84
Odcinek specjalny — Litwa

Jadąc wcale nieprędko, każdy może sprawdzić, jak jego samochód spisuje się w powietrzu Fot. Marian Paluszkiewicz

Mamy Europę bez granic, a więc jest okazja porównywać jak to jest na drogach innych państw. Pokuszę się o garść refleksji na temat podróży po Litwie.

Polskie drogi zasłużenie mają złą opinię. Jazda tzw. siódemką między Warszawą a Gdańskiem to sport ekstremalny. Koleiny, remonty, duży ruch, mnogość wariatów wyprzedzających „na trzeciego” pod górkę; to norma.

W porównaniu z tym natężenie ruchu na litewskich drogach jest sielanką. Średnia jakość nawierzchni też jest znacznie lepsza. No i prędkość pojazdów dużo mniejsza. Po przekroczeniu granicy zawsze mam wrażenie, jakby wszystko działo się w wirtualnej rzeczywistości i było odtwarzane w zwolnionym tempie. Wcale nie czuję się z tym bezpieczniej. Pewnie to kwestia przyzwyczajenia, ale podróżowanie po Litwie męczy mnie bardziej.

Najbardziej jednak zadziwia mnie to, że to wszystko co opisuję nie ma żadnego wpływu na liczbę ofiar śmiertelnych na litewskich drogach. Statystycznie jest ona większa niż w Polsce!

Nie wiem, czy ktoś potrafi to jakoś racjonalnie wyjaśnić. Ja mogę tylko zauważyć, że w Polsce brak sygnalizacji kierunkowskazami u kierowców jest incydentalnym zachowaniem. Na Litwie zdarza się to znacznie częściej.

Widziałem kiedyś dość poważną stłuczkę na skrzyżowaniu wielkości niedużego boiska piłkarskiego. Gdyby tym kierowcom kazać trafić w swoje samochody, to pewnie by nie dali rady. Skoro im jednak nie kazano, to trafili w siebie centralnie i czołowo. Był to dość interesujący widok.

Często obserwuję też specyficzną metodę wyprzedzania. Na prostej drodze wleczemy się 90 km/h, nikt nie wyprzedzi, bo musiałby się rozpędzić do 120 km/h, a to przecież zabronione. Wszystko się zmienia, kiedy dojeżdżamy do zakrętu. Wtedy nieraz widziałem, jak kierowcy nabierają prędkości i przystępują do wyprzedzania. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Może mają jakiś lęk przestrzeni i dopiero jak widzą mniej, to czują się pewniej?

Nawet nie warto wspominać o dość gwałtownym hamowaniu i wrzucaniu kierunkowskazu, aby za jakieś 10 kilometrów powoli zjechać w polną drogę.

Także litewskie TIR-y mają specyficzną metodę przemieszczania się. Jadą w konwojach w odstępach może dwóch metrów. Podobno chodzi o oszczędzanie paliwa. Nie powiem, gdzie mam oszczędność paliwa tych panów, kiedy przy wyprzedzaniu nie mogę wrócić na swój pas, bo zajęty jest przez konwój TIR-ów. Wyprzedzenie takiej grupy wymaga kilkukilometrowej prostej. W Polsce litewskich kierowców ciężarówek z tego właśnie powodu nazywa się „indorami”.

Moim „ulubionym” zjawiskiem na Litewskich drogach jest jednak jazda po drogach dwupasmowych. Ileż to razy trzeba było jechać 80 km/h za dwoma samochodami. Jeżdżą sobie obok siebie, elegancko blokując dwa pasy. Żaden nie przyśpieszy lub nie zwolni choćby o te 5 km/h. Wtedy mógłby zmienić pas i jeden byłby wolny. Kiedyś w naiwności swojej myślałem, że to może dwóch znajomych się spotkało i przekazują sobie jakieś znaki lub rozmawiają przez otwarte szyby. To byłoby naganne, ale jednak jakieś wytłumaczenie. Nic z tych rzeczy. Jadą obok wpatrzeni tępo przed siebie. Nie mam pojęcia o co z tym chodzi. Widocznie taki litewski folklor drogowy. No, ale żeby to ułatwiało jazdę, to nie powiem.

Podróżowanie w nocy po Litwie także dostarcza sporych wrażeń. Kiedyś z daleka dostrzegłem łunę pomarańczowych świateł. Sądziłem, że to może już łuna Wilna, co mnie przestraszyło bo oznaczałoby, że przez 20 minut spałem prowadząc samochód. Było to jednak innowacja wprowadzona prze litewskich drogowców. Polega to na tym, że blisko siebie (bardzo blisko) stawia się dosłownie las słupków pomalowanych farbą odblaskową koloru pomarańczowego. W nocy daje to efekt oślepiający. Tak dalece, że jak się wjeżdża w ten gąszcz, to właściwie nie wiadomo gdzie jechać. Chodzi oczywiście o zmniejszenie prędkości. Czy jednak aż tak, aby jechać za żoną idącą przed pojazdem z latarką? Bo taki pomysł przebiegł mi przez głowę.

Najciekawsze jednak w tym jest to, że zapewne chodzi o jakieś szczególnie niebezpieczne miejsca. Wychodzi na to, że na Litwie takimi miejscami jest droga asfaltowa i dochodząca do niej uliczka. Na oko uczęszczana raz dziennie przez traktor. A i to nie jest wcale takie pewne. W każdym razie nigdy nie widziałem wyjeżdżającego z tej małej uliczki pojazdu. Może miałem pecha?

Natomiast przejeżdżając przez teren zabudowany są inne niespodzianki i to wcale nieoznakowane. W miejscowości Serijai czeka na was jedna z nich. Szczególnie „zabawna” w nocy. Są tam tzw. progi zwalniające. Zupełnie nieoznakowane, nawet odblaskową farbą na asfalcie. Są one wyjątkowo wysokie. Dużo wyższe niż w Polsce. Efekt jest taki, że jadąc wcale nieprędko, każdy może sprawdzić, jak jego samochód spisuje się w powietrzu. Sprawdziłem. Najgorszy samolot lata lepiej niż najlepszy samochód. Radzę zatem uważać, szczególnie przy lądowaniu.

