51
Premier: dłużej pracujecie, czy mniejsze emerytury?

image-20478

Emeryci, również ci pracujący, zamiast obiecanej rewaloryzacji zabranych im niesłusznie emerytur, mają kolejną „propozycję” od rządu — albo większy wiek emerytalny, albo mniejsze emerytury Fot. Marian Paluszkiewicz

Premier Andrius Kubilius stawia warunek — albo dłuższy wiek emerytalny, albo chudsze o 30 proc. emerytury. Chociaż wypowiedź ta miała raczej charakter retoryczny i padła na posiedzeniu rządu podczas dyskusji o formule przyszłej reformy emerytalnej, wielu emerytów odebrało słowa premiera jako szantaż, który niebawem się spełni. W naszej redakcji rozdzwoniły się telefony od oburzonych emerytów, którzy z niepokojem mówili o realnym, w ich mniemaniu, planu rządu odnośnie kolejnych cięć emerytalnych.

Chcemy wszystkich emerytów zaniepokojonych słowami Kubiliusa uspokoić, bo jak zapewniono „Kurier” w resorcie ochrony socjalnej i pracy, który pracuje nad planami przyszłej reformy emerytalnej, nie ma mowy o kolejnych cięciach emerytur. Zaś słowa premiera należy traktować jako jego rozważania w dyskusji, a nie zakres konkretnych działań rządu.

Mianowicie premier powiedział, że dyskutując nad reformą emerytalną koniecznie trzeba będzie wrócić do tematu przedłużenia wieku emerytalnego. W przeciwnym razie, jak zaznaczył Andrius Kubilius, w perspektywie należy oczekiwać spadku emerytur nawet o 30 proc.

Słowa ewentualnego szantażu (jeśli był to faktycznie szantaż) zabrzmiały prawdopodobnie pod adresem Sejmu i głównie opozycji, która blokuje w parlamencie plany wydłużenia wieku emerytalnego do 65 lat, wspólnego dla mężczyzn i kobiet. Zdaniem premiera, wydłużenie wieku jest jedynie słuszną drogą, jaką wybrała też Francja (ostatnio mimo ostrych protestów społecznych Paryż zdecydował się na zwiększenie wieku emerytalnego z 60 do 62 lat) oraz inne kraje bogatej Europy.

Jak udało się nam dowiedzieć, te przekonania premiera kolidują z jego obietnicami rozdawanymi emerytom.

— Rozmawialiśmy z premierem przed tygodniem i premier obiecał, że wiek emerytalny na pewno nie zostanie wydłużony. Jeśli wczoraj premier mówił już coś zgoła innego, to ja nie mogę tego komentować — mówi w rozmowie z „Kurierem” Petras Ruzgus, prezes Litewskiego Związku Emerytów „Bočiai“.

Jego zdaniem premier i rząd unika też dialogu z emerytami, którzy potrafią nie tylko protestować przeciwko planom rządu, ale też wychodzą naprzeciwko tym planom proponując swoje rozwiązanie.

— Jakiś czas temu rząd poprosił nas o przedstawienie stanowiska naszej organizacji, więc przedstawiliśmy premierowi cały plan działań, które naszym zdaniem pozwolą przejść z reformą emerytalną bez konieczności wyboru „albo dłuższy wiek emerytalny, albo mniejsze emerytury” — poinformował nas prezes „Bočiai“.

Emeryci zaproponowali kilkunastopunktowy plan działań z obliczeniami. Wynika z niego, że tylko z rezygnacji z wypłacania emerytur pocztą (za wyjątkiem osób niepełnosprawnych) pozwoli zaoszczędzić 54 mln litów rocznie. Kolejne 700 mln oszczędności, to stopniowe przejście z wypłacania emerytur za miesiąc następny do wypłacania za miesiąc miniony. Zdaniem ekspertów „Bočiai“, kasę zakładu ubezpieczeń socjalnych może też uzupełnić podatek od nieruchomości, pod warunkiem, jeśli rząd wreszcie odważy się wprowadzić ten podatek.

— Kolejną naszą propozycją jest wprowadzenie zmian do Kodeksu Karnego, na mocy których od osoby, która spowodowała wypadek, szczególnie w stanie nietrzeźwym, wskutek którego inna osoba została okaleczona, należałoby egzekwować rentę inwalidzką, gdy tymczasem dziś jest ona wypłacana z budżetu SoDry. Nie wspomnę już o oczywistej propozycji obniżenia wysokich wynagrodzeń urzędniczych, co też pozwoli zaoszczędzić kolejne miliony litów — tłumaczy nam postulaty emerytów prezes Petras Ruzgus. Dodaje też, że zostały one przekazane premierowi jeszcze przed pół rokiem. I co?

— Ano nic. Premier grzecznie nas wysłuchał. Podziękował. Obiecał, że koniecznie uwzględni nasze propozycje. I na tym koniec. Cisza — ubolewa przedstawiciel organizacji emerytów.

