19
Tańsze paliwo bije po kieszeni

image-21324

Niejakościowe paliwo jest niebezpieczne dla silników Fot. Marian Paluszkiewicz

Chęć kierowców oszczędzić na tańszym paliwie zwiększa dochody warsztatów samochodowych. Po uderzeniu pierwszych mrozów serwisy samochodowe doczekały się większej liczby klientów, których auta zepsuły się z powodu nieodpowiedniego paliwa.

— Mamy teraz kilkakrotnie więcej pracy. Ostatnio najwięcej mamy do czynienia z samochodami dieslowymi — powiedział dla „Kuriera” Saulius Barzdžiukas, pracownik autoserwisu „Latransa”.

Stwierdził on, że zima jest właśnie okresem, gdy możemy łatwo zobaczyć, którzy kierowcy dbają o swoje samochody, a  którzy mniej:

— Wielu nie zdaje sobie sprawy lub po prostu zapomina, że nadszedł okres gdy musimy tankować do swoich aut paliwo zimowe. Jest jednak wielu kierowców, którzy uważają, że można oszczędzić nabywając olej napędowy z Białorusi, który na dodatek nie nadaje się na mrozy. To są właśnie dwie podstawowe przyczyny zepsucia samochodów dieslowych.

Barzdžiukas ostrzegł, że skutki korzystania z nieodpowiedniego paliwa mogą być różne. Naprawa systemu paliwowego może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset litów.

— Radzę przynajmniej w ciągu sezonu zimowego zapomnieć o paliwie z przemytu. Czasem wystarcza tylko pięciu – dziesięciu litrów złego paliwa, żeby samochód się zepsuł.

Zimą specjaliści radzą korzystać tylko z takiego paliwa, które jest odpowiednie do sezonu zimowego. Najlepiej też będzie, jeżeli po kilku dniach jazdy na zimowym oleju napędowym zamienimy filtr — tyle czasu powinno wystarczyć, aby zebrał on resztki paliwa letniego.

Szczególnie uważać należy właścicielom nowych samochodów z automatyczną skrzynią biegów gdyż im nowszy jest samochód, tym więcej będzie kosztowała jego naprawa. Dla najnowszych silników aut dieslowych największe niebezpieczeństwo stanowi właśnie niejakościowe paliwo. Potwierdza to przykład naszej kolejnej rozmówczyni, pani Marii:

— Mam nowiutkiego Forda z automatyczną skrzynią biegów. Skusiłam się na białoruski olej napędowy, który kosztował po 2,5-2,7 Lt. Jednak długo się nie cieszyłam z oszczędzonych pieniędzy. Dosyć szybko zatkał się filtr paliwa i suma, którą oszczędziłam, została wydana na naprawę samochodu. Teraz rezygnuję z tańszego oleju napędowego — po prostu nigdy nie wiadomo, jakiej jakości paliwo kupujesz.

19 odpowiedzi to Tańsze paliwo bije po kieszeni

  1. d mówi:

    1. dziwne, że na Białorusi samochody dieslowe (w tym sprowadzone z Europy Zachodniej i kupione przez Białorusinów na Litwie) jeżdżą także zimą, a tankują nie gdzieś na Marsie, ale na tejże Białorusi…

    2. „kolejna rozmówczyni Pani Maria” powinna iść do spowiedzi i wyspowiadać się z grzechu kradzieży – bo kupując olej z przemytu okradła nasze Państwo (w tym mnie i ciebie, drogi czytelniku tych słów).

    3. Nie rozumiem, dlaczego na stronie internetowej polskiej gazety pojawiły się obcojęzyczne napisy „Rekomenduoti” i „Registracija to see what your friends recommend.”

  2. MIKE mówi:

    Ad. 1 Mozliwe, ze przemytnicy paprza to paliwo. To z dystrybutora na Bialorusi moze byc dobrej jakosci. Poza tym przemytnicy moga spredwac letni olej napedowy.

