39
Rządowy zajazd na Wileńszczyznę

Krzywdzące mniejszości narodowe poprawki do Ustawy o oświacie, podwójne nazewnictwo, pisownia nazwisk w języku ojczystym i zwrot ziemi — to główne tematy, które poruszono podczas spotkania z przedstawicielami rządu Fot. Marian Paluszkiewicz

We wtorek wileński i solecznicki rejony doczekały się specjalnych gości — premiera rządu RL Andriusa Kubiliusa, ministrów finansów, oświaty i nauki, gospodarki, opieki socjalnej i pracy oraz wiceministra rolnictwa.

— Odpowiedzią na pozbawienie możliwości nauki w języku ojczystym może być niepokój społeczny i obywatelskie nieposłuszeństwo — powiedział podczas spotkania premiera Andriusa Kubiliusa i przedstawicieli rządu z władzami rejonu wileńskiego wicemer rejonu Jan Gabriel Mincewicz.

— Władze stale krzywdzą rejon wileński. Głośne deklaracje polityków pozostają tylko deklaracjami, a problemy w rejonie nadal pozostają nierozwiązane — mówiła podczas wczorajszego spotkania w polskiej Szkole Średniej w Ławaryszkach mer rejonu wileńskiego Maria Rekść.

Krzywdzące mniejszości narodowe poprawki do Ustawy o oświacie, podwójne nazewnictwo, pisownia nazwisk w języku ojczystym i zwrot ziemi — podczas spotkania poruszono te najbardziej palące kwestie. Zbyt niski koszyk ucznia dla szkół mniejszości narodowych, wciąż czynione starania zastąpienia języka polskiego językiem litewskim w wykładaniu poszczególnych przedmiotów, te same wymogi w kompletowaniu klas wobec szkół z państwowym językiem nauczania i mniejszości narodowych, podwójne podporządkowanie szkół polskich i litewskich na Wileńszczyźnie — to główne zagrożenia dla polskiej oświaty nie tylko w rejonie. Na te kwestie przedstawiciele władz rejonu próbowali uczulić premiera.

— Problemy rejonu wileńskiego są podobne jak i w całej Litwie. Zwrot ziemi — to również nie tylko ból tego rejonu — przekonywał premier Andrius Kubilius zebranych. — Dziwi jedynie, że znajdujący się w pobliżu stolicy region pozostaje w tyle za innymi regionami Litwy. Ma ogromny potencjał, jednak go nie wykorzystuje.

Szef rządu odwołał się do statystyki: „Na Litwie ziemię prawowitym właścicielom zwrócono w 98 proc., w rejonie wileńskim — zaledwie w 80 proc.”.

To właśnie wokół zwrotu ziemi w rejonie toczyła się najbardziej burzliwa dyskusja. Po 20 latach procesu restytucji praktycznie jedynie w Wilnie i wokół stolicy zwrot ziemi prawowitym właścicielom (de facto obywatelom Litwy polskiej narodowości) znalazł się w ślepym zaułku. O tym próbowali przekonać z kolei premiera przedstawiciele władz rejonowych.

— Jak ma się rozwijać przedsiębiorczość w rejonie, skoro… nie ma na czym? Należy odpowiedzieć najpierw na pytanie, jaką część tych 80 proc. osób, którym rzekomo zwrócono ziemię, stanowią miejscowi mieszkańcy — ripostowała Renata Cytacka, sekretarz Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego. — Korzenie problemu sięgają 1997 roku, kiedy ziemia z nieruchomości stała się majątkiem ruchomym, kiedy to zaczęto praktykować przenoszenie pod Wilno ziemi z odległych zakątków Litwy.

„Polityczne dyskusje często przysłaniają realne problemy” — jeszcze na wstępie spotkania powiedział premier. Niestety, nie zabrakło politykierstwa również tym razem.

— Dlaczego prawowici właściciele ziemi wciąż muszą udowadniać swoją tożsamość? Kto ma ponieść odpowiedzialność za zwlekanie z procesem zwrotu, dlaczego samorząd został pozbawiony prawa decydowania w tych kwestiach, choć jest najbliżej swoich mieszkańców? — te zadane przez Renatę Cytacką, sekretarz Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego, pytania pozostały faktycznie bez odpowiedzi.

Wiceminister rolnictwa Edvardas Raugalas zapewnił, że już do 1 października, czyli faktycznie za tydzień, ma zostać przygotowany plan niezwróconej ziemi w rejonie wileńskim.