Nie chcę tutaj snuć teorii spiskowych. No, ale nie wiem, jak wytłumaczyć to, że kilka lat temu jadąc ze szwagrem przez Wilno, został on zatrzymany. Nadmieniam, że miał jeszcze stare polskie numery rejestracyjne. Czarne tablice, białe litery. Zatem wyróżniał się. Został ukarany mandatem, bo jego Toyota miała tylne szyby trochę przyciemniane. Uprzejmi panowie policjanci zakwestionowali techniczną przydatność pojazdu. Nie posiadał bowiem dokumentu potwierdzającego, że firma, która to wykonała, posiadała odpowiednie uprawnienia. Widziałem co prawda mnóstwo samochodów (najczęściej marki BMW) z wręcz lustrzanymi szybami, jestem jednak przekonany, że zasiadający w nich panowie o zwalistych sylwetkach i grubych karkach; wszelkie tego rodzaju dokumenty posiadali.

Na szczęście władza nie poprosiła o zaświadczenie, że ta Toyota to jest oryginał, a nie wietnamska podróbka. Upiekło się nam.

84 odpowiedzi to Odcinek specjalny — Litwa

  1. Senbuivs mówi:

    W Serijai jest mylące oznakowanie. Znak oznaczający garby jest u nas normalnym znakiem, który do niczego nie zobowiązuje:) Straciłem tam dwa kołpaki po wybudowaniu progów przy przejściach – teraz już jadę z należna ostrożnością:)
    Wspomnieć wypada, ze polskie drogi to jeden wielki plac budowy – buduje się autostrady i drogi ekspresowe, remontuje drogi wojewódzkie, powiatowe itp. Sytuacja polepsza sie w oczach – parę lat temu z Waszawy do Białegostoku to była jazda dwupasmówką do Radzymina. Teraz idealna droga wiedzie nas za Wyszków, obwodnica Ostrowii Mazowieckiej no i ciągle buduje się drogę ekspresową do Białegostoku. Tak jest w całej Polsce. A na Litwie też sie buduje – tylko, że sieć dróg jest duzo mniejsza i są jeszcze takie, które kończą się szutrową nawierzchnią. W sumie różnica pomiedzy jakością polskich i litewskich dróg ulega systematycznemu zmniejszaniu.

  2. RB mówi:

    Drogi na Litwie – niby lepsze, ale ich mało… 😉

  3. v. mówi:

    Panie Tomaszu sporo z tego co pan napisal to swieta prawda (np. to bezsensowne czepianie sie zaciemnionych szyb, chociaz watpie by to sami policjanci wymyslili – zapewne jest jakis idiotyczny przepis wymagajacy posiadanie takiego dokumentu), ale z tym stwierdzeniem to jednak pan minal sie z prawda: “Najbardziej jednak zadziwia mnie to, że to wszystko co opisuję nie ma żadnego wpływu na liczbę ofiar śmiertelnych na litewskich drogach. Statystycznie jest ona większa niż w Polsce!” Nie wiem jakimi statystykami pan operuje, ale te oficjalne glosza cos zupelnie innego – Litwa wciagu ostatnich kilku lat drakonskimi karami i inwestycjami w infrastrukture znaczaco poprawila bezpieczenstwo na drogach (np. liczba ofiar smiertelnych spadla z 760 w roku 2006 do 370 w roku ubieglym (ponad dwukrotnie), w tym roku nadal obserwowana jest tendencja spadkowa; takze spada sukcesywnie liczba wypadkow samochodowych: 2006 r. – 6658, 2009 r. – 3827). Jesli chodzi o Polske to liczba wypadkow w roku 2006 wyniosla 46 876, w roku 2008 juz o 49057, podobnie z ofiarami smiertelnymi – 5 437 w roku 2008 (wzrost o 194 w porownaniu z rokiem 2006). Tak wiec jesli wezmiemy pod uwage wielkosc obu krajow oraz liczbe ludnosci – sytuacja na Litwie jest jednak o kilkanascie procent lepsza.

  4. v. mówi:

    PS. w roku 2009 w Polsce odnotowano spadek wypadkow drogowych i ofiar smiertelnych (odpowiednio 44 080 i nieco ponad 4,5 tys.). Tak wiec w Najjasniejszej tez sa zmiany na lepsze 🙂

  5. tomasz mówi:

    do v.: Opierałem się na przykład na tego rodzaju publikacjach: http://forsal.pl/artykuly/331117,polska_unijnym_rekordzista_w_smiertelnosci_na_drogach.html

    Sądziłem po prostu że dane z roku 2008 opublikowane w roku 2009 raczej w tym roku (2010) się nie zmieniły. Skoro jednak twierdzisz inaczej to przyjmuję to do wiadmości i dziękuję za zwrócenie uwagi.

    Informuję też że artykuł ten był pisany na początku sierpnia i być może coś z tego o czym pisałem się zmieniło. Sam wskazuję na kilka spraw bo tak się złożyło że nie dalej niż dwa tygodnie temu znowu jechałem nocą na Litwę. Zatem:
    – progi w Serijaj są już oznakowe farbą na asfalcie. I tak dość słabo to widać ale lepiej niż było.
    – las słupków świecących na pomaraczowo już tak bardzo nie razi. Nie wiem czy farba wyblakła czy ją zmienili na inną. Dalej trochę to przeszkadza ale już znacznie mniej.

    Za to jazda litewskich kierowców TIR-ów w Polsce jeszcze bardziej się pogorszyła. Pierwszy raz w życiu widziałem jak TIR wyprzedza TIRa w gęstej mgle i pod górkę. Naprawdę. Widziałem to własne oczy i to tuż przed sobą. Aż zwolniłem i zjechałem na pobocze. Szok. 🙁

  6. Dead can dance mówi:

    1.czas chyba by ITD oraz drogówka wzięły się za litewskie tiry, może przynajmniej “via Baltica” szybciej powstanie a powinno to być w interesie lietuwiskim!!!
    2. co do dróg to są i takie: http://il.youtube.com/watch?v=TbsKr4R86uE

  7. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Zgadzam się. Faktycznie pod tym względem wygląda to w Polsce coraz lepiej a na Litwie jakby gorzej. Szczególnie jeśli chodzi o nawierzchnie w miastach. W Wilnie zaczyna być naprawdę kiepsko. A najgorsze jest to że całkiem nowe odcinki już są bardzo zużyte. Weźmy choćby nową drogę dochodzącą do wiaduktu kolejowego w okolicach Ostrej Bramy i dworca kolejowego. Już są tam “łaty” na asfalcie.

