73
Rejon wileński nie ugnie się pod naciskiem nacjonalistów

Bój z Inspekcją Języka Państwowego wciąż toczą lokalni przewoźnicy, którzy na autobusach zamieszczają dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy  Fot. Marian Paluszkiewicz

Bój z Inspekcją Języka Państwowego wciąż toczą lokalni przewoźnicy, którzy na autobusach zamieszczają dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy Fot. Marian Paluszkiewicz

Samorząd Rejonu Wileńskiego kolejny już raz otrzymał upomnienie, że na domach mieszkańców Wileńszczyzny nadal widnieją tablice z nazwami ulic w dwóch językach — litewskim i polskim. Wyegzekwowania od samorządu rejonowego nakazów sądowych usunięcia dwujęzycznych tablic domaga się od ministra sprawiedliwości znany z licznych antypolskich wypowiedzi poseł na Sejm Gintaras Songaila. Tymczasem z Państwową Inspekcją Językową nadal toczą bój lokalni przewoźnicy, którzy na autobusach zamieszczają dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy.

Znany z licznych antypolskich wypowiedzi poseł na Sejm, konserwatysta Gintaras Songaila wydał oświadczenie, w którym zwrócił się do ministra sprawiedliwości Remigijusa Šimašiusa o poczynienie konkretnych kroków w sprawie nie wykonywania przez samorząd rejonu wileńskiego orzeczeń sądu. Poseł na Sejm upomina się w oświadczeniu o wydane przez sąd nakazy zdjęcia dwujęzycznych tablic i wyznaczoną karę pieniężną dla Rady samorządu rejonowego za ignorowanie wyroku sądu w sprawie wstrzymania reorganizacji szkoły początkowej w Weryszkach.

Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść oświadczenie posła określiła jako „kolejne kłamstwo, prowokację i oszczerstwo”.

Wicemer rejonu wileńskiego Jan Gabriel Mincewicz przypomina, że takie prawo gwarantuje Europejska Konwencja Obrony Praw Mniejszości Narodowych.

— Dwujęzyczne tablice — to normalna praktyka w Europie, której częścią my też przecież jesteśmy. Na przykład w Finlandii dwujęzyczne napisy są nawet w stolicy — na instytucjach, przystankach, choć Szwedzi stanowią zaledwie 7 proc. w skali kraju. Polacy w rejonie wileńskim stanowią 80 proc. Dlaczego nie mogą umieszczać takich tablic? Mają do tego pełne prawo. Prawo do podwójnego nazewnictwa gwarantuje Europejska Konwencja Obrony Praw Mniejszości Narodowych — skomentował takie „upomnienia” w rozmowie z „Kurierem” Jan Gabriel Mincewicz, wicemer rejonu wileńskiego.

Według wicemera, kwestia podwójnego nazewnictwa już dawno powinna być rozwiązana na poziomie państwowym.

— Już tyle lat jesteśmy w Unii, a nasze władze dotychczas nie wywiązały się ze swego obowiązku — dostosowania swego ustawodawstwa do unijnego, nadrzędnego nad litewskim.

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, histerię Inspekcji Języka Państwowego wywołują nie tylko dwujęzyczne napisy ulic. Bój z Inspekcją wciąż toczą lokalni przewoźnicy, którzy na autobusach zamieszczają dwujęzyczne tablice z kierunkiem trasy. Obecnie na rozpatrzenie przez sąd skargi w sprawie nałożenia w sierpniu kary przez Inspekcję czeka Dariusz Gasperowicz, dyrektor Zajezdni Autobusowej Rejonu Wileńskiego. Inspekcja żąda od dyrektora usunięcia dwujęzycznych opisów trasy.

— Nie zamierzam płacić kary i zwróciłem się do sądu. Inspekcja nie ma prawa nakładania kar za dwujęzyczne napisy. Nie zamierzam ich usuwać — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Gasperowicz.

Opisy trasy „Wilno-Niemenczyn” w języku polskim i litewskim zostały umieszczone na autobusach przed prawie trzema miesiącami. Dyrektor zajezdni twierdzi, że zabiegali o to sami mieszkańcy terenów podwileńskich. Mówi też, że prawo do podwójnego nazewnictwa gwarantuje Europejska Konwencja Obrony Praw Mniejszości Narodowych, którą Litwa również ratyfikowała. Wcześniej Litewska Inspekcja Językowa ukarała dyrektora Solecznickiej Zajezdni Autobusowej. Kara została zapłacona, ale opisy pozostały dwujęzyczne. Inspekcja Językowa zaskarżyła sprawę do sądu.

— Dlaczego napisy w języku angielskim na Litwie mają rację bytu, a w polskim — nie? Dlaczego na przykład mer Wilna może sobie pozwolić na napisy na drzwiach po angielsku, a my nie możemy umieszczać dwujęzycznych tablic? — zapytuje retorycznie Gasperowicz. — Poza tym nie łamię prawa — dodaje stanowczo.

73 odpowiedzi to Rejon wileński nie ugnie się pod naciskiem nacjonalistów

  1. ren mówi:

    ręce precz od naszych napisów!!!

  2. Kmicic mówi:

    Nie rozumiem niektórych opinii, powtarzanych nawet przez media polskie.(TP z 8-go bm). Zauważam uporczywe próby tłumaczenia 20-letnich prześladowań mniejszości polskiej. Wygląda to tak, jakby tłumaczono złodzieja czy sadystę i ze względu na jego fobie pozwalano mu na dalsze uprawianie procederu . Myślę ,że jedynym podmiotem tych wszystkich dywagacji powinni byc okradani, prześladowani, dyskryminowani, Polacy, a nie ” utrwalające się problemy psychiczno-pseudohistoryczne” litewskiego ciemiężcy.

  3. Kmicic mówi:

    Brawo dla dr.G.Mincewicza:
    “Już tyle lat jesteśmy w Unii, a nasze władze dotychczas nie wywiązały się ze swego obowiązku — dostosowania swego ustawodawstwa do unijnego, nadrzędnego nad litewskim.”
    Brawo dla Pana Gasperowicza:
    “— Nie zamierzam płacić kary i zwróciłem się do sądu. Inspekcja nie ma prawa nakładania kar za dwujęzyczne napisy. Nie zamierzam ich usuwać — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Gasperowicz”
    Brawa dla Mer Rekść:
    “Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść oświadczenie posła określiła jako „kolejne kłamstwo, prowokację i oszczerstwo”.”
    W Konstytucji Republiki Litewskiej każdy może przeczytać o wyższości (ratyfikowanych) międzynarodowych aktów prawnych na prawem lokalnym , do którego zalicza się również ustawa o języku państwowym. Niedostosowanie prawa lokalnego do Konwencji Ramowej o Mniejszościach Narodowych i do Traktatu Polsko – Litewskiego nie może mieć skutków prawnych dla zainteresowanych mniejszości. Io zwykła zła wola i kilkunastoletnia opieszałość urzędników i posłów litewskich, za co zresztą powinni ponieść konsekwencje służbowe i karne za działanie na szkodę państwa litewskiego.

