145
Minister oświaty wizytował rejon solecznicki

„Egzamin z języka litewskiego ma być jednakowy dla wszystkich” — oświadczył stanowczo minister oświaty Fot. Marian Paluszkiewicz

Minister oświaty Gintaras Steponavičius odwiedził szkoły w rejonie solecznickim. Podczas spotkania z kierownictwem rejonu i oświatowcami zostały m. in. poruszone najbardziej aktualne i drażliwe dla szkół mniejszości narodowych kwestie, mianowicie — ujednolicenia egzaminu z języka państwowego oraz kompletacji klas.

— Egzamin z języka litewskiego ma być jednakowy dla wszystkich. Moja decyzja w tej kwestii na pewno będzie — oświadczył stanowczo minister oświaty na zapewne najbardziej aktualny obecnie dla szkół mniejszości temat ujednolicenia egzaminu z języka państwowego dla szkół litewskich i nielitewskich podczas wczorajszego spotkania z kierownictwem rejonu solecznickiego, przedstawicielami wydziału oświaty i dyrektorami szkół.

Zdaniem Steponavičiusa, „w pełni dojrzeliśmy do tej decyzji, jedynie nie powinniśmy w to wikłać polityki”.

Podczas spotkania z ministrem dyrektorzy szkół mieli okazję wypowiedzieć swoje zdanie na temat budzącej wiele dyskusji Ustawy o Oświacie Fot. Marian Paluszkiewicz

Większa liczba godzin z języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych, jednakowy program z litewskiego w klasach 11 i 12 w szkołach litewskich i nielitewskich oraz ujednolicony egzamin maturalny — między innymi takie zmiany dla szkół polskich na Litwie zakłada przygotowywana obecnie Ustawa o Oświacie. Społeczności szkół mniejszości są zgodne, że ani z punktu widzenia pedagogiki, ani też zdrowego rozsądku ujednolicenie nie jest możliwe. Język litewski dla osób narodowości litewskiej jest językiem ojczystym, zaś dla pozostałych wyuczonym językiem państwowym, różni się otoczenie językowe uczniów, nauczanie prowadzone jest według różnych programów i na podstawie różnych podręczników.

Argumenty oświatowców na to, że decyzja ujednolicenia egzaminu jest stanowczo za wczesna, nieobmyślana i forsowana na siłę nie przekonały ministra.

— Nie wymyślajmy kolejnych argumentów. Skoro mówicie o tym, że uczniowie szkół mniejszościowych tak dobrze sobie radzą na egzaminach z litewskiego i na studiach na Litwie, dlaczego wówczas boicie się tego egzaminu? — nie krył emocji Steponavičius.

Zapewnił, że jest za tym, by po ujednoliceniu egzaminu najpierw był okres przejściowy, kiedy  wobec uczniów z litewskich szkół i wobec uczniów ze szkół mniejszościowych byłyby stosowane inne kryteria oceny podczas egzaminu. To, zdaniem ministra, znacznie by „złagodziło” przejście do zreformowanego egzaminu.

W opinii Reginy Markiewicz, kierownik wydziału oświaty i sportu w samorządzie solecznickim, takie zróżnicowanie w ocenie może prowadzić nawet do skłócenia dzieci.

— Podczas spotkania ministra ze społecznościami szkół zaobserwowałam, że uczniowie litewskich szkół zaczynają traktować uczniów ze szkół nielitewskich jak konkurencję, wobec której stosuje się warunki ulgowe. Żeby uniknąć skłócenia, zmiany trzeba wprowadzić bardzo mądrze i obmyślanie — uczuliła ministra resortu oświaty Regina Markiewicz.

Na spotkanie w samorządzie rejonu solecznickiego przybyło wielu dyrektorów szkół Fot. Marian Paluszkiewicz

Zdaniem Kazimierza Karpicza, dyrektora Szkoły Średniej im. M. Balińskiego w Jaszunach ujednolicenie egzaminu z języka państwowego jest całkowicie pozbawione logiki.

— Czego się doszukujemy w egzaminie według nowego programu? Nie widzę żadnej w tym logiki. Nasi uczniowie przecież świetnie sobie radzą z egzaminami z innych przedmiotów, które składają po litewsku — oburzał się Kazimierz Karpicz.

Jak powiedział, jedynie logicznie byłoby zmienić program z litewskiego już od pierwszej klasy i dopiero po latach urzeczywistniać zamiary ujednolicenia egzaminu, a nie forsować go wszelkimi sposobami.

— Możemy wiele zmian wprowadzić, ale nie możemy zmienić otoczenia. Dzieci na co dzień rozmawiają w języku ojczystym, nasze dzieci wychowują się w innym środowisku niż dzieci z litewskich rodzin, a egzamin ma być jednakowy dla wszystkich. Program jest całkowicie niedostosowany, a wobec lituanistów są ogromne wymagania i to ich odstrasza. Kto będzie nauczał nasze dzieci litewskiego? — pytała Łucja Jurgielewicz, dyrektor Szkoły Średniej im. P. K. Brzostowskiego w Turgielach.

Minister oświaty podczas spotkania napomknął również o tym, że możliwie wobec szkół w niektórych miejscowościach zostaną złagodzone wymogi co do kompletacji klas. Na razie jest to jednak jedynie niezatwierdzona propozycja, a tymczasem nowy projekt Ustawy o Oświacie spędza sen z powiek społecznościom szkół.

Jak powiedziała kierownik wydziału oświaty i sportu, na razie nadciągające reformy budzą jedynie duży niepokój. Oświatowcy obawiają się o przyszłość szkół, które nie mogą sprostać wygórowanym wymogom kompletacji.

— To nieprawda, że mniejsze szkoły nie potrafią się utrzymać. Mamy wiele przykładów w rejonie, jak dobrze sobie potrafią radzić szkoły z mniejszą niż jest wymagana liczbą uczniów w klasach — oponowała kierownik wydziału oświaty i sportu.

145 odpowiedzi to Minister oświaty wizytował rejon solecznicki

  1. Kazimierz Karpicz mówi:

    Pani Edyto!
    Czy Pani zna litewski? Nie można aż tak mijać się z sensem cytowanych wypowiedzi. R.Markiewicz wcale nie mówiła, że “uczniowie litewskich szkół zaczynają traktować uczniów ze szkół nielitewskich jak konkurencję” – chodziło o to, że z ust uczniów Gimnazjum 1000-lecia Litwy padła teza, że “nieuczciwa konkurencja” wprost wynika z róznicy egzaminów. Dzieci dokładnie zacytowali dyżurny tekst swego dyrektora – i pani Regina próbowała powiedzieć, że wciągiwanie dzieci do rozgrywek politycznych nie jest w porządku.
    I ja też absolutnie nie powiedziałem tego, co Pani mi przypisuje! Ani słowa!
    Odwrotnie, w argumentach za ujednoliceniem egzaminu dostrzegam jakąś tam minimalną logikę – i absolutnie jej nie widzę w sprawie wprowadzenia iluś tam przedmiotów po litewsku. Powiedziałem, ze songajłowskie 60% likwiduje sam sens istnienia szkół nielitewskich, a historia z geografia nie mają podstawy logicznej – no bo od lat nasi uczniowie składają właśnie historię i geografię po litewsku, składają całkiem nieźle!
    Czyżby Pani stała się dziennikarką LITEWSKĄ i nie może bez przekrecania??? Chce Pani “laurów” Delfi i TV litewskich?

  2. andrzej mówi:

    Litwini powariowali na punkcie swego języka , nawet podczas sowieckiej okupacji nikt nie był zmuszany do wzmożonej nauki rosyjskiego . Była możliwość na niektórych uczelniach składania egzaminów wstępnych w języku polskim , nawet uwzględniano to , że matematykę zaczęto wykładać wedłóg “nowego programu” w polskiej szkole później , niż rosyjskiej . To , jak człowiek opanuje język , zależy jedynie od jego osobowości , a kształtować osobowość najlepiej jest w jezyku ojczystym . Człowiek ambitny będzie starał się przez całe życie pogłębiać swoje wiadomości w zakresie języka ojczystego , państwowego i wszystkich innych . Litewska oświata chce z nas stworzyć debili naciskając jedynie na naukę języka państwowego . Moja córka długo nie mogła nauczyć się po litewsku , bo na naszej ulicy w większości mieszkali Polacy , wszyscy mnie straszyli , że będzie miała problem , odpowiedałem , że przyjdzie czas i się nauczy . Przed kilku laty pisała z własnej woli dyktando z języka litewskiego , zrobiła mniej błędów , niż lekarze Litwini . Litwini na tych ziemiach są elementem obcym i tylko dla tego zaistniał problem językowy , który był wyjątkowo trudny do rozwiązania , bo przybysze w większości znali język rosyjski , a dla rodowitych mieskanców tych ziem , język litewski był egzotyczny , całkowita abra-kadabra . Litewski szowinizm nie pozwala im przyznać się do prawdy , na wszelkie sposoby strają się podkreślać odwieczną litewskość tych ziem , nazywając nas przybyszami , okupantami , więc wymyślają różne dziwactwa i strają się w miarę swoich możliwości niszczyć polskość . Zanim nauczyłem się litewskiego , musiałem często wysłuchiwać przytyków , że ot rozumie , a mówić nie chce . Nie wiem jaki trzeba mieć rozum , aby spodziewać się tego , że pójdę spać , a rano będę mówił , jak lituanista . Tutaj było tak : jak tylko ktoś już próbował mówić po litewsku , to nie miał do tego warunków , Litwini znając rosyjski , mówili do nas po rosyjsku i basta , potem narzekali , ze to my nie chcemy się uczyć , albo , co gorsza , udajemy , że nie umiemy . Teraz problem już nie istnieje , pokolenie średnie w większości zna język , młodzież , chyba 100 procentowo . Może gdzieś w mniejszych miejscowościach problem istnieje , ale to tylko kwestia czasu i nie potrzeba tu żadnych ujednoliceń . Mim zdaniem , jest źle to , że młodzież może odmówić się od uczęszczania na różne inne przedmioty , a litewski jest uprzywilijowany , jak święta krowa . Polacy nawet bez tego ujednolicenia często mówią po litewsku poprawniej niż etniczni Litwini , nawet ci na wysokich stanowiskach , których słyszymy z ekranów TV .

