78
Dla pieniędzy i Witold może być Polakiem

Do głębokiego, szlachetnego smaku, z polskim charakterem, przepełnionym prawdziwie polskim duchem tego litewskiego trunku ma też przekonać podwójne polskie „łł” w jego polskiej nazwie. Fot. Stanisław Tarasiewicz

Do głębokiego, szlachetnego smaku, z polskim charakterem, przepełnionym prawdziwie polskim duchem tego litewskiego trunku ma też przekonać podwójne polskie „łł” w jego polskiej nazwie. Fot. Stanisław Tarasiewicz

Podczas gdy litewscy politycy krzyżem leżą przeciwko wprowadzeniu do obiegu litery „w” w nazwiskach litewskich Polaków, litewscy producenci „spolszczają” i słownie, i duchem swoje produkty, w nadziei, że to pomoże im dotrzeć do serc i kieszeni konsumentów w Polsce.

„Jest to wódka o głębokim, szlachetnym smaku, z polskim charakterem, przepełniona prawdziwie polskim duchem”, a dla przekonania, że hasło to jest prawdziwe — orzeł w koronie i nazwa produktu po polsku — wódka „Jagiełło”. Nie, nie jest to reklama żadnego produktu z którejkolwiek z renomowanych polskich gorzelni, lecz napis na butelce z wodą ognistą wyprodukowaną w kowieńskiej gorzelni „Stumbras” na Litwie. Od niedawna tę wódkę można nabyć w litewskich supermarketach i choć napis na banderoli akcyzowej wyraźnie mówi, że „Pardavimui Lietuvoje” (do sprzedaży na Litwie), to cała informacja i opis produktu na butelce jest wyłącznie po polsku. Obok tylko nalepka z lakoniczną i niezbedną informacją, w tym też, że wódka jest produkcji litewskiej.

Litewscy producenci nie ukrywają, że spolszczyli nazwę i ducha litewskiej wódki, żeby przypodobać się polskiemu konsumentowi w Polsce, bo produkt jest głównie adresowany dla niego.

— To nasz jednorazowy projekt, który skierowany jest na polski rynek. Produkt wprowadziliśmy przed rokiem i na razie trudno oceniać jego powodzenie, gdyż wciąż jeszcze zbieramy informację i badamy rynek. Dlatego trudno też powiedzieć, czy będzie ten projekt kontynuować — wyjaśnia nam rzeczniczka „Stumbrasu” Vaida Budrienė. Tłumaczy też, że zakłady mają dużą nadzieję, że wejdą na z polski rynek, ale stawiają głównie na tradycyjne produkty gorzelni, jak na przykład „Żubrówkę” tradycyjną, czy też „Trzy dziewiątki”.

— „Jagiełło” jest raczej próbą zbadania rynku — mówi nam przedstawicielka kowieńskiej gorzelni. Dodaje, że wprowadzenie „przepełnionej prawdziwie polskim duchem” wódki na rynek litewski jest również próbą zbadania lokalnego rynku. Budrienė zaznacza jednak, że gorzelnia nie wiąże wielkich nadziei z rynkiem lokalnym, który w porównaniu z polskim ma mały potencjał nabywczy.

Jednak rynek litewski, mimo że jest mało atrakcyjny dla dużych producentów, jest bardzo wybredny pod względem nazewnictwa i źle toleruje obce nazwy, a tym bardziej polskie, które również są ostatnio politycznie niepoprawne na Litwie.

— Działamy zgodnie z prawem i na pewno nie wprowadzilibyśmy na rynek produktu, którego nazwa byłaby sprzeczna z prawem. Dlatego pracują nasi prawnicy, którzy w razie potrzeby konsultują się z instytucjami państwowymi. Toteż nie sądzę, żebyśmy mieli jakiekolwiek problemy z powodu nazwy produktu, który nazwaliśmy właśnie „Jagiełło”, a nie „Jogaila” (litewska wersja imienia Jagiełło — przyp. red.) — tłumaczy nam przedstawicielka gorzelni, zapytana, czy zakłady nie obawiają się sankcji ze strony Państwowej Inspekcji Językowej za używanie polskiego nazewnictwa w nazwie produktów.