  4. Kmicic mówi:

    Tego typu wypowiedzi liteskiego posła kwalfikują się do pozwu sądowego w sprawie nakłanania do łamania prawa unijnego i jako karygodna próba ZASTRASZANIA rdzennej mniejszości narodowej. Kiedy te wszystkie sprawy (5-8 podstawowych problemów) i “wypowiedzi ” znajdą się na wokandzie Europejskich Trybunałów?
    Odwagi, szkoda czasu, chodzi o skuteczność w egzekwowaniu swoich praw.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    I dobrze.W końcu sprawa trafi do sądów unijnych,a tam nie będzie włażenia Litwie do tyłka,bo nikt tam Litwy palcem na mapie nie znajdzie.Będzie kara finansowa -i domyslam się-spora.Litwa moze grać bohatera ,ale jak przyjdzie karę zapłacić,to jeden z drugim będzie sie leciał z płaczem mamusi w rękaw wysmarkać.Nasi też swego czasu myśleli,że UE moze nam naskoczyć.Do czasu jak zaczęły grozic kary w co najmniej dziesiatkach milionów euro,jak nie kilkaset.Np.

    “Innym razem są nakładane z powodu niewypełniania zobowiązań dotyczących tempa poprawy stanu środowiska (przykładowo od 16 lipca Komisja Europejska nalicza Polsce grzywnę sięgającą 40 tys. euro dziennie, gdyż nasz kraj nie wywiązał się terminowo z obowiązku usprawnienia gospodarki odpadami).

    Mały przykład.A to wcale nie jest wysoka kara jak na UE.Jak UE dowali karę to Litwa wyląduje na klęczkach.Będa musieli zabrać renty,emerytury,obciąc pensje policjantom,nauczycielom i całej budżetówce o połowę i nie wystarczy to nawet na pierwszą ratę. :-))))))
    Tak więc niech nadal sądy litewskie popierają nacjonalistów,aż się uzbiera,to Litwa 20 lat z kolan nie wstanie.

  6. Polak ze Śląska mówi:

    A co powiecie na to? Za BRAK LOGO NA TABLICACH INFORMACYJNYCH na obiektach współfinansowanych ze środków unijnych-kara 150 MILIONÓW FUNTÓW.
    No jak tam droga Litwo? Ile setek milionów litów dacie radę zapłacić?

    “Wielu Brytyjczyków zbulwersowała informacja o tym, że Komisja Europejska nałożyła na ich kraj wysoką karę za nieumieszczenie na obiektach współfinansowanych ze środków unijnych logo przedstawiającego flagę UE.

    Projekty, o których mowa to park Eden Project w Kornwalii, most przechyłowy Millennium Bridge w Gateshead oraz King’s Dock w Liverpoolu. Wszystkie trzy projekty były współfinansowane przez Eurpejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (ERDF), lecz informacja o tym nie została wyeksponowna na tablicach informacyjnych.

    Kara nałożona na Wielką Brytanię za to zaniechanie ma wynosić 150 milionów funtów szterlingów, co – jak obliczyli dziennikarze “Daily Mail” – jest kwotą siedmiokrotnie większą niż ta, jaką Zjednocznone Królestwo otrzymuje rocznie z ERDF”

  7. Cenzor Carski Walter mówi:

    Cytata z Wilnoteki:

    “Zbiórki pieniędzy na mandaty za tablice są znakiem braku demokracji w naszym kraju. Czy dalej będziemy pozwalać na to, aby w naszym kraju kwitły procedery rodem ze środkowej Azji?” – pyta Songaila.

    To jest bardzo dziwny człowiek. Mówi, że akcja solidarności ludu w stosunku do ofiar niesprawiedliwości naszej władzy (Dla forumowiczów nie z Litwy chciał bym podkreślić, właśnie tak w tym kraju de facto się nazywa służba rządu) jest znakiem braku demokracji.
    Uwzględniając plutarchny styl sprawowania władzy konserwatystów, umiłowanie posła do autorytaryzmu, o czym niejednokrotnie powtarzał że marzy, możliwie zapomniał lub nawet i nie wie o innych rodzajach rządu, na przykład – demokracji.

  8. Agatka mówi:

    Fajne zdjęcie.Można powiedzieć,…laska dnia.

  9. Polak ze Śląska mówi:

    Litwa opiera sie na fałszywym poczuciu,że:
    1-UE nam moze naskoczyć
    2-jak naskoczy to kary będą
    gówniane

    Jak na razie UE udaje że nie widzi problemu.Jak go zobaczy w końcu to Litwa sie przez kilka pokoleń nie wypłaci :-))

  10. Grzesiek mówi:

    Zdjęcie zrobiono w pociągu relacji Opole – Bohumin w Republice Czeskiej

    http://pl.fotoalbum.eu/images1/200907/102191/527334/00000001.JPG

    Ciekawe, na ile wyceniłaby taką nalepkę z ostrzeżeniem w języku polskim w litewskim pociągu przesławna komisja?

  11. ren mówi:

    Z 45 konserwatystów w sejmie, wielu z nich po prostu psują nam życie:
    1. Montwił ADAM
    2. Wilnia ABRAMIK
    3. Orwid JANUSZKOWSKI
    4. Androniusz JARZĘBIAK– zdrowy nacjonalista.
    5. Wajdelota BACIEWICZ
    6. Danuta BEKIN
    7. Agnieszka BIAŁOTAJĆ
    8. Maria CZYGRINOWSKA – współautor 7 antypolskich punktów.
    9. Rajmund Jonas DAG – proponował opodatkować śluby i rozwody.
    10. Julius DAWTART – Chciał opodatkować twarde dyski w komputerze.
    11. Irena DEGUCKA – nie potrzebuje komentarzy.
    12. Artmont DUMCZYS
    13. Donat JANKOWSKI
    14. Raisa JUKNEWICZ – minister obrony narodowej, „boba” z jajajmi. Proponuje w sto razy większą zapłatę dla Afgańczyków o ile ci przejdą na naszą stronę.
    15. Ewald JURKIEWICZ
    16. Algiusz KAZIUK
    17. Andrzej KUBIŁA – nasz towarzysz premier, fizyk.
    18. Jutrzenka KUPCZYŃSKI – współautor 7 antypolskich punktów. Sympatyk Vilniji.
    19. Kazimierz KUŻMIŃSKI
    20. Piotr ŁOMAN
    21. Wincent MARGEWICKA
    22. Kiejstut MASIULA – kolejny polakożerca.
    23. Antoni MATULA
    24. Witold MATUZA
    25. Szaweł PEIECZELUŃSKI
    26. Edmund PUPIŃSKI
    27. Oksana ROMANOWSKA-SKOKOWSKA
    28. Jurek RAŻMA
    29. Rita RUTKELECKA
    30. Ludwik SABUTYŚ
    31. Paweł SODARGA
    32. Ginter SONGAJŁŁO – współautor 7 antypolskich puntków.Polonofob, sympatyk Vilniji.
    33. Aurelia STANCIKOWSKA
    34. Czesław Witold STANKEWICZ
    35. Kazimierz STARKIEWICZ
    36. Szaweł STOMMA
    37. Walenty STUNDYŚ
    38. Staś SZEDBARSKI
    39. Jonasz SZYMIENIECKI
    40. Kazimierz WAKA – 11 marca uczestniczył już kolejny raz w marszu neofaszystów.
    41. Justinian URBANOWICZ
    42. Egidej WAREJSKI – http://kurierwilenski.lt/2010/04/15/lustereczko-powiedz-przecie%E2%80%A6/
    43. Orwid WIDZIUN
    44. Emanuel SINGER – Jedyny człowiek z tej partii, kto (ze zrozumiałych przyczyn) publicznie potępił marsz neofaszystów 11 marca.
    45. Pronasz ŻMUDŻ

  12. ren mówi:

    ciekawe, wszakże Bogumin i Wilno to nasza ziemia pod tymczasowym zarządem obcych sił!!!!

  13. Połaniec mówi:

    Czas aby nasz MSZ uznało np. Songajłę jako persona non grata. Podobnie należało by uczynić w stosunku do wielu polityków litewskich – począwszy do Landsbergisa!

  14. zozen mówi:

    zwróccie uwagę na bilety komunikacji miejskiej Wilna. Są tam napisy i po rosyjsku i po polsku. Dlaczego nikt nie ukarał do tej pory te spółki. Co prawda tablice są tylko po litewsku, ale taki bilet to przecież jest jak najbardziej oficjalny dokument uprawniający do przejazdu.

  15. obiektywny mówi:

    Wychodzi u tego Songajły, że ustawodawstwo litewskie jest nadrzędnie ważniejszye nad UNIJNYM.
    No właśnie, Gasperowicz ma rację. dlaczego ta nacionalistyczna inspekcja nie zniesi na całej Litwie wszystkie angielskie nadpisy? Przecież bardzo dużo w Wilni jest wszelkiej informacii po angielsku. Dla miejscowej polskiej ludnośći angielski jest także obcym językiem jak i litewski.

  16. Piotrek Trybunalski mówi:

    Cóż można powiedzieć więcej w tej sprawie: brawo Samorząd, brawo dla pana Gasperowicza. Mam nadzieję, że ludzie pokroju Songaily w końcu obleją się rumieńcem wstydu

  17. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    A ja jestem ciekawy, czy ten Songajło wyleczył kiedys z nałogu chociaż jednego pijaka. Więcej pożytku byłoby z niego, gdyby się w końcu wziął do uczciwej roboty zamiast siać nienawiść do Polaków.

  18. Kmicic mówi:

    do Połaniec 14:
    “Czas aby nasz MSZ uznało np. Songajłę jako persona non grata. Podobnie należało by uczynić w stosunku do wielu polityków litewskich – począwszy do Landsbergisa!”
    Całkowicie popieram, uważam za kompromitację polskich polityków i mediów traktowanie jako ” autorytetów” wielokrotnie skompromitowanych polakożerców w rodzaju Landsbergisa.

  19. Kmicic mówi:

    Dyskutuje się o zmianie we wzajemnej polityce RP-LT.
    Po prostu przyszedł czas na prawdę.
    Stosunek RP do Litwy przekłada się bezpośrednio na traktowanie mniejszości litewskiej i odwrotnie : stosunek Litwy do Polski widać wyraziście po sposobie traktowania naszych zaniemeńskich Rodaków.
    I od wyrówniania tej wieloletniej, rażącej asymetrii stosunki te należy na nowo rozpoczynać. Dysponujemy wszelkimi narzędziami unijnymi,prawem międzynarodowym nadrzędnym nad lokalnym litewskim, konieczna tylko wystarczająco mocna stanowczość, do skutku. I należy pamiętać o kompleksowości polskich praw(5-8), nie można dopuścić do rozproszenia swojej koncentracji na poszczególne, mniej istotne prawa,(jak np. najmniej istotne nazwiska).
    Dopiero po uzyskaniu tego, co mają już Litwini w Polsce , można będzie mówić o jakimkolwiek postępie w stosunkach obydwu państw.
    Mniejszość polska to jedyny priorytet polskiej polityki w stosunku do Litwy, która gospodarczo do niczego nie jest nam potrzebna, a geopolitycznie juz i tak nie zostanie wyrwana z UE.A ogromne wpływy Kremla tak jak były , są i pozostana..

  20. Lubomir mówi:

    Dziwne to polskie MSZ. Wciąż zatroskane jest o dwujęzyczność na polskich Ziemiach Odzyskanych. W kurortach na zachodzie i północy Polski aż roi się od napisów niemieckich. Niestety rażący brak troski MSZ o stan polskości widoczny jest na Ziemiach Utraconych. Tu nie obowiązują żadne unijne standardy, ani te z czasów unii lubelskiej, ani te z czasów unii brukselskiej. Tu wciąż działa zamordyzm, typowy dla stron-uczestników Paktu Ribbentrop-Mołotow. Szowinizm językowy Litwinów poziomem nienawiści przypomina czasy wojującego antypolonizmu, czasy Otto von Bismarcka. I pomyśleć, że największe dzieła Litwy były tworzone w języku polskim.

  21. ren mówi:

    proponuję uznać za persona non grata tych 45 z konserwy, którzy cuchną od nienawiści do nas, oczywiście z ich nazwiskami po polsku, u nas nie ma przecież czeskich znaczków!!!!

  22. Astoria mówi:

    Gasperowicz rozsądnie pyta, dlaczego podwójne nazewnictwo po angielsku jest dozwolone, a po polsku karalne. Tej hipokryzji trzeba położyć kres. Jeśli w transporcie napisy dwujęzyczne są nielegalne, to co robi ten oto na lotnisku w Wilnie? –

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ac/Non-Schengen_sector_at_Vilnius_airport.JPG

    Komisję językową trzeba podać do sądu i tyle.

