10
Pedagodzy nie chcą nieprzemyślanej reformy

Ministerstwo zastanawia się nad zmniejszeniem objętości programów nauczania Fot. Marian Paluszkiewicz

Związki zawodowe nauczycieli, bodajże po raz pierwszy w swojej działalności, aktywnie protestują nie w sprawach świadczeń finansowych dla pedagogów, lecz sprzeciwiają się reformie programów nauczania, do jakiej dąży Ministerstwo Oświaty i Nauki. Niemniej, wątek finansowy, aczkolwiek niedostrzegalny i w tym proteście przewijał się niejednokrotnie.

Prezes Litewskiej Federacji Związków Zawodowych Oświaty i Nauki Vilija Targamadzė zauważyła, że przyjęcie propozycji ministerstwa zmniejszenia o 30 proc. objętości programów nauczania byłoby nieodpowiedzialnym i zgubnym dla litewskiej oświaty. Przyznała też, że okrajanie programów mogłoby negatywnie wpłynąć na wysokość wynagrodzenia pedagogów.

— Kto może zaprzeczyć, że pod pretekstem zmniejszonej objętości programów nie zostaną zmniejszone wynagrodzenia — retorycznie pytała Vilija Targamadzė na zwołanej wczoraj konferencji prasowej przedstawicieli związków zawodowych pracowników oświaty i nauki.

Zdaniem Targamadzė najważniejszym w tym problemie jest jednak eklektyzm procesów w ramach tzw. reformy systemu oświaty i nauki.

Związki zawodowe pracowników oświaty i nauki oburzyła wypowiedź wiceministra, który neguje potrzebę wiedzy z historii starożytnych Grecji i Rzymu Fot. Stanisław Tarasiewicz

— Mamy do czynienia głównie z fragmentalnymi bądź pojedynczymi działaniami, które na dodatek nie są ze sobą spójne — powiedziała Vilija Targamadzė. Zauważyła również, że plany okrajania programów nie są kompatybilne z programami egzaminacyjnymi, co w ogóle poddaje się logicznemu wytłumaczeniu.

Ministerstwo zastanawia się nad zmniejszeniem objętości programów nauczania, lecz objętość wiedzy egzaminacyjnej pozostaje na ustalonym poziomie. Zdaniem pedagogów, doprowadzi to do tego, że zamiast nauczania będzie wkuwanie wiedzy.

— Przecież już dziś mamy utrudniony proces nauczania, bo mimo możliwości dopasowywania programów do potrzeb i poziomu poszczególnych uczniów, to jednak już od 5 klas szkoły nastawiają się na wkuwanie wiedzy egzaminacyjnej — zauważa przewodnicząca federacji związkowej.

Jej kolegę, prezesa związku zawodowego oświaty i nauki, Audriusa Jurgelevičiusa oburzyła nieroztropna propozycja ministerstwa skracania programów bez narady właśnie z pedagogami i specjalistami. Wobec czego powstają inicjatywy, by z historii wyjąć dzieje starożytnych Grecji i Rzymu.

— Idąc dalej możemy oczekiwać, że z fizyki wyjmiemy naukę o sile przyciągania, zaś z matematyki — równania — oburzał się Audrius Jurgelevičius.

Przedstawiciele pracowników oświaty zgadzają się, że system potrzebuje reformy, w tym też zmian programów nauczania.

— Musimy jednak wiedzieć, z jakiego punktu wychodzimy i do jakiego idziemy oraz jaką trajektorią. Bo inaczej nie dojdziemy do tego punktu. Dziś jednak niczego tego nie wiemy. Dlatego mówimy ostre „Nie — nieprofesjonalizmowi!” — powiedziała Vilija Targamadzė.

Przedstawiciele związków zawodowych oświaty i nauki zaapelowali z sali konferencyjnej do ministra oświaty Gintarasa Steponavičiusa, żeby podjął się dyskusji ze związkami w kwestii reformy systemu oświaty i nauki. Jak zaznaczali, związki zrzeszają wysokiej klasy specjalistów, którzy naprawdę mają wiele do powiedzenia.