— Nie, nie ma tu żadnej sprzeczności z ustawodawstwem, gdyż jest to nazwa symboliczna produktu i jeśli, na przykład, jest pomyślana jako „Witold” to niezależnie, gdzie ten produkt jest wyprodukowany i gdzie sprzedawany będzie występował pod nazwą „Witold”, a nie w wersji litewskiej „Vytautas”. Tłumaczenie może dotyczyć tylko określenia produktu, czy to jest czekolada, czy ciastka, czy napój — wyjaśnia nam Donatas Smalinskas, kierownik Państwowej Inspekcji Językowej — urzędu, który ostatnio ostro ściga instytucje samorządowe, firmy oraz przedsiębiorców prywatnych za używanie języka polskiego na Wileńszczyźnie.

78 odpowiedzi to Dla pieniędzy i Witold może być Polakiem

  1. andruszkiewiczowna mówi:

    strach, faszysci litewskojezyczni cala producje wyleja do rynsztoku

  2. elpopo mówi:

    Pieniążki nie śmierdzą, szczególnie jak wyzyskuje się i alkoholizuje odwiecznego wroga. Nie wróżę temu produktowi jednak żadnego powodzenia. Litewska wódka w porównaniu do ukraińskiej czy polskiej to niezaspecjalna jest. łeb po niej boli, a w smaku dość mocna. Ruskim by może smakowała. U nich taki zajzajer chleją, że idź pan w cholerę.

  3. wawa mówi:

    Garšua, Labsberbis pęknie ze zlosci.

  4. tomasz mówi:

    Bardzo ciekawe wnioski można z tego wysnuć. Okazuje się że jak chodzi o kasę to jest zupełnie inna sprawa i nawet po polsku napisać się da. Interesująca jest też wypowiedź Pana z tej Komisji Językowej co to stoi i na straży i czuwa. “Witold” to nazwa produktu. “Jagiełło” też. No dobra ale co z napisem “Wódka”? Czemu nie “degitne” przecież ów Pan sam twierdzi że w tym przypadku powinno być tłumaczenie a go nie ma.
    To jest sytuacja z tych o jakich kiedyś mówiłem. Litwini już sami się gubią w swojej paranoi. Podawałem wtedy przykład nazwiska znanego aktora które to nazwisko w różnych litewskich gazetach zapisane było różnie ale po litewsku.

  5. ela mówi:

    I bardzo dobrze, że jest wódka “Jagiełło”. Powiem o tym wszystkim znajomym, żeby w potrzebie kupowali tylko ten smakołyk. Sama jestem niepijąca, ale w prezencie do Polski powioze tylko “Jagiełłę”. I dam zarobic firmie “Stumbras”. A nacjonaliści niech ugryzą się w łokiec – Wasza Ela.

  6. ela mówi:

    Oj, kochaniutkie wy moje, jak się ucieszyłam. Mój Staś, mąż,gdy mu opowiedzialem o “Jagielle” z mety zaproponował mi “po kuśtyczku” za Jagiełłę. I zrobiliśmy “po kuśtyczku” za Jagiełłę.Jutro bedą wiedziec o “Jagielle” wszyscy moi przyjaciele i przyjaciólki, nawet ci, którzy nie czytaja “Kuriera Wileńskiego”. I pozdrówcie “Stumbras”. Niech ich produkcja słuzy tylko zdrowiu, Damy zarobić “Stumbrasowi”. Valio!

  7. filozof mówi:

    Mam nadzieję, że ta wódka dobrej jakości, że po wypiciu nic się złego nie stanie, ale w Polsce na wszelki wypadek warto sprawdzać jej jakość stale zanim trafi do konsumenta.

  8. miro mówi:

    Pozdrawia miasto Lwów

  9. józef III mówi:

    “Stumbras” produkuje najlepszą na świecie starkę !

  10. AK mówi:

    Kolejny krok będzie zmiana nazwy “Stumbras” na “Żubr”.

  11. kanzas mówi:

    A co to jest ta starka? – pytam poważnie.

