1
Emeryci obawiają się o przyszłość SoDry tudzież o swoje emerytury

Ogromny deficyt budżetowy SoDry oraz rządowe plany jej reformy wywołują niepokoje u emerytów, którzy już nieraz dali ich wyraz w manifestacjach ulicznych Fot. Marian Paluszkiewicz

Miliardowe zadłużenia i od dłuższego czasu snute plany reformy zakładu ubezpieczeń społecznych SoDra wywołują niepokój emerytów, że znowu ucierpią ich emerytury. I im większe jest zadłużenie SoDry oraz im aktywniej dyskutuje się na temat jej reformy, tym większe są obawy emerytów.

Emeryci pełni niepokoju zwracają się do redakcji „Kuriera”, żeby cokolwiek rozwiać swe obawy lub całkowicie się w nich upewnić. W związku z tym wystosowaliśmy do SoDry zapytanie z prośbą o oficjalne potwierdzenie lub zaprzeczenie krążących ostatnio po mieście informacji, że z powodu zadłużenia SoDry oraz planów jej reformy być może emerytur rząd nie zmniejszy, ale ich wypłacanie będzie mocno się późnić.

„Nie ma żadnych podstaw sądzić, że emerytury z SoDry będą wypłacane z opóźnieniem” — otrzymaliśmy w odpowiedzi oficjalne zapewnienie zakładu ubezpieczeń społecznych.

Ludowe przysłowie mówi jednak, że nie ma dymu bez ognia, więc te zapewnienia SoDry wydają się być bardziej jej życzeniami, niż faktem pewnym, bowiem deficyt budżetowy zakładów rośnie z każdym miesiącem i jeśli w najbliższym czasie SoDrze nie uda się załatać dziury w finansach, to emerytury nie tylko mogą się późnić, ale nawet przestać być wypłacane.

Żeby tak się nie stało, właśnie dziś rząd ma podjąć decyzję u udzieleniu SoDrze pożyczki w wysokości 375 mln litów. Tej horrendalnej sumy zakładom jednak nie wystarczy, żeby zbilansować przychody i wydatki do końca roku. Wielomilionowa pożyczka rządowa załata jedynie dziurę budżetową w okresie wrzesień-październik, pod warunkiem oczywiście, jeśli rząd podejmie decyzję w sprawie pożyczki.

Według informacji zakładu ubezpieczeń społecznych ich deficyt budżetowy wynosi obecnie prawie 870 mln litów. Resztę brakujących do pokrycia deficytu 500 mln SoDra planuje pożyczyć w bankach. Decyzję w sprawie otwarcia linii kredytowej dla zakładów musiałaby zapaść do końca października, żeby SoDra mogła na czas wypłacić bieżące emerytury. Będzie to już druga w tym roku półmiliardowa pożyczka, jaką SoDra zaciągnie w bankach. Ale rekordowej pożyczki zakładom udzielił rząd w grudniu ubiegłego roku, kiedy resort finansów na konto SoDry przelał 1353 mld litów na pokrycie deficytu na początku roku. Tych pieniędzy wystarczyło zaledwie do kwietnia tego roku, kiedy zakład w banku Swedbank zaciągnął pierwszą w tym roku pożyczkę w wysokości pół miliarda litów. O oprocentowaniu tych kwot emeryci mogą tylko się domyślać, albo poczują na własnej kieszeni, kiedy przyjdzie czas SoDrze spłacać kredyty bankowe.

Nieco mniej niż banki na pożyczkach na emerytury zarobi skarb państwa. Wiadomo bowiem, że rząd planuje oprocentować ostatnią pożyczkę odsetkami w wysokości 5,351 proc. Dług w wysokości 375 mln SoDra będzie musiała zacząć spłacać od 20 stycznia 2013 roku, zaś ostateczne rozliczenie się z rządowej linii kredytowej zakłady mają skończyć z dniem 20 grudnia 2015 roku.

Ostatnia pożyczka, którą rząd planuje dziś udzielić zakładom, jest mizerna w porównaniu z już udzielonymi gwarancjami rządowymi, które opiewają na kwotę 2,92 mld litów i to tylko w ubiegłym 2009 roku.

Tymczasem tegoroczny deficyt budżetowy SoDry jest zakładany na podobnym poziomie i ma wynieść 2,71 mld litów. Cały zaś budżet zakładów w 2010 roku planuje się na 12,6 mld wydatków i tylko 9,89 mld przychodów.

Żeby skończyć z notorycznym zadłużaniem się SoDry rząd planuje już na jesień zająć się poważną reformą zakładu ubezpieczeń społecznych. Jednak, jak zapowiadają szefowie resortu opieki społecznej i pracy, reforma potrwa kilka lat. Zaś jesienią Sejm ma zadecydować o koncepcji kierunku, w jakim ma pójść uzdrawianie finansów socjalnych.

Jedna odpowiedź do Emeryci obawiają się o przyszłość SoDry tudzież o swoje emerytury

  1. ben mówi:

    Po reformie reforma reformy, a po tej ostatniej kolejna reforma…
    Tylko konstruowane niezależnie od państwa fundusze zdrowotne i emerytalne przynosiły “spokojną starość” tym, którzy odkładali w nich swoje oszczędności. Wiem, jednak że przyzwyczajenie do udziału państwa w ich tworzeniu jest w krajach takich jak Polska czy Litwa warunkiem sine qua non, dlatego radzę indywidualnie zbierać na “czarną godzinę” i domagać się obniżenia składek przymusowych!
    Każdy rozsądny Polak, nauczony doświadczeniem wie, że ze “wspólnego koryta” korzystają jedynie ci, którzy są najbliżej. Reszta wychodziła i wychodzi na jeleni.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.