58
Litwa musi powalczyć z Rosją o „energetyczne” względy Polski

image-20539

Konkurencyjne plany Litwy i Rosji budowy elektrowni atomowych daje Polsce możliwość optymalnego wyboru w kwestii zabezpieczenia swoich interesów energetycznych Fot. Marian Paluszkiewicz

Prawdziwą konsternację na Litwie wywołała poniedziałkowa informacja, że Polska zgodziła się na przeprowadzenie analizy projektu mostu energetycznego Kaliningrad–Olsztyn. Niepokój wywołuje fakt, że polskie stanowisko w sprawie łączy energetycznych z Rosją jeśli nie zaprzecza realizacji polsko-litewskich planów energetycznych, to co najmniej poddaje ją w wątpliwość.

Chociaż analiza to jeszcze nie zgoda na budowę mostu energetycznego, a jej termin, to około 12 miesięcy, to jej pozytywne wyniki, jak mówią litewscy analitycy, mogą zagrozić budowie łączy energetycznych Litwy z Polską oraz planowanej nowej elektrowni atomowej w Wisagini, z której prąd miałby trafiać też do Polski właśnie za pomocą planowanych linii przesyłowych między Olitą a Ełkiem.

Podobny cel ma też rosyjska propozycja połączenia energetycznego z Kaliningradu do Olsztyna, z taką tylko różnicą, że płynąłby nim prąd z już budowanej, a nie dopiero planowanej, jak w przypadku litewskiej, elektrowni atomowej. Jak podaje rosyjska strona, obecnie w miejscu przyszłej elektrowni są prowadzone prace przygotowawcze, zaś budowa samej elektrowni ma ruszyć w kwietniu 2011 r., a jej pierwszy z bloków o mocy 1150 MW powinien być gotowy w połowie 2016 r., drugi natomiast dwa lata później — w 2018 roku. Jak zaznaczają obserwatorzy rosyjskich planów energetycznych w regionie bałtyckim, elektrownia w Kaliningradzie będzie nastawiona na eksport prądu na Litwę, Łotwę, do Polski i Białorusi. Wobec tego, Rosjanom bardzo zależałoby na powstanie łączy z Polską jeszcze do czasu zakończenia budowy elektrowni w 2018 roku, gdyż energię z pierwszego bloku Rosji raczej bez problemu uda się sprzedać na rynkach Litwy i Łotwy, które po wyłączeniu z początkiem 2010 roku elektrowni atomowej w Ignalinie są zdane na drogą energię elektryczną produkowaną głównie w elektrociepłowniach na rosyjski gaz.

Tymczasem plany budowy litewskiej elektrowni atomowej są znacznie słabiej zaawansowane niż plany po stronie rosyjskiej. Niecierpliwi to litewskich partnerów do budowy elektrowni, głównie Polskę oraz Łotwę, której przedstawiciel rządu niedawno otwarcie skrytykował opieszałość Wilna w przygotowaniu planów budowy Ignalino 2. Litewski premier Andrius Kubilius pośpieszył tłumaczyć się przed łotewskimi kolegami i w rozmowie telefonicznej zapewniał, że Litwa ma już konkretne i daleko idące propozycje w planie przyszłej inwestycji. Nie chciał wprawdzie powiedzieć, co to są za propozycje. Zapowiedział, że przedstawi je podczas spotkania z delegacją łotewskiego rządu w miejscu przyszłej budowy elektrowni w Wisagini, dokąd premier Andrius Kubilius udaje się już jutro. Przyjeżdża tam też delegacja łotewskiego rządu na czele z premierem Valdisem Dombrovskisem.

Tymczasem sprawa udziału Polski w litewskiej inwestycji będzie zapewne tematem rozmów 5 grudnia w Warszawie, gdzie zaplanowane jest spotkanie premierów Litwy, Łotwy i Estonii z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Spotkanie odbędzie się w przeddzień wizyty w Polsce prezydenta Rosji, która zachęca Polskę również do udziału w budowie elektrowni jądrowej w obwodzie kaliningradzkim. Na razie polska strona nie wyraża swego zaangażowania, nie można jednak wykluczyć, że sytuacja zmieni się 5 grudnia, po zapoznaniu się Donalda Tuska z ofertą litewską, a raczej stadium, w jakim się ona znajduje.

Na razie Polska podtrzymuje swoje zainteresowanie udziałem w budowie Ignalino 2, o czym w tym tygodniu poinformowała w swoim komunikacie Polska Grupa Energetyczna S.A. Mówi się w nim też, że przekazanie wiążących ofert udziału PGE w przyszłej inwestycji planowane jest na pierwszy kwartał 2011 r.

