44
Walka o polskie słowo toczy się w sądzie

image-18658

Walka o tabliczki z litewsko-polskimi nadpisami toczy się w sądzie Fot. Marian Paluszkiewicz

Ani dyrektor nowej zajezdni autobusowej rejonu wileńskiego Dariusz Gasperowicz, ani dyrektor firmy przewozowej „Irzimas” Zygmunt Marcinkiewicz, umieszczając na swoich autobusach dwujęzyczne litewsko-polskie tabliczki z nazwami tras, na pewno nie podejrzewali, że z tego powodu zostaną uwikłane w procesy sądowe. Państwowa Inspekcja Językowa, nałożyła grzywny na  dyrektorów tych firm.

Żaden z dyrektorów nie zamierza płacić kary ani też zamieniać dwujęzyczne litewsko-polskie tabliczki na litewskie. Toteż cała sprawa toczy się teraz w Wileńskim Okręgowym Sądzie Administracyjnym, w którym w środę były rozpatrywane pozwy o zaprzeczenie wyroków Państwowej Inspekcji Językowej dla Dariusza Gasperowicza oraz Zygmunta Marcinkiewicza.

Sprawę rozpatrywała sędzia Violeta Balčytienė. Interesy Gasperowicza oraz Marcinkiewicza przedstawiał adwokat Marius Navickas. Udowadniał on, że same ustawy nie zabraniają użycia języka niepaństwowego w napisach. „Karę administracyjną nakłada właśnie nieużycie języka państwowego. Ustawa nie mówi, że w nazwie nie może być użyty jeszcze jakiś inny język oprócz litewskiego. W danych wypadkach widzimy, że na tabliczkach wyraźnie są napisane nazwy po litewsku i tylko w dole — po polsku. Nigdzie nie jest powiedziane, że napisy powinny być „jedynie” w języku litewskim” — dowodził obrońca wnioskodawców.

Jednak Inspekcja Języka Państwowego interpretuje tę samą ustawę całkiem inaczej, więc jej przedstawiciel stwierdził, że brak słówka „jedynie” nie zwalnia z obowiązku drukowania napisów tylko w języku litewskim.

Marius Navickas przekazał także sądowi dokumenty, udowadniające, że praktyka używania języka niepaństwowego w napisach na Litwie jest bardzo rozpowszechniona, szczególnie w nazwach internetowych: litrail.lt (strona transportu kolejowego RL), cust.lt (strona urzędu celnego RL), a także president.lt (prezydent RL). Przedstawiciel Inspekcji Językowej odpowiedział na to, że Inspekcja nie otrzymała skarg z powodu nielitewskich nazw witryn internetowych. „I w ogóle internet jest zbyt nowym zjawiskiem, więc stare akty prawne go nie dotyczą. Dlatego na razie nie ma powodów do zarzutów” — mówił przedstawiciel pozwanej strony.

Następnie adwokat dodał, że przykłady użycia języka angielskiego, niemieckiego i francuskiego w nazwach sam przekazał dla Inspekcji, lecz dotychczas nie ma wiadomości, czy były one rozpatrywane. Z tego powodu adwokat podejrzewa Inspekcję w dyskryminacji języka polskiego. Przedstawiciel Inspekcji Języka Urzędowego powiedział, że  nie miał informacji o rozpatrywaniu tych przykładów, lecz twierdził, że na pewno przebiegają w ustalonym trybie.

Mecenas Marius Navickas nie śpieszy z prognozami, na czym skończy się ta sprawa. „Nigdy nie jest możliwe przewidzieć, jaki będzie wyrok. Czasami ludzie zbyt wcześnie cieszą się z wygranej, a potem bywają bardzo zaskoczeni. Zaczekajmy dziesięć dni, a potem róbmy wnioski” — powiedział „Kurierowi” adwokat.

Co stanie się ze słowem polskim, wydrukowanym na podwójnych litewsko-polskich tabliczkach, dowiemy się 25 października, gdy sąd administracyjny pierwszej instancji ogłosi wyrok.

