24
Ministerstwo Ochrony Środowiska inicjuje atak na lasy

Ekologowie wołają do walki z wyrąbaniem lasów i willami na brzegach jezior Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewscy ekolodzy wypowiedzieli wojnę inicjowanej przez Ministerstwo Ochrony Środowiska nowelizacji ustawy o lasach. Dla prywatnych właścicieli lasów znowelizowana ustawa znacznie uprości dysponowanie nimi i między innymi pozwoli na wyrąb lasu absolutnie bez żadnych pozwoleń.

— Takiego ataku wobec przyrody na Litwie jeszcze nie było. Atak ten opiera się na cały szereg antyekologicznych aktów prawnych, które Sejm chce przyjąć w trybie pilnym. Jeżeli taka ustawa o lasach zostanie przyjęta, litewskiej przyrodzie będzie będzie zadany potężny cios skutki po którym nie da się już naprawić — twierdzi Algirdas Knystautas, przewodniczący ruchu „Už gamtą”.

Uważa on, że dzięki nowej ustawie kosztem przyrody i społeczeństwa wzbogacą się grupy biznesmenów.

— Ochrona przyrody w naszym kraju, niestety, nie zajmuje należącego miejsca. Jeżeli nie będziemy reagowali na absurdalne i nieuzasadnione decyzje organów władz, to wkrótce całkiem stracimy możliwość dojścia do brzegów jezior i rzek, na których oligarchowie wybudują jeszcze więcej rezydencji. Będziemy mogli zapomnieć o przechadzkach w lasach, które będą wyrąbane, a na ich miejsce zostaną  wybudowane kilkupiętrowe wille. Być może wtedy władze „pójdą po rozum do głowy”, ale będzie już zbyt późno — oburzał się przewodniczący ruchu „Už gamtą”.

Niezadowolenie z powodu wpływu lobbystów na decyzje władz wyraził również Romas Pakalnis, przewodniczący litewskiego komitetu ds. UNESCO. Zwrócił on uwagę na to, że Sejm szykuje akty prawne bez zgody ekologów i społeczeństwa:

— Mogę tylko dziwić się, jak w ciągu dwudziestu lat niepodległości nikt tak i nie nauczył się pracować w Sejmie. Nowobogaccy coraz bardziej blokują dostęp do brzegów zbiorników wodnych, niszczą lasy i budują tam wille. A po znowelizowaniu ustawy o lasach otrzymają oficjalne błogosławieństwo władz na takie postępowanie. Więc, co potem czeka na nas? Społeczeństwo powinno być o wiele bardziej aktywne Nie możemy pozwolilć przekształcić nasze państwo w karykaturę demokracji.

Przewodniczący litewskiego Ruchu Zielonych Rimantas Braziulis zaznaczył, że celem ekologów jest informowanie i nakłanianie społeczeństwa do aktywności. Różne organizacje nierządowe, uczeni i prywatni obywatele już publicznie protestowali, przeciwko zmianom w ustawie o lasach. Jednak na razie to nie zmieniło sytuacji. Teraz aktywiści odważyli się na bardziej stanowczy krok.

— Wypowiedzieliśmy swoją pozycję w formie pisemnej, a w ciągu trzech dni zebraliśmy podpisy od 74 organizacji pozarządowych oraz aktywnych działaczy społecznych. Naszą deklarację wraz z podpisami otrzyma prezydent, przewodnicząca Sejmu oraz premier. Chcemy, żeby najwyższe władze oficjalnie wypowiedziały się na ten temat — powiedział Braziulis.

Dodał on też, że deklaracja jest tylko początkiem aktywnego działania ekologów.

— Obecnie potrzebujemy nowego „Sąjūdisu”, który powinien wyjaśnić wszystkie sprawy z oligarchami, którzy „dławili” Litwę w ciągu ostatnich 20 lat. W przeciwnym razie stanie się normą sytuacja, że do babci, mającej domek w pobliżu malowniczego jeziora, przyjdzie kilku bandytów, którzy pogróżkami zmuszą ją sprzedać ziemię za kilka litów… — powiedział „Kurierowi” Braziulis.