  8. Senbuvis mówi:

    nie tylko w Wilnie sytuacja się drastycznie pogarsza. Zupełny brak autostrad i dróg ekspresowych – w Polsce jednoczesnie buduje się setki kilometrów tych dróg. W miastach jest identycznie. Wilno wyraźnie odstaje od innych dużych miast na Litwie, ale i tu, poza próbą budowy obwodnicy, coś cieniutko z inwestycjami. Chociaż tak naprawdę to przy tej ilości pojazdów (w samym Krakowie jest zarejsetrowanych prawie 0,5 miliona prywatnych samochodów osobowych) wcale takie szalenie drogie rozwiązania nie są potrzebne.

  9. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    A Polskie drogi są szerokošči chodnikow dla pieszych na Litwie. Kolejne jednostronne spojrzenie Panie Tomaszu, widzieč rzeczy tylko na czarno, no bo to Litwa.

  10. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Tak jest.

    do Gulbinowicz-Žwirbel: Radzę przeczytać jeszcze raz o potem jeszcze raz a potem już tylko raz. Czasem po prostu odbiorca nie jest w stanie czytać ze zrozumieniem. Bywa…

  11. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Napewno jechač wolniej, czyli wedlug znakow drogowych, to dla mozgow slowianskich barjera nie do pokonania. Bo ten fakt w reportažu jest podawany jako rzecz negatywna.

  12. Monika mówi:

    do: Gulbinowicz-Žwirbel

    http://www.autocentrum.pl/awc/motoblogi/zonq-mz/litewski-kierowca-tir-a-1847/

    chyba jednak nie tylko Polacy przekraczają prędkość 😉

  13. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Do Moniki:Gdy jechalem w Polsce, po szrodku drogi jechal jakiš rolnik traktorem z taką przyczepą-wozkiem z parą šwin, nię ustępowal drogi, kolejka no z 500 metrow byla, to nie znaczy že tak jest wszędžie w Polsce,bo tylko rzadki przypadek.Dlatego robič wizję tylko z pojedynczych wypakow to niemieč sumienia.

  14. tomasz mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel: W Polsce takich przykładów jak podała Monika jest pełno. Litewscy kierowcy w Polsce “czują wolność” a ponieważ nie potrafią to dość często kończą na drzewach. 🙁

  15. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    “Najbardziej jednak zadziwia mnie to, że to wszystko co opisuję nie ma żadnego wpływu na liczbę ofiar śmiertelnych na litewskich drogach. Statystycznie jest ona większa niż w Polsce!”

    Ilošč šmierci w wypadkach drogowych.
    2009 Litwa 370 osob, czyli 11,10 osob na 100.000 miesz.
    2009 Polska 4572 osob, czyli 11,88 osob na 100.000 miesz.

  16. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Czyli, ježeli Litwa byla takiej wielkoči jak Polska, to w Polsce zginęlo by więcej o 284,57 osoby.

  17. Cenzor Carski Walter mówi:

    Także litewskie TIR-y mają specyficzną metodę przemieszczania się. Jadą w konwojach w odstępach może dwóch metrów. Podobno chodzi o oszczędzanie paliwa.(…)

    He, pewnie! Jeśli miałbyś odwagi jechać samochodem za takim TIR’em faktycznie nie miałbyś żadnego tarcia o samochód prócz tego z kół.

  18. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Do Tomasz:”- progi w Serijaj są już oznakowe farbą na asfalcie. I tak dość słabo to widać ale lepiej niż było.”
    –Są tam od dawna znaki drogowe o przeszkodzie, chociaž te gory i mnie tam czasami zaskoczą. Niestety inaczej nie da się tam zatrzymač samochody do bardzo malej prędkošči, gdyž tam znajduje się podžiemne pszejšcie do szkoly.Stan techniczny przejšczia nie jest chyba najlepszy.

    “- las słupków świecących na pomaraczowo już tak bardzo nie razi. Nie wiem czy farba wyblakła czy ją zmienili na inną. Dalej trochę to przeszkadza ale już znacznie mniej.”
    No chyba jusz pszyzwyczajenie do normalnych europejskich drog.

  19. Monika mówi:

    do:Gulbinowicz-Žwirbel

    Twoja polakofobia w połączeniu faktem pisania przez Ciebie po polsku zakrawa na jakąś paranoję.
    Pisz w jakim tylko chcesz języku Bałtów ,ale nie kalecz polszczyzny.
    Ze złośliwości postów i rążacych błędów ortograficznych wnioskuję, że jesteś niedorostkiem albo masz straszne kompleksy.

  20. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Moniko, kochana, nie wiem z kąt ty jesteš ,ale ješli chcesz zobaczyč kaleczenie polszczyzny to zahęcam na podrož w zakątki rej. Wilenskiego, posluchasz sobie przed snem mieszaniny językow litewsko-polsko-bialoruskiego. Takie doznania pozostaną na dlugo.

  21. tomasz mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel 15: Poczytaj sobie poprzednie posty np 4 i 5. Teraz wiem że tego nie robisz. Wbrew pozorom to bardzo ciekawa obserwacja. 😉

    do Gulbinowicz-Žwirbel 18: Podziemne przejście do szkoły?! W Serijaj? To ciekawostka. Drugą ciekawostką jest to że skoro jest tam owo podziemne przejście (aż sprawdzę) to nad nim i tak stawia się progi zwalniające. Kolejna litewska specyfika. To jakby pod kładką dla pieszych przerzuconą nad autostradą zrobić jeszcze pasy i sygnalizację świetlną. 🙂

    A gdzie jeszcze na “normalnych europejskich drogach” masz takie “pszyzwyczajenia”?

  22. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Do 21: Przejšcie podžiemne w Seirijai wybudowana jeszcze w czasach komuny, i na takie pszeladowane Tiry nie projektowana chyba, nie wiem dlaczego jej nie remontują a tylko ograniczają prędkošč.

    Droga w Szwecji, czy može Skandinawia nie autorytet slowianom?: http://farm4.static.flickr.com/3059/2616499012_1d424a9dc2.jpg?v=0

    Tak w ogole nic osobistego niemam, bo Tomaszu jestesz jakimš ješcze malym šwiatlem w morzu szowinistow liahskich.

  23. zozen mówi:

    w Polsce jak jechałem zgodnie ze znakami, to wszyscy mnie wyprzedzali. Na Litwie trzeba uważać na kierowców BMW i starych Golfów. Specyfika jazdy w każdym kraju.
    Co do dróg, to niestety pieniądze przeznacza się na podstawowe drogi (Wilno-Kowno-Kłajpeda czy Wilno-Poniewież). A w samym Wilnie wiele ulic to tragedia, łata na łacie – jadąc ul. Batorego można zgubić zawieszenie i zęby.
    Sam od dawna czekam na poszerzenie drogi do Niemenczyna, kręta, wąska a ruch spory, szczególnie latem.