44 odpowiedzi to Walka o polskie słowo toczy się w sądzie

  1. Polak ze Śląska mówi:

    Cytat roku:
    „Przedstawiciel Inspekcji Językowej odpowiedział na to, że Inspekcja nie otrzymała skarg z powodu nielitewskich nazw witryn internetowych. „I w ogóle internet jest zbyt nowym zjawiskiem, więc stare akty prawne go nie dotyczą. Dlatego na razie nie ma powodów do zarzutów” — mówił przedstawiciel pozwanej strony”

    Genialne.Internet jako nowe zjawisko wymyka sie starym aktom prawnym.Czy to oznacza,że dotyczy to WSZYSTKICH starych aktów prawnych?? Czyli morderca który do morderstwa przyzna sie w Internecie nie może być sądzony,gwałciciel też nie.(przeciez to chyba są stare akty prawne).Gdyby sąd uznał rację faceta,cały system sprawieliwości walnie na Litwie na ryj.Rób co chcesz,byle w Internecie,to nowe zjawisko!! Takich jaj ,jak żyję nie widziałem. 🙂 Uzasadniać bezprawie Internetem.Przeciez dyskryminacja polskiego jest faktem.Karani sa TYLKO i WYŁĄCZNIE ci od polskich napisów.Chętnie zobaczę tu Rosjan żalących się,ze oni nie mogą.Wtedy uwierzę w „bezinteresowność” Inspekcji 🙂

  2. Andrzej mówi:

    Kochani inspekcja sama dała wam oręż do walki. od dziś na pismie składajcie do niej wnioski. Róbcie zdjęcia i każcie sprawdzać i do policji donoście. Niech każdy z was zrobi taką akcje. Składajcie wnioski na język rosyjski, angielski, i inne kochani więc nie będziemy czekać na ich akcje. A jak nie przyjmują wniosków na piśmie żądać odmowy dla czego. Może w końcu się to ruszy. Zacząć od lotniska . Następnie jeśli poprzyjmują te wnioski to sprawdzić ich numery ewidencyjne i śledzić sprawę zasypmy ich wnioskami. Już czas na ogólnonarodowy protest. jest nas 200000 na litwie więc niech chociaż z 5000 tych wniosków będzie.

  3. Kmicic mówi:

    Każda broniąca praw mniejszości narodowej sprawa sądowa znajdzie swój finał w Strasburgu, to oczywiste.Sądy litewskie są jedynie po to, aby można było sięgnąć do międzynarodowego ,
    niezależnego wymiaru sprawiedliwości.Obecność pozywających Polaków na rozprawie absolutnie nie jest obowiązkowa.Na sprawie pojawią się dopiero w Stasburgu.Należało by pozwać samych „komisarzy” ( po zaliczeniu sądów litewskich)przed Trybunał w Strasburgu( za działania przeciwne międzynarodowym zobowiązaniom Lt, za próby zastraszania mniejszości, za utratę dóbr osobistych, za straty moralne,za działalność na szkodę państwa- kompromitacja LT na arenie miedzynarodowej itd). Nie żartuję, tak trzeba działać, teraz(!) Tak się walczy o standardy europejskie,identycznie jak w Holandi, Szwecji czy Szwajcarii. Nie jestem przekonany do adwokata Litwina(mogę się mylić). Nie wiem czy Litwinowi wystarczy odwagi i europejskiego myślenia by bez kompleksów skarżyć instytucje państwowe i cały antypolski mechanizm państwowy
    .Brawa dla niepokornych 😀

  4. Kmicic mówi:

    Andrzej;
    Popieram :-D, tylko aktywni wygrywają, bojący się ruszyć ,zareagować, zgłosić,walczyć, marnie wyginą…

  5. Andrzej mówi:

    czy możecie mi podać proszę stronę internetową tej org i jak zakładać tam doniesienia. Czy wiąże się to z jakąś opłat. I najważniejsze jaki okres mają na reakcję i odpowiedz.

  6. Andrzej mówi:

    Otwieramy wielką akcję „donoszenia” do inspekcji. Róbcie zdjęcia i piszcie donosy. ciekawy jestem co zrobią później, może nic ale się przekonamy na co stać ich

  7. Witek mówi:

    Polacy mają obowiązek bronic swoj ojczysty język oraz wspomoc osobom o to walczącym. Uwazam, iz dobrą decyzją bylobo stworzenie konta, do ktorego mozna przeleac pianiądze na splacanie kar pienięznych Polakow osodząnych za swoją postawę w obronie ojczystej polskosci.