  3. ben mówi:

    Do Kazimierz Karpicz:
    Dzięki panu tekst stał się nieco mniej zawiły.
    Pozdrawiam
    Póki co, nowa ustawa jeszcze nie weszła, a dyskusje na temat momentu wprowadzenia języka litewskiego jako przyszłego maturalnego (obowiązkowego) jak najbardziej wskazane.
    Tu przypomnę, że w RP w podobny sposób wprowadzono obecnie już wdrożoną “reformę edukacji”. Proces mimo już wieloletniego funkcjonowania ciągle jest “ulepszany”. Powód? Zero dyskusji z “praktykami”.
    Jest jeszcze czas na dyskusje. Wykorzystajcie to Państwo w interesie dzieci i młodzieży.

  4. andrzej mówi:

    Nieuczciwa konkurencja ? Czy w tym kraju potrzebny do wszystkiego jedynie język litewski , reszta umiejętności się nie liczy ? Przecież egzaminy państwowe składa się ze wszystkich przedmiotów po litewsku , to gdzie tu nieuczciwość ? Rzeczą normalną jest , że Litwini muszą swój państwowy język znać lepiej od innych , bo jest w dodatku ich ojczystym , wszystkim innym można obniżyć poprzeczkę , to propozycje litewskie raczej są nieuczciwe . Czy ten chory litewski nacjonalizm kiedyś zrozumie , że mieszkamy u siebie , nie jesteśmy przybyszami , emigrantami i to normalne , że “doszlifujemy” język państwowy trochę później , bo nie posługujemy się nim w domu , a może już nawet i do tego nie mamy prawa ? Konkurencja po litewsku , litewska utrzciwość , to w tym wypadku , ściganie się zawodowca z amatorem .

  5. Kmicic mówi:

    To skandal!!!
    A więc ma obowiązywać PRUSKIE PRAWO? Po takiej wypowiedzi minister demokratycznego kraju powinien natychmiast znaleść się poza rządem . Co oni sobie myślą?!, że wszystko im wolno ?!!! O szkolnictwie mniejszości narodowych decydować będą zainteresowane mniejszości, a nie Ci, co chcą polskie dzieci indoktrynować na sposób uczennicy z litewskiego gimnazjum w Solecznikach .” On podjął decyzję “!!!Kpina? Chyba podjął decyzję , że polskie dzieci będą musiały strajkować , a on sam podać się do dymisji..”Dojrzeli” , dojrzeli chyba do totalnej kompromitacji Litwy i jej władz. Takie wypowiedzi to nic innego, jak wzniecanie waśni na tle narodowościowym. A nasi oświatowcy ? Za grzecznie,i nic z tych wypowiedzi nie wynika.
    To “ę”, “ą”, to przecież wstyd, tak nie uzyskacie poprawy. To minister oświaty ma rozwijać szkolnictswo mniejszości, a nie je niszczyć .
    Rozmowa powinna być prowadzona w jednym kierunku, jak szybko poprawić sytuację polskojęzycznego szkolnictwa? Na nawet napomknięcie o pogorszeniu, polscy oświatowcy powinni demonstracyjnie opuścić salę i udać się na konferencję prasową . Kiedy powrót języka polskiego na egzaminie maturalnym?
    Dlaczego polskie szkoły nie mają statusu placówek mniejszości narodowych?
    Bierzcie przykład z Węgrów, u nich taki minister byłby zapędzony w kozi róg pretensjami, dlaczego jeszcze nie wywiązał się z międzynarodowych zobowiązań i Kiedy to konkretnie nastapi?!
    Nawet nie odważył by się napomknąć o dyskryminujacych poprawkach.
    Wiem ,że polscy pedagodzy żyją na LT ,mają tam swoje rodziny. są zależni od władz litewskich, ale na Boga walczcie o swoje .Tu nie mozna już ustapić na milimetr!! To władza jest na waszych usługach ,to wy płacicie podatki.

    Dlaczego ministerstwo oświaty w skandaliczny sposób(bo inaczej tego nie można nazwać) chce cokolwiek narzucać mniejszościom narodowym?
    Dlaczego minister oświaty nie zapytał się, jak mógłby pomóc, by polskie szkolnictwo miało lepsze warunki do rozwoju?
    PRUSKIEMU PRAWU NIE!!!
    Za żadną cenę. Jeżeli władze litewskie chcą eskalować konflikt , to same się przekonają ,że na tym wielie , wiele stracą.
    Znowu pytanie retoryczne;CZY LITWA JEST W EUROPIE?!!!
    Ja bym takiego “ministra” poczęstował czarną polewką i zapytał się, po co przyjechał? , czy polepszyć ? czy pogorszyć? Jak pogorszyć , to nie mamy o czym rozmawiać . I na konferencję prasową..Panie Karpiczu, potrafi Pan mocno dociąć i mówić bez ogródek. To że minister?I co z tego , co to za minister? Taki ktoś nie ma prawa w demokratycznej Europie decydować za innych i wbrew nim.

  6. Do Kmicica mówi:

    Nic dodac, nic ując

  7. Kmicic mówi:

    Mamy jasną sytuację. Idą w zaparte.Wyrażnie widać,że pozostają tylko akcje protestacyjne.. Cel? – nie tylko usunięcie antypolskich poprawek z ustawie o oświacie, ale przede wszystkim ŻĄDANIE znacznej poprawy w sytuacji polskiego szkolnictwa i uznania praw mniejszości narodowych na Litwie.

  8. Kmicic mówi:

    16-GO LUTEGO PIKIETA W WARSZAWIE w obronie polskich szkół i praw Rodaków na Litwie. Godzina 18-ta!!
    W końcu stycznia również pikieta w W-wie. W innych miastach RP trwają przygotowania do protestów.
    DO INTERNAUTÓW:
    TYM BARDZIEJ WAGI NABIERAJĄ PODPISY SKŁADANE POD PETYCJĄ OD RODZICÓW POLSKICH DZIECI
    Gorąca prośba,( również do Tomasza , bena , ja), niech każdy(!) z naszych internautów zbierze minimum 100 podpisów pod petycją , czy poprzez internet , czy na listach podpisów odręcznych. Minimum 100 , to naprawdę nie jest dużo, wystarczy przez 20 dni po 5 dziennie. W ten sposób ten temat uzyska większą nośność w mediach i opinii publicznej w Polsce i na świecie.
    Polacy na LT na was liczą
    Pozdrawiam

  9. ben mówi:

    Indoktrynacji podlegać może jedynie ten, kto chce być indoktrynowany lub na niczym mu do tej pory nie zależało (Dotyczy to i dorosłych, i ich stosunku do własnych dzieci). Tylko lekkoduch może sądzić inaczej. Jeżeli rodzina jest zdrowa, czyli świadoma własnych korzeni i dorobku własnej kultury i kultywująca tradycję, wychowa swoje dzieci w takim duchu, w jakim została wychowana. Rzadko zdarza się w zdrowych rodzinach “czarna owca”, tym samym wrzaski na temat indoktrynacji Polaków, do tego w polskich szkołach, są przedwczesne.
    Wystarczy spojrzeć nieco w dół na artykuł dotyczący uhonorowania polskich nauczycielek Kartą Polaka za ich pracę na rzecz utrzymania polskości w polskich domach, by przynajmniej nieco stonować w tym miejscu histerię.
    Do uchwalenia bądź nie sławetnej ustawy jest jeszcze trochę czasu, a jak widzę “praktycy”, czyli polscy nauczyciele w RL są gotowi do konstruktywnych rozmów ze stroną rządową, więc takie buńczuszne “manify” przyniosą moim zdaniem więcej szkody niż pożytku. Tym bardziej że są sygnały, o których pisze także i KW, że władze RL są gotowe, by podjąć oficjalny dialog z władzami RP na temat sytuacji mniejszości polskiej w RL.
    Może zatem warto poczekać i po prostu nie przeszkadzać w pracy tym, którzy mogą nieco więcej w tej sprawie?

  10. Kmicic mówi:

    I znowu ustępować?
    Przeciez minister oświaty jednoznacznie twierdzi… mam cytować?.Tu ‘układy” mogą dotyczyć tylko i wyłącznie polepszenia sytuacji mniejszości. I to jest warunek jakichkolwiek rozmów. O mniejszym ,czy większym , a może średnim ? pogorszeniu nie może być w ogóle mowy. To nie może być kolejny akt kapitulacji na warunkach litewskich. Wszystko jest po naszej stronie , umowy międzynarodowe, standardy europejskie,wzorowe traktowanie Litwinów w RP, opinia publiczna itd. Czego jeszcze chcieć?
    Z tak prowadzonych “negocjacji na klęczkach” mamy to co teraz:specjalne, kolonizacyjne szkoły na rdzennie polskojęzycznych terenach i zakaz obowiązkowogo egzaminu z języka ojczystego na maturze.Węgierskiego sposobu na władze litewskie trzeba. Powinny się ciężko-gęsto tłumaczyć ,dlaczego dyskryminują polskie szkolnictwo i dlaczego nie wychodzą naprzeciw postulatom polskich rodziców?! Dyskutować o akcie kapitulacji ?,na odrobinę łagodniejszych warunkach?- to już było przez 20 lat.Teraz trzeba walczyć o polepszenie, a nie cofać się.
    polacy z korony i ze srodowisk poolonijnych na całym swiecie , oraz polski rzad musza otrzymac z Litwy jednoznaczny sygnał. Żadamy wyłacznie polepszania naszej sytuacji. Wtedy dopiero można organizować protesty i wymagać SKUTECZNYCH REAKCJI od polskich i eurpejskich polityków.Lepiej teraz mocniej porozmawiać niż potem organizować strajki w szkołach , blokady polskich dróg i miasteczka namiotowe w Wilnie , Warszawie i Brukseli.

