10
Słupsk — Rossie: odnowiono kolejny pomnik

Odnowiono kolejny pomnik Kazimiery Maciejewiczowej Fot. archiwum

Przykładem dobroci ludzkich serc jest historia odnowienia pomnika Julii Kazimiery z Moszczyńskich Maciejewiczowej przez Wyższą Hanzeatycką Szkołę Zarządzania ze Słupska.

Podczas zjazdu wspólnoty Taize w Wilnie była dziennikarka, publicystka pani Jolanta Nitkowska-Węglarz wybrała się na cmentarz na Rossie z wileńską przewodniczką Aliną Obolewicz. Gość ze Słupska była świadkiem, jak wileńscy harcerze kwestują na rzecz ratowania wileńskiej nekropolii, dowiedziała się też, jak ratuje cmentarz Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą, ale tego jest za mało. Groby nie mają swych opiekunów, którzy z różnych powodów opuścili swe rodzinne miasto. Czas robi swoje, a i wandale przyczyniają się do niszczenia cmentarza. Pani Jolanta Nitkowska-Węglarz pochodzi ze Słupska, gdzie działa Wyższa Hanzeatycka Szkoła Zarządzania, która postanowiła dołączyć się do ludzi ratujących wileńską nekropolię. Postanowiono sfinansować odnowę jednego nagrobka, wyrażono chęć, żeby był to nagrobek jednego z profesorów Uniwersytetu Wileńskiego w Alejce Profesorskiej. Doc. Antoni Szreder, rektor Wyższej Hanzeatyckiej Szkoły Zarządzania (WHSZ) ze Słupska powiedział: „Gdyby słupszczanie poparli akcję kilku cennych pomników, to może inne miasta także taki trud podejmą. Stawką jest przecież ratowanie zabytków polskiej kultury. Prawie 40 procent mieszkańców Słupska ma wileńskie korzenie, więc ratowanie tego ważnego dla polskiej kultury miejsca powinno być także naszym zmartwieniem”.

Serdecznie dziękujemy doc. Antoniemu Szrederowi za te słowa, za jego wielkie i dobre serce.

Tablica fundatorów odnowy pomnika Fot. archiwum

Pani Alina Obolewicz otrzymała ze Słupska 3 tysiące polskich złotych. Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą zaczął się zastanawiać, jaki wytypować pomnik, potrzebujący natychmiastowej pomocy. Pomniki przy Alejce Profesorskiej zostały już odnowione staraniem Związku Polaków na Litwie. Zaproponowaliśmy odnowić pomnik pedagoga i założycielki Szkoły Handlowej w Wilnie, a także współzałożycielki słynnego wileńskiego gimnazjum żeńskiego im. Elizy Orzeszkowej — Julii Kazimiery z Moszczyńskich Maciejewiczowej.

Urodziła się w 1863 roku w Teklinowie, w powiecie orszańskim. Ukończyła pensję w Rydze, a dyplom nauczycielski uzyskała w Dorpacie. Pracowała jako nauczycielka domowa. Wyszła za mąż za Edwarda Maciejewicza, powstańca styczniowego. Po śmierci męża w 1900 roku przeniosła się do Wilna, gdzie początkowo założyła internat dla polskich uczennic szkół średnich, kładła duży nacisk na dokształcenie patriotyczne wychowania dziewcząt. W 1907 roku założyła szkołę handlową dla dziewcząt. Od 1913 roku była działaczką Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Nauczycielek i Wychowawczyń, a następnie Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego. Uzyskawszy w 1915 roku pozwolenie na zorganizowanie zbiorowego nauczania dla chłopców i dziewcząt, przekazała je Towarzystwu, dzięki czemu powstały w Wilnie dwie pierwsze polskie szkoły średnie: późniejsze męskie gimnazjum im. Zygmunta Augusta i żeńskie gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej. Na rzecz tego ostatniego oddała pomieszczenia i wyposażenie swojej szkoły handlowej, wraz z Julią Rodziewiczową, zostając jego przełożoną. W gimnazjum im. E. Orzeszkowej aż do emerytury uczyła języka niemieckiego. Za pracę na rzecz polskiej oświaty została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Oto co po jej śmierci 15 stycznia 1937 roku napisało „Słowo”: „Oto śmierć tych, które określa się mianem »na posterunku«. Oto piękna, wzruszająca śmierć człowieka, który życie pojmował jak nieustanną pracę. Kresowa wytrwałość w walce, kresowe oddanie się dobrej sprawie, bez zastrzeżeń, bez reszty, z pogodą w sercu — to były zasadnicze cechy charakteru śp. Julii z Moszczyńskich Maciejewiczowej”.