  12. kanzas mówi:

    A ostatnio trafiłem u siebie w markecie 3×9
    -pyszne.

  13. tomasz mówi:

    do kanzas: Taka wódka podobna dość mocno do whiskey. Tylko do jej produkcji używa się też elementów owoców i to czuć choć delikatnie.
    Jeśli chodzi o starkę Stumbrasa to można ją polecić. Jest w porządku. Chyba widziałem ją w Polsce. Gorzej jest z wódkami. Ktoś tu napisał że żadne mecyje. Zgadzam się choć nie są one też do kitu. Ot po prostu wódka jak wódka na przyzwoitym średnim poziomie. Na Litwie można pić. W Polsce się nie opłaca. Wychodzi drogo biorąc pod uwagę cenę do jakości.

  14. kanzas mówi:

    Nie wytrzymałem i polałem – wasze zdrowie!!!

  15. tomasz mówi:

    do kanzas: Ja też “morduję” ale tylko winko. Zdrówko. 🙂

  16. pytanie mówi:

    Ale w markietach litewskich nie znajdziesz polskiej wódki, dużo litewskiej, rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej. Polskiej wódki i piwa Litwini boją się jak polskich nadpisów.

  17. Boreyko mówi:

    Starka znana była w Polsce i na Litwie co najmniej od XV wieku. Tradycyjnie po narodzinach syna zakopywano wódkę w dębowej beczce, wykopywano ją na wesele tegoż syna.

  18. vincia mówi:

    http://www.alytausgidas.lt/lt/naujienos/kulinarinis-gidas/lietuvos-degtines-istorija-n-18/poll:51/stats:yes/

    Starka – tūkstantį metų senesnis ir daug kartų geresnis gėrimas už viskį

    “Starka” – ypatinga, proginė degtinė, kuri būdavo gaminama pirmojo sūnaus – giminės pratęsėjo gimimo proga. i td.

  19. Adam81w mówi:

    Garszwa się podobno popluł. 🙂

    A tworzenie takich produktów to tylko dowód, że Litwinów czy to Polaków-Litwinów czy Nowolitwinów ciągnie w naturalny sposób do Polski i polskości.

  20. tomasz mówi:

    do pytanie: Spokojnie kupisz na Litwie w marketach wódkę Sobieski. Polskie piwo już gorzej ale też widziałem.

  21. pacient mówi:

    e-e-e-e,,,nie ma nic lepszego niz ”stumbro pipirine”,lek i przyjemnosc!!!

  22. Zbigniew mówi:

    Latem br.byłem w Podbrodziu.zrobiłem pewien zapasik piwka Śvyturys.kończę właśnie ostatnią buteleczkę.

  23. tomasz mówi:

    do Zbigniew: Też do kupienia w Polsce np w Tesco a nawet w Marcpolu.

  24. wiem mówi:

    do tomasz: Sobieski produkuje Vilniaus Degtine, ale wyrobów z Polski prawie niema. W Polsce widziałem w monopolowych pełne lady litewskich trunków.

  25. zozen mówi:

    trunków z Polski mamy pod dostatkiem – widziałem “Nalewkę babuni”, “Ajerkoniak” i parę innych. No ale i tak z alkoholi wolę litewskie. Bardziej smakują.

  26. józef III mówi:

    ad 26 – ja też uważam, że litewskie trunki są znacznie lepsze niż polskie ! W Polsce klsyczne trunki kompletnie podupadły a to co nowe, to “wynalazki” bez ducha i tradycji (jak wiekszość np. wykształciuchów)

