57
List otwarty ambasadora Polski na Litwie do Redaktora Naczelnego tygodnika „Veidas”

Szanowny Panie,

Odnosząc się do wydania tygodnika „Veidas” z dnia 14 listopada br. chciałbym wyrazić swoje głębokie oburzenie wobec niektórych twierdzeń zawartych w artykule Pana Stankerasa, pt. „Trybunał Wojskowy w Norymberdze — największa prawnicza farsa w historii”.

Jest faktem niepodlegającym sporowi, że prace Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze przebiegały w wyjątkowej sytuacji prawnej. Trybunał Norymberski musiał więc zastosować kategorie prawne, które co prawda przed II wojną światową explicite nie były sformułowane, jednak imperatyw ukarania tego rodzaju zbrodni niejako intuicyjnie zakładał każdy cywilizowany system prawa. Trybunał Norymberski, jak powszechnie wiadomo, działał w oparciu o London Charter z 8 sierpnia 1945 r.

Jest też faktem, że pomimo badania przez Trybunał sprawy dokonanego w roku 1940 mordu polskich oficerów w Katyniu, prawda o tym, iż zbrodni tej dokonała sowiecka policja polityczna (NKWD) została ujawniona dziesiątki lat później.

Warto również odnotować, że żaden ze zbrodniarzy sądzonych w Norymberdze nie został oskarżony o udział w dokonaniu eksterminacji narodu żydowskiego. Sformułowane przez Trybunał zarzuty obejmowały 4 kategorie: udział w spisku, którego celem było dokonanie zbrodni przeciwko pokojowi, dokonanie agresji zbrojnej, zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości. Jedynie czwarta z wymienionych kategorii nie była częścią istniejącego przed wojną porządku prawnomiędzynarodowego. Ówczesna społeczność międzynarodowa nie operowała wówczas ani terminem „Holokaust”, ani też nie mogła oprzeć się na przepisach Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, która została uchwalona przez ONZ dopiero w roku 1948.

Powyższe w najmniejszym stopniu nie podważa jednak faktu dokonania na narodzie żydowskim zbrodni ludobójstwa przez Nazistowskie Niemcy przy współudziale obywateli i/lub instytucji wywodzących się z innych państw. Zawarte w artykule stwierdzenia Pana Stankerasa, podważające fakt zagłady Żydów w czasie II wojny światowej oraz poddające w wątpliwość historyczne znaczenie procesów norymberskich, są godne najwyższego potępienia. Udział w przekazaniu wolnemu światu wiarygodnych dowodów zagłady Żydów miał również polski rząd w Londynie oraz w szczególności kurier polskiego Państwa Podziemnego i przedwojenny dyplomata Jan Karski.

Uważam za szczególnie bolesne, że twierdzenia negujące historyczność Holokaustu formułowane są w naszej części Europy, która była świadkiem tej tragedii. Odpowiedzialność za prawdę o spuściźnie historycznej, którą przekazujemy kolejnym pokoleniom, nakazuje większą roztropność w podejmowaniu dyskusji w prasie.

Wyrażając zdziwienie, że poczytny litewski tygodnik, jakim jest „Veidas”, zamieszcza na swoich łamach tego typu treści stojące w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi, pragnę podkreślić, że kraj i społeczeństwo, które mam zaszczyt reprezentować, zawsze będzie stać na straży prawdy o zbrodniach ludobójstwa. Dowodem tego pozostaje na przykład aktywność Polski na forum Task Force for International Cooperation on Holocaust Education, Remebrance and Research, którego członkiem jest również rząd Republiki Litewskiej.


Janusz Skolimowski
Ambasador RP na Litwie

57 odpowiedzi to List otwarty ambasadora Polski na Litwie do Redaktora Naczelnego tygodnika „Veidas”

  1. Grzesiek mówi:

    Czasami oblicze czyli veidas okazuje się ryjem..

  2. Kmicic mówi:

    Brawo dla polskiej dyplomacji, nareszcie jaks reakcja.
    Panie Ambasadorze , a może kontynuacja tego tematu? Przecież napisy w miejscach każni polskich Żydów i polskiej ludności wyrażnie sugerują ,że zbrodni dokonywali miejscowi pomocnicy , czyli Polacy, bo miejscowych litwinów na tych terenach nie było.To znacznie większe kłamstwo i obraza całego narodu polskiego niż ” polskie obozy śmierci”.Nie mówię już o tym ,że na grobach Polaków i polskojązycznych Żydów bestialsko pomordowanych przez litewskie organizacje militarne nie ma napisów w języku polskim.Czy to nie skandal?
    Ceńmy się jak Żydzi.

  3. pruss mówi:

    Popieram post kmicica.A co z Ponarami i innymi miejscami?Czas by Litwa tez jak Rosja przyznala sie do ludobojstwa i poniosla tego konsekwencje

  4. ben mówi:

    Dwie uwagi:
    1. Dlaczego jedynie ambasador “chciałby wyrazić swoje oburzenie”, a nie napisze wprost: “jestem oburzony”?!
    2. Dlaczego tak ogólnikowo wspomina o mordzie katyńskim, który został potraktowany w Norymberdze zgodnie z oczekiwaniami sowietów?