Ciszy jednak nie ma, gdyż rząd przygotowuje swój plan emerytury, który konkretnie zakłada wydłużanie wieku emerytalnego z początkiem 2012 roku do 65 lat w 2026 roku. Reforma zakładałaby też zmiany systemu podatkowego, w wyniku czego emerytury byłyby wypłacane nie z budżetu SoDry, lecz z budżetu państwa.

51 odpowiedzi to Premier: dłużej pracujecie, czy mniejsze emerytury?

  1. pšv mówi:

    Ostatnio w Wilnie pogotowie do emerytów nie jeździ… Przynajmniej taką odpowiedź usłyszała moja Mama po dzwonku z powodu domniemanego zapalenia płuc: „Dirbatė? Pensininkė? Pas pensininkus nevažiuojame, važiuokitė pati į … gatvę”.
    Ponary forewer? Ypatingasis būrys w meduycynie???

  2. BANITA mówi:

    Premier na pewno nie wie jak uzdrowić swoje pobory to straszy rencistów ,chce żeby ludzie wyszli na ulice i zrobili zadyme

  3. Kmicic mówi:

    Jest trzecia alternatywa, przyspieszone wybory parlamentarne.

  4. A.J. mówi:

    Do Kmicic,a jaki sens,będą wybrani ci sami ludzie,tylko pozycje,co się tyczy większosci zmienią się,tak juž jest u nas na Litwie,ludzie glosują za tych ktorzy więcej reklamują się a nie pracują

  5. Dead can dance mówi:

    kryzys oraz bieda z nędzą na lietuwie prawdziwą przyczyną wyżywania się na polakach!

  6. GIRA-KBAC mówi:

    Do pšv.
    Pewnie państwo Litevskie mysli ze -emeryt z wozu i srazu lżej.

  7. ben mówi:

    Zwolennicy gospodarki „sterowanej”, czyli tzw. „społecznej gospodarki rynkowej”, nigdy nie zrozumieją przysłowia starego jak swiat: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Wolą trzymać się zasady: „Jak ci państwo pościele, tak się wyśpisz!” Dlatego nikt rozsądny nie odchodzi od „ciułania na czarną godzinę”. Krzywdząca jest tylko przymusowość składania do państwowej kasy sporej części swoich zarobków z nikłą nadzieją na to, że przynajmniej znaczna część tych pieniążków do nas wróci w postaci „godziwej” emerytury, a co najgorsze, czy dożyjemy wieku, w którym będzie można z niej korzystać. A pieniążki odprowadzane z tego tytułu do budżetu państwa kuszą rządzących, oj kuszą… 🙂

  8. GIRA-KBAC mówi:

    ty ben taki rozumny całkiem jak tutejszy weteran tomasz.tylko nie zapominaj -ci emeryci życie svoje przepracovali v innych czasach kiedy to i podatkóv nikt nie płacił poza pryvaciazami.

  9. Anonim mówi:

    Do GIRA-KBAC:
    Jak w Polsce przed wprowadzeniem systemu podatkowego!
    Widzę, że jesteś po prostu zwolennikiem dalszeggo „dojenia” ludzi przez tzw „państwo”.

  10. ben mówi:

    Do GIRA-KBAC:
    To nie anonim (post 9), tylko moja odpwiedź na post 8.

  11. GIRA-KBAC mówi:

    drogi ben ja osobiscie bym chciał by było jak w USA każdy płaci sobie jak chce na svoja emeryture.
    w myśl poviedzenia- jak jest to dupie cześc a jak skupo to cierp dupo.a tak na marginesie to poviedz o svojej spraviedlivosci tym co dzisiaj mają po 70 lat czemu pieniędzy nie składali na svoje emerytury v czasie kiedy pracovali dla komuny.

  12. ben mówi:

    Czyli skoro „dojono” do tej pory, to trzeba „doić” dalej? Ot i „sprawiedliwość społeczna”! 🙂

  13. GIRA-KBAC mówi:

    drogi ben nie ma czegościk takiego jak spraviedlivośc spoleczna.bo gdyby tak bylo to wszystkie ludzi żyli by poróvno a i chorovali by tez po róvno.spraviedlivie jest tylko to ze kazdy prędzej czy póżniej umrze.

  14. ben mówi:

    Do 13.
    Gratuluję przenikliwości! 🙂

  15. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Cóż, z emeryturami ( w Polsce) sprawa wcale nie jest prosta i dlatego GIRA-KBAC ma rację. Do czasu przeprowadzenia reformy emerytalnej w roku 1998, w ZUS nie było indywidualnych kont składkowych. Pracodawcy odprowadzali składki emerytalno-rentowe „hurtowo”, nie wykazując zależności od zarobków konkretnych pracowników. Jeśli ktoś zagubił świadectwo pracy z tamtego okresu, musi zadowolić się ustaleniem, że jego wynagrodzenie nie przekraczało średniej danego zakładu pracy ( w najlepszym wypadku).
    W związku z zastanym bałaganem, w myśl nowych przepisów dokonano podziału świadczeniobiorców ZUS na osoby urodzone do 31 grudnia 1948 oraz po tej dacie. Ich emerytury są inaczej wyliczane ( pomijam niezbyt liczne wyjątki od tej reguły). W każdym razie, jeśli chodzi o grupę ludzi młodszych, to na wysokość ich emerytur ma wpływ ( praktycznie dopiero będzie miała)sumaryczna wysokość składek zgromadzonych na indywidualnych kontach w ZUS, a zatem wedle zasady : „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Warto przy tym pamiętać, że nie wszyscy przedstawiciele grupy osób urodzonych po 1 stycznia 1949 mogli od roku 1999 zgomadzić na swoich indywidualnych kontach w ZUS dostatecznie duże środki finansowe. Dotyczy to przede wszystkim dzisiejszych 50-60 latków, którzy większość życia zawodowego przepracowali jednak w starym systemie. Dlatego też w przypadku tej grupy osób mamy mieszany system wyliczania wysokości emerytur.
    Reasumując, wszystko to nie jest takie proste i państwo nadal musi mieć wpływ na regulacje związane z emeryturami.

  16. GIRA-KBAC mówi:

    Ot i vidzisz drogi benie trzeba tobie jechać na Cube by zrozumieć realia przeszłego systemu.Tylko patrzaj tam na siebie bo tam cholera grasuje.

  17. ben mówi:

    Ot i widzisz GIRA – KBAC, tam gdzie mnie odsyłasz, panuje to, co Twemu sercu najdroższe: czerwona zaraza!
    Lubisz, gdy Cię „doją” w imię „sprawiedliwości spolecznej”, tak ukochanej przez socjalistów, to się nadstawiaj! 🙂

  18. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Tak a propos „sprawiedliwości społecznej” a aspekcie spraw rentowo – emerytalnych. Otóż żyje na tym świecie pewna grupa ludzi, którzy nie z własnej winy nie mogli lub nie mogą rzetelnie zapracować na swoje renty i emerytury. Są to ludzie schorowami ( autentycznie, nie fikcyjnie), kalecy itd. Wielu z nich do czasu popadnięcia w ciężką chorobę albo do czasu powstania kalectwa wydajnie i rzetelnie zarabiało na życie. Od pewnego czasu czynić tego już nie mogą ( lub tylko w bardzo ograniczonym zakresie).
    Ludziom tym trzeba jakoś pomóc, bo zobowiązuje nas do tego zwyczajne człowieczeństwo. Zasiłki z pomocy społecznej to na ogół za mało, bo z tego nie da się wyżyć. Państwo musi ująć to wszystko w jakieś normy prawne i zapewnić takim ludziom źródła utrzymania chociaż na niskim, ale nie skandalicznie niskim poziomie.
    Warto jeszcze pamiętać o sierotach,pólsierotach, dzieciach porzuconych przez nieodpowiedzialnych rodziców i tak dalej.
    To wszystko musi znaleźć odbicie w regulacjach prawa ubezpieczeń społecznych i z całą pewnością zawiera elementy tzw. sprawiedliwości społecznej.

  19. GIRA-KBAC mówi:

    drogi benie vnioskuję ze jesteś zvolennikiem eutanazji i czystości rasovej.ja panstvu nadstaviac sie nie musze bo na starość okładam grosz do osobnego kaszalka.

  20. ben mówi:

    GIRA-KBAC:
    Ależ mój drogi,sam widzisz, że socjalistycznemu państwu nadstawiać się nie powinno, skoro ciulasz grosz.
    Co do eutanazji czy też segregacji rasowej, wszak to wymysły narodowych SOCJALISTÓW! 🙂
    Wybacz, ale przypominasz mi w swoim pokrętnym rozumowaniu bobrowniczego, dlatego jesteś kolejnym, z którym dyskusję kończę.

  21. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Segregacja rasowa była ( m.in. w USA) praktykowana w majestacie prawa na długo przed pojawieniem się na świecie narodowych socjalistów. Eutanazja natomiast stosowano już w starożytnej Sparcie.
    Narodowi socjaliści jedynie „twórczo” wcielili te praktyki w życie III Rzeszy i okupowanej Europy.

  22. GIRA-KBAC mówi:

    ot i tak vyszło szydło z vorka drogi benie już i tak vszystkie viedzo że ty JONASZ.

  23. Agatka mówi:

    Na ławeczce siedzi benas ze swoją „ochroną” i studiuje ostatnie wydanie Kuriera Wileńskiego 🙂 .

  24. ben mówi:

    Do Agatka:
    Charakteryzując poglądy panienki, mogę dobitnie stwierdzić, panienka nie ma żadnych poglądów! No, może poza chęcią zlituanizowania każdego, na kogo wskaże jej „guru”. Czym zatem różnisz się, dziewczę drogie, od narodowych socjalistów litewskich? Ten sam sort! 🙂
    Szczekaj panienko do woli. Twoje hau hau mnie nie wzrusza! 🙂

  25. Kmicic mówi:

    Panie benie;
    mityguj się Waść. to nie uchodzi tak obrażać panienkę i to jeszcze polską patriotkę.Przepraszaj natychmiast.

