16
Świąteczne fajerwerki — jednym radość, drugim — problem

Asta Kazlauskienė ze swego doświadczenia wie, że kupujący oblegają stoiska z wyrobami pirotechnicznymi głównie w ciągu dwóch ostatnich dni odchodzącego roku Fot. Marian Paluszkiewicz

Sprzedawcy świątecznych fajerwerków oraz służby ratownicze i przeciwpożarowe z niepokojem czekają na Sylwestra.

Pierwsi, bo w ostatnich dniach grudnia oraz w okolicach prawosławnych Świąt Bożego Narodzenia tradycyjnie już będą mieli pełne ręce roboty, gdyż w tym okresie fajerwerków sprzedaje się najwięcej. Drudzy zaś niepokoją się o ewentualne tragiczne skutki bezmyślnego odpalania sztucznych ogni w noc Sylwestrową.

— Na szczęście w tym roku jeszcze nie mieliśmy przypadków pożarów spowodowanych odpalaniem sztucznych ogni, ale mamy dopiero początek okresu świątecznego, więc na jakiekolwiek podsumowanie jest jeszcze za wcześnie — mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Gintautas Druktenis z wydziału komunikacji społecznej i analiz Departamentu Służby Przeciwpożarowej i Ratownictwa. Zauważa jednak, że z roku na rok przypadki pożarów oraz skaleczeń spowodowanych niewłaściwym odpaleniem fajerwerków są coraz rzadsze. Bo jeśli w 2007 roku, na przykład, miłośnicy pirotechniki spowodowali 19 pożarów, a w 2008 r. — 16, to w ubiegłym roku takich przypadków było już tylko 12.

— W tym roku, na początku stycznia, było też kilka przypadków, ale jeszcze nie koniec roku — niedwuznacznie zauważa Gintautas Druktenis. Jego zdaniem, przyczynkiem do spadku liczby tragicznych skutków odpalania petard i rakiet, jest nie tylko coraz lepsze bezpieczeństwo produktów pirotechnicznych oraz odpowiedzialne ich używanie, ale też kryzys.

— Bo dziś nie każdy może albo chce wydawać pieniądze na fajerwerki — wyjaśnia nam przedstawiciel Departamentu Służby Przeciwpożarowej i Ratownictwa.

— Faktycznie, kryzys dał się naszej branży we znaki, bo liczba klientów zmniejszyła się o połowę — mówi w rozmowie z nami Asta Kazlauskienė, kierownik marketingu jednej z pierwszych litewskich spółek w branży pirotechnicznej „Pirotechnikos gaminiai”. Zauważa też, że o ile firmy prawie w 100 procentach zrezygnowały z pirotechnicznej oprawy świąt, o tyle mieszkańcy na ogół chętniej sięgają po sztuczne ognie dla umilenia świątecznej chwili.

— Najwięcej kupujących mamy 30 i 31 grudnia. Bo jeśli dziś w sklepie panuje względny spokój, to w ostatnich dniach roku mamy kolejki — mówi nam Asta Kazlauskienė. Jak tłumaczy, tradycyjnie ludzie kupują rakiety, petardy, sztuczne ognie oraz głównie baterie fajerwerków.

— Specjalnych nowości w tym roku nie mamy, bo faktycznie trudno o coś nowego w tej branży. „Saluty” różnią się głównie kolorami oraz układem ogni. Natomiast jest wiele nowości w zakresie handlu fajerwerkami. Od 1 lipca tego roku obowiązują bowiem nowe zasady handlu, jak też nowe certyfikaty znakowane symbolami CE. Tylko tak oznakowane mogą być sprzedawane — mówi nam Asta Kazlauskienė, dodaje jednak, że nie jeszcze wszyscy handlowcy przestrzegają tych zasad.

— Na razie trudno oceniać jak wiele jest przypadków naruszeń zasad handlu fajerwerkami, bo prowadzona przez nas wspólnie z policją porządku publicznego akcja prewencyjna w tym zakresie dopiero jest w połowie. Jej wyniki zaś będziemy mogli podsumować dopiero po 7 stycznia, kiedy do centrali spłyną raporty z jednostek terenowych tłumaczy Gintautas Druktenis.