  5. Kmicic mówi:

    Czas na prawdę o Ponarach i innych mordach ludobójczych na obywatelach II RP.Niemcy przyznali się, ukorzyli , więc czas teraz na Litwę.Prawda domaga się ujawnienia.

  6. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Niestety Ben nie zna za dobrze historii. Nie pierwszy raz to widzę, ale tym razem muszę zdecydowanie zareagować.
    W Norymberdze mord katyński został potraktowany właśnie NIEZGODNIE z oczekiwaniami Sowietów. Prokuratorzy sowieccy obwiniali o dokonanie tego mordu Niemców, ale argumenty obrońców oskarżonych ( wparte zeznaniami świadków)spowodowały, że w wyroku ten punkt oskarżenia pominięto całkowitym milczeniem.

  7. Darek Prus mówi:

    do Ben:
    Nie został potraktowany zgodnie z oczekiwaniami Sowietów.
    Sowieci przygotowali akt oskarżenia (prokurator Rudenko), w którym sformułowano zarzut popełnienia zbrodni ludobójstwa przez oskarżonych Niemców w Katyniu. Sprawa ku zdziwieniu Sowietów przyzwyczajonych do swoich “procesów” nie była rozpatrywana przez Trybunał.
    Rudenko zmarł, chyba niedawno, jako zasłużony i wielokrotnie odznaczony funkcjonariusz sowieckiego „wymiaru sprawiedliwości”

  8. ben mówi:

    Do Darek Prus: Masz rację tylko do pewnego stopnia. Ja myślę o sytuacji, w której zaprzestano “wnikać” w tę sprawę już na etapie wstępnym, ponieważ sowieckie oskarżenie zbyt “grubymi nićmi” było szyte i zaprzeczało “londyńskim dokumentom”.

  9. Kmicic mówi:

    Trudno o porównania, ale Ponary to znacznie większa zbrodnia niż Katyń.Ginęła również patriotyczna młodzież,cała inteligencja, całymi rodzinami.A wielu z litewskich katów dożyło w spokoju swoich dni w wolnej Letuvie,zrehabilitowani..

  10. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Darek Prus : Ta sprawa była rozpatrywana przez Trybunał, tyle tylko, że nie znalazło to odzwierciedlenia w werdykcie końcowym. Przesłuchano kilku świadków, m.in. zeznającego na rzecz Sowietów bułgarskiego anatomopatolaga Markowa, którego czekiści “zmiękczyli” zaraz po zajęciu Bułgarii przez Armię Czerwoną. Oskarżycieli sowieckich zgubiły jednak szczegóły. Obrońcy Goeringa ( doktor Stahmer) oraz Jodla ( doktor Exner) powołali na świadków oficerów jednostki Wehrmachtu, której żołnierze, wedle kłamliwego raportu Burdenki, byli rzekomo sprawcami masakry polskich oficerów. Zeznania dowódcy tej jednostki, pułkownika Ahrensa, jego następcy na tym stanowisku, pułkownika Benedika, a nadto przełożonego tych oficerów, generała Oberhausera, obaliły sowiecką argumentację. Po prostu słabą stroną raportu Burdenki była faktografia. Wymienieni tam jako sprawcy oficerowie niemieccy nie przebywali wówczas w okolicach Katynia, wymieniona jednostka wojskowa również znalazła się tam później.

  11. Grzesiek mówi:

    A Duma Państwowa przyjmuje uchwałę o mordzie katyńskim.

  12. Adam mówi:

    Coraz ciekawiej na Litwie. Nacjonalizm kwitnie.

  13. Jurgis mówi:

    Kiedy przyjdzie czas właściwego potraktowania zbrodni ponarskiej i udziału w niej Litwinów? Jak długo można udawać greka? Teraz kiedy Rosja
    zdobyła się na ocenę Katynia i uderzyła się w piersi,powinno się oczekiwać stanowiska Litwy w sprawie Ponar.Na to trzeba się umieć zdobyć i mieć odwagę aby choć ten jeden cierń usunąć z wzajemnych relacji.

  14. Czesław57 mówi:

    Sądząc po komentarzach w wyborczej, również do koroniarzy zaczyna docierać prawda o wyczynach Lietvusów,
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8723975,Ambasador_RP_na_Litwie_oburzony_artykulem_negujacym.html

  15. tomasz mówi:

    do ben: Tym razem twój post oceniam jako bezsensownie czepialski i nieprawdziwy.

  16. Dead can dance mówi:

    Mam pytanie, czy IPN dysponuje nazwiskami morderców z Ponar, może ktoś zna!? Chyba nie byłoby problemu z ich ekstradycją, jeśli ci zbrodniarze jeszcze żyją?

  17. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Do 16 : Kilku z nich zostało osądzonych i skazanych na karę śmierci jeszcze w czasach PRL ( w latach 70-tych). Byli to przedwojenni obywatele RP narodowści litewskiej, którzy po wojnie schowali się na terenie Polski, podając się za Polaków- tzw. repatriantów.
    Ogólnie rzecz biorąc ze znajomością nazwisk sprawców nie jest źle, ale wedle wszelkiego prawdopodobieństwa dzisiaj już nie żyją.