Nasze argumenty przekonały I sekretarza ambasady RP w Wilnie pana Piotra Wdowiaka, który był zaangażowany w odnowę tego pomnika, i WHSZ też. Pomnik został oczyszczony, ustawiono odbity krzyż (całe szczęście, że się zachował), odnowiono ogrodzenie, uzupełniono brakujące jego części. W bibliotece im. Wróblewskich zostało odnalezione zdjęcie śp. Julii z Moszczyńskich Maciejewiczowej. Poprzednie na pomniku przez wandali zostało wybite. Na pomniku znalazła się również tabliczka informująca, dzięki komu pomnik odnowiono.

Mam nadzieję, że znajdą się jeszcze tacy ludzie, którzy przyczynią się do odnowy konkretnych pomników.

Alicja Maria Klimaszewska
prezes SKOnSR

10 odpowiedzi to Słupsk — Rossie: odnowiono kolejny pomnik

  1. tarnawa mówi:

    Wspaniały pomysł i do tego już zrealizowany. To gdzieś przy kaplicy? No to kto się bierze za następny, imiennie? Takie osoby jak najbardziej trzeba przybliżyć współczesnym. Ilu teraz się znajdzie takich obecnych wilniuków? Przecież to wspaniały przykład do naśladowania!

  2. Czytelnik mówi:

    Nie nastepny a powinian by c opracowany projekt odnowy,a zeby kompleksowo prowadzic odnowe,mysle ze widzac ogolny zarys prac i kosztorys,napewno poplyna i finanse,bo takich ogromnych oraz skomplikomanych prac nie da sie wykonac spolecznie.Dziwi tylko dokad podzialy sie stali bywalcy portalu,czyzby tak wazna sprawa nie ciekawi.

  3. Kris mówi:

    Oczywiście że ciekawi ! Wiem jak wygląda Rossa bo byłem tam ostatnio zimą zeszłego roku, jakoś pod koniec grudnia. Zgadzam się z tym że powinno się podejść do odnowy pomników kompleksowo. Czy jest może jakaś fundacja która zbiera środki na ten cel ? Jeśli nie to należy ją powołać i na spokojnie przeliczyć siły na zamiary. W poniedziałek byłem na Powązkach i zasiliłem puszki zbierających na cmentarz Orląt ale nikogo kto by zbierał na któryś z naszych wileńskich cmentarzy nie spotkałem. Aby ruszyć z miejsca, tematem trzeba zainteresować polskie media bo wileńskie cmentarze niestety niszczeją w zastraszającym tempie. Chętnie się zaangażuję w ratowanie wileńskich nekropolii i liczę na pomysły z waszej strony. Razem na pewno coś wymyślimy.
    Zachęcam do dyskusji.
    Kris

  4. Wojtek mówi:

    Bylem na Powazkach w poniedzialel rano i nikogo nie spotkalem z puszka na ROSSE Co sie stalo tego roku ?

  5. tarnawa mówi:

    Fundacji nie ma, ale jest przecież Alicja Klimaszewska, prezes SKOnSR. NIe byłoby prościej porozmawiać z Komitetem, przekształcić go w Fundację i dać nowy impuls ich pracy? Przecież nikt nie ma tyle informacji co oni i doświadczenia oraz kontaktów z konserwatorami zabytków. Może inaczej trzeba zapytać, dlaczego pani Alicja nie chce Fundacji lub kto nie chce jej w ten sposób pomóc aktywniej pracować, co i tak przecież od lat robią.

  6. Jowicz**** mówi:

    A pan Tarnawa to tylko stęka czy moze też coś robi?Prosze pochwalić się.

  7. Czytelnik mówi:

    O jakie przeksztalcenie moze byc mowa,komitet jest spoleczny,w Fundacji powinni byc specialisci oraz fundatorzy,kiedys nazywani filantropi.Dziwnie ze do dzisiaj takiej Fundacji niema,szczegolnie w Polsce,bo oprocz zwyklego zaciekawienia,bowinian byc obowiazek,cmentarz Rossa nie omija rzadna delegacja,nie tylko turysci,wszystko widza a wyjada z wilna zapominaja.

  8. obywatel mówi:

    No ale ten Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rosą we współpracy ze Związkiem Harcerstwa Polskiego na Litwie i Klubem Przewodników Wileńskich mają pomysły i naprzykład sprzedają na niektórych imprezach i przy cmentarzu cegiełki (10 litów) na renowację Rossy. Nieźle by było aby Kurier zrobił wywiad z Komitetem o jego osiągnięciach.

  9. Czytelnik mówi:

    Do obywatel:Po robic wywiad i pisac,wszystko jest widoczne co zostalo zrobione.Trzeba pisac raczej bic na alarm a zeby jak najszybciej szla odnowa,bo moze byc z czasem tak ze juz nie bedzie co odnawiac,bo bedzie wiekszosc nowych.

  10. Rossa mówi:

    Jest strona http://www.rossa.lt – można tam zapoznać się z działalnością Komitetu, odnowionymi pomnikami. i, oczywiście, przesłać zapytania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.