  11. zybedeusz mówi:

    Ben: jesteś na tym forum wystarczająco długo, by móc sobie zdawać sprawę z tego, że jest różnica między tym, co władze litewskie deklarują, a ich działaniami. Otóż władze litewskie ZAWSZE są gotowe podjąć oficjalny dialog, i zawsze tą gotowość deklarują. Problem z samym dialogiem — albo do niego nie dochodzi, albo też ma miejsce, władze litewskie mówią „rozważymy Wasze argumenty”, po czym nadal robią swoje. A podczas ewentualnego dialogu i tak nie dochodzi nigdy do konkretów, bo „nie możemy obiecać, jak zagłosuje Seimas” etc.
    Gotowość do „oficjalnego dialogu między ministrami oświaty RL i RP” władze litewskie deklarują chyba od roku. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że nawet do spotkania ministrów nie doszło wcale nie z braku chęci ze strony polskiej.

    Po prostu te wszystkie deklaracje gotowości do oficjalnego dialogu są grą na zwłokę. Polskę się uspokoi gotowością do oficjalnego dialogu czy otwartością na kompromisy, ba, można rzucić nawet przychylny projekt ustawy, a jak nie przejdzie, to zwalić wszystko na krnąbrny Seimas i stwierdzić, że w tej kadencji się nie da. „Przykro nam, ale demokracja, sami rozumiecie, Wy w Polsce też macie podobne problemy”.

    Natomiast z egzaminem jest inny problem, o którym istotnie możesz nie wiedzieć. Otóż uczniowie szkół mniejszości narodowych maja na maturze obowiązkowy, państwowy (większość egzaminów dzieli się na państwowe i szkolne — szkolne są o wiele łatwiejsze, ale oceniane w skali 1-10, a państwowe trudniejsze i oceniane w skali 1-100, i liczy się to przy wstępowaniu na studia wyższe) egzamin z języka litewskiego. Z tym tylko, że tego egzaminu są dwa warianty — „Język litewski (język państwowy)” (dla przedstawicieli mniejszości narodowych) i „Język litewski (język ojczysty)” (dla wychowanków szkół litewskich). Pomysłem litewskich władz jest to, by wszyscy egzamin z języka litewskiego zdawali jako z języka ojczystego.

    Część dotycząca sprawdzianu sprawności językowej (gramatyka, leksyka etc) jest w obu egzaminach praktycznie identyczna. Zupełnie nie różnią się zaliczenia ustne. Różnice są następujące:
    1. Egzamin z języka państwowego pisze się jednego dnia, a z ojczystego zajmuje dwa dni — jednego dnia wypracowanie, a drugiego — test gramatyczny.
    2. Egzamin z języka ojczystego zawiera część, poświęconą znakom akcentowania — sami Litwini mają z tym problem, zresztą to wiedza, przydatna jedynie językoznawcom.
    3. Wypracowania z języka ojczystego wymagają znajomości niemal całej litewskiej literatury, a tematy wypracowań z języka państwowego są bardziej ogólne.

    W zasadzie egzaminy się różnią tak, jak język ojczysty się różni od wyuczonego — w ojczystym się myśli.

  12. tomasz mówi:

    do Kmicic: Skoro się do mnie (ciekawe że tym razem już jakbyś przyjął do wiadomości że mówisz to trzech różnych osób. Ciekawe na jak długo?)zwracasz to ci odpowiem. Już bez twoich apeli i bez wrzasków na forum sprawą się zająłem i sądzę że swoją setkę już dawno “wyrobiłem”. A że o tym do tej pory nie wspominałem? A po co? Żebyś zaczął mnie przepytywać? Śmieszą mnie twoje “metody”. 🙂
    Podobnie jak teksty w stylu “Polacy na Litwie na was liczą”. 🙂
    Na mnie po prostu prymitywna agitka nie działa.

  13. tomasz mówi:

    do Kmicic 11: Chrzanisz coś o “miasteczkach namiotowych” a nawet sam nie widzisz logicznej sprzeczności w swoich własnych wypowiedziach. Nie podoba ci się wyraźnie że dyrektorzy polskich szkół rozmawiają z ministrem. To niby kto miałby organizować te “miasteczka namiotowe”? Ty i jakiś twój kumpel z Polski? 🙂

  14. uczennica z Puńska mówi:

    przykro było słuchać w reportażu telewizzyjnym j.litewskiego w wydaniu uczniów polskich szkół na Litwie. Nie tylko wymowa, ale i gramatyka swankuje. I to nie byli uczniowie podstawówki.
    Żałosne. A argument uczennicy, że po zwiększeniu do 2 lub 3 (!!!) przedmiotów w j.litewskim nie poradzi sobie na studiach w Polsce-niepojęty. Bywa, że uczeń czegoś się nie nauczy, bo jest kompletnie niezdolny. Ale żeby cała polska społeczność na Litwie była tak upośledzona?
    Nota bene, język polski w wydaniu litewskich Polaków jest równie żałosny.
    Dotyczy to również pana Tomasewskiego.

  15. Kmicic mówi:

    I najważniejsze są prawdziwe INTENCJE wprowadzanych zmian. Nikt na tym forum , również ben, nie ma już żadnych wątpliwości, że nie chodzi o znajomość języka litewskiego, ona jest lepsza niż u Litwinów(polska młodzież uczy się czystego literackiego języka), to fakty! Chodzi tylko i wyłącznie o pozbycie się litewskich Polaków i zrobienie z nich Lietuvisów(nie Litwinów). Taka jest prawda o tej ustawie i wiadomo kto i w jakim celu te antypolskie poprawki przygotował. Poza tym nic na siłę, czy gdyby polskie władze zabrały wszystkie przywileje Litwinom w Polsce to byś nie protestował? Ja tak i to mocno..
    O te zmiany polska mniejszość nie prosiła, więc w czym rzecz, niech sobie robią, co chcą w swoich szkołach,a szkoły mniejszości narodowych zostawią zainteresowanym mniejszościom. To rodzice niech decydują do jakiej szkoły ich dzieci będą uczęszczać.Nic na siłę, a tym bardziej z Polakami !:-)
    Do Zybedeusz:
    Twojego osobistego doświadczenia nie zastąpia żadne inne opinie.Pisz częściej 🙂

  16. tomasz mówi:

    do uczennica z Puńska: To że twój język polski jest kiepski nie jest absolutnie zarzutem tylko stwierdzeniem faktu. Nie jest to jednak twój język ojczysty więc nie ma problemu.
    Sądzę jednak że twoja ocena poziomu posługiwania się tym językiem przez innych jest nie tylko dowodem braku taktu tylko zwyczajnie głupia. Równie dobrze ja mogę oceniać czy mieszkańcy Osetii właściwie akcentują mówiąc po rosyjsku. Prawda że śmieszne? Ano właśnie…
    Akurat z P. Tomaszewskim miałem okazję rozmawiać kilkakrotnie i oprócz charakterystycznego dla kresów akcentu to specjalnych błędów językowych nie dostrzegłem.

  17. Kmicic mówi:

    do 13:
    A ja znam wiele absolwentów polskich szkół,którzy świetnie sobie radzili na litewskich uczelniach i ich litewski jest znacznie poprawniejszy niż język państwowy większości litewskich polityków i dziennikarzy.

  18. tomasz mówi:

    do Kmicic: Weź się gościu wreszcie raz jak na faceta przystało, zdecyduj. Gadasz ze mną czy nie. Bo już tyle razy zapowiadałeś że nie, a mimo to apelujesz do między innymi mnie. Albo piszesz do -chyba mnie (do 13)- ale już napisać “do tomasz” to nie dajesz rady.

  19. Kmicic mówi:

    do 13;
    potwierdzam zdanie tomasza, też odniosłem takie wrażenie z rozmów z polskimi liderami na LT.
    To na tym forum , jeszcze nie tak dawno Wilniucy zwracali uwagę internautom z Polski na popełniane przez nich błędy językowe i kpili ze skrótów i zwrotów slangowych, które to rzeczywiście zaśmieciły język polski w Koronie.
    Na Litwie fantastycznie właśnie rozmawia się po polsku, to balsam dla ucha i dla myśli 🙂

  20. piast mówi:

    Pan Minister powinien jako przedstawiciel rządu RL zrobić wszystko aby szkoły polskojęzyczne były w szczególny sposób chronione.
    Ludność Wileńszczyzny posługuje się ostatnim językiem urzędowym WKL jakim był dobrowolnie przyjęty przez to Państwo język polski.Zatem jest to jeden z regionalnych języków Litwy. Wszelkie ograniczenia i szykany tego języka powodują zadrażnienia i waśnie narodowe. Kto do tego doprowadza jest wrogiem RL i działa na jej szkodę tak wewnątrz Państwa jak i też na arenie miedzynarodowej i daje pożywkę wszelkiej maści nacjonalistom litevskim i polskim. Chyba czas na normalność i europejskość.