  18. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    W uzupełnieniu : Z ewentualną ekstradycją byłyby problemy i to poważne. Zważ, że chodziłoby tutaj o obywateli litewskich, zatrzymanych na terenie Litwy i oskarżonych o zbrodnie, które miały miejsce na terenie dzisiejszej Litwy ( a według samych Litwinów, również wtedy Wileńszczyzna należała do Litwy).
    Krótko mówiąc, osądzić ich mógłby tylko trybunał litewski.

  19. Kmicic mówi:

    Już na Litwie żaden nie żyje.Wielu w wolnej Litwie zrehabilitowano.Znani są z imienia i z nazwiska, i z fotografii.Znane są ich życiorysy,z jakich środowisk i formacji militarnych się wywodzili( formacje te są w litewskich podręcznikch podawane za wzór cnót obywatelskich i patriotycznych). Brakuje tylko strony w internecie , która coś nie może powstać i muzeum Ponar z prawdziwego zdarzenia.To obecne jest kpiną z ofiar.I brakuje skoordynowanej akcji popularyzującej wiedzę w świecie na temat tego ludobójstwa na znacznie większą skalę niż Katyń.Czekamy na powstanie portalu..

  20. Dead can dance mówi:

    warto zrobić ich fotki na stronie, niech wstydzą się za to ich wnukowie!

  21. piast mówi:

    Tych Nowolitevskich zbrodniarzy z Ponar i z innych miejsc kaźni na Wileńszczyznie i Litvie nalezy w szczególny sposób napietnować : opublikować ich zdjęcie na portalu z ich notami biograficznymi i komentarzem jak ich zbrodniczą działalnośc oceniaja obecni Nowolitvini.Ofiarom tych bezszczelnych zbrodni nalezy sie pamięc i sprawiedliwe osądzenie zbrodniarzy – choćby moralne.Jeżeli nie nastąpi moralne potępienie tych bandziorów i wyrzutków ludzkości recydywa w przyszłości jest mozliwa. A co z pogromem w Kownie gdzie w bialy dzień w 1941 roku zatłuczono na oczach całego miasta około 5000 Żydów!Wymordowanie inteligencji polskiej z Wilna i Wileńszczyzny przez Nowolitewskich bandziorów w Ponarachpod przewodem Niemców to jedna z najwiekszych zbrodni przeciwko Polakom z okresu II wojny światowej. To że ofiary te nie maja napisów w języku polskim jest żenujące i obraża pamięc tych ofiar. Napis ze dokonano tego przy pomocy miejscowych jest klamliwe bo może sugerowac że dokonali tego miejscowi Polacy a nie zbrodnicze formacje nowolitevskie pod zarządem hitlerowskim.
    CZAS NA PRAWDĘ NADSZEDŁ!!

  22. piast mówi:

    Stanowisko Pana Ambasadora RP jest jak najbardziej słuszne.

  23. piast mówi:

    Do Kmicic : może Pan podać przykłady zrehabilitowania jakiegoś zbrodniarza Ponarskiego w RL

  24. zybedeusz mówi:

    piast: Aleksandras Lileikis na przykład. Podczas okupacji był szefem Saugumy, sam też czasem osobiście brał udział w egzekucjach w Ponarach.

  25. Bronislaw mówi:

    mažliwie kto nie czytal i znajdzie keiąrzka pod nazwą Biala Księga Romana Korab-Žebryk wydawnictwo Lubelskie 1991r są nazwiska i adresy,zebrane dane z archiwow.

  26. NiM mówi:

    …”Jest też faktem, że pomimo badania przez Trybunał sprawy dokonanego w roku 1940 mordu polskich oficerów w Katyniu, prawda o tym, iż zbrodni tej dokonała sowiecka policja polityczna (NKWD) została ujawniona dziesiątki lat później.”… słowa ambasadora RP.
    Tyle, że znowu tylko część prawdy.
    Na potrzeby tegoż trybunału powstało nowe pojęcie prawne -zbrodni przeciw ludzkośi. Zbrodnia katyńska wypełniała znamiona wszystkich 4 kategorii będących przedmiotem działania trybunału.
    Pamietajmy, że to prokurator ZSRR wniósł do trybuanału kwestię katyńską. P
    amiętajmy, że jego intencją było obciążenie Niemców tą zbrodnią. Pamiętajmy, że argumentował tak jakby wierzył w sprawstwo Niemców. I pamietajmy, że USA (ichni człowiek) powwiedział prkuratorowi ZSRR, żeby jak najszybciej wycofał ten wniosek, gdyż rząd USA ma dowody na sprawstwo NKWD a więc ZSRR. I to jest ta część procesu w Norymberdze uprawniająca każdego do uzycia miana farsy.
    Prawda o tej zbrodni była znana i ujawniona jeszcze w czasie II WŚ. Natomiast jeśli mówimy o jej ujawnieniu mając na uwadze liczbę osób, która o niej usłyszała – to fakt -prawda przez dziesiątki lat była skrywana. Od 10.04.2010 przestała byc prawdą skrywaną.
    …i rozumiem ograniczenia w języku dyplomacji. Ja nie jestem wszak dyplomatą…

