10
Wyprawki szkolne — nie dla biednych

Wielu rodziców wydatki związane z wyprawką szkolną zostawia na ostatni weekend Fot. Marian Paluszkiewicz

Coraz bliżej 1 września. Supermarkety i sklepy z artykułami biurowymi już od kilku tygodni kuszą szeroką ofertą przyborów szkolnych. Jak na razie ani sklepy, ani bazary nie przeżywają oblężenia. Wielu rodziców wydatki związane z wyprawką szkolną zostawia na ostatni weekend przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Pierwszaki z polskich szkół na Litwie jak co roku otrzymają wyprawki zakup których sfinansują „Wspólnota Polska” oraz  oddział ZPL rejonu wileńskiego. Szacuje się, że 1 września na Litwie do szkół z polskim językiem wykładowym pójdzie ponad 1000 pierwszaków.

— Na razie chcemy tylko porównać ceny. Wyposażenie dziecka do szkoły nigdy nie kosztowało tanio. W tym roku mamy trochę lżej, bo córka ma jeszcze plecak z poprzednich lat, piórnik, inne przybory. Nie musimy wielu rzeczy kupować, dlatego tak się nie śpieszymy, ale czatujemy na jakieś promocje. Ale z tego co widzę, kredki i pędzelki trochę zdrożały. Potrzebujemy też papieru kolorowego. Akurat jest zniżka. Na pewno kupimy więcej. A z kredkami jeszcze się zastanowimy. Może znajdziemy tańsze — zastanawia się Wioletta, mama prawie 10-letniej Eweliny, która niebawem pójdzie do 4 klasy. Dodaje, że wydatki związane ze szkołą „rozrzuca” na całe lato. To mniej obciąża finansowo.

Edyta wspólnie z 8-letnią córką Pauliną, która w tym roku pójdzie do 2 klasy, wybiera zeszyty.

„Mamo, ten jest ładny. Zobacz, tam są wróżki z tej bajki. Pamiętasz?” — woła zafascynowana Paulinka. „Córciu, to przecież tylko okładka. Zobacz, jak jest cienki papier w tym zeszycie. Przecież po piórze zostaną ślady nawet na odwrotnej stronie i papier ci się skurczy” — próbuje przekonać córkę mama.

— Musimy jeszcze kilka rzeczy dokupić. Skusił nas rabat na zeszyty, ale widzę, że są marnej jakości. Wiadomo, dla dziecka liczy się okładka. Poszukamy jeszcze, może znajdziemy ładne i bardziej jakościowe zeszyty. Zawsze staram się stawiać na jakość. W ubiegłym roku, kiedy córka szła do pierwszej klasy, wydaliśmy prawie 400 Lt na wyprawkę, ale w tym roku wiele rzeczy jej jeszcze posłuży, bo wybieraliśmy choć droższe, ale jakościowe — mówi Edyta.

Handlujący na bazarze w Gariunai zauważają, że mimo kryzysu rodzice starają się dzieciom kupować nie najtańsze rzeczy.

— Rodzice szukają złotego środka między ceną a jakością. Wybierają plecaki, które posłużą kilka lat. Co prawda, kupujących trochę się w tym roku zmniejszyło. Choć mamy konkurencyjne ceny, jednak wielu wybiera zakupy w marketach. Nie wiem, może promocjami zwabiają? — zastanawia się Diana, która już od wielu lat handluje plecakami. Ma w ofercie plecaki od 40 do 70 Lt.

Na bazarze w Gariunai w powszedni dzień nie widać tłumów. Raczej skromna jest również oferta przyborów szkolnych. Rodzice z dziećmi najczęściej przystają przy stoiskach z plecakami, których jest akurat spory wybór. Ceny — na każdą kieszeń, od 15 do 80 Lt. Kilku sprzedających proponuje również piórniki, co prawda, bez wyposażenia. Ceny — od 7 do 15 Lt.

Za wyposażone piórniki w marketach zapłacimy od 25 do nawet 60 Lt.

Największe wydatki, jak zwykle, czekają na rodziców przyszłych pierwszaków. Długa lista niezbędnych przyborów szkolnych dla pierwszoklasistów prawie się nie zmienia, ale co roku takie zakupy coraz mocniej uszczuplają portfele rodziców. W tym roku również, mimo promocji, około połowa potrzebnych dla pierwszaka rzeczy jest droższa niż przed kryzysem. Handlowcy twierdzą, że na wszystkie niezbędne dla pierwszaka przedmioty wystarczy 50-100 Lt. Jednak tyle może kosztować jedynie plecak, jeżeli jest praktyczny i wygodny, odpowiadający wszelkim normom higieny. Drugie tyle będziemy musieli wydać na mundurek, jeżeli szkoła tego wymaga. Do tego dochodzi również dres, obuwie sportowe. Taka wyprawka dla dziecka może kosztować więc nawet 400 Lt.