  23. Kmicic mówi:

    W sklepach obok Ostrej Bramy(99% turystów to wycieczki z RP i nader częste uczestnictwo we mszach przez Polaków Wileńskich) jest urzędowy zakaz wystawiania reklam handlowych(np.pamiątki, widokówki itd.) w języku polskim. Wolno po litewsku, angielsku i bodajże po francusku.Po polsku absolutnie nie. Podobne zarządzenia dotyczą menu w restauracjach i kawiarniach. Niech żyje Europa…

  24. józef III mówi:

    ad 23. Parę lat temu w Druskienikach była świetna restauracyjka z niedrogimi daniami wileńskimi. W lokalu bywało wielu kuracjuszy i turystów Polaków. Menu na stołach i przy bufecie, tylko po litewsku … ale przedsiębiorczy restaurator zapewnił “krążenie” po sali odręcznie napisanej kartki z polskimi tłumaczeniami (a właściwie, nazwami potraw) po polsku. Łącznie z cennikiem

  25. józef III mówi:

    PS. jest w Wilnie restauracja “Russkoje sioło” – menu : po litewsku, angielsku i po rosyjsku

  26. marek mówi:

    Nie bardzo rozumiem. Czy samorząd ma jakieś kompetencje odnośnie tego, co na własnych domach wieszają ich właściciele? Załóżmy, że to jest jakieś jego zadanie własne, to czy mer ma osobiście ściągać napisy naruszające ustawę o języku? No bo co ma oznaczać owo “upomnienie dla samorządu”?
    Abstrahując już od istoty sprawy. Pan Songajla swoimi działaniami jest w stanie wywołać kolejne polsko -litewskie konflikty. Ciekawe, czy władzom o to chodzi?

  27. piast mówi:

    Widać że gro Litvinów niejako terroryzując polską mniejszość popełnia zbiorowe samobójstwo polityczne w stosunku do Litvy. Jeżeli dalej tak będzie Litva utraci jedynego realnego sojusznika którym jest Polska. A wtedy: Polska wróg, Rosja wróg…. i tak dalej Czy może istnieć państwo otoczone tylko przez wrogów? Niech się ten Songajłło i jego”towarzysze” pukną w czoło i zastanowią co wyczyniają i jak szkodzą Litvie. Uważam ze cierpliwość Polaków i Polski w stosunku do rażacego naruszenia praw mniejszości polskiej się kończy. A wtedy koniec z partnerstwem.Uważam nadto że noga żadnego “zdrowego nacjonalisty ” litevskiego nie powinna stanąć na polskiej ziemi.Powinni miec zakaz wstepu do RP!. Ich twarze i ich tchórzliwe działania powinne być pokazane w Polsce .Jeżeli mają cokolwiek wstydu to może przestaną kąsać! niepodległą Litvę i Polaków

  28. Kmicic mówi:

    józef III 24:
    Menu i napisy po rosyjsku są w Wilnie i poza nim często spotykane.Natomiast napisy po polsku( za zezwoleniem) spotkamy tylko w sytuacjach nakazowych np.w komunikacji miejskiej:
    “natychmiast skasuj bilet”itd. i co ciekawe (i nieprzypadkowe)po polsku na samym dole, pod napisami we wszystkich pozostałych językach.Wiem, że to absurdalne dla Polaka z Korony czy innego Europejczyka takie zwracanie uwagi na drobiazgi,ale z takich właśnie codziennych “drobiazgów” tworzy się antypolskie litewskie puzle.Tak się traktuje największą(19%) rdzenną, polską mniejszość w Wilnie i polskich turystów.

  29. piast mówi:

    I jeszcze jedno: w czasie okupacji hitlerowskiej na mocy zarządzeń niemieckich groziła wysoka kara / a nawet obóz pracy / za umieszczenie jakiegokolwiek napisu po polsku na terenach II RP włączonych do III Rzeszy.Wiec karanie Obywateli wolnej Republiki Litevskiej tylko za to ze umiescili jaki napis po litevsku obok polskiego napisu i to na terenie gdzie mniejszośc mowiaca po polsku wynosi od 20-do 80 % jest naprawdę wyjatkowym terrorem panstwowym żle się kojarzącym Obywatelom Unii. Ta sprawa musi byc rozstrzygnięta w najbliższym czasie bo tak dalej być nie może.!!!

  30. Lubomir mówi:

    Chyba w składzie polskich posłów w stolicy Królestwa Belgii powinien zostać wyznaczony ktoś do kontaktów roboczych z polską diasporą. Tę rolę spełniałby pewnie dobrze dynamiczny prawnik Janusz Wojciechowski. Pan Buzek należy raczej do postaci malowanych, postaci nie z tej planety. On widać na serio przejął się tym co mówią o Niemcach, że to naród na wymarciu. Próbuje zatem wzmocnić niemieckość, nie przejmując się zbytnio losami polskości.

  31. Adam81w mówi:

    Nie poddawajcie się rodacy. Mamy prawo do tych tablic i do tego by czuć się Polakami.

  32. obywatel mówi:

    Panie nacjonalisto Songajło. Rdzenny polski język na Wileńszczyźnie powinien być wszędzie na pierwszym miejscu. Język przybyszów choć i urzędowy na drugim miejscu. A ty ze swoja komisją objawiłeś wojnę miejscowej ludniości spychając ich język, kulturę, miejscową historię i w ogóle szacunek do ludzi, którzy tutaj mieszkają od wieków.

  33. Ja mówi:

    “Samorząd Rejonu Wileńskiego kolejny już raz otrzymał upomnienie, że na domach mieszkańców Wileńszczyzny nadal widnieją tablice z nazwami ulic w dwóch językach”

    Kowalski po raz kolejny otrzymał upomnienie, że Nowakowa zbyt głośno słucha muzyki po 22. Zaraz, zaraz… Coś tu jest nie w porządku. Dlaczego niby mamy upominać Kowalskiego z powodu “grzechów” Nowakowej, która mieszka dwie ulice dalej i Kowalskiego zna tylko z widzenia? Ja tego nie wiem, ale “władze językowe” na Litwie potrafią to pewnie wyjaśnić. W końcu czym różni się opisana przeze mnie sytuacja od sytuacji samorządu, który jest upominany za to, że dorośli i świadomi swoich czynów ludzie na swoich PRYWATNYCH ( a nie państwowych, czy komunalnych ) domach wywieszają tabliczki z napisami w języku polskim? Niczym. O, przepraszam, jest jedna różnica. Otóż Nowakowa, słuchając zbyt głośno muzyki w środku nocy, czy urządzając o tej nieludzkiej porze dzikie imprezy, przeszkadza swoim sąsiadom, utrudnia im życie i narusza ich spokój. Natomiast dwujęzyczne tablice nikogo w żaden sposób nie krzywdzą. Nikt raczej nie czuje się nimi urażony, bo przeciętny mieszkaniec miejscowości, w której 80% ludności stanowią Polacy nie powinien być raczej zdegustowany obecnością języka polskiego, wręcz przeciwnie, obcowanie z tym językiem w tej, czy innej formie to dla niego codzienność i norma. Litewskie “władze językowe” ( co to w ogóle za idiotyzm, żeby jakieś “władze” zabraniały obywatelom używania ich ojczystego języka? ) najwyraźniej tego nie rozumieją, a szkoda, bo tworzy to tylko niepotrzebne konflikty o niezbyt fundamentalne w sumie sprawy.