  8. maur mówi:

    …”Jednak Inspekcja Języka Państwowego interpretuje tę samą ustawę całkiem inaczej, więc jej przedstawiciel stwierdził, że brak słówka „jedynie” nie zwalnia z obowiązku drukowania napisów tylko w języku litewskim”… Spójrzcie na ten cytat. Słowo JEDYNIE -a właściwie jego brak- nie ma znaczenia dla pozwanej inspekcji. O ważności przecinka pewnie nie warto i tłumaczyć. No no… cóż za tytany umysłu…
    Wywód obrońcy „ukaranych” jest logiczny, spójny i dobrze udokumentowany. Jest w końcu prawnikiem. W tym artykule jest zawarta kwintesencja obrony.
    Oznacza to, że sędzia musi zajrzeć do tej samej ustawy i znaleźć zapis zabraniający używania j. polskiego. Oznacza to , że litewskie prawo wymaga jednoczesnego użycia języka urzędowego , litewskiego -dla celów
    informacyjnych. W takim przypadku oznacza to dopuszcalną regulację prawną tej kwestii i nie może być kwetionowane. No i w konsekwencji oznacza ABSOLUTNIE BEZPRAWNE działania penelizujące inspekcji j. litewskiego. Wobec tego również wszelkie kary nałożone przez tę inspekcję są z mocy prawa nieważne.

    Może trafi się jakiś czytający z inpekcji. Ile jest wart przecinek? Np;

    …”NIE KORZYSTAM Z PRAWA ŁASKI”…
    …”NIE, KORZYSTAM Z PRAWA ŁASKI”…

    … uzupełnić wnioskiem o wykonanie kary…

  9. Andrzej mówi:

    Konto jest procesem krótkotrwałym planem. Potrzebna jest organizacja, która będzie pomagała wielodziedzinowo. Zacząć nalezy od poprawy ekonomicznej polaków na Litwie. Następnie stworzyć. Wileński Uniwersytet. A potem Międzynarodowej Wielńskiej Izby Handlowej, Oraz Instytutu Badań. Niezależnie od Litewskich. By to zrobić należy nawiązać kontakt i wspólprace z polakami w ameryce, polsce i kanadzie wszędzie gdzie są i mogą pomóc.

  10. pruss mówi:

    Argumentacja Ins.Jez.Panstwowego graniczy z debilizmem albo rozumem czterolatka.Widac,ze przynajmniej obronca Polakow jest rzeczowy choc w durnym kraju mozna wszystkiego sie spodziewac

  11. Galicjanin mówi:

    A jakby nad wejściem do jakiegoś z budynków tabliczkę EXIT, to czy też by dostali grzywnę?
    Zastanawiam się na ile ta ustawa jest skierowana na obronę języka litewskiego, a na ile na atak polskiego.

    Pozdrawiam

  12. buda kontynuując Galicjana mówi:

    … albo „MINISTRY OF FOREIGN AFFAIRS OF THE REPUBLIC OF LITHUANIA”

  13. ? ? ? mówi:

    dzieci wy wszyscy dzieci i piszecie jak dzieci,wstyd nawet czytac wasze wypowiedzi.

  14. Boguś mówi:

    w Druskiennikach w vandensparkutasie :)sa napisy informacyjne w kilku językach obok siebie i co znaczy ze wiszą nielegalnie?
    Czym rózni sie autobus od akwaparku?
    Nawet tych polskich napisów ostatnio przybyło.

  15. piast mówi:

    Terroru i obsescji nacjonalistycznej ciąg dalszy….

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W papierowym wydaniu „KW” zamieszczono fotografię sędziny, która rozpoznaje tę sprawę. Bardzo ładna kobieta, co wśród Litwinek nieczęsto się zdarza.
    Ludzie urodziwi mają na ogół mało kompleksów, a zatem mniej złości w stosunku do bliźnich. Rzadziej niż inni popadają w fanatyzm.
    Miejmy więc nadzieję, że sędzina ta wyda pomyślne dla Polaków orzeczenie. ( Chociaż, z drugiej strony patrząc, nadzieja jest matką głupich).