  27. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Nie wiem jaki cel mają pojawiające się tutaj dezinformacje na temat rozpatrywania sprawy katyńskiej w Norymberdze. Jak już raz pisałem, sprawa ta była nie tylko podniesiona w akcie oskarżenia przez prokuratora sowieckiego, ale także ROZPATRYWANA przez Trybunał. Przesłuchano w tej sprawie sześciu świadków : Trzech zawnioskowanych przez prokuratora sowieckiego oraz trzech zawnioskowanych przez obrońców oskarżonych. Prokurator sowiecki do końca procesu nie wycofał tego wniosku. Cały problem polegał na tym, że w orzeczeniu końcowym kwestię tę po prostu pominięto.
    W roku 1946, gdy toczył się proces norymberski, Amerykanie nie mieli jeszcze pewności, kto naprawdę był winny masakry katyńskiej. Były oczywiście daleko idące podejrzenia co do winy Sowietów, ale pewności Amerykanie nie było. Właśnie dlatego w roku 1951, pod wpływem doniesień o mordowaniu amerykańskich jeńców wojennych przez komunistów północnokoreańskich ( toczyła się wtedy wojna w Korei),powołano w Kongresie USA komisję śledczą do zbadania sprawy katyńskiej i ustalenia, kto ponosi winę za ten masowy mord. Komisja działała przez rok, przesłuchała 81 świadków, przebadała stosy dokumentów i w grudniu 1952 wydała końcowe orzeczenie, jednoznacznie wskazujące Sowietów jako sprawców masakry. Wywołało to oczywiście paroksyzmy wściekłości władz sowieckich.

  28. Wojtek mówi:

    Do walki z Powstancami Warszawy 44 Hitler prosil swoich aliantow o wyslanie pomocy zwlaszcza do pacyfikacji ludnosci cywilnej Warszawy. Wyslali wszyscy rowniez Litwini i Ukraincy ktorzy wykazali sie niezwyklym okrucienstwem bo otrzymali bron tylko z bagnetami bez nabojow . Litwini pacyfikowalu Mokotow ul Pulawska bo stacjonowali na terenach Wyscigow Konnych na Sluzewie a Ukraincy mordowali mieszkancow Woli bo niedaleko byli zakoszarowani. Tylko Slowacy i Wegrzy przylaczyli sie do walczacych powstancow i Warszawa postawila im GLAZ pamieci na cZERNIAKOWSKIEJ. Chwala im wieczna.

  29. onet mówi:

    & 24
    Aleksandras Lileikis nie był zrehabilitowany. Zresztą – nie był osądzony, więc nie mógł być i zrehabilitowany.
    Aleksandras Lileikis (ur. 1908, zm. 26 września 2000) – litewski zbrodniarz wojenny, w czasie II wojny światowej szef okręgu wileńskiego kolaborującej z Niemcami litewskiej Saugumy, od 1955 w USA, od 1976 obywatel USA, pozbawiony obywatelstwa w 1996 za zbrodnie podczas wojny. Jego proces odkładano ze względu na stan zdrowia, zmarł w wieku 93 lat.
    Z okazji procesu nad nim na Litwie nawet “znowelizowano” ustawę, pozwalając sądzić “telewizyjnie” osobę, która nie jest obecna na sali sądowej, lecz leży w szpitalu. No i z tym osobistym udziałem w trakcie egzekucji też przesadziłeś, zarzutów takich nikt mu nie stawił.

  30. Jan mówi:

    Ambasador albo klamie, albo nie zna historii. Prawda o masowym mordzie w Katyniu byla znana juz w roku 1943, a nie, jak twierdzi Skolimowski,została ujawniona dziesiątki lat później.

  31. Kmicic mówi:

    Do Jan:
    masz rację.Prawda nie była tylko podawana do publicznej wiadomości.

  32. ben mówi:

    Do Tomasz 15:
    Rozumiem, że nie podoba Ci się moja uwaga dotycząca sformułowania “chciałbym wyrazić swoje oburzenie”. Nie musi. 🙂
    Wiem, że dyplomaci stosują “specyficzny” język, ale to sformułowanie akurat nie ma z językiem dyplomacji.
    Przynajmniej przez chwilę, proszę, zastanów się nad jego znaczeniem, a zrozumiesz moją “czepliwość”.
    Co do tzw. “sprawy katyńskiej”, oczywiście, nie widziałem powodu, by pisać na ten temat elaborat tu, na forum, ale widzę, że w niektórych przypadkach jest to niestety wręcz konieczne, gdyż zaraz odzywają się głosy osób “dzielących włos na czworo” i udających znawców tematu. Oczywiście, nie mam na myśli Twojej osoby. Ze smutkiem jednak muszę stwierdzić, że trochę przeczulony jesteś na swoim punkcie.
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  33. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Skoro “specjalista” Benek nie chce tutaj dzielić włosa na czworo, ale twierdzi ( post 4), że mord katyński został w Norymberdze potraktowany ” zgodnie z oczekiwaniami sowietów”, dorzucę jeszcze kilka szczegółów.
    Otóż gdy 12 marca 1946 r. Trybunał przychylił się do wniosku obrońcy Goeringa, doktora Stahmera, o powołanie świadków w celu zdementowania zarzutu o dokonanie przez Niemców zbrodni katyńskiej, prokuratorzy sowieccy, zgodnie z przekazaną im na piśmie instrukcją rządową, skierowali do Trybunału pisemny protest, gdzie stwierdzono m.in. : ” Decyzja Trybunału z 12 marca stwarza wyjątkowo niebezpieczny precedens, ponieważ daje obronie możliwości przeciągania procesu w nieskończoność poprzez próby obalenia dowodów, uznanych zgodnie z artykułem 21 za bezporne”. (Artykuł 21 Międzynarodowego Trybunału Wojskowego zobowiązywał sąd do przyjmowania bez dowodów ustaleń komisji rzadowych. Z formalno- prawnego punktu widzenia Trybunał decyzją z 12 marca 1946 rzeczywiście złamał statut MTW, gdyż Sowieci załączyli do akt oskarżenia protokół ustaleń rządowej komisji Burdenki).
    Tak właśnie Trybunał Norymberski potraktował Katyń ” zgodnie z oczekiwaniami sowietów”.
    Rozumiem jednak, że z powodu braku wiedzy na ten temat nasz Ben nie zamierza ani pisać elaboratów, ani “dzielić włosa na czworo”.
    Cóż, jak jest Ben, każdy widzi.

