81
Akcje protestacyjne przeciwko łamaniu praw Polaków na Litwie do polskiego szkolnictwa

Sejm Litewski będzie dziś (16.12) rozpatrywał projekt nowelizacji ustawy oświatowej. W przypadku jej przyjęcia sytuacja oświaty polskiej na Litwie gwałtownie się pogorszy. W szczególności:

  • w placówkach oświatowych, w których nauczanie odbywa się w języku mniejszości narodowych, wprowadzi się obligatoryjne nauczanie poszczególnych przedmiotów w języku litewskim. To oznacza, że zostanie zlikwidowane prawo do nauki w polskim języku ojczystym wszystkich przedmiotów na wszystkich poziomach edukacji, poczynając od przedszkola a kończąc na szkole średniej
  • jeżeli w miejscowościach wiejskich ma pozostać tylko jedna szkoła to ma być w niej wyłącznie nauczanie po litewsku. To oznacza, że małe wiejskie szkoły, w których dotychczas nauczanie odbywało się po litewsku, zostaną zachowane kosztem szkół nauczających w języku mniejszości
  • w trybie natychmiastowym zostaną ujednolicone wymagania programowe i egzaminy maturalne z litewskiego jako języka ojczystego i jako języka państwowego. To oznacza, że polska młodzież ucząca się w szkołach mniejszości narodowych będzie znacznie słabiej przygotowana do matury. Obecnie uczy się ona bowiem litewskiego w węższym zakresie niż młodzież szkołach litewskojęzycznych. Strona litewska ignoruje wnioski z badań naukowych, z których wynika, że ujednolicenie matury z języka litewskiego może nastąpić dopiero po 12 latach, od kiedy zostaną odpowiednio zrównane godziny lekcyjne nauczania tego przedmiotu, wydane nowe programy, podręczniki i pomoce dydaktyczne. Zgodnie z uwagami międzynarodowych ekspertów, poziom znajomości języka nie może być oceniany według tych samych kryteriów dla języka ojczystego i wyuczonego, ponieważ możliwości językowe uczniów w obu tych przypadkach są różne.

Zmiany te łamią postanowienia Traktatu między Republiką Litewską a Rzecząpospolitą Polską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy oraz zapisy Konwencji Ramowej Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych.

Dlatego w dniu dzisiejszym (16.12):

9.00 – odbędzie się w Sejmie (przy stolikach dziennikarskich) briefing zorganizowany przez rodziców i dzieci polskie, które przyjechały z Wilna w celu przekazania polskim władzom apelu o pomoc w ich walce o polskie szkoły na Wileńszczyźnie

9.15 – rodzice i dzieci przekażą petycję i – jako symbol szykan oświatowych – litewskie podręczniki przewodniczącemu Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych oraz innym posłom

10.00 – Radzie m. st. Warszawy przedłożony zostanie projekt stanowiska w tej sprawie skierowanego do Rady Miasta Wilna (Warszawę i Wilno łączy umowa miast partnerskich)

11.00 – przed Ambasadą Republiki Litwy w Warszawie (Al. Ujazdowskie 14) odbędzie się pikieta protestacyjna, w trakcie której urzędnikom litewskim zostanie wręczony list otwarty do władz litewskich podpisany przez 20 polskich organizacji pozarządowych

12.00 – przed Konsulatem Honorowym Republiki Litewskiej w Gdańsku odbędzie się pikieta protestacyjna.

Kontakt do organizatorów: + 48 605 881 870

81 odpowiedzi to Akcje protestacyjne przeciwko łamaniu praw Polaków na Litwie do polskiego szkolnictwa

  1. Agnieszka mówi:

    Prawdopodobnie w dniu dzisiejszym polski Sejm przyjmie uchwałę w sprawie polskiego szkolnictwa na Litwie.

  2. EWA mówi:

    Podejrzewam, że wściekłe niszczenie oświaty polskiej bierze się stąd, iż przez wiele lat Polacy stanowili w Wilnie i okolicach większość, nie żadną mniejszość. I ślady tej większości trzeba wymazać. Ale myślę, że można rozwiązać problem w sposób prosty – na zasadzie wzajemności. Poczynając od zakazu stosowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości i “przykręcając śrubę” Litwinom w Polsce (na wzór litewski). Nie widzę powodu mizdrzenia się do Litwy, tym bardziej, że nie jest Polsce do niczego potrzebna. A w krańcowych sytuacjach można się spodziewać wbicia noża w plecy…..Po co kontynuować fałszywe “dobre stosunki”?