  26. ben mówi:

    Do kmicic:
    Panie Kmicic! Dziewczę wszak niewychowane, a skoro niewychowane, to do „dziecięcego” pokoju! 🙂

  27. tomasz mówi:

    do Kmicic: To może niech owa „polska patriotka” sama zacznie przepraszać? Wyzwiska jakie leciały z jej strony pod moim adresem już raz skończyły się banem. A i teraz lubi personalne zagrywki.

  28. Agatka mówi:

    benas: nerwy puszczają 🙂 Znaczy się,że ta twoja gorączka to na tle nerwowym? Współczuję. Podlecz się trochę chłopie,do poniedziałku masz wolne 🙂 p.s.Kto na zastępstwie? Vidoq? Arturas? Stasys? Zresztą się okaże….

  29. Agatka mówi:

    Były prezes Rady dał głos i łże jak zwykle 🙂 Agatka 1 raz(słownie jeden) otrzymała bana po sławnej „dyskusji” z Vidokami & Senasami(chyba,że były prezes Rady,który funkcjonuje na forum KW pod różnymi nickami ukrywał się i za tymi). Jeśli już ktoś musi przepraszać to były prezes Rady może zacząć od siebie. Za chamskie,wulgarne i pornograficzne rymowanki,które był zamieszczał na forum KW, a która to „twórczość” była usuwane przez admina bez żadnych dla niego konsekwencji. Osobnik,który za taką „twórczość” powinien otrzymać dożywotniego bana śmie upominać się o przeprosiny czy straszyć banem? Wolne żarty. Mam nadzieję,że admin nie chodzi już w/g widzimisię byłego prezesa i nie skasuje mojego wpisu.

  30. tomasz mówi:

    do Kmicic: Gratuluję „koalicjanta”. Mam jeszcze dwie możliwości skasowania postów zanim dostanę bana. I mówiąc szczerze coraz mniej mi zależy na tym aby go nie dostać. Twoja zasługa w tym jest bardzo duża. Każdy temat dzięki litewskim prowokatorom, ale także i tobie, zamienia się w tę samą dyskusję. Czyli „słoń a sprawa polska”. Czy artykuł dotyczy relacji Rosja-Niemcy czy też emerytur.
    Nudzi mnie już to śmiertelnie.
    Muszę jednak jedno powiedzieć. Agatka jaka jest, widać właściwie od razu. Po jednym poście. Kłamie, wyzywa a potem stawia siebie w roli cierpiętnicy. Twoje natomiast „cnoty” wynikają dopiero po jakimś czasie i na dodatek próbujesz je maskować swoim patriotyzmem i mesjanizmem. Oświadczam ci, że bez najmniejszego kłopotu byłbym w stanie sterować tobą jak kukiełką — jak zresztą większość inteligentnych ludzi. To, że tego na razie nie robię, wynika TYLKO z faktu, że szkodziłbym sprawom które i mnie są bliskie. Choć ty im szkodzisz już od dawna, ośmieszając je przez swoją głupotę. Słowem ciągnie takiego do takiej, bo „czują się” nawzajem.

  31. Kmicic mówi:

    Agatko;
    Odpuść sobie personalia,szkoda czasu i postów na cynicznych „graczyków” bez sensu i składu.Zajmijmy się konkretami.I kiedy wybierasz się na Ukrainę? Pozdrawiam 🙂

  32. Kmicic mówi:

    Do Agatka:
    już chyba domyślam się kim jesteś.Pozdrawiam 🙂

  33. Ja mówi:

    do Ben: społeczna gospodarka rynkowa to NIE to samo co gospodarka sterowana. To również nie to samo, co państwo opiekuńcze, czy „sprawiedliwość społeczna”. Proponuję Ci, byś zapoznał się z historią tego pojęcia oraz z poglądami ordoliberałów, którzy byli jego twórcami, zanim zaczniesz powtarzać jak papuga mity na temat SGR.