24 odpowiedzi to Ministerstwo Ochrony Środowiska inicjuje atak na lasy

  1. ViP mówi:

    Za tym wszystkim stoi lobby przemysłu drzewnego. Surowca brakuje w całej Europie. To co się sprzedaje to zaledwie cząstka potrzeb takich koncernów jak IKEA KRONO ORIGINAL itp.
    Wycinka niekontrolowana może doprowadzic do zestepowienia poteżnych obszarów, zmian klimatycznych, nieodwracalnych ekosystemów.

  2. Janusz mówi:

    Jestem często na Litwie. Ostatnio odwiedziłem powiat święciański, skąd pochodzę. To co zobaczyłem nad rzeką Mera(w drodze do Gieladni) woła o pomstę do nieba. Wykopane wielkie stawy przy rzece uczyniły z niej zanikający błotnisty strumień,zniknęły pstrągi, ogrodzone brzegi rzeki i brak do niej dostępu,biegające na zewnątrz posesji agresywne psy(postrach pieszych i rowerzystów). Kto to czyni? Prominentni politycy(m.in.sędziowie) i nuworysze. Żadnej reakcji władz.

  3. tomasz mówi:

    do Janusz: Niestety takich przypadków jest więcej.

  4. Cenzor Carski Walter mówi:

    Jedynie co w tym kraju piękne zostało , i to chcą za**ać. A jak Imbrasas fontany w dzielnicach robi to się najeżdża jak tylko można.Tylko na widły sadzać, może zaczną narodu się wtenczas bać, bo widzę że wogóle rozpuścili.

  5. Cenzor Carski Walter mówi:

    Jeśli dodać do tego jeszcze pozwolenie na kupowanie nieruchomości “niegrom”(nie-obywatelom) to skupią wszystkie lasy, wyrąbią i zbudują na ich miejscu stajnie dla świń.

    Takie coś przejdzie to z Litwy nic dobrego nie zostanie.

  6. ben mówi:

    Nikt tak nie zadba o swój las jak prywatny właściciel. Zwłaszcza wtedy, gdy on go sadził. Ostatnią rzeczą natomiast, którą zrobi, to latanie po nim z siekierą i rąbanie wszystkiego bez opamiętania.
    Co do ekologów, widzę w nich tylko produkty wdrażanej przez lekkoduchów koncepcji powrotu do natury autorstwa J. J. Rousseau.

  7. Cenzor Carski Walter mówi:

    Jeśli za sobą w lesie sprzątać, to żadnego “dbania” lasów dodatkowego niż mamy nie trzeba.

  8. Kmicic mówi:

    Prywatny właściciel na Litwie marzy o jednym , jak najkorzystniej opchnąć swój las firmom budowlanym.A drzewka przelicza na lity.

  9. szkoda mówi:

    sile na Litwie maja zwolennicy lansbergisa, a ten jest cynicznym, chciwym artyscikiem, chetnym bogactwa za kazda cene. Swa chciwosc zaslaniaja niejako “miloscia” do ciemnego, agresywnego ludu, z ktorych carscy/kaizerowscy mysliciele, droga tanich przekupow grupy glodnych wioskowych stypendystow, utworzyli pseudoruch narodowy, trzymajacy wladze do dzis. Agresywna ciemnota, zinkevic, garsva, butkus, ozolas…maja swoich prawnikow, sobie podobnych, produkuja antyobywatelskie ustawy, i nazywaja potem to prawem, na ktore sami sie powoluja. Ciemny litewski chlop zawsze kradl las wlasciciela, tradycyjnie robi to do dzisiaj. Teraz tylko trzeba nowej antyobywatelskiej ustawy, dzisiejszy jarmarczny seimas to bez trudu zrobi, i przyroda Litwy bedzie zniszczona razem z obywatelami