  3. Chuck Norris mówi:

    Po prostu do paliwa letniego trzeba dodać 5-10% benzyny i nie będzie kłopotów z samochodem.
    Tankowałem ostatnio chyba biodiesel z Białorusi. Na 30l diesla dałem 1,5l benzyny i nie było jeszcze dnia, żeby samochód się nie uruchomił.
    Widocznie kiedyś robiono lepsze samochody niż teraz, bo mój do najnowszych samochodów nie należy, a działa lepiej niż niejeden nowy samochód.

  4. zozen mówi:

    rafinerie białoruskie produkują paliwa zgodne z normami europejskimi. Inna sprawa to co dolewają przemytnicy i pracownicy stacji paliw (fora rosyjskie pełne są opisów problemów po zatankowaniu).
    W tym roku silne mrozy były wcześniej niż pojawiło się paliwo zimowe – to też mogło być przyczyną kłopotów.
    Dolewanie benzyny sprawdza się tylko w starych autach, najnowsze systemy spalają paliwa mało, ale są bardzo wymagające co do jakości.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    Branża paliwowa jest mi bliska i powiem szczerze,jak paliwo jest dobre to niczego nie trzeba dolewać.W moim aucie nawet nie wolno,bo samochód sam podgrzewa sobie paliwo przed podaniem do spalania (diesel).I nie trzeba nic pilnować.Jak masz paliwo z renomowanego koncernu,to sama firma dba o przysyłanie odpowiedniego paliwa.To nie te czasy.Paliwo letnie dostarczane jest do paździenika.W październiku jest przejściowe.Od 1 listopada jest zimowe.I tak do 1 marca,gdzie procedura działa w druga stronę.Paliwo jest monitorowane na całym przebiegu transportu.Kierowca nie pierdnie,żeby centrala nie wiedziała.Centrala ZAWSZE wie,gdzie jest „beczka”,z jaką prędkościa jedzie i co robi kierowca.
    Nie zakombinuje chocby sie nie wiem jak starał.Pokrywy luków paliwowych są plombowane,a każde ich otwarcie alarmuje dyspozytora,który moze na elektronicznej mapie sprawdzić,czy beczka zlewa sie na stacji,czy przydrożnym parkingu.
    Stacja przechowuje próbki z ostatniej dostawy w plombowanych pojemnikach.Sporządza sie protokół ze sporządzania próbek.Gdyby sie kierowca poskarżył próbki ida na badania do laboratorium.Niezależnie do każdej dostawy są załączane certyfikaty badań laboratoryjnych i wszystko masz wymienione np.temperatura mętnienia,temperatura zatkania „zimnego filtru” itp. itd.
    Najgorsze jest to,że największymi idiotami są……sami kierowcy.
    Np. widząc białą jak mleko ropę(przy np od -8 do -30 stopni) twierdzą,że paliwo jest do dupy,podczas gdy ten objaw to rzecz całkowicie normalna.(wystarczy,że ropa ze zlewni pojedzie 20 minut cysterną przy minusowej temperaturze).
    Plagą jest niedbałośc kierowców o układy paliwowe.Leją szajs,nie wymieniają filtrów.Sam to widziałem w akcji.Dwa auta,jedno moje.Trzy dni stały nie odpalane w zeszłym tygodniu.Temperatura w nocy dochodziła do -20.W dzień -17.Ja odpaliłem po 8 sek. palenia swiec żarowych i jeździłem spokojnie,bez żadnych uszlachetniaczy.A gościowi auto zdechło 🙂
    Ludziom się wydaje,że filtr paliwa to tylko dla ozdoby jest.I nie tylko on.Na moich oczach kiedyś facetowi wywaliło wąż do chłodnicy i płyn wyciekł.Okazało się,że…..w środku w wężu wszystko było zamarzniete.Zamarzł płyn do chłodnicy.Zamarzł bo nie był dawno wymieniany.KAŻDA CIECZ Z CZASEM TRACI SWOJE WŁAŚCIWOŚCI.Gdyby tak nie było to taki olej raz na 20 lat by sie wymieniało,albo jeździło aż do złomowania. A zima jest bezlitosna,nie wybacza błędów.
    Kierowcy leją szajs,jeżdżą na jednym oleju aż będzie czarny jak smoła,nie wymieniają płynów o akumulatorach nie wspomnę.A potem płacz.A ja o auto dbam i nie ma prawa po kilku dniach spędzonych na dworze przy temperaturach rzędu nawet -30 stopni od pierwszego razu nie odpalić.Nigdy mi sie to z żadnym autem nie zdarzyło.Owszem,może kręcić z wiekszym wysiłkiem,moga sie świecie żarowe dłużej palić,ale nie ma prawa nie zapalić.