    do Krzysztof: poruszyłeś ważną kwestię. Napisałeś „do czasu przeprowadzenia reformy emerytalnej w roku 1998, w ZUS nie było indywidualnych kont składkowych”. No właśnie. Osobiście uważam, że utworzenie tych „kont” i naliczanie na nich jakiegoś „kapitału początkowego” było jednym z największych błędów tej reformy. Dlaczego? Dlatego, że żadnego „kapitału” tam nie ma. Tzw. I filar to system, w którym składki płacone przez obecnych pracowników nie są odkładane na żadnych kontach, lecz są natychmiast wykorzystywane do wypłacenia emerytur dzisiejszym emerytom. Dzisiejsi pracownicy, gdy przejdą na emeryturę będą z kolei otrzymywali świadczenia sfinansowane składkami swoich dzieci, itd. Krótko mówiąc „składka emerytalna” nie jest składką, lecz podatkiem celowym, podobnie jak „składka rentowa”, czy „składka zdrowotna”. Wielkość emerytury zależy wyłącznie od wysokości bieżących wpływów do FUS, a nie od tego co się zaoszczędziło, bo nie zaoszczędziło się niczego. ZUS nie jest systemem, w którym się oszczędza, tylko pośrednikiem, zabierającym pieniądze pokoleniu pracujących i dającym je pokoleniu emerytów. Tworzenie w nim jakichś wirtualnych „kont” i liczenie za ich pomocą jakiegoś wirtualnego „kapitału” zakłamuje rzeczywistość i sprawia, że ludzie przestają rozumieć jak działa system. Co gorsza, tworzy się w ten sposób sztuczne powiązanie między wysokością zapłaconych „składek”, a wysokością wypłacanej w przyszłości emerytury, co na dłuższą metę jest nie do utrzymania. Jedynym rozwiązaniem, które może uratować ten system przed bankructwem jest ustanowienie minimalnej, równej dla wszystkich emerytury państwowej, wypłacanej po ukończeniu 65 lat każdemu, kto niczego nie zaoszczędził oraz uświadomienie ludziom, że jeśli chcą czegoś więcej niż owo minimum, muszą oszczędzać i inwestować.

  34. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do Ja : Składki składane na indywidualne konta w ZUS można nazwać wirtualnymi, ale moim zdaniem wprowadzają większy ład w obliczanie wysokości przyszłych emerytur. Co by nie powiedzieć, uzależnienie wysokości emerytury od sumarycznej wysokości zgromadzonych ( choćby wirtualnie) składek jest rozwiązaniem bardziej sprawiedliwym niż dotychczasowe obliczanie tej wysokości w zależności ( głównie) od ilości przepracowanych lat.
    Czy natomiast FUS będzie w stanie w przyszłości realizować te założenia, to druga sprawa.
    Po pierwsze każda przyszłość tak naprawdę jest nie odgadniona i wobec tego można mieć nadzieję, że nadejdą lepsze czasy dla naszej ekonomii, a po drugie zawsze można podjąć decyzje o innym sposobie dotowania FUS. Ja nie jestem ekonomistą, więc nie chcę stawiać tutaj kategorycznych tez, znam jednak konstrukcje prawne związane z naliczaniem emerytur przed reformą z roku 1998 oraz dzisiaj. Na tej podstawie mogę z przekonaniem stwierdzić, że dzisiejsze przepisy prawne przynajmniej brzmią bardziej przekonująco.

  35. Kmicic mówi:

    Kubilius powinien wreszcie szczerze powiedzieć litewskim rodzinom: „dobry emeryt, to martwy emeryt”

  36. ben mówi:

    Do Agatka,
    Agatka napisała: „benas: nerwy puszczają Znaczy się,że ta twoja gorączka to na tle nerwowym? Współczuję. Podlecz się trochę chłopie,do poniedziałku masz wolne p.s.Kto na zastępstwie? Vidoq? Arturas? Stasys? Zresztą się okaże…. ”
    Mnie, ależ drogie dziewczę, przeceniasz swoje możliwości! To że piszesz moj nick po litewsku, świadczy o tym, że po pierwsze: nie pomylilem się co do Twojej funkcji tu, na forum (hau, hau!), 🙂
    po drugie: z uswadomieniem sobie, że nie wszyscy ludzie muszą być narodowymi SOCJALISTAMI, 🙂
    poo trzecie: nie masz od siebie nic do powiedzenia! 🙂

  37. ben mówi:

    Do Ja33:
    Ja napisał (a): „społeczna gospodarka rynkowa to NIE to samo co gospodarka sterowana. To również nie to samo, co państwo opiekuńcze, czy „sprawiedliwość społeczna”. Proponuję Ci, byś zapoznał się z historią tego pojęcia oraz z poglądami ordoliberałów, którzy byli jego twórcami, zanim zaczniesz powtarzać jak papuga mity na temat SGR”.
    Czy naprawdę muszę wszystko wyjaśniać łopatologicznie, co jest czym, wtedy, gdy nie odpowiada mi SOCJALIZM i jego „nauka”, w żadnej postaci? 🙂
    Zaś co do mojej wiedzy na ten temat, hmmm,zdziwił(a)byś się! 🙂
    Co do Twego stanowiska:
    Cóż, życie jednostki opętanej przez ideologię lewicową, odznacza się tym, że jej apoklogeta czuje się zwolniony z samodzielnego myślenia. Ideologi myśli za niego. Jeżeli natomiast chce zaakcentować swoją postawę, tak ja Ty to czynisz, jawi się jedynie jako doctus unus libri: „dywaguje” i „rozróżnia”, próbując w ten sposób wnamewrować polemistów w spór czysto akademicki nad mało istotnym, z uwagi na meritum sprawy, zagadnieniem. Oczywiście, przyjmując przy tym pozę metora.:)
    I żeby nie było, jeżeli za chwileczkę się obrazisz, jak w przypadku kilku forumowowiczów, ktorzy pozwolili sobie na trywializowanie moich poglądów, to tylko na własne życzenie! 🙂

  38. ben mówi:

    Do tomasz 30:
    Mimo że zdaję sobie sprawę, iż „ludzie z gotowymi odpowiedziami na wszystko” za chwilkę będą próbowali wykorzystać to, co napiszę, ale rozczarowałbyś, jak mniemam, nie tylko mnie, gdybyś zrezygnował z wypowiedzi na tym forum.
    Pozdrawiam serdecznie!