  17. Kmicic mówi:

    Do Krzysztof(Bydgoszcz) 16:
    Niechby spróbowała wydać wyrok po myśli Polaków,i już nie ma sędziny.Takie są realia, jak u Putina.Sprawa będzie obiektywnie rozpatrzona dopiero w Strasburgu. Po 5 latach przyglądania się temu wszystkiemu na Litwie straciłem złudzenia( a miałem).Trzeba na starcie przyjąc 100%-wą tezę, że urzedy i sądy na LT dla Polakow nie istnieją. To tylko wstępny etap , do jak najszybszego przeskoczenia do Strasburga.

  18. Zbyszko mówi:

    Ale i my nasz własny język szanujmy. Podejrzewa się ‚o coś’, a nie ‚w czymś’ (podozriewat’ ‚w czem’ – KW), broni się ‚czegoś’, a nie ‚coś’ (7)

  19. Andrzej mówi:

    To przykre o tych urzędach co piszesz Kmicic ale obawiam się że to prawda. Ale poza drogą sądową jest jescze inna bardziej potężniejsza potęga” opinia publiczna” międzynarodowa opinia publiczna którą trzeba poruszyć.

  20. Znad Solczy mówi:

    A co robi AWPL i ZPL w tej sprawie?

  21. Mruk Koroniarz mówi:

    Ale komedia. Ależ się ośmieszają Litwini.

  22. Cenzor Carski Walter mówi:

    Akurat się natknąłem – upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1f/Decree_on_Official_Language_on_Annexed_Territory.jpg

  23. Bronislaw mówi:

    Do Kmicic 17. SLUCHAJ KMICIC CO MA PIRNIK DO WIATRAKA TAK PUTIN STAL CI W POPSZEK GARDLA, DRUGI LANSBERG, A DLACZEGO BUSZA NIE WSTAWILES JESZCZE.

  24. Europejska Fundacja Praw Człoweka mówi:

    Witam serdecznie przedmowcow, wszystkich zainteresowanych zmiana sytuacji na Litwie zapraszam do wspolpracy z nowopowstajaca Fundacja „Europejska Fundacja Praw Człoweka”.

    Pozdrawiam

  25. Astoria mówi:

    Znów bez korekty i w efekcie łamaną polszczyzną.

    Nigdy nie wytknąłbym słabej polszczyzny Polakom z Litwy. Wiem, jak skomplikowane były ich losy, jak niełaskawą była dla nich historia; mówią jak mówią, piszą jak piszą: różnie – lepiej albo gorzej, czasem wcale, i jest to całkiem normalne i w porządku.

    Nie wytknąłbym też słabej polszczyzny polskiemu dziennikarzowi z Litwy, zakładając, że stara się pisać najlepiej jak potrafi.

    Ale to w żadnym razie nie usprawiedliwia gazety, która powinna świecić przykładem poprawnego użycia języka. Cóż to za problem powstrzymać publikację artykułu w internecie do czasu jego korekty? W wydaniu papierowym nie ma z tym problemu; dlaczego jest w internecie?

  26. Albert mówi:

    argumenty mecenasa są w porządku. chyba jednak wybiorę się na Starowkę i porobię fotek z nazwami a la Amber shop itp. i jaka na to będzie reakcja Komisji Języka Panstwowego. bo naprawdę wygląda na to, ze tylko napisy w języku polskim zawadzają, a to juz perfidna dyskryminacja.

  27. człowiek mówi:

    Ci wpisywacze od tej fundacji to jakieś nieodpowiedzialne smarki.
    Wyszukiwarka podaje to co poniżej.
    Gówniarze próbują na poważnym temacie kręcić swoje lody. UWAGA!!!

    Europejska Fundacja Praw Człowieka i Zwierząt, Kraków – bazy.ngo …
    Europejska Fundacja Praw Człowieka i Zwierząt, Borelowskiego-Lelewela 9/22, 30-108 Kraków.
    bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=202370 – Kopia

  28. ben mówi:

    Zachowanie tego pana z Inspekcji Języka Państwowego godne uwagi. Pewność siebie, arogancja, bagatelizowanie zdania drugiej strony…
    Myślę, że niedługo już popracuje w urzędzie.
    Czy zapadnie wyrok skazujący panów Gasperowicza i Marcinkiewicza? Wątpię. Postępowanie zostanie w 99% umorzone. Panowie dyrektorzy natomiast, powołując się na tę samą ustawę, na którą powołała się PIJ, powinni złozyć w prokuraturze skargę o naruszenie wspomnianej ustawy oraz skargę do sądu administracyjnego (chyba na Litwie coś takiego jest?) o „nękanie urzędnicze”.
    Na początek to wystarczy. 🙂

  29. Zagłoba mówi:

    Sprawy napisów np. angielskich mogących łamać schizofreniczną ustawę o języku państwowym „na pewno przebiegają w ustalonym trybie”. Tere fere.
    A tymczasem od dawna kary sypią się tylko za używanie języka polskiego.
    Dyskryminowanie Polaków to zbyt łagodnie powiedziane, tu mamy do czynienia z prześladowaniami i państwowym terrorem mającym na celu przymusową lituanizację.