  27. Zbigniew mówi:

    do Tomasz,dzięki

  28. józef III mówi:

    ad 11. Panu “kanzas” – ze starką jest w zasadzie tak jak tu napisano, z tym, że zasadniczo chodziło o wiano córki. Gdy szlachcicowi rodziła sie córeczka, kupował 50 l dębową beczkę, wrzucał do niej “bułę” miodu zalewał to żytniówką, zakopywał w ogrodzie w sobie wiadomym miejscu. Gdy Młoda szła zamąż – wykopywał i częstował.
    PS. nie kupujcie starki wileńskiej ! tylko kowieńska !!!
    Co do “9 – tek” obok tradycyjnej wytrawnej (znanej u Wańkowicza jako “nalewka doktora Bańkowskiego”) Litwini produkują “zieloną” i “czerwoną”. “Zielona” świetnie nadaje się na prezent dla Dam. “Czerwona” (sic !) – nie nadaje się do niczego.
    PS. nie kupujcie 9 – tek wileńskich ! Tylko kowieńskie !!!
    A poza tym, spróbujcie żmudzki super specjał : “młynarzówkę” : uwaga : tylko dla mocno dorosłych !
    Na zdrówko !

  29. Jaro Suwalski mówi:

    Z Litewskich trunków znam tylko 999 – czerwona nie do picia ewentualnie do smarowania się nadaje, biała i owszem oraz księżycówkę z Puńska ;).

  30. józef III mówi:

    Panu “Jaro” – najlepszą księżycówkę jaką znam (nb. o lokalnej nazwie “akówka”) pędzą w Oszmianie. Dobrą mają też w Lidzie.
    Nalibocka (“puszcza”) – jest zbyt ostra.

  31. zozen mówi:

    na Białorusi najlepsze trunki to mają leśne gorzelnie. Produkcja gorzelni państwowych jakoś zupełnie mi nie wchodzi

  32. józef III mówi:

    ad 33. a właśnie, że wychodzi ! próbował Pan “Bieławieżskuju” ? To taka białoruska starka. Ale, tylko z wytwórni “Kristal” w Mińsku! Białe wódki ; najlepiej z Brześcia ! Z Grodzieńszczyzny z kolei : najlepsza z Możejkowa (majątek Brochockich – nie zniszczony !), nazwa – “Panski dom” (czyli po naszemu : “dworska”).

  33. józef III mówi:

    PS. miało być ad. 32, pardon !

  34. Jaro Suwalski mówi:

    @31 – 🙂 Zapamiętam i może kiedyś spróbuję 😉

  35. quinto mówi:

    Czysta wódka stumbras z kłoskiem w środku, sprzedawana w Koronie, jest O.K. Dobry jest też bimber z Wileńszczyzny. Niech się na ten temat nie wypowiadają smakosze starki, bo ta – nawet najstarsza – nigdy nie będzie się równać z nawet średniej klasy szkockiej whisky albo irlandzkiej whiskey. Mówi Wam to stary pijak.

  36. nie szlachcic mówi:

    Jak to u “szlachty” bywa w dyskusjach: tylko wodka, wodka i jeszcze raz wodka, czasami samogon… Przeczytajcie co napisaliscie.Zdaje sie, ze niektore zrobiasie pijani juz od samej dyskusji, ktora wodka lepsza. Z rana przeczytajcie samych siebie, moze niektorzy juz wytrzezwieja.

  37. józef III mówi:

    Panie “quinto” : a dlaczgóż to niby, mamy się nie wypowiadać ? Starka to starka a whiskey to whiskey. To wolny Kraj ! “To lubię …”. “Żyj i daj żyć Innym” – itp. Pozdro. !

  38. Astoria mówi:

    Gorzelnia “Stumbras” poszerza ofertę na rynku litewskim. W planie jest wódka “Piłsudski”, liker “Żeligowski” i piwo “Polonizator”. Kampania reklamowa ma się zacząć 1 kwietnia.

  39. Agatka mówi:

    Dopiero co wróciłam z lekko zakrapianej imprezki i widzę,że z pana panie Józefie to niezły “smakosz”.

  40. alicja mówi:

    Agatko, i Ty piłas? To kto w tej Koronie jest trzeźwy. Nie ma takich? Tylko o wódce i o niczym więcej.

  41. Oleniszki mówi:

    Czekam na okowitę
    “WITOLD”

  42. Grzesiek mówi:

    Paweł Kowal w radiowej “Trójce” opowiedział anekdotę.

    Ambasador RP na/w Litwie Jerzy Bahr był amuszony udać się do wileńskiego dentysty.