  3. ben mówi:

    Zakładając, że “czarny scenariusz” się spełni, czy Polacy na Wileńszczyźnie mają pomysł na alternatywne szkolnictwo? Mam tu na myśli szkolnictwo społeczne, o którym wielokrotnie pisałem tu,na forum. Jeżeli nie, to najwyższa pora się zastanowić nad próba upowszechnienia. I to bez względu na to, czy “czarny scenariusz” się spełni, czy nie.
    Po co czekać na łaskę?
    Jak dziś pamiętam krzyki i lamenty “starej wiary oświatowej” na temat upadku polskiej oświaty, która znajdzie się w jeszcze gorszej kondycji, gdy powstaną szkoły społeczne i prywatne oraz biadolenie nad potencjalnie niższym poziomem nauczania w takowych placówkach. Wtórowali im socjaliści i socjaldemokraci, którzy uważali, że nad wszystkim, co związane jest z oświatą i jej finansowanie, powinno czuwać wszędobylkie “państwo”.
    Koronnym zarzutem był oczywiście ten, że ludzie płacą podatki na oświatę, więc dlaczego mieliby jeszcze łożyć na szkolnictwo czy prywatne, czy społeczne, ale absolutnie nie chciano nawet słyszeć (i do dziś zresztą taka sytuacja ma miejsce) o tym, żeby nieopodatkowywać wszystkich obywateli z tego tytułu (Nie wszyscy wszak mają dzieci).
    Oczywiście, RL to nie RP, ale to żaden argument, zwłaszcza w obecnej sytuacji Polaków na Wileńszczyźnie.
    Dziś będzie wiadomo w tej sprawie po głosowaniu. Jeżeli ustawa nie zostanie uchwalona, to dobrze, jeżeli zaś nie, to co dalej?

  4. ben mówi:

    Do mojego postu. Korekta ostatniego zdania:
    “Dziś będzie wiadomo w tej sprawie po głosowaniu. Jeżeli ustawa nie zostanie uchwalona, to dobrze, jeżeli zaś tak, to co dalej”? 🙂

  5. zybedeusz mówi:

    Ben:
    szkolnictwo społeczne czy prywatne sprawdza się w miastach. Z prostej przyczyny — więcej mieszkańców. Natomiast 70% polskich szkół na Litwie, to właśnie szkoły w małych miasteczkach lub wioskach. W dodatku takich, w których ludzi często nie stać nawet na wyprawkę szkolną dla swoich dzieci, nie mówiąc już o opłatach za szkołę. Zresztą, w Polsce za dużo szkół społecznych we wsiach też nie znajdziesz. Właśnie z tego powodu sporo osób dosyć ostro reaguje na Twoje sugestie — po prostu nie pasują do realiów. Większe szkoły w miastach i tak przetrwają, a problemu szkół wiejskich Twój pomysł nie rozwiąże. Chociaż i tak się cieszę, że Cię ta sytuacja obchodzi.

  6. RB mówi:

    Moim zdaniem, bardziej niż o litauanizację chodzi o polityczne przepychanki. Groźby wobec szkolnictwa to jedyny argument nacjonalistów litewskich. Zwodniczy nieco. Polsce zależy na Litwie jedynie w związku z mniejszością polską. Poza tym żadnych interesów tam nie ma, bo Litwa potencjału żadnego sobą nie reprezentuje. Strategiczne partnerstwo to termin zdecydowanie na wyrost, używany wcześniej dla połechtania ego Litwinów.
    Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale wzrost napięcia gwarantowany. Lepiej to już raczej było. 😉

  7. tomasz mówi:

    Zgadzam się z zybedeuszem. Tak właśnie jest.

    Widać że Liwtini chcą zwarcia z Polską. No i pewnie swego dopną. Tylko nie wiem czy się z tego ucieszą.

  8. ben mówi:

    Do zybedeusz:
    Oczywiście że mnie to obchodzi i to bardzo.
    jako ze nie jestem radykałem a i raczej ze sztandarem na barykady rzucać się nie mam zamiaru, dlatego szukam rozwiązań, które, owszem, dziś niewiele znaczą, ale może jutro?
    Co do szkolnictwa polskiego na wsiach w RP, zgadzam się, gdyż utrzymanie jakichkolwiek placówek oświatowych w nich wszystkich mijało się i mija z celem. Tylko w niektórych spośród nich jest szkoła, np. podstawowa, gimnazjum, rzadziej ponadgimnazjalna. Podobnie jest chyba w RL. Skoro w rejonie wileńskim Polacy mają wicemera a w rejonie trockim bardzo duże wpływy na całość polityki, to skoro zaistniałaby potrzeba stworzenia szkół społecznych, także przy pomocy organizacji polonijnych i Polaków i zawziętości zainteresowanych rodziców, naprawdę nie warto o takim rozwiązaniu nawet myśleć?
    Jaka jest zatem alternatywa w sytuacji, gdy “czarny scenariusz się ziści”?
    Ja nie myślę w tym wypadku jedynie o dzisiejszym głosowaniu. Powyższa ustawa, zaproponowana przez nacjonalistów jest bardzo radykalna, tym samym nawet po jej odrzuceniu można się spodziewać innych bardziej finezyjnych posunięć z ich strony…
    Pozdrawiam