    do Lubomir: po pierwsze Buzek nie jest “przedstawicielem Polski ds. kontaktów z polską diasporą”, tylko przewodniczącym Parlamentu Europejskiego. To, że jest “malowany” w niczym tu nie przeszkadza, bo stanowisko szefa PE jest stanowiskiem typowo prestiżowym, z którym wiąże się dużo splendoru i mało realnej władzy. Po drugie zanim zaczniesz głosić teorie o tym, że ta, czy inna osoba robi wszystko, by “wzmocnić niemieckość”, to podaj przynajmniej ze dwa, czy trzy przykłady działań na rzecz tego “wzmocnienia”, bo takie rzucanie hasłami bez żadnych konkretów nie jest zbyt poważne.

  34. Ja mówi:

    Mój komentarz robi w tej chwili co? Oczywiście, bingo, czeka na akceptację. Został wysłany 10 września, 11 minut po północy ( według normalnego czasu jest to 9 września, godzina 23:11 ).

  35. andrzej mówi:

    Jeżeli dobrze się zastanowić , to akurat język litewski na Litwie nie musiał by mieć statutu prawnego , bo przed Jagiełłą był białoruski , od czasów Jagiełły polski .

  36. Polak ze Śląska mówi:

    “Mój komentarz robi w tej chwili co? Oczywiście, bingo, czeka na akceptację.”

    Normalka.Średnio co trzeci komentarz ląduje w akceptacji z powodów trudnych do wyjasnienia.Faktem jest,że z reguły jest akceptowany,choć to trwa trochę czasu.Nie tylko ciebie to irytuje.

    “Gasperowicz rozsądnie pyta, dlaczego podwójne nazewnictwo po angielsku jest dozwolone, a po polsku karalne”

    Pyta rozsądnie,co nie zmienia faktu,że pytanie jest retoryczne i nawet dziecko w polskim przedszkolu na Litwie znałoby odpowiedź na takie pytanie.
    Z tego samego powodu dla którego:

    “W sklepach obok Ostrej Bramy(99% turystów to wycieczki z RP i nader częste uczestnictwo we mszach przez Polaków Wileńskich) jest urzędowy zakaz wystawiania reklam handlowych(np.pamiątki, widokówki itd.) w języku polskim. Wolno po litewsku, angielsku i bodajże po francusku.Po polsku absolutnie nie. Podobne zarządzenia dotyczą menu w restauracjach i kawiarniach”

    Naprawdę trzeba tłumaczyć??
    Dobry Polak=martwy Polak.
    A w ogóle żadnych Polaków tam nie ma,nie będzie i nigdy nie było.
    Przykre to,że jest na świecie taki naród który jest aż tak zindoktrynowany i to na własną prośbę.Który nienawidzi nas tak bardzo,że z radością będzie patrzył jak UE wpieprza Litwie karę-powiedzmy 500 milionów albo miliard litów(a może więcej-ich nic nie ograniczy ,ze swojego nie dają).
    A przecież Songajle nie zabiorą.Zabiorą żołnierzom,emerytom,lekarzom,pielęgniarkom itp. Gdy do tego dojdzie niech każdy Litwin dobrze zapamięta komu to zawdzięcza.I gdy spotka na ulicy niech serdecznie za to podziękuje.

  37. elpopo mówi:

    Czyżbyś nie znał mentalności tych ludzi? Myślisz, że za wielomilionowe kary będzie oskarżany rząd, parlament czy niejaki Songaila? Będą oskarżani Polacy bo podali Litwę do sądu. Jakby siedzieli cicho to kar by nie było. Oskarżony zostanie każdy tylko nie ten co nabroił.

  38. ben mówi:

    Dziwne to państwo… Swoją drogą przyzwyczajenie do knuta to druga natura w krajach postsowieckich. Może właśnie dlatego dzieje się tak, jak się dzieje. A może brakuje autorytetu, który np. zaproponuje Polakom ukaranym mandatami za to, że na należących do nich budynka, samochodach itp. mocują dwujęzyczne nazwy, jako osobom prywatnym, indywidualne skargi do trybunału unijnego? Zasypanie skargami urzędników unijnych dałoby większy efekt niż petycje. Myślę, że tylko pełna integracja środowisk polskich i uparte dążenie do uzyskania autonomii Wileńszczyzny, może cokolwiek zmienić. Ale czy tego Polacy na Wileńszczyźnie naprawdę chcą?
    Kiedy czytam listę z postu 11 mam wrażenie, że największymi przeciwnikami polskości Wileńszczyźny są ludzie noszące polskie nazwiska.

  39. józef III mówi:

    Panie “ben” (39) – te nazwiska zostały zrepolonizowane przez post – Mena ; świadczą o głębokiej depolonizacji Osób pochodzących zwłaszcza z Kowieńszczyzny. Niedawno odbyła się na tym Forum burzliwa dyskusja na ten temat wywołana krótkim zapisem / przypomnieniem o tym, że Malinauskas to wcześniej : Malinowski. Oj, poleciało po tym ustnych kopniaków …

  40. ViP mówi:

    Z nacjonalizmem trzeba walczyć tak samo jak z przypominaniem historii. PONARY – czyje rączki dokonały masakry prawie 100 tysięcy Polaków i obywateli polskiego pochodzenia?
    “naród” litewski musi się roliczyć ze swojej przeszłości, dopiero wtedy można podjąć jakikolwiek dialog – z nim.

  41. bobrowniczy mówi:

    Lubomirze rewizjonisto!Mieszkam na Dolnym Śląsku i nikt tu nie wiesza dwujezycznych nazw ulic.Dlaczego?Przecież to są Ziemie Pozyskane.