Jak udało się nam dowiedzieć, podstawowym naruszeniem zasad handlu jest sprzedaż niecertyfikowanych na rynek UE produktów pirotechnicznych, które podobnie jak i te certyfikowane trafiają na Litwę z Chin przez Polskę.

— Faktycznie prawie wszyscy hurtownicy sprowadzają pirotechnikę z Polski, dokąd trafia z Chin. My akurat współpracujemy z polską spółką, która nie tylko posiada odpowiedni certyfikat, ale też ma zakłady produkcyjne w Chinach. Dlatego jakość ich produktów pod względem bezpieczeństwa jest na wysokim poziomie — mówi Asta Kazlauskienė. Zauważa jednak, że większość nieszczęśliwych wypadków pirotechnicznych nie wynika ze złej jakości produktów, lecz z bezmyślności ludzkiej.

— W ciągu swojej pracy w branży słyszałam o wielu przypadkach, często dziwacznych, ale muszę stwierdzić, że ich przyczyną w większości był alkohol, bo po pijanemu człowiek traci poczucie bezpieczeństwa. Były nawet takie przypadki, kiedy rakiety odpalano w domu — opowiada przedstawicielka „Pirotechnikos gaminiai”.


APEL O ROZSĄDEK

Jak co roku przed świętami strażacy i ratownicy apelują do mieszkańców kraju o rozsądek i ostrożność w odpalaniu fajerwerków, jak też o kupowanie sztucznych ogni wyłącznie w sklepach i punktach sprzedaży, które mają odpowiednie licencje. Przy zakupie świątecznego „osprzętu” należy zwrócić uwagę na termin ważności produktu, na którym musi być też dokładna instrukcja korzystania z produktu oraz informacja o producencie i importerze fajerwerków.

Handel fajerwerkami jest zakazany na targowiskach i w kioskach, dlatego kupując w tych miejscach, musimy mieć świadomość, że kupujemy nielegalną, a więc niekoniecznie bezpieczną produkcję.

16 odpowiedzi to Świąteczne fajerwerki — jednym radość, drugim — problem

  1. heritage mówi:

    Detonowanie różnej maści środków pirotechnicznych jest głupie i nie europejskie. Jeśli coś jest dobre w innych kulturach to wcale nie oznacza że musi być miłe i przyjemne u nas. Wybuchy stresują zwierzęta i gdyby zamiast wydać pieniądze na petardy i race, zainwestować je we wspomożenie schronisk dla zwierząt, cel byłby bardziej szczytny i szlachetny.

  2. andrzej mówi:

    Nie cierpię petard , moje psy też . To horror dla starych i chorych . Piromani , nie przesadzajcie . Jak wracaliśmy z pasterki żona mówi : i koku to przyszło do głowy o tej porze trzepać dywany ? Mówię , to nie to , co myślisz , teraz tak wygląda Cicha i Święta Noc 🙁 .
    A na Sylwestra to przecież odpalane są race przez osóby po spożyciu i dzieci , często towar wątpliwej jakości .

  3. andrzej mówi:

    Trochę na inny temat : w jednym z ostatnich numerów gazety autorka demonizuje miniony okres sowiecki w stosunku do Świąt Bożego Narodzenia , wszyscy wiemy , jak było , że były to czasy ateizmu , ale nie przesadzajmy , nikt nikomu niczego nie zabraniał , kto chciał obchodził . Owszem Święta nie były wolne od pracy , ale na Pasterkę o północy w Kościele Ostrobramskim było więcej wiernych , niż dzisiaj . Rozumiem , że mogli być szantażowani nauczyciele , osoby na jakichś wyższych stanowiskach , ale zwykłym ludziom nikt niczego nie zabraniał , dzieci posypywały kwiaty przed ołtarzem podczas procesji ( nie mówię o procesjantkach z kwiatkami ), otwarcie przystępowały do Pierwszej Komunii , były bierzmowane ( prawda tylko w jednym kościele Mikołaja ) . Nie wiem jak było za Stalina , ale za moich czasów była jedynie ateistyczna propaganda , którą można było “olewać” , nawet mimo zburzonych kaplic , kto chciał , mógł obchodzić Kalwarię . No i konkretna nieścisłość : ozdoby choinkowe zaczynano sprzedawać już na początku grudnia , a nie po Świętach , jak pisze autorka i było super , bo teraz komercja zaczyna się w dzień po zaduszkach . Choinki sprzedawano też przed Gwiazdką , przed Nowym Rokiem i nawet przed prawosławnymi Świętami , zapamiętałem , bo zapytałem ojca , po co te choinki , kiedy już po wszystkim . Aha i Trzech Króli zawsze było 6 stycznia , ponieważ dzień pracy , główna msza była we wszystkich kościołach wieczorem , które pękały w szwach .

  4. zybedeusz mówi:

    Zgadzam się. Mam sąsiadów Litwinów i już od tygodnia niemal co wieczór (ok. godziny 21-22) nawalają fajerwerkami w podwórkach. Jest to wysoce irytujące, a poza tym, to mnie dziwi, skąd ludzie, w kółko narzekający na kryzys, mają pieniądze na zakup fajerwerków (handel którymi rozpoczął się już w listopadzie) w ilości wystarczającej na strzelanie przez całą ostatnią dekadę grudnia.

  5. józef III mówi:

    Apel do Ludzi : proszę zrezygnujcie z tego barbarzyństwa wobec zwierząt i prymitywizmu w ogóle !

  6. kanzas mówi:

    Ja używam tylko pistoletu z tłumikiem.

  7. Lady Chapel mówi:

    Czy to prawda, ze na wyborach dziewczyny KW zagra KULT? Prosze o info.

  8. Lady Chapel mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  9. piroman mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  10. Albert mówi:

    chyba admin ma wolne:) powstała grupa Nie strzelam na Sylwestra! http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=126847507378244

  11. józef III mówi:

    co Admin. na wpis nr. 9., ?
    Proszę zadbać by to Forum nie nabrało cech “onet’u”.

  12. Poki mówi:

    Ostry hałas sie szykuje. Już się rozkrecam!! Bójcie się i zasłaniajcie uszy!!

  13. pieszy mówi:

    Jaki to Nowy Rok bez fajerwerkow.Wiecej rozwagi, trzezwiejszej glowy i fajerwerki beda tylko pieknym uzupelnieniem witania Nowego Roku.

  14. Chuk Norris mówi:

    Ładuj odłamkowy!

  15. Chuck Norris mówi:

    A tak w ogóle to się zastanowiłem nad tym co piszecie o stresie zwierząt. Wiecie, jeśli idzie burza, to grzmi, hałas jest duży, zwierzęta pewnie też się stresują, bo nie wiedzą skąd ten hałas się dobywa. Proponuję zabronić burze, aby zwierzęta się nie stresowały.

  16. Mateusz mówi:

    Odpierdolcie się od fajerwerków kurwa bo to moja pasja, hobby i sens życia. Kurwy jebane bo ich psy się boją to chętnie by mi zakazali robić pokazy i strzelać skurwysyny jebane. A ja mam 14 lat to myślicie że nie potrafię odpalać? Mylicie się. Ja tyle wiem na temat fajerwerków że jednym pytaniem zagiąłbym chociażby sprzedawczynię ze sklepu z tego zdjęcia. Wy kurwa wielcy krytycy fajerwerków w internecie a gówno o nich wiecie. Bo np. udajecie że się na tym znacie a założył bym się że wasza wiedza jest tak mała że np mógłbym wam wymienić kody wyrzutni z tego zdjęcia powyżej i byście nie wiedzieli. Uniosłem się ale wkurwiają mnie tacy ludzie co to sie martwią o to że ich zwierzęta się boją jak strzelają.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.