4
Labirynty przeszłości wabią…

Dwór Parczewskich, mimo ciężaru losu, powikłanych dróg przeszłości – zachował swój urok Fot. archiwum ASRW

Po upalnym urlopie pedagodzy naszego gimnazjum wrócili do pracy pełni energii i twórczych pomysłów.

Z inicjatywy niestrudzonej nauczycielki języka litewskiego Jeleny Garliauskienė rozpoczęliśmy projekt poświęcony 145. rocznicy szkoły w Niemenczynie i 5-leciu Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego pt. ,,Nie ma przyszłości bez przyszłości, a teraźniejszość jest w naszych rękach”. Pomysł projektu p. Jeleny powstał dawno, a zakiełkował 19 sierpnia. Bo właśnie w tym dniu w 1801 roku w Czerwonym Dworze, nieopodal Niemenczyna, urodził się nasz patron. Muzeum szkolne gromadzi wiele materiałów o tej zacnej szlacheckiej rodzinie, która przyczyniła się do rozwoju kultury Wileńszczyzny. Jednak p. Jelena chciała zetknąć nas z historią na żywo. W tym celu, z błogosławieństwa dyrektora gimnazjum Tadeusza Grygorowicza, wyruszyliśmy ze szkoły w kierunku dworu, przemierzając odległość 8 km. Droga nie była uciążliwa, bo nasz fotograf R. Sudenis utrwalał na zdjęciach ciekawe momenty podróży, a pomysłowa p. Jelena wyszukiwała i polecała wciąż nowe zadania.

Fot. archiwum ASRW

Wreszcie wśród bujnej zieleni ujrzeliśmy porosłe mchem i opuszczone ściany dworu Parczewskich, który, mimo ciężaru losu, powikłanych dróg przeszłości – zachował swój urok. Nie ukrywając swych emocji, ze łzami w oczach, Jelena Garliauskienė recytowała swój wiersz:

“Jesteś świadkiem
Minionych wieków.
Byłeś dworem wielkiego człowieka –
On Parczewskim się zwie…


Dziś tu chodzę i wróżę –
Jaki piękny zakątek na świecie…
Labirynty przeszłości wabią…”

A dalej była nieskończoność pomysłów nauczycieli, uczestników projektu. Z okien i zieleni wynurzyły się postacie, które ukazały stroje owych czasów, spontanicznie inscenizując. Nie brakło nawet muzyki, bo nasz nauczyciel W. Piotrowicz profesjonalnie tworzył tło muzyczne.

Upamiętnieniem tego dnia troszczyła się biolog Regina Komar. Wyhodowane przez nią drzewko tuja było posadzone tuż przy balkonie dworu… Za chwilę chmura przyniosła ulewny deszcz. Wracaliśmy z nurtującym pytaniem: kto zadba o opuszczone dwory, które w swych labiryntach chronią tak bogatą, a do końca niepoznaną przeszłość? Nie ma przyszłości bez przeszłości…

Janina Wołkowa,
nauczycielka języka polskiego Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie

4 odpowiedzi to Labirynty przeszłości wabią…

  1. Kmicic mówi:

    I takie dwory niszczeją, a na betonowy pałac władców polskich w Wilnie wydano majątek.

  2. Anna mówi:

    hmm coś mi tutaj nie pasuje: ‘Nie ma przyszłości bez przyszłości…’ ???

  3. ciekawski mówi:

    Szkoda dworku

  4. byla uczennica mówi:

    hmm dworek dworkiem,a byla tam kiedysc szkola;wiecej historii i moze kogos to zaciekawio. Z bolim w sercu

Leave a Reply

Your email address will not be published.