Czy politycy rozliczą się ze złożonych obietnic, czy to będą kolejne głośne deklaracje, wkrótce się przekonamy.

— Częściowo mówiono o konkretnych problemach, ale częściowo też, by zaliczyć kolejne spotkanie. Jak zwykle rząd próbował zamieść najbardziej palące kwestie pod dywan. Widzieliśmy to na przykładzie wypowiedzi ministra oświaty. W odpowiedzi na nasze konkretne zarzuty mówił, że wszystko jest w porządku i na Litwie nie ma w tej kwestii żadnych problemów. Czy jest realne, że powstanie plan, o którym mówił wiceminister rolnictwa, to też pytanie. Nasi politycy operowali danymi statystycznymi, ale je można czytać też w dwojaki sposób — w rozmowie z „Kurierem” skomentowała spotkanie Renata Cytacka.

Jak powiedziała, to właśnie głównie z powodu zwlekania ze zwrotem ziemi spadają wskaźniki w rejonie — brakuje inwestycji i nie rozwija się przedsiębiorczość.

39 odpowiedzi to Rządowy zajazd na Wileńszczyznę

  1. zozen mówi:

    zbliżają się wybory samorządowe, to premier ruszył odwojowywać rejony wileński i solecznicki.
    Wie ktoś jak tam było, bo z radia litewskiego wynikało, że odwiedzał tylko szkoły litewskie, ponarzekał na polskie tabliczki na domach i stwierdził że rejony są zacofane.
    Najbardziej mi się spodobało, jak się dziwił, że nie zwrócono ziemi w rejonie wileńskim. Jakby nie wiedział, że jego ojczulek Landsbergis przeniósł sobie ziemię pod Niemenczyn, gdzie otrzymał dobry kawał lasu. Paru takich Landbergisów i ziemi nie ma w rejonie.
    Tak naprawdę to nie wiadomo po co on tam jeździł. I tak i on i jego ministrowie byli głusi na słowa dużej części mieszkańców.

  2. Gux mówi:

    Najwyższy czas na autonomię taką jak Katalonii, a potem niepodległość!

  3. elpopo mówi:

    stopniowanie kłamstwa: kłamsteweczko, kłamstewko, kłamstwo, statystyka.

  4. Czytelnik mówi:

    Nie rozumiem wypowiedzi Pani Cytackiej,ze nie zwrocona ziemia hamuje inwestycje,a czyzby w te zwrocone 80% nie mozna inwestowac,trzeba tylko stworzyc ku temu warunki i pozwolic inwestowac.Kto jest winian ze stworzyny zostal taki plan rozwoju rejonu,ze nie jest jasne gdzie co wolno robic .Dlaczego nie pozwolono ludziom robic z ziemia to co najbardziej gospodarzowi tej zie mi odpowiednie,dlaczego znow wprowadzone dodatkowe trudnosci ludziom w postaci wprowadzonego schematu koncepcji,znow czlowiek powinian prosic wladze rejonu o pozwolenie budowac lub cos innego robic,juz dawno powinno byc usunieto rolnicze naznaczenie ziemi,powinno byc pozwolono samym ludziom decydowac co wa robic ze swa ziemia a wtedy beda i inwestycie.Miedzy innymi o wiele wiem wiele firm wykupilo ziemie w rejonie z zamiarem budowania firm,ale do dzisiaj nic nie buduje sie,pytanie dlaczego.Pytanie takze czy byly na tym spotkaniu liderzy AWPL,bo nic o tym nie wspomina sie.

  5. Kmicic mówi:

    dobrze, że była tam Pani Cytacka.
    teraz żart; I szkoda ,że nie było tam mnie. Ja bym zaczął od pytania:Czy Pan Premier i jego rząd są ZA dyskryminacją mniejszości polskiej czy NIE są za jej dyskryminacją?I prośba o jednoznaczne odpowiedzi… i dalej: w ciągu ilu dni wszystkie szkoły powiatowo-budzetowe zostaną wreszcie przekazane legalnym władzom samorządowym ? Czy możemy teraz prosić Szanownego Premiera o osobiste umieszczenie dwujęzycznych tablic na rogatkach miasta ?Prosimy teraz, bo juz nie możemy znieść takiej niesprawiedliwosci w porównaniu z Puńskiem/Punskasem itd.Szkoda ,ze mnie tam nie było 😀
    Brawa dla Samorządu i Pani Cytackiej. Trzeba mówić wprost i odważnie.