  42. Wilno mówi:

    Zajezdnia Autobusowa Rejonu Wileńskiego – z dużej, a samorząd rejonu wileńskiego – z małej? Ciekawe…
    Europejska Konwencja Obrony Praw Mniejszości Narodowych. A co to ma być? A ma być: Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych…

  43. Lubomir mówi:

    Polska musi podjąć językową inwazję. To sukces, że ‘Kurier Wileński’ jest obecny w świadomości Polaków, niczym np ‘Kurier Szczeciński’. Jednak do zrobienia pozostaje bardzo dużo. Np Włosi potrafią promować ‘Artystyczno-informacyjny przewodnik po Włoszech Południowych i Sycylii wraz z Wyspami Liparyjskimi, Maltą i Tunisem’. Czy Polska w ramach językowej inwazji nie może promować podobnego przewodnika po Polsce Północno-Wschodniej i Suwalszczyżnie a także po Wileńszczyżnie, Żmudzi i Ziemi Kłajpedzkiej?. Rzecz jasna przewodnik mógłby ukazywać się w wersji dwujęzycznej, polskiej i zarazem – litewskiej. Może także żmudzkiej. W Polsce z pewnością znalazłyby się wydawnictwa do podjęcia tego tematu.

  44. Lubomirze !!!!!!! mówi:

    POLSKA to też TY.Tak więc zamiast pisać co można by było weż się do roboty.Może inni widząc TWÓJ wysiłek pójdą za TOBĄ.Przed podjęciem wyzwania pojedż na LITWĘ i przekonaj się czy dasz radę.

  45. ben mówi:

    Do józerf III: Ok. Tylko jaki z tego wniosek? 🙂

  46. Andrzej mówi:

    Moi drody nie rozumiem dlaczego wszyscy się powołują na ustawodawstwo Europejskie. Przeczesz prawo litewskie również gwarantuje ochrone języków mniejszościowych oto przykłady:
    Ustawa Republiki Litewskiej o zmianie Ustawy Republiki Litewskiej o mniejszościach narodowych

    z dnia 29 stycznia 1991 r., Nr I-1007

    Rada Najwyższa Republiki Litewskiej postanawia:
    dokonać w ustawie o mniejszościach narodowych Republiki Litewskiej (“Valstybes �inios”, 1989, Nr 34-485) następujących zmian i uzupełnień:

    1. 4 akapit 2 artykułu sformułować następująco:

    “prawo do uczenia się w języku ojczystym, stwarzając warunki do posiadania placówek przedszkolnych, lekcji i szkół kształcenia ogólnego także grup, fakultetów i filii w szkołach wyższych przygotowujących wychowawców, nauczycieli oraz innych specjalistów potrzebnych do zaspokajania potrzeb wspólnot narodowych;”

    2. 4 artykuł sformułować następująco:

    “Artykuł 4. W miejscowych urzędach i organizacjach na terenie administracyjnych jednostek terytorialnych w których zwarcie zamieszkuje jakakolwiek mniejszość narodowa obok języka państwowego używany jest język tej mniejszości narodowej (miejscowy).

    3. Artykuł 5 sformułować następująco:

    “Artykuł 5. W administracyjnych jednostkach terytorialnych, o których mowa w artykule 4, na napisach informacyjnych obok języka litewskiego może wystąpić także język mniejszości narodowej (miejscowy).”

    4. Artykuł 7 sformułować następująco:

    “Artykuł 7. Organizacje społeczne i kulturalne mniejszości narodowych mogą ze swoich środków zakładać instytucje kulturalne i oświatowe. Państwo wspiera organizacje oraz instytucje, których celem jest zaspokajanie potrzeb kulturalnych i oświatowych obywateli.”

    5. Artykuł 9 sformułować następująco:

    “Artykuł 9. Społeczne i kulturalne organizacje mniejszości narodowych są zakładane, działają i swoją działalność przerywają w trybie przewidzianym ustawami.”

    Przewodniczący Rady Najwyższej Republiki Litwy
    VYTAUTAS LANDSBERGIS

  47. Andrzej mówi:

    Ustawa Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej o mniejszościach narodowych

    z dnia 23 listopada 1989 r., Nr XI-3412
    “Valstybes žinios”, 1989, Nr 34-485.

    Przebyta droga historii mieszkających na Litwie ludzi różnych narodowości jest ściśle związana z losem narodu litewskiego i warunkuje zbieżność wspólnych celów.

    Litewska Socjalistyczna Republika Radziecka wszystkim swoim obywatelom, niezależnie od ich narodowości, gwarantuje równe polityczne, ekonomiczne i społeczne prawa oraz swobody, uznaje tożsamość narodową, ciągłość kultury, zachęca do świadomości narodowej oraz do jej przejawiania.

    Mieszkańcy Republiki wszystkich narodowości powinni przestrzegać Konstytucji Litewskiej SRR oraz przestrzegać praw, strzec jej państwowej suwerenności oraz integralności terytorialnej, przyczyniać się do budowania demokratycznego państwa Litewskiego, szanować język państwowy, kulturę, tradycje i zwyczaje.

    Artykuł 1

    Litewska SRR, kierując się zasadami równości narodów oraz humanistycznymi, wszystkim mniejszościom narodowym zamieszkałym na jej terytorium gwarantuje swobodny rozwój, wyraża szacunek każdej narodowości i każdemu językowi.

    Jakakolwiek dyskryminacja oparta na motywach rasowych, narodowościowych, językowych czy innych związanych z narodowością człowieka jest zabroniona i karalna w trybie przewidzianym ustawami Litewskiej SRR.

    Artykuł 2

    Państwo jednakowo staje w obronie obywateli Litewskiej SRR wszystkich narodowości. Litewska SRR uwzględniając interesy mniejszości narodowych w oparciu o podstawy i tryb przewidziany w ustawach gwarantuje:

    * prawo do popierania przez państwo kształtowania kultury narodowej i oświaty;
    * prawo do uczenia się w języku ojczystym przy stworzeniu warunków do posiadania placówek przedszkolnych, lekcji i szkół kształcenia ogólnego, przygotowania im wychowawców i nauczycieli;
    * prawo do druku i informacji w języku ojczystym;
    * prawo do wyznawania jakiejkolwiek religii i nie wyznawania żadnej; odbywania w języku ojczystym obrzędów religijnych oraz narodowych rytuałów;
    * prawo do łączenia się w narodowych organizacjach kulturalnych;
    * prawo do związków kulturowych z rodakami poza granicami Republiki;
    * prawo do bycia przedstawianym na wszystkich szczeblach organów władzy państwowej w oparciu o zasady powszechnych, równych i bezpośrednich wyborów;
    * prawo wszystkich narodowości obywateli Litewskiej SRR do pełnienia jakichkolwiek obowiązków w organach władzy państwowej i sprawowania funkcji kierowniczych w przedsiębiorstwach, instytucjach, oraz organizacjach.

