12
Mer Wilna do dymisji

Czy mer Wilna, konserwatysta Vilius Navickas, powinien bać się o swój stołek? Fot. Marian Paluszkiewicz
image-17532

Czy mer Wilna, konserwatysta Vilius Navickas, powinien bać się o swój stołek? Fot. Marian Paluszkiewicz

Nawet partia konserwatystów ma dosyć swego partyjnego kolegi Viliusa Navickasa na stanowisku mera Wilna.

Wileńscy konserwatyści polecili komitetowi partyjnemu usunąć z partii mera Wilna Viliusa Navickasa, z kolei samemu merowi zaproponowano dobrowolnie ustąpić ze stanowiska. Zdaniem radnych AWPL jest to zwykła rozgrywka przedwyborcza konserwatystów.

Inicjatorem usunięcia Navickasa ze stanowiska był poseł na Sejm RL Kęstutis Masiulis. Na daną propozycję głosowało 19 członków rady partii, 2 było przeciw i jeden się powstrzymał. Głosowanie było tajne.

Navickas jest już kolejnym merem, któremu Masiulis zaproponował opuścić stanowisko mera: był on także inicjatorem usunięcia z urzędu mera Artūrasa Zuokasa. Masiulis twierdzi, iż odczuwa moralne prawo do propozycji usunięcia Navickasa z listy kandydatów do rady samorządu, ponieważ wcześniej sam poseł na Sejm zaproponował wciągnąć Navickasa na tę listę.

Skandaliczna historia miała początek w ubiegłym tygodniu z powodu nagranej rozmowy między Navickasem i kontrolerem samorządu Wilna Šarūnasem Skučasem, gdzie mer „pouczał” kontrolera, jak ma kierować badania, by były wygodne dla koalicji rządzącej i czynił to w sposób zbyt agresywny dla osoby publicznej.

Sam mer natomiast nie przyjmuje oskarżeń i usprawiedliwia się tym, że zbyt bardzo ufał Skučasowi, dlatego pozwolił sobie tak nieostrożnie z nim rozmawiać. Jak ma być oceniane zachowanie Navickasa, postanowi komitet partyjny.

Tymczasem kontroler samorządu przyznał się „Kurierowi”, że już nie po raz pierwszy odczuwa nacisk mera. „Osoba zajmująca tak wysokie stanowisko powinna także odpowiednio zachowywać się. Sposób, w jaki zachowuje się obecny mer, po prostu przeczy normom etycznym. Ostatnio wszystkie spotkania z Navickasem kończyły się groźbami. Najgorsze jest to, że pogróżki adresowane były nie tylko do mnie, lecz także dotyczyły mojej rodziny” — stwierdził Skučas.

Natomiast radny miasta Wilna z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na LItwie Jarosław Kamiński w rozmowie z „Kurierem” powiedział – „moim zdaniem, cała ta huczna sprawa jest zwykłą rozgrywką wyborców, wyreżyserowaną przez konserwatystów. Zbliżają się wybory, więc trzeba pokazać, jak pilnują porządku: ktoś ma być pokrzywdzony, a ktoś winny. Navickas jest członkiem partii konserwatystów, więc cała partia powinna wziąć odpowiedzialność za skandaliczne działania swego członka”.

12 odpowiedzi to Mer Wilna do dymisji

  1. jeing mówi:

    Mera na premiera! 😀

  2. Agatka mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  3. tomasz mówi:

    Zgadzam się z Panem Kamińskim. Dość ograny chwyt przedwyborczy. Na dodatek nieskuteczny moim zdaniem.

  4. Agatka mówi:

    jeing,ja tylko pytałam jak należy poprawnie czytać twój chiński nick?Na mój gust,może się mylę,to on ma jakieś chińskie brzmienie.I tym sposobem dostałam numerek w klamerkach.

  5. ben mówi:

    Kruk krukowi oka nie wykole. 🙂
    Co do rozgrywki politycznej: A niby to jaka „rozgrywka”? Facet narozrabiał, więc go ugrupowanie z funkcji usuwa. Tylko chwalić. W Polsce nie zawsze się to udaje. Z różnych przyczyn. 🙂
    Rozgrywką nazwałbym sytuację, w której tuż przed wyborami wysuwa się celowo na stanowisko mera człowieka, który z uwagi na rosnącą popularność, może skuteczniej poprowadzić dane ugrupowanie do wyborczego zwycięstwa. czy ten „nowy” takim jest? Jeżeli nie, to gdzie tu rozgrywka?

  6. tomasz mówi:

    do ben: „Rozrabiał” cały czas ale przed wyborami im się przypomniało że przecież mogą go wywalić. 🙂
    Rozgrywak może polegać i na tym co piszesz i na tym co się stało.

  7. ben mówi:

    Do tomasz: Wniosek zatem prosty, jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. 🙂 Myślę, że niebawem pojawi się informacja, o jakie i skąd.

  8. tomasz mówi:

    do ben: Tutaj akurat wiadomo o co chodzi. Mer „ciągnie w dół” całą partię przed wyborami samorządowymi. Zatem się go pozbywają sądząc, że to coś zmieni. Moim zdaniem nic nie zmieni.

  9. Kmicic mówi:

    Tomasz ma rację.

  10. ben mówi:

    Zatem, wracając do punktu wyjścia, czyli mojej wypowiedzi z postu 5, postępują słusznie, wywalając go. Widzę tu raczej pragmatyzm niż „rozgrywkę”.

  11. Kmicic mówi:

    ben:
    Rozgrywka, bo teraz to robią, a nie znacznie wcześniej jak mu sie należało.A należało go wywalić znacznie wcześniej,ale pozwalanio mu rozrabiać.Również przeciw Polakom.

  12. ben mówi:

    Do kmicic i tomasz: Jeżeli już miałbym to uznać za „rozgrywkę”, to podkreślam, byłaby bardzo prymitywna. Myślę, że raczej chodzi o wpływy (pieniądze). Jak w każdej „młodej” demokracji, jeżeli się w porę nie zlikwiduje „koryta”, to ma się „wieprzowiny” pod dostatkiem, pod każdą postacią. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.