PGE poinformowała, że prowadzi rozmowy ws. swego udziału w elektrowni ze spółką Visagino Atominė Elektrinė, powołaną do realizacji przyszłej inwestycji. PGE informuje też, że zakres swojego udziału w litewskim projekcie uzależnia od skali zaangażowania potencjalnego inwestora strategicznego. Tego zaś Litwa wymieni do końca grudnia tego roku. Na razie wiadomo tylko, że ofertę złożyła koreańska „Korea Electric Power Corp”. Oraz prawdopodobnie jeden z koncernów energetycznych ze Stanów Zjednoczonych.

Tymczasem warto też zauważyć, że Polska Grupa Energetyczna S.A. uczestniczy również w pracy grupy eksperckiej, która ma przygotować analizę mostu energetycznego Polski z Rosją. Nie wiadomo jednak, czy Polska zamierza ewentualnie realizować równolegle i rosyjską i litewską inwestycję, czy wybierze jedną z nich, która będzie najlepiej zabezpieczała polskie interesy energetyczne w regionie bałtyckim. Z zapytaniem w tej sprawie zwróciliśmy się do PGE S.A., jednak, niestety, do zamknięcia tego numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

58 odpowiedzi to Litwa musi powalczyć z Rosją o „energetyczne” względy Polski

  1. tomasz mówi:

    A nie mówiłem że tak będzie? 🙂
    Bisnes is bisnes. Sorry Winetou. Poluj sobie dalej na Polaków w swoim rezerwacie a z pewnością jeszcze bardziej się zdziwisz.

  2. NiM59 mówi:

    Polska już doświadczyła „wyjątkowo korzystnej” inwestycji u „strategicznego partnera”. ORLEN LIETUVA się kłania. Kubiliusowi teraz uwierzy tylko idiota. No chyba, że Kubilius zdąży odbudowac te 16 czy 19 km torów kolejowych co je Litwa na złość Orlenowi rozebrała.
    Czas przywyknąć do roli krnabrnego petenta.

  3. zozen mówi:

    to jest jeszcze pytanie czy budowana jest elektrownia w obwodzie kaliningradzkim (czy też na Białorusi). Nikt nie widział żadnych planów, badań wpływu na środowisko i całej reszty papierkologii. To zajmuje sporo czasu.
    Przecież to nie budowa sławojki za stodołą i same roboty ziemne i przygotowanie infrastruktury wymaga ogromnej liczby maszyn i pracowników. Tymczasem nic, żadnych zdjęć nie widziałem (a może ktoś coś ma?)

  4. Dead can dance mówi:

    Oczywiście nigdy nie za dużo prądu, przypominam jednak ostrożnie że w planach jest budowa elektrowni atomowej w Żarnowcu, żebyśmy tylko nie obudzili się z 10 lat z problemem nadwyżki importu, chyba że lietuwa nie będzie w stanie wybudować chociaż jednego reaktora i wtedy reeksport będzie możliwy, jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, zwłaszcza w liczbach!

  5. Prosektor mówi:

    No coz, Rosja jest bardziej wiarygodnym partnerem biznesowym niz strzelajaca fochami Litwa. Z Rosja liczy sie wynik ekonomiczny, dlatego trzeba byc dobrymi i lepszymi niz Rosja. litwa stosuje szantaz psychologiczny. Z kaliningradu mozemy miec tansza energie a o to chodzi, bowiem Pl ma najdrozsza energie w UE. Znamy Rosjan i wole ich niz litewskie zabawki niespodzianki. tak trzymac i sprzedac 51 proc Mozejek.

  6. Warmiak mówi:

    Tomasz ma rację; bisnes is bisnes.
    Międzypaństwowe stosunki gospodarcze muszą być oparte na prawach rynkowych. Jarosław Kaczyński, chcąc „dowalić” Rosjanom, przymusił PKN „Orlen” do zakupu Możejek za
    2,8 mld USD. Orlen przepłacił ten zakup o około 1,3 mld USD.
    Dziś Orlen chce sprzedać Możejki za 2 mld USD, ale analitycy twierdzą, że PKN otrzyma maksymalnie 1,5 mld USD.

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/443680,lukoil_nie_zamierza_kupowac_rafinerii_w_mozejkach.html

    Za głupotę Kaczyńskiego zapłacili Polacy. Na domiar złego Litwini nie kwapią się z wypełnieniem obowiązku zapewnienia infrastruktury w tym o odbudowanie 19-km odcinka torów kolejowych pomiędzy rafinerią a granicą z Łotwą oraz obniżenie zawyżonych stawek opłat przewozowych pobieranych przez litewską kolej.
    Tak to wygląda współpraca z Litwinami, oparta na przesłankach politycznych a nie ekonomicznych.