  6. Kmicic mówi:

    O napisy fałszujące historię w Glinciszkach, Ejszyszkach i Ponarach tez bym zapytał i to w podobnej formie – Kiedy w najblizszym czasie..
    Warto chyba tłumaczyć na litewski te wszystkie rozmowy z głuchymi i niedowidzacymi władzami i publikować je na litewskich portalach. Bo na rzetelnośc litewskich mediów nie ma co liczyć.Prawa mniejszości narodowych to nie polityka, to po prostu nalezne prawa i tyle. A robienie z tych problemów polityki jest specjalnością litewskich włdz i mediów.

  7. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic:Dlaczego nie bylo komu zadac tych pytan,milczac niczego nie zdobedziemy.

  8. Kmicic mówi:

    Czytelnik:
    I tak sadząc z tekstu zadano sporo pytań. I to w formie na jaką do niedawna jeszcze by się nie odważono.Brawo..

  9. Kmicic mówi:

    W znadwilii.lt wypowiedż posła sejmasu i prezesa ZPL o znacznym pogorszeniu się sytuacji polskiej mniejszości po wstąpieniu Litwy do UE

  10. Lubomir mówi:

    Może przed każdą wizytą premiera czy innego z włodarzy należałoby przygotować pakiet problemów jakie nurtują mieszkańców. Jeden egzemplarz dostałby np pan premier a pozostałe mieliby mieszkańcy. Spotkanie nie byłoby koncertem jednego łgarza przed mikrofonem, ale odpowiedzią polityka na konkretne, realne tematy. Dotychczas najczęściej umiejętności sceniczne polityka, pozwalają mu na ‘nokautowanie’ niewyrobionych aktorsko dyskutantów. Pozytywne zawołanie: ‘kupą mości panowie’, musi znależć swoje odbicie w realnym życiu.

  11. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic:Brawo za szczerosc,widocznie jeszcze i dzisiaj dla wielu z naszych dzialaczy chcialoby sie a zeby tak bylo i mniej bylob tych odwaznych do zadawania pytan ,w zasadzie tak i jest,bo oprocz samego lidera AWPL nikt nie osmiela sie zabierac glosu.Podobnie jest i z naszymi istniejacymi dziennikami oraz radiem,zadnej krytyki,dlatego taka i jest nasdz sytuacja.

  12. wiktor mówi:

    do Czytelnika. W sprawie Pani Cytackiej.
    Najzwyklejsza obłuda i cyniczne kłamstwo oraz pierd… półkól mózgowych dla nieobeznanego z tematem czytelnika. Inwestycje i rozwój hamuje dotychczas nieopracowany szczegółowy (detalusis planas) rejonu, którym zarządzają Tomaszewski i spółka. Co z tego, że mam zwróconą ziemię, jak nic tam nie mogę wybudować… Ot i cała prawda!

  13. ciekawski mówi:

    do wiktor: Rejon wileński już tak zabudowano domami i różnymi objektami za ostatnie 20 lat, że prędko już niebędzie gdzie nogi postawić. A kto tobie zabrania coś wybudować na własnej ziemi. Jake przeznaczenie ma twoja ziemia rolnicze? To siej. Jeżeli zrobiłeś papiery na budowę buduj.

  14. Adam81w mówi:

    Głosować na AWPL. Działać dla swojej społeczności polskiej. Innej drogi nie ma.

  15. piast mówi:

    Trzymać sie razem i tylko razem glosować na AWPL. Opracować żelazny katalog niezalatwionych spraw mniejszości polskiej. I walczyc o te prawa do skutku. Czas poklepywania po ramieniu minął dla Litvinów bezpowrotnie . Albo wprowadzą europejskie standarty w stosunku do mniejszości, albo sprawą tą muszą rozstrzygnęć Sądy Europejskie. I wtedy niech się rządzący wstydzą że Azję zaprowadzili na Litvie i krzywdzili współobywateli

  16. wiktor mówi:

    do ciekawski. Na 0,8ha nic nie nasiejesz, a wybudowac x…, bo nie ma planu szczegolowego

  17. Duseika mówi:

    Dla rozwoju potrzebna jest wspolpraca s samorządem Wilna, wspolne projekty, ale tej wspolpracy nie ma, nie bylo i nie będzie, bo AWPL boi się masowego przyjazdu wilenskich Litwinow,ktory stal by się skutkiem takiego rozwoju.

