70
Polonistyki na uczelniach wileńskich walczą o przetrwanie

Na 36 kierunkach na uniwersytetach i 23 w kolegiach w tym roku zabrakło studentów. W takiej sytuacji, już drugi rok z rzędu, znalazła się również polonistyka na Uniwersytecie Wileńskim. Filologia polska na Wileńskim Uniwersytecie Pedagogicznym także walczy o przetrwanie. Tu od poniedziałku zaczyna się rekrutacja uzupełniająca na płatne miejsca.

Zgodnie z informacją podaną przez Litewskie Stowarzyszenie Uczelni Wyższych, najbardziej w tym roku ucierpiał Uniwersytet Kłajpedzki. Aż na 12 kierunkach zabrakło studentów. W podobnej sytuacji znalazło się jeszcze kilka uczelni. Na niektórych kierunkach nie było chętnych, na niektórych było zbyt mało chętnych, żeby została utworzona grupa. Wśród tzw. „nierentownych” kierunków w tym roku znalazła się m. in. również filologia polska na Uniwersytecie Wileńskim.

— W tym roku nie przyznano nam ani jednego koszyczka, choć na nasz kierunek zarejestrowało się 36 osób. Nie udało się jednak zebrać grupy, ponieważ wymagana jest zbyt wysoka ocena średnia — poinformował „Kurierowi” doc. dr Mirosław Dawlewicz, kierownik Centrum Polonistycznego Uniwersytetu Wileńskiego.

Polonistyka na głównej uczelni kraju — Uniwersytecie Wileńskim — już drugi rok nie uzbierała studentów. Była katedra obecnie funkcjonuje jako centrum polonistyczne. Nie prowadzi się tam też studiów magisterskich.

— Już drugi rok z rzędu mamy nowy kierunek — filologię litewską i język polski. Absolwenci otrzymują dwie specjalizacje. W tym roku 4 studentów będzie pobierało naukę bezpłatnie, jedna osoba będzie musiała zapłacić za studia. Czesne wynoszą ok. 7 tys. Lt — powiedział kierownik Centrum Polonistycznego.

W ubiegłym roku na nowym kierunku rozpoczęło studia 11 osób.

Polonistyka na Wileńskim Uniwersytecie Pedagogicznym również przeżywa nie najlepsze czasy. W przyszłym roku Katedra filologii polskiej będzie obchodzić swoje 50-lecie. Nie wiadomo z jakimi nastrojami powita ten jubileusz, bo na razie musi walczyć o przetrwanie. W czerwcu br. rozdano 5 dyplomów magistra i aż 32 dyplomy licencjackie. Tymczasem pierwszy rok polonistyki na WUP w tym roku ukończyło zaledwie 7 osób. Już niebawem rozpoczyna się kolejny rok akademicki i na razie są tylko 3 osoby chętne podjęcia studiów na tym kierunku.

— Niestety, tegoroczne novum — test motywacyjny — znacznie się przyczynił do takiego stanu rzeczy. Informacja o nim była spóźniona. Nie wszyscy nawet zdążyli się zgłosić. Niedobrze, kiedy takich zmian się dokonuje w trakcie rekrutacji. O tym maturzyści powinni byli wiedzieć już we wrześniu. W dodatku testy ubiegający się o studia pisali w czasie, gdy jeszcze nawet nie były wiadome wyniki matury. To stworzyło dodatkową barierę — uważa doc. dr Romuald Naruniec, prodziekan wydziału slawistyki Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

Zdaniem doc. dr. Naruńca, takie jednokierunkowe posunięcie urzędników prowadzi do „wycięcia” części uczelni.

Na studia magisterskie w tym roku przyjęto 8 osób. Połowa z nich będzie musiała zapłacić za naukę.

W ubiegłym roku Senat Uniwersytetu Pedagogicznego podjął decyzję o obniżeniu czesnych w niektórych przypadkach.

— Również w tym roku mamy możliwość obniżenia czesnych nawet o połowę dla niektórych studentów. Takie decyzje podejmuje każdy wydział indywidualnie — poinformował nas prodziekan slawistyki.

