21
Staroobrzędowcy na Litwie: naśladują Chrystusa i apostołów

image-18175

Staroobrzędowcy uznają tylko tych świętych, którzy byli do rozłamu Fot. Marian Paluszkiewicz

— Gdy spojrzymy na wizerunek Chrystusa czy apostołów, to zobaczymy, że wszyscy nosili brody — powiedział „Kurierowi” Grigorij Bojarow, lider staroobrzędowców na Litwie. — A ponieważ staroobrzędowcy, zwani również starowierami czy starowiercami, starają się we wszystkim naśladować Chrystusa i pierwszych chrześcijan, także broda jest jednym z elementów naśladowania.

W przypadku staroobrzędowca, który zmarł ogolony, duchowny dostojnik (ros. — duchownyj nastawnik) ma pełne prawo nie odprawiać żałobnego nabożeństwa. — To nie oznacza automatycznego potępienia. O tym decyduje Bóg. My tylko wykonujemy ustanowiony kanon — tłumaczy Grigorij Bojarow. — Jednak człowiek, który odbył coroczną spowiedź przed Paschą, w zasadzie ma prawo do pochówka — wyjaśnia „Kurierowi” członek wileńskiej wspólnoty staroobrzędowców Wasilij Fiodorow. Wasilij jest jednym z nielicznych znanych szerszej opinii społecznej staroobrzędowców na Litwie. Przez jedną kadencję był posłem na Sejm RL z ramienia Nowego Związku,  przez dwie kadencje zasiadał w Radzie miasta Wilna, obecnie pracuje w stołecznym samorządzie jako kierownik jednego z działów. Przyznaje, że starowiercy są raczej ludźmi spokojnymi i stronią od polityki. — Mój wybór zostania politykiem nie był związany z moim pochodzeniem — podkreślił Wasilij Fiodorow.

Staroobrzędowa Pomorska Cerkiew Litwy (tak brzmi oficjalna nazwa kościoła staroobrzędowców na Litwie) jest jedną z 9 tradycyjnych religii na Litwie. Centrum koordynacyjne Staroobrzędowej Cerkwi Pomorskiej, która łączy 7 krajów, znajduje się w Rosji, w Sankt Petersburgu. Nie ma jednak większych uprawnień władczych, bowiem każdy z 7 krajowych centrów (cerkwi) jest samodzielnym podmiotem. Według oficjalnych statystyk starowierców na Litwie jest około 30 tysięcy. Sami staroobrzędowcy swoją liczebność szacują na 40-45 tysięcy. Najwyższą władzę ma Sobór, który zbiera się co 5 lat. Sobór wybiera Radę, prezesa oraz Sąd Duchowny, który rozstrzyga kwestie duchowne oraz sprawy wykroczeń wiernych.

Na Litwie działa 61 gmin staroobrzędowców, którymi zarządza wybieralny prezes. Gminy łączą się w 11 regionów, na czele których stoi duchowny dostojnik. Jest on odpowiednikiem katolickiego księdza albo prawosławnego popa, z tym, że nie jest osobą duchowną. Staroobrzędowcy wierzą, podobnie jak prawosławni, że wyświęcać duchownych mogą tylko mający sukcesję biskupi. Jednak od XVII w., gdy całe kierownictwo staroobrzędowców zostało stracone, staroobrzędowcy nie mają duchowieństwa. Dostojnik duchowny jest więc bardziej funkcją administracyjną. Podobnie jest z instytucją świętych. Uznają tylko tych, którzy byli do rozłamu. — Oczywiście i Awwakuma Pietrowicza i Pawła Kołomieńskiego (ostatnich biskupów, straconych przez władze carskie — przyp. autora) uznajemy za męczenników, ale kanonizować ich nie mamy prawa — wyjaśnił Grigorij Bojarow. Z tej przyczyny dostojnicy duchowni, w odróżnieniu od prawosławnych batiuszek, nie mają obowiązku posiadania żony. Kobiety mogą też zajmować pewne stanowiska w społeczności starowierskiej. — Kobieta może być prezesem gminy, ale w sensie duchownym powinna podlegać swemu mężowi — dodaje Bojarow.