  24. Monika mówi:

    do:Gulbinowicz-Žwirbel

    Rzecz już nawet nie w kaleczeniu polszczyzny,bo jak sam piszesz,a ja jestem tego świadoma, tereny te z racji zamieszkiwania rejonu wileńszczyzny przez przedstawicieli tych trzech nacji są swoistą mieszanką językową.Boli mnie tylko, że ludzie, którzy od pokoleń zamieszkują koło siebie,a swego czasu przez kilkaset lat tworzyli jedno państwo, teraz pałają do siebie taką nienawiścią. Dziwne jest dla mnie, że w miejscu, gdzie żyło tylu Polaków ,dla których pojęcie Litwy było równoznaczne z pojęciem Polski, ze współczesnym Litwinem współczesny Polak musi rozmawiać po angielsku lub niemiecku.

    Słyszałam śpiewny język kresowy i masz rację, te doznania pozostaną na długo ,ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Może dlatego, że żadna z tych osób ,z którą miałam okazję rozmawiać, nie używała tego języka ,by sączyć jad złośliwości.Domyślam się , że jesteś Polakiem ( a może się mylę) i zastanawiam się , dlaczego nie lubisz Polaków.Pozdrawiam

  25. tomasz mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel: Jak powiedziałem tak zrobię sprawdzę sobie to przejście podziemne.

    A Skandynawia jest autorytetem bałtom? Jeśli tak to radzę sobie przypomnieć jak szwedzkie gazety pisały o “nacieraniu uszu” waszej Prezydent względnie o regulacjach dotyczących mniejszości narodowych obowiązujących w tejże Szwecji czy Finlandii. Bzdurny argument i jak sam widzisz łatwo go obrócić przeciwko tobie.

    Co do szowinistów. Nie lubię ich i staram się ich przeciwstawiać. Wiem też że szowinizm narodowości nie ma. Musze jednak powiedzieć że o ile na tym forum można bez trudu pogadać z całkiem sensownymi (pod tym względem) rozmówcami uznającymi siebie za Polaków o tyle o takowych ze strony litewskiej bardzo trudno. Przez te już chyba pięć lat, pamiętam takiego z litewskiej strony JEDNEGO a właściwie jedną. Dziwiło mnie to do czasu kiedy nie zacząłem zaglądać na Delfi – chyba wasz największy portal internetowy – teraz już mnie nie dziwi. Po prostu na Litwie ludzie przyznający równy status osobom innej narodowości ale obywatelstwa litewskiego, są w zdecydowanej mniejszości. Co zresztą potwierdzają także badanie opinii społecznej ostatnio badajże dla Lietuvos Rytas.

  26. tomasz mówi:

    do zozen: Oj tak droga do Niemenczyna to masakra. W końcu jedna z głównych “wylotówek” ze stolicy. A ktoś tu pisał o “wąskich ścieżkach” w Polsce. Widocznie tej drogi nie zna.

  27. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    DO 25:
    Co do postow 4;5; To podalem konkretne liczby, a nie jakieš tam swoje namysly.
    Tak , dla mnie i chyba dla większošči Litwinow Szwecja jest wzorem bezpieczenstwa na drogach.A Polakom Rosja ? Bo drogi macie podobne.
    Co do przejšcia, to nie liczę na odpowiedž, bo taki Senbuvis na tym forum mial znalešč fakt o wymianie w koncu 1939 roku w Wilnie 2zl/na 1 lita, gdy oficialny kurs w šwiečie byl 7lit za 100zl. Jest to w ksiąsce “Litwa a sprawy Polskie 1939-1940”. Milczy bo chyba znalaz i ręka nie daję takich rzeczy. pisač.

    Do Moniki: Niestety moje posty na litewskim w tym forum są kasowane.Jestem Litwinem, znam język polski tylko w takim stopniu.
    Polakow lubię, jak i inne narody tego malego šwiata.:)

  28. czarek mówi:

    Wnioskuje ze lepiej na Litwe jechac autobusem lub samolotem . Nie daj Boze cos sie wydarzy i polcia zamiast znalesc przyczyny spojrzy na moje nazwisko i zdecyduje :,Polak ,mozg slowianski nie przestrzega przepisow drogowych .
    Z mojego dosc dlugiego okresu “za kolkiem ” w roznych miejscach zauwazylem ze oprocz przepisow pisanych istnieja niepisane zasady drogowe .Mialem watpliwa przyjemnosc pracowa jako kierowca ciezarowki w Kanadzie .Niepisana zasada w tym wypadku jest ze samochody osobowe usuwaja sie na sasiedni pas jezdni aby ciezarowki -trailers nie tracily raz osiagnientej pretkosci .W ten sposob kierowca moze przejechac od miasta do miasta z ta sama predkoscia (120 )

  29. Monika mówi:

    do:Gulbinowicz-Žwirbel

    Skoro jesteś Litwinem ,to rozumiem skąd te ortografy ;-),a ze znajomością języka nie jest wcale tak źle 🙂
    Przepraszam za te uwagi na temat błędów,ale to “zwichnięcie zawodowe”.
    A wracając do tematu artykułu, to
    z mojego pobytu na Litwie najbardziej utkwiła mi w pamięci droga wiodąca wzdłuż granicy od przejścia w Ogrodnikach do Kopciowa.To rodzaj szutrówki pamiętającej jeszcze chyba czasy carskie. Droga jest niesamowicie szeroka, ale niestety szutrowa nawierzchnia wprawia całe ciało w takie drżenie, że nawet po wyjściu z samochodu człowiek nie przestaje się trząść.
    Ale czego się nie robi dla Emilii Plater;), a i w sumie jest co wspominać:)

  30. ViP mówi:

    Do “gulbinowicza”. Ty lepiej idź na ulicę i ratuj bedomnych pijaczków niz udzielać sie na tym akurat forum. Wiemy dla kogo pracujesz. Pracuj więc uczciwie towarzyzu agencie!

  31. Senbuivs mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel – temat wymiany złotówki na lita w 1939 r. zakończyłem tam, gdzie został zaczęty. Poczytaj sobie i napisz, że twierdzisz jak zwykle nieprawdę. Poza tym siejesz tu nienawiść do wszystkiego co polskie i co najgroźniejsze, siejesz tu straszliwą głupotę – stąd nie jesteś partnerem do jakichkolwiek dyskusji. Odpowiedzi więc nie będzie na ewentualne zaczepki.