  34. NiM mówi:

    do 27;
    Każda prawda objawiona nie musi być tą właściwą.
    Na temat procesu napisano mnóstwo ksiązek, pokazano wiele sztuk teatralnych czy też filmów. Nie znaczy to jednak, że ich przekaz jest prawdziwy i zwalnia nas z dalszych poszukiwań prawdy.
    Spektakularne dochodzenie kongresu USA niczego tu nie wnosi. Jego celem było pokazanie prawdziwego oblicza niedawnego sojusznika ZSRR w kontekście wzrostu popularności i szeregów zwolenników tegoż z uwzględnieniem celów wojny w Korei.
    Jest oczywiste, że gen. Anders tworząc I ARMIĘ raportował do Londynu o koszmarnym braku podstawowej kadry oficerskiej, która trafiła do niewoli w ZSRR. Jest oczywiste, że w otoczeniu gen.Sikorskiego większość(?) oficerów była zatrudniona też w MI5 czy MI6. I w konsekwencji jest oczywistą znajomość faktów przez rząd brytyjski. Jeżeli brytyjski to i USA. Dziś już wiemy na pewno, że w tej fazie wojny Polska była kłopotliwym sojusznikiem wobec sojuszu wojennego z ZSRR. Zdużą dozą prawdopodobieństwa graniczącą z pewnością możemy przyjąć, że zamiar Sikorskiego upublicznienia sprawy Katynia w USA był bezpośrednią przyczyną zorganizowania zamachu na niego w tzw. katastrofie gibraltarskiej.
    Wracajac do procesu.Jest wręcz nieprawdopodobne aby ZSRR zatwierdził wyrok nie po myśli Stalina. Jest natomiast pewnym interes Stalina w ukryciu faktów ujawnionych w trakcie procesu przed opinią publiczną zachodu, szczególnie USA. Stąd prawdopodobna decyzja Stalina o zdjęciu tego wątku z wokandy.
    A wszelki informacje i dezinformacje maja na celu uświadomienie lietuvisom brak możliwości ukrycia zbrodni z przed lat. Bez względu na to jak staraliby się ukryć swoje karty hańby. To jest też wstęp do upublicznienia ich zbrodni z Ponar. Niech sie przygotują…

  35. ben mówi:

    Do Jan 30: Oczywiście, do pewnego stopnia masz rację, gdyż uznanie tej prawdy przez międzynarodowe gremia i przyznanie sie do winy sprawców tej zbrodni, dzięki “zapobiegliwości” sowietów w Norymberdze, jest
    nadal, o ile śledzisz tę sprawę, trudne. Duma rosyjska wyksztusiła ją dopiero trzy dni temu i to poprzez głosowanie (jakby to głosowanie miało o prawdzie rozstrzygać). Za uchwałą, w której mord na polskich oficerach uznano za zbrodnię reżimu stalinowskiego było 342 deputowanych, za jej odrzuceniem 57.
    I sprawa najważniejsza, oficjalnie przez tyle lat, dzięki sowieckiej zapobiegliwości w Norymberdze i w zgodzie z ich oczekiwaniami, kaci z NKWD nazywani byli bohaterami CCCP, a nie zbrodniarzami, których należałoby ścigać na równi ze zbrodniarzami hitlerowskimi. A ten, kto wydał rozkaz, przez parę lat uchodził za współtwórcę “nowego ładu” w Europie. Zapewne jest to dla Ciebie oczywiste, ale dla niekktórych “wolnomyślicieli” niekoniecznie! 🙂

