6
Pełnomocnik rodzin katyńskich: Strasburg działa!

image-22257

Fot. Beata Naniewicz

W dniach 19-21 grudnia po kilkadziesiąt osób wzięło udział w czwartym cyklu prelekcji nt. praw człowieka, które organizuje Związek Prawników Polaków na Litwie we współpracy z Europejską Fundacją Praw Człowieka. Ostatnie w tym roku wykłady poprowadził ekspert Rady Europy dr Ireneusz C. Kamiński.

Działający instrument – ofiarą swego sukcesu

Zdaniem dr I. C. Kamińskiego, Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności jest jednym z niewielu działających instrumentów prawnych. Dlaczego? Otóż wielu konwencjom brakuje zasadniczego elementu, jakim jest mechanizm implementujący. Ale Konwencja jest zarazem, jak stwierdził dr Kamiński, ofiarą swego sukcesu, ponieważ Europejski Trybunał Praw Człowieka jest wprost zalewany skargami: na rozpatrzenie czeka ok. 150 tys. spraw (!). Sytuację próbuje się zmienić w drodze reformy. Każdy z nas może złożyć skargę do Trybunału, tym samym faktem jest, że każdy z nas może być sprawcą, że zapisy Konwencji będą funkcjonowały.

Orzecznictwo strasburskie zmienia prawo

Jeszcze niedawno Polska była najczęściej skarżącym się krajem. W wyniku orzecznictwa strasburskiego doszło do olbrzymich, rewolucyjnych wręcz, zmian w polskim prawie i praktyce. W chwili obecnej najwięcej skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wpływa z Rosji: co 3-4 skarga.

„Strasburg działa”

Prelegent zaznaczył, że wyroki, zasądzane kary pieniężne, kontrola wyroków, sprawdzanie eliminacji przyczyn skarg – to wszystko sprawia, że „Strasburg działa”. „Trybunał nie daruje i nie popuszcza” – przekonywał Pan dr Kamiński. Trybunał nie zadowala się faktem, że sprawca ponosi karę: pragnie on wypracować mechanizm prewencyjny, odstraszający od łamania praw człowieka. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu ma na swoim koncie ok. 15 tys. orzeczeń, czyli rocznie orzeka w ok. 1500 sprawach.

Skarga katyńska – jedna z najważniejszych

Dr I.C. Kamiński, który jest inicjatorem skargi katyńskiej oraz zarazem pełnomocnikiem rodzin katyńskich w postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, zaznaczył, że skarga katyńska jest jedną z najważniejszych w całej historii Trybunału. Zawikłanie sprawy katyńskiej polega na tym, że prawo nie działa wstecz, czyli mecenas I. Kamiński zdecydował się na wykorzystanie elementu proceduralnego, czyli na zakwestionowanie przebiegu postępowania katyńskiego. Postępowanie strasburskie ws. Katynia jest w stadium bardzo zaawansowanym, dlatego pierwszych decyzji w tej sprawie można się spodziewać już w roku 2011. Zapewne swój udział w stosunkowo sprawnym przebiegu postępowania ma fakt, iż z powodu zaawansowanego wieku skarżących sprawie nadano tok priorytetowy. Podkreślił również, że pisma rosyjskie (postępowanie ma charakter pisemny) są bardzo obraźliwe. Obrazuje to chociażby znamienny fakt, że zbrodnia katyńska jest przez stronę rosyjską nazywana „zdarzeniami katyńskimi”. Wdowy po wymordowanych oficerach mają podstawy, by żądać od Rosji odszkodowania w wysokości kilkudziesięciu tysięcy euro. Żądają natomiast … symbolicznego euro. Bo prawda jest najważniejsza.

Prawa człowieka w praktyce

Podczas kolejnych spotkań dr Kamiński zapoznał słuchaczy z ważnymi i głośnymi sprawami, które rozstrzygał ostatnio Europejski Trybunał Praw Człowieka z zakresu prawa własności, do wyznania, do życia, do małżeństwa oraz prawa do wolności wypowiedzi. W swoich wykładach Pan doktor podkreślał konieczność skarżenia Państw w przypadku naruszenia praw człowieka, w sytuacji, kiedy w kraju organy oraz sądy wydają się nie dostrzegać tych naruszeń.  Europejski Trybunał Praw Człowieka jest wielokrotnie ostatnią nadzieją i deską ratunku, z której usług należ korzystać. Nie jest więc rzeczą niesłychaną i niezwykłą, kiedy własny obywatel skarży swoją ojczyznę. Jest to wręcz normalna i powszednia praktyka mająca miejsce w Europie. Tylko poprzez walkę o swoje prawa można zmienić sytuację prawną w swoim kraju. Jak wynika z praktyki sytuacja praw człowieka w krajach, wobec których obywatele skarżą się bardo często, jest widoczna.

6 odpowiedzi to Pełnomocnik rodzin katyńskich: Strasburg działa!

  1. Wilno mówi:

    Świetny wykładowca!

  2. szhaman mówi:

    Nie ma nic gorszego, niż rozdrapywanie stropów… wtedy robią się głębokie blizny…

    Chociaż kogo obchodzi dobro narodu – czcić nową świętą krowę, abstrakcyjne „Prawa człowieka” od wujka Sama…

  3. jez mówi:

    Dlaczego dotad nie jest zaskarzona zbrodnia wolynska?

  4. zozen mówi:

    aha, najlepsze są „prawa człowieka” w CCCP. Postrzelało by się z pistoletu w tył głowy zdrajcom narodu i szkodnikom.

  5. dziewczyna szamana mówi:

    Do szhamana, 2
    Święta prawda, szhamanie. Stropów (!) drapać nie należy, bo blizny to jeszcze pół biedy. Gorzej, że od tego drapania mogą porobić się dziury i wtedy będzie ci na nos padać, jako że strop – to po polsku: sufit, powała, sklepienie.

  6. Kmicic mówi:

    Dziwię się dlaczego tak mało spraw Polaków na LT jest w Strasburgu. Przecież tu każdy Wilniuk mógłby wytoczyć Litwie kilkanaście spraw i wiele z nich by wygrał.Przeciez każda polska rodzina poniosła ogromne straty przy niezwrocie ziemi. A dwujezyczne napisy, a napisy handlowe, a straty moralne, a utrata dóbr osobistych. Od tego sa prawnicy , by uprzytamniali polskim poszkodowanym jaikich odszkodowań należy domagać sie od LT. Z pewnościa było by to z milion dobrze umotywowanych skarg. W ciągu kilku lat skargi te musiały by być rozpatrzone i sytuacja mniejszosci polskiej musiała by ulec radykalnej poprawie.Do dzieła, kilka lat minie błyskawicznie. Nie można zaniedbywać i tej możliwości walki o swoje prawa.Trzeba działać na wielu poziomach i jak najszerzej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.