  39. Ja mówi:

    do Krzysztof: uzależnianie wysokości emerytury od wysokości zapłaconych „składek” NIE jest ani sprawiedliwe, ani przede wszystkim sensowne. Byłoby, gdyby to była prawdziwa składka i gdybyś oszczędzał pieniądze na swoją emeryturę. Problem w tym, że to zwyczajny podatek celowy, w całości przeznaczany na utrzymanie dzisiejszych emerytów. Ktoś kto płaci w Polsce wyższy podatek zdrowotny ( również nazywany „składką” ) niż inni, nie ma z tego powodu dostępu do lepszej opieki zdrowotnej ( chyba, że będzie się leczył prywatnie i za dodatkowe pieniądze ). Podobnie ktoś, to płaci wyższy PIT, czy VAT nie dostaje od policji większej ochrony niż ten, kto płaci mniej. Nie widzę powodu, by z podatkiem na utrzymanie DZISIEJSZYCH emerytów miałoby być inaczej i by miał on mieć wpływ na wysokość przyszłej emerytury. Uważam, że emerytura państwowa powinna być minimalna i równa dla wszystkich, którzy ukończyli 65 lat i którzy nie mają środków do życia. Jeśli natomiast ktoś chce emerytury wyższej, to powinien samodzielnie oszczędzać i inwestować. Jest to tzw. „system kanadyjski” i choć przejście do niego może być trudne z politycznego punktu widzenia ( ludzie naprawdę wierzą, że to co zabiera im ZUS to składki na ich przyszłą emeryturę, choć to bzdura ), to jest ono najlepszym sposobem na uniknięcie bankructwa systemu emerytalnego w przyszłości.

    do Ben: życie jednostki opętanej przez jakąkolwiek ideologię odznacza się tym, że jej apologeta czuje się zwolniony z samodzielnego myślenia, czego jesteś najlepszym przykładem. Nie znasz mnie, ani moich poglądów, a mimo to przypisujesz mi lewicowość, co jest bzdurą. Gdybyś był łaskaw zapoznać się z moimi poglądami, wiedziałbyś, że są liberalne, podobnie jak liberalne były poglądy Erharda, Euckena, czy Röpkego, czyli twórców „społecznej gospodarki rynkowej”, pojęcia, które dopiero wiele lat później zostało zawłaszczone przez zwolenników etatyzmu i państwa opiekuńczego. Obawiam się, że twoja wiedza na ten temat w ogóle by mnie nie zdziwiła, prawdopodobnie jest zerowa, bo z twoich postów jasno wynika, że utożsamiasz SGR z czymś w rodzaju „modelu szwedzkiego”, albo z nadmiernym socjalem, z jakim mamy do czynienia w Niemczech lub Francji. Cóż, jeśli tak, to źle utożsamiasz, bo polityka Erharda, która umożliwiła „cud gospodarczy” w powojennych Niemczech, była na wskroś wolnorynkowa. Jeszcze raz proponuję, byś dowiedział się czegoś na ten temat, zanim zaczniesz szufladkować ludzi jako „socjalistów”.

  40. ben mówi:

    To że chcesz nazywać się liberałem, nie przeszkadza mi wcale, natomiast Twój popis wiedzy na temat liberalizmu niestety osłabił. Miano twórców „społecznej gospodarki rynkowej”, przylepiasz trzem osob, z których tak naprawdę jedna na to miano zasługuje – ordo liberał Eucken,który za socjalistę się uważał i dlaczego miałbym mu nie wierzyć. O Erhardzie pisać nie będę, gdyż był to czynny polityk, a nie teoretyk, a którego działania odbiegały i to nie raz od ordo liberalizmu. Co do Ropkego, jego poglądy, jak szanowny Pan wie zatoczyły koło i znalazł się tam, gdzie chciałem go widzieć, bliżej von Misesa, Hayeka i „austriaków”. Jeżeli natomiast poszedłem „na skróty”, trudno. Po raz kolejny popełniłem błąd, uznając, że jest to forum, a nie panel dyskusyjny. Ale poprawię się. 🙂 Jeżeli na tym ma polegać dyskusja tu na forum, gdzie każdy chce udowodnić, jaki ucuny, zacznę pisać elaboraty.
    Na początek o liberalizmie. Co Pan na to?
    Decyduje się Pan wejść w dyskurs, czy odpuści sobie? 🙂