  7. ted mówi:

    „Glupota” Kaczynskiego polegala na tym,ze uwazal Litwinow za przyjaciol,i gdyby ci,podeszliby do sprawy Mozejek jako wspolny nasz (Lt i Pl) biznes,dzis nie byloby tematu.Litwini zas straca znacznie wiecej,niz polski podatnik,bo stosujac metody szantazu,klasyfikuja sie na poziomie Nigerii.A na samym koncu Ruscy kupia Mozejki,tylko po to,aby je zlikwidowac.Niemozliwe?

  8. Grzesiek mówi:

    Plan z inwestycją „Orlen-Lietuva” była bardzo dobry i można napisać sążnisty elaborat o dobroci tego pomysłu.

    Niestety, czyli jak mawiają nasi południowi sąsiedzi bohužel, pojawił się zasadniczy problem, który nazwiemy nieprzewidzianą okolicznością – Liwini zamiast sojusznikami, aliantami w ramach UE w dywersyfikacji okazali sie wrogiem Orlenu i dlatego uważam, że ani ojro, ani złotówki, ani jednego baksa na poronione pomysły z Republiką Litewską. Raz się ciulniesz – błąd, dwa razy – tendencja, ale kolejny raz dać się zrobić na szaro oznacza, że kretyn idzie na mistrza idiotów.

  9. Jan mówi:

    Do zozen:Faktycznie niektórzy niepotrzebnie się podniecili.Rosjanie chcą wyślizgać Litwinów z budowy EA.Jeżeli Polska dogada się z Rosjanami to Rosjanie postawią w Kaliningradzie EA.Jeżeli nie.To jej raczej niepostawią,no bo komu sprzedadzą energię jak Polska postawi z Litwą i Łotwą?Białorusi?Łukaszenko na złość kupi prąd z Litwy.
    Przeczytaj:www.elektro.info.pl a tam wejdż w wyszukiwarkę i wpisz – Most Energetyczny Kaliningrad – Olsztyn.Informacja z dn.22.XI.o godz.8.35.

  10. Agatka mówi:

    Zauważyliście nieobecność naszych milusińskich: benasów-senasów, vidoqów-trąbalskich, stasysów i arturasów, itd.? Trochę info ich przytkało i nie wiedzą z jakiego klucza śpiewać 🙂 Czekają na wytyczne 🙂

  11. tomasz mówi:

    Zgadzam się z zozenem że kwestia mostu energetycznego z Kaliningradem to jeszcze nie jest kwestia gospodarcza. To jest na razie bardziej kwetsia polityczna ale jakże bardzo wymowna dla Litwy. I chyba o to chodzi. Bardzo dobrze.

    Co do Orlen to najbliższe jest mi stanowisko Grześka. Nie potępiam tej inwestycji bo mogła być ona korzystna dla obu stron. W przypadku gdyby Polska i Litwa współdziałały. Jak „współdziałanie” rozumiała Litwa już wiemy. Teraz nie uważam aby należałoby sprzedawać Orlen np Lukoilowi. Za cenę jaka w tej chwili jest do wzięcia. To tylko spotęguje straty. Moim zdaniem (już o tym pisałem) najlepiej byłoby zrobić wspólne konsorcjum np Orlenu i Lukoil na Litwie. Faktem jest że pewnie najbardziej na tym straci Litwa. No ale cóż na to można poradzić? Jak ktoś stale i wciąż próbuje się utopić to w końcu mu się to uda.

  12. ekonomista z Bialegostoku mówi:

    Nie radzę Polsce miec drogich milijardowych inwestycji na Litwie, gdyz nie jestem pewny czy jest to wiarygodny partner do takich poczynan.

  13. Elvus mówi:

    Hyhyhy! Bardzo dobrze się dzieje.

  14. pieszy mówi:

    „A nie mówiłem że tak będzie?” no prosze, druga Babcia Wanga (sorki, podejrzewam, ze to Dziadek).

  15. tomasz mówi:

    Jak widać w powyższym poście i odnosząc się do postu nr 10, nieobecność „milusińskich” od razu zrekompensują „swoi”.

  16. quinto mówi:

    Z kogo się śmiejecie? Z samych siebie. Rosjanie pięknie, bo w sposób prosty – jeśli nie prostacki – rozgrywaja na swoją rzecz konflikt polsko-lietuwski. Tymi bezdurnymi ideami o artykułowaniu polskich spraw przy pomocy Moskali zarazil się niestety Tarasiewicz – mój do niedawna – faworyt w K.W. Pomysł ciągłego uzależniani się od Rosji w jakiejkolwiek dziedzinie – nie tylko energetycznej – uważam za nieodpowiedzialnosc, jeśli chodzi o nieswiadmomych, a za zdradę w przypadku świadomych.