  21. Kmicic mówi:

    do tomasz;
    sorry,post 15 był do ben 9.
    Dzisiaj mam dobry humor 🙂

    do zybedeusz:
    dodam jeszcze,że te konsultacje i wizyty w polskich rejonach kończyły się jednym -przykręcaniem śruby.Widocznie nie mogą znieść ,że tak się pomimo wszystko trzymamy:-) Patrz wizyty Kubiliusa, Degutiene, czy szefa OBWE, światłego Ażubalisa.

  22. uczennica z Puńska mówi:

    a jakież to błędy popełniłam, panie Tomaszu?
    A co do znajomości polskiego przez Tomaszewskiego- to nie jest tylko akcent ‘kresowy’, ale ubogie słownictwo,błędy gramatyczne.
    A co do ‘kresowego’ akcentu- kiedys jechałam autobusem w Wilnie i słyaszłam rozmowę uczennicy z ojcem. Dziewczynka , jakies dziesięc lat, mówi do ojca: tato, a moja babuszka to tylko po rusku sa mnoj gaworit… Ot i cała tajemnica ‘kresowego akcentu’…

  23. tomasz mówi:

    do Kmicic: Coś ci powiem. Odpowiadając ci wiedziałem że nie piszesz do mnie. 😉
    Chciałem jednak twojej reakcji bo teraz mogę ci zaproponować abyś jeszcze raz przeczytał WŁASNE posty w dziale admina o numerach 1346 oraz 1351. Wierzę że humoru ci to nie zepsuje bo mnie akurat ta sytuacja rozbawiła. 🙂

  24. uczennica z Puńska mówi:

    do piasta: jest Pan śmieszny,czy Pan tego nie widzi i nie rozumie?

  25. tomasz mówi:

    do uczennica z Puńska:
    Wymieniam:
    – “przykro” nie zaczynamy zdania z małej litery.
    – zdań raczej nie zaczynamy też od “I” i “Ale”
    – telewizzyjnym
    – swankuje
    – Tomasewskiego
    Wystarczy? Dlatego śmieszy mnie twój werdykt w sprawie znajomości języka polskiego przez innych.

  26. Piotrek Trybunalski mówi:

    jakby uczennica z Puńska trochę więcej wiedziała o języku polskim i o tym, że istnieją jego regionalne odmiany (dialekty), to by nie komentowała tego jak mówi Tomaszewski, czy jakikolwiek inny Polak z Litwy.

  27. Kmicic mówi:

    do 24:
    czyli rozumiem ,ze jesteś za obowiązkowym egzaminem z języka ojczystego na egz. maturalnym , swobodnym korzystaniem z podręczników(również historii) polskich i litewskich w szkołach na Litwie, za statusem mniejszości narodowych dla szkół polskich na Lt, obecnością godła narodowogo w każdej lasie , a flagi narodowej przed szkołą? No i oczywiście optujesz za koszykiem ucznia dla szkól mniejszości na LT=150% ? Tak?
    ps.
    O języku pomocniczym i dwujęzycznych oznakowaniach w Puńsku/Punskas i w kilkudziesięciu okolicznych gminach nie wspomnę.

  28. uczennica z Puńska mówi:

    do Piotrka Trybunalskiego: takie ‘błędy’ to normalka, komentarze pisze się szybko, i nikt normalny nie uważa za błąd, gdy napisze ‘ze’ zamiast’że’, komentarz- to nie wypracowanie.

    A p.Tomaszewski mówi fatalnie zarówno po polsku, jak i po litewsku, nie zna równiez j.angielskiego, do czego sam się przyznał.

  29. uczennica z Puńska mówi:

    do 26: proszę wymienić te kiladziesiąt okolicznych gmin,w których jest litewskie nazewnictwo.
    Kolejne polskie kłamstwo. Już nie raz Tomaszewskiego w publicznej dyskusji przyłapano na takim kłamstwie.

  30. uczennica z Puńska mówi:

    ale si.ę Pan ośmiesza, Panie Tomaszu/ Czy pan rzeczywiście uważa, że ja nie wiem, jak się pisze ‘szwankuje” lub że zdanie zaczynamy z dużej litery?
    Nerwy puszczają, nieprawdaż?

  31. Kmicic mówi:

    do tomasz:
    minimum setka,ale od dzisiaj 🙂

  32. Jurgis mówi:

    Wydaje mi się że sensowne byłoby spotkanie kierowników polskich szkół na Wileńszczyźnie celem ustalenia i uzgodnienia postulatów co do zagrożeń ,wzmocnienia i ewentualnie reformy funkcjonowania polskiego
    szkolnictwa tak aby mówić jednym językiem.
    Ze strony Polski i UE powinny być przygotowane nowoczesne i może nawet wzorowane na systemie szkół litewskich w Polsce koncepcje oświaty dla mniejszości.
    Tak omówione i przedyskutowane postulaty dopasowane do realiów Wileńszczyzny pozwoliłyby zająć wspólne stanowisko w sprawie obrony lub ulepszenia systemu oświaty.
    Rozmowy z Gintarasem Steponavicziusem w każdej polskiej szkole z osobna mogą być wykorzystywane dla wykazania niespójności stanowisk i poglądów
    a nawet zarzutu że sami Polacy nie wiedzą czego chcą lub wysuwają nierealne postulaty.
    Trzeba zdecydować się na skonkretyzowane żądań tak aby były
    realne tj możliwe do spełnienia,nowoczesne i znalazły pełne poparcie ze strony Unii i Polski, oraz zawierały gwarancje wzajemności np przez odniesienie do szkół w Puńsku.

  33. tomasz mówi:

    do Kmicic 26: Do kogo ty piszesz? Sądzę że sam do siebie. W końcu bywały takie przypadki na tym forum co zresztą sam “udowodniłeś”.
    do Kmicic 30: Wiesz gdzie mnie możesz pocałować? 🙂

  34. tomasz mówi:

    do uczennica z Puńska: Chyba faktycznie puszczają ale raczej nie mnie. 🙂

  35. tomasz mówi:

    do Jurgis: Sensownego to i przyjemnie poczytać.

  36. obywatel mówi:

    Tak wychodzi, że na swojej ojczystej ziemi(jesteśmy atuochtonami, a nie przybyszami) ze swego ojczystego języka nie mamy obowiązującego egzaminu na maturze (mieliśmy, ale Ministerstwo Oświaty go przed 10 laty zlikwidowało). Język zaś państwowy (obcy) chcą nas zmusić zdawać jako ojczysty. Gdzie logika i do czego to prowadzi…?
    Chyba nikt nie jest przeciw literaturze litewskiej, ale czy my musimy na gwałt znać niemal całą litewską literaturę? Czy nie wystarczy wiedzieć dobrze litewską gramatykę i sam język, a literaturę tyle ile jest obecnie w polskich szkołach?

  37. MIKE mówi:

    Sluchalem wywiadow z panem Tomaszewskim po polsku i w/g mnie mowil dobrze.

  38. obywatel mówi:

    miało być: “autochtonami”

  39. tomasz mówi:

    do obywatel: We “litewskim fiole językowym” logiki szukasz?

    do MIKE :Widocznie nie jesteś “uczennicą z Puńska”. Jak wiadomo niektórzy Litwini lepiej wiedzą czy ktoś mówi dobrze po polsku czy nie. Zresztą nie tylko to lepiej wiedzą. 😉

  40. czarek mówi:

    Kolejny artykul w prasie miedzynarodowej o sytuacji mniejszosci narodowych w krajach baltyckich . “Presseurop” przedrukowal artkul uprzedni wydrukowany w holenderskim “De Volkskrant” Autor Jan Hunin napisal artykul zaczynajac od Solecznik gdzie bedac w pewnej restauracji tam gdzie 75%to Polacy nie znalazl nic opisane po Polsku. Dalej autor opisuje mniejszosc rosyjaka w Estoni i na Lotwie .Warto przeczytac tym bardziej ze pismo mozna czytac po polsku .
    Pomimo ze czytalem ta gazete wiele razy to poraz pierwszy zauwazylem ze na Internecie mozna czytac ta gazete w kilku jezykach ,takze po polsku .Ze zdziwieniem spostrzeglem ze tytul artkulu po angielsku i polsku jest inny .Sprawdzilem w innych jezykach i w kazdym jezyku tytul byl zmieniany .Zadzwonilem do kolesia Tulipana aby powiedzial mi jak brzmi tytul w orginale i ponownie cos odrebnego wyszlo . Najlepiej jednak tytul zrobili bracia Czesi . I potem niektorzy sie dziwia dlaczego my ich tak lubimy .Ponizej podaje tytuly w kilku jezykach -DOBRA ZABAWA
    Artykul ukazal sie 6 Stycznia w Presseurop w dziale Kraje Baltyckie .
    Holenderski,orginalalny tytul-“EU przymyka oczy patrzac na kraje Baltuckie ”
    Angielski-“Gdzie mniejszosci staraja ,musza utzrzymac swoj jezyk ”
    Polski-“mniejszosci nie gesi lecz swoj jezyk maja ”
    Hiszpanski -“Pozwolmy aby mniejszosci mowily po swojemu ”
    Wloski -“Mniejszosci nie maja glosu ”
    Portugalski-“Mniejszosci jezykowe maja swoj jezyk ”
    Czeski (10 poits )-“Rusove a Polaci to v Pobalti ne maji lehke “

  41. obywatel mówi:

    Do tomasz: Ja w tej logice widzę, że według ministra u nas język ojczysty nie polski, a okazuje się litewski (na siłę).