  9. tomasz mówi:

    do ben: W rejonie wileńskim Polacy mają pełnię władzy samorządowej.
    Myśleć to może i o tym można tylko że jest to mało realne. Samorząd miałby dopłacać do prywatnych szkół?

  10. Antek Rozpylacz mówi:

    Ustawa zostanie uchwalina…nie mam watpliwosci.
    Sami wiecie wiekszość jakich poslów mamy w tej kadencji,i chyba malo prawdobodobne że będa się kierowali checią dobrych stosunków z Polska. Bawi ich to że dzieki swym absurdalnym dzialaniom otrzymali aż tyle uwagi,czują się WIELKIMI PANAMI w zubożalym kraju, gdzie odbierają ostanie grosze od emerytów, wdów i dzieci by latać dziury budżetowe powstale w wyniku beszczelnych machlojek, dzisiaj niby Cesarz, każdy z nich, co kierunkiem kciuka zadecyduje o losie nastepnych pokolen mniejszośći narodowych tu zamieszkalej, napewno nie bedzie przychylny, dla naszych dzieci, dla wielu dzieci.

  11. ben mówi:

    Do tomasz:
    O prywatnych szkołach jedynie wspomniałem przy okazji i to w poście 3, gdy pisałem o stosunku wielu środowisk lewicowych do zmian w polskiej oświacie. Moje wypowiedzi dotyczą szczególnie szkół społecznych. Doczytaj, proszę!
    Ale mógłbyś odpowiedzieć mi na pytanie, które zadałem zybedeuszowi w poprzednim moim poście:
    Jaka jest zatem wg Ciebie alternatywa w sytuacji, gdy „czarny scenariusz” się ziści i parlament litewski uchwali tę ww. ustawę o oświacie?

  12. ben mówi:

    Do Antek Rozpylacz:
    Jeżeli, jak twierdzisz, ustawa zostanie uchwalona, to co dalej?

  13. tomasz mówi:

    do ben: Tak ale w szkołach społecznych płaci się więcej (tak jest też w Polsce). Na wsiach ludzi na to nie stać.
    Alternatywa? Trochę za wcześnie o tym mówić. Chyba tylko zorganizowanie dowozu dzieci do tych szkół które się ostaną. 🙁

  14. ben mówi:

    Do tomasz:
    Zgadza się! Tak własnie jest w RP.
    oczywiście, ze zawsze ludzi na to nie stać, na co muszą płacić dodatkowo, dlatego widziałem to rozwiązanie w oparciu o działania samorządu (uniknięcie biuroktratycznych kłopotów + przychylnośc wobec działań), organizacji polonijnych, Polaków z RP i zainteresowanych rodziców. Dowóz dzieci i młodzieży można uczynić zadaniem własnym samorządów, podobnie jak w RP.
    Co do mojego pytanie:
    Moim zdaniem nie jest za wcześnie, a może nawet trochę późno, by mówić o alternatywie.
    Zybedeusz napisał, iż “Właśnie z tego powodu sporo osób dosyć ostro reaguje na Twoje sugestie — po prostu nie pasują do realiów”. To może on, może Ty, może Antek Rozpylacz macie lepszy pomysł!? 🙂

  15. Antek Rozpylacz mówi:

    do Ben
    Ustawe uchwalą bez wątpliwośći, w normalym Europejskim Kraju nawet projekt takiej ustawy nie moglby zaistnieć.Faszyzm w wolnej Eurpie zagnieżdzil sie wlasnie TU, i powoli przebija skorlupę w ktorej dojrzewal. Na ile pozwolimy mu wysoko wznieść sie nad gniazdem dzisiaj zależy od nas!

  16. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Z prawnego punktu widzenia różnice pomiędzy szkołą społeczną a szkołą prywatną są praktycznie żadne. I w jednym i w drugim przypadku podstawą utrzymania szkoły są czesne płacone przez rodziców uczniów. W żadnym z tych przypadków funkcji założyciela szkoły nie sprawują podmioty publiczno-prawne, tj. ani państwo ani jednostka samorządu terytorialnego.
    Pomimo to uważam, że warto takie szkoły zakładać, bo powiększają spektrum możliwości kształcenia. Bardzo często prezentują też wysoki poziom nauczania.
    Z drugiej strony tworzenie takich szkół nie może być jedynym antidotum na dyskryminacyjne akcje nacjonalistów litewskich. Dopóki RL ściąga podatki m.in. na utrzymanie szkół publicznych, dopóty należy walczyć o utrzymanie polskiego szkolnictwa mniejszościowego w takim wymiarze jak do tej pory.