Staroobrzędowcy są dosyć hermetyczną grupą, nieprzychylnie nastawioną na kontakty z innymi. Zwłaszcza z innymi grupami religijnymi. Wspólne modły z wyznawcami innych religii, nawet chrześcijańskich, mogą spowodować wykluczenie z gminy. Nakazów, jak się ma zachowywać przeciętny wierny, jest zresztą więcej. Starowier nie powinien palić tytoniu oraz nadużywać alkoholu (według prawa kanonicznego jest dozwolone tylko wino). W środy i piątki nie wolno jeść mięsa ani mleka. W czasie wielkiego postu zakaz ten dotyczy całego okresu postu. — U nas w rodzinie jest taki zwyczaj, że w czasie wielkiego postu nie jemy mięsa. Jest to bardzo pożyteczne dla samego organizmu człowieka, po 5-6 tygodniach postu czuje się właściwy smak mięsa — żartuje Wasilij Fiodorow.

image-18176

„Procesy asymilacji dotyczą również naszej społeczności. Staramy się jednak piętnować niestosowne zachowania naszych członków — mówi lider staroobrzędowców na Litwie Grigorij Bojarow Fot. Marian Paluszkiewicz

Kobieta ma dbać o swój wizerunek, musi być skromna, do cerkwi może przyjść tylko w sukni i chuście. Nie może mieć obnażonych ani ramion, ani łokci. — Oczywiście z tym bywa różnie. Procesy asymilacje dotyczą również naszej społeczności. Staramy się jednak piętnować niestosowne zachowania naszych członków — powiedział „Kurierowi” Grigorij Bojarow.

Pierwsi staroobrzędowcy na Litwie pojawili się pod koniec XVII wieku, kiedy w Rosji doszło do wewnętrznego rozłamu w cerkwi prawosławnej. Patriarcha Nikon, mając poparcie władzy carskiej, zaczął wprowadzać reformy, ujednolicając prawo i obrządki rosyjskiego kościoła prawosławnego z liturgią kościoła greckiego. To spowodowało sprzeciw części duchowieństwa i wiernych, którzy oddzielili się i stworzyli własny kościół. Uciekając przed represjami władzy carskiej staroobrzędowcy zaczęli osiedlać się na północy Rosji, w Syberii czy na Kaukazie. Część udała się za granicę do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na przełomie XVII-XVIII w. terytoria Wielkiego Księstwa Litewskiego, pod wpływem nieustanych wojen, w dużym stopniu były spustoszone. Brakowało rąk do pracy, dlatego litewska szlachta chętnie osiedlała ich na swoich ziemiach. Dla uciekinierów najważniejsze było to, że w Rzeczypospolitej panowała dużo większa swoboda religijna niż w Rosji. Pierwsza gmina starowierska powstała w 1710 r. we wsi Puszcza.

W latach następnych, kiedy terytoria Wielkiego Księstwa Litewskiego zostały włączone w skład Imperium Rosyjskiego, stosunki z władzą państwową układały się różnie. W zachodnich częściach cesarstwa rosyjskiego panował większy „liberalizm” niż w pozostałych częściach Rosji. Dlatego starowierzy litewscy mniej doznawali represji ze strony władz niż ich współwyznawcy z innych części imperium. Całkowitą swobodę religijną, podobnie jak większość religijnych grup w Rosji, staroobrzędowcy uzyskali jednak dopiero na mocy carskiego manifestu z 1905 r.

Staroobrzędowcy raczej nigdy nie uczestniczyli w żadnych zrywach powstańczych czy działalności konspiracyjnej, zazwyczaj stronili się od polityki. — Cerkiew, czy w ogóle wszystkie kościoły, raczej zawsze są lojalne wobec państwa. Co się tyczy staroobrzędowców, to wpływ na nich miały specyficzne uwarunkowania historyczne. Jednak nie przesadzałbym z tą lojalnością. Na przykład, jeśli uwzględnimy ich stosunek do cesarza rosyjskiego, który ich prześladował, to byli lojalni i krytyczni jednocześnie — powiedział „Kurierowi” Grigorij Potaszenka, historyk z Uniwersytetu Wileńskiego zajmujący się tematyką starowierów.