  10. ben mówi:

    Do Kmicic:
    Masz na myśli idiotę i do tego krótkowidza? 🙂

  11. Jan mówi:

    ben:Przekraczając polsko-litewską granicę w Ogrodnikach dojeżdżasz do miejscowości Lozdzieje,a z tamtąd kierunek Kalvaria.Od Lozdziej ok 9km.jest miejscowość Rudamina.Zaraz za nią/ok.500m/jest skręt w prawo i napis Sestokai-6km.Tam jest stacja kolejowa.Zaskoczyły mnie tam olbrzymie składy drewna.Gdy po powrocie pytałem znajomego z Berzniki-Zelwa po cholerę tam tego leży odparł że sam z tamtąd wozi drewno do zakładów płyt wiórowych w Grajewie i do Olsztyna.Wyjaśnił mi że 90% tego drewna jest z prywatnych/chłopskich/lasów których teraz praktycznie nie ma.
    Tak że ten post nr.10 jest aktualny.

  12. tomasz mówi:

    do Jan: Dotyczy to nie tylko lasów ale także i ziemi. Nie tylko Litwinów ale także i Polaków. Znam przypadki odzyskania ziemi i lasu, następnie sprzedania ich, następnie przepicia i skończenia w opiece społecznej na zasiłku.

  13. ben mówi:

    Do Jan i tomasz:
    Właśnie dlatego pisałem o idiotach i krótkowidzach.
    Pamiętacie, że podobnie było z górnikami w RP, którzy dostali odprawy.
    Pytanie tylko, czy ci chłopi sprzedawali drewno z naprawdę swojego lasu. Wszak ten las musiał być sadzony dość dawno, skoro drzewa nadawały się na papierówkę.

  14. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Ben : Przecież ci chłopi musieli mieć jakiś tytuł prawny do własności tych lasów. Albo nabyli je w drodze dziedziczenia ( pewnie najczęściej tak było) albo w drodze kupna-sprzedaży, ewentualnie jeszcze darowizny lub zamiany. W każdym bądź razie z cała pewnością byli właścicielami tych lasów.
    Ujmując zaś problem bardziej ogólnie powiem, że własność rzeczy wcale nie musi eliminować idiotyzmu. Rozmaicie z tym bywa. Są na świecie właściciele mądrzy i właściciele głupi. Ci chłopi, którzy bez opamiętania wycinają lasy, należą do do tej drugiej kategorii. Z lasami na dodatek jest ten problem, że wprawdzie zawsze stanowią czyjąś własność (prywatną lub państwową), ale jednocześnie są dobrem ogólnonarodowym (ogólnospołecznym). W takich przypadkach prawo własności wszędzie na świecie podlega pewnym ograniczeniom. I właśnie w stawianiu rozsądnych zakazów i nakazów w dziedzinie ochrony przyrody widzę rolę ekologów.

  15. Jan mówi:

    Kiedyś na Mazowszu był zwyczj że gdy w chłopskiej rodzinie rodziła się córka,to ojciec sadził 20/30 topoli/?/na jej wiano.Tak przynajmniej opowiadano mi w okolicach G.Maz.

  16. Właściciel mówi:

    Do Jan
    W tym roku przeszła trąba powietrzna przez Dzukiję i stąd jest nadmiar tarcicy i bierwion.
    Do Kmicic
    A dlaczego ktoś ma mi wskazywać, co mam robić ze swoją własnością.
    A tak naprawdę to w lasach na drodze do Solecznik które są w częćci prywatnymi to się aż roi od kup śmieci których na pewno nie wysypali właściciele lasu.