  17. pšv mówi:

    to Agatka
    Nic ich nie przytkało, aparat państwowy zawsze jest nieco przyhamowany z powodu swego ogromu biurokratycznego. Zanim skojarzy, zanim podejmie decyzje, zanim napisze instrukcje, zanim litewski Dziennik Ustaw wydrukuje typowe teksty dla typowych etatowych (coś jakby LR XXX ministro ir ZZZ departamento direktoriaus YYYY-MM-DD d. patvirtinto įsakymo „Dėl valstybinių lietuvybės gynimo ir šudlenkiškumo smerkimo internete tvarkos aprašo patvirtinimo pakeitimo įstatymo” pakeitimo patvirtinimo tvarkos aprašo pakeitimo įstatymo” :))-
    wszystko to zajmuje nieco czasu. Gdzieś po jakimś czasie etatowcy tu wrócą!

  18. ben mówi:

    „Konkurencyjne plany Litwy i Rosji budowy elektrowni atomowych daje Polsce możliwość optymalnego wyboru w kwestii zabezpieczenia swoich interesów energetycznych”
    Oczywiście! Na tym polega wolny rynek.
    Boi się Litwa? To dobrze!
    Teraz pora na licytację! 🙂

  19. ben mówi:

    Do 19: I niby co ma z tego wynikać?

  20. Senbuivs mówi:

    do 20 – zwalniam cię z próby wyciągania wniosków:P

  21. ben mówi:

    Do 21: Ty mnie „zwalniasz” z czegokolwiek? Wolne żarty! 🙂
    Zainteresowany jestem natomiast Twoją konkluzją. Podajesz link z jakiegoś powodu, więc…? 🙂

  22. Senbuivs mówi:

    do 22 – to tylko mój kaprys:)

  23. ben mówi:

    Do 24:
    A to mój

  24. Kazimierz mówi:

    Wątpię, że poniedziałkowa decyzja o analizie projektu mostu Olsztyn-Kaliningrad wywołała konsternację wśród elit politycznych Litwy, dochodzimy do finału antypolskiej hucpy wywołanej przez rządzących na Litwie. Co najwyżej konsternację za kilka lat mogą wywołać rachunki za elektryczność wśród mieszkańców RL i właścicieli drobnego biznesu, którzy dojdą do wniosku, że nawet deski jest bardziej opłacalne sprowadzić z USA, niż ciąć na miejscu.
    Nie trzeba być analitykiem, żeby wiedzieć, że AE na Litwie i w enklawie kaliningradzkiej nie powstaną bez udziału Polski.Tak naprawdę może powstać tylko jedna elektrownia w regionie i nie musi to być na Litwie.
    Rosjanie walczą o przetrwanie i są bardzo mocno zdeterminowani, Miedwiediew zadaje sobie sprawę,że jeśli nie zapewni enklawie „maszynki ” do robienia pieniędzy, to po otwarciu granic w krótkim czasie, to enklawa wyludni się, stawiając Rosję w trudnej sytuacji.
    Natomiast rząd Litwy robi wszystko, aby z małego państwa zrobić miasto-państwo.
    Czy premier Litwy jadąc do Warszawy ma jakieś prpozycje?, bo nie myślę,że jedzie aby opowiadać „głodne kawałki” o tym,że w przeciągu kilku lat problem zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie będzie rozwiązany, że nazwiska…..
    Może włączyć w skład delegacji „zasłużonego” Lansbergisa, który w obecności B. Komorowskiego i R. Sikorskiego wybeczy po polsku o konieczności przeprosin za okupację Wileńszczyzny i należnych odszkodowań przez najbliższe 20 lat w wysokości 5 miliardow $/ rocznie , bo akurat tyle brakuje.
    Może włączyć również do delegacji litewskiej W. Tomaszewskiego i zaproponować Polsce i mieszkańcom Wileńszczyzny autonomię obejmującą Wisagini, bo przecież chyba nikt na Litwie nie wierzy w to,że Polska wyłoży chociażby jedną zł po nauczce w Możejkach.
    Tak czy owak, piłka jest po stronie Litwy.