Pierwszaki z polskich szkół na Litwie jak co roku otrzymają takie wyprawki dzięki „Wspólnocie Polskiej”. Już od ośmiu lat głównym fundatorem jest Oddział Kujawsko-Pomorski Wspólnoty w Toruniu.

— Wyprawki mają już zapewnione pierwsze klasy w szkołach polskich w Wilnie, rejonie solecznickim i trockim. Na razie  również 15 szkół rejonu wileńskiego. Resztę dofinansuje Oddział ZPL rejonu wileńskiego. Szacujemy, że będziemy mieli ponad 1000 pierwszaków w tym roku — powiedziała w rozmowie z „Kurierem” Krystyna Dzierżyńska, wiceprezes „Macierzy Szkolnej”.

10 odpowiedzi to Wyprawki szkolne — nie dla biednych

  1. Adam81w mówi:

    1000 pierwszaków!! Super ale może ktoś powiedzieć czy to dużo czy mało jak na możliwości polskiej społeczności na Litwie.

  2. Bury mówi:

    To w ogóle nie jest system “dla biednych”.

  3. ben mówi:

    Cóż, nauka kosztowała i kosztuje!
    Do Burego: System dla tzw. “biednych” niedawno istniał. Co z tego na Litwie wyszło, każdy widzi. Ciekawi mnie też Twoja definicja “biednego”. A tak na marginesie, od zawsze w normalnych krajach ludzie biedni zabiegali o to, by poprzez samokształcenie, ewentualnie wykształcenie swoich dzieci, poprawić swój status społeczny na tyle, by się “biednym” nie czuć.
    Pozdrawiam

  4. Bury mówi:

    Pożyjemy – zobaczymy co wyjdzie z obecnego systemu. Myślę, że będzie “ciekawie”…

  5. ben mówi:

    Do Bury:
    Czy mógłbyś mi mimo wszystko podać definicję “biednego”?

  6. Bury mówi:

    Naucz się człowieczyno czytać ze zrozumieniem. Skoro “dla biednych” ująłem w cudzysłów, to chyba jasne, że dystansuję się od tego typu określeń.

  7. ben mówi:

    Do Bury:
    Bardzo pana przepraszam. Nie sądziłem, że mam do czynienia z tak bardzo kulturalnym człowiekiem.
    Co do czytania ze zrozumieniem. Bez względu na to, czy szanowny i kulturalny pan dystansuje się, czy też nie “od tego typu określeń”, definicję jakąś “swojowatą” tego “biednego” posiada. Jeżeli zaś nie, to znaczy, że cała wypowiedź idiotyzmem zalatuje bez względu na to, czy ujęte są w niej słowa w nawias, czy nie.

  8. Tomek mówi:

    Jeśli mogę, to chciałbym coś doradzić rodzicom z podobnym problemem do mojego. A mianowicie z leworęcznością dziecka. Przez całe lata leworęczne dzieci musiały się męczyć z przyborami szkolnymi kompletnie do nich niedostosowanymi, jak długopisy, ołówki itd… Na szczęście jakiś czas temu ktoś pomyślał i zaczął wreszcie produkować ergonomiczne przybory, także specjalnie dla leworęcznych. Takie produkty ma w ofercie np. Stabilo. Apel do rodziców leworęcznych dzieci – pomyślcie o tym przy kupowaniu tegorocznej wyprawki, dla dobra waszych pociech:)

  9. weronika mówi:

    Przygotowującym wyprawki szkolne polecam stronę http://www.iulotka.pl tutaj znajdziecie promocjwe wszystkich marketów, można jeszcze w domu zrobić rozeznanie co, gdzie i ile kosztuje. POLECAM. Stronka sprawdza sie przy planowaniu wiekszości zakupów począwszy od sprzetu, kończywszy na prezentach “mikołajowych’.

  10. Ten wpis może trochę spóźniony, ale może się przydać. Już nie tylko fundacje, ale też i przedsięwzięcia komercyjne oferują darmowe e-książki do bezpłatnego i natychmiastowego pobrania. Wśród udostępnionych pozycji znajduje się również wiele lektur a nawet tak lubiana Biblia Tysiąclecia. Wszyscy wiemy, że z dostępem bywają problemy i niesie to za sobą koszt. Teraz można korzystać do woli i również za darmo.
    http://m.nextore.pl/ebooki/darmowe_e-booki_c1219.xml
    Wszystkiego dobrego.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.