  17. Antek Rozpylacz mówi:

    Co do szkol niepanstwowych, to absurd. Niniejsza ustawa jest skierowana na mniejszości narodowe, na wyrodowienie, a nie na finansowanie szkol mniejszosci lub niefinansowanie, tu nie chodzi o kasę. Gdyby takie szkoly powstaly nastepnym krokiem bedzie nieuznawanie dyplomow takich szkol, to juz bylo w wypadku studentow Uniwersytetu Bialystockiego.

  18. wojtek mówi:

    A na Litwie szykują się jakieś kolejne protesty?

  19. Kmicic mówi:

    Trzeba poruszyć niebo i ziemię, aby sytuacja Rodaków na Litwie radykalnie się poprawiła.Dobrym pomysłem jest przyjazd do Sejmu RP polskich rodziców ze swoimi dziećmi z Wilna.Dobrze też jak zostana pokazane podręczniki litewskie.To bardziej przemawia niż urzędowe sprawozdania.W podobny sposób trzeba pokazać się w Brukseli, Anglii i za oceanem.

  20. elpopo mówi:

    Nawet szkoła prywatna nie wspominam o społecznej musi realizować program ogólny. Czyli i tak i tak musi nauczać po litewsku te kilka przymusowych przedmiotów. Jedynie dzieci nie będące dziećmi obywateli LR mogą stosować program jaki chcą. Jeśli nie chcielibyśmy litewskiego w szkołach to trzeba rzucić litewskim paszportem i przyjąć polski. Wtedy można sobie zorganizować całkiem polskie szkolnictwo prywatne/społeczne i mieć w dupie RL. Ale trzeba pamiętać że opiekę medyczną też trzeba sobie zorganizować.

  21. Kmicic mówi:

    Brawa dla zespołu KW za tak szybkie przekazywanie informacji.Gratuluję i pozdrawiam.

  22. pšv mówi:

    Ja się waham… Merowie- czort ich wie, ale kierowniczki wydziału oświaty razem z ich “starswzymi specjalistami” – nie jestem pewien, ale…- czy to nie ich rękami będzie się odbywała kontrola litewskojęzyczności nauczania przymuszonych przedmiotów? Ilu z naczelników czy dyrektorów Polaków stawi się przeciwko oficjalnym władzom? Ilu zacznie udowadniać swą lojalność?

  23. ben mówi:

    Do wszystkich po moim wpisie dotyczacym alternatywnego szkolnictwa:
    Ok! 🙂
    Zatem co wszyscy panowie proponujecie w sytuacji, gdy ustawa zostanie uchwalona? Jaką macie propozycję alternatywną dla Polaków na Litwie w tej sprawie?

  24. Antek Rozpylacz mówi:

    do Elpopo
    Staracimy tak silę wyborczą, a do tego mogą przyjąć ustawy ograniczające pobyt lub nabycie nieruchomośći dla obywateli innych krajów, skoro żadne prawo Unijne dla RL nie jest ważne. Tu nie mamy innego wyboru, nie możemy dopuscić aby ustawa zadzialala, nawet po jej uchwaleniu, bo następnym krokiem na ubraniach każą nam wyszyć żóltego Orla be korony, i zakaz wstępu do miejsc publiczntch lub troleibusow. Pasywność i szukanie luk w ustawie do niczego nas nie doprowadzą.

  25. Kmicic mówi:

    do 23;
    np:strajk powszechny,zaskarżenie ustawy do sądów LT i międzynarodowych, mocne protesty we wszystkich ośrodkach polonijnych na świecie, społecznie organizowana blokada przejść granicznych dla litewskiego transportu itd. W ostateczności walka o autonomię oświaty(dla Litwinów w RP również). Do skutku, trzeba poruszyć niebo i ziemie.Ustępować już nie ma z czego.Należy żądać radykalnej poprawy albo przekazania uprawnień.Zgodnie ze standardami europejskimi i zgodnie z obowiązującymi w UE prawem i zwyczajami.

  26. Kmicic mówi:

    Zablokowanie ustawy jest dobrą wiadomością, chociaż to na razie tylko odłożenie egzekucji.Protesty w Wilnie i w Koronie,reakcja sejmu RP odnoszą pierwszy skutek.Teraz intensywna kontynuacja walki o radykalną poprawę sytuacji Rodaków na Litwie.Dopiero po uzyskaniu PEŁNI praw można będzie zwolnić tempo..