Obecną reakcję związków zawodowych wywołały słowa wiceministra Vaidasa Bacysa, który w jednym z wywiadów prasowych oświadczył, że resort planuje właśnie zmniejszenie o 30 proc. objętości programów szkolnych, bo jak zauważył, dobrze jest, jeśli uczeń potrafi wymienić wszystkich cesarzy rzymskich, lecz w rzeczy samej jest to rzeczą mało realną.

10 odpowiedzi to Pedagodzy nie chcą nieprzemyślanej reformy

  1. Polak ze Śląska mówi:

    Po części sie nawet zgadzam,bo po co uczniowi znajomość pocztu cesarzy rzymskich.Z drugiej strony cos o tamtych czasach powinien wiedzieć,żeby nie zostać kompletnym ignorantem.Ja akurat jestem historykiem z wykształcenia i wprawdzie w szkole ten materiał był obgadywany tak sobie to już na studiach żarty się kończyły.Mieliśmy chyba cały przekrój,włącznie z łaciną i greką, z deserem w postaci archeologii(do dziś jak słyszę słowa:”ceramika wstęgowo-ryta”,albo”kultura mustierska” to mi sie zimno robi),brrr.
    Ale studia to studia.W szkole średniej oczywiście nie mamy wyboru.Albo cały przekrój wybiórczo,albo wycinek szczegółowo.Bo tam historia to przedmiot jeden z wielu.2 godziny,góra 4 w tygodniu??

  2. Vytautas mówi:

    Roztropny facet. Po co poświęcać czas na różne mity, skoro jest przydatniejsza wiedza, a na tę brakuje czasu.

  3. Tutejszy. mówi:

    Gdyby to chodziło tylko o dobro uczniów – byłoby pięknie. Ale zmniejszenie programu ma odpowiednio zmniejszyć i ilość lekcji, a więc obcięcie wypłat dla nauczycieli. Czy to nie tu pies zakopany?

  4. Polak ze Śląska mówi:

    Znakomity link ben tylko,że to absolutnie niczego nie dowodzi,choć rodzynki się zdarzają.Ładnie to podsumował gośc w komentarzu:
    “To nie dzieci źle odpowiedziały tylko pytania zostały źle zadane.. odpowiedziały dobrze, tylko nie takiej odpowiedzi pytający się spodziewał. odnośnie katharsis.. powinno pytanie brzmieć: co znaczy katharsis w tłumaczeniu z języka greckiego?.. Dzieci budują świat na własnej wiedzy, bo nie ma pedagogów z takim samym zacięciem do przekazania wiedzy jak kilka lat temu.. muszą skupić się na wyciągnięciu od Państwa jak najwięcej kasy, a to rozleniwia ich jako pedagogów!!

    I ma rację.Po stokroć ma rację!!
    Zadaje sie wieloznaczne pytania na zasadzie – zgadnij o co mi chodziło.

  5. Albert mówi:

    oj, przeciez ZZ chodzi wylącznie o obawy przed zmniejszeniem ilosci godzin akademickich, a co za tym idzie – i wynagrodzenia. pytania egzaminacyjne mozna zawsze skorygowac, i tak je się uklada przed samymi egzaminami.
    a mnister to dobry: “dobrze jest, jeśli uczeń potrafi wymienić wszystkich cesarzy rzymskich, lecz w rzeczy samej jest to rzeczą mało realną”. niestety – jak będzie taki temat na egzaminie – to wykują. tylko pytanie – a po co? wystarczy ogolny zarys, zeby miec pojęcie. niech się uczą na pamięc historii wlasnego kraju.

  6. Miss mówi:

    Gintarasa Steponavičiusa – na mydlo!!!

  7. ben mówi:

    Znakomity link ben tylko,że to absolutnie niczego nie dowodzi,choć rodzynki się zdarzają.Ładnie to podsumował gośc w komentarzu:
    „To nie dzieci źle odpowiedziały tylko pytania zostały źle zadane.. odpowiedziały dobrze, tylko nie takiej odpowiedzi pytający się spodziewał. odnośnie katharsis.. powinno pytanie brzmieć: co znaczy katharsis w tłumaczeniu z języka greckiego?.. muszą skupić się na wyciągnięciu od Państwa jak najwięcej kasy, a to rozleniwia ich jako pedagogów!!