  42. obywatel mówi:

    Do uczennica z Puńska: Z twoich spostrzeżeń wynika, że na Wileńszczyźnie w polskich szkołach – trzeba koniecznie podnosić poziom nauczania języka polskiego. A więc Litewskie Ministerstwo Oświaty powinno nad tym się zastanowić co ma zrobić dla polepszenia tego poziomu.

  43. Piotrek Trybunalski mówi:

    uczennico z Puńska, widocznie nigdy nie słyszałaś pana Tomaszewskiego skoro uważasz, że mówi fatalnie po polsku i tyle na ten temat.

  44. ViP mówi:

    Do Pana Ministra “oświaty” LR
    Panie ministrze, więcej miłości w domu, więcej dzieci w Litwie i pracy od podstaw. Wtedy będzie Litwinów więcej i możecie sobie ten język uprawiać. Według znawców za 50-100 lat litewski bedzie i tak językiem martwym, takim jak wyginiony język pruski. Powodzenia

  45. ben mówi:

    Do zybedeusz:
    Dzięki za wyjaśnienie mi specyfiki egzaminu maturalnego w RL. Masz rację, rzeczywiście, niewiele wiedziałem i nadal jak sądzę wiem niewiele na ten temat.
    Zależało mi natomiast na jednym stwierdzeniu, do którego się niestety nie ustosunkowałeś. zatem je powtórzę:
    ndoktrynacji podlegać może jedynie ten, kto chce być indoktrynowany lub na niczym mu do tej pory nie zależało (Dotyczy to i dorosłych, i ich stosunku do własnych dzieci). Tylko lekkoduch może sądzić inaczej. Jeżeli rodzina jest zdrowa, czyli świadoma własnych korzeni i dorobku własnej kultury i kultywująca tradycję, wychowa swoje dzieci w takim duchu, w jakim została wychowana. Rzadko zdarza się w zdrowych rodzinach „czarna owca”, tym samym wrzaski na temat indoktrynacji Polaków, do tego w polskich szkołach, są przedwczesne.
    Wystarczy spojrzeć nieco w dół na artykuł dotyczący uhonorowania polskich nauczycielek Kartą Polaka za ich pracę na rzecz utrzymania polskości w polskich domach, by przynajmniej nieco stonować w tym miejscu histerię.
    Tego typu “nakręcanie się”, jak proponuje tu osoba z postu 5 przyniesie więcej szkody niż pożytku. Zaczną padać słowa “niechciane”, a to zachęci do użycia podobnych druga stronę. Jak zresztą w każdej pyskówce, kiedy się już nie przebiera w słowach.
    Oczywiście, że popierałem i popieram treść petycji, popierałem i popieram wszelkie działania, które nie prowadzą do konfrontacji, ale do dialogu między stronami. Wiem też, że każda ze stron chce coś w takim dialogu ugrać, zatem może, ale oczywiście nie musi, trwać długo.
    Nie rozumiem jednak, o ile Cię dobrze zrozumiałem, dlaczego miałbym ganić radykałów litewskich, a chwalić polskich? Nie widzę między nimi specjalnej różnicy.
    I na koniec mała dygresja: Jeżeli się w polityce dochodzi do punktu, w którym jedna ze stron mówi: “Już dość rozmów na ten temat!”, to jaki jest krok kolejny? 🙂

  46. zozen mówi:

    Słuchałem i oglądałem kilka wywiadów z Litwinami z Puńska (po polsku i po litewsku) i też to nie była najczystsza literacka mowa, choć najczęściej były to osoby wykształcone. Rozmawiałem też w Wilnie z młodymi Litwinami z Puńska (po litewsku) i oni również robili błędy. Ale nie drwiłem z ich sposobu mówienia.

  47. ben mówi:

    Do 10:
    To może ja zacytuję:
    “Skoro mówicie o tym, że uczniowie szkół mniejszościowych tak dobrze sobie radzą na egzaminach z litewskiego i na studiach na Litwie, dlaczego wówczas boicie się tego egzaminu?”
    Moim zdaniem jest to pytanie świetnie skonstruowane, zatem masz okazję p. ministrowi równie błyskotliwie odpowiedzieć, a ja chętnie poczytam. 🙂

  48. Znad Solczy mówi:

    Tomaszewski nie jest filologiem i nie musi koniecznie perfekt znać polski, natomiast musi skutecznie walczyć o prawa Polaków, niech by i po chińsku. Są u nas ludzie, znający kilka języków,rzeczywiście istnieje problem kadrowy AWPL i jej słaby poziom intelektualny, nieumiejętność wykorzystać ludzi, mających dobrą wiedzę, ale nie o tym rozmowa. Chodzi o permanentne wysiłki ze strony Litwinów, skierowanre na lituanizację. I niech Pani nie udaje uczennicy, są ludzie, którzy potrafią rozpoznać dowolnego forumowicza

  49. ben mówi:

    Do “językoznawców”:
    – “litewskich”: Jak się Wam podoba poprawność i bogactwo językowe wypowiedzi w komentarzach na delfi? 🙂
    – “polskich”: Jak się Wam podoba poprawność i bogactwo językowe wypowiedzi w komentarzach na Onecie? 🙂
    – “litewskich” i “polskich”: Czy życzycie sobie takiego języka tu, na forum KW? 🙂

  50. Antek Rozpylacz mówi:

    Mialem okazeje poznac wielu Litwinow z okolic Punska. Szanuje tych ludzi mimo ich akcentu i dziwnego jez.Litewskiego. Zachowac litewka mowe i tradycje juz jest powodem do dumy.
    Co dotyczy wizyty ministra w Bogiem zapomnianej szkole, sadze ze, to wlasnie jest ten powod do niepokoju.
    Widze, ze problemam oswiaty Litwy sa rejonowe Polskie szkoly, skoro samego ministra spotykamy na progach Solecznickich szkol. Proba zmiany systemu oswiaty dla Litewskich Polakow i zamknecie szkol przez mniejszosc sejmowa, nie byla tylko proba desperackich pomyslow. Ani Swiatowa reakcja , ani postawa Polskich wladz w stosunkach z Litwa nie wywarla na niektorych politykow Litwy niezbednych wnioskow. Co dalej?

  51. Lwowski mówi:

    Ciekawe czy Stepanowicz przyjechał narzucać swoją wizję czy konsultować, bo mam wrażenie, że dawno już to wszystko ukartowane, tylko przyjechał zmiękczać.

  52. Newsweek mówi:

    Nie dajmy się przerobic w Lietuvisow.

  53. Antek Rozpylacz mówi:

    do Ben
    Wiesz codziennie odwiedzam zakatki Litwy. Obcujac sie z Litwinami z roznych zakatkow kraju, czasami sie zastanawiam- co on mi mowi?! W jakim jezyku?!
    Jezyk Litewski jest niepowtarzalny, bardzo mnogoslowny, piekny.
    Tylko niestey malo uzyteczny w kraju bezrobotych i emigrujacych, zaleznych od sasiadow. Wiec sadze, ze nie z tej polki ministrowie zaczynaja swoje krzyzowe pochody. Zmusilbym sie, na ich miejsc najpierw uregulowac sprawy ekonomiczne, a juz znajopmosc jezyka Kraju o statusie Europejskiego bylaby priorytetem dla kazdego obywatela.

  54. MIKE mówi:

    At 47
    Zgadzam sie, ze to dobre pytanie. Sprobuje na nie odpowiedziec na swoim przykladzie. Mam ceryfikat IELTS academic zaliczony na 7.0. Z tym wynikiem moge studiowac w UK na co tylko mam ochote, w kazdym razie jesli chodzi o znajomosc angielskiego. Caly czas jest to jednak znajomosc jezyka dla mnie obcego. Nadal popelniam w nim bledy. Brytyjczycy posluguja sie nim znacznie lepiej. I maja swoje egzaminy. IELTS zdaja obcokrajowcy ( nieliczne wyjatki to Brytyjczycy chcacy wyemigrowac n.p. do Australii – wszyscy musza udowodnic znajomosc jezyka angielskiego, nawet rodowici Brytyjczycy )