    Kiedy przyszło do wypisania rachunku dentysta napisał nazwisko ambasadora “Bahras”, na to ambasador zaoponował “nazywam się Bahr”, dentysta “po litewsku nazywa się pan Bahras”, ambasador “ale ja mam legitymację amabasadorską na nazwisko Bahr”, dentysta “nie po litewsku nazywa się pan Bahras”. a wtedy pan ambasador wziął płaszcz z wieszaka i wyszedł z gabinetu. Dentysta wybiegł z gabinetu i na schodach woła “nie zapłacił pan!”, ambasador odpowiedział “przyjdzie pan Bahras i zapłaci!”.

  43. esmal mówi:

    do 41 @Alicja
    Skąd takie informacje? To już porozmawiać nie można? Od rozmawiania o alkoholu człek nie staje się pijakiem.
    A – niektóre wymieniane alkohole są przedniej jakości.
    Całkowicie zgadzam się z Józefem III: “tarka to starka a whiskey to whiskey”.
    Dla jasności – do Alicji – m.in. i ja jestem trzeźwy 🙂

  44. esmal mówi:

    Miało być: „starka to starka a whiskey to whiskey”.
    Sorry

  45. Polak ze Śląska mówi:

    Do 3

    “Garšua, Labsberbis pęknie ze zlosci. ”

    Albo się własnie cieszą.
    Najwiekszym ich marzeniem jest założyć taką działalność,która np. będzie przynosiła zyski z handlu z Polską,a które to zyski zostana przeznaczone na gnębienie Polaków na Litwie.
    Taka ironia losu im sie marzy-czyli gnojenie Polaków za ich własne pieniądze. 🙂
    Ja tej wódki bym nie wziął,ponieważ jest produkowana przez litewskiego producenta.Nagradzanie go za napisanie wszystkiego po polsku poprzez kupowanie jego produktu jest niesłuszne w sytuacji gdy nie zrobił on tego aby poprzeć Polaków a tylko i wyłącznie po to,aby zwiększyć sprzedaż.Gdyby właścicielem był Polak-pierwszy bym przyklasnął,a ja nie wiem kto jest właścicielem.A może to jakiś zajadły polakożerca i nacjonalista? Mam mu kasę na sznur dawać a on mnie potem na nim powiesi? Oczywiście to założenie hipotetyczne,prawdopodobnie właściciele zapewne sa litwinami nie mającymi związku z oszołomami.
    Niemniej wspomaganie Litwy finansowo uważam za nielogiczne.Oczywiście prawda wygląda tak,że już teraz wileńscy Polacy pomagają nacjonalistom(płacą podatki i za te podatki Litwa ma kasę na różne chore pomysły),no ale pewnych rzeczy nie da sie uniknąć,Polacy są obywatelami Litwy i płacic je muszą,tym bardziej,że ich niepłacenie Litwa wykorzysta jako argument,że się “nie integrują”.Niemniej jednak nie zawsze trzeba kogoś kto nam daje w kość wspomagać na wszystkie sposoby.To tak jakby Polacy w Polsce i na Litwie w ramach rewanżu zaczęli kupowac tylko i wyłącznie litewskie produkty i olewac polskie.Litwa się z takiego frajerstwa ucieszy tylko.Mój osobisty pogląd jest taki,że zamiast dotować litewskich producentów powinno sie ich olewać.Ta babka,której artykuł ktos podał na forum napisała jedną ciekawa rzecz.Że utrudnia sie przejmowanie ziemi przez Polaków bo ziemia jest w cenie,zwłaszcza w pewnych rejonach,a lepiej aby polacy się nie wzbogacili.Tak jakos brzmiał kontekst.Bogaty Polak to niebezpieczny Polak,bo choćby stac wtedy na dobrego adwokata.Ja wiem,że Polacy na Litwie są stęsknieni za takim normalnym traktowaniem,ale NIE WOLNO zaraz lecieć z portfelem i za ostatnie oszczędności kupić skrzynke wódki,bo jest po polski nalepka.Warto przedtem sprawdzic kto ją produkuje.
    Do czego zmierzam?
    Ktoś tu w innym temacie napisał bardzo słuszną rzecz.Że powinno sie kupowac w sklepie u tej babki co ją gnoją za polskie napisy.O to właśnie chodzi.Moim skromnym zdaniem Polak na Litwie powinien w ramach rewanżu:
    1-kupowac polskie produkty,jesli to tylko możliwe(no chyba że jest to coś co nie jest mozliwe do kupna w szybkim czasie,a jest absolutnie niezbędne)-łatwiejsze
    2-kupować w sklepach gdzie właścicielem jest polak z Litwy-nieco trudniejsze
    Oczywiscie właściciele takich sklepów jako obywatele Litwy płacą swoim oprawcom podatki,ale niech przynajmniej nie dają im nic wiecej niz ci dostac muszą.
    Amerykanie kiedyś jak sie podarli z Francją,zbojkotowali jakies ich produkty(frytki chyba,ale nie jestem pewien).
    Jak chcecie im dowalic to zróbcie bojkot produktów(polskie i tak tańsze sami Litwini walą do naszych marketów),a przy okazji wspomagacie Polskę i jej producentów