    I ma rację.Po stokroć ma rację!!
    Zadaje sie wieloznaczne pytania na zasadzie – zgadnij o co mi chodziło.
    Do Polaka ze Śląska:
    Rozumiem, że nie czytałeś artykułu tylko komentarze, a szkoda. Oczywiście, tego typu testy niczego nie dowodzą, mimo to stanowić mogą świetny materiał pod dyskusję.
    Kolejna sprawa: “Czego Jaś się nie nauczy, tego jan nie będzie umiał”. Przysłowie stare, ale nadal aktualne. System kształcenia, jaki obecnie funkcjonuje w naszym kraju po wprowadzeniu tzw. “reformy”,póki co zaprocentował dewaluacją stopni naukowych. Namnożyło się “magazynierów”, których technik a pierwszy stopień naukowy czyli “doktor” przypisywany jest osobom, które zasługują w mojej opinii najwyżej na miano “semidoctus”.
    Co do pytania, które proponujesz: “Co znaczy katharsis w tłumaczeniu z języka greckiego?” od tego są słowniki (grecko-polski, polsko-grecki). Tu przypomnę jednak, że czym innym jest obecny grecki, czym innym greka, prawda? Zatem Twoje pytanie sprawiłoby nie mniej kłopotów.
    I kolejna sprawa:”Dzieci budują świat na własnej wiedzy, bo nie ma pedagogów z takim samym zacięciem do przekazania wiedzy jak kilka lat temu..”
    A któż dzieci o “katharsis” pyta?!
    A pedagodzy?
    Powolutku procentuje reforma i “uczy Marcin Marcina”.
    A roszczeniowości w stosunku do tzw. państwa, tak jak inne “grupy społeczne” tak i tę “pedagogiczną”,nauczono, pielęgnując nadal “jedynie słuszny system”.

  8. ben mówi:

    Do Polaka ze Śląska:
    Przepraszam, ale nie wziąłem Twoich słów w cudzysów.
    Pomijam więc Twoją wypowiedź i publikuje jedynie swoją:
    Rozumiem, że nie czytałeś artykułu tylko komentarze, a szkoda. Oczywiście, tego typu testy niczego nie dowodzą, mimo to stanowić mogą świetny materiał pod dyskusję.
    Kolejna sprawa: „Czego Jaś się nie nauczy, tego jan nie będzie umiał”. Przysłowie stare, ale nadal aktualne. System kształcenia, jaki obecnie funkcjonuje w naszym kraju po wprowadzeniu tzw. „reformy”,póki co zaprocentował dewaluacją stopni naukowych. Namnożyło się „magazynierów”, których technik a pierwszy stopień naukowy czyli „doktor” przypisywany jest osobom, które zasługują w mojej opinii najwyżej na miano „semidoctus”.
    Co do pytania, które proponujesz: „Co znaczy katharsis w tłumaczeniu z języka greckiego?” od tego są słowniki (grecko-polski, polsko-grecki). Tu przypomnę jednak, że czym innym jest obecny grecki, czym innym greka, prawda? Zatem Twoje pytanie sprawiłoby nie mniej kłopotów.
    I kolejna sprawa:”Dzieci budują świat na własnej wiedzy, bo nie ma pedagogów z takim samym zacięciem do przekazania wiedzy jak kilka lat temu..”
    A któż dzieci o „katharsis” pyta?!
    A pedagodzy?
    Powolutku procentuje reforma i „uczy Marcin Marcina”.
    A roszczeniowości w stosunku do tzw. państwa, tak jak inne „grupy społeczne” tak i tę „pedagogiczną”,nauczono, pielęgnując nadal „jedynie słuszny system”.

  9. józef III mówi:

    tak, tak : uczyć tylko obsługi kalkulatora i komputera : później nastąpi sterowana “planeta małp”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.