Jak się dowiedzieliśmy w dziekanacie Uniwersytetu, w poniedziałek, 23 sierpnia, rozpoczyna się rekrutacja uzupełniająca na filologię. Dokumenty będą przyjmowane do 27 sierpnia. Jednak można będzie ubiegać się wyłącznie o miejsca płatne. Studia na tym kierunku kosztują około 6 tys. Lt. Co prawda, testu motywacyjnego uczestniczący w rekrutacji uzupełniającej nie będą musieli pisać.

70 odpowiedzi to Polonistyki na uczelniach wileńskich walczą o przetrwanie

  1. Bury mówi:

    Ej, i pomyśleć że kiedyś chodziła mi przez jakiś czas po głowie polonistyka w Grodnie.

  2. hulc mówi:

    sowieccy ludozercy nie zniszczyli polonistyki. Malo tego, za sowietow polonistyka w Pedagogicznym i powstala. A dzisiaj – za wypaczonej demokracji litewskiej szybko polonistyki nie stanie. Durny kraj, glupia mniejszosc narodowa z brakiem postawy obywatelskiej.
    Czy jestesmy warci szacunki, jesli umiemy jeno skomlec i patrzec sie na aporty Tomaszewskiego? Kiedy Z WLASNEJ WOLI pojdziemy pod sejm z zadaniami obrony wlasnych praw? Wariant grecki na przekletych seimunasow – innego nie ma. Nikt w sejmie zwyklych ludzi sie nie boi, stad wszystkie te kurestwa i wywodza sie. Gdy tam, w parlamencie beda wiedzieli ze za kazde idiotyckie posuniecie dostana w morde, wtedy beda sie zastanawiali i w try miga zostawia nas w spokoju. Alesmy do tego nie urosli. Karzelkowie awplowscy jestesmy. Bez wlasnego ja, i poczucia honoru.

  3. Duseika mówi:

    Jest Polonistyka na Uniwersytecie polskim, pedagogicznym tez, (nie mowiąc o uczelniach w Polsce) na VU zabraklo chętnych

  4. Lech mówi:

    Wspaniali wykladowcy pracowali na wydziale polonistyki!!!A teraz wizerunek szanownej Barbary Dwilewicz odstrasza.Jak sie uwziela na ktoregos studenta,to juz bez wiekszej lapowki nie zlozysz.Wiekszosc jej ofiar opuszcza studia,moze nie pszyszli tu z wielkiego powolania.Po ukonczeniu studiow byliby POLACY z uniwersyteckim wyksztalceniem.Znalezliby sobie miejsce pracy poza szkola.Sami sobie szkodzimy.Nie jestescie wykladowcy na ziemi,a tylko w swoich pozolklych notatkach.Niedawno u was studiowalam na przekwalifikacji i na swojej skorze przekonalam sie,ze nic nie robiliscie,zeby wasze zajecia byly atrakcyjne.Litwini korzystaja z rzutnikow,z tablic interaktywnych,a nasi kochani z starych notatek!Teraz oczywiscie jest problem,bo wydzial polonistyki sie zamknie i panstwo zostaniecie bez chlebka!Dobrze wam ,poruszcie troszczke tyleczkami!!!

  5. zybedeusz mówi:

    Na jakim jest “Uniwersytecie polskim” polnistyka?

  6. wilniuk mówi:

    Do Lech:
    Patrząc na Twoją polszczyznę i ortografię nie dziwię się, że miałeś problemy z nauką.
    A co do dr Barbary Dwilewicz jest to wyjątkowo podłe oszczerstwo. Jest to wymagająca, bezkompromisowa i uczciwa osoba.Jestem jej byłym studentem, znam ją i głęboko szanuję. Szkoda, że nie znam Ciebie, żeby wiedzieć, kim pogardzać za szkalowanie ludzi bez najmniejszej podstawy.

  7. Waldi mówi:

    studiowalem polonisteke i wiem, ze pracuja tam wspaniali ludzie. Problem jest glęboki w spoleczenstwie litewskim. Poczytajcie komentarze na delfi, wszyscy sie ciesza, ze akurat nikt nie chce studiowac polskiego. Najpierw uniwersytety, potem szkoly. I zadne interaktywne tablice nie uratuja, uczniowie nie przyjda, bo beda uczyc sie tylko po litewsku i angielsku i co wtedy?