  25. tomasz mówi:

    Filmik wstawiony przez Senbuvisa jest bardzo fajny. Tak właśnie trzeba to robić.

    do Kazimierz: ” bo nie myślę,że jedzie (Kubilius) aby opowiadać „głodne kawałki”…”
    Widzę że optymista jesteś. A ja wcale bym się zdziwił gdyby tak właśnie było.

    Dzisiaj po 16 na Polsacie w „Interwencji” będzie pierwszy materiał jaki telewizja ta zrealizowała na Litwie.

  26. Jurgis mówi:

    @25
    Tak ale „dopóki piłka jest w grze..”
    jak mawiał trener Górski..
    NA PEWNO JEST TO DOBRA OKAZJA DO TWARDYCH ROZMÓW HANDLOWYCH I NIE TYLKO

  27. Politolog mówi:

    Wszystko zalezy jaka opcja zwyciezy,moze zabrac szpszkodnika-lansbergisa do Warszawy,albo rzucic na kolana Radka propozycja wspolpracy,czasu na negocjacje nie ma za chwile przbywa Miedwiediew z propozycjami.

  28. kujawiaczius mówi:

    do Wilniuków:
    czy mógłby mi ktoś napisać, czy tu jest napisane czy to jest ‚litewski film’ czy ‚koprodukcja’:
    http://www.lrytas.lt/-12906821731290447568-nauj%C4%85-lietuvi%C5%A1k%C4%85-film%C4%85-kai-apkabinsiu-tave-jau-%C4%AFvertino-kino-pasaulio-atstovai.htm

  29. obywatel mówi:

    A jak tutaj nie wspomnieć o Lwowie

  30. pšv mówi:

    to Kujawiaczius
    Film litewski, Zanussi- koproducent.

  31. tad mówi:

    Wszystko to przelewanie z pustego w próżne. Przy każdej z tych opcji, nic nam nie przybędzie. Rosja już nie raz udowodniła, że lubi tę dźwignie nacisku a i Litwa umie fochy stroić. Może by tak w RP skończyć „gadać” o budowie EA i zacząć to robić?

  32. Oleniszki mówi:

    „bisnes is bisnes”.
    Prezydent Komorowski powiedział, że w biznesie między narodowym nie ma sentymentów (dotyczyło wiz do USA).
    Zaczyna mi się podobać polityka naszego rządu w stosunku do Litwy
    nie odpowiadał most energetyczny z Litwą
    będzie z Rosją lub Białorusią nie są w UE i mają w d… ekologów i restrykcyjne przepisy i wybudują elektrownię szybciej.

  33. coś tu mówi:

    Polish Wilno(Vilna)in1936

  34. robert mówi:

    A ja jak pijany płotu uczepiłem się apelu – Używajmy zwrotu Lietuva nie Litwa, Lietuvis nie Litwin. Coraz więcej polskich mediów i nie tylko czerpie swą wiedzę o wileńszczyźnie z KW i jego forum. Jeśli będziemy używać tutaj tych zwrotów konsekwentnie szybko przeszczepią się na grunt krajowy. Jeśli w oficjalnym jak i potocznym obiegu w Polsce ludzie zrozumieją, że Lietuva to nie spadkobierca Wielkiego Księstwa Litewskiego sprawy wileńszczyzny zostaną przeniesione na zupełnie inny poziom zainyeresowania i działania.
    Dlatego po raz enty róznice :
    Litwa – ojczyzna m.in. Kościuszki, Mickiewicza, Traugutta, Piłsudskiego inaczej Wielkie Księstwo Litewskie ( WKL ) część Rzeczpospolitej Obojga Narodów ( RON ) ludność w 80 % słowiańska język oficjalny początkowo starozachodnioruski ( przodek białoruskiego )od XVII wieku POLSKI terytorium dzisiejsza Lietuva, część Łotwy i podstawa BIAŁORUŚ. Litwini początkowo uważali się za odrębną część RON, od XVIII wieku nazwa Litwin oznaczała po prostu Polaka z terenów północno – wschodniej Rzeczpospolitej. Polacy wileńscy to prawdziwi spadkobiercy Litwinów. Stolica Litwy Wilno.