    Artykuł 3

    W zależności od zapotrzebowania i możliwości szkoły wyższe i specjalne szkoły średnie Litwy w oparciu o umowy z organizacjami państwowymi lub społecznymi przygotowują specjalistów do zaspokajania potrzeb kultur narodowych. W razie konieczności obywatele Republiki mogą być kierowani na naukę do innych państw.

    Artykuł 4

    Osoby różnych narodowości komunikują się między sobą w języku, który jest im do przyjęcia. W urzędach państwowych i innych używany jest język litewski. Kierownictwo urzędów podtrzymujących stały kontakt z mieszkańcami stwarza warunki, by ludzie byli obsługiwani w języku litewskim a w razie potrzeby również w języku większości mieszkańców tej miejscowości.

    Artykuł 5

    Na podstawie decyzji miejscowych rad deputatów ludowych na terytorium, na którym mieszka mniejszość narodowa, na napisach informacyjnych obok języka litewskiego może wystąpić również język mniejszości narodowej.

    Artykuł 6

    Pomniki historii narodowej i kultury mające znaczenie dla mniejszości narodowych i Litwy, stanowią część kultury Republiki i są chronione przez państwo.

    Artykuł 7

    Organizacje kulturalne mniejszości narodowych mają prawo również z własnych środków zakładać instytucje oświatowe oraz kulturalne.

    Artykuł 8

    Każdy obywatel Litewskiej SRR otrzymując dowód tożsamości swobodnie wybiera swoją narodowość w oparciu o narodowość swoich rodziców bądź jednego z nich.
    Nikt nie może być zmuszany do udowadniania swojej narodowości.
    Zabronione jest zmuszanie do wyrzeczenia się narodowości.

    Artykuł 9

    Organizacje kulturalne mniejszości narodowych są zakładane, działają i ich działalność jest przerywana w trybie przewidzianym ustawami.
    Działalność organizacji mniejszości narodowych nie może być sprzeczna z Konstytucją Litewskiej SRR ustawami i interesami Republiki.

    Artykuł 10

    Na podstawie decyzji Rady Najwyższej Litewskiej SRR i miejscowych rad deputatów ludowych przy nich mogą być utworzone społeczne komisje mniejszości narodowych. Skład komisji jest koordynowany z organizacjami społecznymi mniejszości narodowych. Kompetencje tych komisji określają powołujące je organy.
    Przy Radzie Ministrów Litewskiej SRR powołany jest Komitet Narodowości, który zajmuje się potrzebami kulturalnymi i społecznymi mniejszości narodowych.

    Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRR
    V. ASTRAUSKAS
    Sekretarz Prezydium Rady Najwyższej Litewskiej SRR
    L. SABUTIS

    Wilno, 23 listopada 1989 r. Nr XI-3412

  48. Andrzej mówi:

    Ustawa Republiki Litewskiej o zmianie Ustawy Republiki Litewskiej o mniejszościach narodowych

    z dnia 29 stycznia 1991 r., Nr I-1007

    Rada Najwyższa Republiki Litewskiej postanawia:
    dokonać w ustawie o mniejszościach narodowych Republiki Litewskiej (“Valstybes �inios”, 1989, Nr 34-485) następujących zmian i uzupełnień:

    1. 4 akapit 2 artykułu sformułować następująco:

    “prawo do uczenia się w języku ojczystym, stwarzając warunki do posiadania placówek przedszkolnych, lekcji i szkół kształcenia ogólnego także grup, fakultetów i filii w szkołach wyższych przygotowujących wychowawców, nauczycieli oraz innych specjalistów potrzebnych do zaspokajania potrzeb wspólnot narodowych;”

    2. 4 artykuł sformułować następująco:

    “Artykuł 4. W miejscowych urzędach i organizacjach na terenie administracyjnych jednostek terytorialnych w których zwarcie zamieszkuje jakakolwiek mniejszość narodowa obok języka państwowego używany jest język tej mniejszości narodowej (miejscowy).

    3. Artykuł 5 sformułować następująco:

    “Artykuł 5. W administracyjnych jednostkach terytorialnych, o których mowa w artykule 4, na napisach informacyjnych obok języka litewskiego może wystąpić także język mniejszości narodowej (miejscowy).”

    4. Artykuł 7 sformułować następująco:

    “Artykuł 7. Organizacje społeczne i kulturalne mniejszości narodowych mogą ze swoich środków zakładać instytucje kulturalne i oświatowe. Państwo wspiera organizacje oraz instytucje, których celem jest zaspokajanie potrzeb kulturalnych i oświatowych obywateli.”

    5. Artykuł 9 sformułować następująco:

    “Artykuł 9. Społeczne i kulturalne organizacje mniejszości narodowych są zakładane, działają i swoją działalność przerywają w trybie przewidzianym ustawami.”

    Przewodniczący Rady Najwyższej Republiki Litwy
    VYTAUTAS LANDSBERGIS

  49. Andrzej mówi:

    cytując powyższe to jakim prawem ktoś nakłada kary. co to za chore prawo. Jak sąd może orzekać jawnie wbrew prawu. do czego to może jeszcze dojść

  50. Kmicic mówi:

    Andrzej:
    To po prostu Litwa… Obcokrajowcom to nie mieści się w głowie i rzeczywiście mogą nie dowierzać Polakom traktując ich jako radykałów.
    W czasie zjazdu MIDAS doświadczeni właściciele i redaktorzy gazet codziennych mniejszości z całej Europy nie wierzyli dopóki nie spotkali się z tym bezpośrednio.
    Andrzeju:
    Ustawa o reprywaryzacji(czytaj grabiezy) ziemi mówi wyraznie o zwrocie przedwojennym właścicielom, Polak ma papiery,swiadków, hipoteki itd. ziemi wolnej na Litwie w bród(po wymordowanych Żydach i Polakach w Ponarach, Glinciszkach, Ejszyszkach, święcianach itd.)Do tego dochodzi ziemia po zesłanych na Syberię i do Kazachstanu. do tego dochodzą pozostawione majatki polskiej ludności masowo wyjeżdzajacej do Polski.. I ziemi dla polskich właścicieli brakuje , a na ich ojcowiżnie panoszą się “etniczni” przybysze z głebi Litwy , nie mający żadnych związków kulturowych i rodzinnych z Wileńszczyzną i Wilnem.Takie tu jest prawo. Ono nie istnieje w wymiarze cywilizacji europejskiej.
    Jaskrawym tego potwierdzeniem jest mocna obrona przez cały PE (nawet Litwini w końcu się podpisali, aby zachować resztki twarzy 🙂 ) Europosła Waldemara Tomaszewskiego przed oskarżeniami komisji sejmowej.
    Tylko międzynarodowe Trybunały mogą doprowadzić litewskie prawo do standardów europejskich. Litewskie sądy należy traktować wyłącznie jako etap konieczny do doprowadzenia procesów do Strasburga i Luksemburga.A takich pozwów powinno juz byc tysiące. Tylko do takiej akcji, polska mniejszość jeszcze nie dojrzała. Juz dawno powinno powstać biuro , ze sprawnymi, zaangażowanymi prawnikami z RP i LT, którego zadaniem byłoby kierowanie wszystkich polskich spraw do Brukseli.A każda sprawa , o której pisze i KW zasługuje na taki pozew. Kazde przedszkole, oskarżenia, szkoły powiatowe,dwujęzyczne tablice-grzywny,zakaz korzystania z podreczników z RP w szkołach,język pomocniczy,różne zarządzenia,litewska “interpretacja” prawa europejskiego itd . itd. itd. Te wszystkie aktualnie podejmowane działania przez polska mniejszość to kropla w morzu potrzeb.I nadal ta naiwna wiara, że zgłoszenie do sądu litewskiego cokolwiek załatwi, i że to już i tak szczyt odwagi obywatelskiej.

