24
Już wkrótce rewolucja na litewskim rynku pracy

Prawdopodobnie już wkrótce bezrobotni nie będą musieli obijać progów giełdy pracy Fot. Marian Paluszkiewicz

Litwa, zajmująca dziś jedno z czołowych miejsc w Europie pod względem wysokiego poziomu bezrobocia, prawdopodobnie już w następnym lub 2012 roku znów będzie musiała walczyć z deficytem siły roboczej. Jeżeli dzisiaj bezrobotnych jest tylu, co grzybów po deszczu, to już wkrótce będziemy ich szukać jak igły w stogu siana – twierdzą eksperci.

— Bardzo możliwe, że już w połowie następnego albo w 2012 roku dotknie nas kolejny kryzys. Tym razem będzie to kryzys wywołany brakiem siły roboczej. Oczywiście, siła robocza będzie, ale niewystarczająco aby zapewnić normalny rozwój gospodarki— podczas konferencji nt. „A w naszym kraju są miejsca pracy?” powiedział dr Arvydas Būta, kierownik programów szkolenia liderów na Uniwersytecie Ekonomiki i Zarządzania (ISM).
Naukowiec twierdzi, że już dzisiaj widoczne są pierwsze tego objawy. Podobno, aby utrzymać pracownika, firmy zwiększają wynagrodzenia, bardziej aktywna staje się migracja siły roboczej między spółkami Litwy.

Komentując dla „Kuriera” wypowiedź dr. Arvydasa Būty, zastępca kierownika departamentu migracji przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Dainius Paukštė wyjaśnia, że skoro zaczęto o tym mówić, jest to bardziej niż realne.

Wydawałoby się to absurdalne, ponieważ dzisiaj wskaźnik stopy bezrobocia wynosi 17,8 proc. Powstaje więc naturalne pytanie – jak w ciągu roku ok. 300 tysięcy bezrobotnych znajdzie pracę?

Jednak w rzeczywiści jest to bardziej niżeli realne. Podstawową przyczyną polepszenia sytuacji na litewskim rynku pracy jest i dalej będzie emigracja zarobkowa. W ciągu 10 miesięcy tego roku z Litwy wyjechało ponad 74 tys. osób. Jeżeli tendencje się nie zmienią, w końcu roku liczba emigrantów zwiększy się do ok. 90 tys. Więc jak twierdza eksperci wielu z 300 tysięcznej rzeszy  bezrobotnych to są potencjalni emigranci. Prawdopodobnie z Litwy wyjadą zabierając ze sobą rodziny.

Ekonomiści jeszcze na samym początku obecnego kryzysu gospodarczego prognozowali, że po polepszeniu się sytuacji ekonomicznej w krajach zachodniej Europy zajdą gwałtowne zmiany na litewskim rynku pracy. Jeżeli obecnie bezrobotnych jest tylu, co grzybów po deszczu, to wkrótce pracodawcy będą szukać ich jak igły w stoku siana. A skoro premier Andrius Kubilius twierdzi, że Litwa już osiągnęła dno i sytuacja się polepsza, to już wkrótce rynek pracy obróci się do góry dnem.

Jak twierdzi dr Arvydas Būta, obecnie jest odpowiedni czas, aby zatroszczyć się o swoich pracowników, przyłożyć starań, aby ich utrzymać na miejscu pracy.
— Nawet przy olbrzymiej emigracji w dobie polepszenia się sytuacji ekonomicznej pracowników na razie wystarczy, jednak zwiększenie zarobków jest nieuniknione. Oczywiście na razie pracodawcy nie bardzo mają z czego zwiększać wypłaty swoim pracownikom. A nawet jeżeli i mają, wielu z litewskich biznesmenów na wszelki wypadek woli zaczekać z podwyżką. Moim zdaniem, aby zarobki wróciły do przedkryzysowego poziomu, trzeba jeszcze zaczekać parę lat —wyjaśnia dr Būta.

Na zamówienie portalu balsas.lt ostatnio przeprowadzono sondaż „Jakie minimalne wynagrodzenie na Litwie mogłoby zatrzymać emigrację?”. Jego wyniki wskazują, że dla większości osób wystarczyłoby zarobić 1300-1500 albo 1500-1800 litów w miesiąc. Wiele też osób jednak jest zdania, że ludzie „uciekają z kraju nie z powodu niskich zarobków”.