  8. Kaja mówi:

    Chcialam w tym roku studiowac polski, ale zrezygnowalam, bo trzeba szesc razy wiecej placic niz za ekonomie na Bialostockim.

  9. Kmicic mówi:

    Może Uniwersytet Białostocki im. Batorego wprowadzi polonistykę i pedagogikę? Już warto o tym pomyśleć.

  10. hulc mówi:

    @wilniuk:
    A ty sie nie rzucaj jak wsciekly pies na ludzi. czlowiek ma prawo na wlasne zdanie i osad. Tym wiecej, ze ma on CALKOWITA racje. Znam osobiscie pania Dwilewicz. Jest to niezwykle ciezki i msciwy czlowiek. Wiec swoje pogardzania to se wetknij.

  11. o rety mówi:

    Komentarz usunięty.

  12. Lech jest baba:D mówi:

    Lech, a piszesz koncowki -am , brak slow 😀 juz widac dlaczego tak uwzieles sie na wykladowcow, pisac nawet nie umiesz:D

  13. .. mówi:

    Komentarz usunięty.

  14. hej Polacy mówi:

    Bracia Polacy, polonistów nie będzie, dzieci się zlitwinią, a my się dusić tylko umiemy, ujadać i szczekać. Polaków inaczej nie nazywają jak szudlenkiai, czy tacy jestesmy?

  15. hulc mówi:

    Komentarz usunięty.

  16. pše pše mówi:

    Komentarz usunięty.

  17. Dla czego bielurusinom jenzik polski? mówi:

    Komentarz usunięty.

  18. hulc czyli hycel mówi:

    Komentarz usunięty.

  19. hulc mówi:

    Komentarz usunięty.

  20. Miron mówi:

    Ale nieladnie rzucac sie jak hieny na inaczej myslacych!Zaczela sie walka o dobre imie Wielce SZANOWNEJ BARBARY DWILEWICZ!A ile bylych studentow przez nia wylecialo,bo nie moglo tak wykrecac po warszawsku ,jak Ona?Polonistyka powinna byc,ale powinna zmienic swoje oblicze.

  21. hulc mówi:

    Doskonale pamietam, jak ona mordowala nas z tym swoim Ł łukotwórczym – mósieliśmy je wymawiać z warszawska, choć profesor Genadiusz Rakitski nazywał takie wymawianie lenistwem językowzm. Pamiętam też, jak w oczy wyśmiewała i poniżała tych, kto nie umiał mówić ze śliną w gębie. Ciągle przekrzywiona, zawsze na wszystkich spoglądająca z pogardą. Taka ta wasza wielce szanowna pani doktor.

  22. hulc mówi:

    ups…
    musieliśmy, sorki…

  23. szal'cinajski polak mówi:

    Komentarz usunięty.

  24. widac mówi:

    jak Hulc pisze,
    – mósieliśmy- no widac z ciebie polonissta jak z koziej dupy trąba, nawet to i pani Barbara Dwilewicz zauwazyla 😀

    A pani doktor byla, jest i bedzie szanowaną!

  25. hulc mówi:

    no, ty tez polonissta napisales.
    To nas juz dwie traby z koziej dupy.

  26. o tak mówi:

    bo nie mozna i tyle. Nie ma tu bialorusinow i nikt nie potrafi nauczac. Niech szalcinajski Polak zwroci z tym do Lukaszenki 😀

  27. widac mówi:

    raczej nie masz co powiedziec i tyle

  28. hulc mówi:

    Komentarz usunięty.

  29. widac mówi:

    no przyczepiles sie jak pchla do psiego ogona 😀

  30. hulc mówi:

    Psiego ogona czepia sie rzep, polonissto.