  6. Polak ze Śląska mówi:

    Oczywiście właściciel stacji mógłby zakombinować.Ale to sie nie opłaca.Kary są wysokie a Służba Celna czuwa.Na „chrzczonym” daleko by sie nie zajechało.Służba Celna sprawdzi i paliwo i koncesję.Sprawdzi,kto paliwo dostarcza.Sprawdzi laboratoryjnie obecność barwnika sorbent red i yellow(mają testery).To sie naprawdę nie opłaca.Teraz stacje to kombinaty elektroniczne(tzw. „wymagania 2012”) są wysokie.Jakiś idiota mógłby spróbować np. dolac wody do paliwa,ale Petro-Vend (blok elektroniki sterującej)natychmiast to wykryje i narobi kaszany(a ingerować sie nie da-sprawdzane przez dozór techniczny i plombowane).To nie „komuna”.Paliwo jest teraz dobrem szczególnie monitorowanym.A i sam właściciel nie ma nic przeciwko.Spokojnie śpi,niczym sie nie martwi,nerwów nie ma żadnych.Czysto,spokojnie i bez stresu 🙂
    Oczywiście jakis debil sie może trafic mimo to,ale daleko na takim koniku nie zajedzie.Pójdzie skarga,będzie nalot i kontrola,albo obserwacja-pójdziesz siedzieć a komu to potrzebne?

  7. zozen mówi:

    w Wilnie diesel zimowy od 1 grudnia do marca. 30 listopada rano znajomy tankował jeszcze przejściowe, a ja wieczorem wlałem już zimowe. A wcześniej mieliśmy kilka nocy z temperaturami bliskimi -20 degC.
    I ci co nie dbają o auta mieli problemy.

  8. pieszy mówi:

    Jeden wyslany sms we wschodnim kierunku i za kilka dni mam dyzeline po 2.5Lt. Juz nie pamietam kiedy tankowalem dyzeline na stacjach RL.Popyt rodzi podaz i tyle.

  9. Krakus mówi:

    Hej…
    A czy moge zapytac ile kosztuje u was lit Diesla???Tak z ciekawosi pytam,bo mnie to nurtuje gdzie jest drozej w PL czy LT???

  10. Krakus mówi:

    Mialo byc litR Diesla…

  11. kris mówi:

    Jeżdżę od czasu do czasu na Białoruś i jeszcze nigdy nie miałem problemów z tamtym paliwem. A posiadam rocznego Peugeota 1,6 HDI – czyli silniczek szczególnie wrażliwy na jakość paliwa. Po prostu tankuję tam na stacjach a nie od Saszki z kanistra. Jakość Białoruskiego paliwa jest bardzo dobra – Na Ukrainie Białoruskie paliwo sprzedają najdroższe sieci stacji benzynowych OKKO które zawsze są na pierwszym miejscu w rankingach jakości – jako jedyne sprzedają paliwo spełniające normy Euro 5. Jak kupujecie paliwo z przemytu to skąd macie pewność jakie ono ma pochodzenie ?. Może to ukradzione z kołchozu paliwo do maszyn rolniczych ??? Pieszy pisze że ma diesla z Białorusi po 2,5 lita – Przecież diesel na białoruskich stacjach kosztuje 2580 rubli czyli około 2,20 lita. Ciekawe więc jak się komuś opłaca wozić paliwo na Litwę i zarabiać tylko 0,30 lita na litrze ??? Minimalny zarobek na litrze żeby to się jeszcze jako tako opłacało to około 1 zł ( tyle zarabiają u nas ci co handlują paliwem z Ukrainy) A jeżeli oni sprzedają to na Litwie po 2,5 to muszą kupić na Białorusi po 1,5 więc na pewno nie na stacji.