  32. Lady Chapel mówi:

    Nie zgadzam sie z Samselem, nie wiem o co mu chodzi, takie sraniewbanie… Wielu z moich znajomych, ktorzy przyjezdzaja na Litwe jest pozytywnie zaskoczona jakoscia drog. Znajomi, ktorzy korzystaja z uslug przewoznika autokarowego przyznaja z kolei, ze jadac z Litwy do Polski, po przekroczeniu granicy nastepuje koniec wygodnej jazdy i spania – zaczynaja sie wyboje i slalom specjalny.

  33. Tipp mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel

    Nie ma sensu polemizować z T. Samselem, tak samo jak z większością Polaków na tym “forum”. Oni nienawidzą Litwy, Litwinów i wszystkiego co litewskie z wyjątkiem tych “Polaków” litewskich którzy wspólnie z nimi w tym miejscu plują na Litwę.

  34. Lady Chapel mówi:

    No i zaraz sie zacznie wywijanie szabelkami 🙂 🙂 🙂

  35. tomasz mówi:

    do Gulbinowicz-Žwirbel: W postach 3,4,5 masz podane konkretne liczby a nie jakieś wymysły. Widzę że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
    Argument że Polska ma dorgi podobne do Rosji po tym jak samu się powołało na iwnestycje drogowe na Litwie z czasów ZSRR, jest naprawdę zabawny. 🙂
    Co do odpowiedzi to się przeliczysz. Nie ty pierwszy i nie ostatni. 😉

    do Lady Chapel: Choć się często nie zgadzamy to jednak po tobie spodziewałem się jednak choćby przeczytania tekstu do którego się odnosisz. Oto fragment tekstu jaki masz powyżej: “W porównaniu z tym (z Polską) natężenie ruchu na litewskich drogach jest sielanką. Średnia jakość nawierzchni też jest znacznie lepsza.”. 😉

    do Tipp: A jakby tak jakiś przykład tej mojej “nienawiści”.

  36. zozen mówi:

    eee tam, ja tam kocham Litwę, ojczyznę moją. A krytyka rządzących to troska o poprawę wizerunku, żeby Litwę można było podawać jako pozytywny przykład przestrzegania praw mniejszości czy jakości dróg.
    Bo na razie pieniądze na drogi wydaje się w dziwny sposób. Po co budować wiadukt i tunel (część obwodnicy Wilna za Lazdinai), gdy po 100m droga się kończy i stoją garaże.

  37. Zaranek mówi:

    Mam podobne wrażenia z jazdy po litewskich drogach i po Wilnie. I także zaliczyłem jeden lot w Serejach. Prawie 10 lat temu moją uwagę zwracał częsty widok samochodów jadących w nocy bez świateł – miało to miejsce na ulicach osiedla Justyniszki i Karolinki w Wilnie. Mam nadzieje, że to się zmieniło. Natomiast kilka lat bardzo częstym natrafiałem na samochody z jednym światłem – przypadek?

  38. ted mówi:

    zawsze powtarzam,ze mentalnosc Litwinow jest i bedzie do nast.IV-go pokolenia,sowiecka.Jazda przy zgaszonych swiatlach,kretynskie parkowanie,zaznaczanie pozycji wg marki auta,Policja z fobiami,te glupawe metody dyscyplinowania kierowcow szykanami.Na litewskiej,niby szerszej i lepszej drodze, normalny kierowca jest non-stop w stresie.Rosjanie sie smieja z tzw.jewropy majac w d..ie zasady,to samo z Litwinami.Doplaty,posady,fundusze,subsydia z UE to tak!-a reszta,to szkoda gadac…

  39. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Gulbinowicz-Žwirbel,nu brat ty moj to ja tobie chcem dedykować droge z Trok do Starych Trok ona taka szeroka że jeden samochód na niej sie nie mieści ale za to asfaltowa.A ile babów drewnianych nastawiane przy drodze.Droga z Trok do Landwarowa nie lepsza a i w samym Landwarowie ulice takie że koła urwać mozna.

  40. jojo mówi:

    do autor
    seirijai oznakowane było, należy uważać.
    autor nie rozróżnia ważnej sprawy. Droga z Wilna od przejazdu kolejowego w Olkienikach do granicy Łoździeje-Ogrodniki jest trzycyfrowa, natomiast w Polsce od granicy niby dwucyfrowa. A jeżeli ową krajową(!) 16 pojedziemy dalej, to trasa orzysz-mikołajki-mrągowo to dopiero coś. Albo ta sama 16 od Łasina przez Grudziądz do dolnej grupy.
    Weźmy polskie drogi jednocyfrowe. Miejscami polskie krajowe 2, 4, 5, 7 wyglądają gorzej, niż litewskie drogi trzycyfrowe.
    W Polsce stoją przy wielu trasach “ozDUPKI”.

  41. tomasz mówi:

    do jojo: Nie było. A już na pewno nie tak jak są oznakowe skrzyżowania w szczerym polu z polną drogą przed Wilnem. Jako kierowcę niewiele mnie obchodzi to czy jest to droga trzy cyfrowa czy dwucyfrowa. Dla mnie to po prostu najkrótsza droga łącząca Warszawę z Wilnem.

    Jakie “ozdóbki”?

  42. NiM59 mówi:

    Dlaczego mam wrażenie, że ten tekst -tego samego autora -czytałem już kilka miesięcy temu??? Może kilkanaście miesięcy temu. Ale na pewno czytałem.

  43. tomasz mówi:

    do NiM59: Nie kilka miesięcy temu ale jakieś trzy tygodnie temu. Tak jak napisałem ten tekst powstał na początku sierpnia. Wtedy też został wysyłany do redakcji KW. Jakiś czas temu na tym forum (z boku pod krótkimi doniesieniami agencyjnymi) wywiązała się dyskusja na ten temat. Tam wstawiłem ten tekst (troszkę bardziej rozbudowany ale niewiele) jako swój post. Sądziłem że tekst na łamach KW się już ukarze. Jak widać myliłem się i teraz szykuję w myślach kilka nowych tekstów które mam zamiar wysłać do KW ale okres oczekiwania na ewentualny druk – wydłużę, aby takie sytuacje się nie powtarzały.

  44. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    jojo a Ty kozystał z tej ozDUPKI?
    Pewnie tylko na loda jeżdził?

  45. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    jojo a ty ozdupki próbował?Pewnie tylko na lody jeżdził.