  31. pšv mówi:

    Piątkowy tygodnik “Dialogas” (takie niby pedagogiczne pismo) zamieścił w piątek tekst Maciejkiańca “Ko mokytojas neišmokys, to mokinys nemokės”. Tygodnik papierowy jest dostępny tylko w prenumeracie i w kiosku ministerstwa oświaty, wersja internetowa zamieszcza w formie anonsu tylko po akapicie ważniejszych tekstów, ale tekst Maciejkiańca zamieszczono w 75%. Na początku sierpnia ten tekst ukazał się w internetowym “nasz-czas” pod tytułem “Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Streszczając, pismo zawiera tezę, że nasze litewskie podręczniki literatury polskiej są podręcznikami literatury PRL, że w polskich szkołach uczy się miłości n.p. Tatr, i olewa się Litwę. Reszta tekstu tradycyjna, że AWPL to kaka.
    Radość Litwinów z tego tekstu podkreśla nie tylko publikacja w Dialogasie (teraz o wrogości szkół polskich wobec państwa litewskiego wie każdy świadomy nauczyciel). Anonimowo, podpisując się Jonasem Jonaitisem (mes.pilieciai1@gmail.com), wersja litewska i wersja polska tego dzieła została rozesłana po wszystkich placówkach oświatowych rej. solecznickiego z dopiskiem “Tinka pilietiniam aukleimui” – nadaje się do wychowania obywatelskiego.
    Czy nie czas szkołom polskim i nauczycielom przestać prenumerować “Dialogas”?

  32. Duseika mówi:

    Uniwersytet polski- filia uniwersytetu Balostockiego w Wilnie

  33. ? mówi:

    I co Duseika chcesz tym powiedziec???

  34. Duseika mówi:

    Tam polonistyka jest?

  35. ? mówi:

    nie ma tam polonistyki.Jest tam tylko ekonomia i informatyka

  36. zozen mówi:

    słabo was na tej polonistyce maglują. Poczytasz czy posłuchasz niektórych absolwentów polonistyki i masz wrażenie, że ledwo podstawówkę skończyli.

  37. Albert mówi:

    odczepcie siė od Dwilewiczowej, jest w porządku.
    wspolpracowniczka wyklada w jakims wilenskim kolegium, skarzy się mocno na bezczelnosc studentow podczas egzaminu. np., ktos oblal pisemny egzamin i ma pretensje: “ale to NIELOGICZNE, moje wszystkie oceny są dobre”. skarzy się tez na ogolny poziom wiedzy wyniesionej ze szkoly -absolwenci szkol nie potrafią wymienic w prawidlowej kolejnosci kolorow na litewskiej fladze (ja tez nie potrafię), plączą tez, kiedy Litwa odzyskala niepodleglosc.

  38. tak mówi:

    zozen masz racje

  39. Duseika mówi:

    jak to nie ma polonistyki, to poco taki uniwersytet, bez języka????

  40. . mówi:

    bo to jest uniwersytet ekonomiczno-informatyczny i tyle

  41. Polak ze Śląska mówi:

    Nie znam baby,za to widzę,że:
    1-ci co jej bronią,albo mają słownik pod ręką albo autokorektę,bo nie robią błędów(te podwójne “s” w słowie polonista było ,sądzę,celowe albo przez zwykłą pomyłkę )

    2-ci co na nią najeżdżają robią błędy(nierzadko potworne,i tłumaczyć tego zwykłą pomyłką się nie da niestety,bo-owszem-można zamiast “który” napisać “ktory”(alt nie zawsze się wciśnie),ale już słowa “ktury” sie tak usprawiedliwić nie da.Przykład:”mósieliśmy”

    A tekst Alberta mnie już po prostu rozwalił.Myśmy na studiach też lekko nie mieli,bywało,że trzeba było we wrześniu zdawać (studenci w Polsce nazywają to:”kampania wrześniowa” 🙂 ),ale nikt nie wyjeżdżał z argumentem,że to NIELOGICZNE. Rozumiem jednak,że nie powiedział tego nikt z podopiecznych Dwilewicz.
    Generalnie jednak sprawa mnie ciekawi-w świetle postu 21 na przykład.

  42. ben mówi:

    Przyznaję, że nie rozumiem “płaczu” nad nierentownym kierunkiem. O jego istnieniu, tak jak każdego innego, decyduje popyt.
    Trudno zatem utrzymywać coś jedynie dla idei. Jeżeli zaś Polacy na Litwie są zainteresowani istnieniem tego kierunku naprawdę, niech się wezmą za jego popularyzację.Na przykład posyłając tam swoje dzieci. 🙂 Wiem, że publiczne jojczenie, biadolenie i ubolewanie nad swoim losem stało się od zaborów naszą manierą narodową, ale wiem też doskonale, że ci, którzy wylewają publicznie łzy, proponują swoim dzieciom zupełnie inne studia.
    Mylę się?