  27. Antek Rozpylacz mówi:

    Gratuluje Kolegom malej wygranej walki w tej wielkiej wojnie.
    Po glowie mi sie krecą slowa z filmu “PSY” – Polityka to nie jest gra o stolki. To MY! Tu!Na Tym Wysypisku!

  28. ben mówi:

    Mimo zablokowania ustawy moje pytanie jest nadal aktualne.
    Tylko jedna propozycja?

  29. elpopo mówi:

    Napisz jeszcze co załatwia twoja propozycja… bo nie załatwia na pewno niewprowadzania litewskiego…

  30. tomasz mówi:

    Sprawa się odwlekła. To jest sygnał. Ciekaw jestem którzy poslowie wycofali swoje podpisy za głosowaniem nad nią dzisiaj.

  31. Kmicic mówi:

    może wymiana mera w Wilnie miała wpływ na zablokowanie ustawy? Tak czy owak brawa dla AWPL.

  32. Kmicic mówi:

    trwa pikieta w W-wie ihttp://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/warszawa-przeciw-lamaniu-praw-czlowieka-na-litwie

  33. ben mówi:

    Do elpopo:
    Rzeczywiście, konstruktywną jest Twoja odpowiedź! 🙂

  34. Kmicic mówi:

    W Gdańsku niedużo osób,siarczysty mróz,sparaliżowane miasto, dopiero się organizują. Petycja została doręczona, wywiady przeprowadzone:-) .Powtórzą manifestację (dużą) w styczniu.

  35. ben mówi:

    Do tomasz:
    Sądzisz, że jesteś z tych “równiejszych” i wolno Ci to robić, nawet w słusznej sprawie? 🙂

  36. tomasz mówi:

    do ben: Chcę się właśnie o tym przekonać.

  37. ben mówi:

    Jedyna propozycja, to jak rozumiem ta z postu 26 (taki numer teraz widzę): “np:strajk powszechny,zaskarżenie ustawy do sądów LT i międzynarodowych, mocne protesty we wszystkich ośrodkach polonijnych na świecie, społecznie organizowana blokada przejść granicznych dla litewskiego transportu itd. W ostateczności walka o autonomię oświaty(dla Litwinów w RP również)”?
    Jeszcze raz zachęcam do dzielenia się pomysłami z Polakami na Litwie, bo to o ich dzieci chodzi, które, bez względu na to czy będzie “strajk generalny”, czy nie, możliwym będzie “zaskarżenie ustawy do sądów LT i międzynarodowych”, czy nie, czy będą “mocne protesty we wszystkich ośrodkach polonijnych na świecie”, czy nie, czy będzie “społecznie organizowana blokada przejść granicznych dla litewskiego transportu itd.”, czy też nie, czy podjęta zostanie “w ostateczności walka o autonomię oświaty(dla Litwinów w RP również)”, czy nie, będą musiały iść do takiej szkoły, jaką zaproponuje im litewskie ustawodawstwo…
    Zamiatanie problemu pod dywan być może jest rozwiązaniem, ale skoro tak łatwo zbija się czyjeś pomysły, to może Panowie zapronują swoje własne. Proszę się nie krępować! Zawsze można później podyskutować na temat ich “realności”…

  38. ben mówi:

    Do księciunio 41:
    To przykre! Tym bardziej zachęcam do dyskusji nad przyszłością oświaty w RL, gdyż stanowisko rzecznika TS UE odczytane będzie przez nacjonalistów litewskich w sprawie państwa Wardynów literalnie.

  39. Kmicic mówi:

    do 42:
    moje przykładowe propozycje mają jeden cel, zmianę ustawodastwa litewskiego lub w ostateczności(!) uniezależnienie się od niego.Na powstanie propolskiej partii, która wygra wybory i będzie mogła zmienić dowolnie ustawodastwo na Litwie w tym 50-cio leciu bym nie liczył.Są przykłady mniejszości narodowych w Europie ,które wywalczyły pełnie praw i na nich trzeba się wzorować.Jedno wiem ,że bez wywierania wszechstronnej presji Litwa nie zareaguje nawet w sposób minimalnie zadowalający.

  40. ben mówi:

    Ok – 43!
    A pozostali panowie, jakie mają zdanie na temat edukacji polskich dzieci na Litwie, jeżeli ustawa zostanie przyjęta? Skoro mój nierealny, to jakie są inne?
    Ciekawią mnie zwłaszcza stanowiska zybedeusza, Antka Rozpylacza,elpopo i tomasza.

