27
Licheń latem

image-16992

Fot. archiwum ASRW

Lato — to okres pielgrzymek. Zwiedzając święte miejsca każdy z nas może poczuć się pątnikiem.

7 sierpnia br. z miejscowości Czarny Bór wyruszyła pielgrzymka do Sanktuarium Maryjnego w Licheniu. Swą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Niepokalanowa. Tutaj znajduje się muzeum św. Maksymiliana Kolbe. Przy głównym wejściu do muzeum widnieje napis: „Był człowiek…”, wprowadzający nas w klimat ofiary życia za życie, jaką złożył św. Maksymilian w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Życie i tragiczny los Wielkiego Człowieka, jakim był św. Maksymilian, wprowadziły nas w głęboką zadumę…

Następnie podążyliśmy w kierunku Żelazowej Woli, gdzie znajduje się odnowione muzeum genialnego kompozytora Fryderyka Chopina. Miejscowość ta — to raj dla oka i ucha. Na terenie pieczołowicie wypielęgnowanego parku z rzadkimi drzewostanami znajduje się szlachecki dworek, w którym są eksponowane rzeczy należące niegdyś do rodziny Chopinów. Zwiedzającym towarzyszą melodie z dzieł słynnego twórcy. Byliśmy zachwyceni tym obiektem architektoniczno-przyrodniczym.

image-16993

W Licheniu Matka Boża zaznaczyła swą obecność — odcisnęła swe stopy na licheńskiej ziemi Fot. archiwum ASRW

Znów naprzód. Podążamy już do naszego ostatecznego celu — Lichenia. Tu znajduje się Sanktuarium z Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Gdy wjechaliśmy do Lichenia, z zieleni wyłoniła się świątynia-kolos. Mieliśmy możliwość dokładnie zwiedzić miasto, wspiąć się na wieżę bazyliki i obejrzeć niepowtarzalną panoramę okolicy. Z ust przewodnika płynęły niesamowite historie o cudownych obrazach i świętych ludziach. Zwiedziliśmy Golgotę, obiekt wybudowany z głazów polnych. Wstąpiliśmy do kościoła św. Doroty. Uczestniczyliśmy we Mszach świętych; szczególne wrażenie wywarła na nas Msza św. wieczorna, zakończona procesją ze świecami. Każdy z nas mógł pomodlić się lub wznieść prośbę w swojej intencji. Właśnie w Licheniu Matka Boża zaznaczyła swoją obecność – odcisnęła swoje stopy na licheńskiej ziemi.

Bogatsi duchowo i pełni dobrych chęci wyruszyliśmy z powrotem na Litwę.

Pielgrzymka została zorganizowana dzięki inicjatywie pani Renaty Adamowicz, dyrektora filii Środowiskowego Centrum Usług Socjalnych Starostwa Czarnoborskiego Domu Samopomocy „Pod jednym dachem”. W imieniu całej grupy chciałabym pani Renacie serdecznie podziękować. Do realizacji wycieczki przyczyniły się także p. Stanisława Wołodkowicz i p. Wioleta Milewska. Wszystkim paniom szczere Bóg zapłać.

Ewa Kupcewicz

image-16994

Fot. archiwum ASRW

image-16995

Fot. archiwum ASRW

27 odpowiedzi to Licheń latem

  1. pickaxe mówi:

    stara Świątynia i Golgota robią wrażenia i samoczynnie wymuszają religijne refleksje. Natomiast przepych nowego obiektu sakralnego wywołuje efekt zgoła odmienny.
    Chrześcijanin to człowiek skromny, a tam co? Megalomania!!

  2. tomasz mówi:

    do pickaxe: Mnie też ten kolos w szerym polu jakoś nie pociąga.

  3. d mówi:

    dziwny artykuł – poznaliśmy trasę wycieczki, inicjatora wyjazdu, ale o tym, KTO na tę wycieczkę wyjechał – ani słowa… jacyś tajemniczy „my”, bo w liczbie mnogiej opisano…

  4. Kris mówi:

    Ciekawe ile kosztowało to oglądanie cudów, bo za darmo tam nic nie ma. Stopy matki boskiej odbite w kamieniu ? Czego ten kler nie wymyśli żeby skuteczniej strzyc owieczki.
    Zamiast oddawać się szkodliwej dewocji trzeba było pojechać do Krakowa na zimnego lecha 😉

  5. Bogdan mówi:

    Kris ma rację.