  43. wilniuk mówi:

    Do Polak ze Śląska:
    “Ci, co jej bronią albo mają słowniki pod ręką albo autokorektę, bo nie robią błędów”.
    Słowników na półkach mam kilkadziesiąt, co nie znaczy, że jako absolwent polonistyki ( choć nie uprawiający belferki) muszę do nich zaglądać w trakcie pisania krótkiej wypowiedzi.
    Ci, którzy narzekają na zbyt wysokie wymagania pani B. D. (jeszcze raz podkreślam, że zarzuty wobec niej są całkowicie bezpodstawne), prawdopodobnie nie ukończyli studiów, bo po prostu nie chcieli się uczyć. Co zresztą widać.
    I jeszcze jedno.Bardzo nieprzyjemnie zabrzmiało pierwsze zdanie Twojego postu: Nie znam BABY (…). Czy nie lepiej by było: Nie znam tej pani?

  44. Kmicic mówi:

    Wilniuk 43:
    🙂

  45. wilniuk mówi:

    Kmicic:
    Dzięki.

  46. Łukasz mówi:

    Nie ma co się odczepiać od czcigodnej Pani Barbary, ponieważ jest ona jedną z przyczyn dlaczego ludzie nie chcą iść na polonistykę. Człowiek nie jest jasnowidzem i nie potrafi przewidzieć, czy będzie wśród lubianych czy poniżanych studentów owej pani. Osobiście byłem wśród tych drugich, a to dlatego, że aby się utrzymać pracowałem wieczorami w knajpie, a pani uważała, że skoro pracuję, muszę iść na studia zaoczne. A nigdy przenigdy nie opuściłem jej zajęć!
    Trzasnąłem drzwiami i skończyłem studia w Polsce:)
    A tam, jeżeli profesor miał korzenie z Wilna, starał się pomóc swoim rodakom, a nie dokopać, jak to u nas.
    Poza tym, dobrze ktoś napisał: trzeba ruszać tyłkami, a nie czytać z pożółkłych kartek. Te same teksty sprzed lat, dawnpo nagrane na dyktafon i kupione u poprzednich roczników, więc po licha tracić swój czas?

  47. Wolf mówi:

    Znam doskonale cały skład polonistów WUP – osobiście ja mam o nim pozytywne zdanie. Darło się koty z prof. B. Dwilewicz, no i niech, jednak wyniosłem dużo wiedzy. Mimo tego, że ciągle byłem z nią na noże, to jednak wykłady ma ciekawe, trzeba przyznać. O innych również tylko dobre rzeczy mogę powiedzieć (nie lubiłem co prawda młodej pracownicy, magister Nazwiska Nie Pamiętam – zbyt przemądrzała). Reszta – na poziomie.

  48. Wolf mówi:

    Mnie osobiście z jakichś powodów nienawidziła. Nie wiem, dlaczego. Ja ją też, bo była względem mnie strasznie niesprawiedliwa. Oblewała na każdym prawie egzaminie, zaniżała oceny za rzekome opuszczanie zajęć (podkreślam słowo ‘rzekome’), męczyła, męczyła. Zazwyczaj jej egzaminy zdawałem 2-4 razy.
    JEDNAKŻE – ja sam miałem ochotę trzasnąć tę osobę, która jest na studiach polonistycznych, a pisze – na Boga – jak piątoklasista!!! Połowa studentów-filologów wcale, ale to wcale się nie nadaje na filologów. Jak taka osoba, która w życiu przeczytała dwie książki – jedną elementarz, drugą niebieską, może być nauczycielem języka polskiego?!
    Choć pani Barbara była trudną osobą, to jednak bez jej maglowania, męczenia i znęcania się nad studentami nikt by nie wyniósł tyle wiedzy. Zmuszała do nauki. I dobrze – jeśli jesteś studentem polonistyki, a popełniasz zwykłe błędy gramatyczne i z książką masz do czynienia tylko na święto raz do roku – przepraszam, ale wtedy od razu lepiej porzucić myśl studiowania filologii polskiej. Nie należy się kompromitować.