  55. Kmicic mówi:

    do ben 45:
    pomimo,ze to nie jest post skierowany do mnie , to się wypowiem , taki mam dzień 🙂
    ” Wiem też, że każda ze stron chce coś w takim dialogu ugrać, zatem może, ale oczywiście nie musi, trwać długo.
    Nie rozumiem jednak, o ile Cię dobrze zrozumiałem, dlaczego miałbym ganić radykałów litewskich, a chwalić polskich? Nie widzę między nimi specjalnej różnicy.”
    ad 1 :
    oczywiście ,że każda strona chce coś ugrać. Tylko jedni chcą ugrać przymusowe litewszczenie polskich dzieci, a drudzy nie chcą się na to zgodzić, bo to ich dzieci, ich kultura i ich naród.Albo odwrotnie, to nie Polacy polonizują Litwinów, to Litwini litewszczą na siłę Polaków.Czy w ogóle można zatem stawiać jakikolwiek znak równości?! Przestępcę porównywać z broniącą się ofiarą?
    ad 2:
    nie spotkałem na tym forum żadnego polskiego radykała (poza kilkoma oszołomami z okrzykami w rodzaju “na Kowno”).Zacytuj mi chociaż jeden post polskiego “radykała”, który nie będzie bronił Polaków, a chciał polonizowac Litwinów i zabierać im ziemię w Kownie lub w Szawlach. Obrona praw to żaden radykalizm, to minimum o które powinien walczyć każdy godny CZŁOWIEK. Rozumiem ,że dla Ciebie wyrównanie naszej tabelki na TAK po obydwu stronach ,to “radykalizm”. Porównujesz bardziej zdecydowanych obrońców z bezczelnym i obłudnym AGRESOREM!!Wiesz ,że to nie fair.
    Siedząc sobie w wygodnym fotelu, najchętniej obserwował byś proces cywilizowania się polityki mniejszościowej Litwy. Za wielki sukces uważał byś odzyskanie po kilku latach polskich nazwisk dla nielicznych już chętnych , po kolejnych kilku, za dwujęzyczne tablice nie będzie się już płaciło grzywn(tam gdzie mniejszość liczy 51%, o ile takie miejsca będą), po kilku następnych dojdą może dwujęzyczne nazwy ulic.Po kolejnych kilku…itd.Tu większość Litwinów na czele z Garszwą i Songajłą rozmarzyła się…
    Moim zdaniem, Litwa ma tak duże zaległości i cały czas pogarsza sytuacje mniejszości,że konieczne jest radykalne odwrócenie obecnych tendencji.Czynnik czasu odgrywa tu decydującą rolę i dobrze wiesz o tym..
    Krótko mówiąc ,nie dziw się dosyć ostrym reakcjom dobrze zorientowanych i bardziej zaangażowanych internautów, bo to co proponujesz, jest na rękę, jak na zamówienie,wyłącznie litewskim radykałom. To oni , jak pisze zybedeusz, uwielbiają rozmawiać, debatować i oby to jak najdłużej trwało….Taki właśnie mają cel i takie wypowiedzi jak Twoja są bardzo, bardzo po ich myśli..
    Z jakiego miasta jesteś ,może pogadamy? Rzeczywiście czasami, bez obrazy , Twoje poglądy przypominają opinie starego internauty senasa. Tak to odbieram.Kiedy wreszcie zaczyna się dziać coś pozytywnego, polski rząd, jak nigdy , występuje dosyć zdecydowanie, kiedy polska mniejszość na sposób europejski zaczęła artykuować swoje potrzeby, Twoje wypowiedzi mówią o “radykalizmie”, o nie prowadzeniu rozmów, o wzajemnych wizytach , z których nic przez 20 -lat nie wynikało i nie wyniknie (!!),jeżeli nie będzie naprawdę mocnego stanowiska wszystkich zainteresowanych poprawą sytuacji Polaków.Przecież to czego się domagają Polacy, Litwini w RP już mają .I tyle, jeżeli będziesz dalej namawiał do jałowych rozmów , do ustępstw z obu (?-a, przecież tylko jednej)ze stron , to rzeczywiscie nie mamy o czym rozmawiać.Nasze stanowiska i poglądy tak się różnią, że moim zdaniem wszelka dyskusja mija się z celem.
    Ps.
    czy indoktrynacją nie nazwiesz wychowanie młodzieży w hitlerowskiej Rzeszy czy konsomolców u sowietów.
    To nie jest zwykła polityka mniejszościowa.Jest odgórnie i planowo sterowana.Zapytaj się Wilniuków ,jak prowadzony był nabór do litewskich szkół na Wileńszczyżnie. Litwini w RP nigdy się z czymś takim nie zetknęli.

  56. Kmicic mówi:

    Wniosek jeden , jak na dzisiaj dosyć “radykalny”, trzeba domagać się drugiego języka urzędowego -lokalnego. Cały czas posługiwano się argumentem , język państwowy ,a język państwowy, on ponad wszystko.A co z językiem OLCZYSTYM mniejszości ?, czy przede wszystkim ON nie zasługuje na ochronę?
    do Lwowski 51:
    powtórzę Twój post:
    “.. mam wrażenie, że dawno już to wszystko ukartowane, tylko przyjechał zmiękczać”

  57. andrzej mówi:

    Język polski musi zostać drugim państwowym według ilości mieszkanców i jako język Wielkiego Księstwa Litewskiego , do którego spuścizny predendują obecnie etniczni Litwini .
    PS. Czy “uczenica z Puńska” to nowy nick Vidoq , bo ten sam styl : skierowanie dyskusji na inny temat , unikanie niewygodnych pytań i stawianie swoich nie mających nic wspolnego z dyskusją ? W sprawie naszej polszczyzny : byliśmy odcięci od Macierzy i szpikowani rosyjską kulturą ( kiczem i tą przez duże K ) wiele lat , nawet teraz nie mamy polskiej telewizji , ani radia . Nawet te najpopularniesze światowe kanały są dostępne w wersji oryginalnej i rosyjskiej . Mimo to trwamy i nie zapomnieliśmy kim jesteśmy . Kiedyś Lech Wałęsa powiedział : czy szłem , czy szedłem , ale doszedłem .

  58. połaniec mówi:

    Sądząc po ilości wizyt ministerialnych i prime minister w rejonie solecznickim to coś jest na rzeczy!

    Do braci Litwinów: „Jeśli chcecie poszerzyć granice waszego państwa, poszerzcie granice serca waszego”. to cytat z A. Mickiewicza za ks. Prałatem Obrembskim

    http://www.soleczniki.pl

  59. Teresa mówi:

    Przede wszystkim widzę w tym wszystkim przewrotność Litwinów. Sami sobie zaprzeczają. Z jednej strony twierdzą, że robią to dla dobra polskiej młodzieży, żeby ułatwić jej studia w jęz. litewskim. Z drugiej zaś sugerują, że łatwiejszy egzamin z litewskiego dla Polaków daje nierówne szanse Litwinom w dostaniu się na studia. Nie widzę w tym żadnej logiki, tylko perfidne, durne wywody. Jak można zrównać znajomość litewskiego u Polaka, który się urodził w miejscowości, gdzie nie ma żadnego Litwina, gdzie się nie słyszy na co dzień tego języka i u Litwina z rodziny litewskiej, który częstokroć nie zna poza litewskim żadnego innego języka. Gdzie elementarna logika? I jeszcze te porównania z Polską, dużym liczącym się na świecie państwem, w którym Litwini stanowią garstkę, a ich język nie ma żadnej przyszłości ani w Polsce ani na świecie, bo wszak na Litwę kijem się ich nie zapędzi. Niech Litwini robią większy użytek ze swego języka w swoim kraju, dla siebie, bo już wszędzie tylko angielskie napisy, nazwy. Niech się sami nie wyrzekają swego języka zamiast zmuszania do jego nauki Polaków. Nic się nie da zrobić na siłę. Wszelka akcja budzi reakcję. Tu można oczekiwać tylko negatywnej.

  60. ben mówi:

    Do Antek Rozpylacz:
    Mam podobne zdanie na ten temat. Często bywa tak, że poprzez chęć “wykazania się” robi się więcej szkody niż pożytku. tak właśnie oceniam “prace” niektórych ministerstw i urzędów w RL.
    Pozdrawiam

  61. ben mówi:

    Do Kmicic:
    “Zlitewszczyć” to się można na własne życzenie. Indoktrynacja tylko wtedy jest skuteczna, jeżeli natrafia na podatny grunt.
    Czy sugerujesz zatem, ze Polacy w RL sa podatnym gruntem?
    No, no.
    Nie bez przyczyny odwołałem sie do pracy nauczycielek uhonorowanych Karta Polaka.
    Co do cytatu, proszę bardzo, np. Kmicic 10: “Dyskutować o akcie kapitulacji ?,na odrobinę łagodniejszych warunkach?- to już było przez 20 lat.Teraz trzeba walczyć o polepszenie, a nie cofać się”.
    Posłużę się w tym miejscu słowami, które kierowałem do zybedeusza:

    I na koniec mała dygresja: Jeżeli się w polityce dochodzi do punktu, w którym jedna ze stron mówi: „Już dość rozmów na ten temat!”, to jaki jest krok kolejny? 🙂
    I twoja opinia z postu, do którego się odnoszę: “Porównujesz bardziej zdecydowanych obrońców z bezczelnym i obłudnym AGRESOREM!!”
    Czy naprawdę mam cię interpretować, czy zrobisz to sam? Może zanim cokolwiek napiszesz, pomyśl jakich słów do tego użyjesz. 🙂
    I ostatnia sprawa: używanie trybu przypuszczającego, czyli gdybanie na temat osoby i jej wyimaginowanej postawy niestety zabiera całą powagę twojej wypowiedzi i raczej nie skłania do powaznego traktowania. No i do tego słynne pytanka: typu: “Z jakiego miasta jesteś.
    Zróbmy zatem tak: Zechciej tu i teraz opublikować swój pełny życiorys, zaświadczenie o swoim pochodzeniu oraz dowody swojej polskości, opinie znajomych o tobie i twojej rodzinie do dziesiątego pokolenia wstecz, to może ci podam to o co prosisz, ale nawet oficjalną, czyli nie moją stronę internetową, dzięki której której uzyskasz dość wyczerpujące dane na mój temat. Resztę o swoim “rodowodzie”, także korzeniach, o których wspominałem na tym forum niejednokrotnie, przytoczę na podstawie danych z Archiwum Akt Starych jak i Archiwum Akt Nowych. Ja się siebie nie wstydzę, a ty?:)

  62. ben mówi:

    Do Kmicic:
    Zap[omniałeś o moim poście nr 47:
    Odpowiesz równie błyskotliwie panu ministrowi?
    Proszę! 🙂

  63. Adam81w mówi:

    Ben tylko nie wszystkie rodziny są “zdrowe” i wtedy dziecko traci szansę na polskość, jest z niej odzierane. Niestety w środowisku gdzie jest ciągły nacisk niektórzy mogą zacząć pękać. Bo tak wygodniej się nie stawiać i oddać swoją polskość. Popieram tu Kmicica. Ty mnie jakoś nie przekonujesz.

    PS polski powinien być językiem urzędowym przynajmniej w rejonach solecznickim i wileńskim.