  18. bobrowniczy mówi:

    Do Wiktora.
    Zasiej “zioło” znaczysie konopie.
    … kto pali zioło na duszy ma wesoło.

  19. Jaśko mówi:

    Znowu te same puste frazesy ze strony władz litewskich, nie można było się spodziewać czegokolwiek innego.

  20. ViP mówi:

    Sposób wypełniania mandatu “władzy”, każdego szczebla, jest “narkotyzowany” własnym ego. W demokracji “rację” maja ci co są w większości, a w większości są Litwini.
    Dziesiatki lat zniewolenia przez system radziecki, odbijają sobie własnym – właśnie, egoistyczno-nacjonalistycznym postrzeganiem “rzeczywistości – tej swojej regionalnej, litewskiej.
    Nic, a nic nie ma to wspólnego z prawdziwą demokracją, parytetem mniejzości narodowych, szacunku do ich potrzeb i dziedzictwa, które w WIĘKSZOŚCI stanowi także o histori Litwy, jako całości państwowej i terytorialnej.
    Niebezpiecznym pierwiastkiem przy wypełnianiu tej misji ( władzy) jest także chęć posiadania, bogacenia sie kosztem ludzi ( tu bez względu na pochodzenia ).
    Niestety, prywyczki z komunizmu silniejsze niż, godność.
    Litwie potrzebny jest Człowiek i bardzo dobry Ekonomista -natychmiast.

  21. Quasimodo mówi:

    Pani Cytacka… To ci dopiero rzeczoznawca i autorytet … Specjalista najwyzszej klasy… Skąd się tacy i biorą?

  22. Kmicic mówi:

    Quasimodo21;
    A znasz jakiś litewski autorytet, który uczciwie i profesjonalnie wypowiedział się o grabieży ziemi polskim właścicielom? Nikt , absolutnie nikt z polityków litewskich nigdy nie zdobył się na odwagę, by nazwać “przenosiny” ziemi po imieniu i zaprotestować.

  23. Kmicic mówi:

    A Pani Cytacka akurat w sprawie ziemi jest dużym autorytetem, od dłuższego czasu prowadzi audycję na ten temat w radio Znadwilii i bezpośrednio nie tylko jest obeznana z tematem , ale również pomaga okradywanym Polakom jak może.Jako prawnik może właściwie ocenić sytuację.Oby więcej takich wypowiedzi, tak formuowanych pytań wprost i nagłaśniania pokrętnych odp. władz litewskich.
    Co do autorytetów , to w sprawach dyskryminacji polskiej mniejszości tylko jej przedstawiciele mogą być wiarygodni.Najpierw należy zapytać okradzionego zanim przedstawi się oskarżenie złodziejowi, a nie odwrotnie.

  24. Kmicic mówi:

    WIP 20;
    popieram

  25. Andrzej mówi:

    Przepraszam mam pytanie dotyczące systemu wyborczego. Czy ktoś wie w gdzie można znaleźć mapę okręgów wyborczych na Litwie. Chce ją porównać z mapą etniczną potrzebne jest mi to do mojego pracy na temat dyskryminacji mniejszości etnicznych w unii europejskiej. szukałem po polsku i po angielsku. Jakoż iż nie znal litewskiego nie wiem jak to ugryźć. Może ktoś mi chociaż może przesłać jak jest to po litewsu” okręgi wyborcze” proszę o pomoc

  26. zybedeusz mówi:

    Jedyna mapa, jaką mu się udało znaleźć, to ta: http://www.nemalk.lt/2008-seimo-rinkimu-apygardu-zemelapis/
    Pochodzi z wyborów sejmowych z 2008 roku i są na niej zaznaczone tylko granice dużych okręgów wyborczych — natomiast mniejsze “okolice” jednomandatowe nie są na niej zaznaczone. Innych map nie udało mi się znaleźć — najprawdopodobniej w ogóle takich nie ma.