  49. Anna mówi:

    Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam powyższą dyskusję 😉 i się uśmiałam przednio – to teraz na wybór kierunku wpływa znośność/nieznośność wykładowcy? W dodatku jednego! :)) dobre sobie.
    Myślę, że mimo wszystko nie pani profesor, ale brak perspektyw pracy w zawodzie na Litwie najbardziej zniechęca potencjalnych studentów. No bo skoro nawet Kurier Wileński nie zatrudnia korekty (a może już zatrudnia? Bo jakoś byków ostatnio mniej 🙂 ), a nie każdy chce pracować w szkole – to co robić?

  50. Piotr mówi:

    Do Wolfa:
    czy studentów powinno się uczyć metodą znęcania się? O jakiej dydaktyce można mówić, jezeli człowiek nie ma szacunku do młodzieży.Sądzę, że w tym wypadku nienawidzi tego co robi, nienawidzi swego przedmiotu, a co dopiero, żeby chciała zaszczepić miłość do języka polskiego, jeżeli jest postrachem na polonistyce.

  51. !!! mówi:

    nie masz racji Piotrze, bo ten czlowiek ma szacunek do mlodziezy, zawsze moze poradzic w sprawach niedotyczacych studiow i wcale nie jest to postrach na polonistyce. Jest to wyrozumiala i szanowana osoba, ktora zawsze jest chetna pomoc studentowi, gdy ten potrzebuje tego.

  52. student mówi:

    Student
    Ten Piotr już nie po raz pierwszy wypisuje głupstwa. Jak człowiek nie ma nic do powiedzenia, to lepiej milczeć.Facet nie zna tej pani, a osądza. Tak się nie robi.
    Ja znam panią profesor i popieram post 51.

  53. Kinga mówi:

    Do 51., 52.
    bardzo naiwne i bezpodstawne komentarze na zamowienie

  54. Do Kingi mówi:

    na jakie zamowienie? czy pani dobrze sie czuje?
    studenci bronia imienia tak dobrego wykladowcy, a panstwu tylko zazdrosc i tyle

  55. Kinga mówi:

    O jaką zazdrość chodzi? A czuję się tak jak wszyscy powyżej wypowiadający się, którzy mieli okazję poznać panią Dwilewicz.

  56. student mówi:

    Do Kinga:
    Może i dobrze się czujesz, ale z przestankowaniem w zdaniach złożonych podrzędnie to masz kłopoty.Jak się nie uczyłaś, to miej pretensje do siebie, a nie innych.

  57. Kinga mówi:

    do “studenta”
    Czuję się dobrze i nie mam klopotów z interpunkcją.A w życiu nie zdania podrzędne są najważniejsze. Najważniejszy jest człowiek, którego poprawną polszczyzną nieraz można zabić jak nożem.

  58. wilniuk mówi:

    Do Kinga
    Nie masz kłopotów z interpunkcją? To dlaczego nie widzisz błędu w swoim poście 55?
    O tym nożu to napisałaś… no, lepiej powstrzymam się od oceny. Mogłaś przecież iść na inny kierunek, gdzie nie ma ani poprawnej polszczyzny, ani niepoprawnej. Kto Ci kazał iść akurat na polonistykę?

  59. Kmicic mówi:

    A może Jagielloński z filią w Wilnie i pierwszym kierunkiem polonistyka o profilu pedagogika? Świat należy tylko do odważnych, warto rozpocząć poważne rozmowy z Jagiellonką i władzami oświatowymi RP.

  60. Kmicic mówi:

    Pozostwienie nauczania języka polskiego uczelniom litewskim jest strategicznym błędem i naiwnością.

  61. wilniuk mówi:

    Do Kmicic:
    Trudno się zgodzić z twierdzeniem, że
    “pozostawienie nauczania języka polskiego uczelniom litewskim jest strategicznym błędem i naiwnością”.

    Polonistyka w Instytucie pedagogicznym (stacjonarna i zaoczna) w ciągu ponad pół wieku dała wyższe wykształcenie tysiącom młodych Polaków, zapewniła kadrę pedagogiczną szkołom polskim. Pamiętajmy, że oprócz specjalności ‘polonista’ zawsze była druga. Poza tym – kontakt z językiem polskim, literaturą, historią niewątpliwie ma ogromne znaczenie w kształtowaniu samoświadomości narodowej.
    Tego dorobku katedry polonistyki na litewskiej uczelni nie można nie cenić.
    Inna sprawa, że teraz, wraz z nasilaniem się nastrojów antypolskich sytuacja nieco się zmieniła – liczba szkół polskich zaczęła się zmniejszać.
    Dlatego sporo racji ma Anna(post 49), która porusza problem nadprodukcji polonistów.