  41. Antek Rozpylacz mówi:

    Popieram wizję Kmicica
    Polska szkola ma byc zachowana taką, jaka jest na dzien dzisiejszy, skoro placimy podatki tak samo jak i Litwini mamy prawo mieć polskie szkoly i decydowac o sposobie nauczania. Rzecz jasna, że nie po raz pierwszy i ostani musieliśmy wyjść na wiece, cieszy mnie, że obywatele RP nie zostali obojetni (chociaż ciarki po ciele od niektórych komentatorów na wp).
    Gdyby jednach doszlo do uchwalenia podobnych ustaw, widzę tylko jedyne wyjście, drogą “pokojowych” strajków przemawiania do spolecznośći swiatowej.

  42. Kazimierz mówi:

    Jeśli ktokolwiek myśli,że Lietuvisy odstąpią po dobremu od planu depolonizacji Wilna i Wileńszczyzny, to jest w grubym błędzie.
    Sytuacja demograficzna Litwy jest katastrofalna a perspektywa jeszcze gorsza.Przyjazne stosunki, ciepłe przyjęcia Lukaszenki w Wilnie, wizyty przedwyborcze popierające reżim na Białorusi,umowy o ruchu przygranicznym a także umowy wojskowe, wbrew zaleceniom UE są niczym innym jak paktem zaborców.
    Władze lituviskie widząc narastającą depopulację chcą sprowadzić Polaków z białoruskiej części Wileńszczyzny ale najpierw muszą się rozprawić z polskim szkolnictwem, bo istnienie polskich struktur zagraża mitowi litewskości Wileńszczyzny i stanowi zagrożenie dla nacjonalistycznego państwa litewskiego.
    Tak czy inaczej, Polaków na Litwie czeka prawdziwa walka i to nie na petycje. Dobrze,że coraz bardziej uwidacznia się poparcie władz i obywateli RP.

  43. tomasz mówi:

    Ja swój pomysł w razie ostateczności też podałem. Pomysł doraźny. A rozmyślać nad tym teraz nie mam zamiaru bo to by było w stylu: Jeszcze nie zjadł a już się martwi że się ze…

  44. ben mówi:

    Do Antek Rozpylacz:
    Dzięki!
    Do tomasz:
    To oczywiste, ale w myśl przysłowia: “Mądr Polak po szkodzie”, czy nie lepiej uniknąć w porę unknąć pointy Kochanowskiego:
    “przed szkodą i po szkodzie głupi”?

  45. marek mówi:

    Sprawa polskiego szkolnictwa musi być rozpatrywana w szerszym kontekście, zarówno sytuacji na Litwie, stosunków polsko – litewskich, jak i wreszcie uwarunkowań geopolitycznych. Cel jest jeden, zmuszenie Litwy do przestrzegania przyjętych na siebie zobowiązań oraz respektowania standardów dotyczących ochrony praw mniejszości, które zostały wypracowane w cywilizowanej Europie. Celem jest wymuszenie całego pakietu rozwiązań, a nie załatwienie jednej, czy dwóch spraw.
    Zatem, jeżeli dyskutować, to nie nad jakimiś rozwiązaniem alternatywnym jednego problemu, ale nad całym pakietem działań, które powinny być podjęte przez Polaków Wileńskich, Rząd RP, obywateli RP, naszych przedstawicieli w organach UE, czy Polonię światową.
    Przy tym należy sobie uświadomić, że Litwa w tej grze w sumie dysponuje dość słabymi atutami. Bazuje wyłącznie na przewadze aparatu państwowego nad polską mniejszością oraz na pobłażliwym traktowaniu przez władze RP wybryków litewskich szowinistów. Ale sytuacja się niewątpliwie zmieniła, co by nie powiedzieć o Sikorskim, to na szczęście widać, że odszedł on od szczególnego traktowania Litwy w kontekście spraw rosyjskich. Polska weszła w fazę odprężenia w stosunkach z Rosją, a w tym układzie znaczenie Litwy wraca do rzeczywistych rozmiarów: małego, słabego państwa, położonego na peryferiach Europy, tuż przy granicy Rosji. Litwa nie ma nawet atutów, którymi dysponował w rozgrywce z ZPB i Polską Łukaszenka.

    Nie wiem, rzecz jasna co spowodowało, że sejmas zawahał się w dalszym procedowaniu ustawy, ale przypuszczam, że jakiś środek nacisku tutaj zadziałał i to raczej środek o charakterze zewnętrznym.

    A jeśli chodzi o konkretne posunięcia, to nic nie trzeba wymyślać, wystarczy postudiować trochę działania Węgier, czy działania wymuszające na Grecji przestrzeganie praw Pomaków. i dostosować to do Litwy.