  46. GIRA-KBAC mówi:

    jojo a czy te ozdupki to tobie lody sprzedawały?

  47. Podlasiak mówi:

    Witam, mam pytanie, bo dowiedziałem się że budżet Wilna wynosi 1,1 mld. litów (czyli w przybliżeniu ok. 1,3 mld. zł) a np. budżet Białegostoku wynosi też ok. 1,3 mld. zł. Przy czym Wilno to stolica 3,5 mln. państwa która ma ok. 550 tys. mieszkańców a Białystok to miasto wojewódzkie które liczy ok. 300 tys. mieszkańców i jest „stolicą” województwa które liczy ok. 1,1 mln mieszkańców. I moje pytanie brzmi czy miasto w Polsce które należy do tzw. drugiej ligi (pierwsza to te największe po ok. 0,5 mln mieszkańców) ma de facto lepszy budżet niż miasto stolica Wilno czyli jest bogatsze, czy w Polsce jest tak dobrze czy na Litwie jest tak źle. Czy ktoś mógłby podać jakie są np. budżety Kowna , Kłajpedy, Poniewieża, w Szawlach i jakie np. są obecnie prowadzone inwestycje w Wilnie (infrastrukturalne i inne).
    Dziękuję i pozdrawiam

  48. quinto mówi:

    Każdy kraj ma swoje zwyczaje, drogowe też. Kiedy pierwszy raz jechałem do Wilna, niedaleko za Łoździejami natrafiłem na korek. Auta poruszały się bardzo wolno. Obawiałem się, że w takim tempie będę jechał do samego Wilna. Zauważyłem jednak, że z przeciwnej strony przynajmniej od pół godziny nie jechał żaden samochód. Zaryzykowałem więc wyprzedzanie. Jakież było moje zdziwienie, gdy korek nagle się kończył zaraz za karawanem. Przed nim droga była pusta aż do samego Wilna. Auta z przeciwnej strony jechały rzadko, a ich kierowcy uprzejmie mrugali światłami, gdy miałem przed sobą jakiś parol policji. Ten zwyczaj bardzo na Litwie lubię, bo nienawidzę się wlec.

  49. łata mówi:

    dlaczego łata?
    bo autor (być może zaślepiony zwyczajnym nacjonalizmem, albo osobistymi rozczarowaniami związanymi z Litwą (może kiedyś, jakaś Litwinka mu odmówiła, albo w ogóle wyśmiała go?)) próbuje szukać dziury w całym. Posługuje się przy tym przestarzałymi statystykami na uwiarygodnienie swoich kompleksów i rozczarowań związanych z Litwą. Nie przemawia mi tu argument patriotyczny i solidarności autora z Polakami z Litwy, bo skąd (?) ta jego pewność, że “ten” bencwał w wymijającym samochodzie jest akurat Litwin, a nie Polak z Wileńszczyzny, którzy chyba częściej niż Litwini odwiedzają Polskę (chociażby z potrzeby złożenia sprawozdania, co i kiedy wykonano za otrzymane pieniądze tytułem wspierania polskości na Litwie :))przez co częściej kursują na linii Wilno-Warszawa_Wilno.
    Zupełnym natomiast schorzeniem psychicznym (bo nie chce się wierzyć, że autor na prawdę w to wierzy?) jest jego przekonanie, że drogi na Litwie są gorsze i bardziej niebezpieczne niż na Litwie… chyba że autor jest zwykłym prowokatorem awupeelowskim, który nawet nie był w Polsce, ale wie, że tam drogi są lepsze i bezpieczniejsze 🙂 wierzy, bo wódz mu powiedział, a wódz przecież nie będzie kłamał? Pozostaje tylko pytanie, czy Kurier musi drukować wszystkie takie brednie… ? bo przecież cenzura i głupota, to są dwie różne rzeczy…

  50. tomasz mówi:

    do quinto: Kiedyś dawno temu zwyczaj mrugania był na Litwie nieznany.

  51. marek mówi:

    Podlasiak
    Prawdopodobnie wynika ta różnica wynika z tego, że w Polsce jest większa decentralizacja. Stąd w naszych gminach są wyższe budżety, albowiem realizują większy zakres zadań.

  52. tomasz mówi:

    do łata: A jak u was nazywa się te …..(tutaj wstaw odpowiedni wyraz) którymi zakrywa się dziury w drodze?

    Jakoś nie mam doświadczeń w Litwinkami. Chociaż nie, raz na weselu zatańczyłem z piękną dziewczyną. To była Litwinka dlatego żeśmy se nie pogadali. 🙂 Tańczyliśmy też tylko raz. Jakaś taka była usztywniona że prowadzenie jej było męką. Narobiłem się przy tym nieźle i dałem sobie spokój.

    Jakoś nie mogę w sobie odszukać znamion nacjonalizmu ale chętnie się odniosę jak je wskażesz. Sprawę statystyk już dwa razy wyjaśniałem a na trzeci nie mam ochoty. Musisz to jakoś przeżyć. Zapewniam cię też że nie mam żadnych kompleksów wobec Litwy. Znaczy jeden mam. Na Litwie są takie fajne napisy na sklepach “Pardotuve” a w Polsce nie. Szkoda.

    Nie mam pojęcia o jakich bencwałach piszesz ale w końcu to nie mój problem.

    Tak jest autor jest AWPL-owskim prowokatorem nasłanym przez samego Tomaszewskiego i TYLKO jemu podlegającym. Jest przy tym tak przebiegły że nawet jak pisze iż drogi na Litwie są LEPSZEJ jakości to różne “łaty” czytają to jako “gorszej jakości”. Mistrzunio w swoim fachu, po prostu. 🙂

    Autor nigdy ale to przenigdy w Polsce nie był. A dokumenty jakie posiada są mistrzowsko podrobione przez Narkiewicza. Za jego dość wygodne mieszkanie w Warszawie płaci natomiast nie kto inny jak niejaki Klonowski osobiście. 🙂

    Kurier musi te “brednie” drukować. Mało kto się stawia jak mu ekipa gostków w skórach prosto z jaczejki AWPL, przystawia kałacha do głowy.

    Czy już wszystko jasne? 🙂

  53. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Do 31: Senbuvis:
    http://www.technologijos.lt/n/mokslas/istorija_ir_archeologija/straipsnis?name=S-13467&t=/121/366/469/624/625/4995&l=6
    O wymianię w koncu reportažu.Niestety niemam tej ksiąžki u siebie, ale naucziczelu takie rzeczy pisač i oskarzeniami się kiwač jest podle, czego wtedy są uczeni dzieci w Pikeliszkach? WSTYD.