  6. !!! mówi:

    jak wam nie wstyd, nawet Boga sie nie boicie, co to teraz za narod!

  7. czarek mówi:

    Bylem w Licheniu dwa lata temu .Staralem sie zobaczyc ten obiekt na chlodno /ani za, ani przeciw / jak zwykly turysta .
    Nie obylo sie jednak bez pewnych mysli :
    : z rodziny katolickiej jestem i mieszkalem cala moja mlodosc w sasiednim wojewodztwie i nigdy o Lichenu w przeszlosci nie slyszalem.Skad nagle tyle dewocji dla tego miejsca?
    :ciekawy przyklad jak mozna polaczyc religje z patriotyzmem .
    :nie pojechal bym tam drugi raz .W Czestochowie bylem kilka razy . Lichen jest wielki ,bogaty ale bez duszny.Przyklad nowobogactwa.
    : wielka suma potrzebna byla aby to zbudowac .Wielka suma potrzebna jest aby to utzrymac .Wszystko tam jest za darmo Jak to jest mozliwe ?

  8. jarosław mówi:

    do Kris i czarek-a wy jak ten Žyd, „ile kośtuje?”…przyjechał turysta do Bazyliki Mniejszej Matki Bożej Bolesnej Króliowej Polski,ale po co?…..popatrzyć na budowlę?…To lepiej byś pojechał „do Krakowa na zimnego lecha”.Zmarnowałeś czas i pieniądze,przyjacielu…A ty,Bogdan,też słuchaj,a lepiej miej swoje zdanie.
    To miejsce objawień Maryi z XVII wieku i symbolizuje ciepienie narodu polskiego od najazdów,tułaczek,zbrodni,komuny,dla tego „Bolesna”.Tam się jedzie modlić,prosić o łaski,dziękować.Cała Polska oraz Polonia budowała tą świątynię,dla tego ten „przepych”,bo ludzie dają z serca.
    Was posłuchawszy,to i z kościoła Piotra i Pawła trzeba by powyrzucać wszystko,no bo „przepych”…

  9. jarosław mówi:

    do czarek: „jak można połączyć patriotyzm z religią”? Patriotyzm bez religii-to nacionalizm

  10. zybedeusz mówi:

    Oj Jarosławie, mylisz się. Tacy na przykład polscy endecy, hiszpańcy frankiści, czy — w koniec końców — litewskie tautininkai — były stronnictwami aż do bólu religijnymi. A chyba nie zaprzeczysz, że byli to też skrajni nacjonaliści.

    Z drugiej strony taki Władysław Broniewski byl ateistą, ale też gorącym patriotą (bo takim ideowym komunistą po zobaczeniu komunizmu być przestał).

  11. tomasz mówi:

    Mi tego rodzju dyskusje zawsze przypominają stary kawał:

    Icek i Moszek zwiedzają Bazylikę w Watykanie. Olśnieni bogactwem, sztuką i ogromem. W końcu Icek mówi do Moszka;
    – Aj, aj, Moszek. Patrz na te wspaniałości. Na to złoto. I pomyśleć, że zaczynali od stajenki…

  12. i co mówi:

    tutaj dodac do tych krisa i temu podobnych radze przyjoc chrzest troszeczku poczytac a tam moze i oswiecenie przyjdzie prawde mowionc jezeli bendzie wola niebios …ale miejmy nadzieje

  13. tomasz mówi:

    do i co:
    Nie wiem czy „bendzie” wola niebios. Woli czytania tak polecanej, nie ma. O czym świadczy „przyjonta” ortografia. 😉

  14. tomasz mówi:

    do jarosław: Objawienia w Licheniu nie zostały formalnie uznane przez Kościół Katolicki.

  15. Lubomir mówi:

    Chyba warto w Licheniu zatrzymać się pod pomnikem błogosławionego Jerzego Matulewicza, znanego również jako Jurgis Matulaitis, bądż Jurgis Matulevićius. To pochodzący spod Mariampola błogosławiony dwóch Kościołów i dwóch Narodów – polskiego i litewskiego. To wspaniały duchowny, arcybiskup litewski i odnowiciel zakonu marianów, opiekunów Sanktuarium w Licheniu.