    Lietuva – państewko bałtów w Rzeczpospolitej Obojga Narodów nazywane – Żmudź ( patrz Sienkiewicz Potop – Bogusław Radziwił ) założone w styczniu 1918 przez Niemców w celu osłabienia powstającej Rzeczpospolitej na jego czele stali agenci carscy i kajzerowscy. Pierwsze zebranie musieli odbyć po….polsku bo lietuvskiego wielu nie rozumiało. Od początku jego ideologią była intensywna antypolskość wg. której gdyby nie I Rzeczpospolita Lietuva i bałtowie sięgaliby po Morze Czarne i ukraińskie stepy. Od razu po powstaniu zażądali nie tylko Wilna ( gdzie było ich … 2 % ) ale też Suwałk a nawet Białegostoku i Grodna ( gdzie nie było ich wcale ). W 1920 roku wspólnie z sowietami uderzyli na Polskę za co otrzymali zdobyte przez Rosjan nieco wcześniej Wilno. Dla Rosjan nie miało to znaczenia bo po planowanym upadku Warszawy i tak przyłączyliby Lietuvę do sowieckiej rodziny narodów ( był już „rząd” z Mickiewiczem- Kapsukasem na czele) Polacy pobili Rosjan a oddziały rodowitych wilniuków odbiły Wilno. Dla Lietuvisów do dziś jest to kamień obrazy i polska okupacja ( Polacy wtedy na wileńszczyźnie 66 % Lietuvisy/Żmudzini 2 % reszta Żydzi i Białorusini ) Piłsudski ciągle wierzył w pojednanie z nimi dlatego nie uderzył na Kowno w którym Ludność polska ( także większość mieszkańców choć znacznie mniejsza niż w Wilnie ) planowała powstanie. Przez 20 lat „skrzywdzeni” Lietuvisi zniszczyli polską mniejszość w Kownie i Laudzie m.in. zabraniając im polskiej mowy, polskiej pisowni oraz okradając z ziemi ( wtedy pod pretekstem reformy rolnej ). W 1940 Stalin zrealizował plan z 1920 dał Lietuvisom Wilno ale zabrał niepodległość i włączył do ZSRR. W 1941 przyszli Niemcy Lietuvisy sformowali oddziały pomocnicze które specjalizowały się w zagładzie cywilnej ludności żydowskiej i polskiej. Ich ofiary to 100 000 zabitych w PONARACH obok Wilna. Później doborowe oddział AK ( największe siły zbrojne AK po Powstaniu Warszawskim – ok. 16 tysięcy partyzantów z okręgu Wilno i Nowogródek ) rozbiły Lietuvskich okupantów i urządziły im defiladę w kalesonach. Następnie miejscowe oddziały AK najpierw same ( operacja Ostra Brama ) a później z rosyjskim korpusem pancernym zdobyły Wilno. I…. zostały rozbrojone przez sojuszników naszych sojuszników. Do dziś pomimo intensywnej lietuvskiej kolonizacji wileńszczyznę zamieszkuje 250 000 Polaków. Stosują te same metody co wobec Polaków Kowna i Laudy w XX-leciu międzywojennym. Kradną ziemię miejscowym, zabraniają im używania polskiego a nawet pisania po polsku własnych nazwisk. Jednocześnie łaszą sie do Polski twierdząc że wszystko jest OK. Nie dajmy zniszczyć polskiej wileńszczyzny. Polakom należą się prawa jak każdej innej mniejszości narodowej.

    A co do elektrowni to po kiego grzyba nam spółki. Mówiły jaskółki że niedobre spółki zwłaszcza z Rosją i Lietuvą. Trzeba budować samemu.

  35. piast mówi:

    Żadnych poważnych umów gospodarczych z Litvą , chyba że zostaną wprowadzone w życie przepisy UE i zapisy traktatu polsko-litevskiego o traktowaniu mniejszości narodowych i Polacy odzyskają ziemie zagrabione przez bolszewików i dotychczas nie nieoddane polskim wlascicielom , oraz umożliwi się Orlenowi na Litvie normalna gospodarczą egzystencje..
    Nierzetelny partner nie może być traktowany poważnie.

  36. Kmicic mówi:

    do Robert 35:
    popieram „Używajmy zwrotu Lietuva nie Litwa, Lietuvis nie Litwin. Coraz więcej polskich mediów i nie tylko czerpie swą wiedzę o Wileńszczyźnie z KW i jego forum. Jeśli będziemy używać tutaj tych zwrotów konsekwentnie szybko przeszczepią się na grunt krajowy. Jeśli w oficjalnym jak i potocznym obiegu w Polsce ludzie zrozumieją, że Lietuva to nie spadkobierca Wielkiego Księstwa Litewskiego sprawy Wileńszczyzny zostaną przeniesione na zupełnie inny poziom zainyeresowania i działania.”
    Na razie działa siła przyzwyczajenia ,sam się łapię na tym i nadal letuvusów nazywam Litwinami.Masz rację , pilnuj tego, przez wiele lat krązyły stereotypy kłamliwie przedstawiające sytuację Polakow na Lt,: jakie to wspaniałe szkolnictwo polskojęzyczne jest tutaj -oczywiście tylko dzięki troskliwości władz litewskich, jak to „zwrócono” 80% ziemi w Rej.Wileńskim-w połowie nie mającym żadnych zwiazków rodzinnych i kulturowych z tymi terenami osadnikom litewskim itd , itd .Te stereoptypy jak o Katyniu, „dyskryminacji” litewskiej mniejszości w RP i „polskich obozach koncentracyjnych” można przezwyciężyć i wprowadzić do świadomości społecznej wersję prawdziwą .Tylko trzeba się wykazać olbrzymią konsekwencja i beznamietną stanowczością.Będę pomagał, powodzenia 🙂