  41. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do Ja : Z mojej strony już tylko jedna, ale istotna uwaga terminologiczna. Omawiane składki, chociaż przymusowe, nie są jednak podatkami, ale daninami publicznymi. Ludzie, którzy nie są zatrudnieni jako pracownicy najemni, ani nie prowadzą działalności gospodarczej na własny rachunek ( np. żyją ze zgromadzonego wcześniej kapitału – znam takich), nie płacą tych składek. Nawiasem mówiąc innym przykładem danin publicznych są obligatoryjne składki płacone na niektóre samorządy zawodowe. W niektórych przypadkach ( np. zawody prawnicze) przynalezność do samorządu zawodowego jest obowiązkowa, jeśli ktoś chce dany zawód wykonywać. Jeśli jednak zmieni zawód, z oczywistych powodów czynić tego nie musi.
    Podatki natomiast ( mam na myśli VAT) płacą wszyscy, ilekroć kupują coś w sklepie.
    Ta różnica terminologiczna jest wprawdzie drobna, ale w przypadku naliczania wysokości emerytur ( dawniej zresztą też) istotna, gdyż w jakimś sensie opiera się na znanym powiedzeniu Lenina : „Kto nie pracuje, ten nie je”.

  42. Ja mówi:

    do Ben:
    „Eucken,który za socjalistę się uważał”

    Masz na myśli tego Euckena, który należał do Towarzystwa Mont Pelerin i sprzeciwiał się państwowemu sterowaniu procesami gospodarczymi, dopuszczając ingerencję państwa jedynie w celu ochrony konkurencji? Faktycznie, „socjalista” pełną gębą. Choć wydaje mi się, że coś Ci się jednak „pokićkało”.

    „O Erhardzie pisać nie będę, gdyż był to czynny polityk, a nie teoretyk, a którego działania odbiegały i to nie raz od ordo liberalizmu”

    Erhard był również teoretykiem i po raz pierwszy widzę, by ktoś oddzielał go od ordoliberalizmu. Erhard wywodził się z tej samej „szkoły”, co Eucken ( który przez krótki czas był nawet jego doradcą – niestety szybko zmarł ) i choć uważał realizację postulatu „pełnej konkurencji” za utopię, to również przeciwstawiał się monopolizacji i kartelizacji rynku. A że polityka rządu, w którym zasiadał była czasem sprzeczna z postulatami liberalnymi, to już nie jego wina, tylko Adenauera, który uważał, że trzeba rzucić wyborcom trochę „kiełbasy”, rozwalając przy tym system emerytalny i mocno obciążając finanse państwa.

    „Co do Ropkego, jego poglądy, jak szanowny Pan wie zatoczyły koło”

    Nie rozumiem dlaczego szanowny Pan pisze o „kole”. Röpke był po prostu „austriakiem”, jego poglądy na temat cyklu koniunkturalnego wywoływanego przez ekspansję kredytową nie różniły się szczególnie od poglądów von Hayeka.

    „Po raz kolejny popełniłem błąd, uznając, że jest to forum, a nie panel dyskusyjny”

    Nie popełniłeś błędu, to jest forum. Nie uważam jednak, byśmy z tego powodu mieli używać pewnych pojęć ( takich jak choćby „społeczna gospodarka rynkowa” ) w sposób niezgodny z ich znaczeniem, innymi słowy, byśmy mieli je zakłamywać. Nie sądzę również, by „bycie na forum” oznaczało, że jeśli ktoś wytknie nam pomyłkę, to mamy robić z niego lewaka i bufona. No, ale jak widzę mamy różne zdanie na ten temat.

    „Decyduje się Pan wejść w dyskurs, czy odpuści sobie?”

    Proszę wybaczyć, nie mam czasu na pierdoły.

  43. Ja mówi:

    do Krzysztof: nie mam niestety czasu na dalszą dyskusję, więc nie będę się Cię przekonywał, że składki są podatkami, to zresztą moim zdaniem mało istotne. Znacznie ważniejsze jest to, że płacąc je, nie „odkładamy” niczego na naszym koncie, lecz finansujemy bieżące wydatki państwa.

  44. ben mówi:

    Do Ja 42:
    Rozumiem. To, co mówił Eucken o sobie, niewiele zanaczy, ważne, co ty o tym sądzisz!
    To, czy można Ekharda uznać za teoretyka i „współtwórcę społecznej gospodarki rynkowej”, pozostawiam poza dyskusją, szkoda czasu! 🙂
    Co do Ropkego, nie widzę w mojej wypowiedzi niczego niezrozumiałego, tym samym dziwię się, że nie dostrzegasz u niego na przestrzeni wielu lat pracy „polemiki z samym sobą”. Stąd mowa o zatoczeniu koła.
    I na koniec, nigdzie, w żadnym poście nie pozwoliłem sobie na to, aby kogokolwiek nazwać „lewakiem”, tudzież „bufonem”. Jeżeli są to natomiast Twoje odczucia własne, nic mi do tego.
    Co do straty czasu, jeżeli zechciałeś polemizować, a uważasz się za „znawcę” tematu, w czym problem? Wszak napisałeś: „gdybyś był łaskaw zapoznać się z moimi poglądami”? Kolejny doctus unus libri? No to mam pecha! 🙂

  45. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do Ja : Zgadza się. Niemniej, składki wędrują do FUS, a zatem finansują bieżące wydatki państwa tylko w ściśle oznaczonym zakresie, tj. wypłacania rent i emerytur. Gdyby zaś szły do budżetu ogólnego ( lub do budżetów jednostek samorządowych) byłyby podatkami w dosłownym słowa tego znaczeniu, gdyż o tym na co wydawane są środki tam zgromadzone decydują organy państwa lub samorządu, w sumie wedle własnego uznania.