  16. i to mówi:

    i widac nic ujoc nic dodac …

  17. tomasz mówi:

    Ano „widac” i faktycznie nic „ujoc” ani nawet „wkujoc”. 🙂

  18. i mówi:

    co to tomasz ty nie wierny puszczaja ci nerwulki ? no nie trzeba tak nerwic sie oj oj oj spokojnie…a to i nerwica z tego spokoj i tylko spokoj…

  19. maniek mówi:

    Jarosławie. Licheń to wielkie targowisko próżności obliczone na skubanie naiwnych. Maleńko treści, za to forma złotego bałwana. Pozdrawiam wszystkich forumnowiczów

  20. tomasz mówi:

    do i: Z tego bełkotu zrozumiałem tylko że sie denerwuję. Ciekawe że tak najczęściej się uważa kiedy akurat się świetnie bawię. 🙂

  21. Karolina mówi:

    wracajac do artykulu, zgadzam sie z komentarzem spod nr 3. Gdzie byli i kto organizowal wiadomo, ale kto jezdzil??? Czy to byli mieszkancy Domu Samopomocy „Pod jednym dachem”, ktorego dyrektorem jest inicjatorka wyjazdu? Patrzac na zdjecia – mam pewne watpliwosci…

  22. Agatka mówi:

    do !!!: oni to i diabła się nie boją a co dopiero Pana Boga.Jeden z nich,co go (tfu) nie wymienię,to kiedyś płakał,iż Kościół mu zakazuje z kim ma spać!Śpij sobie nawet z ministru Kaliszu,zwanym pieszczotliwie pornogrubasem.Akurat to Kościół wielce obchodzi.Nie należy również mieszać sługusów Lucyfera z całym narodem.Rejon wileński i solecznicki intronizowały Chrystusa Króla,zupełnie niedawno,to i diabły wyją.

  23. Agatka mówi:

    A gdzież to podziały się wcześniejsze wpisy?zniknęły jak króliczki w cylindrze magika?jak on się zwie?na bukwu „t”?i bawimy się…je je je…u sza la la.

  24. to mówi:

    Komentarz usunięty.

    Od admina: prawem Regulaminu. Komentarze, które NIC nie wnoszą do dyskusji, poza czczą pyskówką, są z nim niezgodne.

  25. józef III mówi:

    ad. 22. Wszystkiego najlepszego Pani „Agatko” !

  26. ViP mówi:

    Z całym szcunkiem dla Wiary Boga, naszych uczuć i przekonań. Licheń to maleńki kościółek w Starym Licheniu z cudownym wizerunkiem madonny, słynacy cudami. Kilometr dalej ks. Marian Makulski, będący pod silnym wrażeniem dzieł JP II postanowił wybudować bazylikę na wzór Bazyliki Watykańskiej. Prawie mu się to udało, ale wpływające datki od tzw. rodziny Licheńskiej pobudziły hierarchów, zadziałała wyobraźnia i ks. Mariana, kustosza, budowniczego „przekazano” pod Kraków dla księżyt chorych psychicznie.
    Teraz kto inny, dosłownie spija smietankę. W dodatku , jeżeli ktoś z Szanownych PT Internautów będzie w Licheniu, prypatrzcie się licznym „rzeźbom” postaci świetych. Wszystko to blichtr, bo wykonane są albo ze styropianu, albo z jakichś mas plastycznych i pomalowane odpowiedni na kolory starego bronzu.
    Megalomania, jak słusznie ktoś tu wyżej zauważył. Przerost formy nad treścią i w dodatku cygański styl ( nadmiar pseudo bogactwa).
    Bóg to widzi i zapewne gdzieś płacze , także w rzeźbie Jezusa Frasobliwego, litewskich rozstajnych dróg.
    A jak myślicie, dlaczego masoni fundują nowe schody do Ostrej Bramy? To też kasa, ale ta ze skarbony przy Cudownym wizerunku Matuchny Miłosierdzia. Poplątanie estetyki z Wiarą i tu się już wkradło.

  27. kleryk mówi:

    do „jarosław”

    piszesz: Patriotyzm bez religii-to nacionalizm

    odpowiadam: trzeba było przyjechać do Warszawy na Krakowskie Przedmieście pod Krzyż gdzie działa się i Religia i Patriotyzm a najbardziej Narodowy Nacjonalizm, który zwrócił brata Polaka przeciw bratu Polakowi dzięki PiS Jarosława Kaczyńskiego! Na szczęście dzisiaj w nocy wreszcie tego Krzyża z całym tym śmietnikiem uprzatnieto w miejsca godne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.