  37. Grzesiek mówi:

    Posługując się logiką, termin „zwrot ziemi” oznacza przywrócenie własności wlłaścicielowi lub jego spadkobiercy/spadkobiercom. Nie można dokonać „zwrotu” ludziom, którzy nie byli wcześniej posiadaczami lub nie są potomkami właścicieli.

  38. robert mówi:

    Do kmicic 37 ujednolićmy nomenklaturę proponuję Lietuva i LIETUVIS a nie Letuvus. Dbajmy o szczegóły i używajmy tych samych a nie podobnych zwrotów także w odmianach. Broń Boże żebym się Ciebie czepiał ale jednolitość w tym względzie wydaje mi się pożądana. Pozdrawiam

  39. Polskie slonie mówi:

    A to wlasnie bomba – czytanko dla nienawistnika Litwy, „pseudoeksperty” Jana

    Švedijos elektros perdavimo sistemos operatoriaus „Svenska Kraftnät” valdyba nusprendė investuoti 2,6 mlrd. Švedijos kronų (beveik 700 mln. Lt) į Lietuvos ir Švedijos elektros jungtį „NordBalt”, praneša bendrovė „Litgrid”.
    Europos Sąjunga jau yra patvirtinusi 131 mln. eurų (452 mln. Lt) finansavimą šiam projektui.

    Šiuo metu Švedijoje vyksta jungties kabelio ir srovės keitiklių pirkimų konkursai. Lietuvos ir Švedijos elektros perdavimo sistemų operatoriai gruodžio mėnesį pasirašys sutartis su juos laimėjusiais rangovais.

    Zrodlo: http://verslas.delfi.lt/energetics/svedai-i-nordbalt-investuos-700-mln-lt.d?id=39019139

    Nawet nie watpie, ze ktos bedzie laskawy i przetlumaczy dla niego, co jest napisane w artyle, bo jest mi leniwo. Wiec szczekajcie dalej, calujcie Putlerowi w pupcie i powodzenia z ruskimi…

  40. Dead can dance mówi:

    słoń ssałguma: na Szwecję nie licz, tam przestrzegają praw człowieka!

  41. Kmicic mówi:

    Do robert 39:
    ok , przyzwyczaję się 🙂

  42. MIRO mówi:

    Polskie slonie,
    TY JEDNAK JESTEŚ CEP Z BYŁEGO CCCP

  43. ciekawie mówi:

    jak oszukali z Mažejkami tak będą chciec i z Jgnaliną 2,to we krwi,chyba že powstanie naprawdę Polsko-Litewska panstwo.

  44. NiM mówi:

    43 MIRO: pozwól uzupełnić, że chodzi o zwyłego CEPA z Cep Cepa Cepem Pogania… bo tak należy tłumaczyć CCCP.

  45. ViP mówi:

    do ted (@7)
    Masz 100 proc. racji. Mnie ciekawi skąd te informacje, przecież to tajne plany strategiczne FSB.

  46. Jan mówi:

    Do Trąbalskiego: Jaka bomba? Jaka rewelacja? Portal Delfi napisał o pieniądzach na kabelek ze Szwecji.Zapomniał dodać że Szwedzi liczą też na dotację z UE,a ta jest dość problemowa.W grudniu mają być ogłoszone przetargi dla firm które chcą brać udział w budowie.Przy korupcji waszych urzędników trochę się zejdzie.Poza tym kwestia budowy łącznika dla litewskiej sieci przesyłowej też wymaga czasu i współpracy z Rosją.Bo jesteście podłączeni do rosyjskiego systemu energetycznego.I to też ich specjaliści będą decydować o szczegółach przebudowy tych „przełączników” czy konwektorów/jak zwał,tak zwał/,a oni będą upierdliwi.Przecież „złe podłączenie może zaszkodzić całemu systemowi nie tylko na Litwie,ale i w Rosji”.Oprócz tego Rosjanie mogą/i to zrobią/wystąpią o badanie szkodliwości kabla na ich Nord Strem/?/ i co im Litwa zrobi?Nic.Jeszcze jedno.Macie głupich nacjonalistycznych polityków/większość/którym przyszedł do głowy pomysł z litewskimi gazociągami,jakby zapomnieli że Gazprom i E.ON Ruhrgas mają ponad 50% akcji.To Putin w Berlinie na spotkaniu z niemieckimi przemysłowcami nazwał wasz rząd piratami i kradzieżą dostępu do gazociągów których akcje obie wymienione firmy kupiły legalnie od waszego rządu.Sprawa trafi przed Międzynarodowy Trybunał,a wasz rząd już szuka adwokatów.Premier Kubilius tego nie komentuje.Europa patrzy na wasze poczynania jak na dziwolągi.Po takim zachowaniu waszego rządu Rosjanie zapewne „ułatwią” wam życie.Myślisz że prąd z tego kabla będzie tani? Mylisz się.To że ktoś obiecał kasę,to nieznaczy że budowa jest skończona.To dopiero początek….i to długi.