  54. tomasz mówi:

    Kolejny zorientowany inaczej. Ten se wykoncypował że Senbuvis nauczycielem jest w Pikieliszkach i basta. 🙂

  55. Podlasiak mówi:

    Dzięki Marku, prawdopodobnie masz rację aczkolwiek nadal mam takie bardziej szczegółowe pytanie do miejscowych takich jak np. Senbuvis, zozen czy inni odnośnie mojego wcześniejszego postu nr 47, czyli też jakie są budżety tych wymienionych miast i jakie są obecnie inwestycje w Wilnie, nie znam litewskiego dlatego nic mi nie da szukanie na stronach samorządów.

  56. esmal mówi:

    Witam,
    jeżdżę doś często na Litwę. Moje wrażenia z jazdy po drogach litewskich są w zasadzie podobne do forumowiczów. Drogi – fakt w Polsce buduje się sporo i efekty widać. Ale na Litwie (granica-Wilno, czy Kowno) moim zdaniem są całkiem niezłe. Oznakowanie – no – tu bracia Litwini nie mają się czym pochwalić. Jazda szczególnie w nocy – fatalna. Sposób jazdy – z nielicznymii wyjątkami – Litwini u siebie przestrzegają przepisów. Po przyjeździe do Polski – hulaj dusza! Czyste wariactwo. To nie znaczy, że kierowcy polscy jeżdzą wszyscy idealnie. O nie 🙂 Tu też są asy. Ale proponuję zapoznać się jak jeżdża w Grecji, Turcji. Tam to są kamikaze 🙂
    Reasumując – i w Polsce i na Litwie są niechlubne wyjątki. A są one w zasadzie wszędzie. Kultura jazdy – ooooo….. to temat na co najmniej pracę doktorską. Ale – oby nie było gorzej, i….. wzajemnej życzliwości życzę. I tu i tam 🙂
    Pozdrawiam.

  57. zozen mówi:

    co do budżetu samorządów to trudno mi coś powiedzieć. Na stronach ministerstwa finansów podane są cyfry inne niż na stronach miast ( dla Kowna odpowiednio 620 i 680 mln lt).
    Co do rozwoju infrastruktury, to coś się buduje, choć oczywiście nie w takich tempach co w Polsce. Główne inwestycje są na szlakach tranzytowych. W Wilnie po trochu buduje się obwodnice i drogi wylotowe. Niestety wszystkie inwestycje skupione są na południowo zachodniej części miasta. Tak a propos znalazłem informacje, że projekt poszerzenia szosy niemenczyńskiej od granicy miasta do Niemenczyna już jest gotowy, ale niestety z powodu braku środków jego realizacja rozpocznie się w nieokreślonym czasie. Pewnie ten tunel na zachodniej obwodnicy wszystko zeżarł, bo podobno w wersji pierwotnej tunelu miało nie być. W pobliżu jest jednak osiedle domków i willi wysoko ustawionych osób, więc tunel jest.

  58. Astoria mówi:

    Czy to jest polski dowcip? Oto czytamy w komentarzowym oświadczeniu autora, że sprawy opisane przez niego w artykule są już nieaktualne. Po jaką więc cholerę mamy czytać artykuł o nieaktualnych sprawach? Czy “Kurier” decydując się na publikację po 3 miesiącach nie mógł skonsultować się z autorem? Czy autor nie mógł poinformować gazetę, że artykuł się zdezaktualizował? Zadziwiająca wpadka i “Kuriera”, i autora.

    Sam pomysł porównania dróg w Polsce i na Litwie wydał mi się ciekawy. Niestety tekst tej ciekawości nie zaspokoił.

  59. ted mówi:

    tomasz:
    na trasie z Pily do Szczecina,jakies 15km za Pila jest na sklepie napis PARDOTUVE Jest!

  60. tomasz mówi:

    do Astoria: Nie. To indiański dowcip.

    Co miałem do wyjaśnienia, wyjaśniłem. Nie wiem co niby więcej mógłbym zrobić? Uwagi przyjmuję choć biorąc pod uwagę to że trudno mi sobie przypomnieć kiedy Astoria był zadowolony; zaryzkuję stwierdzenie że jednak dzisiaj zasnę.

  61. tomasz mówi:

    do ted: Czy wszyscy mieszkańcy w okolicy już się zlituanizowali? Tak ja ma to miejsce na Litwie z polonizowaniem, kiedy jest napis “sklep”. 😉

  62. GIRA-KBAC mówi:

    Do Astorii.
    A cóż tu porównywać-piszący ten komentarz o drogach na Litwie chciał porostu zabłysnać talentem dzinnikarskim.Ot i wszystko.Bo z drogami jest jak z ubraniem jeden nosi sie dobrze a drugiemu to wisi.

  63. tomasz mówi:

    A trzeci to kwas.

  64. GIRA-KBAC mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  65. esmal mówi:

    Trochę to dziwne – atakujecie @Tomasza, jakby to on był winien wszystkiemu. To nie tak. Proszę zapoznać się z jego postami.

  66. tomasz mówi:

    do GIRA-KBAC: Trzymam się ustaleń podjętych swego czasu przez amdina a obowiązujących mnie i “bobrowniczego”. Nick “bobrowniczy” zapewne nic ci nie mówi. 😉

  67. GIRA-KBAC mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  68. Prosektor mówi:

    Dzieki ze mamy Litwe, wzorzec do nasladowania. Drogi szerokie, gladkie, ordnung. Litwa juz w Jewropie, jak nic…

  69. ted mówi:

    tomasz:
    nie wiem,byc moze.Jeden z drugim wola do siebie Maras,Juras,Dzidas to moze byc TO.

  70. tomasz mówi:

    do ted: To na pewno jest to i z pewnością Garsva to by przyjął za pewnik. 🙂

  71. VILKAS mówi:

    Po 15 latach jazdy po Litwie mam podobne odczucia jak Tomasz i popieram jego zdanie.

  72. Kris mówi:

    Czy to prawda że jest takie imię litewskie jak Kutasas ?

  73. Gulbinowicz-Žwirbel mówi:

    Do 72: Nieprawda, jak nazwisko može byč.

  74. GIRA-KBAC mówi:

    Gulbinowicz-Žwirbel provodi na polski imie AJNIS.