  51. Kmicic mówi:

    52:
    dotyczy oczywiście nie Zolzia 🙂

  52. Ex mówi:

    Litwa nie sprawdziła się jak strategiczny partner ani sojusznik Polski, obecnie prawdopodobnie dojdzie do przeorientowania polityki zagranicznej RP wobec Litwy, głównym interesem na Litwie będą Polacy na Litwie i w innych postsowieckich krajach. Zmiana priorytetów spowodowana jest ofensywną polityką Rosji na terenach byłego Związku Sowieckiego, jak również sytuacją demograficzną w Polsce, która potrzebuje już teraz od 100.000 do 200.000 imigrantów rocznie aby utrzymać tempo rozwoju gwarantujące dogonienie Europy Zachodniej.

  53. józef III mówi:

    ad 46. Panu “benowi” – wniosek jest taki : osoby z w/w listy to nie są Polacy mimo nazwisk świadczących o polskim rodowodzie (przynajmniej większości z nich).
    A dalszy wniosek to taki, że nieuprawnione jest Pańskie zdziwienie, bo … to nie są Polacy (przynajmniej w ich pokoleniu).

  54. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic 51:Nie zgodze sie z tym ze polska mnieszosc nie dojrzala,to jej liderzy nie dojrzaly lub nie chca tego robic.Biur juz powinno bylo byc wiele,bo europoslowi to dozwolono,ale niestety….

  55. Kmicic mówi:

    Czytelnik57:
    Pan Waldemar Tomaszewski(atakowany i pod stałą presją) i tak robi więcej niż wystarcza mu czasu.I sam zachęca do powstawania inicjatyw oddolnych..Może rzeczywiście czas na zgłoszenie takiego zapotrzebowania do polskich liderów( w tym i do naszego eurodeputowanego)?

  56. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic:Nie tylko czas na zgloszenie do polskich liderow,bo to trzeba stale robic,ale oni o tym wiedza dobrze.Jezeli pan jest adwokatem Tomaszewskiego,to prosze odpowiedziec co robi caly jego sztab,bo teraz ma,moze niema ,bo o tym nigdzie sie nie pisze.Jedno wiem ze taki sam eurodeputowany ,pisano o tym w prasie,zalozyl na Litwie okolo 20 biur.

  57. Czytelnik mówi:

    Mialo byc:taki sam eurodeputowany Uspaskich…

  58. Kmicic mówi:

    Czytelnik 60:
    Zapytam się.

  59. Borat mówi:

    Komentarz usunięty. [5]

  60. Scyzor mówi:

    do bobrowniczy post 42 – na Dolnym Sląsku nie ma gmin zamieszkałych w min 20% przez przedstawicieli mniejszości naro0dowych – ot i wszystko, a czy to Slask, Kongresówka czy Podlasie to ma takie znaczenie jak snieg zeszłoroczny

  61. stas mówi:

    w transporcie napisy dwujęzyczne są legalne. tak i na restauracjak, na sklepow. a nazwy – ulic po Ukladu niewolno przetlumaczyt. Jest po rejestru “Vilniaus gatve” a “ul. Wilneska” – NIEMA. wolno pisac “ul. Vilniaus”.

  62. brat marcin mówi:

    Po jakiemu jeszcze “Układu”?

  63. brat marcin mówi:

    Tylko jakoś nic tam nie ma o tym, że nazwy mają być WYŁĄCZNIE w języku państwowym.

  64. stas mówi:

    ale nie mówi nic o innych językach

    VIII. ŽENKLAI IR INFORMACIJA

    17 straipsnis. Lietuvos Respublikoje viešieji užrašai yra valstybine kalba.

  65. Kmicic mówi:

    Stasiu:
    NA WŁASNEJ ŚCIANIE WŁASNEGO DOMU WOLNO MI POWIESIĆ TABLICE Z NAPISAMI W DOWOLNYCH JĘZYKACH(i wcale nie muszę po litewsku) I NIKOMU NIC DO TEGO! I NIKOGO NIE MUSZĘ O NIC PYTAĆ. TO MÓJ PRYWATNY TEREN I ŻYJĘ W PAŃSTWIE CZŁONKOWSIM UE.
    A według drugorzędnej(!)(PRAWO MIĘDZYNARODOWE JEST NADRZĘDNE NAD LOKALNYM)ustawy o języku państwowym ,po litewsku trzeba, a w innych językach nie zakazuje się(CZYLI MOŻNA) .A zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami Litwy po polsku i można i trzeba , bo tego życzą sobie polscy mieszkańcy, których jest tutaj często znacznie więcej niż 10 czy 20%.I tyle,a jak nie wierzysz ,że tak trzeba, to jedż do Puńska/Punskas i pozrywaj wszystkie tablice, w tym nazwy miejscowości i drogowskazy.
    JEDZIESZ?

  66. stas mówi:

    szukujem przewodnika, którzy znajdą nadpisy na ulicach po litewsku

  67. piast mówi:

    Do 70 naprawdę Stas przyjedż do Puńska a zobaczysz litevskie napisy i wierz mi nikogo to nie razi,przeciez w Unii miszkamy a nie na Syberii P r a w d a????

  68. Kmicic mówi:

    stasiu:
    jedziesz, czy nie jedziesz do Puńska/Punskas?
    🙂

  69. Kmicic mówi:

    a swoja drogą to szkoda jak zniknie komentarz z tą dziewczyną przy busie 🙁

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.