  27. Czytelnik mówi:

    Do ciekawski 13:Skad to ma takie rozeznanie w zabudowie i gdzie to taka zabudowe widzial ze juz predko nogi nie bedzie gdzie postawic,narazie tylko centralne osiedla sa zabudowane i to nie w calosci,dlatego i potrzebny byl ten plan teretorialnego rozwoju rejonu,ale ten prawdziwy a nie taki ,ktory zostal zatwierdzony przez wladze rejonu,plan w ktorym nic konkretnego niema ,znow tesame trudnosci z zabudowa oraz inwestycja,wymyslaja i to widocznie wladze rejonu znow jakies dodatkowe trudnosci w rodzaju schematow koncepcji rozwoju,co powinno bylo byc odwierciedlone w tym przyjetym planie,a zamawial go przeciez rejon,bo tak wydaje sie ze sa robione sztuczne trudnosci dla rozwoju rejonu,niby to zahumjac naplyw przybyszy,ale tym samym sa stwarzane rudnosci dla rdzennych mieszkancow,oraz czas zrozumiec,ze nie mozliwie zahamowacten proces,bo ograniczen dla kogo sprzedawac ziemie nie mozliwie wprowadzic,odwrotnie mozliwie bedzie szybko tak,ze beda mieli prawo nabywac ziemie i obcokrajowcy.rozumni ludzie z tego powodu nie przezywaja,bo ziemie niekt nie zabieze za granice,a bedzie tylko porzadek,nie bedzie ziemi lezacej odlogie izarosnietej chwastami jak to jes dzisiaj.

  28. Quasimodo Kmicicowi mówi:

    Moja rodzina tez pokrzywdzona w sprawach ziemi, ale zadna W. Sz. P. cytacka nie pomoze… Moze znasz ją osobiscie ??

  29. Kmicic mówi:

    28:
    Znam i P.Saksona również.Proszę się do nich zgłosić.Żaden centymetr ziemi prawowitym właścicielom musi być oddany.

  30. Kmicic mówi:

    29 🙂 :
    Każdy centymetr ziemi prawowitym właścicielom musi być oddany.

  31. ciekawski mówi:

    W rejonie zwrócono tylko 80% ziemi i to razem z tą przeniesioną z innych rejonów, czyli Landsbiergisu z innego rejonu i jemu podobnym… Cytacka prawidłowo zauważa jaki może być rozwój rejonu, gdy nam jeszcze ziemię niezwrócono?

  32. ciekawski mówi:

    Do czytelnik: Wokół Wilna zabudowano wszystkie pola, gdzie przed 20 laty pasły się krowy, a ziemia była urabiana. Podziękuj za to gubernatorowi Merkisu i konserwatystom, co z nieruchomości – zrobili ruchomość. Rejon wileński nadal niema wpływu na zwrot ziemi.

  33. Kmicic mówi:

    Należało by zapytać, kiedy konkretnie złodzieje oddadzą zagrabioną ziemię.

  34. Czytelnik mówi:

    Do ciekawski:gdzie konkretnie sa zabudowane wszystkie pola,poco wprowadzac ludzi w blad.

  35. ciekawski mówi:

    Do Czytelnik: Kiedy ostatni raz wyjeżdżałeś poza miasto?

  36. Albert mówi:

    tak i nie zrozumialem, jaki byl cel wizyty premiera w rejonach podwilenskich. czy dziennikarze zadali mu takie pytanie?
    nalezy przyznac, ze po takiej wizycie premier ma ostatecznie przechlapane wsrod “miejscowej ludnosci”. jak juz chcial uzyskac jej glosy poparcia przed nablizszymi wyborami dla konserwatystow, to musialby przywiezc dla “miejscowej ludnosci” jakąs dobrą wiadomosc, np. – pragniemy Was ucieszyc, ze Rząd wyszedl na spotkanie waszemu stanowisko i postanowil nareszcie doprowadzic do skutku pisownię nazwisk w oryginale. niestety, nic z tego nie bylo, bo premier postanowil strzelic se samoboja – pojechal na spotkanie z “miejscową ludnoscią”, by ją przekonywac o slusznosci dzialan partii rządzącej w uszczęsliwianiu ją na silę (zlosliwi mowią – asymilowaniu). niemądre jak na premiera. konkluzja – premier chcial zapewnic antypolski elektorat w najblizszych wyborach samorządowych.

  37. cierp duszo... mówi:

    Premjer gra na Polskę.

  38. Kmicic mówi:

    Polacy na Litwie się rusyfikują,to nie do zrozumienia dla Polaka z Korony, ale to fakt.I tak naprawdę co im pozostaje ? Polska oferta medialna prawie żadna w porównaniu z rosyjską, litewska marna i poprzez litewską antypolskość skutecznie zobrzydzona.
    http://polonia.wp.pl/title,Polacy-na-Litwie-sie-rusyfikuja,wid,12702820,wiadomosc.html

  39. Bronislaw mówi:

    ciekawa mysl Polacy na Litwie rusyfikują się,a czy Litwini eurofikują się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.