  75. Podlasiak mówi:

    Do zozen 57. Dzięki za informacje, jakby Ci się udało kiedyś przy okazji sprawdzić takie informacje o które pytałem to byłbym wdzięczny, dzięki jeszcze raz i pozdrawiam

  76. robert mówi:

    A ja jak pijany płotu uczepiłem się apelu – Używajmy zwrotu Lietuva nie Litwa, Lietuvis nie Litwin. Coraz więcej polskich mediów i nie tylko czerpie swą wiedzę o wileńszczyźnie z KW i jego forum. Jeśli będziemy używać tutaj tych zwrotów konsekwentnie szybko przeszczepią się na grunt krajowy. Jeśli w oficjalnym jak i potocznym obiegu w Polsce ludzie zrozumieją, że Lietuva to nie spadkobierca Wielkiego Księstwa Litewskiego sprawy wileńszczyzny zostaną przeniesione na zupełnie inny poziom zainyeresowania i działania.
    Dlatego po raz enty róznice :
    Litwa – ojczyzna m.in. Kościuszki, Mickiewicza, Traugutta, Piłsudskiego inaczej Wielkie Księstwo Litewskie ( WKL ) część Rzeczpospolitej Obojga Narodów ( RON ) ludność w 80 % słowiańska język oficjalny początkowo starozachodnioruski ( przodek białoruskiego )od XVII wieku POLSKI terytorium dzisiejsza Lietuva, część Łotwy i podstawa BIAŁORUŚ. Litwini początkowo uważali się za odrębną część RON, od XVIII wieku nazwa Litwin oznaczała po prostu Polaka z terenów północno – wschodniej Rzeczpospolitej. Polacy wileńscy to prawdziwi spadkobiercy Litwinów. Stolica Litwy Wilno.

    Lietuva – państewko bałtów w Rzeczpospolitej Obojga Narodów nazywane – Żmudź ( patrz Sienkiewicz Potop – Bogusław Radziwił ) założone w styczniu 1918 przez Niemców w celu osłabienia powstającej Rzeczpospolitej na jego czele stali agenci carscy i kajzerowscy. Pierwsze zebranie musieli odbyć po….polsku bo lietuvskiego wielu nie rozumiało. Od początku jego ideologią była intensywna antypolskość wg. której gdyby nie I Rzeczpospolita Lietuva i bałtowie sięgaliby po Morze Czarne i ukraińskie stepy. Od razu po powstaniu zażądali nie tylko Wilna ( gdzie było ich … 2 % ) ale też Suwałk a nawet Białegostoku i Grodna ( gdzie nie było ich wcale ). W 1920 roku wspólnie z sowietami uderzyli na Polskę za co otrzymali zdobyte przez Rosjan nieco wcześniej Wilno. Dla Rosjan nie miało to znaczenia bo po planowanym upadku Warszawy i tak przyłączyliby Lietuvę do sowieckiej rodziny narodów ( był już “rząd” z Mickiewiczem- Kapsukasem na czele) Polacy pobili Rosjan a oddziały rodowitych wilniuków odbiły Wilno. Dla Lietuvisów do dziś jest to kamień obrazy i polska okupacja ( Polacy wtedy na wileńszczyźnie 66 % Lietuvisy/Żmudzini 2 % reszta Żydzi i Białorusini ) Piłsudski ciągle wierzył w pojednanie z nimi dlatego nie uderzył na Kowno w którym Ludność polska ( także większość mieszkańców choć znacznie mniejsza niż w Wilnie ) planowała powstanie. Przez 20 lat “skrzywdzeni” Lietuvisi zniszczyli polską mniejszość w Kownie i Laudzie m.in. zabraniając im polskiej mowy, polskiej pisowni oraz okradając z ziemi ( wtedy pod pretekstem reformy rolnej ). W 1940 Stalin zrealizował plan z 1920 dał Lietuvisom Wilno ale zabrał niepodległość i włączył do ZSRR. W 1941 przyszli Niemcy Lietuvisy sformowali oddziały pomocnicze które specjalizowały się w zagładzie cywilnej ludności żydowskiej i polskiej. Ich ofiary to 100 000 zabitych w PONARACH obok Wilna. Później doborowe oddział AK ( największe siły zbrojne AK po Powstaniu Warszawskim – ok. 16 tysięcy partyzantów z okręgu Wilno i Nowogródek ) rozbiły Lietuvskich okupantów i urządziły im defiladę w kalesonach. Następnie miejscowe oddziały AK najpierw same ( operacja Ostra Brama ) a później z rosyjskim korpusem pancernym zdobyły Wilno. I…. zostały rozbrojone przez sojuszników naszych sojuszników. Do dziś pomimo intensywnej lietuvskiej kolonizacji wileńszczyznę zamieszkuje 250 000 Polaków. Stosują te same metody co wobec Polaków Kowna i Laudy w XX-leciu międzywojennym. Kradną ziemię miejscowym, zabraniają im używania polskiego a nawet pisania po polsku własnych nazwisk. Jednocześnie łaszą sie do Polski twierdząc że wszystko jest OK. Nie dajmy zniszczyć polskiej wileńszczyzny. Polakom należą się prawa jak każdej innej mniejszości narodowej.

    Co do dróg niestety moim zdaniem Lietuva ma lepsze. Ale buduje się u nas naprawdę dużo i jednak kraj spory nie to co te półtorej zbuntowanego województwa aktualnie znane światu pod nazwą Lietuva.

  77. Agatka mówi:

    GIRA-KBAC: błysnął talentem dziennikarskim? Najpierw trzeba go mieć. Chyba,że jest to talent dziennikarski typu gwiazda-super-nowa. Jeden błysk a potem ciemność 🙂 .

  78. GIRA-KBAC mówi:

    droga Agatko nie odbieraj chłopu nadziei że kiedyś będą biegały za nim rozpalone fanki.

  79. tomasz mówi:

    Spodziewam się że już niebawem GIRA KBAC i Agatka pokażą “tomaszowi” jak się artykuły pisze. Już nie mogę się doczekać. 🙂

  80. GIRA-KBAC mówi:

    79-jak znajdę svoje zeszyty ze szkoły podstavovej to tobie zapisze.

  81. tomasz mówi:

    GIRA-KBAC: Czekam. Lubię się pośmiać. 🙂

  82. GIRA-KBAC mówi:

    do81.to dobze-śmiech to zdrovie.

  83. Boguś mówi:

    Kazdy samochód jeżdzący po Litwie był najpierw w Polsce.

  84. POlak mówi:

    LItwo bedzie znowu moją Litwą Polska Litwą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.