3
Michał Nadzieja: Pierwsza płyta autorska

Gitara — ulubiony instrument Lecha, czyli Michała Nadziei Fot. archiwum

Już za niespełna miesiąc (a konkretnie 19 września) w wileńskim kościele pw. Ducha Świętego o godzinie 19.00 odbędzie się prezentacja płyty pt. „Powstań i idź”.

Będzie to zapewne niezapomniana chwila dla słuchaczy, wykonawców, a w pierwszą kolej dla autora — młodego utalentowanego chłopaka z Wilna występującego pod pseudonimem Michał Nadzieja.

Jak mówi sam o sobie — nawet nie wie, co by jeszcze mógł robić i czym żyć, gdyby na świecie nie było muzyki. Jest z nią związany od lat harcerskich, kiedy jeszcze się uczył w wileńskiej szkole im. Lelewela, a kiedy był w klasie XI zaczął występować jako gitarzysta.

O wielodzietnej rodzinie Wilczyńskich „Kurier” pisał przed kilkoma laty i, mówiąc szczerze, w wieloletniej pracy dziennikarskiej — takie pozytywne przykłady rodzin wielodzietnych, utalentowanych dzieci — na palcach jednej ręki mogłabym policzyć.

Leszek w tej dziesiątce jest najmłodszym dzieckiem. I tak jak ojciec, jak starszy brat Aleksander, pochłonęła go muzyka od lat najmłodszych. Co prawda, wykształcenia muzycznego na razie nie zdobył. Piszemy na razie, bo może kiedyś i to osiągnie, a teraz udziela się gdzie tylko może — pracując w studiu nagrań, uczestnicząc w telewizyjnych projektach muzycznych (jak np. „Dangus” , który to był realizowany na TV3).

Ale tak w myślach, marzeniach od dawna nosił się z zamiarem wydania płyty muzyki religijnej, takiej jak sam mówi: „Trochę innej, lżejszej, bardziej nowoczesnej”.

No a jak marzenia są — znaczy trzeba było się zabrać do dzieła. Zaczął od przestudiowania swego domowego archiwum, by te marzenia jakiś bardziej konkretny kształt nowej płyty oblekły, a potem już zabrał się do dzieła. Czyli, pisania tekstów, potem podkładów muzycznych, wreszcie aranżacji.

I tak po pół roku wytężonej pracy nagrania zostały zakończone.

Sam by oczywiście nie dał rady, ale od czego są przyjaciele, znajomi, a tych ma bardzo wielu. Dlatego to zwrócił się z prośbą do młodzieżowych scholi z różnych parafii wileńskich: Ducha Świętego, św. Rafała, św. Jana Bosko. I najbardziej go ucieszyło, że wszystkie te zespoły bardzo chętnie poparły jego propozycję przygotowania takiej płyty, która — jak nadmieniliśmy we wstępie — już we wrześniu będzie miała prezentacje we wszystkich kościołach, których schole uczestniczyły w jej przygotowaniu. To znaczy najpierw premiera płyty odbędzie się w kościele Ducha Świętego (19 września), potem w kościele św. Rafała (26 września ), a już po nim będzie kościół św. Jana Bosko w Lazdynai, a na końcu w kościele Landwarowie.

Co się tyczy Landwarowa, to nieprzypadkowo odbędzie się tam również prezentacja tej płyty. Diana Jacewicz, wykonawczyni trzech utworów, mieszka w tym miasteczku. Jak mówi autor płyty, usłyszał Dianę po raz pierwszy na Cecyliadzie w Landwarowie, bardzo mu się spodobał jej głos. Zaprosił, by wykonała także jego utwory.

Na płytę „Powstań i idź” składa się 10 utworów, których teksty w zasadzie są prawie wszystkie autora, oprócz „Hymnu do miłości”, której podkład muzyczny został przerobiony na bardziej nowoczesny, bardziej lekki.

Praca zakończona, już bardzo szybko pierwszy „egzamin” płyty młodego, ambitnego i niewątpliwie utalentowanego autora, który nieprzypadkowo obrał pseudonim Nadziei, a jak jest nadzieja — to już resztę można zdobyć pracą.

3 odpowiedzi to Michał Nadzieja: Pierwsza płyta autorska

  1. tomasz mówi:

    Myślałem że chodzi o coś w rodzaju “sakro-polo”. Myliłem się. Całkiem fajna muza. Tekst jednemu się spodoba innemu nie. Muzyka jednak nie jest “chłamowata”. Szacunek.

    ps: Do redakcji. Jak się daje taki artykuł w internecie to aż się prosi o link czy coś, żeby odsłuchać.
    Nadrabiam to niedociągnięcie:

  2. Kmicic mówi:

    Serce rośnie 🙂

  3. Zbigniew mówi:

    Tak trzymaj Michał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.