  46. Polak ze Śląska mówi:

    Ela w poście 5 i 6 na przykład.Cała happy z tego powodu,juz chce pędzic i kupić i zawieźć w prezencie do Polski argumentując:
    “A nacjonaliści niech ugryzą się w łokiec – Wasza Ela”

    Na pewno sie ugryzą??? Że nie dość,że Litwin się wzbogaci,co jest zawsze dobrze,bo najlepiej gdy Litwini w tym kraju będa bogaci a Polacy nie,to jeszcze kasa ze sprzedaży trafi do Litwina i oczywiście podatki też.Jak mówiłem właściciele firmy mogą być porządnymi ludźmi-absolutnie nie wykluczam.Ale mogłoby-choc teoretycznie_być tak,że właścicielem mógłby byc ktos kto z czystej sympatii wspomaga datkami nacjonalistów i wspomaga ich organizaje dając co miesiąc pewną kwotę,bo ich lubi.dzieki postawie Eli i innych mógłby co miesiąc zamiast 100 litów dawać 500,wiekszy zysk ,więcej mozna oddać.
    Czytałem gdzieś ,że (nie wiem czy na Białorusi,Litwie czy Ukrainie) so polskich sklepów jeżdżą całe karawany.Bo wymyślono sobie system,gdzie kilku ludzi dostaje kasę i duzymi autami jeździ na zakupy do Polski przy okazji zaopatrując pół wsi.Kupuje nie tylko dla siebie,ale i innych,na dłuższy okres.W ten sposób mogą się zaopatrywać wsie leżące nawet dalej od granicy,którym sie nie opłaca jeździc codziennie bo za daleko.

  47. elpopo mówi:

    Litewska Starka ma tyle wspólnego ze prawdziwą starką co ja z baletem chińskim. Kiedyś chciałem się dowiedzieć ile ta starka litewska ma lat i dowiedziałem się, że to nie o starzenie chodzi, ale o bociana po starolitewsku. Na polskiej starce Szczecina jak wół jest podany czas starzenia. 10 lat najmarniej. Nie piłem litewskiej starki więc się nie wypowiem, ale piłem polską i smakuje mniej więcej jak brandy. Na pewno nie jak szkocka whisky bo jestem koneserem szkockiej i amerykańskiego bourbona oraz Tennessee. Mam na koncie wypitych ponad 80 gatunków tych trunków. A co do wódki to polska nowa marka jak tylko wchodzi na rynek to jest genialna. Obecnie Krupnik (czysta), wcześniej Gorzka Żołądkowa (też czysta), ale po jakimś czasie zazwyczaj schodzi na psy, a potem to już podróbki można kupić. Do litewskich wódek jestem uprzedzony. Piłem taką z miodem i papryką. W porównaniu do ukraińskiego odpowiednika z Niemirofa to syf nie warty pieniędzy. Czystą też piłem z tej samej firmy i smakowała jak Krajowa z Biedronki.