  64. o2ja mówi:

    Na Wilenszczyznie oceniają narazie nauczyciele,a posłuszne uczenice przyjmują to z pokorą.

  65. robert mówi:

    Jak idzie zbieranie podpisów pod petycją w obronie polskich szkół wśród wilniuków ? Ile konkretnie zebrano z wileńszczyzny ? Obawiam się że jest tak samo jak z Kartą Polaka którą wzięło na Lietuvie 1-1,5% teoretycznie zainteresowanych. Na Ukrainie gdzie Polaków według spisów oficjalnych jest mniej niż na Lietuvie wydano kart 10 razy tyle co na wilenszczyźnie. Niestety te liczby są zastanawiające. Nie chce się miejscowym ruszyć pupy a potem pretensje że rząd i opinia publiczna RP za słabo wspiera. Może sami powinni dać z siebie więcej ?

  66. ben mówi:

    Do Adam81w.
    Ok. Dlatego cenię pracę tych pań, o których wspominałem. Zawsze w społeczeństwie istnieli bardziej lub mniej podatni na indoktrynację i to bez względu na pochodzenie i status materialny. To że kanalią był Dzierżyński, nie ulega dyskusji, prawda? A pochodził z tzw. dobrego domu.
    I tak niejako na marginesie, nawet nie próbuję tu kogokolwiek przekonywać, gdyż od dawna wiem, ze “przekonanych” nie da się p[rzekonać, natomiast skąd u Ciebie pomysł, że tylko stawianie się jest oznaką obrony polskości? Troszeczkę zatem krzywdzisz te panie, o których wspominałem, ponieważ gdyby się “stawiały” w Twoim rozumieniu, znalazłyby się w gułagu, a nie w szkołach, gdzie mogły, jak czytałeś, szczepić postawy patriotyczne u kolejnych pokoleń Polaków w RL. Czy uważasz je za “niepatriotki”? 🙂

  67. ben mówi:

    Do robert:
    Oczywiście!
    Najleszym rzecznikiem we własnej sprawie jest bezpośrednio nią zainteresowan, czyli on sam.
    Jak widzisz, ja także zgodzić się mogę z Tobą bez kłopotu. 🙂

  68. Kmicic mówi:

    do Robert 65:
    Na wileńszczyżnie trwa dobrze zorganizowana zbiorka podpisów na listach “odręcznych” AWPL. myslę ,że zostanie zebranych minimum 50 tys .podpisów, juz pewnie tyle jest.W internecie ukazują siepodpisy tylko tych ,do których listy nie dotarły wcześniej, i kóre maja łatwy dostęp do internetu.
    Spokojnie można zbierać pdpisy w koronie i wsród Polonii na świecie, będzie (już jest ) się czym podeprzeć.To dopiero 3-4 tydzien akcji.Podobnie było z ustwa o repatriacji, dopiero póżniej zaistniał efekt kuli śniegowej. Ludzie już cos tam słyszeli, zadziałla prasa i poszło…:-)
    W tej chwili każdy, najdrobniejszy nawet ruch, przyniesie niebawem wymierne efekty.Efektywne jest zbieranie podpisów odręcznych.Po prostu masz pelna kontrole nad składaniem podpisu tu i teraz.
    Serdecznie pozdrawiam.

  69. wrocławianin mówi:

    Oczywiście trudno się nie zgodzić, że najlepszym rzecznikiem własnego interesu są sami zainteresowani – Wilniuki. Zbieranie, pod listem otwartym w sprawie obrony polskich szkół na Litwie, podpisów Polaków z RP i z całego świata, spali więc na panewce, jeśli dla Wilniuków jest to sprawa nie mająca znaczenia. Jednak właśnie spotkanie przedstawicieli polskiej oświaty z litewskim ministrem oraz komentarz dyrektora jednej ze szkół – Pana Kazimierza Karpicza, uświadamia mi sens całej tej akcji. Zbieranie podpisów przez “kumpli z Polski”, koroniarzy i polonusów nie ma na celu zastąpienia aktywności Polaków z Wileńszczyzny, ale jedynie wsparcia ich poczynań przez polską opinię publiczną. W ten sposób nie wtrącam się w cudze sprawy, które “tutejsi” na pewno lepiej rozumieją jako bezpośrednio zainteresowani, ale solidaryzuje się z poczynaniami moich rodaków. Podkreślam, że robię to nie dlatego, że Wilniukom to się należy, ale dlatego, że nie są bierni.

  70. eglute mówi:

    DO UCZENNICY z Punska dlaczego podszywasz sie pod “uczennice” przeciez jestes starym Litwinem mieszkajacym w Punsku i o poprawnosci jezyka polskiego pana TOMASZEWSKIEGO nie masz nic do powiedzenia jako jezykoznawca stwierdzam, ze polszczyzna pana posla jest nienaganna Wyjasnij sobie ten wyraz w Slowniky jezyka polskiegi pod redakcja S.Skorupki

  71. Piotrek Trybunalski mówi:

    uczennica z Puńska vel stary Litwin ma jeden cel: oczernić, zarówno Tomaszewskiego jak i Polaków mieszkających na Litwie. Wynika to pewnie z zawiści, bo podczas gdy ona jest tylko uczennicą i nią pozostanie, Tomaszewski jest znany na Litwie jak i w reszcie Europy, dzięki swojej działalności na rzecz mniejszości polskiej mieszkającej w RL. No cóż, zazdrość boli…

  72. Kmicic mówi:

    do ben:
    Wymigujesz się od odpowiedzi na mój post, Twoje prawo. Gadał dziad do obrazu, a obraz swoje i ani,ani razu..
    Agresorem jest ten ,kto używa siły i tak postępują władze Lt w stosunku do mniejszości polskiej.Nie jest to na razie siła fizyczna, ale to nie zmienia postaci rzeczy.
    “I na koniec mała dygresja: Jeżeli się w polityce dochodzi do punktu, w którym jedna ze stron mówi: „Już dość rozmów na ten temat!”, to jaki jest krok kolejny?”
    No właśnie, jaki jest krok następny , gdy jedna strona kpi z dwóch ostrych w tonie not dyplomatycznych? Jak postąpili by Węgrzy ?Jak rząd Austrii ujął się kiedyś za swoimi Rodakami z Południowego Tyrolu ?
    A dla mniejszości polskiej pozostała jedna, jedyna droga , szeroko zakrojone akcje protestacyjne..I pomoc z Korony i od Polonusów w tych akcjach, duża pomoc,jak nigdy dotąd.I media , media ,media.. Do skutku. Aż sytuacja ulegnie radykalnej POPRAWIE! Akcentuję- DO SKUTKU!!!
    do robert:
    Ja ponownie kończę dysputy z benem, niereformowalny i robi robotę na tym forum po myśli władców LT. Czy robi to z rozmysłem ,czy nie, to już inna kwestia? Tak jakbym słyszał wypowiedzi co bardziej “gładkich” polityków litewskich, albo “echa” polskiej polityki, kiedy to przez 20-lat obowiązywał schemat nie drażnienia Lietuvisów,zamykania oczu, czynienia ruchów pozornych i w praktyce godzenia się na dalsze wynaradawiania Rodaków na LT.
    Do Adam81w:
    Chyba jedyne wyjście,to żądać drugiego języka urzedowego jako lokalnego . Jak w cywilizowanych demokracjach. Normalnie.W duchu europejskim.Mniejszość polska spełnia wszelkie ku temu warunki, Skoro nie można inaczej..

  73. Senbuivs mówi:

    Kmicicu – musisz przecież wiedzieć, że każdy, kto nie zgadza się z benem jest automatycznie zaliczany do tzw. sfory – to po co tracisz czas?

  74. ben mówi:

    Do Kmicic:
    W którym miejscu się wymiguję?
    Złożyłem ci konkretną propozycję dotyczącą autoprezentacji, o którą ciągle namolnie w stosunku do mnie zabiegasz.
    I kto się tu wymiguje? 🙂
    A co do kończenia ze mna dyskusji, wcale nie mam zamiaru z tobą dyskutować, gdyż jak widzę, nie masz pojęcia, czym w ogóle dyskusja jest. I powracasz jak zwykle do “starych śpiewek” na mój temat. teraz powinieneś napuścić na mnie sforę. 🙂
    Ja ze swej strony mogę cię zapewnić, że ci w towjerj “robocie” przeszkadzał nie będę, natomiast nie pozwolę sobie narzucić twego punktu widzenia. Nie potrafisz mnie przekonać, że nie jesteś radykałem, nie potrafisz rozmawiać inaczej jak traktując polemistę z “buta”, a najlepiej przyprawiając mu “gębę” kogoś, kto “robi robotę po myśli władców LT”, nie potrafisz dobrać języka adekwatnego do sprawy, której chcesz być (a nie zawsze powinieneś) rzecznikiem. I co najgorsze, ciągle piszesz o tym samym, a wiele się w stosunkach polsko-litewskich zmieniło, chociaż ty niestety tego dostrzec nie chcesz. Nie zdziwiłbym się zresztą, gdyby ktoś z ministerstwa spraw zagranicznych RP nie zadzwonił w końcu do KW i nie poprosił o ostudzenie twoich emocji, bo nie zawsze histeryczne wrzaski pomagają w danej sprawie, tym bardziej, że wrzeszczy ktoś z RP uważając, że powinien wziąć na siebie rolę “dyżurnej płaczki” użalającej się nad Polakami w RL.
    Dlaczego oni tu nie histeryzują?
    Dlaczego nie robią tego panie nauczycielki wyróżnione Kartą Polaka, a nauczone pokonywania przeszkód nie lamentem, ale konkretną działalnością oświatową i to bez względu na to, kto próbuje rzucać im kłody pod nogi. Robią swoje i chwała im za to.
    I ostatnie pytanie do ciebie?
    A dlaczego uważasz, że forum KW ma być tylko ii wyłącznie “tablicą ogłoszeniową” na której będziesz przypinał ogłoszenia nawołujące do podpisywania czegokolwiek, manifestowania za lub przeciw (niepotrzebne skreślić)?
    Żyj i pisz, ale daj zyć i pisać innym.
    I na koniec mała rada: Jeżeli boisz się nośności cudzych argumentów, to znaczy że twoje są naprawdę wątpliwe.
    Każdy robi błedy, ale nie każdy ma odwagę do nich się przyznać. 🙂
    Ciekawi mnie zatem, czy wziąłeś do serca moją sugestię (i to jak najbardzie życzliwą) pod swoją interpelacją. 🙂
    Pa złociutki!