24 odpowiedzi to Już wkrótce rewolucja na litewskim rynku pracy

  1. Dead can dance mówi:

    Najwięcej morderstw dokonywanych jest na Litwie, najbezpieczniejsze są Austria i Słowenia – wynika z badań Eurostatu.

    Badanie eurostatu określiło liczbę zabójstw na 100 tysięcy obywateli. Zbadane zostały kraje Unii Europejskiej. Zdecydowanie najgorzej wypadły państwa bałtyckie. Rocznie ofiarą morderstw pada aż 9 na 100 tysięcy Litwinów. Drugie miejsce na liście zajmuje Estonia, gdzie dokonuje się sześciu zabójstw na 100 tysięcy osób. Trzeci w rankingu Luksemburg notuje wskaźnik 3,6.

  2. Jan mówi:

    Od 1.V.2011r.rynek pracy otwierają Niemcy i Austriacy.Zapewne wyczyści to bezrobocie nie tylko na Litwie,ale i w Polsce.Kto zatem będzie łożył na utrzymanie urzędasów,polityków i innej maści nierobów,skoro przewiduje się że z Polski może wyjechać ok.1mln.pracowników.Tymbardziej że Niemcy to nie Anglia czy Irlandia.Są blisko.Już teraz ocenia się że w Niemczech pracuje ponad 475tys.Polaków.Ilu Litwinów nie wiem,ale zapewne po otwarciu tego rynku będzie ich sporo.Przykre jest to ,że rządzące partie przedkładają swoje aspiracje w UE niż godne życie własnych obywateli.Wstyd.

  3. obywatel mówi:

    Naprawdę diś na Litwie jest nie wesoło. Ceny wcale nie spadają, a na odwród windują w górę, wypłaty natomiast w większości u szeregowych mieszkańców zmniejszyły się na połowę. Naród zacisnął pasa i czeka lepszych czasów, dlatego tak dużo emigruje. Wielu moich znajomych wyjechało rodzinami. Zachodnie Państwa, którym stać opiekować się nie tylko swoimi obywatelami, ale opiekują się również przyjezdnymi i ich dziećmi. Tam cenią się młodzi, bo Europa starzeje i potrzebuje młodych, oni to widzą i wykorzystują nawet ten kryzys.
    Litwa jako Państwo jest biedne, ma trochę swoich aligarchów którzy trzymają władzę w garści i mało ich obchodzi ten zwykły człowiek. A największe bogactwo Litwy to ludzie którzy emigrują i emigrują, a połowę z nich to już i nie powróci, bo niby do czego mają wracać, tyrać za 800 lub 2000 cały miesiąc, gdy tam mają za ten okres 4000-10000. Niby jedyna Europa, ale jakże ona różna, tam za rok możno zarobić tyle co u nas w średnim za 4-5 lat. Czy jest sens wracać?

  4. Agatka mówi:

    Dead: chyba też przodują w liczbie samobójstw?

  5. franek mówi:

    do autorki

    Nie to, żebym się czepiał, ale “1500-1800 litów w miesiąc” to paskudny rusycyzm. Po polsku mówimy “na miesiąc”.

  6. Cenzor Carski Walter mówi:

    Hehe, no wie pan że to Wileńszczyzna…tam na przykład istnieje tylko 6 a nie 7 przypadków(brak biernika). Rusycyzm to już raczej część gwary.

  7. franek mówi:

    @6

    To prawda – moja rodzina z Wileńszczyzny z biernikiem miała baaardzo długo problem 🙂

  8. obywatel mówi:

    Z biernikiem, czy bez biernika, ale jesteśmy Polakami na swojej ziemi ze swoją tradycją i ze swoją polską gwarą. Nas może nie uczono po polsku w szkole – jeno przy cepach w stodole…

  9. Cenzor Carski Walter mówi:

    Zgadzam się.

  10. pšv mówi:

    A ja ciemny myślę i myślę, gdzież to magiczne currency board?
    🙂

  11. elpopo mówi:

    W Polsce komuna zabiła regionalizmy. W Białymstoku ze wschodnim akcentem mówią już chyba tylko napływowi Rosjanie. Moja firma ma odział w Białymstoku i mam z nimi kontakt telefoniczny. Akcent mają jak w Warszawie. To samo oddział Katowicki, ale oni akurat są z Zagłębia – akcent nierozpoznawalny.