  47. Polskie slonie mówi:

    Jak nasz „inteligentny inaczej” nie byl taki zarozumialski i poprosil by kogos o tlumaczenie, to by sie zdziwil. On pisze przetargach, „ktore maja byc ogloszone w grudniu”, kiedy przetargi juz byly ogloszone z miesiac temu, a w grudniu juz beda wylonione zwyciezcy i podpisywane umowy o dostawie.

    Cos tam chrzani o zezwoleniu Rosji, chociaz Estonia juz od kilku lat ma interkonnektor z Finlandia i nikomu to nie wadzi i td i tp.

    Kochany, szczekaj dalej, wylizuj pupcie Putlerowi (vide interkonnektor z Kaliningradem), a my jakos poradzimy w gronie prawdziwych przyjacieli Litwy, a nie butnych karlow gospodarczych, ktorych nie stac nawet na elementarna obwodnice wokol Augustowa

  48. Jan mówi:

    Jeżeli ja jestem „inteligentny inaczej” to kim ty jesteś?Prawda boli.Zaboli jescze bardziej,ale trzeba mieć coś pod sklepieniem,a nie tylko miejsce na półkule.
    Estonia kabel z Finlandią ma już od dobrych paru lat.Wtedy nawet nie było mowy o NordStrem.Jest różnica?
    Piszesz o gronie prawdziwych przyjaciół Litwy.Nie znam takich.Więcej – ich nie ma,ale cóż ślepemu po kolorach.Napisz kiedy wbiją łopatę w ziemię i……kiedy ją wyciągną.

  49. Mruk Koroniarz mówi:

    Ad 48) Lepiej, żeby Twoi „prawdziwi przyjaciele Litwy” byli potężni i odważni. Bo jak następnym razem Iwan przyjdzie, to po prostu Was wszystkich przesiedli na białe niedźwiedzie. I skończycie jak Prusowie. Albo Iżorowie w Ingrii (teraz leży tam St. Petersburg). Władcy uczą się na błędach.

  50. Polskie slonie mówi:

    Komentarz usunięty. [4]

  51. Polskie slonie mówi:

    W ostatnim poscie mialo byc – „rure powietrzem”, a nie kabel, oczywiscie.

  52. Dead can dance mówi:

    słoń ssałguma: do zrealizowania praw człowieka masz coraz mniej czasu, zamiast rurą czas zająć się człowiekiem, w przeciwnym razie ani człowieka nie będzie a z rury zostanie ino sznur, jak mówił klasyk!!!! Rozumiem zły dotyk boli, a samobójstw u was coraz więcej (rekord w Europie), a kiedy ty zamierzasz popełnić harakiri!!!!

  53. kujawiaczius mówi:

    do Słonia
    Lietuva ma tylko dwoje przyjaciół – armię i flotę 😉

  54. polovirus mówi:

    Sorry, nie czytałem całego wątku,nie wiem czy coś wniosę do dyskusji, ale okazuje sie, że PL ma łącznik ze Szwedami.

  55. no nie mówi:

    do Warmiak (@6) – twój wpis to dowód, jakie spustoszenia w mózgu powoduje zimno i nadużywanie alkoholu, tudzież Gazety Wyborczej.

  56. Powiłas mówi:

    Dla czego cały czas Litewskie Obłudniki występują jako Polskie Słonie?

  57. obywatel mówi:

    do Powiłas: Bo chcieliby dorównać Polakom, ale są na tyle zahamowani i niezgrabni, że mogą uważać się tylko za „Polskich Słoniów”. Zauważmy, że Polska swoich słoniów przerodniczych nieposiada – tylko tych sprowadzonych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.