus mówi:

    >61 zybedeusz “atomiast Vilnius jest od Wilii? Dobry argument. Trafny.” “Od Wilii” Vilnius lenkiškai vadintųsi “Wilia”, ne “Wilno”. Be “n”.

  63. pšv mówi:

    Oberwało się… Sam sobie winien jestem, Litwinów trzeba ignorować…
    A co z postami Nr. 47, 48, 49, 55?

  64. piast mówi:

    Witam : przydało by sie aby w PL w klasztorach franciszkanow odbywały sie tak zorganizowane Święta. Musimy sie od Was uczyć.Wileńszczyzna choć brutalnie podzielona, na rózny sposób poniewierana i prześladowana przez przybyszy z północy jednak żyje i długo nie zaginie. Brawo Wileńszczyzna serce Obojga Narodów!

  65. RB mówi:

    do piast:

    no bez przesady… 😉 Nie widziałeś w Polsce żadnego święta ludowego, jarmarku, czy dożynek? Jeśli nie, to współczuję, bo jest tego od groma i jeszcze więcej… Trzeba tylko czasem ruszyć cztery litery… 😉

  66. piast mówi:

    :RB -65 Widziałem wiele widziałem takich Świąt w PL. Ale co innego jest organizować Święto w PL , jakies Gminne Dozynki itp… a co innego na Wileńszczyżnie gdzie Polacy sami są zdani na siebie. Gdzie nie ma zadnej pomocy Państwa Litevskiego, gdzie są szykany i . gdzie trwa nieustatnna walka o przetrwanie tej Polskiej Enklawy, Dlatego wielkie brawa dla Polaków że pomimo tych przeciwności potrafia sie zorganizować. I to miałem na myśli: że musimy się tego od Tych ludzi uczyć.Gdyby nie ich upór i wiernośc Polsce stałoby się to co stało sie z Polakami na Grodzieńszczyznie i Białoruskiej części Wileńszczyzny: rozmawiaja po rosyjsku/ po rusku /

  67. piast mówi:

    C.D. do 65 rozmawialiby dzisiaj po litovsku i problem dla Litvinow by sie sam rozwiązał.

  68. witalij mówi:

    p.s. jubileusz tej parafii bedzie obchodzony dopiero w nastepnym roku….takze jak i parafii w Rudnikach!

  69. Bury mówi:

    Fajne zdjęcie. Lubię wchodzić na Kuriera Wileńskiego m.in. właśnie za “nieprofesjonalne” zdjęcia. W większości polskiej prasy zdjęcia są już niestety “profesjonalne”, to znaczy: nudne, sztampowe, bez duszy, na jedno kopyto.

  70. Marianna mówi:

    a może ktoś wie czy prezydent Litwy jest litwinką, czy polką o nazwisku Grzybowska,a po litewsku oczywiście wiadomo jak brzmi to nazwisko.
    Pozdrawiam Turgiele skąd pochodzę i mieszkańcow.

  71. Marek mówi:

    Kochani rodacy z Turgiel (tak piszę nazwę tej miejscowości bo tak mówiono w moim domu) możecie być dumni z dziejów swojej a raczej naszej miejscowości bo też uważam się za mieszkańca tych okolic ponieważ moja rodzina pochodzi z tej parafii a dziadek mój pochowany jest w Turgielach. Nie będę przypominał sławnych nazwisk tej miejscowości zasłużonych dla Polski i Litwy a jest ich dużo. Zaskakuje mnie że neguje się wkład przez wieki Polaków w rozwój tego regionu. Szkoda że bracia Litwini nie pamiętają że to Litwin był królem nie tylko Polski ale i Litwy i dlatego naród litewski dotrwał do naszych czasów i to że gdyby nie przemiany w Polsce w 1989 roku Litwa nadal była by pod wpływem Rosji. Jak w każdej rodzinie rodzeństwo może mieć inne zdanie ale takie są fakty historyczne a z faktami się nie dyskutuje chyba że mało się o nich wie a to już sprawa edukacji. Pozdrowienia dla mieszkańców Turgiel.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.