  46. tomasz mówi:

    do ben: Może i lepiej a może i teraz lepiej skupić się na tym aby nie było problemu.

  47. elpopo mówi:

    Do Marka 49.

    Pomacy to chyba w Bułgarii mieszkają… W Grecji jest spora grupa Macedończyków, których Grecja nie uznaje.

  48. Kmicic mówi:

    Popieram:
    Antek Rozpylacz
    Kaimierz
    Marek
    Pytanie!
    Kiedy się spotkamy na aromatycznej herbatce z prądem ?;-D

  49. księciunio mówi:

    Ja popieram dwie wizję!
    Jeśli ustawa wejdzie w życie, trzeba będzie się dostosować i jakoś pomóc dzieciakom w nauce na przykład przez dowóz do innych szkół. Jednak samo dostosowanie się do istniejących warunków nie jest wyjściem z sytuacji i nie jest efektywną obronną( łatanie dziur). Przynosi zawsze jakieś straty i raczej jest oddaniem pola przeciwnikowi co może doprowadzi to tego, że jedynym Polakiem na Litwie będzie Kmicic.
    Dlatego też powinno współgrać z wizją Kmicica, czyli wizja walki i do prowadzenia do stanu gdzie Polacy uzyskają prawa które im się należą a może i więcej! Tak więc najlepiej gdyby ta ustawa nie weszła w życie a gdy już to się stanie, celem powinno być ułatwienie nauki dzieciom polskim i walka o cofnięcie tej ustawy.

  50. tomasz mówi:

    Mi także post marka się podoba.

  51. cierp duszo... mówi:

    Niech was Bog blogoslawi.

  52. Dead can dance mówi:

    należy zastanowić się nad przywróceniem naszym rodakom polskiego obywatelstwa, wówczas nazwiska lietuwisy będą musieli pisać po polsku!

  53. Antek Rozpylacz mówi:

    Do Kmicic
    Napewno sie spotkamy!
    Liepiej na wiecu niz na barykadzie.

  54. Kmicic mówi:

    do Dead can dnce 56;
    Problem w tym,że jest litewski zakaz posiadania podwójnego obywatelstwa.Automatycznie traci się litewskie po przyjęciu innego.To jeszcze nie byłby wielki problem ,ale traci się automatycznie wiele praw, w tym prawo do odzyskania nieruchomości.A właściwie każda polska rodzina jest poszkodawana przy zwrocie ziemi , i kółko się zamyka.Jednym z postulatów Polaków na Litwie jest podwojne obywatelstwo, o które od lat walczą..

  55. Kmicic mówi:

    Do Antek Rozpylacz:
    Lepiej na wiecu niż na barykadzie lub na blokadzie granicy 🙂

  56. marek mówi:

    elpopo 51
    Coś wiesz o Pomakach. Wbrew temu co piszesz, mieszkają nie tylko w Bułgarii (widziałem ich osiedla, np. Ajtos), ale też w Grecji w Tracji Wschodniej, a także w Kosowie. Tam wystepują pod nazwa Gorańcy i Torbesze.
    Tu jest artykuł o walce Pomaków o swoje prawa:
    http://www.e-grammes.gr/2001/07/pomaks_en.htm

    A tutaj mozna zobaczyć jak wygladaja żywi Pomacy w Grecji:
    http://www.youtube.com/watch?v=jZxZ1rW_fk0

    pzdr.

  57. Kmicic mówi:

    Do Marek;
    może teraz coś o bratankach Madziarach.W PE o nich głośno.

  58. marek mówi:

    Kmicic:
    Masz też i coś o Węgrach rumunskich. oni poszli, np. w takim kierunku:

    http://www.unpo.org/members/7875

    Dla porównania:
    Węgry 10 mln. – Rumunia 22 mln.
    Polska 38 mln. – Litwa 3,5 mln.
    Jak widać, Węgrzy nie mają obaw przed większym sąsiadem.

  59. Kmicic mówi:

    Marek :
    Dzięki
    a to list do LT złozony dzisiaj w litewskiej ambasadzie. Moim zdaniem wymagający tłumaczenia na litewski i opublikowania w litewskich portalach.Ktoś z internautów może przetłumaczy?