  46. Agatka mówi:

    benas: kilka dni urlopu nie pomogło? Gorączka nie opadła? To weź sobie dłuższe zwolnienie lekarskie. Zdrowie najważniejsze,bezcenne. Z tej bezsilnej nienawiści dopadnie cię jeszcze,nie daj Bóg,udar albo zawał…i kto zastąpi tak „wybitnego internautę”? Weź pod uwagę,że już trochę do ciebie przyzwyczailiśmy się (wiemy czym pachniesz i śmierdzisz…raczej to drugie). A na koniec: za cieńki Bolek jesteś,za chudy w uszach,żeby cokolwiek o mnie wiedzieć więc daruj sobie pierdy na mój temat.

  47. ben mówi:

    Do Agatka:
    Dziecko drogie, najpierw zaczepiasz i plujesz, potem plujesz i zaczepiasz! 🙂
    Szyk, czar i wdzięk! 🙂
    Żal mi Cię doprawdy, a raczej współczuję bliskim, z którymi obcujesz…

  48. GIRA-KBAC mówi:

    tak sobie dumam ze 10 ben to sie tutaj manuje.jemu trzeba iśc v posły albo na jaki urząd v ministerstvie.ben kakovo czorta ty tut czas manujesz?biedne liudzi na ciebie czekajo.

  49. Agatka mówi:

    Komentarz usunięty. [4]

  50. Ja mówi:

    do Krzysztof:
    „składki wędrują do FUS, a zatem finansują bieżące wydatki państwa tylko w ściśle oznaczonym zakresie, tj. wypłacania rent i emerytur”

    Tak i dlatego nazwałem je „podatkami celowymi”, a nie po prostu „podatkami”. Ale, tak jak wspomniałem, nomenklatura to drugorzędna sprawa. Ważniejsze jest to jak działa system, a działa źle.

    do Ben: nie potrafisz nawet poprawnie napisać nazwiska „Erhard”, a „mądrujesz” się na jego temat jakbyś wszystkie rozumy pozjadał. Piszesz, usiłując nieudolnie ironizować, że uznaję się za „znawcę” tematu społecznej gospodarki rynkowej, tylko dlatego, że zwróciłem ci uwagę na fakt, że pierwotne znaczenie tego pojęcia odbiega znacząco od późniejszego, zawłaszczonego przez lewicę. Utrzymujesz, że Eucken był socjalistą, powołując się na jakąś jego wypowiedź ( której nie raczyłeś nawet zacytować ) i jednocześnie ignorując jego poglądy oraz dorobek naukowy. To żenujący poziom „dyskusji”, której nie zamierzam kontynuować.

  51. ben mówi:

    Do „ja”.
    Rzeczywiście, poziom dyskusji, jaki szanowny pan zaproponował, jest żenujący. Dla przypomnienia dodam w tym miejscu, że tę dyskusję rozpoczął szanowny pan ze mną, a nie ja z szanownym panem! 🙂
    I cóż szanowny pan napisał: kilka sloganów rodem ze studenckiego skryptu, przywołał kilka nazwisk i już mam szanownego pana za znawcę tematu? Wolne żarty! 🙂
    Co do błędu, łapanie za „klawiaturowe” błędy jest dość prymitywne (Czy w moim poście nr 40 jest ten błąd?!), ale niech tam (. Natomiast czytaj pan dokładnie to, z czym pan polemizujesz.NIBY GDZIE NAPISAŁEM, ZE EUCKEN JEST SOCJALISTĄ?!!!. Ja niczego nie „utrzymuję”, ja o tym wiem, a szanowny pan niech sobie doczyta! 🙂
    Ponadto niczyich „poglądów i dorobku nie ignorowałem i nie ignoruję” (nawet szanownego pana, o ile taki jest! 🙂 ), ale nie widzę powodu, by przed nimi leżeć plackiem! 🙂
    proponowałem rzeczową dyskusję, ale szanowny pan jako doktus unus libri takowej nie podjął! Pana szanownego strata. Drugi raz takiej szansy nie dam.
    Jeżeli zaś ktoś w tym momencie kończyć może dyskusję, to tylko ja! 🙂 Zatem mój szanowny panie znawco, zapraszam do książek! Może za parę lat podyskutujemy, o ile ładnie szanowny pan poprosi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.