  75. ben mówi:

    Do Senbuivs:
    Racja. Mnie też to dziwi,że chłop traci czas na dyskusje ze mną. Wszak w tym momencie, kiedy próbuje ze mnie zrobić radykała, “na wzór i podobieństwo swoje” mógłby napisać kilka petycji i “powiesić” pod którymś z artykułów. 🙂

  76. Kmicic mówi:

    do senbuvis:
    a tak, chwilowo(!) miałem ochotę.Masz rację, nie będę się rozpędzał … Dziękuję za radę we właściwym momencie:-)
    Podrawiam serdecznie
    DO INTERNAUTÓW:
    PIKIETA W W-WIE ,JESZCZE W STYCZNIU, BLISKA POTWIERDZENIA
    wstępnie już zapraszamy

  77. ben mówi:

    do Kmicic:
    Dziękuję za ten kaprys!
    Przynajmniej prysły pozory, że chciałeś rzeczywiście zmienić cokolwiek w swoim postępowaniu względem tych, którzy mają odmienne zdanie na dany temat. 🙂

  78. Kmicic mówi:

    http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/litwini-nadal-forsuja-ustawe
    Poseł Narkiewicz:Zdaniem posła Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) Jarosława Narkiewicza, zmiana stanowiska strony litewskiej „nie jest powodem do radości”. „W ten sposób chce się uśpić naszą czujność. Zmniejszyć aktywność społeczności polskiej w walce o polską szkołę na Litwie” – powiedział dziś Narkiewicz w „Radiu znad Wilii”, polskiej rozgłośni w Wilnie
    Wniosek !- tym bardziej trzeba okazać stanowczość i dalej protestować.

  79. tomasz mówi:

    To i ja sobie pospamuję. 🙂

    E tam. Wybory! Po prostu wybory. Politycy z parti rządzącej zorientoiwali się że ta sprawa napędza głosy AWPL. To chcą ten argument wytrącić. Natomiast politycy AWPL zorientowali się że im się to chce wytrącić więc dalej wzywają do czujności. Ot i cała sprawa.

  80. Kazek mówi:

    Sądzę,że “Uczennica z Puńska” ma rację.Niejednokrotnie miałem okazję rozmawiać z Polakami litewskimi,słuchać ich wypowiedzi w litewskich i polskich mass mediach – zdecydowana z nich większość żle mówi zarówno po polsku,jak i po litewsku/ dotyczy to również europarlamentarzysty Tomaszewskiego/.Aczkolwiek trzeba stwierdzić,że uczniowie polskich szkół średnich w Wilnie świetnie posługują się j.litewskim.

  81. zozen mówi:

    i tak mówią lepiej niż niektórzy Polacy po 3 miesiącach pobytu w USA

  82. Piotrek Trybunalski mówi:

    Kazek, do tego jak mówi Tomaszewski na prawdę nie można się przyczepić. Nie wiem jakich ty Polaków litewskich miałeś okazję słuchać, pewnie takich którzy chodzili do rosyjskich albo litewskich szkół a w domu również po polsku się mało rozmawia. Absolwent polskiej szkoły nie będzie miał problemów z językiem polskim, co tylko jeszcze raz pokazuje nam jak ważne są polskie szkoły i zachowanie ich na Litwie.

  83. MIKE mówi:

    Polacy z nagran wilnoteki robia bledy mowiac po polsku, ale nie jakies tragiczne. Raz w latach 90tych rozmawialem w PL z Polakiem z Litwy, ktory nie dosc, ze mowil poprawnie po polsku, to jeszcze jego akcent wschodni byl ledwie wyczuwalny.

  84. robert mówi:

    Drodzy internauci a o dialekcie północnokresowym języka polskiego śłyszeliście. Dzieli się na gwary w tym na wileńską. Jest to pelnoprawna odmiana języka polskiego. Dodatkowo na terenach RP gwary pod wpływem wszechobecnych mediów cofają sie a język ulega standaryzacji do wariantu literackiej polszczyzny. Tam gdzie media polskie nie mają takiego wpływu jak w RP np. na wileńszczyźnie zachowała się właśnie gwarowa odmiana języka polskiego. Dodajmy jeszcze silne wpływy języka rosyjskiego a ostatnio pewnie i trochę lietuvskiego a macie odpowiedź czy mówią poprawną polszczyzną czy nie. Odpowiedź brzmi tak mówią ale nieco inną od literackiej polszczyzny. Ja sam pamietam jak mojej śp. babcia uzywała wieli słów gwarowych ktorych już dzisiaj nie słyszę. Po prostu język TV wygrał na każdym polu a gwary odchodzą w zapomnienie.

  85. marek mówi:

    robert
    Tak oto znaleźli się lietuviscy oceniacze polszczyzny.

    Polski język, to 5 dialektów podstawowych, 2 dialekty kresowe i zespół nowych dialektów mieszanych. Ale do szeroko rozumianego polskiego obszaru kulturowego można też zaliczyć język kaszubski, a także prostą mowę, którą posługują się Polacy na Grodzieńszczyźnie. Dlatego jest rzeczą zrozumiałą, że pomimo oddziaływania mediów, na tak dużym obszarze, poprzecinanym granicami, na dodatek o skomplikowanej historii, występują różnice językowe.
    Ta sytuacja po części przypomina język niemiecki, który też jest mocno zróżnicowany. Status mowy wileńskiej podobny jest do statusu Schwyzertüütsch, którym mówi się na co dzień w Szwajcarii, przy stosowaniu oficjalnie literackiego języka niemieckiego. Szwajcarzy uważają, że mówią po niemiecku, a Niemcom z BRD trudno tę mowę zrozumieć.

  86. Rzeczpospolita mówi:

    ad 70 i wszystkich postów “uczennica z Puńska” Najlepszy za to jest język litewski Litwinów z Puńska, a zwłaszcza z okolic Sejn. Co parę słów pada polskie słowo, ze zmienioną końcówka, żeby brzmiało jak litewskie ;)Albo często się używa w trakcie jakiejś relacji z opowieści innej osoby( Polaka) słowa, sakie(mówi-nie wiem jak to po litewsku się piszę poprawnie)i nawijają po polsku. Ale moim zdaniem jest to normalne, że języki się przenikają w bliskim sąsiedztwie i że takie nowe formy powstają czy to na Wileńszczyźnie u Polaków czy u Litwinów na Suwalszczyźnie. PS: Bardzo śmieszne są opisy na Naszej Klasie litewskich Polaków typu. “grażus fotkie”- od polskiego slangu -fotka :P, Pozdrawiam

  87. ben mówi:

    Panowie, którzy wypowiadają w postach od 81 do 87, są oczywiście po filologii polskiej, prawda? 🙂

  88. Rzeczpospolita mówi:

    zabawne prawda? 😀

  89. Andrzejek mówi:

    Czy to jest aż tak duża tragedia, że będzie więcej litewskiego? Skoro absolwenci szkół mają mieszkać i pracować na Litwie, zajmować kierownicze stanowiska, robić kariery i takie tam, a swoich sercach pozostawać zawsze polakami. Jeśli mają wyemigrować, to rzeczywiście język litewski nie jest im potrzebny.

  90. ben mówi:

    Do 89:
    Bardzo! 🙂

  91. ben mówi:

    Do 90:
    Przeczytaj jeszcze raz ten swój post, zastanów się głęboko nad jego sensem, odnieś go do siebie w obu proponowanych przez siebie groteskowych wariantach i odpowiedz na niego. Sam sobie.
    Rozumiem, chciałeś być dowcipny? 🙂

  92. Rzeczpospolita mówi:

    Ben żałuj ze nie widziałeś mojego posta numer 90 🙂 oj byś się lekko zdziwił, pozdrawiam Admina(śmiesznie wyszło nie?), który czujnie patrzy co się wypisuje na forum- nie ma co, porządek musi być 🙂

  93. ben mówi:

    Do 93:
    Przepraszam, ale zechciałbyś jaśniej?
    Nic nie rozumiem. Bądź dla mnie łaskawszy i uświadom głupszego. Możesz? 🙂

  94. Rzeczpospolita mówi:

    jednak zdążyłeś przeczytać tamten post 🙂 zabawne nie 🙂

  95. Andrzejek mówi:

    do 92
    Może niefortunnie ale łopatologicznie zwróciłem uwagę na istotę tego wątku. Przynajmniej tak mi się wydawało, że chodzi tutaj o kierunek rozwoju oświaty lub jego brak.

  96. ben mówi:

    Do Rzeczpospolita:
    Który?

  97. ziuk mówi:

    „uczennica z Puńska”…

    Nowe wcielenie?

  98. elpopo mówi:

    KLS zmienił płeć 🙂

  99. marek mówi:

    Znowu troll grasuje. A już miało go nie być. widać bez forum KW żyć się nie da.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.