  36. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    NiM ( 34) : Stalin nie podejmował żadnej decyzji o zdjęciu tego wątku z wokandy. Jak to wyglądało w szczegółach, przedstawiłem w poscie numer 33. ZSRR nie “zatwierdzał” wyroku norymberskiego. O jego treści decydowało wewnętrzne głosowanie. ZSRR , przykładowo, domagał się kary śmierci dla prawie wszystkich podsądnych ( cztery wyjątki).
    A jeśli chodzi o pominięcie zbrodni katyńskiej w końcowym wyroku Trybunału, to nawet w tym przypadku Katyń nie był wyjątkiem. Tak samo postąpiono w odniesieniu do bezpornie udowodonionych w toku procesu takich zbrodni niemieckich jak rozstrzeliwanie jeńców w forcie nr 6 w Kownie, w Gross – Lazarecie w Sławucie na Ukrainie, w obozie w Orle i w obozie w Majdanku.
    A teraz co do owej pewności Amerykanów, kto dokonał zbrodni katyńskiej : Już 30 kwietnia 1943 publicystka Dorota Thompson na łamach “New York Post” pisała : ” Ta bajeczka wygląda mi raczej na niemiecką dokladność… Przypomina mi to historię van der Lubbego, który w czasie “pożaru Reichstagu” został schwytany z legitymacją Partii Komunistycznej w kieszeni.
    Nie wierzę w tę bajeczkę. Nie wierzę, że ciała te leżą od 3 lat”.
    Podobne opinie wygłaszali w latach 1943 – 1945 korespondenci prasy anglosaskiej, akredytowani w Moskwie, m.in. Jerome Davies z “Toronto Star”, Edmund Stevens z ” Christian Science Monitor”, Alexander Werth – korespodent BBC, “Sunday Times” i “Daily Sketch”, a także córka ambasadora USA w Moskwie Miss Harriman.
    Sowieci znali się na propagandzie jak mało kto !

  37. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    I jeszcze w uzupełnieniu : Trudno się dyskutuje na tematy prawne z osobami, ktore nie mają wykształcenia prawniczego. Otóż w Norymberdze Trybunał nie mógł uznać Sowietów za winnych jakiejkolwiek zbrodni, gdyż to nie oni zasiadali na ławie oskarżonych.
    Nigdzie na świecie nie jest tak, że można w ramach tego samego procesu ustalać winę oskarżyciela publicznego za dokonanie przestępstwa, które on zarzuca podsądnym. W ramach procesu norymberskiego można było albo formalnie uniewinnić podsadnych od stawianego zarzutu ( i tak rzeczywiście byłoby najlepiej) albo sprawę w wyroku pominąć milczeniem.
    Sowietów zaś można byłoby ścigać, nawet w trybie zaocznym, w ramach oddzielnego procesu. Problem polegał jednak na tym, że nie funkcjonował stały sądowy organ międzynarodowy, który osadzałby takie zbrodnie. Dlatego też m.in. powołano amerykańską komisję śledczą, ale ta nie posiadała kompetencji w zakresie ścigania zbrodniarzy.

  38. Wolny mówi:

    Przejrzałem wpisy (ot tak, z nudów) niejakiego Bena i dochodze do wniosku że to jest miejscowy… neo-euro-bolszewik.
    Wpis 28 – “narodowy socjalizm dokarmiany polskim nacjonalizmem”.
    Wpis 37 – “Litwini staną się nacjonalistami dlatego że my Polacy ich tak nazywamy”.Oto i mamy wyjaśnienie przyczyny istnienia nacjonalizmu lietuvskiego!O Boże ty mój! dlaczego takiego mędrca Bena trzymałeś tyle pod korcem zamiast objawić go światu?!
    Uwaga chłopcy: niejaki Ben to zwykły bolszewik! Chyba sie Ben nie obrazisz? Co innego gdybym cie nazwał np. nazistą, albo innym faszystą?

    Pozdrawiam wszystkich!

  39. NiM59 mówi:

    wcięło to wcięło -powatrzał się nie będę

  40. Wolny mówi:

    Ben,
    a powiedz tak szczerze: czy tobie podoba się sformułowanie “Mord na polskich oficerach uznano za zbrodnię reżimu stalinowskiego”? Co to takiego ten”reżim stalinowski”? Co to takiego było ? to był reżim rosyjski? sowiecki?komunistyczny? bolszewicki?
    Z Polską to jest sprawa jasna:POLSKA zaaatakowała CCCP w 1920 roku! Nie żaden tam reżim piłsudczykowski czy białopolski! Po prostu POLACY!A kto nas oblegał pod Warszawą 1920? Rosjanie? Bolszewicy? Leninowcy? Sowieci?Kto?

  41. Grzesiek mówi:

    Polska nie “zaatakowała CCCP w 1920 roku”. CCCP w 1920 nie istniał.

    Wojna polsko – bolszewicka zaczęła się od powstrzymania bolszewickiej inwazji w lutym 1919 r.

    W kwietniu 1920 możemy mówić nie o ataku ale jedynie o polskim natarciu wraz z ukraińskimi sojusznikami na Kijów.