  17. ben mówi:

    Do krzysztof (Bydgoszcz):
    Zostanę przy swoim. Jak dbasz tak masz. Najczęściej jednak tam, gdzie gospodarzono po soviecku, nawyki w bezmózgowym traktowaniu czegokolwiek, co “państwowe”, pozostały niezmienne. Wystarczy spojrzeć na wiele popegeerowskich wsi w RP. Być może, bo nie wiem, takich nawyczków w RL nie ma, ale bym powątpiewał. 🙂
    Co do roli “ekologów” róznej maści, a zwłaszcza tych “wojujacych”, przynoszą więcej szkody niż pożytku. ostatnio było w moich okolicach głośno na temat jednego takiego, który wywoził systematycznie swoje “nieekologiczne” śmieci do lasu w obrębie parku krajobrazowego. Natomiast dzięki jego wcześniejszej “działalności” polegającej na pikiet przy dudach (nie drzewach!!!), zatrzymano istotną inwestycję drogową. I tyle!
    Najfajniejsze w tym wszystkim, ze wiele państw europejskich pobudowało sobie infrastrukturę drogową bez oglądania się na ekologów, a dopiero później zaczęli dopuszczać do głosu ekologów. My i obywatele RL skazani jesteśmy na ekologów różnej maści, którzy sa w stanie nawet bezczelnie przemycić jakiegoś chronionego robaczka po to, by wykazać jego rzadkość na skalę europejską i wstrzymać na danym obszarze wszelkie inwestycje. Moim zdaniem jest to bandytyzm, a Twoim?

  18. ben mówi:

    Do Właściciel:
    Zgadza się. To śmieci najprawdfopodobniej tych, którzy na co dzień są bojownikami o czystość naszych lasów. Vide mój post nr 17.
    Pozdrawiam

  19. tomasz mówi:

    I w tym co pisze ben i w tym co pisze krzysztof jest sporo racji.

  20. ben mówi:

    do tomasz:
    Zatem możliwy consensus! 🙂
    Pozdrawiam

  21. Jan mówi:

    Właściciel:Jestem w tamtych okolicach od 1995r.Od 2003r.praktycznie 3/4 razy tamtędy przejeżdżam i drewna jest tam dostatek.

  22. Jowicz**** mówi:

    Końcem lat 40-tych i całe lata 50-te na zabranej ziemi chłopskiej socjalistyczna Litwa sadziła lasy.Dlaczego?Bo rabunek drewna przez sovietów był tak ogromny że strach pomysleć.Teraz spadkobiercy odzyskujac ziemie wraz z nią otrzymuja lasy których kiedyś nie było a teraz po 50 latach są.Ot i cały myk.

  23. ben mówi:

    Jak dbasz, tak masz. Nic dodać, nic ująć. Żałosne.

  24. Antoni mówi:

    w 100%popieram opinie nr.13,14,16,17,18. Dodam tylko,że Ci pseudo-ekolodzy bazują na donosach .Zależy też kto doniesie i jak sprawę przedstawi.Jeżeli trafią na płotkę,to mają pole do popisu i mogą wykazać się skutecznością i nadgorliwością. W moim przypadku nie mam żadnych szans w konfrontacji z nimi,choć sprawa jest błaha i prosta.Rozdmuchano ją na cały Kraków i zaangażowano parę urzędów i cały sztab urzędników. Pytam po co,dlaczego i jakim celu ? Przecież każdy przypadek jest inny.Niestety nikt się nie liczy z kosztami.Nikt nie spojrzy na sprawę obiektywnie i życiowo. Sprawa toczy się bardzo szybko,wręcz jest na cenzurowanym,bo przecież na interwencję dość ważnego Urzędnika Państwowego ,pełniącego ważne funkcje w Krakowie.Który z urzędników miałby odwagę podważyć jego opinię? Lepiej trzymać jego stronę,ukarać i mieć święty spokój !Ciekawy jestem, czy ktoś kompetentny czyta te wszystkie opinie i reaguje na opisywane przypadki. Jeżeli nie,to poco w ogóle dano nam taką możliwość ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.