  48. Polak ze Śląska mówi:

    Kupować polskie.W polskim sklepie.Tankować na Orlenie,iść do polskiego kina itp. itd.Czemu wspomagać finansowo kogos kto chce cie wyrzucić z domu,z miejsca gdzie sie wychowałes i urodziłeś,gdzie twoja rodzina mieszka od pokoleń??W najgorszym razie w miare mozliwości i opłacalności zaopatrywac sie w Polsce(jak blisko),no chyba,że jakis własciciel polskiej firmy transportowej uzyczy TIR-a i nawiezie żarcia z marketu w Suwałkach dla całej wsi wg. zamówień(ale to karkołomne do wykonania).

  49. Agatka mówi:

    esmal: to zapewne Alicyja tomaszkowa,szuka zaczepki.Nie wiem jak długo jesteś na forum ale zapewne domyślasz się o kogo chodzi.Już nie tylko mamy donosiki do admina ale wkrótce przed wejściem na forum będziemy musieli dmuchać w balonik!!!

  50. esmal mówi:

    do 50 @Agatka
    Zapewne tak. Widać i ona – podobnie jak inni piszący w podobnym stylu, stara się siać zamęt, konfliktować. To taka natura. Na zgorzkniałych nacjonalistów litewskich jest jeden sposób – ignorować, nie wdawać się w polemikę. Odpowiedziałem na jej post, ponieważ na niektóre trzeba odpowiadać jednoznacznie.
    🙂 Powinniśmy tak dmuchać, aby “wydmuchać” jej podobnych 🙂 (nie tylko z forum)

  51. józef III mówi:

    Pani “Agatko” (40) ; raczej : badacz, z ukłonem,

  52. Agatka mówi:

    józef III niech i tak będzie byle z umiarem,na zdrowie!

  53. Agatka mówi:

    esmal: rozbawiłeś mnie tym “wydmuchiwaniem”.Jak chcesz zobaczyć jak to wygląda w praktyce to skocz do działu admina.Ostatni przykład maur.Miłego dnia…

  54. Zbyszko mówi:

    A na ‘Starce’ napisano, że etymologia tej nazwy sporna (gimćytina). Dobry dowcip.

  55. VILKAS mówi:

    I ja nabyłem ten nowy “wynalazek” Stumbrasa o nazwoe Jagiełło – na wystawę w firmie,jako iż od ponad 15 lat handlujemy z tą litewską firmą

  56. vel wilenski mówi:

    nieprawda jest ze w marketach nie ma polskich trunkow. Jest Wyborowa, Zoladkowa i piwko Tyskie, Okocim tyz 🙂

  57. janko piewca kołchozu mówi:

    Gdzie jest Żołądkowa?

  58. Jan mówi:

    Do elpopo:Po co pijesz wódkę z biedystronki? Dużo tego cholerstwa trzeba złapać?Masz może przepis?
    Przed Świętami Bożego Narodzenia ma być sprzedaż nowej wódki – Żubrówka tylko czystej/białej.Myślę że ta z trawką jednak będzie lepsza.

  59. ben mówi:

    Świetnie!
    Skoro jak twierdzi Donatas Smalinskas”: “nie ma tu żadnej sprzeczności z ustawodawstwem, gdyż jest to nazwa symboliczna produktu i jeśli, na przykład, jest pomyślana jako „Witold” to niezależnie, gdzie ten produkt jest wyprodukowany i gdzie sprzedawany będzie występował pod nazwą „Witold”, a nie w wersji litewskiej „Vytautas”. Tłumaczenie może dotyczyć tylko określenia produktu, czy to jest czekolada, czy ciastka, czy napój”. Zatem banner reklamowy z polskojęzyczną nazwą sklepu,która zastrzeżonajest przecież znakiem towarowym, mieści się w definicji przez tego pana podanej.Warto skorzystać! 🙂

  60. elpopo mówi:

    Janku, na co przepis? Jakie cholerstwo chcesz łapać? Nie kumam pytań.

  61. józef III mówi:

    Panu “Janowi” (59) – u nas mówią na to “BiednaRonka”.