  42. ben mówi:

    Do Wolny:
    Niestety, muszę Cię rozczarować! 🙂
    Nie jestem ani NEO, ani EURO, ani BOLSZEWIKIEM, ale “wolnomyśliciela” i tak nie przekonam, prawda?
    Na pocieszenie dodam, że przyprawia mi się tu różnorodne “gęby”, ponieważ tak naprawdę oczekuje się na tym forum “śpiewu w jednym chórze”.
    Nawołuj zatem “chłopców” za każdym razem, mnie to ni grzeje ni ziębi. Ale na pewno, zwłaszcza dzięki takim postom jak m.in. Twój, ubaw mam po pachy! 🙂
    I odpowiedź na Twoje pytanie:
    Czy mi się podoba uchwała rosyjskiej dumy?
    Gdybyś tak, jak deklarujesz, poczytałbyś chodzby “ot tak z nudów posty niejakiego Bene”, doszedłbyś do wniosku, że mi się nie podoba, ale jako “woolnomyśliciel”, niestety jak swego czasu zauważył Wołodyjowski względem Kmicica: “chybaś przez rozum waść cięty i na umyśle szwankujesz”! 🙂
    zapewne jesteś kolejnym “naganiaczem”, zatem dyskusję także i z Tobą, uważam za skończoną. 🙂

  43. Wolny mówi:

    Do Grzesiek 41:
    Kto tam kogo zaatakował w 1920 to mnie akurat teraz nie interesuje.Ważne że Sowieci mówią że to zrobili POLACY,nie jacyś np. “piłsudczycy” czy “białopolacy”. Dlaczego więc my mówimy że nas zaatakowali “bolszewicy” a nie ROSJANIE? Dlaczego mówimy że w 1939 zaatakowali nas HITLEROWCY a nie NIEMCY? Na tablicach pamiątkowych czytam: “W tym miejscu HITLEROWCY rozstrzelali…”.I o tym pisałem,a ty niestety nie zaczaiłeś. No trudno…
    Piszesz:”Wojna pol.-bolsz. (dlaczego nie polsko-rosyjska?) zaczęła się od powstrzymania bolszewickiej inwazji w lutym 1919r.” Sorry,bolszewickiej inwazji NA CO? na Polskę? a kto określił wtedy granice Polski na wschodzie? Okreslonych granic NIE BYŁO, a więc nikt “Polski” nie mógł zaatakować, bo nie wiadomo GDZIE wtedy zaczynała się ta Polska. Pod Mohylewem? pod Baranowiczami? pod Minskiem? pod Zamościem? a może na Bugu? Bajki to dzieciom w szkole opowiadaj.

    Do Ben 42:
    O! rozszyfrowałes mnie! jestem “wolnomyślicielem”? Gratulacje!Jak na to wpadłeś?
    Ubaw mam po pachy z każdego twojego wpisu!Takiego dinozaura spotkac to rzadkość!
    Nie napisałem”niejakiego Bene” lecz poprawnie “Bena”.Imion i nazwisk nie zmieniam – nie jestem Lietuvis.
    Może i ten Kmicic szwankował na umyśle, ale to on,a nie nudny Wołodyjowski zawładnął sercami Polaków.
    Skoro kończysz dyskusję to – krzyż na drogę!

  44. Anonymous mówi:

    Do 43:
    Oczywiście, masz rację, ze sam sobie “strzeliłem gola”, przekręcając swój własny nick! 🙂
    Pisząc natomiast “wolnomysliciel”, miałem na mysli zupełnie inne znaczenie! 🙂 I tym optymistycznym akcentem rzeczywiście kończę dyskusję z osobą, która nie wpadła dotej pory na to, że pojęcia: “bolszewik”, tudzież “hitlerowiec”, nie są przypisane żadnej nacji. 🙂

  45. ben mówi:

    Wpis 44 jest oczywiście mój. 🙂

  46. Wolny mówi:

    Komentarz usunięty. [2]

  47. Kazimierz mówi:

    Na publikację w tygodniku „Veidas”należy popatrzeć w szerszej perspektywie, należy się zastanowić komu zależy na przedstawieniu Lietuvusów jako oszalałych z nienawiści antysemitów, komi zależy na kompromitacji Litwy na arenie międzynarodowej, komu zależy na izolacji Litwy, właśnie teraz kiedy ważą się ważne decyzje dotyczące Litwy, na kilka dni przed ważną wizytą premiera RL w Warszawie. Mam wrażenie,że artykuł w poważnym tygodniku litewskim nie jest przypadkowy i stoi za nim dyplomacja któregoś z ościennych państw, artykuł ma za zadanie zdyskredytować elity rządzące na arenie europejskiej i doprowadzić do izolacji w celu “zmiękczenia” decydentów.

  48. Wolny mówi:

    Do Kazimierz 47:
    Może jest tak jak piszesz,może nie.Jakoś niespecjalnie mnie martwi ta ewentualna “kompromitacja Litwy na arenie międzynarodowej”.Myśleli że nie ma na nich bata?
    Nie czuję żadnej bliskości ani sentymentu wobec Lietouvy czyli Żmudzi bo Lietouvisy mają tyle wspólnego z Litwinami WXL co Lublin z Dublinem.To państewko interesuje mnie tylko z jednego powodu – traktowanie Polaków.
    A te lietouvskie “elity rządzące” wystarczająco kompromitują się same.