  30. Iwona mówi:

    Litwini juz sie nie maja czym zajac,jak tylko sie czepic do polakow???Lepiej by zalatwili sprawy bardziej wazne. BO WSZYSCY POLACY TO JEDNA RODZINA!!!!TRZYMAJMY SIE RAZEM

  31. kurwel wilenski mówi:

    Polecam artykul w dzienniku „Lietuvos rytas”: „Kodėl mūsų niekas nemyli – apie draskomus užrašus nevalstybine kalba”. Sa jeszcze trzezwe glowy i wsrod litwinow.

  32. elpopo mówi:

    a polskie tłumaczenie da radę załatwić?

  33. O! mówi:

    do Witek:
    …W związku z tym ZPL gotów jest nieść wszelką – w tym również finansową – pomoc w celu spłacenia kar pieniężnych za używanie języka ojczystego w życiu publicznym w kraju europejskim. ZPL zwraca się więc do swoich członków i sympatyków, którzy nie podzielają zdania Inspekcji Języka Państwowego we wspomnianej kwestii, o wpłacenie środków finansowych na konto bankowe LT79 7044 0600 0531 0008 (AB SEB bankas, NIP ZPL 190771032, z dopiskiem „wspieram język ojczysty”). Zebrane środki zrekompensują ukaranym poniesione straty.

  34. Paweł z Lublina mówi:

    Do Cenzor Carski Walter (22). Dobre. Może w żmudzińskim nie ma słowa „wyłącznie”?

  35. Warmiak mówi:

    Nareszcie jest właściwa i stanowcza reakcja polskiego MSZ na awanturniczą politykę władz litewskich wobec Polaków. Może będzie to kubłem zimnej wody wylanym na rozgorączkowane głowy sporej części litewskich polityków-awanturników.
    „Warszawa ma dość sporu o pisownię polskich nazwisk i fatalnego traktowania rafinerii Orlenu w Możejkach. Nie poprze wejścia Litwy do powstającej Weimarskiej Grupy Bojowej UE ani nie przyspieszy budowy mostu energetycznego z sąsiadem – dowiedziała się „Gazeta” ”
    http://wyborcza.pl/1,75248,8520591,Dziecielina_nie_pala.html

  36. Stadek mówi:

    Drodzy Rodacy na Litwie,
    przed dwoma laty odwiedziłem turystacznie Litwę i (jakżeby inacze?) spotkałem się z wieloma Rodakami. Porozmawialiśmy sobie o problemach z pisownią nazwisk i wtedy powiedziano mi (nie wiem, cz słusznie?), że gdybym stał się obywatelem litewskim, to nazywałbym się Tadas Sienkiewicius.
    Od dwudziestu przeszło lat zamieszkuję w Niemczech, jestem obywatelem niemieckim i nazywam się wciąż Tadeusz Sienkiewicz. I nikomu nie przychodzi tu do głowy, żeby w tym fakcie coś zmienić. Fakem jest, że nieznajomi ludzie, którzy czytają moje nazwisko, mają z wymową jego znaczne problemy. Nawet bliscy znajomi (mimo „szkolenia”) łamią sobie język. Ale nie wynika to ze złej woli, tylko z ich możliwości językowych
    Ja ze swej strony podziwiam ich cięgłe wysiłki i przepraszajęce pytania: „Przepraszam, czy wymówiłom Pańskie nazwisko poprawnie?”
    Postawa Litwinów jest według mnie uwarunkowana ich kompleksami. Jako obywatele Litwy musicie być w stosunku do Waszego kraju lojalni, ale lojalność nie oznacza przyzwolenia na plucie sobie w twarz.
    Pozdrawiam wszystkich Rodaków na litwie i życzę wytrwałości.
    Rodak z Niemiec

  37. juzik mówi:

    to jest ne pravdo, ze pan na Litwe nazyval sie Tadas Senkieviwicius (jesli nie chcesz). nazwisko bede taka: Tadeusz Sienkievicz.