  62. Wielkopolska mówi:

    Na kij mnie w Koronie kolejna wódka. Niech dają coś oryginalnego, “999” jest i kupuję, czekam na “Suktinis” i “Żalgiris”, ale tych miodów nie uświadczę w sklepach, widać nie eksportują, a kupiłbym od czasu do czasu dla odmiany.

  63. Wielkopolska mówi:

    Przypomniało mi się teraz, że jest miód półtorak “Jadwiga”. Więc powinni to jakoś w zestawach sprzedawać z “Jagiełło”, tylko po wypiciu razem będzie normalnie Grunwald! 😉

  64. Podwileński mówi:

    No dobrze panowie, ale jak bywam w Polsce, a zbyt często nie bywam, to kupuję wódkę polską. Na co zwrócam uwagę ( ot teraz zajrzałem do swego baru: “Czysta Żołądkowa Gorzka “- sześciofazowa destylacja i zastosowanie naturalnych filtrów węglowych.
    “POLISH WÓDKA” – sześciokrotna destylacja gwarantuje jej najwyższą jakość.
    “ZAWISZA CZARNY” – pięciokrotna destylacja.
    Ale na litewskich trunkach o ilościowej destylacji nic nie piszą.

  65. Jan mówi:

    Do elpopo: Chodziło mi o biedronkę/owad/- twój post 48 – ostatnie zdanie – miał być żart.

  66. Jan mówi:

    Pod Lublinem Sp.Ogrodnicza produkuje miody pitne – półtoraki i dwujniaki.Są pyszne.Coprawda prawie 70% idzie na eksport,ale w dobrych sklepach można je dostać.Dwujniak kosztuje od 26zł do 32zł.butelka.Kamionka ok.42/45zł.Natomiast półtorak jest tylko w kamionce i kosztuje ok.55/60zł.

  67. kujawiak mówi:

    Koroniarze na „Suktinis” mówią “Sukinsyn” 😉

  68. pytania mówi:

    vel vilenski: To kropla w morzu w porównaniu z tym ile jest różnego alkoholu litewskiego w Polsce. Naprzykład w wielu sklepach jak Norfa, Cento… – wcale niema żadnego polskiego napoju alkoholowego.

  69. Kmicic mówi:

    Czyli ekonomia jest na nich sposobem.Może rzeczywiście rozwiązaniem polskich problemów okaże się intensywniejsza praca naszych celników?

  70. Kmicic mówi:

    W czasie dożynek i innych uroczystości zauważam ciekawe zjawisko.Oficjalni litewscy goście, jak posmakują trochę wspaniałych podwileńskich gorzałek i nalewek, rozanielają się i zaczynają mówić poprawną polszczyzną chwaląc się polskimi przodkami. U polskich oficjeli odwrotnej reakcji przejścia na litewski jakoś nie zauważyłem.Ale trzeżwym litewskim politykom za nic bym nie wierzył..

  71. Agnieszka mówi:

    Nie piję wódki,ale tak sobie myślę,że picie litewskiej wódki, to już zboczenie.

  72. vel mówi:

    do Agnieszka:…zboczenie czy nawet perwersja? 😉

  73. esmal mówi:

    🙂 a ja powiem przekornie – dobry alkohol nie jest zły 🙂
    Chyba nie będziemy nacjonalistami w sprawie C2H5OH? 🙂
    Aczkolwiek – rozumiem gusta 🙂

  74. Kmicic mówi:

    Wolę polskie, a szczególnie te prywatne z Wileńszczyzny. Zdaje się ,że podobne zdanie słyszałem po dożynkach od znawcy tematu- quinto:-)

  75. esmal mówi:

    We wreśniu próbowałem nalewki żmudzkiej – p o e z j a……. 🙂

  76. powazny mówi:

    Donatas Smalinskas- Donata Smalińska k…., Kierownik P.I.J. Jakich my Czasów doczekalismy

  77. Kaz mówi:

    Nie kupujcie tej “starki” Stumbras – ona nie ma nic wspólnego ze Starką. Smak prawdziwej starki rodzi się z leżakowania w dębowych beczkach, min 10 lat (taka jest najmłodsza starka ze Szczecina), a nie z barwników i sztucznych aromatów.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.