  60. ben mówi:

    Ok. Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
    Przyznaję, że większość z nich troszeczkę mnie zaniepokoiła beztroską, powodowana zapewne tym, że sprawa nie dotyczy waszych dzieci (chyba?), o ile je panowie macie, bo nie wiem.
    Tu się zastrzegam, nie docinam nikomu, natomiast wiem, że inaczej patrzy się na problem okiem rodzica, a inaczej kawalera lub bezdzietnego.
    Wiem, że wygodnie jest spróbować oprzeć się o silnego protektora, ale, podobnie jak w przypadku sprawy państwa Wardynów, można się nieco przeliczyć.
    I ostatnia rzecz w moich oczach najbardziej niepokojąca: Jednoczesne rozstrzyganie wszelkich problemów dotyczących relacji: większość – mniejszość , zwykle kończyła się źle … dla mniejszości, dlatego nie podzielam panów optymizmu i podobnie jak w przypadku sprawy państwa Werdynów nie chciałbym później twierdzić: “a nie pisałem?”. Mam zatem nadzieję, że się teraz mylę i rzeczywiście nigdy więcej wspomniana wyżej ustawa o oświacie pod obrady litewskiego parlamentu nie trafi, nacjonaliści litewscy spokornieją, a szkoły polskie na Litwie pozostaną w takiej samej ilości i swego statusu zmieniać nie będą musiały…

  61. Koroniarz mówi:

    Polacy z Wilna potrzebują wsparcia kazdego Koroniarza.

  62. historia mówi:

    Polacy autochtonowie są szykanowani u siebie na wlasnej ziemi. Absurd niebywaly.

  63. tak to jest mówi:

    Niniejsza ustawa jest skierowana na mniejszości narodowe, na wyrodowienie.

  64. Dead can dance mówi:

    pikiety pod ambasadą ok., ale zacznijmy blokadę przejść granicznych WYŁĄCZNIE DLA TIRÓW LITEWSKICH!

  65. Kris mówi:

    To jest jakiś pomysł – wiesz może gdzie i kiedy jest największe natężenie ruchu ? Można przez parę godzin pospacerować po jakimś przejściu dla pieszych a objazdów przy tych śniegach nie znajdą.

  66. Dead can dance mówi:

    Kris: Budzisko i Ogrodniki, wystarczy zapytać SG i policję!

  67. marek mówi:

    Kris & dead
    Nic z tego. Władze litewskie mają już szczegółowo opracowane warianty rezerwowe, ominięcia Waszych blokad w drodze na zachód.
    Pierwsza trasa prowadzi przez Białoruś, Ukrainę i Słowację i nawiązuje do ekspansji Mendoga.
    Druga szlakiem mitycznego, ale jeszcze nieistniejącego kabla podmorskiego prowadzi na Gotlandię. Trzecia wskazuje inspiracje cywilizacyjne Litwy, na wysokosci Chabarowska skręca w kierunku Ułan Bator i zanika. 🙂

  68. Kmicic mówi:

    Do marek:
    jest jeszcze rezerwowe przejście szutrowe przy Kapciowie? (czy jakoś tam), dobre miejsce na piknik , lasy , grzyby. I jeszcze jedno tajemne po dnie granicznego jeziora, też piękne miejsce na piknik dla blokujących , czysta woda, grzyby, ryby , świtezianki.
    Ale prawdopodobnie litewskim radykałom najbliżej będzię przez Moskwę.

  69. Pomorze mówi:

    Żmudzini raczej czekają na odwiedziny Polskich kibiców …

  70. Dead can dance mówi:

    Jadąc przez BL, UA i Słowację i tak ponoszą straty, zwłaszcza zimą, nikt nie jest taki głupi…jest jeszcze złom sprowadzany przez letuwisów z Niemiec!
    Następne pikiety na przejściach w Ogrodniakach i Budzisku oraz Kopciowie.

  71. Dead can dance mówi:

    zapomniałem o marketach w Suwałkach, lepiej obniżyć podatki ścianie wschodniej niż sprzedać kobylarzowi!

  72. Kmicic mówi:

    do Dead can dance:
    Bądżmy goscinni:-)
    Niech indywidualnie kupują u nas jak chcą.Uczą się demokracji (napisy), daje się zauważyć ,że wielu przypomina się język polski.
    Ale nad blokadą dużego transportu towarowego ,w tej sytuacji!, rzeczywiście trzeba będzie się zastanowić.I każdemu kierowcy wręczać ulotki, komu z władz Lt to utrudnienie zawdzięczają i dlaczego.
    Teraz duży wiec ok. połowy stycznia w Gdańsku.

  73. Dead can dance mówi:

    Kmicic: koniecznie z tabelką!

  74. Kmicic mówi:

    No właśnie, i lista do podpisu pod petycją do władz LT, dobrowolna!-)
    już najwyższy czas przetłumaczyć tabelkę na ang., hiszp. , niem. i lt.

  75. Kmicic mówi:

    I jeszcze materiał wideo ZPL
    Miecz Damoklesa nad oświatą polską

    http://www.zpl.lt/category/aktualnosci/

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.