  38. Kmicic mówi:

    38:
    nie piszesz Waść prawdy, i dobrze wiesz o tym.

  39. Senbuvis mówi:

    juzik pewnie miszka w Niemczech albo w Szwecji – bo z pewnością nie na Litwie – przecież by takiej głupoty nie napisał:)

  40. Leszek z Poznania mówi:

    Cała Europa szczyci się tolerancją dla zasymilowanej mniejszości a na Litwie ciemnota, zacofanie, ksenofobia i nacjonalizm pleni się w najlepsze…
    Polacy nie mają nic przeciwko litewskim napisom w Puńsku, niemieckim na Opolszczyźnie, czy kaszubskim na Pomorzu Gdańskim. Wielokulturowość podnosi atrakcyjność turystyczną regionu.
    Widzę tylko jedno wyjście z tej sytuacji. WALKĘ. Możecie przegrać wszystkie procesy na Litwie, ale w Strasburgu wygracie ogromne odszkodowanie. Warto przejść tą drogę dla lepszego jutra.
    Przekonało się o tym państwo Polskie w zupełnie innych sprawach, kiedy to przegrywało raz po raz…

  41. Adam81w mówi:

    „karę administracyjną nakłada właśnie nieużycie języka państwowego. Ustawa nie mówi, że w nazwie nie może być użyty jeszcze jakiś inny język oprócz litewskiego. W danych wypadkach widzimy, że na tabliczkach wyraźnie są napisane nazwy po litewsku i tylko w dole — po polsku. Nigdzie nie jest powiedziane, że napisy powinny być „jedynie” w języku litewskim” — dowodził obrońca wnioskodawców.

    Jednak Inspekcja Języka Państwowego interpretuje tę samą ustawę całkiem inaczej, więc jej przedstawiciel stwierdził, że brak słówka „jedynie” nie zwalnia z obowiązku drukowania napisów tylko w języku litewskim.”

    Buhahahaha nie ma słówka jedynie???? Co z tego?!! Sąd wie, że tam jest! 😀 Paranoja szowinistyczna.

  42. Aleksy mówi:

    Paranoja. Ewidentnie widać, że polski jest dyskryminowany. Władze litewskie, gdyby mogły to „wileńską” wersję j.polskiego, by uznali za dialekt litewskiego. Ale nie macie się aż tak źle.. i tak przeżyjecie, z pomocą, czy przeszkodą państwa litewskiego. Ślązacy jakoś żyją..

  43. Kmicic mówi:

    Do Leszka z Poznania 41:
    Całkowita zgoda. Każde najmniejsze uchybienie władz, urzędników,sądów do Strasburga.To tylko kilka lat,szybko przeleci:-)
    A pieniądze polskim szkołom będą bardzo potrzebne.
    Tych pozwów powinno już być kilkanaście tysięcy.Sam zwrot ziemi to praca dla armii prawników.Przecież zastraszana jest cała mniejszość,mnośtwo jednostkowych pozwów, każdy z poszczególnych problemów zasługuje na wielokrotne pozwy.Przecież w Strasburgu wygrywa się procesy o obrazę psa w obecności jego pana. Solidarność w RP między innymi dlatego zwyciężyła, że skarżono co się tylko przeciw niej ruszyło.Całe sztaby najlepszych prawników tylko czekały na kolejny pretekst do kolejnej skargi.Dobrze ,że przynajmniej przewożnicy poszli do sądu.
    Adam81w 42:
    Tak wyglądają standardy litewskie.Udało im się wykiwać UE i zostali przyjęci.Premier obiecuje dobrotliwie w 2013r.zwrot(w ramach przenosin) wileńskiej ziemi kolejnym litewskim osadnikom,honorowy przewodniczący rządzącej partii nawołuje do nie przejmowania się zarzutami o asymilację(czytaj eksterminację)przy wynaradawianiu Polaków, inny wyprasza rdzenną ludność do Polski ,Polskim szkołom zarzuca się,że są polskie,Polakom ,że są Polakami,włascicilom,że chcą swojej własności itd..Letuva

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.