  12. ben mówi:

    Jeszcze „tańszym paliwem” byłaby woda. 🙂
    Dwie sprawy:
    1. Tytuł sugeruje, że tańsze paliwo z zasady jest gorsze niż droższe, czyli o wprowadzeniu zasad wolnorynkowych w RL mowy na razie być nie może. Dobrze jest jak jest drogie litewskie – niby lepsze, przemycane tanie białoruskie – gorsze. Nowy „stary” sposób walki z przemytem za pomocą „straszaka”. Czyżby ktoś „zainteresowany osobiście” z tego czarnego interesu wypadł? 🙂
    2. „Specjalista” wie najlepiej, co dla człowieka dobre a co złe! Zwłaszcza z zaprzyjaźnionego serwisu (kryptoreklama)! 🙂

  13. NiM mówi:

    9+10 Krakus;
    Diesel kosztuje ca 3,50Lt/Litr. Tzn, tyle kosztował w połowie września. Lit kosztuje ca 1,15zł czyli o ca 15% więcej. W tym samym czasie w Polsce Diesel kosztował ca 4,44zł/l. KW w wydaniu papierowym podawał ceny paliw i kursy walut ale nie znalazłem aktualnych cen z ostatniego tygodnia. Cenę podałem z paragonu, który zachował się gdzieś w szufladzie. I jeszcze ważna informacja: stacje paliw stosują programy lojalnościowe. Można uzyskać do 15% zniżki. Zatankowałem też na kartę kuzyna (jeździ na TAXI) – właśnie skorzystałem z takiego rabatu. Z tego co wiem to większość liczących się stacji stosuje takie programy.

  14. jeing mówi:

    Ten artykuł jest na zamówienie Kubilusa ;), nie może zebrać akcyzy. A co będzie po Nowym Roku gdy jeszcze bardziej podniosą akcyzę na diesla, już mamy droższe paliwo niż w Polsce 3,70-3,80 LTL(4,30-4,40 zł.) za litr diesla.

  15. kris mówi:

    No to nie macie droższe bo u nas na południowym wschodzie litr diesla na stacji kosztuje w granicach 4,60 a za 4,40 to już jest bardzo tanio. Ja na szczęście co tydzień jestem na Ukrainie i w Polsce nie tankowałem już bardzo dawno.

  16. jeing mówi:

    No nie wiem, według tej strony ( http://www.cenapaliw.pl/?o=&m=d&l=0&k=0 ) to nawet w Warszawie można zatankować za 4,25.

  17. kris mówi:

    Zgadza się. U nas ceny są bardzo zróżnicowane. Na stacjach przy supermarketach czy automatycznych typu ST1 albo Neste można czasem kupić paliwo 20-40 groszy taniej niż na markowych stacjach gdzieś na trasie. Generalnie najtańsze paliwo jest chyba w Poznaniu i okolicach i …właśnie na stacji ST1 w Radomiu. Nawet teraz jest na tej stronie cena 4,19 . Ale na południu i wschodzi Polski niestety paliwo jest droższe i pewnie poniżej 4,30 na najtańszych stacjach nie znajdziesz a normalna cena to 4,50 -4,60 obecnie.

  18. Polak ze Śląska mówi:

    Niestety,nalezy pamietać o pilnowaniu stanu technicznego.Nie utrudniać swojemu pojazdowi życia.Masz garaż?? To korzystaj!!
    Po co ma sie auto męczyć kręcąc rozrusznikiem ze strasznym wysiłkiem,bo olej stężał w silniku,jak możesz temu zapobiec?
    Zapalasz auto? WCIŚNIJ SPRZĘGŁO!
    Rozrusznik będzie miał o wiele łatwiej,bo wcisniete sprzęgło odłącza silnik od skrzyni biegów,która stawia dodatkowy opór (zmarzniety olej przekładniowy i mechanizmy skrzyni robią swoje).

  19. ten mówi:

    przyczym to ropa bialoruska…???, jak nedbasz o aucie to ci i niemieska ropa niepomorze, poradze tym ktuzy niemajo pojencia jak obchodzic cie z autem!!!, chcesz miec stary, czy nowy wuz, to przeczytaj leteratura o vozach i naucz sie kedy i co w czas wymienic, jak ojcze nasz, a wtedy nazekaj o przemiotowej ropie!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.