  62. wilniuk mówi:

    errata:
    Ma być : w Wileńskim Instytucie Pedagogicznym

  63. ma Byc mówi:

    Wilenski UNIWERSYTET Pedagogiczny

    a nie instytut

  64. wilniuk mówi:

    Do 63:
    Wiem, że teraz uczelnia ta jest uniwersytetem.Celowo pisałem o instytucie, nie dlatego, że tak się nazywała, kiedy się tam uczyłem, a żeby zwrócić uwagę na historię polonistyki, która dłużej funkcjonowała w instytucie niż na uniwersytecie. Ale zgoda, że lepiej by było podać też obecną nazwę.

  65. Marek mówi:

    Uniwersytet Pedagogiczny – spaniała kuźnia polonistów, wspaniali wykładowcy,niestety wielu absolwentów ma żal do jednej osoby! Do studenta też trzeba miec serce i patrzec w serce!To nasza wykształcona kadra POLAKÓW.
    Mimo wszystko gratulacje POLONISTYCE, która niezadługo będzie obchodzic 50-lecie!

  66. hulc mówi:

    @Marek:
    Dokladnie. Studenta trzeba szanowac, zdawac sobie sprawe, ze sila rzeczy, wykladowca wie duzo wiecej niz mlody czlowiek i chciec mu ten bagaz wiedzy przekazac, a nie afiszowac na kazdym kroku swa przewage nad nim.

  67. Kmicic mówi:

    Wilniuk: Ja nie widzę “nadprodukcji polonistów”, to wina po części demografii , a przede wszystkim antypolskiej polityki oświatowej, która zaczęła doprowadzać do obniżenia statusu języka polskiego na Litwie.
    Gdyby władze litewskie prowadziły normalną, zgodną z europejskimi standardami, politykę mniejszościową, dobrzy poloniści świetnie by zarabiali(mniejszość narodowa)i spotykali by się z powszechnym szacunkiem (media, władze oświatowe etc), to okazało by się że pedagogów po polonistyce mamy kilkakrotnie za mało.Po wywalczeniu wszystkich należnych praw dla polskiej mniejszości, pedagodzy kształcący polskie dzieci będą mieli “wzięcie”.

  68. wilniuk mówi:

    Kmicic
    Daj Boże, żebyś miał rację i żebyśmy te prawa, należne mniejszości, potrafili wywalczyć. Ale dziś naprawdę polonistów- no, powiem ostrożnie – nie brakuje. Wiem, że w wielu klasach początkowych pracują nie specjaliści nauczania początkowego, a właśnie poloniści. Ale jeśli to ja nie mam racji, to dobrze.

  69. Kmicic mówi:

    Wywalczenie standardowych praw dla mniejszości polskiej to tylko kwestia czasu. I przede wszystkim to zależy od samej mniejszości. Wygrane wybory,wszystkie polskie głosy na rzecz broniących naszych praw organizacji polskich. Śmiałe,w europejskim stylu, domaganie się o swoje prawa w ścisłej współpracy z mediami.Należy skończyć z “ukrywaniem” jakichkolwiek działań dyskryminacyjnych ( bo to nie tak ważne, bo lepiej nie drażnić Litwinów itd.), dzięki takiemu siedzeniu cicho mamy taką sytuację jak obecnie.Na całe szczęście, większość polskich liderów juz zaczęła myśleć po europejsku i przestali się tylko bronić, już po fakcie.

  70. Lubomir mówi:

    Może ci kandydaci na polonistów, którzy nie zakwalifikowali się z jakichś względów na uniwersytet w Polsce czy w którymś z państw europejskich lub amerykańskich, mogliby ‘z urzędu’ mieć proponowane studia w Wilnie?. W czasach unifikacji kontynentalnej i globalnej chyba warto rozważyć taką opcję. Na szczodrość nieformalnego Światowego Związku Polaków, też można byłoby chyba liczyć w razie różnorakich potrzeb.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.