  49. zybedeusz mówi:

    Kazimierz: nie masz racji. Do kompromitowania Lietuvy nie są potrzebne żadne starania Rosji (te pozory z „państwami ościennymi” to możemy sobie darować). Jej „elity” same to robią aż nazbyt dobrze. Wystarczyłoby, gdyby na tekst Stankerasa „elity” zareagowały zaraz po publikacji. Nie byłoby żadnego skandalu. Podobnie z marszem neonazistów środkiem miasta, przy okrzykach „Litwa dla Litwinów” i „Juden Raus”. Nasze władze nie widziałyby w tym nic zdrożnego, gdyby nie reakcja społeczności międzynarodowej. Właśnie ten brak wyczucia i reakcji, to myślenie, że takie zachowania, że tolerowanie i uprawianie przez władze faszyzmu są w porządku, Litwę kompritują o wiele bardziej, niż jakiekolwiek działania najlepszych nawet obcych agentów. No chyba że przyjmiemy, że cały Seimas, rząd, załoga Pałacu Prezydenckiego, wszyscy intelektualiści i dziennikarze — że wszyscy są agentami obcych wywiadów, którym zależy na komprimitacji Litwy. Ja w to jakoś nie wierzę.

  50. ben mówi:

    Do wolny:
    Gratuluję doskonałej znajomości historii i … długowieczności! vide” Ja natomiast dobrze pamiętam że ci hitlerowcy mówili nie po hitlerowsku lecz po NIEMIECKU – bo to byli NIEMCY! A bolszewicy też nie wprowadzili do szkół ,jako obowiązkowego,języka bolszewickiego lecz ROSYJSKI bo to byli ROSJANIE! A w Ponarach słyszałem wyrażnie jezyk,nie szaulistowski lecz zwykły LITEWSKI bo to byli LITWINI! Na Wołyniu w 1943 mordercy nie rozmawiali ze sobą po banderowsku lecz zwyczajnie po UKRAIŃSKu, bo to byli UKRAIŃCY!…” 🙂

  51. NiM mówi:

    do 49, zybedeusz:
    … no te 3500 agentów gdzieś przecież funkcjonujie w Litwie. I na pewno nie są to pomocnicy na budowie. W SONGARLAD-zie szukałbym ich naczlastwa…

  52. Kazimierz mówi:

    Wolny,zybedeusz
    Lietuvusy radośnie idą i kładą głowę pod topór kata przy aprobacie i radości obserwującej gawiedzi, nie zauważając,ze tkwiąc korzeniami w XIX wiecznym nacjonaliźmie stali się pośmiewiskiem Europy a za chwilę będą trędowatym, któremu nikt nie zechce podać ręki.

  53. Wolny mówi:

    Kazimierz 52:
    Pierwszy raz byłem na Litwie ok. 10 lat temu,byłem zszokowany poziomem agresji Litwinów wobec miejscowych Polaków.Pamiętam ,zwiedzaliśmy muzea litewskie,pokazywano nam obrazy przedstawiające np. Batorego itp.Pod obrazami podpisy : po litewsku,po rosyjsku,po niemiecku,angielsku.Nie ma po polsku!Król polski a nie ma napisu po polsku!A większość(95%) zwiedzających to POLACY! To był dla mnie szok!Wtedy zorientowałem się że ci Litwini to jakaś popierdo…na zakompleksiona nacja! No i to zmienianie polskich nazwisk na litewskie! żenada! Uczestniczyłem w seminarium – moje nazwisko ,polskie (na -ski),MOJE,zostało w folderze ZMIENIONE na litewskie, na jakieś -skajtis! czy coś podonbnego. No po prostu koszmar! Z tymi Litwinami-szowinistami nie chce mieć NIC wspólnego! Jak pojadę na Litwę to chcę zwiedzać POLSKIE zabytki,POLSKIE domy,spać u POLAKÓW,jeść POLSKIE jedzenie itp. Litewscy szowiniści,czyli większość Litwinów, mnie NIE INTERESUJA!

  54. Dead can dance mówi:

    Dodam, że eksportować i importować towary tylko z polskiej Wileńszczyzny!

  55. Kmicic mówi:

    do NiM:
    ” W SONGARLAD-zie szukałbym ich naczlastwa…”
    Mamy podobne spostrzezenia.

  56. Kmicic mówi:

    Pan Przewodniczący Buzek żyje jednak w nierealnym świecie.Daje się nabierać na stary litewski chwyt o Rosjanach.A jakoś władze litewskie to Polaków właśnie na siłę chcą wynarodowić , to właśnie polską oświatę atakuje się .Naiwny Buzek,słucha obłudnych krętactw litewskich i do głowy mu nie przyjdzie, że tak prosto w oczy można kłamać. Przecież o Polakach na Litwie wiarygodnie mogą mówić wyłącznie oni sami ,a nie ich litewscy prześladowcy.Tak jakby nie miał doradców, był oszukiwany,ukrywana przed nim była by prawda.
    http://www.znadwilii.lt/aktualnosci/20101207/nie-wykluczone-ze-sprawa-polakow-na-litwie-zajmie-sie-ke

  57. Wolny mówi:

    Kmicic,no nie mogę! jakiś ty naiwny! Buzek to nie jest Polak,to jewropejczyk! czy ty jeszcze tego nie zauważyłeś! ślepy jesteś?

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.