Identyfikacja etniczna lub narodowa też nie jest jednoznaczna. Czy można ich jednoznacznie zaliczyć do narodu rosyjskiego? Według Wasilija Fiodorowa, bez wątpienia tak — siebie nazywa „Rosjaninem z Litwy”. Jednak część badaczy ma odmienne zdanie. Modlitwa i liturgia jest odprawiana w języku starocerkiewnym. Z Rosją nie mają większych kontaktów, a i wspomnienia o dawnej ojczyźnie nie należą do najlepszych. Starsze pokolenie między sobą rozmawia po rosyjsku. Młodsi przedstawiciele, zwłaszcza z terenów Litwy etnicznej, na co dzień posługują się litewskim. — Kiedy latem organizujemy obozy dla młodzieży, gdzie oficjalnym językiem jest rosyjski, to młodzi z Kowna czy Szawel mają spore problemy z porozumieniem się z rówieśnikami z Wilna — powiedział „Kurierowi” Grigorij Bojarow. Grigorij Potaszenka natomiast uważa, że XIX-wieczna definicja narodu nie sprawdza się już w dzisiejszych warunkach. — To bardzo trudno określić. Żyją na Litwie, mają bardzo silną więź z tym krajem. Więc z jednej strony są częścią politycznego narodu litewskiego. Z drugiej strony są pewne kontakty i więź z kulturą rosyjską. Chociaż na pewno jest to więź o wiele słabsza niż u miejscowych Rosjan prawosławnych czy niepraktykujących — mówi Grigorij Potaszenka.

21 odpowiedzi to Staroobrzędowcy na Litwie: naśladują Chrystusa i apostołów

  1. bobrowniczy mówi:

    Po przeczytaniu mam taką prostą prośbę do autora.Czy mógł by kiedyścik opisać gdzie mieli swe cerkwie opisani starowiercy.Ot choćby na przykładzie parafii rzymsko-katolickich na Wileńszczyżnie.Tak z ciekawości pytam.

  2. ben mówi:

    Gdy spojrzymy na „wizerunki” Chrystusa, m. in. z katakumb marcelina i Piotra w Rzymie lub z bazyliki San Vitale w Rawennie zauważymy, ze wcale brody nie nosił. 🙂

  3. pšv mówi:

    to Bobrowniczy
    Widziałem ich cerkwie w Jeziorosach, Swięcianach, Wilnie, Jaszunach (w Gaju)…

  4. RB mówi:

    Staroobrzędowcy mieszkają też w Polsce i też mają swoje świątynie.

  5. Lady Chapel mówi:

    Pierwszego starowierca w swym zyciu dane mi bylo poznac na suwalszczyznie we wsi Widzilki, gdy podczas wakacji korzystalismy u jednego z gospodarzy z tradycyjnej, czarnej bani.Jest tam takze molenna staroobrzedowcow.

  6. Cenzor Carski Walter mówi:

    do Ben:

    Szczerze mówiąc, wymienione tobą wizerunki nie oznaczają, że Jezus i apostołowie nie nosili bród. Napewno nie nosił długich włosów, inaczej Paweł by sobie przeczył (1 Kor 11,14), lecz będąc Żydem napewno nosił brodę.
    Długie włosy lub brak brody są późniejszymi wizerunkami, bedącymi już wpływem greckich, rzymskich oraz później pogańskich kultur, dokładniej Chrześcijan z nich wywodzących.

    Brak prawdziwych opisów wizerunku Jezusa budzi mocne podejrzenia, że nie posiadał żadnej zewnętrznej urody, czyli był brzydki (Iz 53, 2).
    Z fizycznej budowy można tylko spekulować. Jako stolarz, wątpię że był szczupły jak go często wyobrażają.

    Mam tu ciekawy na ten temat artykuł:

    http://www.popularmechanics.com/science/health/forensics/1282186

  7. Lady Chapel mówi:

    Oj! Jezus nosil dlugie wlosy, byl hipem! Na calunie turynskim widac to wyraznie, no i jeszcze siostra Faustyna w swych halucynacjach w dlugich wlosach go widziala. Przeciez calun turynski i obraz Faustyny to najprawdziwsze prawdy 🙂

  8. RB mówi:

    Chapel do kaplicy (jak sama nazwa wskazuje). Może Ostrą Bramę nawiedzi, to się od katolików odczepi. 😉

  9. Birutie mówi:

    W Polsce, do niedawna byli też w Wojnowie (powiat Pisz), ale niemal wszyscy rozjechali się po świecie.

