6
Od 1 lutego kasy fiskalne na rynkach?

Kasy fiskalne zniekształcą istotę targów Fot. Marian Paluszkiewicz

Rząd RL planuje, że od lutego następnego roku na rynkach, na których się handluje produktami spożywczymi zostaną zainstalowane aparaty kasowe. Jak obiecają władze wydatki na nie handlowcom mają być zrekompensowane. Wywołuje to protesty drobnych handlowców.

Szef kancelarii premiera RL Deividas Matulionis stwierdził, że ostateczne postanowienie w tej sprawie będzie przyjęte w styczniu.

— Planujemy jeszcze ostatecznie uzgodnić porządek rekompensaty. Na razie przypuszczamy, że kasy fiskalne będą potrzebne dla tych lad, które są pod dachem. Handlowcy będą musieli zainstalować je w ciągu kilku miesięcy. Będzie to swoisty okres przejściowy — mówi Matulionis.

Należy zaznaczyć, że warto nabyć aparaty kasowe jak najszybciej. Handlarzom, którzy przy ladach zainstalują kasy fiskalne w ciągu lutego, ma być refundowane 100 proc. ich ceny. W marcu będzie zwrócone już mniej — 80 proc. ceny, w kwietniu — 60 proc., a od maja — połowa ceny aparatu.

Premier Andrius Kubilius stwierdził, że sami handlowcy zgadzają się z tym, że aparaty kasowe wprowadzą więcej porządku na rynkach. Są one dobrym środkiem walki z przemytem i szarą strefą. A dostosować się do nowych wymogów będzie można stopniowo — kasy fiskalne będzie można nabyć w okresie od lutego do maja. Handlowcy, którzy zdążą nabyć je wcześniej, otrzymają większą refundację. Pozostałe czynsze dla handlowców nie będą zmienione.

Premier spodziewa się, że po zmianie porządku na rynkach Litwy, do budżetu kraju będzie zebrane od kilkudziesięciu do stu milionów litów więcej.
Z kolei sami handlowcy nie zgadzają się z zamiarami rządu. Zita Sorokienė, prezes Stowarzyszenia Drobnych Przedsiębiorców i Handlowców Litwy, twierdzi, że przy pomocy aparatów kasowych są podejmowane próby ujednolicenia cen na rynkach i w centrach handlowych.

Prezes honorowy tego stowarzyszenia Eduardas Šablinskas powiedział „Kurierowi”, że zainstalowanie na rynkach kas fiskalnych całkowicie zniekształci istotę targów:

— Rynek jest miejscem targowania się, gdzie sprzedawca i kupujący znajdują kompromis. Po zmienieniu porządku z tej tradycji nic nie pozostanie. A plany „zmieniaczy” świadczą o tym, że oni po prostu nie rozumieją pojęcia „rynek”.

Šablinskas również zakomunikował, że argumentacja potrzeby aparatów kasowych jest zbyt słaba i kryje w sobie błędną informację.

— Sądzę, że premier był oszukany i otrzymał błędną informację, którą z kolei sam ogłosił. O jakim przemycie na rynkach może być mowa, jeżeli sprzedajemy tam mięso z Polski i innych krajów UE? Wszystkie produkty są zgłaszane do oclenia i wielokrotnie sprawdzane. Między innymi, już udowodniono, że najwięcej wykroczeń jest przeważnie w dużych supermarketach. A jednak wprowadzenie kas fiskalnych na rynkach jest wygodne właśnie dla nich — rozważa rozmówca.

Zdaniem Šablinskasa, planowane zmiany na rynkach są nie czymś innym, jak protegowaniem wielkiego biznesu. Ciekawi go też inne pytanie: z czyjej kieszeni handlowcom ma być zrekompensowane kupno aparatów kasowych? Czyżby nie z samego budżetu, który władze właśnie chcą uzupełnić?

6 odpowiedzi to Od 1 lutego kasy fiskalne na rynkach?

  1. Punża63 mówi:

    Szanowna Pani Brygito! RYNEK – to zazwyczaj centralna część miasta, albo całokształt transakcji kupna i sprzedaży oraz warunków w jakich one przebiegają. A to o czym mowa w artykule, to raczej targowisko, bazar. My tu na miejscu tak to na codzień nazywamy i rozumiemy, ale “Kurier” ma (chyba jeszcze) czytelników i w Macierzy….. Zatem wypadałoby nieco bardziej dbać o wizerunek dziennika…..

  2. Bodek mówi:

    Pużna63: Przecież napisane, że chodzi o rynki na których się handluje produktami spożywczymi. Iść na rynek, ryneczek.., u mnie na południu Polski też się tak mówi o targowisku.

  3. Jan mówi:

    Zapomniano o “babciach klozetowych”.Następne kilka milionów lt.

  4. Kmicic mówi:

    zapomniano też o sprzedawcach jagód i grzybów przy drogach.A może warto kasy zamontować w zaciszu gabinetów litewskich urzędników państwowych?

  5. pieszy mówi:

    W takim razie czym sie taki “rynek” bedzie sie roznil od sklepu. Przeciez caly cymus w kupowaniu na rynku polega na ubijaniu ceny.

  6. oj mówi:

    jojoj zabierzcie ten artykol z tym ohydnym krwawym widokiem brrr…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.