  12. ben mówi:

    Zatem na czym ma polegać ten litewski cud gospodarczy?

  13. filozof mówi:

    ben: Litewska gospodarka upada tak nisko po triumfach, że padać w dół już się więcej nie da, możno tylko borykać się na dnie w podskokach. Wszyscy czekają na ten większy podskok

  14. ben mówi:

    Do filozof:
    “Wszyscy czekają na ten większy podskok”, czyli na co? 🙂

  15. filozof mówi:

    ben: Aby zaczerpnąć choć trochę powietrza, aby nie udławić się w mule

  16. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Drogi Franku -za miesiąc lub co miesiąc.A rusycyzmy wcale nie są brzydkie tym bardziej że na tych terenach były zawsze.

  17. ben mówi:

    Rzeczywiście, to będzie “cud”! Ale kto go przeżyje? 🙂

  18. filozof mówi:

    ben: Wiadomo kto, wybrańcy narodu, którzy na tym narodzie swoimi hasłasłami zbiły sobie niezły kapitał. Im dobrze, oni są u góry, oddechają świeżym powietrzem. Ale ktoś powiedział, że oddychać też prawidłowo trzeba.

  19. ben mówi:

    Do 18:
    Jeżeli “mróweczki” w RL zainteresowane są pracą na dostatek “pasikoników”, nie mnie oceniać ich postępowanie.
    Może “mróweczki” pójdą kiedyś po rozum do głowy i wpadną na pomysł, że socjalizm niewiele miał i ma do zaproponowania społeczeństwu, poza stwarzaniem gospodarczych problemów, które “bohatersko” stara się później rozwiązywać! Ale jest to mało realne, gdyż idea gospodarki wolnorynkowej jest tylko wtedy modna, gdy trzeba państwo reanimować. W przypadku RL dyskusja nad tym, czy wprowadzić rozwiązania wolnorynkowe, czy nie, doprowadzić mogłaby niestety do “zejścia”.
    Ale nie będzie tak źle, “chłopaki z Brukseli”, niczym respirator, pomogą “swoim chłopakom w RL” przetrwać najgorsze. A “resztę” się jakoś “posprząta”. Stąd w artykule mowa enigmatycznym “cudzie” gospodarczym i to już za chwilę, zwłaszcza, gdy “Naukowiec twierdzi, że już dzisiaj widoczne są pierwsze tego objawy.”. 🙂

  20. octopus mówi:

    gwara nie gwara, a rusycyzmow trzeba unikac, a tym bardziej w polskim dzienniku. poziom “kultury jezykowej”(zwrot czesciej uzywany w jez lit, czyli kalbos kultura) bardzo dobrze naswietla ogolna kulture czlowieka 😉

  21. octopus mówi:

    przebywam wlasnie w londynie i jestem coraz bardziej zaskoczona liczba litwinow ktorych tutaj spotykam. a najbardziej zaskakujace jest to, ze wiekszosc z nich ( mam na mysli raczej osoby w wieku 20-25 lat) to bardzo inteligentni ludzi, a nie zwykle pospolstwo. co prawda wiekszosc ma zamiar kiedys wrocic na litwe, ale wiadomo jak to jest z takimi planami w rzeczywistosci…

  22. Antek Rozpylacz mówi:

    Do octopus: to co nazywasz “rusycyzmem” jest czescia naszej mowy zawsze byla i bedzie…po czym jeszcze rozpoznalabys Wilniukow.))

  23. ben mówi:

    Do Antek Rozpylacz:
    Masz rację, o ile to, co nazywasz “częścią naszej mowy” (także i po trosze mojej), funkcjonuje jako mowa codzienna (język potoczny). Jeżeli natomiast zaczyna funkcjonować w czasopimach polskojęzycznych, racji już nie masz. Każde odstępstwo od języka oficjalnego (literackiego) jest traktowane jako błąd. Sorki! 🙂

  24. octopus mówi:

    Do Antek R:
    dokladnie tak jak w poprzednim poscie. rusycyzmy sa czescia naszej mowy a nawet ja wzbogacaja, jednak jezeli ktos nie potrafi wypowiadac sie bez ich uzycia, jego mowa jest rzeczywiscie uboga.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.