  10. czarek mówi:

    Dla Chrystusa broda i wlosy nie byly czescia „kanonu „religijnego .Natomiast jako religijna osoba przestrzegal dnia wolnego od pracy -Sabat( Sobota i nie Niedziela ) Jak kazdy religijny Zyd byl tez obrzezany i zapewne i nie obrzezanych uwazal za inowiercow .
    Od kilkunastu lat jest coraz wiecej sekt chrzescijanskich odrzucajacych Chrzescijanstwo rozwiniete przez Sw.Pawla .Ich religia opiera sie na nakazach z Starego Testametu i czesci Nowego.Sa latwo rozpoznawalni na ulicach poniewaz na swojch samochodach maja nalepki z Rybami . Ryby to byl pierwszy symbol chrescijan .

  11. Kmicic mówi:

    W Wojnowie niedaleko Rucianego jeszcze ich troche zostało, i pozostała charakterystyczna architektura.

  12. Introligator mówi:

    Poniżej link do zdjęć cerkwi staroobrzędowców w Jurgieliszkach (Jurgeliškė) k. Święcian oraz w Święcianach. Cerkiew w Jurgieliszkach jest w stanie ruiny – w 2009 r. runęła wieża – nie wiem, jak wygląda obecnie. Cerkiew w Święcianach została niedawno obłożona panelami, które szturmem zdobywają podwileńską wieś, zabijając autentyzm drewnianych zabytkowych budowli.

    http://www.podbrodzie.info.pl/index.php?pid=3&sub=showKat&katid=11&site=19

  13. Birutie mówi:

    Do Czarka:
    Kto ci takich bajek naopowiadał? Na początku lat 90. byli tacy, co na samochodach brzydzili się przy numerach rejestracyjnych naklejać nalepki PL, to naklejali RP albo kształt ryby.Z czasem im się we łbach rozjaśniło, a rybę teraz przyklejają tylko Radiomaryjce.

  14. Lubomir mówi:

    Staroobrzędowców widać nie nękają lituanizatorzy z ‚SOGARLAND’-u. Mogą żyć w świecie swoich nazwisk. Czyżby Polacy zostali uznani za pochyłe drzewo, na które mogą wszystkie kozy wskakiwać?.

  15. Lady Chapel mówi:

    Na fragmencie powstajacego w Polskiej Rzeczpospolitej Katolickiej najwiekszego na swiecie pomnika chrystusa krola widac wyraznie, ze takowy osobnik mial i brode i dlugie wlosy! Ot co. Pozdrawiam, i nie lekajcie sie jak mowia popaprancy z pokolenia JP2, bo ci, ktorzy maja tej koscielnej szopki dosyc, mowia – dosyc widoku nazartych biskupich brzuchow!!!

  16. Lubomir mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  17. ben mówi:

    Do Cenzor Carski Walter 7
    Mój wpis odnosił się jedynie do słów: „Gdy spojrzymy na wizerunek Chrystusa czy apostołów, to zobaczymy, że wszyscy nosili brody — powiedział „Kurierowi” Grigorij Bojarow, lider staroobrzędowców na Litwie”. 🙂

  18. laisve mówi:

    Ciekawy, rozwijający artykuł o jeszcze jednej części składowej różnorodnej kultury ziemi wileńskiej. Brawo za nowość tematu dla autora!

  19. Agatka mówi:

    A propos całunu turyńskiego,chusty św.Weroniki i halucynacji św.Faustyny na podstawie,których powstał obraz Jezusa Miłosiernego.(Ma się rozumieć nie popaprańcy mogą sobie darować ciąg dalszy tego wpisu).Obraz Jezusa Miłosiernego został namalowany przez artystę malarza prof.Kazimirowskiego w Wilnie w 1934 roku(w/g wskazówek św.Faustyny).Otóż wizerunek ten idealnie odpowiada postaci na Całunie Turyńskim a oblicze idealnie odpowiada twarzy z Całunu i z Chusty św.Weroniki.Prof.Kazimirowski namalowł postać i oblicze takie jakie znajdują się na Całunie i Chuście nie mając do nich dostępu!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.